Dodaj do ulubionych

POMÓŻCIE naszych sąsiadom

09.12.05, 13:57
Bardzo proszę wszystkich o pomoc.
To bardzo pilna sprawa, albowiem we wtorek 13.12.05 mija termin wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty.
To co ZZN wyprawia to po prostu skandal. To jest ciąg dalszy wątku „Bezprawie ZZN WAM”
Dzisiaj będąc w jaskini lwa przypadkowo dowiedzieliśmy się, że wbrew naszym decyzją ZZN po wymuszeniu na zarządzie wspólnoty wnieśli pozew do sądu przeciwko naszemu sąsiadowi z klatki schodowej zalegającemu z opłatami na kwotę prawie czterech tyś. zł. Znamy doskonale tą rodzinę. Przypadek losowy i to biedni ludzie a nie lumpiarstwo. To wspólnota pozwała go do sądu (tak jest na pozwie) tylko nikt o tym ze wspólnoty nie wie. Nie było żadnej uchwały a ni zebrania w tej sprawie. Kiedyś tylko przyszło pisemko z ZZN-u i nie wyraziliśmy na to zgody. Sprawa jego zadłużenia zostanie niebawem rozwiązana albowiem sam facetowi znalazłem pracę i go tam wkręciłem. W lutym dostanie pierwszą pensje a jego żonie przyznano pożyczkę i dostanie ją w styczniu. Prawie wszystko spłacą. Ale Nie to jest najważniejsze. Nasz zarząd to starszy facet, którego nigdy nie ma jak, jest to wiecznie na kacu. Babcia emerytka sflustrowana komunistka, wystraszona i ślepo wierząca w WAM i ZZN oraz babka około czterdziestki, która groźbą eksmisji do slumsów została zmuszona do wykupu swojego mieszkania a teraz z wdzięczności to ..... Zarząd pod naciskiem ZZN bez porozumienia z nami podjął decyzję o pozwaniu sąsiada. Praktycznie tylko popisali się pod upoważnieniem dla radcy prawnego wynajętego przez ZZN a on wniósł pozew. Znamy sprawę tego sąsiada od podszewki bo kiedyś walczył o nas z WAM-em i ZZN-em a teraz mu się odpłacili. Gwoździem do trumny sąsiada jest to, że radca prawny zażyczył sobie dodatkowo 1500zł wynagrodzenia. Praktycznie za napisanie pozwu. I tak go źle go sporządził bo nie ma wszystkich kopii dokumentów i baran nie wiedział, że ma to zrobić w postępowaniu upominawczym. Pikanterii sprawie dodaje dodaję fakt iż jeden z członków naszego zarządu ten starszy facet do września b.r. sam zalegał wspólnocie ponad 5000tys zł.
Jak to jest z tymi czynnościami zwykłego zarządu. Czytałem przed chwilą UWL i znalazłem coś ciekawego:
Art. 15
1. Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca.
2. Należności z tytułu kosztów zarządu mogą być dochodzone w postępowaniu upominawczym, bez względu na ich wysokość.
Art. 16
1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.
Art. 22
3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
7)wytoczenie powództwa, o którym mowa w art. 16,

Jak to należy rozmieć a raczej jak to sąd będzie rozumiał?
Czy dochodzenie zaległych "zaliczek w formie bieżących opłat" i pozew w sprawie „zaliczek w formie bieżących opłat” do sądu to działanie zwykłego zarządu czy nie?
Musimy pilnie pomóc sąsiadowi napisać sprzeciw. W pozwie dla niego i drugim dla jego żony nie było kopii pełnomocnictwa radcy ani też decyzji wspólnoty czy choćby samego zarządu w sprawie pozwu.
Były natomiast kopia ich aktu notarialnego wykupie mieszkania, kopia wyceny jego mieszkania, przesądowe wezwanie do zapłaty od ZZN-u i tu cytuję istotny fragment: „ZZN jako administrator WM wzywa do natychmiastowego uregulowania kwot należnych wspólnocie ...... i na końcu, że w przypadku odmowy wystąpimy na drogę postępowania sądowego” Czy oni maja prawo występowania w taki sposób bez naszego upoważnienia?
Dalej była kopia odbioru tego pisma przez sąsiada, wyliczenia zadłużenia zrobione przez ZZN i ostatnie to kopia uchwały o wybraniu tych gości na zarząd naszej wspólnoty.
Co z tym można zrobić. Jak wycofać ten pozew, żeby sąsiad uniknął kosztów sądowych?
Dla nich te koszty to nóż w plecy, albowiem obiecaliśmy im ,że do sądu nie dojdzie a teraz co, wyjdziemy na .....!!!
Co pisać w treści tego sprzeciwu? Fakt że facet zalega wspólnocie z opłatami ale my nie chcemy go sądzić i zrobiono to bez naszej zgody i wiedzy.
Bardzo proszę o pomoc i przypominam, że nie zostało dużo czasu albowiem we wtorek 13.12.05r mija termin wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty.
Z prośbą do wszystkich co mogą w tym pomóc
escort
Obserwuj wątek
    • asam11 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 09.12.05, 16:26
      escort128 napisał:


      > To co ZZN wyprawia to po prostu skandal. To jest ciąg dalszy wątku „Bezpr
      > awie ZZN WAM”
      > Dzisiaj będąc w jaskini lwa przypadkowo dowiedzieliśmy się, że wbrew naszym
      dec
      > yzją ZZN po wymuszeniu na zarządzie wspólnoty wnieśli pozew do sądu przeciwko
      n
      > aszemu sąsiadowi z klatki schodowej zalegającemu z opłatami na kwotę prawie
      czt
      > erech tyś. zł.

      Na czym polegało wymuszenie? Użyto siły czy niedozwolonych gróźb?

      To wspólnota pozwała go do sądu (tak jest na pozwie) tylko n
      > ikt o tym ze wspólnoty nie wie. Nie było żadnej uchwały a ni zebrania w tej
      spr
      > awie.
      Uchwała nie jest konieczna. Egzekwowanie uchwalonych wpłat to czynność zwykłego
      zarządu, którą zarząd wykonuje z własnej woli i trzeba powiedzieć, ze jest to
      jego obowiązkiem.

      Kiedyś tylko przyszło pisemko z ZZN-u i nie wyraziliśmy na to zgody.

      Kto nie wyraził zgody, własciciele jakiego udziału łącznie? Jeśli byliscie w
      mniejszości to brak waszej zgody niczego nie przesądza.

      . Prawie wszystko spłacą.

      Jeżeli jesteś tego pewien to pożycz mu pieniądze na spłatę długu, on ci potem
      odda, albo spróbuj poreczyć za niego przed zarządem wspólnoty własnym
      majątkiem. Rozumiem, że wiekszość właścicieli nie ma twojej pewności co do
      przyszłej spłaty długu.

      Nasz zarząd to starszy facet, ..... Zarząd pod naciskiem ZZN bez porozumienia
      z nami podjął decyzję o
      > pozwaniu sąsiada. Praktycznie tylko popisali się pod upoważnieniem dla radcy
      pr
      > awnego wynajętego przez ZZN a on wniósł pozew.
      Mogę się tylko domyślać jak osadzono (bo nie chcę użyć słowa "wybrano") ten
      zarząd ale dopóki on jest zarządem to wszystko jest zgodne z prawem. Nie mozna
      mu czynić zarzutu z tego, że pilnuje interesu wspólnoty. Może jest nieludzki i
      odporny na argumenty, a może nie...

      > 3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
      > 7)wytoczenie powództwa, o którym mowa w art. 16,

      Tutaj nie chodzi o taki rodzaj powództwa.
      >

      „ZZN jako administrator WM wzywa do natychmiastowego uregulowania kw
      > ot należnych wspólnocie ...... i na końcu, że w przypadku odmowy wystąpimy na
      d
      > rogę postępowania sądowego” Czy oni maja prawo występowania w taki sposób
      > bez naszego upoważnienia?

      Powinni napisać, że zarząd w imieniu wspólnoty a nie administrator wystąpi do
      sądu. Jak piszesz do sądu wystąpiła wspólnota. Jest OK.

      Jak wycofać ten pozew, żeby sąsiad uniknął kosztów sądow
      > ych?

      Przekonać zarząd albo podjąć w tej sprawie uchwałę.

      > Dla nich te koszty to nóż w plecy, albowiem obiecaliśmy im ,że do sądu nie
      dojd
      > zie a teraz co, wyjdziemy na .....!!!

      A na jakiej podstawie te obietnice???

      > Co pisać w treści tego sprzeciwu?

      Opisać sytuację, zaproponować ugodę z terminami spłaty.

      Fakt że facet zalega wspólnocie z opłatami al
      > e my nie chcemy go sądzić i zrobiono to bez naszej zgody i wiedzy.

      Czyjej naszej?
      • escort128 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 09.12.05, 17:57
        asam 11 masz tej wiedy trochę, ale wiesz co?
        Może to dziwne, że na tym świecie ludzię chcą momagać innym, ale my tacy jesteśmy. Przynamniej w naszej klatce żyjemy jak ludzie. Jak bym miał to bym pożyczył mu kasę, ale jej nie mam bo sam jestem z biedniejszycm z współlokatorów ale zrobiłem to, na co było mnie stać a Ty byś pewnie gościa jeszcze dobił, co? Nie tak dawno członek naszego zarządu sam zalegał z opłatami a teraz kogoś gania. Dlaczego ZZN nie kazał jego ścigać. Jestem wdzięczny za odzew tylko jaka z tego korzyść. Zwymiotowałeś to, co Ci leżało od dawna na żąlądku? Jak nie chcesz pomóc to nie zabieraj głosu. Jak sie chcesz wykrzyczeć to znajdź sobie forum, które Cię wysłucha bo dla nas nic nie wniosłeś a tylko zamaciłeś. Oczekuję pomocyw tej sprawie a nie wszczęcia dyskuji wszystki i o niczym.
        Wybacz brutalną szczerość
        escort
        • asam11 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 09.12.05, 20:45
          escort128 napisał:

          > asam 11 masz tej wiedy trochę, ale wiesz co?
          > Może to dziwne, że na tym świecie ludzię chcą momagać innym, ale my tacy
          jesteś
          > my. Przynamniej w naszej klatce żyjemy jak ludzie. Jak bym miał to bym
          pożyczył
          > mu kasę, ale jej nie mam bo sam jestem z biedniejszycm z współlokatorów ale
          zr
          > obiłem to, na co było mnie stać a Ty byś pewnie gościa jeszcze dobił, co
          Jestem wdzięczny za odzew tylko jaka z tego k
          > orzyść. Zwymiotowałeś to, co Ci leżało od dawna na żąlądku? Jak nie chcesz
          pomó
          > c to nie zabieraj głosu. Jak sie chcesz wykrzyczeć to znajdź sobie forum,
          które
          > Cię wysłucha bo dla nas nic nie wniosłeś a tylko zamaciłeś. Oczekuję pomocyw
          t
          > ej sprawie a nie wszczęcia dyskuji wszystki i o niczym.
          > Wybacz brutalną szczerość
          > escort
          >
          Szczerość za szczerość: Naobiecywałeś człowiekowi rzeczy, które wykraczaja poza
          twoje kompetencje, że nie będzie wystąpienia do sądu itp. Nazwijmy rzecz po
          imieniu: oszukałeś go, pewnie bez złej woli. To ładnie,ze się z nim
          solidaryzujesz ale przekonywanie, że prawo jest po jego stronie to kolejna
          nieuczciwość. Takich ludzi przekonanych o swojej racji, przekonanych przez
          przyjaciół, ale, niestety, "skrzywdzonych" przez sąd jest wielu. Przestrzegam,
          byście nie byli kolejnymi. Rady też daję, takie na jakie pozwala twoja
          nieprecyzyjna informacja. Ale ty wolisz szukać tego co cie w pełni poprze. Na
          pewno sie doczekasz. Powodzenia.
          • escort128 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 11.12.05, 14:36
            asam11 Nie życzę sobie abyś interpretował moje posty i swoje bajki opowiadaj gdzie indziej. Skoro napisałem, że wspólnota czyli my nie wyraziliśmy zgody na pozwanie sąsiada to znaczy, że tak było. Obiecaliśmy sąsiadowi, że nie wyrazimy na to zgody. I tu jest problem, ponieważ zarząd wystapił przciwko nam bez naszej zgody. Gdyby z nami tego nie przedyskutowali to bym jeszcze zrozumiał skoro prawo daje im takie możliwość. Ale skoro wiedzieli, że my kategorycznie nie chcemy to postąpili wbrew naszej woli, czyli postąpili nie zgodnie z naszymi prawem bo my je ustanawiamy we wspólnocie. Dochodzenie roszczeń tego typu nie jest obowiązkiem "ścigane" z urzedu a dowolnym wyborem wierzyciela, którego to dotyczy. To jest wola wierzyciela co potwierdzają miedzy innymi art199 i chyba 201 K.C. Widzisz odrobiłem lekcje. Z tego co pisze w K.C i K.P.C. UWL to "pierdnąć" bez naszej zgody nie mogą. Zarząd ma wykonywać to co my zdecydujemy a nie nasz administrator czyli ZZN. Proste zrozumiałe i ewidentne narzuszenie prawa przez nasz zarząd. Zarząd miał prawo ale my nie wyraziliśmy na to zgody. I to jest ten precedens kolego, zrozumiałeś wreszczcie??? Zapoznałem się z Twoimi innymi wypowiedziami w postch na forum i przyznam, że wyczuwam w Twoich wypowiedziach ton bezdusznego urzędasa jeszcze z czasów komunistycznego betonu. Takich jak Ty wyczuwam na odległość. Bez urazy, ale znam ten ton z autopsji i to właśnie nie przez takich, jak ja zacytuję Ciebie"" Takich ludzi przekonanych o swojej racji, przekonanych przez przyjaciół, ale, niestety, "skrzywdzonych" przez sąd jest wielu."" tylko przez takich jak Ty firma Optimus Pana Kluska a także i moja splajtowała. Tacy, jak Ty do tego doprowadzili i tacy jak Ty przyznają nam teraz 5000tyś zł tytułem odszkodowania za ogromne straty.
            Stary nie odpisuj i nie zabieraj więcej głosu na moim forum bo sobie tego nie życzę!!!
            escort
            • asam11 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 11.12.05, 14:49
              escort128 napisał:

              Skoro napisałem, że wspólnota czyli my nie wyraziliśmy zgody na po
              > zwanie sąsiada to znaczy, że tak było.


              Nie tego nie napisałeś. Pytałem wręcz kto to są "my" ale nie napisałeś. A to
              zmienia zdecydowanie sytuację.

              > u."" tylko przez takich jak Ty firma Optimus Pana Kluska a także i moja
              splajto
              > wała.

              Firma pana kluski nie splajtowała. A twoja dlaczego, nie wiem. Są winni? Żądaj
              rekompensaty jak Kluska i inni.

              tacy jak Ty przyznają nam teraz 5000t
              > yś zł tytułem odszkodowania za ogromne straty.

              5000 zł nie było odszkodowaniem dla Kluski za straty, tylko za niesłuszne
              (bodajże jednodniowe) aresztowanie. To niezły przelicznik,sądzę, że wielu by na
              to poszło. Kluska ma natomiast pretensję o bezsadnie wysoką, nieoprocentowaną
              kaucję, ale to już inna sprawa. Mylisz sprawy , teraz i wcześniej.

              > Stary nie odpisuj i nie zabieraj więcej głosu na moim forum bo sobie tego nie
              ż
              > yczę!!!

              Zyczenia Twego jak widzisz nie spełniłem. Wyczuwam u ciebie zdenerwowanie. To
              nie służy dobremu rozpoznaniu sprawy.
              Powodzenia.
              Co do meritum radzę zmienić zarząd, który nie słucha wspólnoty.
              • wladek.bacz Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 11.12.05, 15:09
                Witam. Uważam, że zarząd postąpił słusznie żądając windykacji należności. Mający
                długi wobec wspólnoty doskonale sobie z tego zdawał sprawę i nic w tym celu nie
                uczynił. Czy zgłosił problem braku możliwości zapłaty do zarządu, czy próbował
                napisać jakieś zobowiązanie o spłacie długu, rozłożenia na raty? My czyli mała
                grupa niezorientowanych właścicieli ma tutaj coś do powiedzenia? Zarząd
                reprezentuje właścicieli i wspólnotę oraz odpowiada za jej finanse. Zarząd
                który postępuje niezgodnie z prawem i ustawą można zawsze zmienić.
                • escort128 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 11.12.05, 15:56
                  Wiatm wszystkich i przepraszam za prywatną konwersację z asam11.
                  Kolego władku skoro uważasz, że zarząd miał rację i na siłę nas uszczesliwił to tak samo pewnie poprzesz starania związku banków, które to w imię dobra klientów zabronią nam brania kredytów dewizowych oprocentowanych 1,56% przez co zmuszają nas do pobierania kredytów złotówkowych o wiele wiecej oprocentowanych gdzie przy takiej samej kwocie kredytu i okresie spłacalności rata złotówkowa jest o połowę wieksza od dewizowej i policzyć to x ilość lat do spłacania to ile to wyjdzie. A kto na tym zarobi? Polskie banki, bo w tej chwili 90% kredytów to dewizowe. Zarząd banków obiawia się w imieniu klientów o skoki kursu walu np franków szwajcarskich. "Dbają o nasze dobro" tylko sami sobie przez to kasy nabiją a my bedziemy musieli skorzystać z o wiele droższych kredytów. Czy nie uważasz, że Ty sam powinienes o tym decydowac jaki kredyt będziesz chciał wziąść? Kogo teraz stac na mieszkanie za gotówkę??? I dalej tak uważasz, że zarząd miaL rację?
                  W końcu to nasze pieniądze i i my otym decydujemy WSPÓLNIE skoro to się nazywa wpólnota co z tymi [pieniedzmi mamy robić. W granichach zgodnych z prawem możemy je rozdać ludziom na ulicy o ile tak wszycy zdecydują a zarząd to ma wykonać.
                  Zarząd naruszył prawo bo nas nie posłuchał i w dodatku, jak to unaocznił kolega we wszczesniejszym poście, że przy tym dopuscił się marnotrawienia naszych wpólnych pieniedzy tzn, że zamiast dać do napisania pozew jakiemuś radcy prawnemu za co by zapłacili 100zł i by się tylko pod nim podpisali to sitwa wykorzystała to i przy okazji dali zarobić 1500zł jakimuś znajomemu radcy prawnemu a raczej patachachowi, który nie potrafił go napisać zgodnie z wymogami prawa.
                  Ewidentnie są przesłanki do odwołania zarządu tylko, jak to wyjdzie, to inna sprawa.
                  escort
    • mark-56 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 09.12.05, 16:41
      Witam
      postaram się ci pomóc w miarę swojej wiedzy
      1.należy sprawdzić w umowie z zarządcą jakie zarząd udzielił pełnomocnictwa dla zarządcy.
      2. do sądu występuje zarząd a nie zarządca chybaże jest uprawniony do tego i ma na usługach radcę prawnego któremu on płaci za obsługę prawną wspólnoty.Nie powinnien żądać dodatkowego wynagrodzenia za sporządzenie pozwu i wspólnota nie powinna mu zapłącić.
      3.zarząd może wycofać pozew z sądu a z jego upoważnienia ZZN WAM.i oni nic do gadania nie mają.
      4.niech sąsiad napisze oświadzcenie że będzie spłacał w ratach zadłużenie wobec wspólnoty i o wycofanie pozwu z sądu.
      5. jeżeli pozew został złożony do sądu w trybie art.16 to musi być uchwała właścicieli bo inaczej to działanie ZZN i zarządu jest bezprawne.
      6.jeśli to w trybie nakazu zapłaty art.15 to decyzję podejmuje zarząd a z udzielonego pełnomocnictwa zarządu ZNN ma takie prawo bez zgody właścicieli.
      W tym wypadku administrator w imieniu zarządu wysyła upomnienie z podaniem terminu do zapłaty,powinien ich wysłać co najmniej 2 aby można było skutecznie dochodzić należnosci w sądzie.A przede wszystkim powinien porozmawiać z właścicielem o sposobie zapłaty i ewentualnie ustalenie rat.
      Podpisywanie przez ZZN zawiadomień,upomnień itp. powinnien podpisywać się jako z upoważnienia zarządu wspólnoty.
      Ządajcie od zarządu wycofania pozwu niech działa i rząda od zarządcy ZNN wycofania go nacisk musi być napawdę mocy i skuteczny.
      W sprzeciwie niech właściciel napisze,że będzie spłacał dług w ratach określi kowtę i od kiedy już zaczął spłacać zadłużenie.Jeśli w trybie art.16 ten pozew niech napisz,że jest niezgodny z ustawą o własności lokali i nie ma mocy prawnej.
      Mam nadzieję,że trochę ci pomgłem w tym temacie.
      pozdrawiam Mark
      • escort128 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 09.12.05, 17:38
        dzieki wzystkim za odzew.
        Mark 56 gdzie szkuac tago w jakim trybie złożono pozew. Złożono w postepowaniu uproszczonym na urzedowym formularzu P. W uzasadnieniu nic nie pisze tylko w inne wnioski pozwmu napisano art 848 &2 i cytję z K.P.C.
        Art. 4841.
        § 1. Postępowanie nakazowe należy do właściwości sądów rejonowych i okręgowych.
        § 2. Sąd rozpoznaje sprawę w postępowaniu nakazowym na pisemny wniosek powoda
        zgłoszony w pozwie.
        Czyli wynikałob z tago że ma to być rozpatrzone w postepowaniu nakzowym.
        Natomiast nakaz zapłaty jest wydany w postepowaniu upominawczym. Do czego przypiąc art 15 czy 16 UWL?
        escort
        • mark-56 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 10.12.05, 16:43
          Witam
          Art. 15 jest używany w postępowaniu upominawczym i taki tryb stosuje się przeważnie bo jest szybszy i tańszy.Dalej w kpc jest art.485 tam jest opisane co powinien dłużnik zrobić.Pozew zgłoszony w trybie nakazowym,art.848 kpc mówi o zajęciu z postępowania egzekucyjnego.Podobną treść do art.484/1 ma art.497/1 w kpc są dwa rozdziały,rozdział 2 - postępowanie nakazowe, rozdział 3 - postępowanie upominawcze dokładnie oba przeczytaj różnią się trochę między sobą.
          Do art.16 uowl stosuje się tryb nakazowy lub pozew sądowy w trybie procesu sądowego.
          Nakaz zapłaty wydawany jest w jednym i drugim postępowaniu różnica polega na dochodzeniu roszczeń przez powoda i zachowania się dłużnika.
          Zarządajcie jak najszybciej aby zarząd wydał polecenie dla zarządcy i radcy prawnego o wycofanie pozwu bo jak wejdzie na wokandę pozew to będzie za późno na wycofanie a tryb procesowy ruszy do przodu.
        • mark-56 Re: POMÓŻCIE naszych sąsiadom 10.12.05, 16:53
          ZApomniałem dopisać postępowanie uproszczone stosuje się do roszczeń z umów rękojmy, gwarancji jakości,umowy sprzdaży konsumenckiej itp.art.505/1 kpc i są wnoszone na formularzach urzedowych.
          W pozwie powinnin być zawarty przepis z jakiego art. kpc i kc wniesiono pozew i czego żąda powód od dłużnika. Dokładniej to powinnien ci powiedzieć radca prawny który ten pozew składał do sądu.
          Jeżeli dobrze napisałeś to postępowanie uproszczone jest nie prawidłowo sporządzone.Powinno być postępowanie w trybie upominawczym lub nakazowym składa się na formularzach urzędowych lub ręcznie zgodnie ze wzorem.
    • mieszkanie.i.wspolnota propozycja nie do odrzucenia 10.12.05, 20:14
      Rada @mark-56: "zażądaj wycofania pozwu" - jest dobra. Mam chyba pewien pomysł,
      żeby była także skuteczna. Porozmawiaj z Zarządem, zwłaszcza z tym facetem
      który zalegał (i może nadal zalega?) z płatnościami:
      1. Uświadom członkom Zarządu, że pomoc w napisaniu takiego banalnego pozwu
      kosztuje u uczciwego prawnika 100 (słownie sto) złotych. Oni zapłacili 1500
      (słownie: jeden tysiąc pięćset). To jest jawna niegospodarność i działanie na
      szkodę wspólnoty. Powiedz że odstąpisz od dochodzenia tej kwoty na drodze
      prawnej, jeżeli oni wycofają pozew.
      2. Zaszantażuj człowieka z Zarządu, który miał (ma?) zaległości płatnicze.
      Powiedz, że duża grupa właścicieli chce dochodzić tych długów przez komornika
      (postępowanie upominawcze).
      3. Pokaż wniosek o ustanowienie zarządcy przymusowego w tej wspólnocie -
      gotowy, porządnie napisany, choć JESZCZE nie wysłany.
      Powinno poskutkować.
      Aha, sprawdź najpierw, czy jakaś rzeczywiście duża grupa sąsiadów podziela
      twoje poglądy - czy tylko tak ci się wydaje.
      ps.
      Celowo pomijam tutaj administratora (ZZN) - bo ten nie ma prawa występować do
      sądu w imieniu wspólnoty bez pełnomocnictwa właścicieli wyrażonego w ich
      uchwale. Takiej uchwały, jak rozumiem, nie było - są natomiast podpisy członków
      zarządu pod pozwami sądowymi. Zarząd miał prawo tak działać - ale wszelkie
      konsekwencje tych działań obciążają tego, kto podpisał, czyli członków Zarządu.
      W razie potrzeby proszę o kontakt telefoniczny.
      --
      Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786 skype: witold.kalinowski
      "Mieszkanie i Wspólnota", www.miwspolnota.waw.pl
      Por. także forum: spółdzielnia i wspólnota
      • escort128 Re: propozycja nie do odrzucenia 11.12.05, 16:11
        Witam ponownie wszystkich.
        Kolego Witoldzie świetny pomysł. Wprowadzamy go wżycie tylko jest jeden problem, cytuję:
        "" Art. 16 UWL
        1. Jeżeli właściciel lokalu zalega DŁUGOTRWALE z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości""

        A jak to będą chcieli wykorzystać aby się odgryść na sąsiedzie?
        Co to znaczy długotrwale? To może być 8 m-cy lub półtore roku. Nigdzie to nie jest zinterpretowane a raczej zdefiniowane. Gdyby nie to, to sprawa byłaby do wygrania. Z wyliczeń ZZN-u dołączonego do pozwu widać, że czynsz co kilka miesiecy coś tam wpłacał, ale remontowe to prawie dwa lata nie opłacał.
        Jak to wygląda prawnie?
        Cała ta ustawa UWL jest pochrzaniona. Chyba pisali ją wtedy wyłącznie pod potrzeby spółdzielni mieszkaniowych, ADM-ów i WAM-u anie dla przyszłych współwłaściccieli lokali.
        pozdrawiam
        escort
        • escort128 Re: propozycja nie do odrzucenia 11.12.05, 17:51
          Witam ponownie.
          Mam pytanie do wszystkich.
          To, że zarząd być może miał prawo do podania sąsiada do sądu i zrobił to wbrew naszej woli to być może jest prawdą.
          Natomiast, czy wynajęcie radcy prawnego do reprezentowania zarządu w sądzie i zapłacenie mu za to 1500zł bez wiedzy i zgody wspólnoty (bez żadnej uchwały czy innego dokumentu)jest czynnością zwykłego zarządu?
          Czy to jest czynność wykraczająca po za zwykły zarząd?
          Czy to jest podstawa prawna do oddalenia pozwu?
          Cz wystarczy w sprzeciwie od nakazu zapłaty krótko napisać, że pozew jest pozbawiony podstaw prawnych, ażeby nie wdawać się w jakieś wywody prawne, żeby nie zrobić jakiegoś prawnego babola tak, jak oni.
          Pozdrawiam
          escort
          • wladek.bacz Re: propozycja nie do odrzucenia 11.12.05, 18:05
            Witam. Proponuję sprawdzić w umowie o zarządzanie (administrowanie) jaka jest z
            ZZN WAM, czy w ramach usługi jest prowadzenie windykacji. W mojej wspólnocie
            administratorem jest też ZZN WAM, ale usługi radcy prawnego mamy w ramach umowy
            i z tego tytułu nie ponosimy dodatkowych kosztów.
            • escort128 Re: propozycja nie do odrzucenia 11.12.05, 19:21
              Witam kolego władek.bacz.
              Chętnie bym to sprawdził, ale nie jest to takie proste, albowiem cała dokumentacja wspólnoty zanjduje się o 20 kilka kilometrów od naszego miasteczka w głównej siedzibie lwa. U nas jeden z członków w swoim segregatrze ma tylko i dosłownie kilkanście kartek z kopiami uchwał i czegoś tam jeszcze. Natomiast jeżeli chodzi o sprawę sąsiada to w pozwie napisali, że żądają zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 1500zł, czyli wynikało by z tego, że bez naszej zgody i wiedzy wynajęli za nasze pieniądze radcę prawnego do reprezentownia ich przed sądem a zatem nie wchodzi to w umowę o administrowanie z zarządcą!!!
              Pozdrawiam
              escort
              • asam11 Re: propozycja nie do odrzucenia 11.12.05, 20:21
                escort128 napisał:

                Natomiast jeżeli c
                > hodzi o sprawę sąsiada to w pozwie napisali, że żądają zwrotu kosztów
                zastępstw
                > a procesowego w kwocie 1500zł, czyli wynikało by z tego, że bez naszej zgody
                i
                > wiedzy wynajęli za nasze pieniądze radcę prawnego do reprezentownia ich przed
                s
                > ądem a zatem nie wchodzi to w umowę o administrowanie z zarządcą!!!

                Chłopie, do tej pory pisałeś co innego. Własne wnioski, niestety zupełnie
                nieuzasadnione, podawałeś jako prawdę obiektywną. Radca lub adwokat może być
                ich stałym pracownikiem, wtedy mogło obejść się bez dodatkowego zlecenia.
                Żądanie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego jest rutynowym żądaniem i nie
                musi oznaczać, ze cokolwiek juz wydano, nie przesądza też, że w razie
                przegranej wspólnota takie koszty poniesie. To jest żądanie do pozwanego a nie
                wspólnoty. Koszty zostana określone przez sąd.
                • escort128 Re: propozycja nie do odrzucenia 11.12.05, 20:55
                  asam11 nikt Cię o zdanie nie prosił.
                  Nie mam ochoty na Twojej bajkopisarskiej krytki. Być może moje wypowiedzi nie są tak precyzyjne, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie jestem bezdusznym urzędasem i nie wszystko doskonale rozumuję, ale mam chociaż szczere chęci do pomocy człowiekowi w potrzebie.
                  Prosiłem, abyś się nie wtrącał i przeniósł gdzie indziej, ale widać do pokomunistycznego betonu to nie dociera, co???
                  Innych, którzy nam pomagają informuję, że zarząd już zapłacił radcy prawnemu i jest o informacja pewna na 100%!!!
                  escort
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: propozycja nie do odrzucenia 12.12.05, 01:52
          escort128 napisał:
          > A jak to będą chcieli wykorzystać aby się odgryźć na sąsiedzie?

          Kto to są ONI?
          Jeżeli tylko zarząd, to problemu nie ma. W art.16 napisano wyraźnie: "wspólnota
          mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na
          podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z
          nieruchomości." A w art.22 ust.3 pkt.7 równie wyraźnie uzależniono możliwość
          wytoczenia powództwa w tej sprawie od uchwały właścicieli. Więc dopóki nie ma
          uchwały właścicieli, nie może być mowy o licytacji lokalu.
          Jeżeli jednak ONI to większość właścicieli - rzeczywiście mogą ONI wyrządzić
          sąsiadowi wielką krzywdę. Dlatego właśnie już wcześniej sugerowałem, aby
          sprawdził Pan, czy inni właściciele - najlepiej większość - podzielają pańskie
          poglądy w tej sprawie.
          Postępowanie sądu w tej sprawie trudno przewidzieć. Dlatego najlepiej by było
          nie dopuścić do procesu.

          --
          Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786 skype: witold.kalinowski
          "Mieszkanie i Wspólnota", www.miwspolnota.waw.pl
          Por. także forum: spółdzielnia i wspólnota
        • to_jest_mysl baju, baju 12.12.05, 10:16
          escort128 napisał:
          > grania. Z wyliczeń ZZN-u dołączonego do pozwu widać, że czynsz co kilka miesiec
          > y coś tam wpłacał, ale remontowe to prawie dwa lata nie opłacał.

          he,he,he, przez 2 lata nie płacił i miał w nosie, a teraz sie obudził z reka w
          nocniku jak komornik prawie na karku. A co prze te 2 lata ty zrobiłeś, aby
          rozwiazać problem? no, bo skoro teraz tak sie losem sasiada przejmujesz ...
          Zaproponowaliscie pisemnie jakąs ugodę? A moze własnym majatkiem poreczysz za
          sasiada, że zapłaci, co ci szkodzi. To by było rozsądniejsze niz szukanie
          dziury w cały z kosztami prawnika. Jak ktos nie płaci na bieżaco to musi miec
          swiadomośc kosztów dodatkowych.

          A moze to o ciebie chodzi, a nie o sasiada?
          Zaraz mi sie dostanie, jak asamowi11 ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka