pomiar temperatury w mieszkaniu
Mam jeszcze jedno pytanie - czy są jakieś normy lub przepisy mówiące o tym, jak powinien wyglądać pomiar temperatury w mieszkaniu? Chodzi o to, jakim termometrem i jak długo temperatura ma być mierzona?
Mam w mieszkaniu 3 różne termometry rtęciowe, które wskazują taką samą temperaturę, więc wydają mi się w miarę wiarygodne. Podczas ostatnich mrozów Pani z administracji mierzyła u mnie temperaturę termometrem elektrycznym kollron rt 810. Pomiar odbywa się w ten sposób, że ustawia termometr 0,5 m nad podłogą na środku mieszkania. Termometr po włączeniu wskazuje temp. 22 stopnie i ta temperatura zaczyna spadać. Gdy dochodzi do 20,5 Pani zapisuje taką temperaturę, mimo, ze temperatura na termometrze nadal spada a na moich termometrach jest w tym czasie 17 stopni. Ostatnio przytrzymałam ją do 20 stopni, ale Pani mi wytłumaczyła, że nie ma czasu tyle siedzieć i czekać, zresztą "nie mierzy się tak długo temperatury". A moim termometrom nie wierzy, bo są bazarkowe.
Czy jest możliwe, że 3 termometry wskazują temperaturę o 4-6 stopni niższą niż jest w rzeczywistości? Jak to sprawdzić i co z tym zrobić, bo jestem ewidentnie robiona w bambuko. Znajomi uciekają ode mnie, bo jest zimno a Pani z administracji udowadnia mi, ze mam cieplutkie mieszkanie tylko "niewłaściwa ciepłotę ciała". Jaki termometr musiałabym mieć, by administracja uznała go za właściwy? W świetle prawa, o ile takie prawo jest.