Dodaj do ulubionych

wstrzymanie się od głosu lub brak głosu

25.08.05, 11:00
Czy ktoś może mi odpowiedzić jak jest traktowane wstrzymanie się od głosu lub
brak głosu? Czy takie głosy są pomijane czy też uznaje się, że są to głosy
przeciwko?
Edytor zaawansowany
  • serafin666 25.08.05, 11:39
    idioci uważają , że są to głosy przeciw ; głosy "wstrzymujace się" nie są "ZA"
    ani "PRZECIW" - ale są głosami oddanymi ; wnioski wyciagnij sama
  • ktob8080 25.08.05, 11:50
    serafin666 napisał:

    > idioci uważają , że są to głosy przeciw ; głosy "wstrzymujace się" nie są "ZA"
    > ani "PRZECIW" - ale są głosami oddanymi ; wnioski wyciagnij sama

    nooo, serafin, robisz postępy ...
  • josef.s 25.08.05, 12:02
    Dla mnie jest to jasne i tak:
    - głos przeciw uchwale jest liczony jako głos sprzeciwu (jesteś przeciwko) .
    - głos wstrzymujący - jest liczony że byłaś obecna ale wstrzymałaś się od
    podjęcia decyzji na tak lub nie, moim zdaniem jest to zwykły brak decyzji
    (czasem uzasadniony) na "za" lub "przeciw".
    Jest wyrażeniem braku decyzji - nie wiesz co zrobić i świadczy to o Twoim
    niedecydowaniu ale głos w sumie jest.
  • olszaa 25.08.05, 12:08
    podejrzewam ,że chodziło o to jak to liczyć?
    Te tam większości względne i bezwzględne :)

    Byłam senatorem na uczelni rozumieli to inaczej niz teraz w izbie.
    A jak to jest na posiedzeniach wspólnot?
  • iwona_gemza 25.08.05, 12:29
    Dokładnie o to chodzi - jak to się ma do głosowania nad uchwałami we
    wspólnotach? Z Ustawy o własnosci lokali to nie wynika, w takim razie gdzie
    szukać odpowiedzi?
  • konrad.boryczko 25.08.05, 12:34
    Mialem ostatnio taka uchwale: 45% za, 48% (gmina) sie wstrzymalo, reszta (7%)
    brak podpisow. Pytanie: czy uchwala przeszla?
    :)))
    pzdr.
  • serafin666 25.08.05, 13:47
    oczywiście , że tak ; jeżeli te 7% zagłosowałoby "NIE" to wynik ostateczny
    byłby taki : 45% za , 7% przeciw , 48% nie miało zdania ; większość "ZA" jest
    oczywista
  • olszaa 25.08.05, 15:19
    musze coś sprawdzić przepraszam
  • kondominium 25.08.05, 14:28
    Oczywiście, że nie. Uchwała nie została podjęta, ponieważ za jej podjęciem nie
    głosowała większość właścicieli lokali.

    Jeżeli ktoś się wstrzymał od głosu to należy uznać, że głos ten kiedyś odda.
    W twoim przypadku jeżeli gmina się wstrzymała to należy czekać aż się zastanowi
    i głos odda.
    Jeżeli za jakiś czas gmina odda głos ZA to uchwała będzie podjęta.
    Jeżeli za jakiś czas gmina odda głos PRZECIW to uchwała nie będzie podjęta.
    Jeżeli gmina nie odda wogóle głosu to uchwała nie będzie podjęta.

    Jest wyrok Sądu mówiący, że wspólnoty nie można zmusić do podjęcia uchwały o
    określonej treści, więc mimo, że w ustawie jest artykuł:
    Art. 27. Każdy właściciel lokalu ma prawo i obowiązek współdziałania w zarządzie
    nieruchomością wspólną.
    to nikogo nie można zmusić do głosowania.

    Proszę nie wierzyć w bajki, że 48% udziałów może decydować i stanowi wolę
    większości właścicieli lokali.
  • konrad.boryczko 25.08.05, 14:34
    Dokladnie. Za ma glosowac wiekszosc wlascicieli, a nie wiekszosc wlascicieli
    glosujacych (cytat: Uchwały zapadają większością głosów _właścicieli lokali_,
    liczoną według wielkości udziałów). Prosze zauwazyc, ze nie ma mowy o kworum.
    Zatem "moja" uchwala zostala odrzucona. Moze to i lepiej:)))
    pzdr.
  • konrad.boryczko 25.08.05, 14:41
    Sprostowanie: oczywiście nie została odrzucona (chociaz tak to administracja
    ujela), tylko nie zapadla.
    pzdr.
  • olszaa 25.08.05, 14:52
    dokładnie tak jak serafin czy tak jak kondominium ;)
  • konrad.boryczko 25.08.05, 14:56
    1. Wiesz co to jest drzewko odpowiedzi?
    2. Umiesz czytac ze zrozumieniem?
    :)))
  • olszaa 25.08.05, 15:21
    Ok masz rację mea culpa
    nie tak spojrzałam :)
  • asam11 25.08.05, 16:45
    kondominium napisał:

    > Oczywiście, że nie. Uchwała nie została podjęta, ponieważ za jej podjęciem nie
    > głosowała większość właścicieli lokali.

    zgoda co do tego, choć podpadamy strasznie serafinowi

    > Jeżeli ktoś się wstrzymał od głosu to należy uznać, że głos ten kiedyś odda.
    > W twoim przypadku jeżeli gmina się wstrzymała to należy czekać aż się
    zastanowi
    > i głos odda.
    > Jeżeli za jakiś czas gmina odda głos ZA to uchwała będzie podjęta.
    > Jeżeli za jakiś czas gmina odda głos PRZECIW to uchwała nie będzie podjęta.
    > Jeżeli gmina nie odda wogóle głosu to uchwała nie będzie podjęta.

    ale to coś tu napisał(a) to chyba Ci się przyśniło. Wstrzymanie sie od
    głosowania, nieskorzystanie z prawa głosu nie rezerwuje tego prawa w
    nieskończoność. Po zakończeniu głosowania własciciel lokalu (lokali) możne
    zmienić swoje stanowisko tylko uruchamiając na nowo głosowanie: projekt uchwały
    wniesiony przez włascicieli 10% udziałów lub przez zarząd, a wtedy i pozostali
    własciciele mogą głosować inaczej.
    Pozdr.
  • kondominium 25.08.05, 22:50
    asam11 napisał:
    ale to coś tu napisał(a) to chyba Ci się przyśniło. Wstrzymanie sie od
    > głosowania, nieskorzystanie z prawa głosu nie rezerwuje tego prawa w
    > nieskończoność. Po zakończeniu głosowania własciciel lokalu (lokali) możne
    > zmienić swoje stanowisko tylko uruchamiając na nowo głosowanie: projekt uchwały
    >> wniesiony przez włascicieli 10% udziałów lub przez zarząd, a wtedy i pozostali
    > własciciele mogą głosować inaczej.

    Prawda, zgadzam się całkowicie.
    Źle sformułowałem myśl.

    Tak naprawdę to ważne są tylko głosy oddane ZA podjęciem uchwały.
    Cała reszta oddanych głosów, czy to przeciw, czy to wstrzymujących się, pełni
    rolę tylko informacyjną.
    Przecież proponowana uchwała jest poddana pod głosowanie po to aby została
    przyjęta, a nie po to aby ją odrzucić.
    Są dwa wyjścia: uchwałę przyjęto, lub uchwały nie przyjęto. Nie ma stanów
    pośrednich.
  • michalm9000 25.08.05, 15:04
    Szanowni Państwo,

    Nie czuję się osobą kompetentną do podejmowania merytorycznego głosu w tej,
    zasadniczej sprawie liczenia głosów, jednak chciałbym podzielić się z Państwem
    moimi obserwacjami z praktyki naszych Klientów, użytkowników naszego
    oprogramowania dla wspólnot mieszkaniowych.

    Wielu z naszych Klientów (zarządców nieruchomości) zwraca się do nas z prośbą o
    zmianę typowego zestawienia "Karta do głosowania". Mianowicie, oczekują oni
    usunięcia z tegoż zestawienia kolumny "Wstrzymał się od głosowania". Nie
    wnikamy w podstawy formalno-prawne lub inne regulacje wewnątrz wspólnoty,
    dzięki którym taka postać karty do głosowania w konkretnych wspólnotach jest
    akceptowana. Zarządcy podkreślają jednak, że takie postawienie sprawy podczas
    głosowania, w sposób znaczący likwiduje ryzyko paraliżu w podejmowaniu
    kluczowych decyzji we wspólnocie.


    Pozostaję z szacunkiem,
    Michał Mieszczanin

    www.e-kartoteka.pl
    www.mieszczanin.com.pl
  • sidom 26.08.05, 17:25
    Szanowny Panie Michale.

    Proponuję nie usuwać z zestawienia kolumny "wstrzymuję się od głosu". W zamian
    proponuję opracowanie kilku wersji karty do głosowania do wyboru przez
    użytkownika programu przed jego wydrukowaniem.
  • michalm9000 27.08.05, 13:24
    Szanowny Panie,

    Dziękuję za tę sugestie, podobnie jak za postawioną wysoko poprzeczkę w Pańskim
    poście na forum GW z ubiegłego roku. Nasze prace nad rozwojem programu (już nie
    jednego) zmierzają w tym właśnie kierunku.

    SŁONie 5. nadal standardowo drukują karty do głosowania z trzema rubrykami (Za,
    Przeciw i Wstrzymał się). Poza standardem możemy dzisiaj dedykować rozwiązania
    dla zarządców, którzy oczekują tylko dwóch kolumn. Kolejna wersja programu
    będzie miała w standardzie obydwa rozwiązania.

    Jeszcze raz Panu dziękuję.

    Pozostaję z szacunkiem,
    Michał Mieszczanin

    www-ekartoteka.pl
    www.mieszczanin.pl
  • mieszkanie.i.wspolnota 27.08.05, 20:37
    michalm9000 napisał:
    > SŁONie 5. nadal standardowo drukują karty do głosowania z trzema rubrykami
    > (Za, Przeciw i Wstrzymał się). >
    > Michał Mieszczanin

    Panie Michale, niech Pan jednak wytnie rubrykę "Wstrzymał się".
    Przeciez chocby z tej duskusji widać, że przysparza ona wyłącznie kłopotów.
    A "teoretyków" prawa, którzy z faktu, że ktoś jest JESZCZE niezdecydowany,
    gotowi wyciągać konsekwencje prawne - jest pod dostatkiem, w niemal każdej
    wspólnocie. I kazdy z nich może z tego zrobić problem, byle pokazać, jaki to on
    mądry.

    --
    Witold Kalinowski
    tel. 0501 514 786
    "Mieszkanie i Wspólnota"
    www.miwspolnota.waw.pl
  • asam11 28.08.05, 12:23
    michalm9000 napisał:

    >
    > SŁONie 5. nadal standardowo drukują karty do głosowania z trzema rubrykami
    (Za,
    >
    > Przeciw i Wstrzymał się). Poza standardem możemy dzisiaj dedykować
    rozwiązania
    > dla zarządców, którzy oczekują tylko dwóch kolumn. Kolejna wersja programu
    > będzie miała w standardzie obydwa rozwiązania.
    >
    Tak trzymać Panie Michale. Oczywiście klient ma wymagania i trzeba mu iść na
    rękę ale niech Pan zostawi koniecznie wersję z rubryką "wstrzymał się". to dla
    tych, którzy uważają, że protokół ma być dokumentem odzwierciedlającym stan
    faktyczny i rozumieją różne okliczności jakie mogą być przyczyną wstrzymania
    sie od głosu. Przecież wiele, a może i większość lokali, są przedmiotem
    współwłasności. Współwłasciciele lokalu traktowani są przez uowlok jako jeden
    (zbiorowy ale jeden) właściciel. Głos takiego właściciela wymaga gody
    wszystkich współwłascicieli lokalu (głosujemy przecież w sprawach
    wykraczających poza czynności zwykłego zarządu). Zgoda taka jest niezbedna
    zarówno przy głosowaniu "za" jak i "przeciw". Jak nie ma zgody - wstrzymujemy
    sie.

    I niech różni specjaliści i "eksperci" mówią swoje, najczęściej idą na
    łatwiznę, nie chcą albo nie umieją tłumaczyć włascicielom w czym rzecz albo
    sami mają kłopoty z interpretacją. Chcą narzucić innym swoje standardy, nie
    chcą by ktoś inny robił rzecz lepiej i dokładniej bo sami wypadną na tym tle
    gorzej. Liczą tylko głosy "za" i już. Też tak można, ale nie narzucajmy tego
    wszystkim.
    Pozdr.
  • seew 25.08.05, 15:24
    sprawa była wielokrotnie omawiana i wojny były niemałe. UStawa o własności
    lokali mówi jasno większość głosów licznonych udziałami. W moim przekonaniu
    uchwała formalnie podjęta nie została. Jeśłi zarządca ją wykona a nikt z
    właścicieli nie będzie protestował i podporządkuje się to w praktyce uchwała
    zostanie wykonana mimo formalnego nie podjęcia jej. To częste.
  • mieszkanie.i.wspolnota 25.08.05, 16:44
    iwona_gemza napisał(a):
    > Czy ktoś może mi odpowiedzić jak jest traktowane wstrzymanie się od głosu lub
    > brak głosu? Czy takie głosy są pomijane czy też uznaje się, że są to głosy
    > przeciwko?

    Nie ma żadnego SIĘ, nie ma żadnej oficjalnej, niepodważalnej wykładni.
    Jak widać z dotychczasowych wypowiedzi, każdy interpretuje jak chce.
    Jedynym wyjściem jest nie notować głosów "wstrzymujących się".
    To może ważne w wielkim politykierstwie, że KTOŚ nie był za, nie był przeciw,
    ale się wstrzymał. I zgaduj teraz narodzie, co ON (majuskuły jak najbardziej
    uzasadnione) miał na myśli.
    We wspólnocie nic mnie to nie obchodzi, nie mam czasu na rozwiązywanie zagadek.
    Chcę mieć głosy za, lub przeciw. Jak ktoś się wstrzymuje, to znaczy, że jeszcze
    się nie zdecydował, nie przemyślał do końca, musi zapytać żonę - i ma do tego
    prawo. Więc nie notuję i czekam. Jak się za parę dni zdecyduje na "tak"
    albo "nie" - to wpiszę. I wszystkim radzę postępowac tak samo. Zaoszczędzicie
    sporo czasu.

    --
    Witold Kalinowski
    tel. 0501 514 786
    "Mieszkanie i Wspólnota"
    www.miwspolnota.waw.pl
  • asam11 25.08.05, 16:50
    mieszkanie.i.wspolnota napisał:

    Jak ktoś się wstrzymuje, to znaczy, że jeszcze
    >
    > się nie zdecydował, nie przemyślał do końca, musi zapytać żonę - i ma do tego
    > prawo

    A może już zdecydował, że mu to obojętne i dlatego sie wstrzymuje, albo właśnie
    z żoną współwłascicielką lokalu nie może sie dogadać. Nie wszyscy są
    pantoflarzami.
  • mieszkanie.i.wspolnota 25.08.05, 16:52
    asam11 napisał:
    > A może już zdecydował, że mu to obojętne i dlatego sie wstrzymuje

    Możliwe. Ale mnie to g... obchodzi. Niech z takimi popisami idzie do sejmu.

    --
    Witold Kalinowski
    tel. 0501 514 786
    "Mieszkanie i Wspólnota"
    www.miwspolnota.waw.pl
  • konrad.boryczko 26.08.05, 10:10
    Nie rozumiem. Przy trzech rubrykach glos "wstrzymujacy" jest de facto glosem
    "przeciw". I zawsze jasno to mowie glosujacemu. Nie za bardzo rozumiem na czym
    mialaby polegac tu strata czasu?
    BTW g... mnie obchodza tez glosy "przeciw". Mam uzyskac 50% "za". Jak tego
    dokonam, bede miec podjeta uchwale bez wzgledu na liczbe glosow na nie. Uchwala
    i tak bedzie nastepnie doreczona wszystkim wlascicielom. Wystarczy zatem jedna
    rubryka.:))) Kto nie jest "za" w ogole sie nie wpisuje:)
    pzdr.
  • serafin666 25.08.05, 20:10
    nie bedę dalej Was przekonywał - kazdy niech błądzi na własny rachunek ;
    ale z zasadą " kto nie jest za ten jest przeciw " zrobilibyście kariery raczej
    w przeszłości
  • kondominium 26.08.05, 10:28
    serafin666 napisał:

    > nie bedę dalej Was przekonywał - kazdy niech błądzi na własny rachunek ;
    > ale z zasadą " kto nie jest za ten jest przeciw " zrobilibyście kariery raczej
    > w przeszłości


    Według twojego toku myślenia we wspólnocie, w której gmina ma 85% i 3
    właścicieli ma po 5%, przy głosowaniu:
    2 właścicieli ZA = 10%
    1 właściciel PRZECIW = 5%
    gmina WSTRZYMUJE SIĘ

    UCHWAŁA BYŁABY PODJĘTA - CO JEST TOTALNĄ BZDURĄ.

    Za podjęciem uchwały głosowałoby 10% właścicieli i według ciebie to jest
    większość wyrażająca wolę właścicieli.
  • serafin666 26.08.05, 13:09
    masz "0" poziom kultury prawnej ; jeżeli właściciel posiadający 85% głosów
    świadomie uchyla się od stanowiska "za" lub "przeciw" - to oznacza , że oddaje
    świadomie podjęcie decyzji mniejszościowym właścicielom
  • konrad.boryczko 26.08.05, 13:22
    To w takim razie po co norma, ze mozna glosowac nie udzialami- slynny art. 23
    ust. 2a? Wprawdzie nie dotyczy to tego akurat przypadku (bo skad wziac wniosek
    20% wlascicieli?), ale przepis jest.
    BTW wolalem, jak w mojej wspolnocie gmina miala znikoma wiekszosc.
    pzdr.
  • ktob8080 26.08.05, 17:02
    serafin666 napisał:

    > masz "0" poziom kultury prawnej ;

    hahahaaaa....
    widać, że z zerową kulturą i wysokim mniemaniem o sobie można sobie innych we
    wspólnotach podporządkować;
    a my to o prawie dyskutujemy ...
  • kondominium 26.08.05, 17:22
    To wyjaśnienie pojęcia "kultura prawna", przeznaczone dla serafina, po to aby w
    przyszłości nie posługiwał się pojęciami, których znaczenia nie rozumie:

    "Kulturą prawną nazwać można przejawiające się w społeczeństwie indywidualne i
    zbiorowe postawy wobec prawa - zarówno aparatu wymierzającego sprawiedliwość,
    jak i jego instytucji oraz konkretnych norm prawnych, wyznaczających owe granice
    wolności i zakazu.

    Podstawą kultury prawnej jest więc postępowanie "prawe" jeśli chodzi o
    jednostki, "praworządne " jeśli chodzi o organizacje z państwem włącznie.

    Kultura stosowania prawa początek brała u samego ustawodawcy. Jeśli w myśl
    zasady princeps legibus solutus sam stawiał się ponad prawem przez siebie
    stanowionym, to choćby się utożsamiał z bóstwem lub wywodził swą władzę Dei
    gratia 3] - od razu dziełu swemu ujmował szacunku społecznego.

    Kultura bowiem w zakresie przestrzegania prawa opierała się na zasadzie
    równości: kontrolować swe postępowanie, iżby było zgodne z prawem, powinien
    zarówno monarcha, jak i najprostszy z jego poddanych.

    Prostszą jest rzeczą kulturę prawną określić, niż ją zdefiniować. Jest
    oczywiste, że łamanie prawa, jego nieprzestrzeganie, kulturę tę wyklucza. Samo
    jednak przestrzeganie prawa nie jest równoznaczne z kulturą prawną, bo może być
    to prawo narzucone i nie szanowane, skutkiem braku zgody na wartości, których
    broni.

    Na pewno warunkiem istnienia kultury prawnej jest znajomość prawa i to
    pociągająca za sobą akceptację wartości, postaw, przekonań."


    Stanisław Grodziski, Z dziejów kultury staropolskiej prawnej, Kraków, 2004
  • staryfix666 27.08.05, 21:05
    Człowieku, szkoda prądu na tłumaczenie czegokolwiek temu schizofrenikowi, który występuje raz jako serafin666 a za chwilę jako ktob8080. Najlepiej jakby sam ze sobą dyskutował używając tych słynnych chamskich odzywek. Na forum już kilkakrotnie temat był wałkowany a ten "gościu" jest niereformowalny. Obśmiany za zdziwaczały upór w dalszym ciągu bredzi swoje wydumane teorie. Przyspawał się do kompa i mądruje się z uporem godnym lepszej sprawy. Chcąc być we wszystkim najmądrzejszym, niestety "przegina pałę" i dezawuuje swoje inne dobre uczynki.
  • kondominium 28.08.05, 17:54
    Niezwykle trafne i celne spostrzeżenia o serafinie.
    Gratuluję i pozdrawiam.
  • michalm9000 29.08.05, 07:45
    Szanowni Panowie Asam11 i Witold Kalinowski,

    Chciałbym podziękować obu Panom za Wasze sugestie dotyczące czegoś, co w mym
    języku nazywam służebnością informatyki. Wątek, do którego i ja dodałem swoje
    trzy grosze po części ukazuje jak dalece oprogramowanie musi być przygotowane
    na różne oczekwiania rynku. Tam gdzie przepisy prawa nie stanowią jednoznacznie
    i pozwalają na różne interpretacje, tam te interpretacje będą zawsze.

    Moim zdaniem, to właśnie nasz Klient, użytkownik programu sam decyduje jaki
    wariant przyjąć, co w przypadku konkretnej nieruchomości będzie rozwiązaniem
    optymalnym, godzącym interesy (ekonomiczne, społeczne) wielu stron. Wobec
    bardzo różnych opinii w przedmiotowej sprawie, nasze oprogramowanie
    najprawdopodobniej pozostanie biernym, lecz elastycznym. Jestem pewien, że
    dzięki temu zadowolimy jak najszerszą grupę naszych Klientów - obecnych i
    przyszłych.

    Jeśli będzie ku temu okazja, pozwolę sobie także w przyszłości uczestniczyć w
    podobnych dyskusjach. Sądzę, że pozwoli to na powolny, lecz stały marsz w
    kierunku wytyczenia choćby minimum standardów oprogramowania dla zarządców
    nieruchomości - zadania, które na tym forum stawiano wiele razy, i które niczym
    Feniks z popiołów stale tu wraca.

    Jeszcze raz obu Panom serdecznie dziękuję.

    Pozostaję z szacunkiem,
    Michał Mieszczanin

    www.mieszczanin.pl
    www.e-kartoteka.pl
  • xxxll 30.08.05, 14:13
    iwona_gemza napisał(a):

    > Czy ktoś może mi odpowiedzić jak jest traktowane wstrzymanie się od głosu lub
    > brak głosu? Czy takie głosy są pomijane czy też uznaje się, że są to głosy
    > przeciwko?

    ***

    Szanowni WM.

    jak wy umiecie sobie utrudniać życie. W dobrze działającej wspólnocie muszą
    zapadać decyzje . Podejmując uchwałę o sposobie głosowania mozan wyeliminiwać
    sporne interpretacje czy "wstrzymał sie od głosu" należy zaliczyć do PRZECIW
    czy ZA - eliminując tę formę głosowania . Wspólnota to nie sejm czy
    Spółdzielnia mieszkaniowa. Przemyście sobie ile takie głosowanie na 3 formy
    przynosi WM szkody.
  • serafin666 30.08.05, 15:00
    w takiej sprawie nie można podejmować uchwały ; tylko umowa wszystkich
    właścicieli
  • ktob8080 30.08.05, 15:07
    serafin666 napisał:

    > w takiej sprawie nie można podejmować uchwały ; tylko umowa wszystkich
    > właścicieli

    lub ... decyzja (wykładnia) serafina666
  • xxxll 30.08.05, 16:16
    Serafinku666 witam po urlopie . Wspólnoty podejmują tylko uchwały WM żadne
    decyzje to nie Spółdzielnia Mieszkaniowa. Naprawdę nie zatruwajcie sobie życia
    wspólnotowego tego typu poradami. Myśl serain666
  • asam11 30.08.05, 19:19
    xxxll napisał:

    > Serafinku666 witam po urlopie . Wspólnoty podejmują tylko uchwały WM żadne
    > decyzje to nie Spółdzielnia Mieszkaniowa. Naprawdę nie zatruwajcie sobie
    życia
    > wspólnotowego tego typu poradami. Myśl serain666

    serafina jest się o co czepiać ale tym razem to chyba nie. O co ci chodzi -
    serafin pisze coś o decyzjach? Uchwały rozstrzygające są decyzjami w potocznym
    rozumieniu tego słowa, oczywiście nie administracyjnymi.
    Jak ty tak uczysz to nic dziwnego, żesłuchacze niewiele rozumieją.
  • xxxll 30.08.05, 20:08
    Asam11 jesteś podobno tu , na tym forum GURU. Brak jednoznacznego słownictwa i
    pisanie raz tak a inny pisze to samo tylko uzywa innych słów to dopiero jest
    galimatias . Odsyłam do ustawy o wl. i użwyajmy tam występujago słownictwa . Do
    polskiego piekła nie musisz dolewać ogniw . Uchwał jest wspólnoty , a decyzja
    ja poprzedza . To by było na tyle.
  • asam11 31.08.05, 16:51
    xxxll napisał:

    > Asam11 jesteś podobno tu , na tym forum GURU.
    Przesada

    > Odsyłam do ustawy o wl. i użwyajmy tam występujago słownictwa . Do

    > polskiego piekła nie musisz dolewać ogniw . Uchwał jest wspólnoty , a decyzja
    > ja poprzedza . To by było na tyle.


    Nadal nie wiem o jakich decyzjach myślisz. Niech zostanie, że to moja wina. OK
  • xxxll 31.08.05, 17:59
    asam11 napisał:

    > xxxll napisał:
    >
    > > Asam11 jesteś podobno tu , na tym forum GURU.
    > Przesada
    >
    > > Odsyłam do ustawy o wl. i użwyajmy tam występujago słownictwa . Do
    >
    > > polskiego piekła nie musisz dolewać ogniw . Uchwał jest wspólnoty , a dec
    > yzja
    > > ja poprzedza . To by było na tyle.
    >
    > 888888888888888
    > Nadal nie wiem o jakich decyzjach myślisz. Niech zostanie, że to moja wina. OK

    ########

    bo zrównałeś (Asam11) decyzję z uchwałą w poprzednim wpisie!!!!!! o obarczyłes
    mnie że pisząc o podejmowaniu uchwał robię zamiesznie. To by było na tyle.
    ########
  • natalusia22 01.09.05, 15:11
    Pierwszy raz zabieram głos (bo sprawa mnie zainteresowała) na tym forum, ale
    może nie ostatni.
    Podaję krótko prawidłową wykładnię:

    - głosy wstrzymujące nie liczymy, ani za ani przeciw,
    - aby uchwała była skuteczna musi zostać przegłosowana większością głosów (art.
    23.2 ustawy o własności lokali) – przyjmując, że nie głosujemy zasadą jeden
    właściciel=jeden głos,
    - w sytuacji patowej (np. 40 % za, 30 % przeciw, 30 % wstrzymujących się)
    należy zastosować przepis art. 24 – rozstrzygnięcie przez sąd.
    Albo wykonywać uchwałę, licząc że nikt jej nie zaskarży ;)

    Głosów wstrzymujących się nie możemy zaliczać do głosów przeciw – są to dwa
    różne stanowiska. Ustawodawca nie skonstruował słowniczka jak Ksh, gdzie mówi o
    głosach wstrzymujących się i wyraźnie je włącza określając, że należy je
    wliczać w ilość głosów podczas głosowania. Ustawa o własn.lokali nie mówi
    również o tym, że zebranie jest ważne, bez względu na ilość reprezentowanych
    udziałów.
    Dobrym wyjściem jest – co już ktoś wyżej napisał – odczekanie kilku dni i
    dozbieranie przez zarząd głosów, bo b.często ktoś się chce zastanowić, zobaczyć
    jak inni głosowali, itp.

    Proste...
  • serafin666 01.09.05, 16:23
    idiotka - niestety
  • iga35 01.09.05, 18:21

    Witam.
    Nie wyzywaj od idiotów,bo równie dobrze o Tobie ktoś pomyśli.To na początek.
    Wytłumacz wszystkim kiedy uchwała jest:
    nihil actum
    existens actum
    negotium actum
    Wytłumacz kiedy uchwała jest podjęta
  • dobud 01.09.05, 18:40
    Śmiem wątpić, aby w Łodzi była szkoła, w której uczą łaciny :)
    Chyba że Wojskowa Akademia Medyczna :)
  • serafin666 01.09.05, 21:30
    Benignius leges interpretandae sunt, quo voluntas earum conservetur
  • dobud 01.09.05, 21:39
    NO NIE !!!!!!!!! Szczęka mi opadła :-) :-) :-)
  • dobud 01.09.05, 21:43
    Dla tych co nie znają tego starożytnego języka:
    Benignius leges interpretandae sunt, quo voluntas earum conservetur - ustawy
    winny być interpretowane dla zachowania ich ducha.
  • dobud 01.09.05, 21:46
    serafin666 napisał:
    > Benignius leges interpretandae sunt, quo voluntas earum conservetur
    Jako specjalista od orzecznictwa powineneś Waść wiedzieć, że SN stoi na
    stanowisku, że przede wszystkim powinna obowiązywać interpretacja językowa, a
    potem dopiero celowa.
  • serafin666 01.09.05, 22:00
    właśnie , właśnie ; ustawa mówi o wiekszości głosów "ZA" a nie o bezwzględnej
    wiekszości - i to wkładam różnym takim do łepetyn od roku ; głosy "wstrzymujace
    się" muszą byc liczone dla ustalenia tej większości
  • dobud 01.09.05, 22:18
    Jeśli czytałeś rozporządzenie Prezydenta z 1934 r. o własności lokali, z
    którego to moc czerpali nasi ustawodawcy, to tam pisało "Uchwały zapadają
    bezwzględną większością reprezentowanych udziałów, jeżeli postanowienia aktu,
    ustanawiającego odrębną własność lokali, nie stanowią inaczej".
    O tych cholernych wstrzymujących się tyż tam ni ma :(
  • kalwary 05.09.05, 22:33
    W czerwcowym numerze "Miaszkania i Wspólnoty" napisałem kilka, wg mnie dość
    istotnych, zdań na ten temat. Nie są to dociekania teoretyczne, lecz uwagi
    praktyczne, wynikajace z mego pięcioletniego doświadczenia w zarządzaniu dużą
    Wspólnotą. A wszystkich proponujących, że w razie wątpliwości należy opierać
    się na decyzji sądu, grzecznie pytam jak sobie wyobrażają coroczną uchwałę
    walnego o udzieleniu absolutorium zarządowi i o przyjęciu planu gospodarczego
    na bieżący rok, jeśli trzeba będzie czekać na rozstrzygnięcie 2 - 2,5 roku?
  • serafin666 05.09.05, 22:53
    ustawodawca zrobił pewne zabezpieczenia ; sąd może ( na wniosek ) wstrzymać
    wykonanie skarżonej uchwały - i, moim zdaniem, przeważnie nie robi tego
    pochopnie
  • xxxll 06.09.05, 06:48
    Zaskarżenie uchwał nie wstrzymuje ich stosowania.
    Nie udzielenie asolutorium Zarządowi nie oznacza jego odwołania, potrzebna
    odrębna uchwała odwołujaca go. W czym problem?
  • natalusia22 07.09.05, 12:48
    A jednak jeszcze raz muszę zabrać głos (niestety ...).

    Być może serafinowi (czy jak mu tam) interpretacja p. Ewy Bończak-Kucharczyk
    nie wystarczy ale cytuję:

    3. Uchwały właścicieli lokali
    3.1. Podejmowanie uchwał - głosowanie
    Uchwały właścicieli lokali zapadają większością głosów właścicieli lokali,
    liczoną według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej (por. art. 23 ust. 2
    u.w.l. i art. 204 k.c.), chyba że w umowie lub w uchwale podjętej większością
    głosów liczoną według udziałów właściciele lokali postanowili, że na każdego z
    nich przypada jeden głos (art. 23 ust. 2 u.w.l.).
    Zatem uchwała właścicieli lokali jest podjęta wówczas, gdy oddało za nią głos
    tylu właścicieli, że w sumie dysponują oni większością udziałów w nieruchomości
    wspólnej. Większość tę oblicza się w stosunku do wszystkich udziałów (których
    suma powinna wynosić 1), a więc zawsze w stosunku do udziałów wszystkich
    właścicieli lokali w danej nieruchomości - niezależnie, czy uchwała jest
    podejmowana na zebraniu, czy w drodze indywidualnego zbierania głosów przez
    zarząd lub zarządcę6. Głosy właścicieli wstrzymujących się od głosowania lub
    odmawiających udziału w głosowaniu odnoszą taki sam skutek, jak
    głosy "przeciw"7.
    We wspólnocie mieszkaniowej nie ma więc zastosowania pojęcie quorum i nie można
    obliczyć większości głosów w stosunku do udziałów tylko tych właścicieli,
    którzy przybyli na zebranie, choćby nawet na zebraniu stawili się właściciele
    dysponujący większością udziałów w nieruchomości wspólnej8.

    Za:
    Bończak-Kucharczyk E. kom.probl. stan prawny: 2004.09.22 LEX/el. 2004
    Zebrania i uchwały właścicieli lokali.

    W związku z powyższm dotychczasowe wykładnie przepisów dokonywane przez
    serafina są błędne...
  • serafin666 07.09.05, 15:40
    ta B-K nie jest ekspertem ; twierdzenie , że głosy wstrzymujące się są głosami
    przeciw jest niezgodne ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego ; głupków w
    Polsce jest większość
  • olszaa 07.09.05, 15:51
    serafinie naucz sie czytać ze zrozumieniem :)

    "Głosy właścicieli wstrzymujących się od głosowania lub
    odmawiających udziału w głosowaniu odnoszą taki sam skutek, jak
    głosy "przeciw""

    jak
    głosy "przeciw", nie znaczy ,że są to głosy przeciw, niestety odnoszą taki sam
    skutek, bo nie są głosami za
  • xxxll 07.09.05, 18:47
    We wspólnotach nie stosuje sie opcji "wstrzymała sie od głosu" bo to szkodzi
    Wspólnocie(np: ta dyskusja) a tak na marginesie Pani B-K choć jest "matką"
    ustawy OWL i ja żle czasmi rozumie , nie każdy wychowuje swoje dzieci
    poprawnie , jej to niezawsze wychodzi np: zaliczając głosy
    wstrzymujace "przeciw"
  • serafin666 07.09.05, 18:51
    no cóż , olszaa - masz miejsce na liście
  • olszaa 07.09.05, 22:06
    przynajmniej w doborowym towarzystwie ;)
  • dobud 07.09.05, 21:11
    Ta Pani to profesor z Twego Miasta Łodzi, a sprawami ekonimcznymi dot.
    nieruchomości zajmuje się od kilkunastu lat - jest niekwestionowanym przez
    nikogo - oprócz Serafina - autorytetem.
  • xxxll 07.09.05, 21:24
    dobud napisał:

    > Ta Pani to profesor z Twego Miasta Łodzi, a sprawami ekonimcznymi dot.
    > nieruchomości zajmuje się od kilkunastu lat - jest niekwestionowanym przez
    > nikogo - oprócz Serafina - autorytetem.
    @@@@@@@@@@@@@

    Mów za siebie , ja jestem innego zdania .

    Miałem możliwość z nią dyskutować na niektóre tematy wywołane w trakcie
    dyskusji . Za odpowiedź musiały nam wystarczyć - wzruszanie ramionami lub
    rzucanie oczu po niebiosach .
    Tak postępuje "matka" ustawy, która też narzeka na brak przepisów wykonawczych.

    Co to za niekwestionowany autorytet????
  • dobud 07.09.05, 21:46
    OK........ uscisle: niekwestionowany w środowisku zawodowym dotyczącym
    nieruchomości.
    Takie same jak twoje wątpliwości można by mieć do większości twórców polskiego
    rynku nieruhcomości po transformacji ustrojowej (szkoła olsztyńska prof.
    Hopfera, szkoła krakowska). To są teoretycy często oderwani od życia: łatwo
    teoretyzowac, pisac prace doktorsie i halilitacyjne, uzyskiwać tytuły
    profesorskie - tylko ciekawy jestem jak by się sprawdzili w zyciu codziennym, w
    zarządzaniu "żywą" nieruhcomoscią, w wycenie nieruchomości na profincji, przy
    skąpym rynku nieruchomości.
    Ale to temat na osobny post w sprawie rozziewu między teorią a praktyką.
  • xxxll 07.09.05, 22:11
    Przecież to oni utawili kryteria oceny licencjonownych zarządców. To kpina!!!!
  • dobud 07.09.05, 21:47
    xxxll napisał:
    > Za odpowiedź musiały nam wystarczyć - wzruszanie ramionami lub
    > rzucanie oczu po niebiosach .
    To właśnie świadczy, że ona (i jej otoczenie naukowe) uważa się za autorytet w
    tej dziedzinie, a Ty zadajesz jej jakieś przyziemne pytania :-) :-)
  • xxxll 07.09.05, 21:53
    Dobrze stwierdziłeś " uważa się" jej towarzystwo wzajemnej adoracji.

    Tak postępuje tylko ten kto sie nauczył na pamięć kilku odpowiedzi to nie jest
    ekspert i autorytet. To były kurso-konferencje, a herbatka towarzyska.
  • dobud 07.09.05, 21:57
    Dlatego też unikam nabijania kasy temu towarzystwu, bo zwykle nic nowego się
    nie można dowiedziec ani przedyskutować, za to kieszenie staja się puste :-(.
  • natalusia22 08.09.05, 09:10
    Szanowni forumowicze!

    Dość bicia piany! Przecież w piśmie do np. Zarzadcy nie będę się powoływał na
    interpretację przepisu z forum G.W. - Wspólnoty Mieszkaniowe - znawcy i
    teoretyka prawa serafina66666666666. Muszę mieć poważne argumenty... Jeśli nie
    zgadzacie się z p. E. B.-K. to podajcie interperację dokonaną przez kogoś
    innego - w miarę znanego i kompetentnego.
  • xxxll 08.09.05, 11:01
    natalusia22 napisała:

    Muszę mieć poważne argumenty... Jeśli nie
    > zgadzacie się z p. E. B.-K. to podajcie interperację dokonaną przez kogoś
    > innego - w miarę znanego i kompetentnego
    ############
    To podaj mi podstawy prawne że opcja głowania "wstrzymał się " ma być!!!!!!
  • babczyk 08.09.05, 12:06
    Jest jasne jak słońce. Ktoś chce swoją sprawę czy to słuszna cvzy nie,
    przeciągnąć na swoja stronę.

  • nk45 08.09.05, 12:07
    xxxll napisał:

    > To podaj mi podstawy prawne że opcja głowania "wstrzymał się " ma być!!!!!!

    POPIERAM !

    W naszej Wspólnocie Zarząd właścicielski ( bez licencji i studiów ) od początku
    swojego zarządu ( od 4 lat )stosuje głosowanie bez możliwości ,,wstrzymał się".

    BRAKUJE ARGUMENTÓW DO PODWAŻENIA UCHWAŁ. NIE TRZEBA SIĘ ZASTANAWIAĆ : PRZESZŁA
    UCHWAŁA, CZY NIE PRZESZŁA. PROSTE I SKUTECZNE.
  • natalusia22 08.09.05, 12:32
    Odwrócę pytanie – wskaż mi przepis, że ma być rubryka „przeciw”. Zazwyczaj
    reguluje to Statut wspólnoty albo Regulamin Zebrania Wspólnoty.
    Jeśli na karcie do głosowania nie wskażesz „wstrzymuję się od głosu” to okaże
    się, że te osoby podczas głosowania na Zebraniu najnormalniej wyjdą, albo nie
    będą chciały brać udziału w głosowaniu – ani nie podpiszą się „za”,
    ani „przeciw”. I kłopot dalej będzie.
    Ale z drugiej strony - jeżeli nikt nie podnosi, że taka rubryka powinna być -
    to dlaczego nie... Bez wątpienia wątpliwości co do liczenia głosów w ten sposób
    mogą być usunięte.
    Z doświadczenia zawodowego powiem wam, że ja (w razie wątpilwości
    interpretacyjnych) pytam klienta - a jak Pan chce, żeby było i wtedy szukam jak
    najwięcej argumentów popierających jego pogląd. Być może uda się stronę
    przeciwną przekonać. Jednak zawsze równocześnie oświadczam, że niestety możemy
    się swoimi argumentami nie utrzymać, bo jest wiele poglądów przeciwnych. Wtedy
    klient wie, że sprawa powinna być przegrana, ale może coś się uda ugrać...
    Na koniec żarcik:
    Adwokat wysyła SMSa do klienta po korzystnym wyroku: Sprawiedliwość zwyciężyła!
    Klient odpowiada: To składamy apelację!
  • xxxll 08.09.05, 19:55
    natalusia22 napisała:

    > Odwrócę pytanie – wskaż mi przepis, że ma być rubryka „przeciw̶
    > 1;. Zazwyczaj
    > reguluje to Statut wspólnoty

    JAKI STATUT ????? W WSPÓLNOTACH TYLKO REGULAMINY

    albo Regulamin Zebrania Wspólnoty.

    CO ZA DRUGI DZIWOLĄG ???????

    > Jeśli na karcie do głosowania nie wskażesz „wstrzymuję się od głosu”
    > ; to okaże
    > się, że te osoby podczas głosowania na Zebraniu najnormalniej wyjdą, albo nie
    > będą chciały brać udziału w głosowaniu – ani nie podpiszą się „za&#
    > 8221;,
    > ani „przeciw”. I kłopot dalej będzie.

    TO PIES ... JAK MOZNA SOBIE SZKODZIĆ YO NIE ZEBRANIE PZPR CZY SPÓLDZIELNI
    ROAWIĄZANIA MUSZĄ ZAPADAĆ ALBO JEST SIĘ "ZA" ALBO "PRZECIW"

    > Ale z drugiej strony - jeżeli nikt nie podnosi, że taka rubryka powinna być -
    > to dlaczego nie... Bez wątpienia wątpliwości co do liczenia głosów w ten
    sposób mogą być usunięte.
    > Z doświadczenia zawodowego powiem wam, że ja (w razie wątpilwości
    > interpretacyjnych) pytam klienta - a jak Pan chce, żeby było i wtedy szukam
    jak najwięcej argumentów popierających jego pogląd. Być może uda się stronę
    > przeciwną przekonać. Jednak zawsze równocześnie oświadczam, że niestety
    możemy się swoimi argumentami nie utrzymać, bo jest wiele poglądów przeciwnych.
    Wtedy klient wie, że sprawa powinna być przegrana, ale może coś się uda
    ugrać...

  • serafin666 08.09.05, 14:56
    wpadasz - niechcący zapewne - na liste głupków
  • to_jest_mysl 08.09.05, 15:07
    serafin666 napisał:

    > wpadasz - niechcący zapewne - na liste głupków

    A w swej mmegalomani i madrości nie przyszło i do głowy, że innych guzik
    obchodzi twoja lista, nie mowiac już o tym, że zero motywacji do walki, skoro I
    m i tak zarezerwowane dla ciebie :):):)
    Że też ciebie nie wywalą na zbity pysk tylko pozwalają się wodzić za nos
    (prawda, nie pozwolisz im na to i tu masz rację głupków wokół dostatek)
  • xxxll 08.09.05, 19:57
    tO FORUM NIE DLA IDIOTÓW >>>>> SERAFINIE666

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.