Wolny wniosek na zebraniu - ważny??? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • na zebraniu Wspolnoty jeden z mieszkancow, w ramach wolnych wnioskow, wystapil
    z wnioskiem o odwolanie dotychczasowego jednoosobowego zarzadu (osoba nie
    bedaca wlascicielem) i powolanie nowego zarzadu, trzyosobowego,
    wlascicielskiego...
    wniosek poparlo 32% wlascicieli (liczac głosy uziałami) a uchwala ktora
    powstala na wniosek tego mieszkanca przeszla wiekszoscia glosow (71,5%) jednak
    jakis baram upiera sie ze taki wniosek jest niewazny bo jego zdaniem powinno
    sie isc do zarzadu i zapytac czy bedzie tak laskawy i da sie odwolac a nie
    zglaszac jakies wnioski...
    Czy taki wiosek zgloszony na zebraniu jest wazny?
    Czy uchwala o odwolanie zarzadu ktora powstala na pdstawie tego wniosku jest
    wazna?

    (ja uwazam ze jest ale chcialabym poznac Wasze opinie)
    • ważna, ale czy jednocześnie wybrano zarząd - powinna byc ciągłość reprezentacji
      wspólnoty, dyspozycja rachunkiem bankowym, itd...
      • wybrano jednczesnie nowy zarzad, wszystko załatwiono za pomoca jednej uchwały;
        rada prawny firmy ktora administruje naszym budynkiem stwierdził ze uchwała jest
        wazna jednak mamy takiego pajaca który robi straszne zamieszanie...
        a kolejny problem to fakt ze poprzedni zarząd robi co moze aby nie przekazac nam
        dokumentow, o dyspozycji rachunkiem bankowym nie wspomne...
        jak ich do tego zmusic? isc i zarzadac wydania a jak nie beda chcieli wzywac
        policje?
    • Wniosek i uchwała na jego podstawie sa ważne.

      Temu "baranowi" popieprzyły sie ustawy .W spóldzielni takie działenie jest
      niezgodne z prwem, a we wspólnocie jak najbardziej.
      Spij spokojnie . Jak musie nie podoba to niech zaskarży.

      Pozostaje pytanie: czy ten "mieszkaniec" jest członkiem wspólnoty (jest
      włascicielem lokalu wchodzacego w skład nieruchomosci zarządzanej przez WM) lub
      czy posiadał pełnomocnictwo do reprezentowania inne własciciela?

      Bo o tym nie piszesz, a określenie "mieszkaniec" niczego nie dowodzi.
      • jego żona jest właścicielem a on jest "pełnomocnikiem prawnym żony" jak to
        okresla... problem w tym ze on ma jakies 65 lat, gdyby byl mlody to uslyszalby
        kilka słów i pewnie byloby po problemie ale po starszym człowiekowi to chyba nie
        wypada tak jeźdzc?

        wogóle wysłał do byłego zarzadu (adresujac jak do obecnego) 3 pisma skierowne do
        mnie (ja jestem w nowym zarzadzie wybranym wiekszoscia czyli 71,53% za, a ci co
        nie głosowali poprostu tu nie mieszkaja, prawie 30% lokali jest pustych) w
        których lekko mowiac miesza mnie z blotem, obraża i inne takie kwiatki (za co
        wytocze mu sprawe o zniesławienie) powoluje sie na prawo budowlane (jego konik),
        Kodeks Karny, ustawe o własnosci lokali i wszystko co tylko mu jeszcze do glowy
        przychodzi ale niestety nie potrafi podac konkretnego przepisu ktory został
        zlamany... ja wiem ze czepia sie bo wspolnota odrzucila na zebraniu projekt jego
        regulaminu dotyczacego adaptacji strychów, ja tez głosowałam przeciw bo ten
        regulamin był beznadziejny i nie był w kilku punktach zgodny z prawem...

        jak sobie radzicie z takimi pieniaczami? wiem ze na nastepnym zebraniu znowu
        zacznie opowiadac jakies glupoty, ludzie maja go za debila jednak ferment
        zostanie...
      • a facet który zlozyl wniosek na zebraniu jest własicielem lokalu...


      • xxxll napisał:

        > Temu "baranowi" popieprzyły sie ustawy .

        A temu baranowi popieprzył się facet z kobitką.
        Bardzo lubi być dominującym osobnikiem, mimo że tego że sam jest analfabetą w
        zarządzie wspólnoty, analfabetów.

        Liczę na to, że ta wypowiedź zawiśnie na tablicach ogłoszeniowych twej
        wspólnoty bez retuszu.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=26829004&a=26829004
        • babczyk napisał:

          >A temu baranowi popieprzył się facet z kobitką.

          Poieprzył nie popieprzył, ale wie kto tu reptezentuje AA.
          Brawo Babczyk nie umiesz okresliś jakie obowiązki ma właściciel lokalu a
          strofujesz tu innych . Spółdzielczość mieszkaniowa powoli umiera (twój
          bastion), a ty razem z nią.
    • jeżeli ten upierający sie baran podał taki argument to rzeczywiście ma
      przegrane.
      Ponieważ zapytałeś o opinie, ja podam swoją - uważam ,że nie należy głosować
      uchwał zgłoszonych na zebraniu tylko te ujęte w porządku obrad przedstawionym
      właścicielom powiadomionym o zebraniu zgodnie z art. 32 uowl.
      A dlaczego właściciele , którzy chcieli zmienić zarząd nie postarali się o
      zwołanie zebrania właścicieli zgodnie z art.31?
      Przedstawiona w uowl procedura zwołania zebrań i terminy pozwalają
      zainteresowanym stronom przygotowac się do takiego zebrania.
      Nie można wprowadzać tak ważnej sprawy jak zmiana zarządu z zaskoczenia.
      To jest moje zdanie.



      • to źle uważasz - na zebraniu głosuje się to, co własciciele chcą głosować
        • Jak uważam tak robię.
          Wyobraź sobie, że na naszych zebraniach głosuje sie to co właściciele mają
          prawo głosować a nie co chcą.
          To dopiero na zebraniu powstaje u Ciebie porządek obrad? I ludzie się dowiadują
          po co przyszli?
          Zebranie wspólnoty to nie sejmik szlachecki.
          Po to jest zarząd kierujący sprawami wspólnoty żeby zebranie zorganizował.
          Wszystko to co zarząd zamierza i musi mieć zgodę w formie uchwały, zarząd
          podaje w porządku obrad zebrania które zwołuje.
          Zwołuje przecież zebranie również na wniosek właścicieli z art.31 b uowl , może
          to być o zawieszenie lub odwołanie zarządu.
          Jakieś tam pierdoły to sobie możesz dodatkowo głosować na zebraniu, ale chyba
          tylko po to , żeby ludzi ucieszyć i papier zapełnić.
      • u nas zebranie zawsze bylo raz w roku, wlasciciele chcieli zwolac zebranie ale
        okazalo sie ze zarzad wlasnie zwoluje takowe wiec stwierdzili ze zgłoszą swoj
        wniosek o odwolanie zarządu i tyle...

        zeby bylo smieszniej "pieniacz" twierdzi ze "uchwala ta posiada także uchybienia
        formalne wynikajace z art.23 pkt 3 ustawy o wlasnosci lokali" oraz ze nie podano
        uzasadnienia odwolania no i ze jest sprzeczna z Kodeksem Pracy... "na uhwale
        ciązy Kodeks Karny i dlatego uchwala musi byc odrzucona i nie moze zyskac rangi
        wykonalności"

        hmmm wlasciciele zostali zawiadomieni na pismie o wyniku glosowania 10 dni po
        zakonczeniu zbieraia podpisow, przy odwolaniu nie trzeba podawac uzasadnienia no
        i najwazniejsze... odwolany zarzad pracowal społecznie wiec gdzie tu
        sprzeczność z Kodeksem Pracy? Nie zauwazylam tez aby moznabylo wcisnac tu gdzieś
        Kodeks Karny

        ten stary piernik rozesłał swoje wypociny do wszystkich mieszkancow (wlasnie
        listonosz przyniosl poczte) a ja zamierzam pozwac go do sadu z powodztwa
        cywilnego no i za rada swojego adwokata zakladam mu tez sprawe karna, nie bedzie
        jakis burak rzucal moim nazwiskiem na prawo i lewo oskarzajac mnie o nie wiaomo
        co...
      • Odpowiadam na post:
        kikibobo

        Wspólnota mieszkaniowa to nie spóldzielnia mieszkaniowa

        a art. które cytujesz brzmią:

        Art. 31.

        Zebrania właścicieli:
        a) mogą być także, w razie potrzeby, zwoływane przez zarząd lub zarządcę,
        któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w
        art. 18 ust. 1,

        b) zwoływane są na wniosek właścicieli lokali dysponujących co najmniej 1/10
        udziałów w nieruchomości wspólnej przez zarząd lub zarządcę, któremu zarząd
        nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust.1.

        Art. 32.

        1. O zebraniu właścicieli zarząd lub zarządca, któremu zarząd nieruchomością
        wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust. 1, zawiadamia każdego
        właściciela lokalu na piśmie przynajmniej na tydzień przed terminem zebrania.

        2. W zawiadomieniu należy podać dzień, godzinę, miejsce i porządek obrad. W
        wypadku zamierzonej zmiany we wzajemnych prawach i obowiązkach właścicieli
        lokali należy wskazać treść tej zmiany.

        i która część tych art. mówi ze nie wolno?

        Chyba ze chodzi o mataczenie lub pozbawienie włascicieli lokali samodecydowania.
        • odpowiadam xxxll
          A która część tyhc art. mówi, że tak musi być jak Ty chcesz?
          I przestań już z tą spółdzielnią mieszkaniową,innego argumentu brak?
          Moje zdanie, moje działanie, moja odpowiedzialność.
          Mataczenie to najlepiej wychodzi jak bałagan na zebraniu.
          Jestem członkiem zarządu, jednym z właścicieli i mogę Cię zapewnić, że moja
          procedura nikomu nie zaszkodziła a wprost przeciwnie.
          Chcesz robić inaczej to sobie rób.
          Ja wyraziłam moje zdanie.
          • Odpowiadasz na :
            kikibobo napisała:

            > odpowiadam xxxll
            > A która część tyhc art. mówi, że tak musi być jak Ty chcesz?
            > I przestań już z tą spółdzielnią mieszkaniową,innego argumentu brak?
            > Moje zdanie, moje działanie, moja odpowiedzialność.
            > Mataczenie to najlepiej wychodzi jak bałagan na zebraniu.
            > Jestem członkiem zarządu, jednym z właścicieli i mogę Cię zapewnić, że moja
            > procedura nikomu nie zaszkodziła a wprost przeciwnie.
            > Chcesz robić inaczej to sobie rób.
            > Ja wyraziłam moje zdanie.


            Jak już nie nasz argumentów to najlepiej osmieszyć , okpić bo to zrobic
            najprościej . Szukasz zawsze potwierdzenia że to co robisz robisz dobrze . Ja
            sie z tym nie zgadzam bo popełniasz wiele błedów. Twoje posty sa populistyczne
            i nie wnoszą do sprawy wspólnot niczego nowego.

            Jeżeli piszesz tak jak to roibią w SM to trudno ciebie nie porównać do tych
            Prezes , Statutów , itd.

            Z tego co przeczytałem - posty z archiwum - to w wielu rzeczach sie mylisz.
            Usilnie szulkasz potwierdzenia że dobrze zrobiłaś.

            No cóz dajesz po łapach pisząc nie mój cyrk i nie moje małpy .
            Szkoda, że nikt tu nie czyta postów z twojej wspólnoty?

            Moi czytają, nawet ich do tego zachęcam.
            • odpowiadam xxxll
              > Jak już nie nasz argumentów to najlepiej osmieszyć , okpić bo to zrobic
              > najprościej .

              mam dobrych nauczycieli tutaj na forum

              >Szukasz zawsze potwierdzenia że to co robisz robisz dobrze . Ja
              > sie z tym nie zgadzam bo popełniasz wiele błedów. Twoje posty sa
              populistyczne
              > i nie wnoszą do sprawy wspólnot niczego nowego.

              a jednak wnoszą skoro tak to Cię poruszyło.

              > Jeżeli piszesz tak jak to robią w SM to trudno ciebie nie porównać do tych
              > Prezes , Statutów , itd.

              nie wiem jak to robią w SM

              > Z tego co przeczytałem - posty z archiwum - to w wielu rzeczach sie mylisz.
              > Usilnie szulkasz potwierdzenia że dobrze zrobiłaś.

              ja też czytam Twoje posty, nawet przyznam, że z ciekawością i nigdy nie
              powiem,że sie mylisz co najwyżej przedstawię swoje zdanie. Ale ja nie szukam
              potwierdzenia , uważam , że robię dobrze i za to poniosę odpowiedzialność.

              > No cóz dajesz po łapach pisząc nie mój cyrk i nie moje małpy .
              > Szkoda, że nikt tu nie czyta postów z twojej wspólnoty?

              > Moi czytają, nawet ich do tego zachęcam.

              A Ciebie proszę ,żebyś czytał posty innych ze zrozumieniem.
    • U mnie było tak:
      Zwołano zebranie z porządkiem obrad, w treści którego nie było nawet wzmianki o
      odwołaniu zarządu.
      Na zebraniu jedna właścicielka zgłosiła wniosek o odwołanie zarządu, wniosek
      nie był poddany pod głosowanie w celu włączenia go do porządku obrad.
      Zapoczątkowano od razu głosowanie nad uchwałą odwołujacą zarząd bez żadnego
      uzasadnienia ( tego ustawa nie wymaga)
      Uchwała została podjęta.
      Zaskarżyłam. Sąd uchylił z uzasadnieniem , że "brak jakiejkolwiek sugestii iż
      porządkiem obrad objęte zostanie głosowanie nad odwołaniem dotychczasowego
      zarządu. Sąd uznał,że uchwała zapadła wbrew obowiązującym przepisom."
      Strona pozwana wniosła apelację.
      CDN
      • u nas poprzedni zarzad tez nie chciał odejść, twierdzac ze uchwala
        najprawdopodobniej jest niezgodna z prawem, ze ten wniosek jest niewazny itp i
        stwierdził ze skontaktuje sie ze swoim radca prawnym...

        tonacy brzytwy sie chwyta wiec poczekaliśmy na decyzje radcy prawnego...

        radca prawny od razu sprowadził pania z byłego jednoosobowego zarzadu na ziemie,
        mowiac jej ze nie ma sie do czego przyczepic bo wszystko jest jak trzeba...
        i tak, po wielu miesiacach staran "wladza" trafila wreszcie w rece walascicieli
        a nie, jak wczesniej, byla w rekach firmy administrującej
        • Witam.
          Stosując się do zapisu wynikającego z art. 20 ust 2 Uwl. a szczególnie gdy
          właściwie zastosuje się i zrozumie się jak należy zinterpretować „w każdej
          chwili” to można spać spokojnie gdy właściciele podejmą uchwałę o odwołaniu lub
          zawieszeniu zarządu. Rada dla nowo wybranego członka zarządu
      • A w jednej z Obornickich wspólnot było odwrotnie . Deweloper,
        którego "wykopano" na wniosek kilku członków wspólnoty , chociaż w programie
        zebrania nie było takiego punktu. Grupa ta nawet przyszła z notariuszem (bo
        mieli wpis do aktów notarialnych, że trzy lata nimi bedzie zarządzać), który to
        wszystko zaprotkołował . Odwołania nie dały rezultatu. Wyrok jest prawomocny .

        Maja Zarząd włascicielski, sprawe w sadzie o wydanie dokumentów przez
        developera. Juz 1,5 roku tak sie pałują . Wspólnota założyła sprawę o zanizenie
        jakosci wykonania cześci nieruchomości wspólnej (stary budynek po kapitalnym
        remoncie). Wspólnota żąda 300 tysiecy odszkodowania, sa juz powołania biegli
        sądowi . Sprawa w toku.

        ...
    • skończcie jałowe dyskusje, powinno byc tak : ( na zebraniu właścicieli )

      1. stwierdzenie prawomocności = stwierdzeniu, iż wszyscy właściciele zostali o
      terminie i proponowanym porządku powiadomieni; stwierdza zwołujący zebranie
      2. wybór przewodniczacego zebrania ( i opcjonalnie - protokolanta ), tego w
      żadnym wypadku nie głosuje się udziałami
      3. po ewentualnie zgłoszonych poprawkach - przyjęcie porządku zebrania (tego też
      w żadnym wypadku nie głosuje się udziałami)
      4. ewentualne zgłoszenie żądania głosowania uchwał w trybie art. 23 ust. 2A - o
      ile zachodzą ku temu przesłanki ( ta kwestia powinna być udokumentowana w
      protokole z zebrania stosowną analizą struktury udziałowej na moment zebrania
      • Serafinie, bardzo proszę o rozwinięcie :

        > 3. po ewentualnie zgłoszonych poprawkach ....

        • co tu rozwijać ? p-cy pyta, czy są uwagi do zaproponowanego porządku zebrania ,
          w krótkiej dyskusji ustala się ten porządek , p-cy pyta : kto za takim
          porządkiem zebrania , kto przeciw, kto się wstrzymał - decuduje zwykła
          większość głosów "ZA" w stosunku do głosów "PRZECIW" ; w wypadku, gdy zgłaszane
          poprawki wzajemnie się wykluczają - głosujemy je każdą z osobna ; w wypadku,
          gdy właściciele-idioci przyjmą poprawki wzajemnie się wykluczające - p-cy
          zarządza przerwę na papieroska i konsultacje i da capo....
          • Facetowi ktory zglaszal wniosek na poczatku zerania (prosil o wciagniecie go do
            porzadku zebrania) kazano czekac do pkt wolne wnioski i wtedy zglosic co tez
            uczynil...
            przeciwko glosowaniu nad ta uchwala byly 2 osoby a ok 15 za, reszta czyli 3
            osoby wstrzymala sie
          • do serafina:
            po prostu myślałam , że powiesz, że ta "ewentualnie zgłoszona poprawka" to
            projekt uchwały wniesionej dodatkowo na zebraniu, której nie było w porządku
            obrad przesłanym przy zawiadomieniu, a Ty piszesz o "uwagach" do
            zaproponowanego porządku zebrania.
            Jeżeli chciałabym skorzystać z Waszych porad eksperckich i przyjąć do
            stosowania tzn. głosować uchwały wniesione już na zebraniu nawet o odwołaniu
            zarządu, to muszę być pewna Waszych argumentów i je zrozumieć..
            Dziękuję za już.
            • oj, jesteś ciężkim przypadkiem : wspólnota mieszkaniowa na zebraniach podejmuje
              nie tylko uchwały, czasem rozważa różne kwestie i daje w ten sposób wytyczne
              zarządowi ; u mnie takie kwestie - po dyskusji i osiagnięciu porozumienia -
              zapisywane są do protokołu następująco: "zebrani, w trybie consensus omnium,
              zalecili zarządowi podjąć takie to a takie działania w sprawie ....." ; to nie
              jest uchwała, a jest wiążące i z punktu widzenia konstytucyjno-kodeksowego
              jeszcze silniejsze niż uchwała - a zostawia zarządowi spory margines swobody w
              wybraniu metody i terminu załatwienia tej sprawy ; daję przykład z konkretnego
              protokołu z zebrania w roku 2004 :
              "W trybie consesus omnium ustalono następujące kwestie :
              - zatwierdzono ostateczną korektę rozliczenia roku 2003 ( pełnomocnik
              miasta podziękował zarządowi za spolegliwość w sprawie )
              - zezwolono właścicielom na potrącenie należnych im kwot z tytułu
              rozliczenia za rok 2003 z zaliczek wpłacacnych w roku 2004
              - zobowiązano zarząd do wystosowania pism ostrzegawczych do 2 dłużników
              - zobowiązano zarząd do zlecenia przeprowadzenia konserwacji i regulacji
              instalacji domofonowej w dwóch klatkach schodowych ( w zakresie wynikającym z
              możliwości finansowych )
              postanowiono utrzymać do końca 2004 roku rachunek bankowy w PKO B.P. i używać
              dotychczasowych druków wpłat zaliczek (wpisując do nich ręcznie nowy numer
              rachunku bankowego)."

              • a to inny przykład zastosowania consensus omnium ( w innej wspólnocie ) ;

                "W trybie consensum omnium ustalono ponadto : przeprowadzenie 5-letniej
                okresowej kontroli instalacji elektrycznej , wymianę kaset domofonowych ,
                dofinansowanie w wysokości 1.000 zł remontu chodniczka północnego (w wypadku
                przeprowadzania tych prac przez delegaturę Łódź-Bałuty) , usunięcie zalewania
                daszku nad wejściem do klatki schodowej WiN 58 , symboliczne ( rzędu 100
                zlotych rocznie ) uczestnictwo w kosztach eksploatacji fontanny przed pocztą
                Łódź-37 (w wypadku jej posadowienia przez ZWiK ), zmianę ( od II lub III
                kwartału roku 2004 ) banku ( zamiast PKO B.P. Bank Pocztowy – UP Łódź-37 )."

                • Pewne rzeczy rozumiem i stosuję.
                  Np na jednym z zebrań ustalono, że :zarząd poprosi kierowców żeby nie parkowali
                  pod oknami pani K., przeprowadzi rozeznanie i znajdzie firmę której reklama
                  może być na dachu budynku i takie tam bery-bojki.
                  Wszystkie inne sprawy zarząd dobrze zna i przygotowuje sam na zebranie,
                  umieszczając w porządku obrad.
                  Może Cię rozzłoszczę, ale zapytam wprost czy TY uważasz, że może być dodatkowo
                  wprowadzona uchwała o zmianie zarządu lub każde inne uchwały dużej wagi z
                  zaskoczenia ?.
    • Musisz szybko zareagować na pomówienia gościa, oczywiscie, po zebraniu
      stosownych dowodów na piśmie. Pobłażanie, w imię niby dobrych stosunków
      sąsiedzkich, z braku czasu na sąd, z powodu nie przywiązywania wagi do tego a
      najczęściej postawy "nie będę się zniżać do poziomu adwersarza" nie jest dobra
      postawa bo rozzuchwala coraz bardziej. Pomawiacz czuje się coraz pewniej, jest
      przekonany, że ujdzie mu wszystko na sucho, będzie stawał się coraz bardziej
      bezczelny. Wiem to po swoim przykładzie i teraz żałuję, że wcześniej nie
      podjąłem kroków prawnych przeciwko swoim pomawiaczom w spółdzielni.
      Problemem jest, czy bawić się w sprawę karną czy cywilną. Osobiście skłaniam
      się do cywilnej, bo nie ulega przedawnieniu. Pozew do sądu warto złożyc, niech
      facet dostanie kopię pozwu, może to go otrzeźwi. Wiem, że może to długo trwać,
      ale jeść nie woła.
      A na pisma z głupotami byle coś szybko i wymijająco odpowiedzieć i tyle.
      Niestety, to są uroki zaangażowania społecznego, ale chyba się już przekonałaś,
      że jak spraw nie bierze się w swoje ręce, to jest jeszcze gorzej. Pamiętam
      Twoje perypetie z poprzednim zarządem - teraz możesz miec pretensje tylko do
      siebie. A przedtem użerałaś się i nic, co przyprawiało Cię o dużą frustrację.
      Trzeba się trochę uodpornić!
      • Odpisalam gosciowi w sposob niezwykle kulturalny ale wjechałam mu jednoczenie na
        ambicje i zrobiam z niego totalnego idiote... jedzie po mnie jak po burej suce,
        oskarza o dzialanie na szkode wspolnoty (chociaz nowy zarzad jest dopiero od 2
        stycznia a on ma na mysli moje dotychczasowe zachowanie), pisze o moich
        "patologicznych zachowaniach", poza tym wg niego swoim zachowaiem i
        postepowaniem lamie prawo czyli: Kodeks Pracy, Kodeks Karny, ustawe o wlasnosci
        lokali, prawo budowalane itp... na dodatek gosc nie podaje podstaw prawnych wiec
        nie wiem czy cały KK lub KP łamie??? i jakby tego bylo malo wysyla to wszystko
        za pieniadze wspolnoty!
        ja w swoim liscie/pismie poprosilam o podanie podstaw prawnych i dowodów, i
        udowdilam mu ze nie slucha uwaznie na zebraniu bo rzeczy ktore wg niego nie sa
        uregulowane jak sie okazuje sa, no i wytknelam mu ze za nasza kase wysyla te
        swoje wypociny... ja swoja odpowiedz zanioslam mu osobiscie a do
        wspolwlascicieli wyslalam wszystko na swoj koszt, na swoim papierze, w swoich
        kopertach i takie tam...

        co do sadow to ich sie akurat nie boje, tym bardziej, ze wiem, ze nie zlamalam
        prawa... bawie sie w sprawe cywilna, niech mi udowadnia debil ze zrobilam to o
        czym pisze... wiem ze to sie troche ciagnie ale dla wlasnej satysfakcji moge
        poczekac... domagam sie przeprosin i "zalu za grzechy" w liscie ktory ma wyslac
        do wszystkich wlascicieli na swoj koszt oraz 1000zł na cele charytatywne
        (chcialam 5000 ale adwokat odradził bo to stary dziad)...

        moje wczsniejsze perypetie nie przyprawiały mnie o frustracje, wrecz przeciwnie
        bylo super kiedy poprzedni zarzad chcac mnie "udupic" robił sobie koło pióra i w
        efekcie ponad 71% było za odwołaniem, 4,5% przeciw a reszta nie mieszka... mam
        silny charakter i nie z takimi rzeczami walczylam... moze zadaje czasem glupie
        pytania ale nie dlatego ze jestem glupia (chyba ;-)) tylko dlatego ze chce miec
        absolutna pewnosc ze mam racje...

        pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.