Dodaj do ulubionych

czy jednostka budżetowa może zarządzać

11.02.05, 17:45
Proszę o odpowiedź czy jednostka budżetowa jaką jest Zakład Komunalny może
zarządzać nieruchomością ( w tym konkretnym przypadku 5 lokali własność
prywatna, 1 lokal własnośc miasta )
Jeśli tak - to na jakiej podstawie prawnej.
Jeśli nie - również proszę uzasadnić dlaczego i na jakiej podstawie.
Pozdrawiam gramat2
Edytor zaawansowany
  • madlaine 11.02.05, 20:41
    może zarządzać na podstawie przepisów uchwały o gospodarce nieruchomościami,
    oraz ustawa o własności lokali.
  • gramat2 11.02.05, 21:09
    jeśli mozna prosić o podanie konkretnego przepisu wraz z nr paragrafu byłabym
    wdzięczna ( a jeszcze lepiej gdzie tego szukać np. w jakim Dzienniku Ustaw jest
    to ogłoszone )
  • serafin666 11.02.05, 22:21
    {\b 2003.09.11 wyrok NSA II SA/Wr 1234/03 OSS 2004/1/12
    we Wrocławiu

    Działalność polegająca na odpłatnym świadczeniu, na podstawie odrębnych umów,
    podmiotom innym niż gmina, usług dotyczących zarządzania nieruchomościami nie
    wchodzi w zakres zadań własnych gminy wymienionych w art. 7 ustawy z dnia 8
    marca 1990 r. o samorządzie gminnym, ma charakter komercyjny i jako taka
    wykracza poza zadania o charakterze użyteczności publicznej.}
    Działalność tę należy odróżnić od administrowania nieruchomościami wspólnymi,
    prowadzonego na podstawie art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o
    własności lokali (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.) stanowiącego, że w
    razie sukcesywnego wyodrębniania lokali przyjęty przez dotychczasowych
    współwłaścicieli sposób zarządu nieruchomością wspólną odnosi skutek także do
    każdego kolejnego nabywcy lokalu. Skoro gmina jest jednym ze współwłaścicieli
    nieruchomości wspólnej powstałej wskutek sukcesywnego wyodrębniania lokali
    mieszkalnych, to zarządzanie taką nieruchomością mieści się w zakresie zadań o
    charakterze użyteczności publicznej z tej to przyczyny, że wykonywane jest
    również i na rzecz gminy w zakresie jej własnych zadań w celu zaspokojenia
    zbiorowych potrzeb wspólnoty samorządowej.
  • jefimik 12.02.05, 11:41
    Zadała Pani pytanie, na które od marca 2004 r. czyli przez blisko rok nie
    potrafi odpowiedzieć Sąd Okręgowy w Łodzi.

    W moim pozwie z 8 marca 2004 wnosiłem o uznanie za nieważną uchwały w sprawie
    zobowiązania zarządu Wspólnoty do zawarcia umowy o wykonywanie czynności
    zwykłego zarządu z gminnym zakładem budżetowym.

    Powołałem się na ustawy: O gospodarce komunalnej i o Samorządzie terytorialnym.
    Sąd myśli.
  • gramat2 12.02.05, 12:30
    A co Wy na to ?????
    PODKARPACKI URZĄD WOJEWÓDZKI ul. Grunwaldzka 15 35-959 RZESZÓWtel. (17) 867-10-
    00, fax (17) 867-19-50 e-mail: gw@rzeszow.uw.gov.pl


    Gminy zakład budżetowy nie może zarządzać nieruchomościami nie należącymi do
    gminy Gminy zakład budżetowy nie może zarządzać nieruchomościami nie
    należącymi do gminy. Rada gminy przekształciła jednostkę budżetową zajmującą
    się dotychczas administrowaniem budynkami w zakład budżetowy. Wojewoda
    dolnośląski unieważnił jeden z paragrafu statutu tego zakładu. Paragraf ten
    stanowił, że jednym z zadań zakładu będzie w przejmowanie w zarząd
    nieruchomości nie należących do miasta ale do osób fizycznych i prawnych na
    podstawie stosownych umów. NSA uznał, że możliwość przejmowania w zarząd innych
    podmiotów niż miejskie nie jest zadaniem o charakterze użyteczności
    publicznej. Ten rodzaj działalności. Mógłby być prowadzony przez gminę tylko w
    formie spółki prawa handlowego. (Uchwała NSA we Wrocławiu sygn. akt : II SA/Wr
    1234/03.)Przygotował: Wydział Prawny i Nadzoru Data przygotowania: 30 września
    2003 r.
    wyrok NSA II SA/Wr 1234/03 OSS 2004/1/12
  • gosiakz 17.03.05, 12:37
    Witam...mieliśmy okazję sie poznać jakieś pół roku temu.....
    Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi II Wydz.Cywilny sygn.akt II C 764/02 z
    13.11.2002 r.
    Dot. co prawda uchylenia uchwały, ale jest tam też w sentencji , że" jednostka
    budżetowa nie posiada osobowości prawnej ani nie jest osobą fizyczną, więc nie
    można jej zlecić sprawowania zarządu (..) "

    "Nie mozna traktować wyboru takiej jednostki na zarządcę za równorzędny z
    wyborem osoby prawnej.(..)"

    "AN("..") nie jest osobą fizyczną, a więc powołanie jej na zarządcę stanowi
    naruszenie tego przepisu ( art. 20 ust.1 Uwl )"

    Pozdrawiam
  • abcd17 13.02.05, 14:27
    serafin666 napisał:

    > {\b 2003.09.11 wyrok NSA II SA/Wr 1234/03 OSS 2004/1/12
    > we Wrocławiu

    To jeden z najbardziej kurioozalnych wyroków jakie zapadły w tej sprawie, a w
    zasadzie w innej sprawie tylko sąd w uzasadnieniu pozwolił sobie na boczny
    komentarz. Nie ma się czym chwalić.

    --
    Pozdrawiam
    mt
  • gramat2 13.02.05, 17:15
    Drogi abcd17 !!!
    Dzięki za wypowiedź - ale czy może wie Pan(i) dokładnie czego dotyczył
    wspomniany proces ?? Jak dotrzeć do tej sprawy - nie mogę tego znaleść w
    internecie.... może jakiś link ???
    Pozdr.
  • cento11 06.09.07, 16:25
    serafinku czy ty po napisaniu tego postu przeczytałeś go jeszcze raz
    i jeszcze raz i jeszcze raz zanim go wysłałeś . To co napisałeś to
    są kompletne bzdury ,myślę,że miałeś słabszy dzień.Trochę ci się
    pomyliło no może nie trochę .To co opisujesz o przyjęciu
    dotychczasowego sposobu zarządu to fakt ale nie w tym sensie który
    ty opisujesz wplątując w to gminę.Zastanów się nad bezsensem swego
    postu .Budynek gminny sami najemcy i nagle zostają wykupione
    mieszkania , powstaje wspólnota i to ona dopiero tworzy sposób
    zarządu ,czy to będzie zarząd właścicielski czy powierzony a każdy
    kolejny nabywca lokalu na własnoćś w tym budynku staje się
    automatycznie członkiem wspólnoty i przyjmuje taki zarząd wspólnotą
    jaki został ustalony w tej wspólnocie .Ponadto pokićkało ci się z
    coś z tą gminą , bo tu zapewne chodzi i to napewno o developera
    który jest właścicielem prywatnym budynku i w momencie sprzedaży
    osobie prywatnej lokalu mieszkalnego lub użytkowego w akcie jest
    zapis ,że przyjęty sposób zarządu odnosi sie do każdego kolejnego
    nabywcy ale i to ukróci sie doveloperom bo taki zarząd z tego co
    gdzieś wyczytałem może być pełniony tylko rok a następnie
    współwłaśąciciele muszą sami zdecydowac o sposobie zarządu. Ponadto
    cytuję twoje słowa -w razie sukcesywnego wyodrębniania lokali
    przyjęty przez dotychczasowych współwłaścicieli sposób zarządu
    odnosi skutek do każdego kolejnego nabywcy. Koniec cytatu.Sam
    widzisz co piszesz a żle to intrepretujesz ,przecież gmina nie jest
    żadnym dotychczasowym współwłaścicielem , kiedy jeszcze nie nastąpił
    wykup żadnego lokalu ,jest po prostu państwowym czy gminnym zarządcą
    państwowych czy gminnych nieruchomości rozumiesz , a w przypadku
    kiedy zostają wykupione lokale własnościowe , gmina zarządza i może
    zarządzać tylko częścią gminną budynku , a właściciele wykupionych
    mieszkań swoimi mogą sami lub wybrać sobie firmę prywatną zajmującą
    sie zarządzaniem .W przypadku podejmowania decyzji o remontach w
    całym budynku wspólnota ma decydujący głos może nawet pokryć częś
    inwestycji rządając oczywiście zwrotów od gminy ,kiedy ta nie
    pokryje kosztów wynikających z jej udziału.Raz ,że jest to
    nieprawne , drugie bezsensowne ,jak można mieszać w jeden kocioł
    rozliczenia najemników i osoby prywatne ,to jest sytuacja jak przed
    wykupem nic się nie zmienia . Prawnie i prawidowo wspólnota rozlicza
    się całkowicie odrębnie od gminy i posiada swe konto bankowe wraz z
    funduszem remontowym .
  • madox44 16.10.07, 18:35
    www.wm.info.pl/?116+262+6106+1
    Seweryn Chwałek

    W umowie o zarządzanie nieruchomością należy obowiązkowo wskazać
    zarządcę nieruchomości odpowiedzialnego zawodowo za jej wykonanie
    oraz numer jego licencji zawodowej. Prawo wymaga również
    zamieszczenia oświadczenia o posiadanym ubezpieczeniu od
    odpowiedzialności cywilnej. Niedopełnienie prawnego obowiązku może
    skutkować dla wspólnoty mieszkaniowej utratą prawa do odszkodowania.

    Ustawa o gospodarce nieruchomościami (GospNierU) jasno określa
    ogólne zasady, jakim powinna odpowiadać umowa o zarządzanie
    nieruchomością. Konieczna jest umowa pisemna, która wskazuje
    zarządcę odpowiedzialnego za jej wykonanie, numer licencji oraz
    zawiera oświadczenie o posiadanym ubezpieczeniu OC. Art. 185 ust. 2
    stanowi: Zarządca nieruchomości lub przedsiębiorca prowadzący
    działalność w zakresie zarządzania nieruchomościami działa na
    podstawie umowy o zarządzanie nieruchomością, zawartej z jej
    właścicielem, wspólnotą mieszkaniową albo inną osobą lub jednostką
    organizacyjną, której przysługuje prawo do nieruchomości, ze
    skutkiem prawnym bezpośrednio dla tej osoby lub jednostki
    organizacyjnej. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności.
    W umowie wskazuje się zarządcę nieruchomości odpowiedzialnego
    zawodowo za jej wykonanie oraz numer jego licencji zawodowej. W
    umowie zamieszcza się oświadczenie o posiadanym ubezpieczeniu od
    odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z
    wykonywaniem czynności zarządzania nieruchomościami. Wskazanie
    imiennie Choć zawarcie pisemnej umowy o zarządzanie jest obowiązkiem
    prawnym i standardem zawodowym zarządcy nieruchomości, wielu
    zarządców wciąż świadczy usługi dla wspólnot mieszkaniowych bez
    zawartej umowy o zarządzanie. Taka praktyka jest najczęstsza wśród
    firm powstałych na bazie byłych jednostek gminnych do obsługi
    mieszkańców. Jednak nawet gdy strony podpiszą umowę o zarządzanie,
    często nie spełnia ona wymaganych przez prawo warunków. Najczęstszym
    naruszeniem przepisów GospNierU jest niewypełnienie obowiązku
    wskazywania w umowie zarządcy nieruchomości odpowiedzialnego za jej
    wykonanie. Należy wyraźnie podkreślić, że ustawa wymaga wskazania w
    umowie z imienia i nazwiska zarządcy odpowiedzialnego za jej
    wykonanie. Nie jest zatem prawidłowa praktyka wskazywania w umowie
    tylko firmy, która świadczy usługi zarządzania nieruchomościami jako
    odpowiedzialnej za wykonanie umowy. Zarządzanie nieruchomościami
    jest bowiem działalnością zawodową, która podlega nadzorowi
    państwowemu. Jest to zawód koncesjonowany, który można wykonywać
    tylko po uzyskaniu licencji zawodowej zarządcy nieruchomości.
    Ustawodawca na- łożył na osoby wykonujące ten zawód szczególną
    odpowiedzialność zawodową, czego konsekwencją jest zagwarantowanie
    możliwości ustalenia, kto odpowiada za zarządzanie konkretną
    nieruchomością. Obowiązek wskazywania w umowie o zarządzanie osoby
    odpowiedzialnej za jej wykonanie jest narzędziem prawnym organów
    nadzoru państwowego (Ministerstwa Budownictwa), które umożliwia
    egzekwowanie odpowiedzialności zawodowej w przypadku naruszeń
    obowiązków zawodowych zarządcy nieruchomości. Daje również
    właścicielom lokali możliwość ustalenia osoby odpowiedzialnej za ich
    nieruchomość, co jest bardzo istotne. Bezprawne praktyki Na rynku
    zarządzania nieruchomościami istnieją firmy zarządcze, które nie
    zatrudniają na stałe zarządcy nieruchomości. Podpisują z osobą
    posiadającą licencję zawodową zarządcy umowę o współpracę, po to by
    spełnić formalny wymóg zatrudnienia zarządcy. Następnie osoba ta
    wpisywana jest jako osoba odpowiedzialna za realizację umów tej
    firmy zarządczej, ale faktyczne czynności zarządzania wykonują
    pracownicy firmy. Zarządca nie podejmuje żadnych czynności na
    nieruchomościach, choć jest wpisany do umowy. Są to praktyki
    sprzeczne z prawem, a firmy je stosujące nie spełniają wymogów
    rzetelnej obsługi. Ustawa o gospodarce nieruchomościami nakłada
    obowiązek, by czynności zarządzania nieruchomościami wykonywali
    zarządcy. Art. 184 ust. 3. GospNierU: Przedsiębiorcy mogą prowadzić
    działalność w zakresie zarządzania nieruchomościami, jeżeli
    czynności z tego zakresu będą wykonywane przez zarządców
    nieruchomości. Utrata ubezpieczenia W sytuacji gdy zarządca
    nieruchomości nie będzie wymieniony z imienia i nazwiska w umowie o
    zarządzanie, może to ściągnąć na wspólnotę przykre konsekwencje.
    Gdyby firma zarządzająca dopuściła się uchybień, które spowodują
    szkodę dla nieruchomości, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty
    odszkodowania. Zarządzanie nieruchomościami jest bowiem zleceniem
    dla profesjonalisty, które podlega odrębnemu, obowiązkowemu
    ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej. Odpowiedzialność za
    szkodę związana jest z konkretnym zarządcą, który zawiera umowę
    ubezpieczenia. Ogólne ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej
    nie wystarczy, gdyż ustawodawca nałożył w tym przypadku obowiązek
    odrębnego ubezpieczenia. Nawet gdy firma zarządcza posiada wykupione
    ubezpieczenia OC od czynności zarządzania nieruchomościami, to
    obowiązek ustalenia osoby odpowiedzialnej za wykonywanie czynności
    zarządzania w konkretnej nieruchomości jest warunkiem wypłaty
    ewentualnego odszkodowania. Świadczenie osobiste Czynności
    zarządzania nieruchomościami nie można zlecać ani powierzać innym
    podmiotom niż wymieniony w umowie o zarządzanie. Praktyki takie są
    sprzeczne z prawem i naruszają interes oraz wolę właścicieli lokali,
    którzy powierzyli zarządzanie konkretnemu podmiotowi. Ustawa o
    gospodarce nieruchomościami w art. 185 ust. 2 zabrania takich
    praktyk. Art. 185 ust. 2 GospNierU: Zarządca nieruchomości działa na
    podstawie umowy o zarządzanie nieruchomością, zawartej z jej
    właścicielem, wspólnotą mieszkaniową albo inną osobą lub jednostką
    organizacyjną, której przysługuje prawo do nieruchomości, ze
    skutkiem prawnym bezpośrednio dla tej osoby lub jednostki
    organizacyjnej. Przy podpisywaniu umowy o zarządzanie należy
    pamiętać, iż musi być ona zgodna z przepisami prawa oraz uchwałami
    wspólnoty mieszkaniowej. Nie wolno tworzyć zapisów, które naruszają
    interes właścicieli, choćby takich o zbyt długim okresie
    wypowiedzenia. Art. 186 ust. 1 GospNierU: Zarządca nieruchomości
    jest zobowiązany do wykonywania czynności, zgodnie z zasadami
    wynikającymi z przepisów prawa i standardami zawodowymi ze
    szczególną starannością właściwą dla zawodowego charakteru tych
    czynności oraz zasadami etyki zawodowej. Jest on także zobowiązany
    do kierowania się zasadą ochrony interesu osób, na rzecz których
    wykonuje te czynności. Każde naruszenie prawa lub standardów
    zawodowych oraz etyki zawodowej może być zgłaszane do Komisji
    Odpowiedzialności Zawodowej dla zarządców nieruchomości działającej
    przy Ministerstwie Budownictwa. Komisja sprawuje nadzór nad
    działalnością zawodową zarządców i może nałożyć kary od upomnienia,
    po odebranie licencji zawodowej. W przypadku sporów cywilnych można
    oczywiście dochodzić roszczeń przed sądami powszechnymi.
  • marylalysiak 12.02.05, 09:25
    W świetle przepisów Ustawy z dnia 20 grudnia 1996 O gospodarce komunalnej
    Dz.U.Z 1997r.Nr 9 poz.43 ze zm ZDK ADK nie jest podmiotem uprawnionym do
    podpisania umowy o zarządzanie nieruchomością.
  • majkowa 12.02.05, 17:26
    Łamanie albo naginanie prawa, przez jednostki samorządu terytorialnego do jeden
    z najpoważniejszych problemów aktualnego ustroju RP.

    Zakłady budżetowe powołane są do administrowania nieruchomościami będącymi w
    100% własnością gmin, a nie współwłasności prywatnych. Tylko to nie odpowiada
    dyrektorom zakładów budżetowych administracji gminnych.

    Pierwszą przyczyną silnego dążenia do administrowania Wspólnotami Mieszkaniowymi
    przez gminne administracje jest fakt, że są one zakładami budżetowymi a nie
    jednostkami budżetowymi.
    Jednostka budżetowa wszystkie swoje koszty musi finansować tylko z dotacji,
    które otrzyma od gminy w ramach uchwalonego budżetu.

    Zakład budżetowy, zaś jest na własnym rozrachunku i tylko ewentualnie, w
    szczególnych przypadkach, może dostać dotację od budżetu.
    Zakład budżetowy sam musi wypracować środki na płace, premie i inne koszty
    związane z prowadzeniem swojej działalności. Dlatego Dyrektorzy takich zakładów
    budżetowych za wszelką cenę szukają źródeł dochodów i to najlepiej takich, które
    nie wymagają specjalnego wysiłku z ich strony.

    Łatwym źródłem dochodu (łupem) jest zarządzanie nieruchomością wspólną wspólnoty
    mieszkaniowej i dlatego istnieje taki nacisk na Zarządy Wspólnot by podpisywały
    z nimi umowy o administrowanie, mimo, że jest to niezgodne z prawem.

    Dyrektorzy odpowiednio manipulując i wykorzystując niejednoznaczność zapisów w
    ustawach na siłę uszczęśliwiają "świeżych" zazwyczaj właścicieli lokali, którzy
    w ogromnej większości nie mają pojęcia o przysługujących im prawach.

    Drugą przyczyną dążenia do administrowania we wspólnotach jest fakt, że
    wspólnoty nie podlegaja ustawie o zamówieniach publicznych i stanowią świetne
    pole do nadużyć korupcyjnych przy wyłanianiu wykonawcy robót remontowych.
    Jest to drugie źródło dochodu, wcale nie gorsze niż legalne.

    Mimo, że w niektórych gminach stosuje się pewne formy przetargu zaczerpnięte z
    ustawy o zamówieniach publicznych, a nawet pełny przetarg w oparciu o ustawę, to
    dokładnie przyglądając się i analizując ich historię i biorąc pod uwagę nie
    jedną, a wszystkie zarządzane przez gminną administrację wspólnoty, okaże się,
    że obracamy się w ściśle zamkniętym, silnie powiązanym kręgu tych samych wykonawców.

    Tajemnicą poliszynela są informacje, że stawki za wygranie przetargu to 15-20%
    jego wartości, które to kwoty wykonawca oczywiście wlicza w koszt remontu. Płacą
    je wszyscy właściciele.

    Wykonawca, który zapłaci łapówkę, zostaje wcześniej poinformowany przez osobę z
    gminnej administracji o cenach , które oferują firmy konkurencyjne, które nie
    biorą udziału w przestępstwie i daje ofertę najniższą ze wszystkich.
    Przy dużej konkurencji podaje się ceny poniżej kosztów.

    Później ewentualną różnicę wyrównuje się kosztorysami dodatkowymi,
    powykonawczymi, które ochoczo zatwierdza dyrektor zakładu budżetowego

    Ponieważ kosztorys wykonawcy sprawdza "swój" pracownik działu technicznego
    gminnej administracji, to nie ma żadnych problemów i interes kwitnie w najlepsze.

    Najwyższy czas aby przerwać ten przestępczy proceder i dać pełne możliwości
    kontroli i decyzji osobom do tego uprawnionym - właścicielom lokali.

    Stworzyć wolny rynek zarządców a wykonawców wybierać na zasadach pełnej jawności
    i wolnego rynku.

    Dość złodziejstwa i oszustw.
    Początek dał p. Kaczyński, przekształcając zakłady w jednostki budżetowe czekamy
    na jasne stanowiska Sejmu i Rządu.

    Maria Głębocka
  • jerzyroman 12.02.05, 17:40
    Jedno zdanie do dyrektorów zakładów budżetowych gminnych administracji
    zajmujących się administrowaniem nieruchomościami wspólnymi wspólnot
    mieszkaniowych oraz do dyrektorów ich jednostek nadrzędnych włącznie z
    prezydentami miast odpowiedzialnymi za gospodarkę mieszkaniową:

    Przyjdzie czas, że czyny wasze będą rozliczone.

  • wmorkana7 13.02.05, 10:16
    Doskonale powiedziane...
    Szanowni Państwo w tej dyskusji pojawiło się powołanie na sytuację prawną z początku 2004 roku , w połowie roku zmieniły się przepisy ( do których usilnie próbuje dotrzeć )...
    Pani Grażyno widzi Pani , że to o czym rozmawialiśmy się sprawdza... jak dotrę do przepisów to wrzucę tu linki...
    Pozdrawiam tępicieli samowoli gminnych administratorów/zarządców!

    HR
  • gosiakz 16.04.05, 19:57
    Witam.....
    Czy komuś zdarzyło się takiego gminnego zarządcę podać do Prokuratury i
    zawiadomić o popełnieniu przestępstwa powołując się na Uwl at.18 ust.1, Uo
    sam.gminnym art.7, Uogosp.kom. art.1 ust.2, art.7 i art.10 ust.1 i 2 oraz w
    oparciu o znane wyroki sądowe ?
    A jeśli tak, to z jakim skutkiem ? Mnie aż korci.
    Niektórzy mi mówią ,że chcę strzelać z armaty do wróbla....
    Ale jeśli wiem , że ktoś popełnia przestepstwo, a to przestępstwo dotyczy mnie
    osobiście, to czy moim obowiązkiem nie jest zawiadomienie o tym właśnie ?
    Pozdrawiam
  • leniwy_mieszczuch 17.04.05, 10:08
    Jeśli było przestępstwo to po co pytasz innych o zdanie. Idź do prokuratury i złóż oficjalne doniesienie. Sukces innych wcale nie oznacza twojego powodzenia i odwrotnie. Nie rozumiem w tym kontekście słowa "korci". Czyżbyś nie była pewna że popełnili przestępstwo? Jeżeli masz dowody to nie oglądaj się na innych i jak najszybciej zgłoś to w prokuraturze.
  • gosiakz 17.04.05, 10:26
    Ale będzie "dym"!!!!......
    W mojej okolicy wszystkie Wspólnoty Mieszkaniowe podpisały - jak mniemam
    nieświadomie - umowy o zarządzanie z tym samym zakładem budżetowym. Jaśnie
    Panujący Zarządca traktuje je jak swój folwark.
    Więc doniosę i chyba jednak wzrośnie za jakiś czas bezrobocie !!!
  • leniwy_mieszczuch 17.04.05, 10:29
    Mam nadzieję, że będziesz nas informowała na bieżąco o postępach.
  • gosiakz 17.04.05, 10:39
    Naturalnie !!!
    Na razie mam wezwanie na Policję jako świadek, bo już o jednym nieudostepnieniu
    dokumentów doniosłam ( chyba już o tym informowałam na forum)
    Upłynął niecały miesiąc od złożenia powiadomienia.
  • abcd17 13.02.05, 14:32
    majkowa napisała:

    > Dość złodziejstwa i oszustw.
    > Początek dał p. Kaczyński, przekształcając zakłady w jednostki budżetowe

    Początek dały inne miasta (Sopot mianowicie). Warszawa długo opierała się
    uporządkowaniu sprawy zarządzania nieruchomościami wspólnymi, miałem wątpliwą
    chyba przyjemność uczestniczyć w tym procesie od 1999. Prawdą jest że były to
    podchody związków zawodowych utrzymujących status quo i swoją mocną pozycję w
    tym biznesie. Teraz udało się zrobić mały kroczek, obawiam się że jednak
    kosmetyczny. Trzymam kciuki za Warszawę, ale obawiam się, że tutaj - podobnie
    jak w baaaaaardzo wielu sprawach - niewiele się uda. To miasto tak ma, niestety.

    --
    Pozdrawiam
    mt
  • gosiakz 20.04.05, 20:52
    Witam.....
    Nikt naprawdę nic nie wie o tych zakładach budżetowych ? Żadnych doświadczeń ?
    W przyszłym miesiącu odbędą się dwie sprawy o uchylenie uchwał wspólnot
    zarządzanych przez zakłady budżetowe. Może coś się wyklaruje. W jednej
    świadkiem będzie doświadczony zarządca. Co prawda kilka lat temu ten sam sąd
    już w podobnej sprawie wyraził swą opinię , orzekając jednoznacznie , że zakład
    budżetowy nie może zarządzać budynkiem wspólnotowym, ale widać do AN-ów to nie
    trafia.
    Pozdrawiam
  • krzysztog 21.04.05, 15:12
    Dyrektor Zakładu Komunalnego jako przejaw Absolutnego Zła jest mało wiarygodny.
    Jest to Człowiek Pracujacy w trudnych warunkach.
    Narażony na stresy i pokusy jak wszyscy którzy sa na nie narażeni.

    Punktów widzenia może być kilka:
    1. Człowiek (proste: ukrasc - nie ukraśc; pomóc-niepomagać; dobry-zły; ..??)
    2. Dyrektor ( mniej proste - interes i byt Firmy a/i Pracowników a reszta
    świata, ... ??)
    3. Obywatel ( przerąbane - interes publiczny a dobro konkretnego człowieka,
    rola wobec lokalnej społeczności, miasta, ... ?? )
    4. Kolega ( smutne - mieć kolegów a być człowiekiem, dyrektorem,
    obywatelem, .. ?? )
    ....
    To co i jak sie robi zależy nie od tego GDZIE sie pracuje a KIM sie jest.
    Pokusy i możliwości sa różne w różnych miejscach a wszyscy jesteśmy TYLKO
    Ludźmi. :-]. Pare komunałów więcej można by jeszcze dodać.
    Uważam że wśród Dyrektorów Zakładów Komunalnych nie ma więcej złoczyńców i
    zboczeńców niż wśród Dyrektorów czy Prezesów w dowolnej innej branży.
    -----------------------------
    Miało być o Zarządzaniu Wspólnotami
    Zakłady Komunalne zarządzają Wspólnotami w nastepujacy sposób:

    A. Wariant "Po staremu"
    W ramach własnej ksiegowosci. Tak jakby własciciele nadal byli lokatorami.
    Całosc kosztów i przychodów księgowana jest bezpośrednio na Zakład. Właściciele
    i Wspólnota sa rozliczani - dostaja papier bo trzeba go zrobić.
    / wszyscy maja dobrze bo po staremu. Za wszystko płaci Zakład "dotowany" przez
    miasto, sielanka / ok.5% populacji Zakładów.

    B. Wariant "1/2 : 1/2"
    Wariant meszany rózni sie tym ze Zakład wydziela jedno lub kilka kont na
    których się trzyma pieniadze Wspólnot. W księgowości Zakładu towrzy się wiekszy
    lub mniejszy system kont i ksiegowań do , w miarę, oddzielnego obsługiwania
    sfery wspólnotowej.
    /kompromis ogólny miedzy złamaniem przepisów a zdrowym rozsądkiem i stanem
    istniejącym/.... ok.25% populacji.

    C. Wariant "Nowoczesny"
    Wydziela sie w ramach Zakładu oddzielny podmiot organizacyjny (dział,
    jednostkę, ..?) który stara sie zarzadzać Wspólnotami jak normalny samodzielny
    Zarządca. Zakłada sie pełną rozłacznosć kosztów, przychodów i rozrachunków.
    /formalnie - kontynułuja zarzadzana nieruchomościa po mimo zmiany jej statusu/
    ok. 50% populacji.

    D. Wariant "Samobójczy"
    Robi sie z Zakładu Komunalnego spółkę prawa handlowego z 100%/lub mniejszym/
    udziałem Komunalnym.
    /Idź na całosć - oczywiscie po chwili miasto ogłasza przetarg na zarzadzanie
    którego nowa spółka nie wygrywa, więc trzeba powołać przy Urzędzie wydział do
    spraw lokalowych który , z czasem, staje sie Zakładem, który z czasem , ... /
    ok. 20% populacji.

    Pozdrowienia.
    KG
  • mpz70 10.09.08, 18:08
    Czy wybor wariantu "samobojczego" zmienia cos w kwestii moze czy nie moze zarzadzac mieniem wspolnotowym ?

    W moim miescie zaklad komunalny przeksztalcono w spolke z o.o. ze 100 % udzialem miasta.

    Dziekuje i Pozdrawiam
  • bykira 22.04.05, 11:19
    gosiu wiem bardzo duzo na ten temat -wlasnie rozwalilam zgkim w miescie w
    ktorym mieszkam ,zajelo mi to kilka miesiecy mam pismo z min. infrastruktury
    oraz inne ze stowarzyszenia wspolnot jak chcesz mozemy pogadacnpo.na gg,moge ci
    rowniez podrzucic kilka przydatnych dokumentów,-uchwała sadu najwyższegoz dnia
    27-11-2003r.zaklady komunalne stracily status prawny zarządu z dniem wejscia
    wzycie nowelizacji ustawy tj z dniem 19 maja 2000r
  • gosiakz 22.04.05, 12:16
    O, rety !!!!
    Z nieba mi spadłaś.....Przeciez do tego draństwa nic nie trafia...
    Tylko , że u mnie jest nieco bardziej skomplikowanie !! Bo w 2001 roku zarząd
    gminny przestał istnieć, bo powołany został Zarząd składający się ze
    współwłaścicieli nieruchomości. Ale ten nowy Zarząd dał wszelkie pełnomocnictwa
    do zarządzania temu samemu zakładowi budżetowemu i podpisał z nim umowę o
    zarządzanie, całkowicie ubezwłasnowalniając Wspólnotę. Tylko jak chodziło o
    wybór wykonawcy remontu, to Zarząd (ten ze współwłaścicieli) podpisywał taki
    wybór oferenta.
    To tak w skrócie.
    Mój nr GG 6244951..Chętnie porozmawiam.
    I pozdrawiam.
  • jagoda_no 30.04.05, 19:46
    ja też zbieram się w sobie przed atakiem. Czy mogę prosić o te dokumenty na
    moja skrzynkę? Jeli masz jakieś ważne uwagi, wskazówki to bym była dźwięczna:)
    Pozdrawiam i liczę na pomoc
  • gosiakz 30.04.05, 21:29
    Witam....
    Chyba nie dostałam od bykiry tego, co mi obiecała !!!!
  • gramat2 01.06.05, 21:26
    Bakiro!
    Możesz mi dać jakieś namiary na te dokumenty o których piszesz ?
    uchwała sadu najwyższegoz dnia
    27-11-2003r.zaklady komunalne stracily status prawny zarządu z dniem wejscia
    wzycie nowelizacji ustawy tj z dniem 19 maja 2000r
  • serafin666 01.06.05, 21:55
    podrzucam :
    2003.11.27 uchwała SN III CZP 74/03 Prok.i Pr. 2004/5/40
    Osoba prawna, której wspólnota mieszkaniowa uchwałą, podjętą z powołaniem się
    na podstawę z art. 20 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.
    U. Nr 85, poz. 388 ze zm.), "powierzyła" zarząd wspólnotą, traci - po
    nowelizacji tego przepisu dokonanej ustawą z dnia 16 marca 2000 r. o zmianie
    ustawy o własności lokali... (Dz. U. Nr 29, poz. 355) - status prawny zarządu
    wspólnoty.
  • gramat2 01.06.05, 22:13
    Serafinku ...
    Czyli po prostu co ? Można jakoś odciąć te zakłady budżetowe od tego korytka
    czy nie?
    Jesli tak - to napisz u punktach jak powinna wyglądać ta walka z wiatrakami...
    Pozdrawiam GM
  • dobud 01.06.05, 22:59
    Jednostka budżetowa to nie osoba prawna. TRaci status prawny, ale jesli
    zatrudnia licencjonowanego zarządcę, to może być zarządzającym. Raczej nie
    widzę, aby z tego powodu automatycznie wygasła umowa cywilno-prawna, jeśli
    powyższy warunek bedzie spełniony.
  • mirkak7 03.11.08, 00:31
    Witam!!Przeczytalam Twoja wypowiedż na temat pozbycia,sie tych
    darmozjadów z zgm.Jeśli możesz ,proszę o bliższe informację na ten
    temat.Mam z nimi problem i nie bardzo wiem,jak się do tego
    zabrać.Będę wdzięczna.pozdrawiami czekam na odpowiedz.
  • gosiakz 03.11.08, 12:25
    Gminne jednostki zarządzajace NIELEGALNIE nieruchomościami wspólnot
    to beton trudny do skruszenia. Należy przede wszystkim posiąść
    wiedzę z zakresu ustawy o własności lokali, gospodarki
    nieruchomościami, gospodarki komunalnej,kodeksu cywilnego, ustawy
    antykorupcyjnej, raporty NIK, RIO, orzecznictwo sądowe.
    Potem przekonać innych właścicieli nieruchomości i użyć podstępu
    żeby pozbyć się "darmozjadów", albo samodzielnie toczyć walkę
    zaskarżając do sądu wpierw wszystkie uchwały właścicieli ( niezbędna
    wiedza kodeksu postępowania cywilnego )
    Zawsze trzeba mieć świadomość, że ma się za przeciwnika osobę prawną-
    GMINĘ czyli sztab urzędasów działających przede wszystkim we własnym
    interesie.
  • gosiakz 26.04.05, 17:23
    Witam....
    Ten temat poruszyliśmy na łódzkim forum "gazety" pod tyt. " Jak długo jeszcze
    Panie Tomaszewski?". Pan Tomaszewski to viceprezydent miasta. Pełnomocnikami
    tegoż są dyrektorzy zakładów budżetowych - administracji nieruchomościami.
    Po kilku postach opisujących pracę tych jednostek komunalnych wątek
    z n i k n ą ł.
    CENZURA w Łodzi nie śpi !!!!
  • serafin666 26.04.05, 17:45
    zareczam , iż w tej materii cenzury nie ma ; brak świadomych dyskutantów
  • serafin666 26.04.05, 17:49
    a tak juz pomijając orzecznictwo - dlaczego odmawiać gminnemu właścicielowi
    takich praw , jakie posiada każdy indywidualny właściciel ? dla jasności - dla
    mnie gminni we wspólnotach to przeważnie szkodnicy - ale swoje prawa gmina ma
  • jerzyroman 26.04.05, 23:38
    Gmina ma wszystkie prawa właścicielskie we wspólnocie, oprócz tych, które
    odebrał jej Sejm RP, czyli:

    1. Nie może zasiadać w zarządzie wspólnoty od 2000 r.
    2. Zakłady budżetowe nie mogą administrować wspólnotami (zgodnie z zapisami
    ustawy o samorządzie terytorialnym i o gospodarce komunalnej).

    Zakłady budżetowe powołane są do wykonywania zadań wyższej użyteczności
    publicznej, a administrowanie wspólnotami nie jest takim zadaniem.

    Pomijam skandalicznie niski poziom administrowania:
    np. w AN "Zielony Rynek" jedna osoba jest skierowana do kontaktów z zarządami 80
    wspólnot. Jeden administrator bez przygotowania fachowego "opiekuje się" 15 - 20
    budynkami wspólnot.

    Taki sposób eksploatacji zasobów doprowadza do ruiny coraz więcej nieruchomości
    i kwalifikuje się do prokuratora.

    Ponad 600 budynków w Łodzi jest przeznaczonych do rozbiórki, na które nie ma
    pieniędzy. Co miesiąc liczba ta rośnie a władze Łodzi chowają głowę w piasek i
    udają, że wszystko jest ok.

    Ostatnio przewagą 26 głosów Rady Prezydent Łodzi otrzymał absolutorium za 2004 r.

    Manufaktura przesłoniła im oczy, ludzie się nie liczą.
    --
  • majkowa 27.04.05, 00:33
    Słówko mogę dorzucić na temat zarządzania przez zakład budżetowy gminy
    nieruchomością prywatną.

    Łódzki AN pół roku przed przejęciem przeze mnie administracji prywatną kamienicą
    usiłował wymusić na właścicielach wykonanie ponoć niezbędnego remontu ogrodzenia.
    Remont miał kosztować ok. 10 tys. zł. (Pomijam fakt, że w kamienicy były
    wazniejsze roboty do wykonania niż ogrodzenie.)

    Po przejęciu kamienicy przez właścicieli i wyszukaniu odpowiedniego wykonawcy,co
    nie było (przyznam) łatwym zadaniem, zapłaciliśmy za remont 4,5 tys. zł.

    Pytanie za 5 zł: gdzie zniknęłoby pozostałe 5,5 tys. zł?

  • gosiakz 30.04.05, 11:41
    Witam...
    Adm.Nieruchomościami "Bałuty Nowe" też w Łodzi wobec 3 wspólnot ma na dziś po
    kilkanaście tysięcy zł. długów. Wspólnocie, której szczęśliwie udało się
    uwolnić od niej od początku roku nie wypłaciła ani złotówki należności( ok.20
    tys). Właściciele wyodrębnionych lokali muszą liczyć na siebie. Sprawa trafi do
    prokuratury.
    I tak właśnie wygląda zarządzanie nieruchomościami w mieście Łodzi w wydaniu
    gminnym. Na tym pewnie nie koniec. Będę informować o kolejnych poczynaniach.
    Pozdrawiam
  • gosiakz 10.05.05, 12:12
    Witam....Otóż dzisiaj zakład budżetowy Administracja Nieruchomościami "Bałuty
    Nowe" w Łodzi dała do wglągu Zarządowi WM czwatrą wersję zobowiązań wspólnoty
    wobec kontrahentów na koniec 2004 roku. Na zebraniu obligaroryjnym
    sprawozdanie nie zostało przyjęte przez WM, ale Zarząd dostał absolutorium ,
    aby móc wydębić od AN-u całą należną kasę . Administracja kombinuje jak koń
    pod górę. I działa na zwłokę ( WM jest z nimi związana tylko do końca czerwca).
  • gosiakz 13.05.05, 18:15
    Witam...
    Otóż dzisiaj zakład budżetowy Administracja Nieruchomościami "Bałuty Nowe" w
    Łodzi po czterech miesiącach zwłoki przekazała dokumentację finansowo-księgową
    WM-ej , która z początkiem roku przestała mieć cokolwiek wspólnego z tym AN-em.
    Nie bez"schodów"! Zarząd skierował skargę do Wiceprezydenta Łodzi
    p.W.Tomaszewskiego, którego pełnomocnikiem jest dyrektor owego AN-u. Skarga
    była wczoraj !! Reakcja prawie natychmiastowa. Ale trzeba było powiedzieć Panu
    Prezydentowi, że wspólnoty wybierają się gromadnie do Rady Miasta z taką
    skargą, bo jak widac on nie jest władny zrobić cokolwiek z swoim podwładnym.
    A z dokumentacji wyniknęło, że Wspólnota płaciła w latach poprzednich za np.
    remont chodnika na sąsiedniej ulicy, za remont w lokalu komunalnym , a i wielu
    faktur brak, co nasuwa przypuszczenie, że też będą z
    takimi "kwiatkami" .Oczywiście nikt nie był w stanie tego wyjaśnić.
    C.d n.
  • bykira 15.05.05, 18:23
    gosiakz-to znaczy że moja rada ,aby udac sie do rady miasta była strzalem w
    dziesiatke-a jednak to forum sie przydaje -ciesze sie że ci mogłam cos
    podpowiedziec i że odniosło to jakis pozytywny skutek
  • gosiakz 15.05.05, 20:20
    Witam....
    Pewnie , że pomogło ! Większość mojej wiedzy pochodzi od WAS-forumowiczów i za
    to WAM wszystkim dzięki.
    Twoje pismo wykorzystam na sprawie i jednocześnie na kilku frontach
    urzędniczych ( we środę ).
    Pozdrawiam.
  • gosiakz 30.04.05, 13:24
    Witam....
    Poniżej link do wątku z łódzkiego forum, który został przez moderatora usunięty
    w kwestii zarządzania zakładów budżetowych w mieście Łodzi.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=23153923
  • jagoda_no 01.05.05, 09:11
    Nie wiem, może bakira wyjechała... Tymczasem pogadajmy:
    Chciałabym skonsultować moje poczynania wobec adm. gminnej, bo nie chciałabym
    popełnić błędu i spalić sprawy. Chociaż mam trochę inny problem niż
    nieudostępnianie dokumentów to jednak chciałabym prosić o przysłanie
    wszystkiego na te tematy co masz (na adres gazetowy), bo czuje po kościach, że
    problem może sie w "odpowiedniej" chwili ujawnić. Poza tym trzeba wiedzieć jak
    się załatwia sprawy, nie ?:)
  • bykira 01.05.05, 13:11
    n-ie wyjechalam tylko netu nie miałam jakiś czas -podam ci swój numer gg-
    4953113mam opinie z ministerstwa że zakłady komunalne nie mogą zarządzac -nie
    wiem co jeszcze byś chciała
  • gosiakz 09.05.05, 12:20
    Witam...
    Otrzymałam od bykiry pismo z Ministerstwa Infrastruktury informujące , że
    zakładowi budżetowemu nie można powierzyć zarządu ( zgodnie z ustawą o gosp.
    komunalnej)
    Jak ktoś ma jeszcze wątpliwości, to proszę poczekać . Sprawy sądowe w Łodzi
    niebawem , po ponad rocznym "myśleniu" sądu.
  • mirkak7 03.11.08, 01:03
    Mam nadzieję,że ktoś z Was przeczytaten list i prześle mi bliższe
    daneoraz pisma potrzebne do walki z zgm-em.Tak długo nic nie mogłam
    znależć.Z góry dziękuję.
  • gosiakz 03.11.08, 21:11
    A jakim sposobem mamy Ci pomóc nie wiedząc NIC o Twojej Wspólnocie ?
  • bykira 01.05.05, 13:17
    nie wyjechałam tylko netu nie miałam-mam pismo z ministerstwa infrastruktury że
    zakłady budzetowe nie mogą zarzadzac
    podaj meila to ci wyśle
  • jagoda_no 01.05.05, 13:45
    jesteś
    dzięki przyda sie pismo z ministerstwa, korespondencja ze stowarzyszeniami,
    kliknij w mojego nicka - jagoda_no - to mój mail
  • greta06 01.05.05, 13:47
    bykira:
    Możesz mi też podesłać to pismo? bede wdzięczna :)

    --
    greta06@gazeta.pl
  • bykira 01.05.05, 14:23
    oczywiscie wyśle ci to pismo -moze już jutro
  • gosiakz 02.05.05, 19:21
    W dzisiejszej RZECZPOSPOLITEJ ( wiadomość od babczyka) jest po raz kolejny
    napisane czarno na białym , że administracje gminne nie mogą ani zarządzać ani
    administraować budynkami wspólnotowymi.
    Powtarzajmy to z uporem maniaka tej gminnej ciemnocie wciskajacej kit
    niejednemu właścicielowi.
    Mam nadzieję ( chyba niepłonną ), że 18-ego maja sąd to się potwierdzi na mojej
    sprawie (chyba ,że strona pozwana nie zjawi się !)
  • gosiakz 01.06.05, 20:41
    Witam....
    Obiecywałam informować o toczących sięsprawach dot. tematu niniejszego wątku.
    I tyle mogę na razie powiedzieć. Sąd jakoś nie może się zdecydować, mimo iż
    wykorzystał całe 2 tygodnie w/g art.326 par.1 KPC do ogłoszenia wyroku. Mam
    nieodparte wrażenie, że działa na zwłokę, decydując o przesunięciu wydania
    wyroku na następny tydzień. Czyli już 10 miesięcy i 1 tydzień !!! Trudno mu
    przejdzie przez gardło , ze zakład budżetowy nie może zarządzać.
    A program partii Prezydentów miasta ZChN-u ( pamięta ktoś jeszcze ?) zawiera :

    Stanowisko Ogólnopolskiej Konferencji RZECZPOSPOLITEJ SAMORZĄDOWEJ 2003 z
    dn.8.03.2003 z inicjatywy J.Kropiwnickiego
    w rozdz. V Budownictwo-mieszkalnictwo-infrastruktura :
    pkt. 3. Zarządzanie mieszkaniami:
    - Gminy (jednostki komunalne) nie powinny bezpośrednio zarządzać zasobami
    mieszkaniowymi, gdyż nie obejmuje tego definicja użyteczności publicznej
    (eliminuje to konkurencję, nie wymusza racjonalności itp.).
    - Występuje sprzeczność interesów gminy z interesem jednostki gminnej, która
    we wspólnotach mieszkaniowych najczęściej nie wykonuje funkcji właścicielskiej
    w imieniu gminy.
    - Obowiązujące przepisy ustawowe są dostosowane do sytuacji normalnej, to
    znaczy do zarządzania zasobami mieszkaniowymi na zasadach rynkowych.

    " Do dzisiaj nas lekceważyli, od dzisiaj zaczną się nas bać, a to znaczy, że
    zechcą nas zniszczyć.
    Naszą bronią uczciwość i odwaga. Z Bogiem."

    Te słowa 12 października 2003 w Warszawie wypowiedział Jerzy Kropiwnicki,
    Przewodniczący Rady Naczelnej Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego na
    zakończenie Kongresu Założycielskiego Stowarzyszenia ChRS.

    Czysta obłuda wyborcza !!!
    Robią dokładnie co innego , trzymając się zębami wspólnot jako pewnego-dobrego
    źródła utrzymania dla swoich administracyjnych miernot .
    Co będą głosić teraz ?!
  • wprost5 01.06.05, 20:55
    Gosiakz, Ty nie krytykuj tu Kropiwnickiego i jego partii, lepiej załóż jakąś
    swoją, z Bykirą i leni_leni, bo coś macie chyba do facetów i z zarządzania
    robicie sprawę polityczną. Czepiasz się ZChN, ale czy znasz jakąś inną, lepszą
    partię? Może jesteś zwolenniczką SLD, bo jesteś z Łodzi. Ja bym poszedł do
    towarzyszy, to może by ci pomogli i pogonili sąd, kiedyś to się udawało.
    Wyroku dzisiaj nie było , bo może pani sędzina miała zły dzień, może na nią
    spojrzał krzywo mąż i po prostu bolała ją głowa. Proponuję napisać skargę do
    minister Środy
  • gramat2 01.06.05, 20:58
    Trzymaj tak Gośka !!!
    Jakby co to daj znać dla mnie koniecznie na gramat2@poczta.onet.pl lub gg
    41483330
    widze że post wywołał burzę i to mi się podoba
    Grażyna
  • gosiakz 21.05.05, 19:22
    Witam....
    Uczestniczę w kursie dla przyszłych zarządców. Jak się okazuje wykładowcami-
    gwiazdami tegoż przedsięwzięcia są w większości pracownicy łódzkich zakładów
    budżetowych i innych jednostek organizacyjnych miasta ( łącznie z z-cą dyr.
    Wydziału Budynków i Lokali UM), którzy nagminnie łamią prawo zarządzając
    wspólnotami mieszkaniowymi lub na takie praktyki przyzwalając.
    Komentarz chyba zbędny !!
    Ot, taka łódzka rzeczywistość !!
  • serafin666 09.05.05, 12:36
    jak sąd zapozna się z wyrokiem NSA - to marnie wróżę ( jest tym wyrokiem
    związany w rozumieniu art. 365 § 1 k.p.c. ) i przypominam NSA :

    2003.09.11 wyrok NSA II SA/Wr 1234/03 OSS 2004/1/12
    Skoro gmina jest jednym ze współwłaścicieli nieruchomości wspólnej powstałej
    wskutek sukcesywnego wyodrębniania lokali mieszkalnych, to zarządzanie taką
    nieruchomością mieści się w zakresie zadań o charakterze użyteczności
    publicznej z tej to przyczyny, że wykonywane jest również i na rzecz gminy w
    zakresie jej własnych zadań w celu zaspokojenia zbiorowych potrzeb wspólnoty
    samorządowej.
  • jerzyroman 09.05.05, 16:04
    Proszę serafina o nie manipulowanie wyrokiem. Nie wiem jaki ma w tym cel, ale
    celowo fałszuje fakty.

    Dosłowna treść wyroku wygląda następująco:
    „Działalność polegająca na odpłatnym świadczeniu, na podstawie
    odrębnych umów, podmiotom innym niż gmina, usług dotyczących zarządzania
    nieruchomościami nie wchodzi w zakres zadań własnych gminy wymienionych w art. 7
    ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym, ma charakter komercyjny i
    jako taka wykracza poza zadania o charakterze użyteczności publicznej.”

    Przytoczone przez serafina zdanie pochodzi z uzasadnienia tego wyroku i nijak
    sie ma do meritum sprawy.

    1. uzasadnienie dotyczy zarządzania powierzonego na podstawie art. 18 UWL, a nie
    zarządzania przez wybrany zarząd na podstawie art. 20 UWL.

    2. jeżeli już przytaczasz treść to podaj też zdanie poprzedzające:
    "Działalność tę należy odróżnić od administrowania nieruchomościami wspólnymi,
    prowadzonego na podstawie art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o
    własności lokali (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.) stanowiącego, że w
    razie sukcesywnego wyodrębniania lokali przyjęty przez dotychczasowych
    współwłaścicieli sposób zarządu nieruchomością wspólną odnosi skutek
    także do każdego kolejnego nabywcy lokalu"

    Takie przytaczanie wyrwanych z kontekstu zdań nazywa się manipulacją.

    Aby nie być o nią posądzony załączam link do pełnej wersji:

    www.komunalne.info/e4u.php/ModFiles/Download/files/Olgierd_Dziecielski_-_Zarzadzanie_komunalnymi_zasobami_mieszkaniowymi.pdf


  • majkowa 09.05.05, 16:15
    serafin666 napisał:

    > jak sąd zapozna się z wyrokiem NSA - to marnie wróżę ( jest tym wyrokiem
    > związany w rozumieniu art. 365 § 1 k.p.c. ) i przypominam NSA :
    >
    > 2003.09.11 wyrok NSA II SA/Wr 1234/03 OSS 2004/1/12
    > Skoro gmina jest jednym ze współwłaścicieli nieruchomości wspólnej powstałej
    > wskutek sukcesywnego wyodrębniania lokali mieszkalnych, to zarządzanie taką
    > nieruchomością mieści się w zakresie zadań o charakterze użyteczności
    > publicznej z tej to przyczyny, że wykonywane jest również i na rzecz gminy w
    > zakresie jej własnych zadań w celu zaspokojenia zbiorowych potrzeb wspólnoty
    > samorządowej.


    Sąd tego ranka był chyba niedysponowany, bo napisał piramidalną bzdurę.
    Całe szczęście, że w Polsce nie obowiązuje prawo precedensów.

    Taki wyrok oznacza, że jeżeli gmina jest właścicielem garażu w nieruchomości o
    powierzchni użytkowej 6 tys mw, czyli posiada 0,3 % udziału, a reszta jest
    własnością prywatną to może zarządzać taką nieruchomością, bo jest to
    działalność wyższej użyteczności publicznej.

    Naprawdę trzeba nie mieć ani krzty wyobraźni aby tak orzec.
  • gosiakz 06.06.05, 10:03
    "Najwyższa Izba Kontroli zbadała gospodarkę mieszkaniami komunalnymi w latach
    2000,2001 i pierwszej połowie 2002 r. Kontrola objęła 20 małych i średnich
    miast. Razem 2621 budynków z 22 274 lokalami. Przygnębia już sam opis
    tego "majątku".
    Wszystkie kontrolowane zakłady budżetowe - w Górze Kalwarii, Kolbuszowej,
    Otwocku, Pasłęku, Sochaczewie, Suszu i Zduńskiej Wol ( do powstania TBS i
    powierzeniumu zarządu nad zasobami mieszkaniowymi gminy) - zarządzały także
    mieszkaniami osób fizycznych w budynkach, w których istnieje wspólnota
    mieszkaniowa. Zdaniem NIK, jest to sprzeczne z art.7 ustawy o gospodarce
    komunalnej, który zabrania zakładowi budżetowemu działalności wykraczającej
    poza zadania o charakterze użyteczności publicznej. "
  • serafin666 09.05.05, 18:45
    ja sobie wypraszam takie tendencyjne uwagi ; poddaję tylko pod rozwagę
    istniejące orzecznictwo ; nie sądzę , by ktokolwiek w Polsce (indywidualnie)
    zrobił tyle dla samodzielnej podmiotowości wspólnot mieszkaniowych - co ja
  • serafin666 15.05.05, 19:34
    a może by tak zakończyć te zbędne dyskusje ? gmina jest takim samym właścicielem
    jak każdy z nas ; chronią ją konstytucyjne zapisy o własności - dlaczego
    odmawiać jej praw wynikających z ustawy o własności lokali ? ( proszę pamietać
    o ograniczającym te prawa zapisie art. 23 ust. 2A )
  • gosiakz 27.06.05, 08:33
    Witam...
    Ten temat bedzie chyba jeszcze długo aktualny, bo jak widać po żadnych
    reakcjach zarządów miast i gmin sytuacja łamania prawa w zakresie
    gospodarowania zasobem mieszkaniowym ( budynkami wspólnotowymi ) nie
    przeszkadza im w dobrym samopoczuciu.
  • gosiakz 29.06.05, 07:08
    Witam....
    Po skargach do prezydenta miasta Łodzi jego podwładni z Wydz.Budynków i Lokali
    zainteresowali się naszymi pismami i zaprosili nas na rozmowę. "Zaproszenie"
    przyszło listem zwykłym na wczoraj na 14-ą. Listonosz przyniósł ten list po 15-
    tej, ale czego się spodziewać po gminie. A z treści wynika, że pracownicy
    magistratu nie wiedzą ,że zakłady budżetowe naruszają prawo i chcą nam to
    wyjaśnić !!!!
    Konkluzja jedna : należy to nagłaśniać, bo przyjmowanie pozycji strusia to
    dzień powszedni urzędasów gminnych !!!!!
  • krzysztog 29.06.05, 22:37
    Zarzdzaja ewidentnie mieszkancami gminy. Dzialaja na ich rzecz. Czemu niby Ci
    mieszkancy maja byc tego przypusowo pozbawieni - tylko dla tego ze Ktos w
    budynku kupil lokal. Moze takie prawo jest bez sensu ????. Ludzie pownni miec
    mozlwosc wyboru. Wojny musza sie toczyc .. ale czy akurat o to ??? :-]
    Gmina tez czlowiek - dajmy jej szanse !!
  • lodziak75 30.06.05, 00:36
    > Zarzdzaja ewidentnie mieszkancami gminy. Dzialaja na ich rzecz. Czemu niby Ci
    > mieszkancy maja byc tego przypusowo pozbawieni - tylko dla tego ze Ktos w
    > budynku kupil lokal. Moze takie prawo jest bez sensu ????. Ludzie pownni miec
    > mozlwosc wyboru. Wojny musza sie toczyc .. ale czy akurat o to ??? :-]
    > Gmina tez czlowiek - dajmy jej szanse !!

    Jak zarządzaja gminne administracje widać gołym okiem. Doprowadziły do ruiny
    całe kwartały miasta. W ostatnich latach w budynkach zarządzanych przez nie
    wykonuje się tylko naprawy awaryjne.
    Wiem, że rady miejskie ustalają stawki czynszu i gminne administracje mają tyle
    pieniędzy ile mają, ale to co mogą mieć - nie egzekwują, a to co zbiorą -
    przeznaczają na nie te cele.

    Wymienienie wad związanych z zarządzaniem wspólnotami mieszkaniowymi przez
    zakłady budżetowe gminy zajęło by mi kilka godzin i połowę miejsca na tym forum,
    tak, że daruję sobie.

    Administracja gminna nie działa na rzecz mieszkańców, ale na rzecz osobistych
    korzyści dyrekcji.

    Mieszkańcy są przymusowo pozbawieni tego "dobroczynnego" zarządzania z woli
    Sejmu, który uchwalił ustawy o gospodarce komunalnej i o samorządzie
    terytorialnym, w których to ustawach Sejm zawarł zakaz zajmowania się zakładów
    budżetowych finansowanych przez gminę posesjami prywatnymi, do których zaliczają
    się wspólnoty mieszkaniowe.
    To nie jest widzimisię kogoś z tego forum, ale prawda oparta na żródłach prawa,
    czyli ustawach i rozporządzeniach, a nie na pojedyńczych wyrokach w
    jednostkowych sprawach sądowych, co próbują sugerować niektórzy domorośli
    "znawcy" prawa na tym forum.

    Jest taka maksyma "surowe prawo, ale prawo". To czy jest ono bez sensu to ocenić
    może każdy w swoim domu, ale prawo w RP stanowi Sejm wybrany w demokratycznych
    wyborach, i trzeba się temu przyporządkować.

    Wojny toczą się o uczciwe, profesjonalne zajmowanie się moją i twoją własnością.
    I to o jedną z podstawowych i jednocześnie najdroższych potrzeb człowieka -
    mieszkanie.

    Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że gmina to nie człowiek. To
    wielogłowa hydra, która nas pożera nie bacząc na degradację naszej własności i
    dorobku całego zycia.
    Szansę, którą miały przez ostatnie 50 lat, gminne administracje straciły
    bezpowrotnie. To najbardziej korupcjogenny relikt socjalistycznej przeszłości
    jaki napotkać możemy w naszej Rzeczpospolitej.

    Pozdrawiam.
  • krzysztog 30.06.05, 16:31
    Sa miejscowosci gdzie 'miasto' doklada do wspolnot. Sa takie gdzie zarzadcy
    komunalni normalnie wykonuja swoje obowiazki. W ilus tam przypadkach wspolnoty
    usiluja wrocic na 'lono' komunalne po jekims czasie bycia pod
    kuralela'prywatnego'.

    W przypadku komunalnych zarzadców czasami kieruja sie oni interesem wlasnym ...
    w przypadku prywatyny ZAWSZE :-).

    Z p. widzenia mieszkancow , w tym wlascicieli, dobry zarzadca prywatny od
    dobrego komunalnego rozni sie cena. prywatny jest najczesciej drozszy. :-)

    Moze Lodz /moje rodzinne miasto ;-}/ jest specyficzna a moze po prostu tam
    gdzie ta kasa jest wieksza pokusa jest wieksza ... .

    Bardzo jednostronny stosunek Panstwo macie do tej tematyki :-).

    Moze to nie kwestia prawa a ludzi ktorych wybieramy ???
    Sadza Panstwo ze ta sama ekipa 'biznesmenow, po przejsciu w stan Sp. z O.O.
    nagle zmieni nawyki i sposob pracy ????? :-)
    Wiadomo ze zorganizuja siec firemek powiazanych, zatrudnia rodzine , itp
    itd ... tyle ze mniej to bedzie widac i mniej komu bedzie do tego.

    Wiec czemu to komunalne ma byc take Straszzznneeee. Moze za duzo emocji ?
    Moze ustawa typu 'mlot na czarownice' wcale nie jest taka oczywiscie potrzebna.
    Wiadomo ze preznym Zarzadcom wygodniej zerowac na duzym cieplym trupie i
    wybierac wspolnoty jak ulegalki w 'majestacie prawa" i jedynej slusznej racji.
    Moze wolanie o lamanie prawa i czegos tam jeszcze jest prostym wolaniem o latwa
    kase ???????
    Niech rynek rozstrzygnie i Wlasciciele i lokatorzy a nie prawna 'siekiera' i
    interes glosniej krzyczacech ????

    A co do metod i zakresu stanowienia w RP prawa, jego egzekwowania i roznych
    zwiazanych z tym tematow i interesow ... nie bede sie wyrazal na ten
    temat. /np.za malo sie na tym znam/.

    Pozdrowienia

    KG
  • gosiakz 04.07.05, 18:10
    W społeczeństwie demokratycznym podstawową więzią łączącą obywateli – poza
    kulturą narodową jest – właśnie stanowione prawo, które należy wcielać w
    życie, nie doprowadzając do tworzenia uprzywilejowanych osób czy grup w
    społeczeństwie. Nie można mieć należytego szacunku dla rządzących jeśli jakieś
    względy polityczne powodują opieszałość lub zaniechanie w pociąganiu do
    odpowiedzialności tych, którzy naruszyli to prawo, wiedząc że wszelkie
    odstępstwa od sprawiedliwości prowadzą do wynaturzeń w życiu społecznym.
    Ponadto wyrażam przekonanie, że mądrość rządzenia polega przede wszystkim na
    wsłuchiwaniu się w opinie rządzonych.
  • mieszkanie.i.wspolnota 30.06.05, 23:14
    Nie może świadczyć usług dla podmiotów prywatnych.
    Ustawa o gospodarce komunalnej z 20 grudnia 1996, art.1 i art.7

    --
    Witold Kalinowski
    tel. 0501 514 786
    "Mieszkanie i Wspólnota"
    www.miwspolnota.waw.pl
  • serafin666 01.07.05, 02:22
    gminne prawo własności jest "silniejsze" od ewentualnych zakazów zawartych w
    innych niż u.o.w.l. ustawach - ponieważ ma bezposrednie oparcie w konstytucji ;
    polecam poważne lektury , przytaczam :
    {\b krzydło W. Zakamycze 2002 stan prawny: 2002.01.01
    Komentarz do art. 64 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.97.78.483),
    [w:] W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Zakamycze,
    2002, wyd. IV.

    }
    Zgodnie z charakterem tej grupy przepisów konstytucyjnych na CZOŁO uregulowań
    wysunięte zostało PRAWO DO WŁASNOŚCI, innych praw majątkowych i prawo ich
    dziedziczenia. Artykuł ten pozostaje w związku z treścią art. 21, który
    wymieniał własność i prawo jej dziedziczenia jako podstawową zasadę ustroju
    gospodarczego państwa.
    Artykuł 64 traktuje własność szeroko, wymienia także inne prawa majątkowe,
    którym poręcza prawo ich dziedziczenia. Tym kategoriom ekonomiczno-prawnym
    Konstytucja zapewnia ochronę prawną, która oparta jest na równości. Chodzi
    zatem o równą dla wszystkich ochronę tych praw.
    Treść wymienionego art. 21, a także art. 64 dotyczy niemal tych samych kwestii,
    są one jednak traktowane w zupełnie innych kategoriach prawnych. Artykuł 21
    dotyczy bowiem jednej z zasad ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej, podczas
    gdy art. 64 obejmuje jedno z podstawowych praw ekonomicznych. Nie przypadkiem
    też właśnie prawo własności wysunięte zostało w tej grupie na czoło.
  • pan_pndzelek 13.08.05, 09:20
    No tym razem to mnie zawiodłeś, zwykle udzielasz odpowiedzi krótkich i
    trafnych, tym razem wręcz przeciwnie długo i nie na temat...

    Prawda zaś jest krótka: NIE MOGĄ (zarządzać wspólnotami) koniec kropka...

    Czy ty aby nie jesteś z jakiejś komunałki, że tak bronisz tych reliktów PRL-u?
    --
    _________________________________________________________________
    Pan pndzel, sumienie Polski...
    Zapraszam na moje Forum Prywatne poświęcone żywotnym problemom Warszawy.
    Urbanizacja, seks i Okęcie...
    www.pan.pndzelek.prv.pl
  • serafin666 13.08.05, 22:39
    bzdura ; gmina , jako pełnoprawny właściciel , ma takie same prawa jak
    pozostali właściciele - kto tego nie rozumie , ten rzeczywiście z PRL-u
  • dobud 13.08.05, 22:52
    A tak w ogóle, to czytaleś ustawę o gospodarce komunalnej ?
    Cbyba, że jak zwykle....jak Ci przepis nieodpowiada, to znaczy że nie
    obowiazuje :-) :-) ;-)
  • gosiakz 14.08.05, 09:44
    Nie kto inny jak serafin jest posiadaczem wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
    wykluczającego możliwość powierzenia zarządzania budynkiem wspólnotowym
    zakładowi budżetowemu ( cyt.: jednostce budżetowej gminy-komunalnej jednostce
    organizacyjnej ) , a inny łódzki forumowicz posiadaczem wyroku tego samego Sądu
    uchylającego uchwałę powierzającą wykonywanie czynności zwykłego zarządu
    zakładowi budżetowemu.
    O co temu człowiekowi chodzi?!
  • serafin666 14.08.05, 12:24
    chodzi o to , że ja się z tymi wyrokami nie zgadzam : w przepisach ustawowych
    ( które są niższej rangi niż konstytucja ) nie ma zakazów ograniczających
    gminie zarzadzanie swoją współwłasnością ; typowy ( znany powszechnie w Łodzi )
    argument : gdyby tak było , to gmina nie mogłaby zarządzać nieruchomościami ,
    których jest tylko współwłaścicielem ( nie wspólnotami ) ; to , że jakiś
    durnowaty sąd coś orzekł jest prawdopodobnie efektem kompletnego nieuctwa ( lub
    świadomego zaniechania ) prawników reprezentujących w tych sprawach gminy
  • dobud 14.08.05, 12:32
    Czyli sprawdza się, to, co napisałem wcześniej:
    jeśli jakiś wyrok sądu czy ustawa, 666 nie odpowiada, to znaczy że go nie
    obowiązuje....
    Baaaaardzo fajne podejście do prawa :-)
  • majkowa 14.08.05, 14:07
    serafin666 napisał:
    > chodzi o to , że ja się z tymi wyrokami nie zgadzam : w przepisach ustawowych
    > ( które są niższej rangi niż konstytucja ) nie ma zakazów ograniczających
    > gminie zarzadzanie swoją współwłasnością ; typowy ( znany powszechnie w Łodzi
    )> argument : gdyby tak było , to gmina nie mogłaby zarządzać nieruchomościami ,
    > których jest tylko współwłaścicielem ( nie wspólnotami ) ; to , że jakiś
    > durnowaty sąd coś orzekł jest prawdopodobnie efektem kompletnego nieuctwa ( lub>
    > świadomego zaniechania ) prawników reprezentujących w tych sprawach gminy


    Bardzo się mylisz.
    W przepisach ustawowych, niższej rangi niż Konstytucja, istnieją właśnie zapisy,
    które ograniczają prawo zarządzania swoją współwłasnością.
    Jest to ustawa o samorządzie terytorialnym i ustawa o gospodarce komunalnej.

    Nie możesz pojąć, że ustawy te nie zabraniają gminie jako właścicielowi
    zarządzania swoją własnością, tylko że działalność ta (zarządzanie
    nieruchomością nie będącą w 100% własnością gminy), nie może być prowadzona w
    formie ZAKŁADU BUDŻETOWEGO.
    Takie są zapisy w w/wym ustawach.

    Dodam jeszcze, że prawo własności jest ograniczone ustawami nie po raz pierwszy.
    Ustawa o ochronie praw lokatorów bardzo ogranicza prawo własności właścicieli
    prywatnych kamienic. I co? obowiązuje nadal.

    Jesteś typowym pieniaczem, który wybiera sobie sobie odpowiadające mu wyroki
    sądów i je z lubością cytuje, zaś inne odrzuca - jak selekcjoner.
    Wynika to zapewne z PRL-owskiego rodowodu.
    Do tego dochodzi brak kultury, oględnie mówiąc, zapewne wynikający ze specyfiki
    środowiska w którym się wychowałeś. To już nie twoja wina.

    Jak wiesz w sprawach nie majątkowych (np. o uchylenie uchwały wspólnoty)
    orzekają sędziowie sądu okręgowego, czyli można powiedzieć "wyższej klasy" niż
    ci pracujący w sądach rejonowych.

    Dla ciebie niektórzy z nich są "durnowaci".
    Gminni prawnicy, to "kompletne nieuki", którzy świadomie przegrywają sprawy.

    Na tym poziomie nie mam zamiaru dyskutować.

    Nie masz po prostu argumentów i ta naga prawda wywołuje u ciebie furię i
    obrażliwe epitety, tak jak zabranie zabawki małemu dziecku wywołuje u niego płacz.


  • dobud 14.08.05, 17:05
    majkowa napisała:
    > Do tego dochodzi brak kultury, oględnie mówiąc, zapewne wynikający ze
    specyfiki środowiska w którym się wychowałeś. To już nie twoja wina.
    CHŁOPAK Z BAUT :-)
  • pan_pndzelek 14.08.05, 08:06
    serafin666 napisał:
    > bzdura ; gmina , jako pełnoprawny właściciel , ma takie same prawa jak
    > pozostali właściciele - kto tego nie rozumie , ten rzeczywiście z PRL-u

    Nie dość, że bzdurzysz przeokrutnie to jeszcze w to brniesz... fakt możności
    bądź niemożności zarządzania nieruchomością wspólną (z udziałem własności
    prywatnej) NIJAK SIĘ MA DO PRAWA WŁASNOŚCI... rozumiesz? Po prostu nijak...

    Gmina (miasto itp.) NIE MA PRAWA tego robić i tyle... zakaz ten wprost wywodzi
    się z ustaw... a czy fakt, że gmina nie może dowolnie sprzedać swojej
    nieruchomości (a jedynie w sposób ściśle określony) też uznasz za ograniczenie
    prawa własności?

    Zarzucając innym "peerelizm" sam jesteś jego sztandarowym przykładem PRL-u, bo
    przede wszystkim NIE ROZUMIESZ pojęcia prawa własności gdyż zabrakło ci jednego
    słówka - prywatna... Święta i nienaruszalna jest WŁASNOŚĆ PRYWATNA... własność
    gminy zaś WŁASNOŚCIĄ PRYWATNĄ NIE JEST, bo jest i moją i twoją własnością... a
    skoro i moją i twoją to znaczy, że żadną! Pojęcie gminnej "własności" nie jest
    niczym innym niż zarządem własnością wspólną obywateli... teraz już jest
    jaśniej?

    Zaczynam mieć pewność, żeś urzędas, który za bardzo poczuł się do cudzej
    (wspólnej) własności, którą jedynie ma obowiązek zarządzać...
    --
    _________________________________________________________________
    Pan pndzel, sumienie Polski...
    Zapraszam na moje Forum Prywatne poświęcone żywotnym problemom Warszawy.
    Urbanizacja, seks i Okęcie...
    www.pan.pndzelek.prv.pl
  • budkowsky 09.02.06, 08:19
    no to trochę zamieszam:
    Cherubin ... ups Serafin pisze coś o prawie własności - świętym
    jego zdaniem i nieograniczonym,
    niby wszytsko się zgadza, ale jest jak zwykle jakieś ale ...
    a mianowicie - ani ustawa o własności lokali, ani ustawa o gospodarce
    nieruchomościami, ani ustawa o gospodarce komunalnej - nie ograniczają prawa
    własności gminy do rozporządzaniem (zarządzaniem) nieruchomościami lokalowymi
    stanowiącymi gminny zasób nieruchomości.
    Przepisy podawane przez forumowiczów (słusznie wątpiących w legalność
    zarządzania nieruchomościami wspólnot przez jednostki komunalne) regulują
    kwsetie współwłasności i tylko współwłasności.
    Idąc twoim tokiem rozumowania zlecenie zarządzania nieruchomością
    ogranicza prawa właściciela - przepraszam, ale to chyba jakaś
    fruwająca głupota jest.
    To tak jakby ktoś zapomniał, że zarządca działa na zlecenie współwłaścicieli,
    oni ustalaja mu wyngrodzenie i oni udzielają mu pełnomocnictw do czynności
    przekraczających zwykły zarząd.
    A więc w jaki sposób zlecenie zarządzania nieruchomością wspólną
    ma ograniczać korzystanie ze współwłasności??
    Wydaje mi się, że Cherubinek999 przeczytał art. 140 KC
    ale do art. 195, art. 199 i np. art.206 tego samego KC już nie dotarł.

    Z innej beczki - gmina nie jest takim samym właścicielem nieruchomości
    jak inne osoby fizyczne lub prawne.
    Gmina nie może bowiem dysponować swoją nieruchomością równie
    swobodnie co inni właściciele - chociażby nie może prowadzić na
    nieruchomości działalności komercyjnej - a więc gmina nie może
    prowadzić sklepu wędliniarskiego - ale może swoją nieruchomość
    wynająć pod taką działalność, itd, itd.
    Reasumując - w świetle ustawy o gospodarce komunalnej zarządzanie
    nieruchomościami wspólnot mieszkaniowych nie stanowi działalności użyteczności
    publicznej - jest więc działalnością komercyjną.
    Zarządzanie nieruchomością wspólną nie ogranicza w żaden sposób
    prawa własności właściciela wyodrębnionych nieruchomości lokalowych ani prawe
    wynikających ze współwłasności.
    Tak więc wszystko się zgadza z komentarzem do art. 64 Konstytucji RP:
    prawo własności stanowi fundament obecnego ustroju prawnego i ekonomicznego
    naszego Państwa i jako takie jest moim zdaniem należycie chronione.
  • gosiakz 16.12.05, 11:09
    mieszkanie.i.wspolnota napisał:

    > Nie może świadczyć usług dla podmiotów prywatnych.
    > Ustawa o gospodarce komunalnej z 20 grudnia 1996, art.1 i art.7
    >
    Czy w związku z w/w zakładowi budżetowemu można odmówić wypłaty świadczenia za
    administrowanie powołując się na wyrok SN:
    Działający na podstawie zlecenia ( zakład budżetowy) nie może żądać od
    zleceniodawcy ( WM ,w tym każdy właściciel z osobna) spełnienia do jego rąk
    świadczenia wynikającego z zobowiązania, które przyjmujący zlecenie (zakład
    budżetowy) zaciągnął w imieniu własnym w celu należytego wykonania zlecenia
    (administrowanie niezgodne z prawem)
  • gosiakz 05.02.06, 08:00
    Pytanie powraca , bo nawet sąd nie chce zająć stanowiska w tej sprawie. Zarząd
    wplątany w niecne działania zakładu budżetowego, właściciele zmuszani do
    łamania prawa i finansowania jednostki organizacyjnej gminy.
    W świetle ustawy o finansach publicznych zakład budżetowy nie może czerpać
    dochodów nawet z najmu własnych lokali, nie mówiąc o wspólnotach mieszkaniowych.
  • gosiakz 01.07.05, 09:36
    Stanowisko
    Ogólnopolskiej Konferencji
    RZECZPOSPOLITA SAMORZĄDNA 2003
    zorganizowanej w Łodzi dnia 8 marca 2003 roku
    z inicjatywy Prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego
    (fragment)
    V. Budownictwo - mieszkalnictwo - infrastruktura

    3. Zarządzanie mieszkaniami:
    ˇ Gminy (jednostki komunalne) nie powinny bezpośrednio zarządzać zasobami
    mieszkaniowymi, gdyż nie obejmuje tego definicja użyteczności publicznej
    (eliminuje to konkurencję, nie wymusza racjonalności itp.).
    ˇ Występuje sprzeczność interesów gminy z interesem jednostki gminnej, która we
    wspólnotach mieszkaniowych najczęściej nie wykonuje funkcji właścicielskiej w
    imieniu gminy.
    ˇ Obowiązujące przepisy ustawowe są dostosowane do sytuacji normalnej, to
    znaczy do zarządzania zasobami mieszkaniowymi na zasadach rynkowych.
    ˇ Nowelizacji wymaga art. 20 ustawy o własności lokali.
    ˇ Występuje nieuzasadnione zróżnicowanie prawne zasobów mieszkaniowych różnych
    rodzajów.

    Kierunki działań:
    ˇ Niezbędne jest prawidłowe określenie i wykonywanie funkcji właścicielskich
    gminy w stosunku do jej zasobów mieszkaniowych.
    ˇ Konieczne jest doprowadzenie do urynkowienia zarządzania zasobami
    mieszkaniowymi.
    ˇ Niezbędne są zmiany prawne we wskazanym zakresie.


  • gramat2 01.07.05, 19:49
    Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
    Tych którzy stoją na stanowisku że zakłady budżetowe nie mogą zarządzać
    wspólnotami mieszkaniowymi proszę o radę w punktach, co trzeba zrobić żeby
    uwolnić się od niechcianego zarządcy - jednostki budżetowej.
    Dla utrudnienia podaję ze jest to mała wspólnota - 6 lokali, jeden lokal
    własność gminy i w zasadzie tylko ja jedna jestem zainteresowana zmianą
    zarządcy. Jakie mam szanse przeprowadzić ten proces ??
  • bykira 02.07.05, 21:15
    Wysłałam ci pismo z ministerstwa(dostałaś?).Najprosciej to namówic
    sasiadów,jesli masz problemy to pisz skargę do burmistrza i rady z informacja
    do wiadomosci wojewody jak chcesz to na moja poczte daj swój adres wysle ci
    gotową skarge z której w duzej cześci mozesz skorzystać
  • zbyrol 07.07.05, 18:58
    Jestem zainterwsowany treścią pisna ministerstwa finansów
    oraz treścią skargi do władz samorządowych.
    Chciałbym otrzymać te pisma jeżeli jest to możliwe.
    Mój e-mail zbyrol@poczta.onet.pl
    Z góry dziekuję.
  • gosiakz 05.08.05, 08:55
    Oto co po działaniach kilku wspólnot mieszkaniowych postanowiło miasto Łódź w/g
    doniesień gazety wydawanej przez żonę jednego z dyrektorów zakładu budżetowego.
    Nie ma mowy o nagminnym naruszaniu prawa, tylko o racjonalności ekonomicznej.
    ""
    "Łączą administracje"
    Czwartek, 4 sierpnia 2005r.

    Z 25 gminnych administracji nieruchomościami ma pozostać 15. Pracę straci
    dziesięciu dyrektorów i kilkunastu pracowników biurowych. Pozostaną osoby
    bezpośrednio zarządzające nieruchomościami.

    Gminne administracje nieruchomościami zarządzają w Łodzi 6.778 budynkami

    Dzięki redukcji zatrudnienia zaoszczędzi się 9 mln zł. Przeznaczone zostaną na
    remonty. Do połączenia ma dojść jesienią. Władze miasta już wystąpiły o opinię w
    tej sprawie do związków zawodowych. - Te zmiany to ekonomiczna konieczność -
    powiedział nam Waldemar Krenc, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność"
    Ziemi Łódzkiej.

    Po akceptacji przez związki, projekt uchwały "połączeniowej" przedstawiony
    zostanie Radzie Miejskiej.

    - Połączenia spowodowane są też tym, że w ostatnich sześciu latach znacznie
    zmniejszyła się powierzchnia, którą administruje gmina - wyjaśnia Wojciech Kuś,
    dyrektor Wydziału Budynków i Lokali UMŁ.

    - Dodatkowo w tym samym czasie prawie 700 wspólnot mieszkaniowych (42 proc.
    wszystkich) zdecydowało się, by - zamiast gminnych - prywatne administracje
    zarządzały ich nieruchomościami.

    Na decyzji wspólnot zaważyło m.in. to, że koszt zarządzania przez AN-y i ZGM-y
    to 72 gr za m kw. Prywatni zarządcy, pozbawieni kosztownej administracji,
    wyceniają swe usługi na 45 - 60 gr. Władze miasta chcą, by po połączeniu, gminne
    administracje nie brały więcej niż 60 gr.

    Na razie nikt nie chce komentować przygotowywanych przez władze miasta zmian.
    Wielu obawia się o swoje miejsca pracy, ponieważ nie wiadomo jeszcze, kogo czeka
    redukcja. Prawdopodobnie w pierwszej kolejności będą to ci, którzy zarządzają
    mniejszą liczbą budynków i są w najgorszej sytuacji finansowej.

    Gminne administracje nieruchomościami zarządzają w Łodzi 6.778 budynkami. W
    ubiegłym roku groziła im katastrofa finansowa. Zadłużenie doszło do 35 mln zł.
    Rozpoczęto program naprawczy. Zwiększono dotacje oraz zaproponowano dozorcom i
    konserwatorom otworzenie własnych firm, by nie obciążali administracji etatami.

    (kar) - Dziennik Łódzki ""
  • majkowa 05.08.05, 10:25
    Chora gospodarka mieszkaniowa w Łodzi.
    Jednym z najbardziej w życiu potrzebnym i jednocześnie najdroższym dobrem
    człowieka - mieszkaniem zajmują się nieodpowiedni ludzie.

    Dziennik Łódzki napisał:
    "zaproponowano dozorcom i konserwatorom otworzenie własnych firm, by nie
    obciążali administracji etatami."

    Otworzenie własnych firm do zarządzania wspólnotami mieszkaniowymi powinni
    zaproponować dyrektorom i ich zastępcom - by nie obciążali etatami podatników.

    Tylko po co dyrektorzy mają tracić ciepłe posadki, lewe dochody i inwestować we
    własne firmy na wolnym rynku zarządców?

    Wygodniej jest w dalszym ciągu łamać prawo i udawać, że wszystko jest w
    porządku. Za wysokie pensje, bez własnych inwestycji. Wystrczy być posłusznym i
    pokornym wykonawcą czyichś koncepcji, nawet jak są sprzeczne z prawem.
    Mogłoby się okazać, że ci "managerowie" z bożej łaski nie potrafią znaleźć się
    na wolnym rynku.

    Na czele tych planowanych "przemian", które nic nie zmieniają, a są w istocie
    rzeczy roszadami na szachownicy układów i koneksji stoi prezydent Tomaszewski.

    Cała ta "restrukturyzacja" zachowa stare błędy i układy towarzyskie.
    Ci sami dyrektorzy zostaną poprzesuwani na inne stanowiska o wyższych pensjach.
    Niewygodni i niepokorni zostaną zwolnieni.
    Nadal łamane będzie prawo - AN-y będą zarządzać wspólnotami mieszkaniowymi.

    Po cichutku nieświadomym zarządom wspólnot znowu zostaną z fałszywym, przymilnym
    uśmiechem podsunięte do podpisu bezprawne umowy o zarządzanie ich NW.

    DŁ napisał:
    "Pracę straci
    > dziesięciu dyrektorów i kilkunastu pracowników biurowych. Pozostaną osoby
    > bezpośrednio zarządzające nieruchomościami. Dzięki redukcji zatrudnienia
    zaoszczędzi się 9 mln zł"

    Czyli łącznie 20 + 10 = 30 osób. (kilkunastu = max 20)
    I z tego powstanie 9 milionów oszczędności?

    9.000.000 : 360 osobomiesięcy = 25.000 zł.
    Czyli osoby te miałyby obecnie zarabiać po 25 tys. zł/m-c. Nie znam takich.

    W artykule kłamstwo pogania bzdurę.

    Osoby bezpośredni zarządzające nieruchomościami to pracownicy bez odpowiedniego
    do wykonywanych czynności wykształcenia. I to one pozostaną.
    Wykształceni inżynierowie z licencjami nie są przyjmowani do pracy na staże , bo
    mogliby stanowić potencjalne zagrożenie dla dyrektora AN, który jako jedyny
    posiada licencję i to taką "przyznaną w darze" - bez przygotowywania planu
    zarządzania nieruchomością i bez zdawania egzaminu.
    Woli się zatem otaczać ludzmi miernymi ale wiernymi, jak za Gomułki.

    DŁ napisał:
    Dzięki redukcji zatrudnienia zaoszczędzi się 9 mln zł. Przeznaczone zostaną na
    > remonty.

    Obecne zadłużenie administracji wynosi 19 mln zł, a zaoszczędzone 9 prezydent
    przeznaczy na remonty?

    "Patrzcie jaki to ludzki człowiek", jak by powiedział Jan Pietrzak. Chyba te
    wybory tak wpływają na człowieka.
    A co ze spłatą długów?
  • gosiakz 07.08.05, 12:57
    "jak wynika z postow, banda starych cwaniakow rodem z PRL pod wodza
    swietobliwego tomaszewskiego (przyp.aut.: wiceprezydent Łodzi-mocodawca
    wszystkich dyrektorów zakładów budzetowych) nadal Was okrada i bedzie to robic
    tak dlugo, jak nie pogonicie tej bandy na cztery wiatry.
    Mydla Wam oczy pozornymi zmianami, tylko po to, aby jak najdluzej utrzymac sie
    przy korycie! Jak do wyciagania kasy, to obojetnie jaka opcja, komunista
    dogaduje sie z doskonale z dewotem Tomaszewskim, Kusiem, Sardecka, Sardeckim i
    innymi oszustami. Zapadaja wyroki mowiace, ze zaklady budzetowe nie moga
    zarzadzac wspolnotami, ale taki tomaszewski, ktory powinien stac na strazy
    prawa, po prostu to sobie olewa, bo czuje sie ponad prawem, bo jest przekonany,
    ze prawo stanowi on razem ze swoja sitwa.
    Ale to sami wspolnotowcy ta sitwe do tego zachecaja, bo praktycznie nic nie
    robia, aby ten oszukanczy proceder zakonczyc. Nie wiem, czego sie stale boicie
    i dlaczego nie pojdziecie wreszcie wielka kupa tak jak gornicy pojechali do
    Warszawy i nie spowodujecie, zeby to lajno splynelo do rynsztoka. Niech
    oszukuja sami siebie, niech sobie potworza wlasne wspolnoty i niech sie
    wzajemnie oszukuja a nas niech zostawia w spokoju.
    Najblizsze wybory beda doskonala okazja, zeby dotychcasowym oszustom i
    cwaniakom w rodzaju Tomaszewskiego i jego bandy powiedziec "won"!
    Inaczej bedziecie nadal wypisywac w tym watku jakies bzdety, Tomaszewski bedzie
    Was nadal olewal i czerpal kase z Waszej glupoty!
    Czy mieszkancy wspolnot nie sa w stanie wystapic razem, w sposob zdecydowany a
    nie czekac tylko ,az nieliczni odwala za nich robote? "

  • hashi-tess 16.12.05, 11:50
    Ja próbowałam zrobić to w swojej wspólnocie.
    Niestety ludzie, którzy są zadłużeni zostali przez admina zastraszeni, że wystąpią o natychmiastową spłatę długu.
    Poza tym ludzie nie czują jak są wykorzystywani.
    Moje próby zmienienia zarządcy spełzły na niczym.
  • xxxll 17.12.05, 09:24
    Ale kochanienki Łódź miasto "skórarz" zarządzana jes na sposób PRL-u bis.

    Tacy ludzie jak Serafin666, Lodziak, wprost5 - nie daja gwarancji ze będzie
    inaczej .
    Dla nich najważniesze to wziąć kasę od wspólnot i namieszać,
    a sprzątać i tak bedzie kto inny.
  • gosiakz 20.12.05, 09:28
    Czegoś takiego to się nie spodziewałam...Sąd stronniczy wobec gminy Łódź.
    Narusza procedury określone w kpc.
    Dwa tyg. temu minął termin wydania i dostarczenia mi uzasadnienia wyroku.
    CISZA............
    Sąd odmawia mi dopuszczenia dowodu - dokumentu (chodziło o prawdziwość podpisu)
    z dowodu osobistego świadka strony pozwanej, a dopuszcza sprostowanie protokołu
    z zebrania WM sporządzony tendencyjnie po 9 miesiącach przez pracownika zakładu
    budżetowego.
    Sąd po uzupełnieniu przeze mnie braków w pozwie odrzuca pozew ( pozwanym jest
    misto Łódź-zakład budżetowy).Po zażaleniu pozew powraca do Sądu I instancji.
    A czas płynie ....................
    Dyrektor zakładu budżetowego przedkłada organom sądowniczym nieaktualne
    pełnomocnictwo od prezydenta tylko po to , żeby radca prawny zakładu
    budżetowego mógł występować przed sądami w imieniu Wspólnot Mieszkaniowych. Sąd
    niby wzywa zarząd , ale ten się nie stawia, a w dalszym ciągu na sprawy
    przychodzi radca prawny zakładu budżetowego.
    W publikacji wyroku słyszę,że pozwanym sąd zrobił miasto Łódź-WM, a nie jak w
    moim pozwie było WM reprezentowana przez zakład budżetowy( wg umowy !!!)
    TO JAKAŚ PARANOJA !!!!!!!
    Ponoć żyjemy w państwie prawa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • serafin666 20.12.05, 18:30
    być może z tego powodu brak uzasadnienia - to dobry materiał na apelację ; czy
    nagrałaś ustne uzasadnienie wyroku ?
  • gosiakz 20.12.05, 23:52
    niestety, NIE nagrałam............teraz wiem, że powinnam była............
  • jefimik 21.12.05, 11:15
    gosiakz napisała:
    Sąd po uzupełnieniu przeze mnie braków w pozwie odrzuca pozew ( pozwanym jest
    > misto Łódź-zakład budżetowy).
    .........
    W publikacji wyroku słyszę,że pozwanym sąd zrobił miasto Łódź-WM, a nie jak w
    > moim pozwie było WM reprezentowana przez zakład budżetowy( wg umowy !!!)

    Kto jest ostatecznie pozwanym?

    Wspólnota Mieszkaniowa, czy jeden z właścicieli, czyli Miasto Łódź?

    Gminny radca prawny ma prawo reprezentować Miasto Łódź jako jednego z właścicieli.
    Radca prawny reprezentować może również Wspólnotę Mieszkaniową, jeżeli Wspólnota
    powierzyła administrację gminnemu zakładowi budżetowemu.

    Gminny zakład budżetowy nie ma prawa administrować wspólnotami mieszkaniowymi,
    ale to osobna sprawa, wymagająca osobnego pozwu.
  • gosiakz 21.12.05, 21:48
    To tak jest jak kilka spraw trudno sprecyzować w krótkim poście...........
    Co do jednego pozwu o uchylenie uchwał odwołujących i powołujących zarząd WM
    to : Sąd zmienił stronę pozwaną ze WM reprezentowanej przez zakład budżetowy(
    tak jest w umowie: że zakład budżetowy reprezentuje WM przed sądami) na Miasto
    Łódź-Wspólnota Mieszkaniowa ( mimo powołania na sprawę zarządu, który notabene
    się nie stawił).......
    Co do drugiej sprawy o uznanie umowy za nieważną : mimo uzupełnienia braku
    dot. określenia strony pozwanej, że nie zakład budżetowy jest pozwanym ( choć
    literalnie wynika z umowy , że stroną umowy cywilnoprawnej jest z.b.) , ale
    osoba prawna - Miasto Łódź (w sposób domniemany ).
    Zakład budżetowy nie ma osobowości prawnej ani zdolności sądowej.
    A zdolność sądowa jest bezwzględną przesłanką procesową, skutkuje nieważnością
    postępowania.
    Więc jak radca prawny jednostki nieposiadającej zdolności sądowej może
    reprezentować WM przed sądami ? Czy takie pełnomocnictwo winno być udzielone
    uchwałą ? ( to a'propos sprawy trzeciej)
    Dla mnie to niezrozumiałe, ale biorę pod uwagę moją słabą wiedzę prawniczą.
    Mam nadzieję, że sąd to wyjaśni.
    A może wcześniej ktoś z forumowiczów ???!!!!! Plisssssssssss
  • gosiakz 20.12.05, 09:54
    Dowiedziałam się , że w Zielonej Górze zakłady budżetowe administrują i
    zarządzają budynkami wspólnot mieszkaniowych na podstawie UCHWAŁY RADY MIASTA -
    aktu prawa miejscowego ze stycznia 2004 r !!!!!
    I podlega Radzie Miasta. Widać Rada wzięła na siebie naruszanie prawa.
  • gosiakz 12.01.06, 11:20
    Nowa ustawa o finansach publicznych , która weszła w życie 1 stycznia 2006
    mówi, że zakłady budżetowe nie mogą pokrywać kosztów swojej działalności nawet
    z najmu i dzierżawy lub innych tego typu umów dot. majątku należącego do
    jednostek samorządu terytorialnego i skarbu Państwa.
    A wszystkie swoje przychody muszą odprowadzać do budżetu gminy.
    ( zakłady budżetowe to nie tylko tzw. administracje nieruchomościami, to
    także , "wodociągi", przedsiębiorstwa usług komunalnych, zakłady rybackie,
    zakłady energetyki cieplnej i in.
    A co tu mówić o budynkach wspólnotowych !!!!!)
  • wprost5 12.01.06, 11:33
    Będziecie bili jeszcze długo pianę w tym wątku i w wielu innych na tym forum i
    gdzie indziej.
    Zamiast codziennie napisać jednego posta do władz miasta, ministwerstwa
    transportu i budownictwa - departament polityki miejskiej, prokuratury
    krajowej, ministerstwa sprawiedliwości, sejmowej komisji infrastruktury itp.
    że dzieje się granda, że zakłady budżetowe zarządzają wbrew
    prawunieruchomosciami, w ktorych mieszkacie, że was oszukują, to stale pytacie
    się, czy zakłady mogą robić to co robią. Uzyskujecie informacje, że nie i nadal
    o to samo się pytacie. I nic nie robicie, żeby to zmienić. To po cholerę
    potrzeban jest wam ta wiedza, po co zabieracie innym czas jak jesteście
    przerażająco leniwi i nic nie chce się wam zrobić, aby obecna sytuację zmienić.

    No to niech was cwaniaczki z zakładów budżetowych skubią przez następne 10 a
    może i więcej lat. Dobrego samopoczucia w kolejnym roku i oczekiwania, że ktoś
    to za was zmieni
  • kikibobo 12.01.06, 11:47
    Nie tylko zakłady budżetowe, ale gminne spółki prawa handlowego też zarządzają.
    A jeżeli robią to dobrze?
  • serafin666 12.01.06, 21:37
    ja w Łodzi pomogłem kilkudziesieciu wspólnotom "wyzwolić się" od zarządu
    komunalnego - ale nadal traktuję gmine jako pełnoprawnego właściciela, ze
    wszystkimi tego konsekwencjami
  • serafin666 12.01.06, 21:34
    a Ty nie rozumiesz art. 64 konstytucji ; jeżeli gmina jest jednym z członków
    wspólnoty - to ma prawo brać udział w zarządzaniu , jaką formę organizacyjną do
    tego wybierze - to jej sprawa
  • majkowa 12.01.06, 23:04
    To ty nie rozumiesz, że w polskim prawie istnieje wiele ograniczeń prawa własności.
    Nie jest tak, że jeżeli coś jest moją własnością, to mogę z tym robić wszystko,
    co mi się podoba.

    Ustawa o gospodarce komunalnej, o samorządzie terytorialnym i o finansach
    publicznych opierają się na Konstytucji. Taki jest system prawny w RP. A z tych
    właśnie ustaw wynika, że zakładom budżetowym nie wolno administrować własnością
    prywatną.

    Nikt nie odbiera gminie prawa dysponowania swoją własnością.
    Cały czas jest mowa o bezprawnym zarządzaniu wspólnotami przez gminne zakłady
    budżetowe.

    Chyba, że negujesz źródła prawa, wyniki kontroli NIK, wyroki sądowe.
  • serafin666 12.01.06, 23:12
    zajmij się szydełkowaniem, a nie zagadnieniami prawnymi ;

    2003.09.11 wyrok NSA II SA/Wr 1234/03 OSS 2004/1/12 we Wrocławiu
    Działalność polegająca na odpłatnym świadczeniu, na podstawie odrębnych umów,
    podmiotom innym niż gmina, usług dotyczących zarządzania nieruchomościami nie
    wchodzi w zakres zadań własnych gminy wymienionych w art. 7 ustawy z dnia 8
    marca 1990 r. o samorządzie gminnym, ma charakter komercyjny i jako taka
    wykracza poza zadania o charakterze użyteczności publicznej. Działalność tę
    należy odróżnić od administrowania nieruchomościa-mi wspólnymi, prowadzonego na
    podstawie art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali
    (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.) stanowiącego, że w razie sukcesywnego
    wyodrębniania lokali przyjęty przez dotychczasowych współwłaścicieli sposób
    zarządu nieruchomością wspólną odnosi skutek także do każdego kolej-nego
    nabywcy lokalu. Skoro gmina jest jednym ze współwłaścicieli nieruchomości
    wspólnej powstałej wskutek sukcesywnego wyodrębniania lokali mieszkalnych, to
    zarządzanie taką nieruchomością mieści się w zakresie zadań o charakterze
    użyteczności publicznej z tej to przyczyny, że wykonywane jest również i na
    rzecz gminy w zakresie jej własnych zadań w celu zaspokojenia zbiorowych
    potrzeb wspólnoty samorządowej.
  • majkowa 13.01.06, 17:44
    Jesteś taki sam jak ten cały, pożal się Boże, Wydział Budynków i Lokali w Łodzi.

    Oni też, jak zdarta płyta powtarzają w kółko ten jeden wyrok z Wrocławia, w
    którym Sąd nie pytany, ni z gruszki ni z pietruszki, wypowiada się w sprawie
    dotyczącej zarządu powierzonego na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy o własności
    lokali.
    Sprawa jest jednostkowa i nie dotyczy zarządów wybranych na podstawie art. 20
    ustawy.

    Wszyscy nie znający ustawy, a wśród nich i ty, łapią się tego wyroku jak tonący
    brzytwy, bo nie mają nic innego na poparcie swoich słów.

    Jeżeli jesteś taki mądry, to podaj mi uzasadnienie tego co mówisz oparte na
    źródłach prawa, czyli ustawach, rozporzadzeniach itp. a nie na jednym wyroku
    (nie na temat).

    W Polsce nie ma prawa opartego na precedensach ale na ustawach.

    Ja moge przytoczyć kilka ustaw, opinię Ministra Infrastruktury, wyrok sądowy i
    dwa raporty NIK, w których stwierdza się, że administrowanie wspólnotami przez
    zakłady budżetowe jest nielegalne.

    A ty co masz? Jeden wyrok z Wrocławia (jak wspomniałam nie na temat).

    Opamiętaj się!
    Wspólnotom potrzebny jest wolny rynek zarządców i przestrzeganie prawa.
  • gosiakz 13.01.06, 18:19
    Wystąpiłam z wnioskiem do dyrektora rzeczonego Wydz. Budynków i Lokali o
    udostępnienie informacji publicznej i wydanie mi wykazu wszystkich
    nieruchomości wspólnotowych administrowanych przez zakł. budżetowe, skoro
    publicznie twierdzi z uporem maniaka, że jest to działalność użyteczności
    publicznej.
    Wije się chłopina jak piskorz !!
  • wprost5 13.01.06, 19:36
    No, no, Majkowa, wyrastasz mi na Pierwszą Damę tego forum!

    Nie dołuj tak serafina bo zmilknie na zawsze, od czasu do czasu coś sensownego
    z prasy na forum podrzuci, więc go trochę oszczędź.
  • krzysztog 14.01.06, 12:26
    "Herezja czai się w każdym z nas i tylko od nas zależy czy jej ulegniemy"

    Tomas de Torquemada urodził się w Valladolid w środkowej Hiszpanii około 1420
    roku. Był człowiekiem nieprzeciętnej inteligencji, co zauważono już w
    najmłodszych latach jego życia. W młodości wstąpił do zakonu dominikanów
    słynącego ze skrajnego oddania zasadom wiary katolickiej. Wielu pierwszych
    inkwizytorów było dominikanami. Dominikanie byli swoistymi oddziałami
    szturmowymi Kościoła katolickiego i papiestwa. Torquemada był teologiem
    całkowicie popierającym obraz świata promowany przez zakon dominikanów. Jako
    zakonnik surowo przestrzegał wszystkich zasad dobrego katolika: pościł, modlił
    się, nawet habit nosił na gołe ciało.

    /cytat z historia.pgi.pl/torquemada.html /

    Z pozdrowieniami
    KG
  • serafin666 14.01.06, 12:41
    u Ciebie chyba troche licho z historią ; postęp we wszelkich dziedzinanch
    ludzkiego działania tworzyli ówcześni "heretycy" ( np. Luter, Einstein,
    Strawiński, van Gogh, Joyce, itd... ); co do Torquemady - to był morderca na
    usługach 2 reżimów
  • krzysztog 14.01.06, 17:03
    Majkowa.

    Z wiarą nie daje sie dyskutować.
    Mam nadzieje, że nie uraziłem Cię tym historycznym porównaniem do Torquemady?
    :-)

    W licytację na interpretacje prawa nie wchodze.

    KG
  • wprost5 14.01.06, 20:45
    No Majkowa, oprócz tego, że masz sporą wiedzę, to jeszcze potrafisz zdrowo
    dowalić, jak Babczykowi. Moim zdaniem, żart trochę niestosowny!
  • citoyen 15.03.06, 23:26
    tak trzymaj, dobrze napisałaś!
  • budkowsky 09.02.06, 08:28
    chyba mylisz zarządzanie współwłasnością (art. 199 KC)
    z zarządzaniem nieruchomością (art. 185 ustawy o gospodarce nieruchomościami)
    tu tkwi twój i tobie podobnym problem ...
  • cento11 10.10.07, 10:03
    Ma prawo zarządzać nieruchomością jako jeden z włąścicieli , według
    swego udziału i tylko częścią gminną rozumiesz???!!!NIE MA PRAWA
    ZARZĄDZAĆ WSPÓLNOTĄ MIESZKANIOWĄ KTÓRA STANOWI ODRĘBNĄ
    WŁASNOŚĆ .Wspólnotą mieszkaniową zarzadzają jej właściciele ,zarzad
    zwykły lub powierzony ,ewentualnie do pomocy bierze się firmę
    zarządzającą.Jednostka budżetowa nie ma prawa zarządzać mieniem
    prywatnym , nie czytasz ustaw ???
  • serafin666 12.01.06, 21:32
    sympatyczna i nerwowa jetseś kobieta - ale nie wiesz, o czym piszesz
  • kikibobo 12.01.06, 22:20
    Przyznaję się od razu, ja nie rozumiem całej konstytucji a nie tylko jednego
    art.
    A z pisaniem zawsze miałam problemy.Zadowolony?
  • serafin666 12.01.06, 22:37
    moja uwqaga była adresowana do gosiakz - popatrz na strukturę "drzewka"
  • kikibobo 12.01.06, 22:44
    To będzie na "zaś".
    A myślałam, że to ja znowu podpadłam. Nie znam się na zawiłościach
    komputerowych.
  • ant777 13.01.06, 10:06
    Z tego co wyczytałem w tym watku, to rozumiem, że zakład komunalny nie może
    zarządzać nieruchomościami należącymi do wspólnot prywatnych. Ale co roku
    zwoływane są zebrania wspólnoty, na którym z różnych powodów wspólnoty
    udzielają absolutorium. Często opiera się to na rozumowaniu typu: "skoro znamy
    swoich starych wrogów, to po co szukać nowych".

    Ale zastanawiam się nad tym, jak się do tego mają te absolutoria? Skoro zgodnie
    z prawem zakład budzetowy nie może zarządzać prywatnymi nieruchomościami, to
    wspólnota faktycznie nie może udzielić absolutorium. A jeśli udziela, to takie
    absolutorium powinno być nieważne.
  • gramat2 22.01.06, 19:14
    Witam
    Ja dla przykładu od 3 lat nie udzielam absolutorium, ale to wcale nie
    przeszkadza zakładowi budżetowemu zarządzać budynkiem gdzie ma swoje 15%udziałów
    twierdząc że im wolno.
  • gosiakz 05.02.06, 09:01
    Logiczne, ale jak się okazuje nawet zmanipulowany sąd nie chce tego orzec.
    Doświadczyłam na własnej skórze "ustawienia" sądu pod dyktando urzędu miasta.
    I niech mi nikt nie mówi , że sądownictwo jest niezawisłe i bezstronne.
  • serafin666 05.02.06, 10:17
    a dlaczego nie poradziłaś się Jefimika - który podobną sprawę w Łodzi wygrał ?
  • gosiakz 05.02.06, 10:42
    Powiem więcej: wyrok jefimika dołączyłam do akt sprawy.
  • wprost5 13.01.06, 12:02
    Poniewaz to pytanie stale wraca a zainteresowani jakoś nie moga czy tez nie
    chcą zrobić użytku z udzielanych odpowiedzi, zamieszczam fragment z wiadomosci
    podanej chyba przedwczoraj w Gazecie Wyborczej, który powinien chyba
    ostatecznie przekonac ewentualnych niedowiarków. Zwróćcie uwagę, kto się
    wypowiada - były dyrektor ZGN, a kto jak kto, to akuratnie chyba jemu nie mozna
    zarzucić niewiedzy w danej materii( proszę nie zwracać uwagi na informacje w
    cytacie nie mające zwiazku z wątkiem). Gość wyraźnie i jednoznacznie
    stwierdza: Miasto NIE MOŻE i nie chce zarządzać budynkami należącymi do
    wspólnot.

    "Dlaczego więc Zakład Gospodarowania Nieruchomościami nie godzi się na remont?
    Bo jego były dyrektor Artur Brodowski szantażował cały blok: nie dawał
    pozwolenia na remont wind, żeby zmusić mieszkańców do wybrania zarządu
    wspólnoty.

    - Miasto formalnie nie może i nie chce zarządzać budynkami należącymi do
    wspólnot. Tak jest w wielu miejscach na Pradze i miasto na tym traci. Umowę na
    dostawę wody, gazu, prądu podpisać powinna wspólnota - tłumaczył nam wczoraj
    Artur Brodowski".

    A oto link do całego artykułu w GW(gdyby ktoś miał wątpliwości odnośnie cytatu
    powyżej):

    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3109025.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-01-12-04-05
  • krzysztog 13.01.06, 16:59
    Sądę, że zainteresowani robią użytek z odpowiedzi - dla tego to pytanie w
    koło powraca.

    Na to pytanie - ( przy aktualnym stanie prawa, stosunków i zwyczajów
    gospodarczych, przyzwyczajeń ludzi) - Nie ma jasnej i jednoznacznej
    odpowiedzi. :-)

    Są rózne okoliczności, interpretacje. Sa więc sa różne odpowiedzi - to chyba
    dobrze. :-)

    To, że nie widzi Pan zielonego światła nie oznacza, że nie może Pan przejśc
    przez ulicę.

    KG
  • majkowa 13.01.06, 17:57
    Do serafina666:

    Nie jestem złośliwa, ale w gminie Lipiany już w roku 2003 sekretarz gminna
    wiedziała, że zakłady budżetowe nie mogą zarządzać wspólnotami.

    Powinieneś razem z prezydentem Tomaszewskim i jego świtą z wiadomego Wydziału
    Urzędu Miasta udać się na korepetycje do pani sekretarz a nie powtarzać te
    bzdury o wyroku z Wrocławia.


    Cytuję:

    Biuletyn Informacji Publicznej
    Protokół Nr VII/2003
    z VII sesji Rady Miejskiej w Lipianach
    odbytej w dniu 10 września 2003r.
    w Miejsko - Gminnym Ośrodku Kultury w Lipianach

    "Sekretarz Gminy poinformowała, że Zakład nie może prowadzić wspólnot, a więc
    należy je rozliczyć zgodnie z przepisami, a w między czasie wypowiedzieć
    wspólnotom , ażeby mogły w tym czasie znaleźć nowego zarządcę. Nadmieniła, że od
    2004r. zakład administrować będzie tylko substancję komunalną."

    www.bip.lipiany.pl/index.php?id_artykulu=279
  • krzysztog 18.01.06, 23:52
    Majkowa

    Posłałem Ci dokument do poczytania mailem na Twoje konto w majkowa@gazeta.pl
    Nie załatwia sprawy ale pokazuje kierunek myślenia ??
    KG
  • gosiakz 19.01.06, 12:09
    Jestem też tym "czymś" zainteresowana. Proszę mi przysłać !!!!
  • krzysztog 19.01.06, 15:09
    Poszło.KG
  • gramat2 22.01.06, 19:18
    Witam wszystkich ( dużo nas tu więc temat znaczy się jest gorący )
    Zakład budżetowy nie moze zaten zarządzać budynkami zależącymi do wspólnot
    mieszkaniowych.....
    Ale co ma zrobić jeden mały współwłąściciel małej wspólnoty mieszkaniowej żeby
    pozbyć się niechcianego zarządcy i doprowadzić do sytuacji zgodnej z prawem.
    Nie podpisanie absolutorium od 3 lat nie pomaga .....
    Jednomyślności współwłąścicieli w tej kwestii nie ma...
    Więc ????
  • gosiakz 23.06.06, 20:41
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3109025.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-01-12-
    04-05
    wzięli i skasowali, bo pisano niepochlebnie o warszawskim zakładzie budżetowym
    ZGNie ....
  • gosiakz 09.02.06, 23:54
    "Co do AN-ów i wspólnot, to chyba wyraźnie dałem do zrozumienia, że
    nie zaangażuję się w ten temat. Ktoś zbyt usilnie stara się przekształcić to
    forum w monotematyczny samograj i sposób na załatwianie własnych porachunków z
    gminą i urzędnikami. Pisma, które dostałem, a które nie pasują do przyjętej
    koncepcji "bezprawia", są ignorowane. Dlatego też nie będę np. opisywać swoich
    rozmów z panią burmistrz Lipian i z wydziałem komunalnym urzędu miasta w
    Gdańsku. Jedynie potwierdziły moje wątpliwości. Każdy może zadzwonić i
    porozmawiać, zamiast cytować wyrywkowo dokumenty sprzed 3 lat, znalezione w
    internecie. Staram się tylko być obiektywny. Jedyną reakcją dyskutantów są
    złośliwości i posądzanie mnie o obronę gminy, od czego jestem jak najdalszy.
    Dlatego wystąpię o skasowanie wątków na tym forum, bo dalsza dyskusja nie ma
    najmniejszego sensu. Jeszcze raz zapraszam do redakcji z problemem - w
    konkretnej sprawie mogę pomóc. Ale "angażować się w skuteczne działania w
    sferze bezprawia dotyczącego zarządzania majątkiem wspólnot przez AN-y" nie
    będę. Jedyną rzeczą, jaką mogę zrobić, to napisać artykuł. I zgodnie z prawem
    prasowym przedstawić argumenty strony przeciwnej, co znów zaowocuje
    personalnymi atakami nieusatysfakcjonowanych. "
    napisał Michał Jagiełło (dziennikarz GW)
  • dobud 10.02.06, 00:05
    Czyżby brał Pan przykład z Rządu PiS-u i chciał wprowadzić cenzurę?

    Regulamin forum wyraźnie mówie, kiedy można skasować wypowiedź, a regulamin ten
    wprowadziła GW. Czyżby Pan działał wbrew swojej gazecie?

    Jacek Ostałowski, Opole
  • gosiakz 10.02.06, 00:09
    Mogę to przekopiowac na łódzkie forum ?
  • budkowsky 10.02.06, 07:43
    a konkurencyjna gazeta na to:
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060210/ekonomia/ekonomia_a_23.html
    w tym:
    "Wybudowane lokale spółka sprzedawałaby następnie mieszkańcom po cenie
    zawierającej koszty budowy i inne uzasadnione wydatki. Mieszkańcy spłacaliby
    miesięcznie raty, odpowiadające łącznie kwocie, jaką spółka płaci bankowi
    (możliwe byłoby wcześniejsze spłacenie przez nich kredytu). Dla firmy byłaby to
    zatem działalność non profit; jej zarobek brałby się opłat za zarządzanie
    nieruchomościami. Gminna spółka mogłaby zresztą zmniejszyć koszty budowy
    wykorzystując własnych pracowników np. do przygotowania inwestycji i nadzoru
    budowlanego."

    Staram się gościa zrozumieć, wciąż się staram, .... ale chyba nie potrafię.
    Skąd się biorą tacy specjaliści i kto ich wpuszcza na łamy gazet?
  • majkowa 10.02.06, 09:32
    Facet pisze niezłe bzdury.
    Założył sobie i na tym oparł cały swój wywód, że spółki zajmujące się
    zarządzaniem nieruchomościami są właścicielami lokali mieszkalnych i użytkowych.

    Szkoda, że nie mając o tym pojęcia nie spytał nawet jednej ze spółek
    zarządzających o stan faktyczny.
    Żal mi go.

    A powiązania z gminą te spółki mają chyba towarzyskie?

    "Takie firmy zaciągałyby kredyty hipoteczne i za te pieniądze wznosiły nowe
    budynki mieszkalne. W większości nie brały one dotychczas długoterminowych
    kredytów, a z racji posiadanych lokali użytkowych i mieszkalnych oraz powiązań z
    gminą banki traktują je jak poważnych klientów."
  • gosiakz 21.06.06, 08:48
    Kolejny przykład z łódzkich sądów: ogłoszony został wyrok sprawy Wspólnoty
    Mieszkaniowej vs. zakładowi budżetowemu-administracji nieuchomościami
    administrującej odpłatnie nieruchomoscią wspólną o stwierdzenie niezgodności z
    prawem zarządzania budynkiem wspólnotowym.
    Wspólnota wygrała, zakład budżetowy zamierza złożyć apelację.
  • citoyen 21.06.06, 10:12
    Jednostka budżetowa i zakład budżetowy to dwa odrębne pojęcia prawne.

    Pozdrawiam
  • kikibobo 21.06.06, 12:23
    Gosiu, ale po co wspólnocie potrzebne było to "stwierdzenie niezgodności z
    > prawem zarządzania budynkiem wspólnotowym" ?.
    Przecież jeżeli wspólnota nie chciała, żeby ZB zarządzał to wystarczyłaby
    zmiana zarządcy wg uowl.
    pozdrawiam
  • babczyk 21.06.06, 14:40
    Łatwiej jest to powiedziec ale......trudniej to zrobic ze wzgledu na......no
    właśnie, w tym przypadku pod każdym względem, jest pod górkę.
  • gosiakz 22.06.06, 04:56
    Realia łódzkich wspólnot mieszkaniowych są wyjątkowe. Tu większość budynków
    wspólnotowych administrują odpłatnie zakłady budżetowe wbrew prawu ,korzystając
    z niewiedzy właścicieli wyodrębnionych lokali, albo wręcz wbrew świadomym
    właścicielom, czyli za wszelką cenę gmina Łódź rękoma administracji
    nieruchomościami nie chce wypuścić z łap takiego dochodowego kąska. (Toż to
    utrzymanie tysięcy urzędników !) Odpowiednio ustawieni członkowie Zarządów z
    reguły są figurantami biernie poddający się działaniom urzędników
    samorządowych. O niczym nie decydują , że nie wspomnę o rachunku bankowym
    wspólnoty i karcie wzoru podpisów. Właściciele zastraszeni.
    A sądy łódzkie sprawy z powództwa pojedyńczej osoby fizycznej rozpatrują w
    skandaliczny sposób sięgając prawnego dna np. łącznie ze zmianą określenia
    korespondencji na "zwrotce" i innej zawartości poczty-koperty tzn. potwierdzam
    odbiór orzeczenia , de facto odbierając postanowienie ( ci , którzy
    doświadczyli kontaktów z sądami wiedzą, czym się różnią takie dokumenty)
    Nawet Regionalna Izba Obrachunkowa nie potrafi odpowiedzieć na pytanie w jaki
    sposób zakłady budżetowe księgują dochody od wspólnot mieszkaniowych czyli albo
    są to w ogóle nie rejestrowane dochody albo księgowane jako wpływy z najmu.
    Dlatego -kikibobo -z tak banalnym powództwem zwróciła się wymieniona wyżej
    wspólnota - a ściślej kilkoro właścicieli - do sądu.
  • ela9925 02.07.06, 10:52

    BIURO RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH Warszawa, ………….2006 r.
    RPO/ 529947-Y-MC/06
    00-090 Warszawa Tel. centr. 551 77 00
    (JB Admmis' "i Spraw Mieszkaniowych


    Burmistrz
    …………..
    ……………………….
    ………………

    Szanowny Panie
    Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał skargę Pani …………zamieszkałej w……………; p.
    ………. jest właścicielką mieszkania z którego korzysta, a więc także
    współwłaścicielką nieruchomości przy ul……………. .
    Ze skargi wynika, że budynek, w którym mieszka Zainteresowana, stanowiący
    własność Wspólnoty Mieszkaniowej, jest zarządzany niezgodnie z zasadami
    ustalonymi w tym zakresie przez ustawę z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności
    lokali ( Dz.U. z 2000 r. Nr 80, póz. 903 ze zm. ). Nieruchomością powyższą
    nadal bowiem zarządza jednostka gminna - tj. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej.
    Pani ……...pisze także, że pomimo tego, iż obowiązujące prawo wymaga, aby
    wspólnoty mieszkaniowe miały wyodrębnione konto bankowe, na którym lokują
    środki pieniężne na tzw. fundusz remontowy, jej Wspólnota takiego konta nie
    posiada, a opłaty mieszkaniowe są przekazywane na konto Zarządcy.
    Należy przypomnieć, że w ustawie o własności lokali, w jej pierwotnym
    brzmieniu, nie było wyraźnego zakazu sprawowania funkcji członka zarządu
    (organu wykonawczego) przez osobę prawną. Dopiero ustawa z dnia 16 marca 2000
    r. o zmianie ustawy o własności lokali oraz zmieniająca ustawę o zmianie ustawy
    o własności lokali ( Nr 29, póz. 355 ), nowelizująca m.in. art. 20, wprowadziła
    wprost zastrzeżenie, że członkiem zarządu może być wyłączenie osoba fizyczna.
    Ponadto, od dnia 15 lutego 2000 r. obowiązuje zmieniony art. 184 ust. 2 ustawy
    z dnia 21 sierpnia 1997 r. gospodarce nieruchomościami ( Dz.U. z 2000 r. Nr 46,
    póz. 543 ), nowe brzmienie tego przepisu wprowadziła ustawa z dnia 7 stycznia
    2000 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz innych ( Dz.U. nr
    6, póz. 70).
    Zgodnie z tym przepisem zarządcą nieruchomości może być tylko osoba fizyczna
    posiadająca licencje zawodową nadaną w trybie przepisów rozdz. 4 działu III tej
    ustawy ( o gospodarce nieruchomościami) oraz, z zastrzeżeniem art. 232 ust. 3
    ustawy, osoba fizyczna prowadząca bez posiadania licencji zawodowej działalność
    zawodową w zakresie zarządzania nieruchomościami. Na mocy wymienionego art. 232
    ust. 3 tej ustawy, osoby prowadzące działalność zawodową w zakresie zarządzania
    nieruchomościami bez posiadania wspomnianej licencji, mogły prowadzić tę
    działalność bez licencji tylko do dnia 31 grudnia 2001 r. (! ). Na mocy art.
    184 ust. 3 wymienionej ustawy, również przedsiębiorcy mogą prowadzić
    działalność w zakresie zarządzania nieruchomościami, jeżeli zarządzanie będzie





    wykonywane przez zarządców nieruchomości, o których mowa w ust. 2 ( a więc
    zarządców licencjonowanych).
    Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, działając na podstawie art. 13 ust. l
    pkt 2) ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich ( Dz.U. z
    2001 r. Nr 14, póz. 147 ), zwracam się do Pana z prośbą o zbadanie
    przedstawionych zarzutów i poinformowanie Rzecznika o sposobie zarządzania
    wymienioną nieruchomością.



    Do wiadomości: Z poważaniem
    Pani mgr ………….
    …………….. Główny specjalista
    ………………

  • gosiakz 04.11.06, 22:10
    na moją skargę Rzecznik od 3 kwietnia nie raczył udzielić odpowiedzi....rzecz
    jasna w sprawie komercyjnego zarządzania wspólnotami przez łódzkie zakłady
    budżetowe !
  • xxxll 05.11.06, 08:29
    gosiakz napisała:

    > na moją skargę Rzecznik od 3 kwietnia nie raczył udzielić odpowiedzi....rzecz
    > jasna w sprawie komercyjnego zarządzania wspólnotami przez łódzkie zakłady
    > budżetowe !


    ...i nie dostaniesz, przecież to urzędasy, dla nich tylko się kasa liczy, a
    nie rozwiązywanie problemów maluczkich obywateli.

    A jak już dostaniesz, to dojdziesz do wniosku, że Ty byś napisała lepiej choć
    nie posiadasz takich "narzędzi" jak Oni.
  • maks63 05.11.06, 18:52
    Gminne zakłady budżetowe mogą zarządzać nieruchomościami wbrew woli właścieli
    oto jeden z wielu wyroków tak orzekł w postanowieńiu Sąd. Określił zarządcy
    wynagrodzenie 60 gr 1m2 powieszchni budynku miesięcznie stwierdził że mieści
    się to w zakresie zadań o charakterze użyteczności publicznej Uzasadnieniem
    postanowienia jest wyrok NSA SA/Wr 1234/03.Chcę zauważyć że wszyscy współ
    właściciele byli przeciwko temu aby zakład gminny zarządzał tą nieruchomością
    lecz zakład twierdzi i to przed sądem że jest dalej właścicielem nieruchomości
    "jaja jak u Ferdka Kiepskiego"
  • bykira 06.11.06, 08:55
    Jeżeli wszyscy współwłasciciele nie chcieli żeby komunalka nimi zarządzała to
    uchwała w tym temacie oraz wypowiedzenie umowy zakładowi budżetowemu załatwia
    sprawę poco szli z tym do sądu??????????
  • serafin666 06.11.06, 09:52
    nie umiesz czytać między wierszami - jeżeli sąd określił stawkę, to mogło to
    nastąpić tylko w postępowaniu o ustanowienie zarządcy przymusowego
  • gosiakz 14.11.06, 05:44
    Wiadomość z Wydziału Informacji Sądowej NSA , cyt.:
    "orzeczenia NSA nie mają mocy powszechnie obowiązującej wykładni prawa".

    Jeśli uznasz, że Ci się przyda, napisz na adres gazetowy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.