Dodaj do ulubionych

UKRYWANIE DOKUMENTÓW

18.03.05, 13:16
Witam....
Ten temat juz bywał chyba poruszany, ale doswiadczyłam dziś tego na własnej
skórze. Zarządca licencjonowany Dyrektor zakładu budżetowego Administracji
Nieruchomościami Łódż-Bałuty "Bałuty Nowe" i jego podlegli pracownicy
odmówili nam (2 współwłaścicielki , nie członkinie zarządu) wglądu do umów i
kosztorysów robót remontowych dokonanych w naszej nieruchomości, kierownik
działu technicznego dostanie pewnie naganę, bo on jako jedyny chciał nam to
pokazać. Dyrektor powiedział mu , żeby nie robił cyrku. A na moje pytanie jak
mamy to rozumieć, powiedział , że nic do mnie nie mówił i trzasnął drzwiami
do swojego gabinetu.

Przepraszam za tę poezję, ale zamierzamy zawiadomic prokuraturę.
Czy możecie przypomnieć mi pod jaki paragraf KK to podlega ? Poza tym, że
jest to naruszanie ustawy o własności lokali art.29 ust.3.
Edytor zaawansowany
  • wprost5 18.03.05, 13:42
    Ja bym Waszych doswiadczeń nie nazwał poezją ale raczej prozą!

    W doniesieniu do prokuratury w zasadzie nie trzeba podawać artykułu, który
    został złamany, choc jest to wskazane. Nie mam pod reką kodeksu karnego, ale
    doskonale pamiętam, że w jego treści jest mowa o ukrywaniu dokumentów, do
    których osoba ukrywająca je nie ma wyłącznego prawa.

    U nas w Warszawie szef prokuratury rejonowej pouczał nas (spółdzielców), że w
    takich sytuacjach należy wezwać policję, aby sporzadziła stosowny protokół.
    Dzisiaj czytałem chyba w Internecie o nowej komendantce policji w Łodzi, która
    zrobiła u Was podobno trochę porządku, więc jeśli jest to prawdą, Wasze szanse
    na powodzenie w walce z zarządca rosną!
    Powodzenia i dajcie znać, jak rozwija się sprawa, żeby inni wiedzieli!
  • jarastel 18.03.05, 15:03
    Potwierdzam skuteczność podparcia sią Policją i Prokuraturą. Taki ruch wykonałem
    przy przejmowaniu dokmentacji od dewelopera (dużego i w Warszawie). Wystarczy
    zadzwonić i poprosić o interwencję patrol policyjny. Policjanci sporządzają
    notatkę, która służy jako dowód waszych starań o odzyskanie (tu wgląd)
    dokumentów przed Prokurturą.
    Odwagi.
  • wprost5 18.03.05, 16:47
    Dodam jeszcze, że trzeba być bardzo stanowczym w wołaniu policji o przybycie na
    miejsce zdarzenia i sporządzenie protokołu, bo często policjanci o tym nie
    wiedzą albo udaja, że nie wiedzą. Jeśli dyżurny odmawia podesłania patrolu,
    trzeba uderzać wyżej.
    Namawiam do korzystania z tej możliwości, bo po pierwsze jest dowód do
    późniejszej sprawy, po wtóre, im więcej z nas zacznie to stosować tym prędzej
    zarządcy zaczną nas szanować i udostępniac nam dokumenty.
  • gosiakz 20.03.05, 09:21
    witam....Na pewno będę informować o dalszych krokach. A na razie przywołując
    fakty z zaistniałej sytuacji składamy zapytanie do prokuratury , czy takie
    praktyki kwalifikują się do zawiadomienia prokuratury o popełnieniu
    przestępstwa przez pracowników administracji oraz w jaki sposób możemy
    egzekwować prawo właścicieli nieruchomości nie używając przemocy. Chodzi o
    to ,żebyśmy miały o czym mówić na zebraniu- nieprawomocnym notabene ze względu
    na to, że 2 osoby w ogóle nie zostały poinformowane o zebraniu 22 marca - i
    miały potwierdzenie naszej determinacji i nie odpuszczenia Jaśnie Panującemu
    Zarządcy.
  • wprost5 20.03.05, 09:42
    Takie ujęcie sprawy tj. pytanie prokuratury, czy nastapiło złamanie prawa, to
    błąd! Skoro ustawa przewiduje dostęp do dokumentów wspólnoty przez wszystkich
    jej członków, to nastąpiło ewidentne zlamanie prawa i dlatego musicie złożyc do
    prokuratury nie zapytanie a zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia
    przestępstwa.
    Zawsze zachodzę w głowę, dlaczego strona oszukiwana ma takie duże skrupuły
    przed nazywaniem rzeczy po imieniu i unikaniem lub bardzo ograniczonym
    korzystaniem ze swoich praw w sytuacji, gdy druga strona( w tym wypadku
    zarządca) prawo ewidentnie łamie.
  • gosiakz 20.03.05, 10:19
    Nie, ja nie mam skrupułów ! Tyle tylko, że ta nasza akcja nie jest dobrze
    udokumentowana. W końcu nie wezwałyśmy policji i nie został sporządzony
    protokół. Więc jak mi sami forumowicze mówią , a i znajomi zarządcy i znajoma
    prawniczka , to takie nasze opowiadanie , to żaden dowód. W końcu Jaśnie
    Panujący może powiedzieć, że byłyśmy pijane i nie zezwolił takim petentkom
    zaglądać do dokumentów WM, bo on jest zobowiązany je chronić. Jak mu
    udowodnimy, że tak nie było. A pracowników swoich postraszy i"po herbacie" !!
    Pozdrawiam
  • gosiakz 23.03.05, 11:11
    c.d. ukrywania informacji...
    Wczoraj, mimo wcześniejszego wystąpienia na piśmie z prośbą o podanie
    powierzchni wszystkich lokali własnościowych i ich udziałów zgodnie z aktami
    notarialnymi oraz wykazu powierzchni wszystkich lokali gminnych ,nie otrzymałam
    informacji o pow. tych ostatnich. Uniemożliwiono mi tym samym wykonanie analizy
    struktury własnościowej nieruchomości. Ponieważ byłam sama( świadkiem był
    jedynie sąsiad z innej wspólnoty), więc zostawiłam stosowną informację "na
    dziennik-u". Spróbuję jeszcze raz.
    Najgorsze, że ci moi współwłaściciele nie za bardzo rwą się do sprawdzania
    dokumentów. Trochę jestem osamotniona, więc wychodzę na pieniaczkę.
  • wprost5 23.03.05, 12:45
    Gosiakz, nie poddawaj się! Wiem, co czujesz, bo mnie też to spotyka - niektórzy
    mają mi za złe, że domagam się respektowania swoich praw a od innych
    przestrzegania obowiązków. To społeczeństwo jest już tak skutecznie ogłupione i
    zdegenerowaneoraz pozbawione instynktu samozachowawczego, że godzi się z
    najwiekszymi idiotyzmami. Nawet często na tym forum spotykam się z jakimś
    obłędnym rozumowaniem, że pewne rzeczy należy sobie odpuścić, bo gdyby wszyscy
    chceieli jakis dokumentów, trzeba być elastycznym itp. dyrdymały. Ale
    poddawać się nie wolno, w końcu robisz to dla siebie - w każdym razie ja
    wychodzę z takiego założenia.
    Widzę, że dobrze kombinujesz, jeśli przewidujesz, że zarządca może wmawiać Ci
    różne rzeczy, gdy nie masz świadków lub dowodów. Zdobywanie dowodów też jest
    pewną sztuką, można się tego nauczyć. A jeszcze ważniejszą sztuką jest chyba
    przekonywanie do swoich racji - trzeba rozmawiać z sąsiadami, żeby nie działać
    w pojedynkę, bo później rzeczywiście druga strona używa argumentu, że wszystko
    jest dobrze tylko jakaś sfrustrowana gosiakz ma wiecznie pretensje.
    Życzę Ci wesołych świat i wytrwałości.

    Dla zwycięstwa zła wystarczy, żeby dobrzy ludzie nic nie robili - mniej więcej
    tak powiedział angielski filozof Edmund Burke - jakoś utkwiło mi to w pamięci.
  • gosiakz 23.03.05, 13:27
    ale to nie takie proste u nadwrażliwców.....
    Witam wprost-a5....i dzięki za życzenia .
    Miło wiedzieć, że gdzieś w Polsce też mam wsparcie , przynajmniej takie......
    Pozdrawiam i aby nie uprawiać tu prywaty, to już krótko.
    Dobrze, wiosennie i relaksacyjnie spędzonych świąt( cokolwiek by to miało
    znaczyć!)
  • gosiakz 15.04.05, 12:20
    Witam.....
    Ponieważ ten temat znów został poruszony przez kolejnego forumowicza, więc
    trzeba go odświażać co jakiś czas.
    Ja po raz kolejny byłam - tym razem świadkiem - jak Zarządowi kolejnej
    Wspólnoty administrator odmówił wglądu do faktur dotyczących zobowiązań
    Wspólnoty na kilkanaście tys. zł ( wykazanych w sprawozdaniu finansowym na
    koniec 2004 roku0
    Chyba znów zostanie powiadomiona Prokuratura.
    W mojej sprawie dot. podobnego zachowania się administracji, Prokuratura sama
    zleciła Policji prowadzenie śledztwa ( mam wezwanie w charakterze świadka)
    Poinformuję o dalszych krokach.
  • wprost5 15.04.05, 19:13
    W pełni podzielam pogląd Gosiakz'a, że ten wątek powinien być stale na górze
    forum, bo po pierwsze, często padają tu pytania o dostęp a właściwie brak
    dostępu do dokumentów, po drugie niech u członków wspólnot wyrabia się
    świadomość, że mają do tego prawo zagwarantowane w ustawie o własności lokali.
    Oczywiście, ponieważ zapis w ustawie jest mało precyzyjny, każdy interpretuje
    go na swoją stronę i tu stroną silniejszą jest dysponent dokumentów czyli
    zarządca, często za milczącym przyzwoleniem zarządu. Pojęcie kontroli jest
    dosyć szerokie, ale skoro ustawodawca powiedział o kontroli, to jest oczywiste,
    że aby ją sprawować, to należy mieć pełny dostęp do dokumentów bo w przeciwnym
    razie kontrola staje się iluzją. I trzeba narzucać swoją interpretację, wygodną
    dla siebie! Nie należy przyjmować interpretacji dzierżyciela dokumentów.
    Ostatecznie od rozstrzygnięcia sporu jest sąd, ale tu też należy budować
    odpowiedni klimat wokół tego tematu. Jeśli dostępu będzie domagała się
    stosunkowo wąska grupa osob, to w zasadzie nie ma "problemu", bo utrudniacze
    dostępu będą twierdzić, że to jakieś oszłomy do tego dążą. Ale gdy tego chce
    już bardzo dużo osób, to co innego - jest to jedno z podstawowych praw
    psychologii - powszechne żądanie staje się oczywiste - słynne vox populi!

    Dlatego nie ustawajmy w wysiłkach w walce o swoje prawa, nie dajmy się tak
    zagonić do kata jak spółdzielcy, którzy praktycznie nie mają nic do powiedzenia
    w swoich spółdzielniach. Za żaąającymi dostępu do dokumentów stoi prawo -
    kodeks karny, ustawa o własności lokali. Nie rezygnyjmy ze swoich praw, bo
    później będzie je już bardzo ciężko odzyskać.
  • babczyk 15.04.05, 19:34
    I dodam tylko to że; CO NIE JEST PRAWEM ZABRONIONE, JEST DOZWOLONE.

    Z takiej interpretacji korzystają wszyscy i jakoś na tym dobrze ...wychodzą.

    Pozdrawiam.
  • hooverr 15.04.05, 20:00
    Witam Państwa serdecznie
    Widzę że temat znowu wrócił, co oznacza że jest nas coraz więcej zdecydowanych
    walczyć o swoje prawa. Temat ten dotknął mnie bezpośrednio bo zarząd
    kilkakrotnie odmówił mi wydania kserokopii dokumentów rozliczeniowych mimo że
    zobowiązałem się do opłacenia wykonania kserokopii, twierdząc że ustawodawca
    tego nie przewidział. Zażądałem wtedy wskazania przepisu w którym ustawodawca
    zabroniłby przekazania dla właściciela kserokopii dokumentów, czego nie
    wskazano. Powiedzcie mi proszę jak to jest: czy zarząd może odmówić odpłatnego
    wydania dokumentów i co zrobić gdy on tego odmawia, czy są jakieś jednoznaczne
    przepisy które go do tego zobowiązują. Dlaczego niektóre zarządy nie wydają
    kserokopii ale udostepniają dokumenty do wglądu. Dlaczego przy udostępnianiu
    dokumentów zarząd już nie twierdzi że ustawodawca tego nie przewidział. O co tu
    naprawdę chodzi i jak ukrócić te praktyki bo przecież to już jest plaga o czym
    świadczą Państwa posty na tym szacownym Forum.
    Z wyrazami szacunku dla WSZYSTKICH i pozdrawiam.
  • babczyk 15.04.05, 20:09
    Zobacz post 3806
  • gosiakz 16.04.05, 09:52
    Witam ..
    I dodaję, że :
    Art.276 KK mówi:
    " Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa
    dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać podlega
    grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
    do 2 lat ".
    Art.271
    "Par.1 Funcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawiania
    dokumentu, która poswiadcza w nim nieprawdę co do okoliczności .
    mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3
    miesięcy do 5 lat."
    Mój zarządca przyjął i zaakceptował poprzez złożenie podpisów przez dyrektora-
    licencjonowanego "kombatancko" zarządcę, gł. księgowego i panią spec.d/s
    wspólnot mieszkaniowych faktury za: "Utrzymanie porządku na chodniku wzdłuż
    nieruchomości przy ul. Turoszowskiej 8 ". Faktury wystawione na moją Wspólnotę
    Mieszkaniową DRUKARSKA 11/15 położoną jakieś 2 km dalej.
    Co prawda faktury o niedużej wartości, ale to tylko fragment dokumentacji,
    którą udało mi się sprawdzić.
    Wnioski nasuwają się same !!!
    Pozdrawiam
  • wprost5 16.04.05, 10:27
    Ludzie, na litość Boską zacznijcie myśleć bo zginiecie! Tyle się pisze na tym
    forum o dostępie do dokumentów, podstawach prawnych i stale padają te same
    pytania czy zarząd może odmówić dokumentów, jakie przepisy to regulują, co
    można zrobić itp. Stałe dreptanie w miejscu. A to dlatego, że chyba w
    większości naszych umysłów nie działają jakieś ich obszary. Przyjmujecie za
    dobrą monetę wszystko, co wam mówią zarządcy, aby utrudnić wam dostęp DO
    WASZYCH DOKUMENTÓW, a wy potulnie na to się godzicie. Zdajcie sobie wreszcie
    sprawę, że JESTEŚCIE PRACODAWCAMI ZARZĄDCÓW. Czy wyobrażacie sobie sytuację, że
    pracujecie w jakiejś firmie, szef was prosi o jakieś kwity a wy pokazujecie mu
    gest Kozakiewicza? Przecież najpewniej taki szef wywaliłby was na zbity pysk z
    roboty!
    W poprzednim poście Gosiekz podała podstawy prawne ujęte w kodeksie karnym.
    Przy najmniejszej próbie odmowy pokazania wam waszych dokumentów dzwońcie na
    policję, aby sporzadziła protokół, jeśli tego nie będzie chciała zrobić, do
    prokuratury rejonowej. Ale to musi być ruch masowy, jak prokuratury będa
    zalewane tego typu sprawami, to pójdą może po rozum do głowy i zaczną inaczej
    na to patrzeć. Prokurator to tylko urzędnik państwowy, też przez nas opłacany,
    który ma stać na straży prawa.

    Zróbcie sobie ksero tych artykułów z kodeksu karnego, odpowiedniego artykułu z
    ustawy o własności lokali i wepchnijcie to przed oczy zarządcy, gdy odmawia wam
    wglądu w WASZE dokumenty. Niech ma świadomość, że znacie swoje prawa i
    będziecie o nie walczyć.

    Musicie sobie uzmysłowić, że w oparciu o ustawę o dostępie do informacji
    publicznej każdy obywatel ma w zasadzie( z drobnymi wyjątkami) prawo do
    informacji ze wszystkich instytucji publicznych! Tymczasem ktoś śmie pozbawiać
    was tego prawa w odniesieniu do WASZYCH dokumentów! Przecież to jawna
    bezczelność, na którą nie nożna sie dalej godzić!
  • gosiakz 16.04.05, 12:44
    Witam wproście5.....
    A MOŻE TO WSZYSTKO NAPISAĆ DUŻYMI ZGŁOSKAMI, JESZCZE RAZ ???!!!!!!
  • majkowa 16.04.05, 15:23
    Członek wspólnoty mieszkaniowej jest właścicielem swojego lokalu oraz
    współwłaścicielem nieruchomości wspólnej.

    I tylko te nieruchomości ma prawo kontrolować.

    Nie ma prawa kontrolować nieruchomości lokalowej (mieszkania lub lokalu
    użytkowego), będącej własnością innego członka wspólnoty.

    Nie jest więc dopuszczalne udostępnienie współwłaścicielom określonej
    nieruchomości danych, których przetwarzanie nie jest niezbędne do współdziałania
    w zarządzie nieruchomością wspólną oraz do sprawowania kontroli działalności jej
    zarządcy.

    Jeżeli były przeprowadzane remonty lub naprawy elementów należących do
    nieruchomości wspólnej to każdy właściciel ma pełne prawo żądać rozliczenia i
    wglądu w dokumenty źródłowe.
    To samo dotyczy utrzymania czystości, przeglądów, ubezpieczenia, wynagrodzenia
    zarządu itp elementów kosztów eksploatacji - ale tylko nieruchomości wspólnej.

    Nie można żądać rozliczenia kosztów eksploatacji lokalu sąsiada.

    Niektórzy właściciele sądzą, że maja prawo do wglądu we wszystkie dokumenty
    wspólnoty. Nic bardziej mylnego.

    Wgląd w dokumenty dotyczące rozliczeń indywidualnych lokali ma tylko zarząd
    wspólnoty i administrator prowadzący księgowość.

    Chcesz mieć wgląd we wszystko - zgłoś sie do pracy w zarządzie.
  • bald11pl 16.04.05, 16:38
    Majkowa skąd masz tak olśniewającą wiedzę? Podziel się z nami, bo zapewne jako członek zarządu "od zawsze" utrwaliłaś ją także w praktyce. Wydajesz się być oczytaną kobietą, tylko pewnie czytaliśmy inne lektury, nie wspominając o przepisach prawa. Ta determinacja w szerzeniu prawd objawionych, przepraszam, brzmi jak propagandowy bełkot. A zasada jest prosta tylko zapomniana. W czasach mojej młodości była często przypominana - "Jeśli nie potrafisz nie pchaj się na afisz". Może dobrze aby czasami wziąć ją sobie do serca.
  • mko 19.04.05, 21:39
    W innym wątku już toczyła się dyskusja w tym temacie, ale tego chyba tam nie
    napisano:

    majkowa napisała:

    > Członek wspólnoty mieszkaniowej jest właścicielem swojego lokalu oraz
    > współwłaścicielem nieruchomości wspólnej.
    >
    > I tylko te nieruchomości ma prawo kontrolować.
    >
    art.29 par. 3 uwl
    Prawo kontroli działalności zarządu służy każdemu właścicielowi lokalu.

    Gdyby czytać literalnie, to właścicielowi nie przysługuje prawo kontroli
    nieruchomości jako takiej. On ma prawo kontrolować DZIAŁALNOŚĆ ZARZĄDU !!!
    Tak więc jeśli członek zarządu właścicielskiego ma zakład naprawy telewizorów,
    to właściciel teoretycznie ma prawo skontrolować ten zakład - bo jest to
    działalność zarządu :-))

    A jeśli Zarządem jest firma, to właściciel ma prawo kontrolować nie tylko
    działalność firmy względem jego Wspólnoty, ale względem wszystkich wspólnot
    którymi ta firma zarządza!!!

    Prawda to czy nie ??

    pozdr
    mko
  • greta06 19.04.05, 21:44
    przegiąłeś :) aż tak dobrze to nie jest
    --
    greta06
  • wprost5 21.04.05, 15:38
    Nalezy podzękowac Mistusi za podanie linku do GIODO, z którego jasno wynika, że
    członkowie wspólnoty uprawnieni są nawet do uzyskiwania informacji o
    zaległościach sąsiadów czyli o dane dosyć mocno związane z danymi osobowymi.
    Wątek, o ile dobrze pamiętam, zainicjowały pytania o dostęp do takich
    dokumentów jak wydatki, przychody, podział opłat pomiędzy poszczególne lokale i
    tu nie powinno być żadnych watpliwości, że członkowi wspólnoty to się należy
    jak psu zupa!
    Dzięki zaangażowaniu różnych osób wzrasta ogólna wiedza zainteresowanych, a ci
    nie muszą tracić zbyt wiele czasu na szukanie wszystkiego i wszędzie. W
    sytuacji, gdy każdy coś od siebie dorzuci, obciążenie każdego z nas nie jest
    tak duże i można wiecej energii poswięcić samemu przeciwnikowi. I o to mi
    chodziło w jednym z dzisiejszych postów.

    Jestem nieco zazdrosny, że gosiekz prowadzi sobie prywatną korespondencję z
    babczykiem, a do mnie się nie odezwał, chociaż dwa dni temu też posłałem jej
    prywatnego maila na konto pocztowe w GW. Czekam z utęsknieniem na odzew.
  • gosiakz 17.04.05, 08:48
    I jeszcze jeden paragraf KK:
    Art.303
    Paragraf 1. Kto wyrządza szkodę majątkową osobie fizycznej, prawnej albo
    jednostce organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nieprowadzenie
    dokumentacji działalności gospodarczej albo prowadzenie jej w sposób
    nierzetelny lub niezgodny z prawdą, w szczególności niszcząc, ukrywając ,
    usuwając, przerabiając lub podrabiając dokumenty dotyczące tej działalności,
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    paragraf 4.Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa
    określonego w par.1-3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
  • gosiakz 18.04.05, 19:12
    Witam....
    Dziś administratorka odmówiła mi wydania kserokopii podjętych na zebraniu
    uchwał, abym mogła je załączyć do pozwu sądowego dot. uchylenia tych uchwał.
    Wystosowałam do Jaśnie Panującego skargę i tę skargę załączę do pozwu.
    Mam inne wyjście ??!!
    I jeszcze jedna niewiadoma ......Czy pełnomocnik Gminy, który de facto jest
    pełnomocnikiem Jaśnie Panującego ( ten jest pełnomocnikiem Prezydenta Miasta )
    musi mieć pełnomocnictwo rodzajowe ( na konkretne zebranie i upoważniajace do
    konkretnych czynności) czy wystarczy ogólne ( nie notarialne, ale na piśmie ) ?
    Czy wszystko jasne ????
    Pozdrawiam
  • majkowa 18.04.05, 23:59
    Każdy z pełnomocników ma pisemne pełnomocnictwo ogólne (poniżej). Te czynności,
    które wymagają wcześniejszej zgody Wiceprezydenta Miasta Łodzi i Dyrektora
    Wydziału Budynków i Lokali Urzędu Miasta Łodzi, wymagają wtedy również
    pełnomocnictwa rodzajowego.


    ZARZĄDZENIE Nr 1519/IV/04
    PREZYDENTA MIASTA ŁODZI
    z dnia 8 kwietnia 2004 r.

    w sprawie udzielenia pełnomocnictwa Dyrektorowi Administracji Nieruchomościami
    Łódź – Górna “ Wschód” do składania oświadczeń woli w imieniu Miasta Łodzi w
    sprawach dotyczących wspólnot mieszkaniowych.


    Na podstawie art. 47 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym
    (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591, z 2002 r.: Nr 23, poz. 220, Nr 62, poz.
    558, Nr 113, poz. 984, Nr 153, poz. 1271 i Nr 214, poz. 1806 oraz z 2003 r.
    Nr 80, poz. 717 i Nr 162, poz. 1568),

    zarządzam, co następuje:

    § 1. 1. Udzielam Panu ..................... Dyrektorowi Administracji
    Nieruchomościami Łódź – Górna “ Wschód”, pełnomocnictwa z prawem udzielania
    dalszych pełnomocnictw, w tym procesowych, do składania oświadczeń woli i
    wykonywania wszelkich uprawnień właścicielskich w imieniu Miasta Łodzi w
    sprawach dotyczących wspólnot mieszkaniowych na obszarze działania zakładu
    budżetowego.
    2.Dalsze pełnomocnictwa, z wyjątkiem pełnomocnictwa procesowego, udzielone mogą być:
    1)pracownikom Delegatury UMŁ Łódź – Górna zaakceptowanym przez dyrektora
    Delegatury, dla wspólnot mieszkaniowych zarządzanych przez jednostki
    organizacyjne miasta,
    2)pracownikom Administracji Nieruchomościami Łódź – Górna “ Wschód”
    w odniesieniu do pozostałych wspólnot mieszkaniowych, zarządzanych przez inne
    podmioty.

    § 2.Oświadczenia woli w zakresie :
    1.udzielania zgody na przebudowę, rozbudowę, remont kapitalny, rozbiórkę
    nieruchomości wspólnej,
    2.udzielenia zgody na dokonanie podziału nieruchomości wspólnej, o której mowa
    w art. 5 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2000
    r. Nr 80, poz. 903),
    3.udzielania zgody na ustanowienie odrębnej własności lokalu powstałego
    w następstwie przebudowy lub rozbudowy nieruchomości wspólnej,
    4.udzielenia zgody na zmianę wysokości udziałów we współwłasności nieruchomości
    wspólnej, w następstwie powstania odrębnej własności lokalu nadbudowanego lub
    przebudowanego,
    5.udzielania zgody na sprzedaż lokalu samodzielnego powstałego w następstwie
    przebudowy lub rozbudowy nieruchomości wspólnej,
    wymagają wcześniejszej zgody Wiceprezydenta Miasta Łodzi i Dyrektora Wydziału
    Budynków i Lokali Urzędu Miasta Łodzi.

    § 3.Pełnomocnictwa udzielam na czas wykonywania obowiązków Dyrektora
    Administracji Nieruchomościami Łódź – Górna “ Wschód”.

    § 4. Traci moc Zarządzenie Nr 1391/ IV/ 04 Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 4 marca
    2004 r. w sprawie udzielenia pełnomocnictwa Dyrektorowi Administracji
    Nieruchomościami Łódź – Górna “ Wschód” do składania oświadczeń woli w imieniu
    Miasta Łodzi we wspólnotach mieszkaniowych na obszarze działania zakładu
    budżetowego.

    § 5.Zarządzenie wchodzi w życie z dniem wydania.


    PREZYDENT MIASTA

    Jerzy KROPIWNICKI

  • gosiakz 20.04.05, 18:36
    Witam...
    Praktyki łódzkich zarządców gminnych ( tego konkretnego z AN "Bałuty Nowe")
    zarządzających nie wiedziec czemu ( chyba z przyzwyczajenia) wieloma
    wspólnotami polegają na tym , że kasę jednej wspólnoty przerzuca się do
    drugiej. Jaśnie Panujący jest upoważniony do korzystania z kont bankowych ( tak
    sformuowana umowa o zarządzanie !) wszystkich wspólnot i sobie dowolnie
    manipuluje środkami pieniężnymi. I w ten oto sposób jedna z sąsiednich wspólnot
    dwa lata temu pożyczyła od innej wspólnoty prawie 4 tys.na wodę i do 15 kwietnia
    tego roku nie zwróciła, dopóki zarząd tej właśnie nie zaczął domagać się
    wyjaśnień tego zobowiązania. Ta sama wspólnota mimo , iż regularnie terminowo
    płaciła ( zarządca sam sobie wypłacał) wynagrodzenie,jest winna temu AN-owi
    dodatkowo ok.8 tys. zł. Do dziś nie wyjaśnono za co. A przecież zarządca nie
    może wziąć ani złotówki więcej niż to co mu się nalezy w/g umowy.
    Ciekawe, jakie "kwiatki" jeszcze nam zakwitną !!!
    Pozdrawiam i ostrzegam wszystkich współwłaścicieli nieruchomości zarządzanych
    przez w/w łódzką administrację.
  • gosiakz 01.05.05, 08:33
    Witam...
    Obiecywałam, że będę informować o dalszych poczynanich zarządcy AN"Bałuty Nowe".
    Otóż minął miesiąc od zebrania , a zrządca nie wyjaśnił na pisemne żądanie
    współwłaścicieli jakie są zobowiązania wspólnoty nie mające pokrycia w środkach
    pieniężnych na koncie i należnościach od dłużników na koniec 2004 roku.
    (sąsiedniej wspólnocie ten sam zarządca gminny nie wpłacił na konto od początku
    roku ani złotówki mimo, że jego udziały(gmina) wynozą 35%)
    Widać ewidentne działanie na zwłokę...Skończył się sezon
    grzewczy ,więc za chwilę "pożyczą" kasę od innych wspólnot nie interesujących
    się swoimi finansami i wyrównają nam.
    C.d. niewątpliwie nastąpi.
    Pozdrawiam
  • gosiakz 12.05.05, 10:11
    Witam....
    Zakład budżetowy - AN "Bałuy Nowe " w Łodzi nie chce dać dokumentów Wspólnocie
    Mieszkaniowej , której szczęśliwie udało się odłączyć od nich wraz z nastaniem
    nowgo roku. Twierdzi, że Zarząd będzie mógł sobie w każdej chwili do nich
    przyjść i zobaczyć , co go interesuje.
    Zawiadomienie prokuratury tuż tuż !!!
  • babczyk 12.05.05, 18:14
    gosiakz. Daj im dobrze .........popalić.

    A przy okazji,poucz naszych forumowiczów jak ujajić czy u....ć ( bo nie chce
    sie wyrażać )zarządców czy tez zarzady wspólnot mieszkaniowych.

    Wiesz,że na część z nich możesz liczyć.

    Pozdrawiam.
  • gosiakz 30.05.05, 18:35
    Witam..
    Kolejny "kwiatek" z zarządzania gminnego. Do dokumentacji sądowej Jaśnie
    Panujący Zarządca gminny ( zakład budżetowy !) ukrył aktualne i dołączył
    nieaktualne( od grudnia 2003r. ) pełnomocnictwo Prezydenta miasta Łodzi,
    ograniczające udzielanie pełnomocnictwa procesowego( prac.samorządowym) , a
    radczyni prawna - etatowy pracownik admnistracji dzielnie reprezentowała
    swojego mocodawcę.
    Nie omieszkałam tego wyłapać i poinformować sąd. Jaki będzie tego efekt ?
    Trudno przewidzieć.
  • mko 15.04.05, 21:26
    W mojej wspólnocie zarząd ("właścicielski") wraz z księgową stwierdzili, że nie
    mogą pozwalać na kserowanie dokumentów wspólnoty (akurat w tej rozmowie
    chodziło o bilans wspólnoty składany do US) - bo co by to było, gdyby
    właściciele zaczęli opowiadać o wspólnocie na zewnątrz.
    Ale nie robili problemów z pokazaniem dokumetów i to im się liczy na "+".

    Co ciekawe, podpierali się jakimś podręcznikiem/książką dla zarządców wspólnot,
    który zalecał (sic!) nie pokazywać właścicielom dokumentów!
    Wiecie może co to za geniusz napisał takie bzdury? nie chciałbym kupić jego
    prac przypadkowo.

    pozdr
    mko
  • leniwy_wiesniak 16.04.05, 12:15
    mko napisał:

    > W mojej wspólnocie zarząd ("właścicielski") wraz z księgową stwierdzili, że
    nie
    >
    > mogą pozwalać na kserowanie dokumentów wspólnoty (akurat w tej rozmowie
    > chodziło o bilans wspólnoty składany do US) - bo co by to było, gdyby
    > właściciele zaczęli opowiadać o wspólnocie na zewnątrz.

    Hehe, całkiem śmieszne ;)
    A co to? Wspólnota Mieszkaniowa to jakaś tajemnica państwowa ???
    Nigdzie nie jest napisane, że nie mogę swojemu koledze w pracy opowiedzieć:
    ile bierze nasz Zarządca za zarządzanie, ile wydajemy na remonty, itd....

  • gosiakz 16.04.05, 22:36
    NIE POZWOLĘ TEMU POSTOWI SPAŚĆ NIŻEJ !!!!
  • babczyk 17.04.05, 00:16
    ale jak są jak, majakowa, to nie ma się czemu dziwic że takie FRANCE nami
    zarządzają.
  • hooverr 20.04.05, 18:53
    Nie chciałby mieć za przeciwnika gosiakz. Widać że jest to osoba z charakterem.
    Wyrazy wielkiego szacunku i powodzenia dla gosiakz.
    Pozdrawiam
  • gosiakz 20.04.05, 20:37
    Witam......miód mi lejesz na serce !!! albo na uszy !!! Dzięki !!!
    Nawet nie wiesz, jak dużo mi dają takie słowa....Bo tak naprawdę to
    jestem "puch marny" . Tylko czasami wystawiam pazury.
    I to dzięki Wam - forumowiczom się uczę i usiłuję jedynie wcielić w życie
    różne chwyty. A swoją drogą charakterek to chyba mam.
    Pozdrawiam serdecznie .
  • bald11pl 21.04.05, 08:07
    Potwierdzam ;-)))
  • wprost5 21.04.05, 09:34
    Ja wiem, ze kobiety są czułe na komplementy, nawet jak na nie nie zasluguja. W
    naszym przypdku gosiakz zasługuje na nie jak najbardziej.
    Ale nie zapominajmy, że oprócz niej jest jeszcze całe towarzystwo zarządów i
    zarządców, a pod adresem większości z nich nic dobrego nie można powiedzieć,
    choćby za ukrywanie przyslowiowych kwitów, bo zapewne coś mają na sumieniu.
    I dlatego nie liczmy tylko na nasz "puch marny" (ciekaw jestem, czy to
    rzeczywiście prawda), tylko bezustannie piętnujmy publicznie, nawet z
    podawaniem nazwisk, wszelkie objawy utrudniania nam życia, niestosowania się do
    ustawy o własności lokali, innych sposobów łamania prawa itp. Kretacze bardzo
    sie boja publicznego ujawniania ich zachowań. Natomiast jak jakaś babcia
    pójdzie do ich siedziby i powie, co o nich mysli, to po jej wyjściu spływa to
    po nich jak po gęsi.
    Mam dowody na to, że przedstawiciele drugiej strony też czytają nsze posty i
    tym sposobem możemy im dawać wiele do myślenia
  • gosiakz 21.04.05, 10:38
    Ależ skąd!!!! Nie tylko ja !!! Moze tylko bardzo obrazowo wszystko opisuję,
    więc daję się zapamiętać.
    Twój login wyrył mi się też w pamięci !!!( bald11 też !) To chyba od Ciebie
    dowiedziałam się o tej policji i prokuraturze,że tak można się zachować.Sama
    bym na to nie wpadła, a to że mnie kiedyś skarciłeś , to nic !!
    Więc proszę o dalsze wskazówki i rady przydatne w życiu współwłaściciela
    nieruchomości.
    Pozdrawiam.
  • wprost5 21.04.05, 12:04
    Ależ tak! Chyba tylko babczyk może z Toba konkurować! Wiem coś na ten temat, bo
    wczoraj na zwołanym przeze mnie zebraniu w mojej spółdzielni celem wyboru
    komitetu domowego przyszło tylko 10 osób na 76, a potem nikt nie chciał do
    niego wejść! Ale chcieliby, by ktoś inny coś zrobił. To mnie najbardziej
    spienia w tym kraju - kompletny brak poczucia solidarności w takich sprawach.
    Papiez nie umiera co kilka miesięcy!
    Mój login powstał w związku z opisem przekrętów w spółdzielczości we Wprost.
    Jakoś do tej pory nikogo nie spotkałem z wcześniejszymi numerami (np. wprost1,
    wprost2).
    Istotnie pisałem o podpieraniu się prokuraturą i policją, ćwiczyliśmy to w
    mojej spółdzielni, trochę podziałało.
    Jeśli Cię kiedyś za coś tam skarciłem to przepraszam, ale jeśli tak, to było
    warto, bo okazałaś się być bardzo pojętną uczennicą!!!!!!!!!
  • gosiakz 21.04.05, 12:44
    Z babczykiem mam kontakt mailowy i znam jego walkę z wiatrakiem-
    administratorką.Też mi podsyła to i owo. Jak widzisz czerpię z WAS ile się
    da !! Pewnie jestem pojętną uczennicą i pilnie uzupełniającą swoją wiedzę.Tylko
    nieraz przeciwnik mnie zaskakuje jakimiś nowymi sytuacjami.Ale w samej
    wspólnocie czuję się w dalszym ciągu osamotniona. Spradycznie tylko ktoś coś
    poprze, bo reszcie się po prostu nie chce, albo nie chcą się wyróżniać spośród
    kłębków mohairu.
    A w tej Twojej spółdzielni TY zostałeś jedynym członkiem komitetu domowego ?
    Tak właśnie sobie pomyślałam.
    Pozdrawiam.
  • babczyk 21.04.05, 16:05
    Ależ My sobie słodzimy. Ja jestem tylko małym ogniwem w teorii Darwina. To że
    czasami wyrażam sie niezręcznie czy tez ...jakos tak nieporęcznie,to wiadomo że
    puściły mi ....nerwy , że tak sie ....wyrażę.

    Wiadomo, że jak nie zadbamy o siebie i swoich współmieszkańców, to skończymy
    na .....wiadomo gdzie.

    A majac takie wsparcie ja WY, toż to dopiero miód na nasze skołatane ...SERCA.

    MIMO WSZYSTKO, DZIEKI Tym którzy nas i siebie podnoszą na duchu.

    A że jutro mam następna rozprawę o zarządcę sądowego i po przeczytaniu tych
    postów wiem że...komóś trzeba skopac......nie tyłek ale.....DUPSKO.

    A gdzie są nasi promotorzy?

    Jakże Ich wypowiedzi czasami mogą pomóc. Nie ma się czego wstydzić że czasami
    niektórzy jak np. majakowa, mają inne zdanie.

    Pozdrawiam.
  • hooverr 21.04.05, 16:23
    Witam
    A co ja mam zrobić jeśli muszę mieć kserokopie kosztorysu aby je przekazać do
    sprawdzenia przez rzeczoznawcę a zarząd na moje pismo o w ogóle nie
    odpowiedział. Ręczne odpisy nie wchodzą w rachubę bo po pierwsze zarząd
    urzeduję tylko 1 godzinę i nie zdąże odpisać, a on już raz powiedział że nie
    będzie ze mną siedział dłuzej, a ponadto rzeczoznawca powiedział że nie
    przyjmie ręcznych odpisów. W piśmie prosiłem o dostarczenie kserokopii lub
    wskazanie miejsca w którym będę je mógł odebrać. Zobowiązałem się też do opłaty
    kosztów przesyłki i wykonania kserokopii.Czy mam zajść do biura i siłą mu je
    odebrać?
    Powiedzcie mi co mam robić?
  • hooverr 21.04.05, 16:32
    Jeszcze raz bo zapomniałem
    Dla znajomego powiedział że ja od niego nie dostanę żadnych dokumentów. Broni
    się jak może bo wie że ja wiem że zrobił przekręt na szkodę mieszkańców, ale
    wiedzą o tym tylko nieliczni. Ja natomiast mam 100% dowody i dlatego jestem dla
    niego tak niebezpieczny.
    Pozdrawiam
  • gosiakz 21.04.05, 17:12
    Witam....
    Chyba tylko jedno wyjście pozostaje.Być najlepiej w dwie osoby! Jak nie będą
    chcieli dać kserokopii kosztorysu ( jeśli mają kserokopiarkę na miejscu ) nawet
    za odpłatnością ,to nie wychodząc z siedziby zarządu wezwać patrol policji (
    może tak żeby nie wiedzieli , że dzwonisz), poczekać cierpliwie jak przyjadą,
    przedstawić sytuację, powiedzieć kim się jest i jakie masz prawa łącznie z
    art.276 K.K.za nieudostępnienie dokumentu do kontroli . Jak zarząd powie, że
    nie ma obowiązku wydać kserokopii, to poproś o podanie przepisu , w którym
    ustawodawca zabrania przekazania właścicielowi kserokopii dokumentu (
    ustawodawca tego nie przewidział !) Policja niech spisze protokół i Ty z tym
    protokołem złożysz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w prokuraturze.
    Nie ma innego wyjścia !!!
    Ale dobrze, żebyś nie był sam. Co dwie osoby to nie jedna.
    A może ktoś ma inny pomysł !!???
    Pozdrawiam
  • hooverr 21.04.05, 18:11
    Witam
    Dzięki gosiakz tak właśnie zrobię, dość tej zabawy. Niedawno otrzymałem
    kserokopie wyroku z Sądu Apelacyjnego po napisaniu podania i opłaceniu za
    kserowanie. Czyżby zarząd stał ponad Sądem Apelacyjnym a dokumenty wspólnoty
    były ważniejsze od sądowych. To jakaś paranoja.
    Pozdrawiam
  • gosiakz 21.04.05, 18:49
    A mógłbys ten wyrok Sądu Apelacyjnego przysłać mi jakoś ? Np.zeskanowany
    mailem !! Przyda się pewnie !!
  • hooverr 21.04.05, 19:04
    Witam
    Nie zrozumiałaś mnie gosiakz. Ten wyrok dotyczy sprawy nie mającej nic wspólnego
    ze Wspólnotą. Napisałem to dlatego żeby podkreślić że nawet sądy wydają
    kserokopię dokumentów jak się złoży podanie. Jęsli zarząd na takie samo podanie
    czy inne pismo nie wydaje dokumentów to jest ważniejszy niż Sąd co jest absurdem
    i to chciałem podkreślić.
    Pozdrawiam
  • gosiakz 21.04.05, 19:08
    Dzięki ..OK !! sorry. Nieraz zdarza mi się gdzieś zapędzić !!!
  • auriga.gw 25.04.05, 09:46
    Ehhh człowiek to czyta i nóż się w kieszeni otwiera. Ja mam podobne problemy z
    dokumentacją i może ktoś z was będzie w stanie mi pomóc. Od kilku miesięcy
    przepychamy się z deweloperem który jest jednocześnie administratorem o
    przekazanie dokumentacji dot. nieruchomości wspólnej. Po ponad roku mieszkania
    na nowym osiedlu tak naprawdę nie wiemy co jest naszą własnością, jakie mamy
    gwarancje np na mechanizmy bram wjazdowych czy domofonów, okazało się że projekt
    ogrodzenia jest wykonany niezgodnie z projektem itp. W związku z tym mam do was
    pytanie. Czy poza UWL w której jest mowa w art.29 o tym jaka dokumentacja
    powinna być przejęta przez zarząd są jakieś inne akty prawne które to regulują
    (np. prawo budowlane)

    Do dewelopera/administratora jako załącznik do pisma wzywającego do przekazania
    dokumentacji dołączyliśmy "wzór 3-05 (Protokół przekazania przejęcia zarządu
    nieruchomością wspólną)" ze stron RZepy. W odpowiedzi usłyszeliśy, że otrzymać
    to możemy ale tylko to co deweloper posiada, a jeśli uważamy że lista dokumentów
    zawartych w załączmiku wynika z UWL to oni mają inny na to pogląd.

    Przed radykalnymi krokami po raz ostatni chcę wysłać do nich pismo i podeprzeć
    się konkretnymi aktami prawnymi, więc jeśli możecie pomóc będę bardzo zobowiązany

    btw. Deweloper stosuje Kodeks Dobrych Praktyk i był sic! członkiem założycielem
    Polskiego Związku Firm Developerskich, który go opracował. Jak piszą na swoich
    stronach "dokument określa sposoby rzetelnej obsługi klienta"
    --
    auriga
  • auriga.gw 26.04.05, 08:45
    Ponawiam pytanie, może jednak ktoś ma wiedzę na ten temat?

    > Czy poza UWL w której jest mowa w art.29 o tym jaka dokumentacja
    > powinna być przejęta przez zarząd są jakieś inne akty prawne które to regulują
    > (np. prawo budowlane)
    >
    > Do dewelopera/administratora jako załącznik do pisma wzywającego do przekazania
    > dokumentacji dołączyliśmy "wzór 3-05 (Protokół przekazania przejęcia zarządu
    > nieruchomością wspólną)" ze stron RZepy.
    > www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Wspolnota/wzory3a.html#05
    > W odpowiedzi usłyszeliśy, że otrzymać to możemy ale tylko to co deweloper
    > posiada, a jeśli uważamy że lista dokumentów zawartych w załączmiku wynika z
    > UWL to oni mają inny na to pogląd.

    --
    auriga
  • gosiakz 26.04.05, 10:19
    Witam.....nie mogę tego pytania pozostawic bez odpowiedzi, choć jeszcze nie
    miałam mozliwości przejmować nieruchomości od dotychczasowego zarządcy-zakładu
    budżetowego (!)Ja jestem na etapie uzyskiwania wglądu do jakichkolwiek
    dokumentów. Ten art. z Rzeczpospolitej daje chyba pełen obraz koniecznej
    dokumentacji i należy to egzekwować.
    Jeżeli deweloper nie ma jakiejś dokumentacji, to niech to napisze i się pod tym
    podpisze. Tym samym weżmie na siebie odpowiedzialność za ew.braki.
    Mam nadzieję, że KTOŚ jeszcze podpowie co z tym zrobić. Sama chętnie bym
    wiedziała więcej szczegółów.



    Pozdrawiam
  • gosiakz 27.04.05, 08:09
    Witam. i dodaję, że...
    W Łodzi zarządcy gminni ukrywają dokumenty przed współwłaścicielami , a Urząd
    Miasta ukrywa ( czyt. chroni) swoich gminnych pracowników (tych zarządców), nie
    zważając na ich łamanie prawa. Szkoda tylko, że do tego dołączyła GW , usuwając
    z forum łódzkiego wątek dotyczący w/w problemu.
    Pozdrawiam.
  • auriga.gw 27.04.05, 12:51
    gosiakz napisała:
    > W Łodzi zarządcy gminni ukrywają dokumenty przed współwłaścicielami , a Urząd
    > Miasta ukrywa ( czyt. chroni) swoich gminnych pracowników (tych zarządców), nie
    > zważając na ich łamanie prawa. Szkoda tylko, że do tego dołączyła GW , usuwając
    > z forum łódzkiego wątek dotyczący w/w problemu.
    W dziwnym kraju mieszkamy. Ja jutro mam umówione spotkanie z
    developerem/administratorem, zobaczymy jaką dokumentację przygotował nam do
    przekazania. Choć gdy usłyszałem, że oni inaczej interpretują zapisy UWL niż my,
    z góry nastawiam się na walkę.
    --
    auriga
  • serafin666 25.04.05, 09:51
    auriga - a dlaczego ten developer jest jeszcze administratorem ? wrzody usuwa
    się chirurgicznie
  • wprost5 25.04.05, 10:20
    Serafinie666, jak zwykle podziwiam Twoje lapidarne ujmowanie tematu, ale nie
    dziw się zagubionym jednak ludziom. Przyda się trochę łopatologii, może zrobi
    to ktoś inny, ja osobiście jestem Ci wdzięczny za cytowanie wyroków sądowych,
    niech inni starannie to czytaja, to znajdą wiele odpowiedzi na swoje pytania
    choć polskie prawo nie opiera się na precedensach.

    Muszą też zrozumieć, że bez radykalnych kroków będa stali lub dreptali w
    miejscu. Ale jak się doradza takie ruchy, to inni każą nam lać lodowatą wodę na
    głowę!
  • auriga.gw 25.04.05, 10:36
    > auriga - a dlaczego ten developer jest jeszcze administratorem ? wrzody usuwa
    > się chirurgicznie
    Obok dwóch innych osób zostałem właśnie wybrany do zarządu wspólnoty. Pierwszą
    rzeczą jaką zrobiliśmy to przegląd dokumentacji i już na wstępie natrafiliśmy na
    schody. Nie chciałbym tu dyskutować dlaczego jest podpisana taka a nie inna
    umowa, bo to zupełnie inna para kaloszy. Proszę o pomoc w sprawie podstaw prawny
    jak w poprzednim moim poście. Jeśli możecie pomóc, z góry serdeczne dzięki.

    --
    auriga
  • wprost5 27.04.05, 13:13
    Sprawy reguluje ustawa Prawo budowlane. Żądać od dewelopera przy przejmowaniu
    budynku spełnienia zapisów z tego aktu. W protokóle przekazania dokładnie
    opisać, jakie dokumenty się przejmuje, później przyda się ewentualnie w sądzie.
    Skoro budowali dom , to musieli mieć do cholery komplet dokumentacji
  • kaja99 27.04.05, 13:46
    wprost5 napisał:


    > Skoro budowali dom , to musieli mieć do cholery komplet dokumentacji

    TEORETYCZNIE musieli
  • wprost5 27.04.05, 15:00
    Musieli mieć dokumentację nie tylko teoretycznie bo i praktycznie. Jeśli nie
    mieli dokumentacji, to popełnili przestępstwo.

    A jak ją "zjedli", to niech pójda do tego, kto wydał pozwolenie na budowę, tam
    mają zapewne jeden egzemplarz i niech na własny koszt odtworzą!
  • serafin666 27.04.05, 15:38
    1973.12.19 wyrok SN III CRN 320/73 OSNC 1974/11/195
    Użytkowanie przez posiadacza budynku (lub pomieszczeń w nim się znajdujących)
    mimo braku pozwolenia władzy budowlanej na to użytkowanie (art. 64 prawa
    budowlanego - Dz. U. z 1961 r. Nr 7, poz. 46) nie pozbawia posiadacza, w razie
    naruszenia posiadania, ochrony posesoryjnej na podstawie art. 344 k.c.

    1999.08.20 wyrok NSA w Warszawie IV SA 1022/97
    Obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie obiektu, o którym mowa w art. 55
    Prawa budowlanego, nie zwalnia od obowiązku posiadania pozwolenia na budowę.

    1999.02.26 wyrok NSA w Warszawie IV SA 397/97
    W wypadku gdyby wobec zaniedbania przez organ administracji spoczywających na
    nim obowiązków - na przykład niepowiadomienia inwestora o złożonym przez inną
    stronę odwołaniu oraz przyjęcia bez zastrzeżeń zawiadomienia o przystąpieniu do
    robót budowlanych, doręczonego organowi po upływie terminu do wniesienia przez
    inwestora odwołania - doszło do zrealizowania obiektu, nie powinno się stosować
    przepisu art. 48 ustawy Prawo budowlane, lecz art. 59 dotyczący pozwolenia na
    użytkowanie obiektu budowlanego. Nie można bowiem w takiej sytuacji uznać, że
    działanie inwestora rzeczywiście stanowi samowolę budowlaną, lecz w istocie
    jest wynikiem zaniedbania obowiązków przez organ administracji.

    1996.06.11 wyrok NSA SA/Wr we Wrocławiu 2759/95
    Zasadą ogólną Prawa budowlanego z 1994 r. jest obowiązek uzyskania przez
    inwestora pozwolenia na budowę na realizację wszelkiego rodzaju obiektów
    budowlanych i wykonywania wszelkich robót budowlanych chyba, że przepisy art.
    29 i art. 30 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. Nr 89,
    poz. 414) obowiązku uzyskania pozwolenia nie wymagają.
  • kapat76 16.06.05, 15:45
    Ciekawy wątek.
    P.S.1.
    Tak tylko coś napisałem, żeby było na pierwszej stronie.
    P.S.2.
    Pozdrawiam wszystkich, którzy upominają się o to, co im się prawnie należy i
    tych, którzy im w tym pomagają.
    kapat76
  • babczyk 16.06.05, 16:19
    Czy już ktoś zawiadamiał Policję w sprawie ukrywania dokumentów przez zarząd
    lub zarządcę i z jakim skutkiem.

    Byłbym ciekaw wszystkiego co dotyczy tej sprawy.
    I jeśli nie na forum, to proszę przynajmniej o jakąś informację na
    babczyk@gazeta.pl

    Pozdrawiam.
  • gosiakz 17.06.05, 20:06
    Witam...
    Obiecywałam informację o ciągu dalszym ukrywania dokumentów przez zakład
    budżetowy.
    Otóż właśnie dostałam decyzję prokuratury o umorzeniu dochodzenia, wobec
    stwierdzenia, że czynu nie popełniono.Pan dyrektor zaprzeczył, że uniemożliwił
    zapoznanie się z dokumentami i na tej podstawie prokuratura orzekła j/w.
    A pokrzywdzone byłyśmy dwie.....To chyba za mało !!! Trzeba jeszcze
    nagrywać !!!!
    Cudnie , prawda ?!
    Będę pisać zażalenie. Nie mam wyjścia
  • wprost5 17.06.05, 20:38
    Zawiadomienie policji jest po to, żeby przybyły patrol sporządził notatkę o
    uniemożliwianiu wglądu w dokumenty, bo może to sie przydac w późniejszej
    sprawie w sądzie.

    Jak widac z postu gosiakz, dla nszych kochanych prokuratur i to nie wystarcza.
    Oczywiście, należy napisać zażalenie do prokuratury okregowej, jeśli i to nie
    pomoże, trzeba będzie występowqć do sądu o ustalenie prawa do wglądu w
    dokumenty, które jest może nie wprost, ale jednak jest w ustawie o własności
    lokali, no bo jak sprawować indywidualna kontrole bez wglądu w dokumenty.

    Im więcej członków wspólnot będzie powiadamiało policję i występowało do sądów,
    tymm większa szansa, że przyniesie to skutek. Innej drogi chyba nie ma. Tak to
    w państwie prawa czlonek wspólnoty może realizować swoje ustawowe prawo.

    Warto również zacząć zasypywać polityków i prokuraturę krajową mailami w tej
    sprawie. Nie wiem, dlaczego takie akcje udają się w innych krajach, u nas jakoś
    trudno przekonać społeczeństwo do czegoś takiego.
  • majkowa 17.06.05, 20:58
    Dajcie sobie spokój. Nic z tego nie będzie.

    Pierwszą drogą jest odwołanie zarządu uchwałą wspólnoty i rozwiązanie umowy z
    administratorem przez nowy zarząd.

    Drugą drogą jest postępowanie sądowe.

    Żadne Policje i Prokuratury nic wam nie pomogą.
    Nie tędy droga.
  • babczyk 18.06.05, 10:39
    I tu się z Tobą majkowa zgodzę.
    To co już mam za sobą, świadczy tylko o totalnej niewiedzy czy to policji czy
    prokuratury.

    Ja ostatno wezwałem Policję do siedziby zarządcy i efekt był taki, że Policja
    nie może nakazać zarządcy udostępnienia dokumentów a protokołu z tej
    interwencji też niema tylko mi oświadczono że gdy złożę doniesienie do
    prokuratury to oni tylko moga potwierdzić fakt swojej interwencji w tej
    sprawie. I tyle.

    Pozdrawiam.
  • wprost5 18.06.05, 11:58
    Może nie napisałem tego wyraźnie, ale zdaje sobie sprawę, że policja nie jest w
    stanie zmusić zarządcy do udostepnienia dokumentów - ona ma tylko stworzyć
    dokument na okoliczność, że nie udostępniono dokumentów.

    Zgadzam się z majkową, że należy zmienić takiego zarządcę czy zarząd, którzy
    tolerują ukrywanie dokumentów, ale tu dochodzimy do tego, jak to uczynić.
    Przecież z całego forum wynika, że nie jest to takie proste. I właśnie w
    zwiazku z tym kapitalnego znaczenia nabiera sprawa wprowadzeniea do umów z
    zarządcami zapisów o udostępnianiu dokumentów i sankcjach za ich łamanie. Może
    wreszcie członkowie wspólnot zaczną wyciągać praktyczne wnioski z
    dotychczaswych nauk.
  • gosiakz 27.06.05, 09:31
    Ten wątek też winien zajmować czołowe miejsce na tym forum.
    Ukrywanie dokumentów jest nagminne, a jeśli dokonywane przez administacje
    gminne to "nomen omen"......

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.