Dodaj do ulubionych

utrudniony wykup mieszkania komunalnego

21.09.05, 23:31
prosze o pomoc bo mam wrażenie ze wspólnota chce mnie troche naciagnac..

chce wykupic zajmowane mieszkanie komunalne ,jest ono na poddaszu-na końcu
mojego przedpokoju jest sa drzwi na strych-dawno temu suszono tam pranie.w
mojej umowie najmu nie mam nic o użyczaniu mieszkania do przejscia na
strych,przedpokój należy do mojego mieszkania nie jest żana cześcia
wspólną.Panie z gminy na wizji stwierdziły że mój lokal nie jest samodzielny
bo przez niego tylko można sie dostać na strych, zrobiliśmy spuszczane schody
na klatce jako tzw dostęp techniczny -do kominów i dachu. wspólnota go nie
uznałabochce abyśmy oddali za darmo jedem z naszych pokoi ( przebili do niego
wejscie z klatki)i zrobili z niego strych a wtedy nasz lokal bedzie
samodzielny i bedziemy mogli go wykupic.Nastepnie jak bedziemy chceili
adoptowac strych to oni go nam sprzedadza .Ha! Mam wrażenie że wspólnota
chciałaby sprzedać dwa razy ten sam strych bo co w sytuacji gdy chcielibyśmy
z powrotem oddany pokój czyli ten przekształcony na strych? Sprzedadzą go nam?
Zarzadca zawile tłumaczył procedury przekształacania lokali np z mieszkalnych
na użytkowe czyli cześć wspołną a potem adaptacji strychu...nic z tego ni
rozumiem! wiem jedno że nie moge wykupic mieszkania w które władowałam już 30
tyś,jesteśmy ostatnim lokalem w budynku niewykupionym ale gmina nie chce a
może nie ma żadnych instrumentów żeby zmusić wspólnote aby umożliwiła nam
wykup?
Na pioczątku staraliśmy sie aby oni przekształcili strych na cześć
nieużytkowż tylko z dostępem technicznym ale ponoć tak nie można ??czy to
prawda??
Potem prosiliśmy żeby pozwolili nam zaadoptowac strych razem z mieszkaniem a
my im za niego zapłacimy a oni na to lakoniczne nie !nie bo nie !czy można
sie zwrócić do sądu o rozstrzygniecie tej sprawy ?

bardzo prosze o rade bo już mi rece opadaja jak myśle o tej mojej
wspólnocie!!!
Edytor zaawansowany
  • dobud 21.09.05, 23:57
    Zupełnie pachnie mi Opolem - no ale takie problemy są zapewne powszechne.....
    Tak to już jest, jak Gmina sprzeeajac pierwszy lokal "nie zauważyła" tego
    stryszku i zaliczyła go do części wspólnych zamiast jako pomieszczenie
    przynalezne do tego mieszkania, przez które trzeba do niego przejsć.
    Jeśli ten stryszek nie jest potrzebny innym, to najprościej byłoby odkupić go
    od Wspólnoty, a od Gminy istniejace mieszkanie i połączyć w jeden organizm.
    Prawnie to jest to przeskoczenia, tylko trzeba dobrej woli i Gminy, i
    Wspólnoty.....i Twojej. A o tę dobrą wolę to zawsze najtrudniej: urzednikom to
    wisi, że przez ich zaniedbania ktoś ma teraz problem - przecież oni maja gdzie
    mieszkać, niech się martwi ten, w czyim to interesie leży, czyli Ty.

    Może trzeba zaprosić przedstawicieli Gminy i Zarząd (zarządcę) wspólnoty - lub
    całą, jeśli to niewiele mieszkań do "okrągłego stołu", przy piwku ;-) i dogadać
    się ?
    Acha.........wy nie macie co oddawać, bo to nie wasze, tylko Gminy. Jeśli zaś
    Gmina by się na to oddawanie pokoju zgodziła i nakazała jako właściciel, to
    wtedy Gminę do sądu o naruszenie umowy najmu i próbę naruszenia posiadania :-)
  • serafin666 22.09.05, 00:32
    musisz iśc po poradę do prawnika ze swoja umową najmu ( i tekstem gminnej
    uchwały o zasadach sprzedaży mieszkań komunalnych ) ; z gminą wszystko na
    pismie - nic "na gębę" ;masz interes prawny by zwrócić się do starosty o
    stwierdzenie samodzielności twojego lokalu mieszkalnego ; nie żałuj paru
    złotych na poradę prawnika
  • dobud 22.09.05, 00:49
    W opisanej sytuacji........a znam analogiczne z pracy z tymi stryszkami ZA
    mieszkaniem..........jej lokal NA PEWNO nie spełnia warunków samodzielności,
    ale to można naprawić, co opisałem poprzednio.
  • dobud 22.09.05, 00:53
    Teraz zauważyłem, że Pani Moonna wprowasziła 3 wątki w krotkim czasie z
    trudnymi sprawami.
    Jak się je tak poczyta łącznie, to faaajnie widać polskie piekiełko........:-(

    Vivat życie w komunie pod nazwą WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA !!! :-) :-) :-(
  • lodziak75 22.09.05, 14:11
    moonna napisała:
    nie moge wykupic mieszkania w które władowałam już 30
    > tyś,jesteśmy ostatnim lokalem

    Zawsze a więc iteraz dziwi mnie naiwność i bezgraniczna wiara ludzi, że jakoś to
    będzie.
    A jak nie wychodzi to pretensje i zarzuty.
  • moonna 22.09.05, 15:07
    bardzo wielkie dzieki za rady !!!wybiore sie chyba do prawnika!

    co do sprawy ze zainwestowałam tam pieniadze ..jak by człowiek wiedział ze sie
    przewróci to by usiadł!!..teraz też mysle ze było to mało rozsadne ale to wiem
    teraz choć nie jest tak zle mam w planach zamiane jak nie uda sie wykupic wiec
    zawsze zrobione mieszkanie łatwiej zamienić.
    pozdrawiam
  • dobud 22.09.05, 18:15
    Na zamianę musi się jeszcze zgodzić właściciel, czyli Gmmina.
  • moonna 26.09.05, 22:46
    tak jak mówicie ktoś przy sprzedaży 1-go mieszkania dał d...

    ale właśnie wspólnota twierdzi ze wszystko jest przez to ze ta czesć za moim
    mieszkaniem nazywa sie strych
    gdzie takie rzeczy sa zapisane -jak jaka czesc w budynku sie nazywa 9 co to za
    dokumentacja i gdzie ja można zobaczyć)i co to oznacza ze to jest np strych ,ze
    np.: ma być tam taki a taki dostep na co i na jakiej drodze można to
    przekształcać
  • dobud 27.09.05, 20:01
    już pisałem 21 wrześia:
    Tak to już jest, jak Gmina sprzeeajac pierwszy lokal "nie zauważyła" tego
    stryszku i zaliczyła go do części wspólnych zamiast jako pomieszczenie
    przynalezne do tego mieszkania, przez które trzeba do niego przejsć.
    Jeśli ten stryszek nie jest potrzebny innym, to najprościej byłoby odkupić go
    od Wspólnoty, a od Gminy istniejace mieszkanie i połączyć w jeden organizm.
    Prawnie to jest to przeskoczenia, tylko trzeba dobrej woli i Gminy, i
    Wspólnoty.....i Twojej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka