Dodaj do ulubionych

wykup mieszkań komunalnych

27.10.14, 11:43
Ogólna informacja o wykupie lokali nie jest wiążąca
Zawiadomienie o możliwości wykupu mieszkania komunalnego można uznać za ofertę, tylko jeśli jednoznacznie określa wszystkie warunki: cenę za mkw., zasady spłaty należności, wysokość bonifikaty dla danego lokalu, opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu itp. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła zobowiązania Warszawy do sprzedaży mieszkań komunalnych dotychczasowym lokatorom. W 2008 r. władze (zarząd, a potem rada) dzielnicy Śródmieście podjęły uchwałę, w której ustaliły listę lokali przeznaczonych do wykupu w kamienicy. Niedługo potem najemcy dostali zawiadomienia z informacją o wstępnych ustaleniach co do ceny za 1 mkw. i opłat za użytkowanie wieczyste, przewidywanych bonifikatach oraz możliwości ratalnych spłat należności. W piśmie znalazła się też wzmianka, że zainteresowani mogą zgłaszać zamiar wykupu mieszkania, a jego warunki zostaną ostatecznie ustalone po uzgodnieniach z lokatorami.
Miasto zwlekało jednak z rozpoczęciem tych negocjacji, wskazując m.in. na konieczność przeprowadzenia aktualnej wyceny gruntu i powołania rzeczoznawców do wycen lokali. W efekcie lokale pozostały niewykupione.
Lokatorzy jednego z mieszkań skierowali sprawę na drogę sądową. Domagali się zobowiązania miasta do złożenia oświadczenia woli w sprawie zbycia na ich rzecz własności mieszkania i części prawa użytkowania wieczystego gruntu pod kamienicą. Twierdzili, że zarówno uchwały zarządu i rady dzielnicy, jak i zawiadomienie o możliwości wykupu, stanowiły ofertę sprzedaży lokali.
Sądy I i II instancji nie podzieliły ich opinii. Wskazały, że żaden z wymienionych dokumentów nie miał charakteru wiążącego – nie ustalono w nich ani ostatecznej ceny mieszkań, ani warunków wykupu. Sędziowie wyjaśnili też, że uchwała rady dzielnicy jest aktem prawa miejscowego i jako taka nie może być traktowana jak oferta cywilnoprawna.
Podobnego zdania był SN, który oddalił skargę kasacyjną lokatorów. Potwierdził, że żaden z wydanych przez miasto dokumentów nie określał w sposób konkretny istotnych postanowień umowy sprzedaży lokali komunalnych – a jest to zasadniczy wymóg stawiany ofercie przez kodeks cywilny w art. 66 par. 1.
– Zabrakło tu nie tylko ustalenia ceny, ale i innych postanowień potencjalnej umowy. Oferta nie może być oświadczeniem cząstkowym, określającym jednoznacznie tylko niektóre elementy umowy, a resztę pozostawiając do dalszych uzgodnień – wyjaśnił sędzia Grzegorz Misiurek.
SN zwrócił uwagę, że wiele z kwestii dotyczących istotnych warunków sprzedaży, choćby spłat ratalnych, pozostawiono do negocjacji. Nie wskazano też np. konkretnej wysokości bonifikat, poprzestając na określeniu ich skali od 60 do 90 proc. ceny.
Skoro warunki nie zostały jednoznacznie ustalone przez miasto, to nie można mówić o ofercie – podkreślił sąd. Nie można więc na tej podstawie żądać zobowiązania miasta do zawarcia umowy.
Wyrok Sądu Najwyższego z 23 października 2014 r., sygn. akt I CSK 651/13, Gazeta Prawna 27.10.2014

Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka