Dodaj do ulubionych

Wolny wniosek na zebraniu - ważny???

16.01.06, 22:57
na zebraniu Wspolnoty jeden z mieszkancow, w ramach wolnych wnioskow, wystapil
z wnioskiem o odwolanie dotychczasowego jednoosobowego zarzadu (osoba nie
bedaca wlascicielem) i powolanie nowego zarzadu, trzyosobowego,
wlascicielskiego...
wniosek poparlo 32% wlascicieli (liczac głosy uziałami) a uchwala ktora
powstala na wniosek tego mieszkanca przeszla wiekszoscia glosow (71,5%) jednak
jakis baram upiera sie ze taki wniosek jest niewazny bo jego zdaniem powinno
sie isc do zarzadu i zapytac czy bedzie tak laskawy i da sie odwolac a nie
zglaszac jakies wnioski...
Czy taki wiosek zgloszony na zebraniu jest wazny?
Czy uchwala o odwolanie zarzadu ktora powstala na pdstawie tego wniosku jest
wazna?

(ja uwazam ze jest ale chcialabym poznac Wasze opinie)
Edytor zaawansowany
  • 16.01.06, 23:14
    ważna, ale czy jednocześnie wybrano zarząd - powinna byc ciągłość reprezentacji
    wspólnoty, dyspozycja rachunkiem bankowym, itd...
  • 17.01.06, 01:03
    wybrano jednczesnie nowy zarzad, wszystko załatwiono za pomoca jednej uchwały;
    rada prawny firmy ktora administruje naszym budynkiem stwierdził ze uchwała jest
    wazna jednak mamy takiego pajaca który robi straszne zamieszanie...
    a kolejny problem to fakt ze poprzedni zarząd robi co moze aby nie przekazac nam
    dokumentow, o dyspozycji rachunkiem bankowym nie wspomne...
    jak ich do tego zmusic? isc i zarzadac wydania a jak nie beda chcieli wzywac
    policje?
  • 17.01.06, 06:57
    Wniosek i uchwała na jego podstawie sa ważne.

    Temu "baranowi" popieprzyły sie ustawy .W spóldzielni takie działenie jest
    niezgodne z prwem, a we wspólnocie jak najbardziej.
    Spij spokojnie . Jak musie nie podoba to niech zaskarży.

    Pozostaje pytanie: czy ten "mieszkaniec" jest członkiem wspólnoty (jest
    włascicielem lokalu wchodzacego w skład nieruchomosci zarządzanej przez WM) lub
    czy posiadał pełnomocnictwo do reprezentowania inne własciciela?

    Bo o tym nie piszesz, a określenie "mieszkaniec" niczego nie dowodzi.
  • 17.01.06, 09:54
    jego żona jest właścicielem a on jest "pełnomocnikiem prawnym żony" jak to
    okresla... problem w tym ze on ma jakies 65 lat, gdyby byl mlody to uslyszalby
    kilka słów i pewnie byloby po problemie ale po starszym człowiekowi to chyba nie
    wypada tak jeźdzc?

    wogóle wysłał do byłego zarzadu (adresujac jak do obecnego) 3 pisma skierowne do
    mnie (ja jestem w nowym zarzadzie wybranym wiekszoscia czyli 71,53% za, a ci co
    nie głosowali poprostu tu nie mieszkaja, prawie 30% lokali jest pustych) w
    których lekko mowiac miesza mnie z blotem, obraża i inne takie kwiatki (za co
    wytocze mu sprawe o zniesławienie) powoluje sie na prawo budowlane (jego konik),
    Kodeks Karny, ustawe o własnosci lokali i wszystko co tylko mu jeszcze do glowy
    przychodzi ale niestety nie potrafi podac konkretnego przepisu ktory został
    zlamany... ja wiem ze czepia sie bo wspolnota odrzucila na zebraniu projekt jego
    regulaminu dotyczacego adaptacji strychów, ja tez głosowałam przeciw bo ten
    regulamin był beznadziejny i nie był w kilku punktach zgodny z prawem...

    jak sobie radzicie z takimi pieniaczami? wiem ze na nastepnym zebraniu znowu
    zacznie opowiadac jakies glupoty, ludzie maja go za debila jednak ferment
    zostanie...
  • 17.01.06, 09:56
    a facet który zlozyl wniosek na zebraniu jest własicielem lokalu...


  • 17.01.06, 20:49
    xxxll napisał:

    > Temu "baranowi" popieprzyły sie ustawy .

    A temu baranowi popieprzył się facet z kobitką.
    Bardzo lubi być dominującym osobnikiem, mimo że tego że sam jest analfabetą w
    zarządzie wspólnoty, analfabetów.

    Liczę na to, że ta wypowiedź zawiśnie na tablicach ogłoszeniowych twej
    wspólnoty bez retuszu.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=26829004&a=26829004
  • 18.01.06, 20:43
    babczyk napisał:

    >A temu baranowi popieprzył się facet z kobitką.

    Poieprzył nie popieprzył, ale wie kto tu reptezentuje AA.
    Brawo Babczyk nie umiesz okresliś jakie obowiązki ma właściciel lokalu a
    strofujesz tu innych . Spółdzielczość mieszkaniowa powoli umiera (twój
    bastion), a ty razem z nią.
  • 17.01.06, 10:49
    jeżeli ten upierający sie baran podał taki argument to rzeczywiście ma
    przegrane.
    Ponieważ zapytałeś o opinie, ja podam swoją - uważam ,że nie należy głosować
    uchwał zgłoszonych na zebraniu tylko te ujęte w porządku obrad przedstawionym
    właścicielom powiadomionym o zebraniu zgodnie z art. 32 uowl.
    A dlaczego właściciele , którzy chcieli zmienić zarząd nie postarali się o
    zwołanie zebrania właścicieli zgodnie z art.31?
    Przedstawiona w uowl procedura zwołania zebrań i terminy pozwalają
    zainteresowanym stronom przygotowac się do takiego zebrania.
    Nie można wprowadzać tak ważnej sprawy jak zmiana zarządu z zaskoczenia.
    To jest moje zdanie.



  • 17.01.06, 11:15
    to źle uważasz - na zebraniu głosuje się to, co własciciele chcą głosować
  • 17.01.06, 15:38
    Jak uważam tak robię.
    Wyobraź sobie, że na naszych zebraniach głosuje sie to co właściciele mają
    prawo głosować a nie co chcą.
    To dopiero na zebraniu powstaje u Ciebie porządek obrad? I ludzie się dowiadują
    po co przyszli?
    Zebranie wspólnoty to nie sejmik szlachecki.
    Po to jest zarząd kierujący sprawami wspólnoty żeby zebranie zorganizował.
    Wszystko to co zarząd zamierza i musi mieć zgodę w formie uchwały, zarząd
    podaje w porządku obrad zebrania które zwołuje.
    Zwołuje przecież zebranie również na wniosek właścicieli z art.31 b uowl , może
    to być o zawieszenie lub odwołanie zarządu.
    Jakieś tam pierdoły to sobie możesz dodatkowo głosować na zebraniu, ale chyba
    tylko po to , żeby ludzi ucieszyć i papier zapełnić.
  • 17.01.06, 12:05
    u nas zebranie zawsze bylo raz w roku, wlasciciele chcieli zwolac zebranie ale
    okazalo sie ze zarzad wlasnie zwoluje takowe wiec stwierdzili ze zgłoszą swoj
    wniosek o odwolanie zarządu i tyle...

    zeby bylo smieszniej "pieniacz" twierdzi ze "uchwala ta posiada także uchybienia
    formalne wynikajace z art.23 pkt 3 ustawy o wlasnosci lokali" oraz ze nie podano
    uzasadnienia odwolania no i ze jest sprzeczna z Kodeksem Pracy... "na uhwale
    ciązy Kodeks Karny i dlatego uchwala musi byc odrzucona i nie moze zyskac rangi
    wykonalności"

    hmmm wlasciciele zostali zawiadomieni na pismie o wyniku glosowania 10 dni po
    zakonczeniu zbieraia podpisow, przy odwolaniu nie trzeba podawac uzasadnienia no
    i najwazniejsze... odwolany zarzad pracowal społecznie wiec gdzie tu
    sprzeczność z Kodeksem Pracy? Nie zauwazylam tez aby moznabylo wcisnac tu gdzieś
    Kodeks Karny

    ten stary piernik rozesłał swoje wypociny do wszystkich mieszkancow (wlasnie
    listonosz przyniosl poczte) a ja zamierzam pozwac go do sadu z powodztwa
    cywilnego no i za rada swojego adwokata zakladam mu tez sprawe karna, nie bedzie
    jakis burak rzucal moim nazwiskiem na prawo i lewo oskarzajac mnie o nie wiaomo
    co...
  • 17.01.06, 12:31
    a tak z ciekawości... ile osob (procentowo) musi poprzec wniosek na zebraniu aby
    był on ważny?
  • 17.01.06, 21:06
    Odpowiadam na post:
    kikibobo

    Wspólnota mieszkaniowa to nie spóldzielnia mieszkaniowa

    a art. które cytujesz brzmią:

    Art. 31.

    Zebrania właścicieli:
    a) mogą być także, w razie potrzeby, zwoływane przez zarząd lub zarządcę,
    któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w
    art. 18 ust. 1,

    b) zwoływane są na wniosek właścicieli lokali dysponujących co najmniej 1/10
    udziałów w nieruchomości wspólnej przez zarząd lub zarządcę, któremu zarząd
    nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust.1.

    Art. 32.

    1. O zebraniu właścicieli zarząd lub zarządca, któremu zarząd nieruchomością
    wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust. 1, zawiadamia każdego
    właściciela lokalu na piśmie przynajmniej na tydzień przed terminem zebrania.

    2. W zawiadomieniu należy podać dzień, godzinę, miejsce i porządek obrad. W
    wypadku zamierzonej zmiany we wzajemnych prawach i obowiązkach właścicieli
    lokali należy wskazać treść tej zmiany.

    i która część tych art. mówi ze nie wolno?

    Chyba ze chodzi o mataczenie lub pozbawienie włascicieli lokali samodecydowania.
  • 17.01.06, 21:57
    odpowiadam xxxll
    A która część tyhc art. mówi, że tak musi być jak Ty chcesz?
    I przestań już z tą spółdzielnią mieszkaniową,innego argumentu brak?
    Moje zdanie, moje działanie, moja odpowiedzialność.
    Mataczenie to najlepiej wychodzi jak bałagan na zebraniu.
    Jestem członkiem zarządu, jednym z właścicieli i mogę Cię zapewnić, że moja
    procedura nikomu nie zaszkodziła a wprost przeciwnie.
    Chcesz robić inaczej to sobie rób.
    Ja wyraziłam moje zdanie.
  • 17.01.06, 23:08
    Odpowiadasz na :
    kikibobo napisała:

    > odpowiadam xxxll
    > A która część tyhc art. mówi, że tak musi być jak Ty chcesz?
    > I przestań już z tą spółdzielnią mieszkaniową,innego argumentu brak?
    > Moje zdanie, moje działanie, moja odpowiedzialność.
    > Mataczenie to najlepiej wychodzi jak bałagan na zebraniu.
    > Jestem członkiem zarządu, jednym z właścicieli i mogę Cię zapewnić, że moja
    > procedura nikomu nie zaszkodziła a wprost przeciwnie.
    > Chcesz robić inaczej to sobie rób.
    > Ja wyraziłam moje zdanie.


    Jak już nie nasz argumentów to najlepiej osmieszyć , okpić bo to zrobic
    najprościej . Szukasz zawsze potwierdzenia że to co robisz robisz dobrze . Ja
    sie z tym nie zgadzam bo popełniasz wiele błedów. Twoje posty sa populistyczne
    i nie wnoszą do sprawy wspólnot niczego nowego.

    Jeżeli piszesz tak jak to roibią w SM to trudno ciebie nie porównać do tych
    Prezes , Statutów , itd.

    Z tego co przeczytałem - posty z archiwum - to w wielu rzeczach sie mylisz.
    Usilnie szulkasz potwierdzenia że dobrze zrobiłaś.

    No cóz dajesz po łapach pisząc nie mój cyrk i nie moje małpy .
    Szkoda, że nikt tu nie czyta postów z twojej wspólnoty?

    Moi czytają, nawet ich do tego zachęcam.
  • 18.01.06, 09:56
    odpowiadam xxxll
    > Jak już nie nasz argumentów to najlepiej osmieszyć , okpić bo to zrobic
    > najprościej .

    mam dobrych nauczycieli tutaj na forum

    >Szukasz zawsze potwierdzenia że to co robisz robisz dobrze . Ja
    > sie z tym nie zgadzam bo popełniasz wiele błedów. Twoje posty sa
    populistyczne
    > i nie wnoszą do sprawy wspólnot niczego nowego.

    a jednak wnoszą skoro tak to Cię poruszyło.

    > Jeżeli piszesz tak jak to robią w SM to trudno ciebie nie porównać do tych
    > Prezes , Statutów , itd.

    nie wiem jak to robią w SM

    > Z tego co przeczytałem - posty z archiwum - to w wielu rzeczach sie mylisz.
    > Usilnie szulkasz potwierdzenia że dobrze zrobiłaś.

    ja też czytam Twoje posty, nawet przyznam, że z ciekawością i nigdy nie
    powiem,że sie mylisz co najwyżej przedstawię swoje zdanie. Ale ja nie szukam
    potwierdzenia , uważam , że robię dobrze i za to poniosę odpowiedzialność.

    > No cóz dajesz po łapach pisząc nie mój cyrk i nie moje małpy .
    > Szkoda, że nikt tu nie czyta postów z twojej wspólnoty?

    > Moi czytają, nawet ich do tego zachęcam.

    A Ciebie proszę ,żebyś czytał posty innych ze zrozumieniem.
  • 17.01.06, 13:05
    U mnie było tak:
    Zwołano zebranie z porządkiem obrad, w treści którego nie było nawet wzmianki o
    odwołaniu zarządu.
    Na zebraniu jedna właścicielka zgłosiła wniosek o odwołanie zarządu, wniosek
    nie był poddany pod głosowanie w celu włączenia go do porządku obrad.
    Zapoczątkowano od razu głosowanie nad uchwałą odwołujacą zarząd bez żadnego
    uzasadnienia ( tego ustawa nie wymaga)
    Uchwała została podjęta.
    Zaskarżyłam. Sąd uchylił z uzasadnieniem , że "brak jakiejkolwiek sugestii iż
    porządkiem obrad objęte zostanie głosowanie nad odwołaniem dotychczasowego
    zarządu. Sąd uznał,że uchwała zapadła wbrew obowiązującym przepisom."
    Strona pozwana wniosła apelację.
    CDN
  • 17.01.06, 13:22
    u nas poprzedni zarzad tez nie chciał odejść, twierdzac ze uchwala
    najprawdopodobniej jest niezgodna z prawem, ze ten wniosek jest niewazny itp i
    stwierdził ze skontaktuje sie ze swoim radca prawnym...

    tonacy brzytwy sie chwyta wiec poczekaliśmy na decyzje radcy prawnego...

    radca prawny od razu sprowadził pania z byłego jednoosobowego zarzadu na ziemie,
    mowiac jej ze nie ma sie do czego przyczepic bo wszystko jest jak trzeba...
    i tak, po wielu miesiacach staran "wladza" trafila wreszcie w rece walascicieli
    a nie, jak wczesniej, byla w rekach firmy administrującej
  • 17.01.06, 20:59
    Witam.
    Stosując się do zapisu wynikającego z art. 20 ust 2 Uwl. a szczególnie gdy
    właściwie zastosuje się i zrozumie się jak należy zinterpretować „w każdej
    chwili” to można spać spokojnie gdy właściciele podejmą uchwałę o odwołaniu lub
    zawieszeniu zarządu. Rada dla nowo wybranego członka zarządu
  • 17.01.06, 21:17
    A w jednej z Obornickich wspólnot było odwrotnie . Deweloper,
    którego "wykopano" na wniosek kilku członków wspólnoty , chociaż w programie
    zebrania nie było takiego punktu. Grupa ta nawet przyszła z notariuszem (bo
    mieli wpis do aktów notarialnych, że trzy lata nimi bedzie zarządzać), który to
    wszystko zaprotkołował . Odwołania nie dały rezultatu. Wyrok jest prawomocny .

    Maja Zarząd włascicielski, sprawe w sadzie o wydanie dokumentów przez
    developera. Juz 1,5 roku tak sie pałują . Wspólnota założyła sprawę o zanizenie
    jakosci wykonania cześci nieruchomości wspólnej (stary budynek po kapitalnym
    remoncie). Wspólnota żąda 300 tysiecy odszkodowania, sa juz powołania biegli
    sądowi . Sprawa w toku.

    ...
  • 17.01.06, 21:25
    A mając takiego oszołoma jak xxxll, warto się nad jego wypocinami zastanowić ,
    chyba że jest się zarządcą czy też zarządem.

    Bo większych wypocin takich jak tego cepa w życiu nie miałem przyjemności
    czytać.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=26829004&a=26829004

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=35014690
  • 17.01.06, 21:40
    Do babczyka i jemu podobnym

    A mając takiego oszołoma jak babczyk, warto się nad jego wypocinami
    zastanowić , chyba, że jest się zarządcą czy też zarządem czy też skacowanym
    włascicielem lokalu ,który juz do AA sie nie nadaje.

  • 17.01.06, 22:02
    Mam wielkie szczęście, że nie obracam się w towarzystwie pieniaczy,
    rozrabiaków, wszystkowiedzących , chcącychdokopać i "wykopaczy".
    Nawet nie wiem gdzie jest sąd.
  • 17.01.06, 22:56
    Odpowiadasz na :
    kikibobo napisała:

    > Mam wielkie szczęście, że nie obracam się w towarzystwie pieniaczy,
    > rozrabiaków, wszystkowiedzących , chcącychdokopać i "wykopaczy".
    > Nawet nie wiem gdzie jest sąd.


    Ja też że nie zadaje sie z ludzmi twego pokroju. Nie umiejących sie określić,
    czego chca comogą, najlepiej ci bedzie TWA.
    A droge do sądu to lepiej poznaj bo predzej czy później... trafisz.
  • 18.01.06, 07:07
    xxxll - proszę - jeśli podświadomość ci mówi, że musisz koniecznie cokolwiek
    napisać, to pisz to z głową. Niestety babczyk ma rację.
  • 18.01.06, 20:25
    nk45 napisał:

    > xxxll - proszę - jeśli podświadomość ci mówi, że musisz koniecznie cokolwiek
    > napisać, to pisz to z głową. Niestety babczyk ma rację.

    Jak cie On (babczyk rajcuje) to twoja sprawa nie lubie kibiców. (kibic z dala
    niech ...)
  • 18.01.06, 10:16
    Uderz w stół..
    Napisałam o właścicielach.


  • 18.01.06, 20:37
    Odpowiadam na post:
    kikibobo

    Źle zaadresowany post lub źle opisany adresat wyrządza wiele zamieszania i
    spustoszenia.

    Takie praktyki są tu na tym forum nagminne.

    Jedni krzyczą by używać znaki interpunkcyjne, dzielić co 2-3 linijki tekst,
    itd. inni odzywają się wtedy kiedy nie są wzywani(np.; mój post powyżej) tylko
    dlatego, że z treści wynika, że mogło to być do mnie.

    Serafinowe666 drzewka się nie sprawdzają się, gdy tematy mają dużo wpisów.
  • 18.01.06, 07:33
    skończcie jałowe dyskusje, powinno byc tak : ( na zebraniu właścicieli )

    1. stwierdzenie prawomocności = stwierdzeniu, iż wszyscy właściciele zostali o
    terminie i proponowanym porządku powiadomieni; stwierdza zwołujący zebranie
    2. wybór przewodniczacego zebrania ( i opcjonalnie - protokolanta ), tego w
    żadnym wypadku nie głosuje się udziałami
    3. po ewentualnie zgłoszonych poprawkach - przyjęcie porządku zebrania (tego też
    w żadnym wypadku nie głosuje się udziałami)
    4. ewentualne zgłoszenie żądania głosowania uchwał w trybie art. 23 ust. 2A - o
    ile zachodzą ku temu przesłanki ( ta kwestia powinna być udokumentowana w
    protokole z zebrania stosowną analizą struktury udziałowej na moment zebrania
  • 18.01.06, 10:27
    Serafinie, bardzo proszę o rozwinięcie :

    > 3. po ewentualnie zgłoszonych poprawkach ....

  • 18.01.06, 12:45
    co tu rozwijać ? p-cy pyta, czy są uwagi do zaproponowanego porządku zebrania ,
    w krótkiej dyskusji ustala się ten porządek , p-cy pyta : kto za takim
    porządkiem zebrania , kto przeciw, kto się wstrzymał - decuduje zwykła
    większość głosów "ZA" w stosunku do głosów "PRZECIW" ; w wypadku, gdy zgłaszane
    poprawki wzajemnie się wykluczają - głosujemy je każdą z osobna ; w wypadku,
    gdy właściciele-idioci przyjmą poprawki wzajemnie się wykluczające - p-cy
    zarządza przerwę na papieroska i konsultacje i da capo....
  • 18.01.06, 13:13
    Facetowi ktory zglaszal wniosek na poczatku zerania (prosil o wciagniecie go do
    porzadku zebrania) kazano czekac do pkt wolne wnioski i wtedy zglosic co tez
    uczynil...
    przeciwko glosowaniu nad ta uchwala byly 2 osoby a ok 15 za, reszta czyli 3
    osoby wstrzymala sie
  • 18.01.06, 17:20
    do serafina:
    po prostu myślałam , że powiesz, że ta "ewentualnie zgłoszona poprawka" to
    projekt uchwały wniesionej dodatkowo na zebraniu, której nie było w porządku
    obrad przesłanym przy zawiadomieniu, a Ty piszesz o "uwagach" do
    zaproponowanego porządku zebrania.
    Jeżeli chciałabym skorzystać z Waszych porad eksperckich i przyjąć do
    stosowania tzn. głosować uchwały wniesione już na zebraniu nawet o odwołaniu
    zarządu, to muszę być pewna Waszych argumentów i je zrozumieć..
    Dziękuję za już.
  • 18.01.06, 18:29
    oj, jesteś ciężkim przypadkiem : wspólnota mieszkaniowa na zebraniach podejmuje
    nie tylko uchwały, czasem rozważa różne kwestie i daje w ten sposób wytyczne
    zarządowi ; u mnie takie kwestie - po dyskusji i osiagnięciu porozumienia -
    zapisywane są do protokołu następująco: "zebrani, w trybie consensus omnium,
    zalecili zarządowi podjąć takie to a takie działania w sprawie ....." ; to nie
    jest uchwała, a jest wiążące i z punktu widzenia konstytucyjno-kodeksowego
    jeszcze silniejsze niż uchwała - a zostawia zarządowi spory margines swobody w
    wybraniu metody i terminu załatwienia tej sprawy ; daję przykład z konkretnego
    protokołu z zebrania w roku 2004 :
    "W trybie consesus omnium ustalono następujące kwestie :
    - zatwierdzono ostateczną korektę rozliczenia roku 2003 ( pełnomocnik
    miasta podziękował zarządowi za spolegliwość w sprawie )
    - zezwolono właścicielom na potrącenie należnych im kwot z tytułu
    rozliczenia za rok 2003 z zaliczek wpłacacnych w roku 2004
    - zobowiązano zarząd do wystosowania pism ostrzegawczych do 2 dłużników
    - zobowiązano zarząd do zlecenia przeprowadzenia konserwacji i regulacji
    instalacji domofonowej w dwóch klatkach schodowych ( w zakresie wynikającym z
    możliwości finansowych )
    postanowiono utrzymać do końca 2004 roku rachunek bankowy w PKO B.P. i używać
    dotychczasowych druków wpłat zaliczek (wpisując do nich ręcznie nowy numer
    rachunku bankowego)."

  • 18.01.06, 18:41
    a to inny przykład zastosowania consensus omnium ( w innej wspólnocie ) ;

    "W trybie consensum omnium ustalono ponadto : przeprowadzenie 5-letniej
    okresowej kontroli instalacji elektrycznej , wymianę kaset domofonowych ,
    dofinansowanie w wysokości 1.000 zł remontu chodniczka północnego (w wypadku
    przeprowadzania tych prac przez delegaturę Łódź-Bałuty) , usunięcie zalewania
    daszku nad wejściem do klatki schodowej WiN 58 , symboliczne ( rzędu 100
    zlotych rocznie ) uczestnictwo w kosztach eksploatacji fontanny przed pocztą
    Łódź-37 (w wypadku jej posadowienia przez ZWiK ), zmianę ( od II lub III
    kwartału roku 2004 ) banku ( zamiast PKO B.P. Bank Pocztowy – UP Łódź-37 )."

  • 18.01.06, 20:32
    Pewne rzeczy rozumiem i stosuję.
    Np na jednym z zebrań ustalono, że :zarząd poprosi kierowców żeby nie parkowali
    pod oknami pani K., przeprowadzi rozeznanie i znajdzie firmę której reklama
    może być na dachu budynku i takie tam bery-bojki.
    Wszystkie inne sprawy zarząd dobrze zna i przygotowuje sam na zebranie,
    umieszczając w porządku obrad.
    Może Cię rozzłoszczę, ale zapytam wprost czy TY uważasz, że może być dodatkowo
    wprowadzona uchwała o zmianie zarządu lub każde inne uchwały dużej wagi z
    zaskoczenia ?.
  • 18.01.06, 21:06
    może, ponieważ nie uchybia to przepisowi art. 32 ust. 2 naszej ustawy
  • 18.01.06, 19:52
    Musisz szybko zareagować na pomówienia gościa, oczywiscie, po zebraniu
    stosownych dowodów na piśmie. Pobłażanie, w imię niby dobrych stosunków
    sąsiedzkich, z braku czasu na sąd, z powodu nie przywiązywania wagi do tego a
    najczęściej postawy "nie będę się zniżać do poziomu adwersarza" nie jest dobra
    postawa bo rozzuchwala coraz bardziej. Pomawiacz czuje się coraz pewniej, jest
    przekonany, że ujdzie mu wszystko na sucho, będzie stawał się coraz bardziej
    bezczelny. Wiem to po swoim przykładzie i teraz żałuję, że wcześniej nie
    podjąłem kroków prawnych przeciwko swoim pomawiaczom w spółdzielni.
    Problemem jest, czy bawić się w sprawę karną czy cywilną. Osobiście skłaniam
    się do cywilnej, bo nie ulega przedawnieniu. Pozew do sądu warto złożyc, niech
    facet dostanie kopię pozwu, może to go otrzeźwi. Wiem, że może to długo trwać,
    ale jeść nie woła.
    A na pisma z głupotami byle coś szybko i wymijająco odpowiedzieć i tyle.
    Niestety, to są uroki zaangażowania społecznego, ale chyba się już przekonałaś,
    że jak spraw nie bierze się w swoje ręce, to jest jeszcze gorzej. Pamiętam
    Twoje perypetie z poprzednim zarządem - teraz możesz miec pretensje tylko do
    siebie. A przedtem użerałaś się i nic, co przyprawiało Cię o dużą frustrację.
    Trzeba się trochę uodpornić!
  • 18.01.06, 21:08
    Odpisalam gosciowi w sposob niezwykle kulturalny ale wjechałam mu jednoczenie na
    ambicje i zrobiam z niego totalnego idiote... jedzie po mnie jak po burej suce,
    oskarza o dzialanie na szkode wspolnoty (chociaz nowy zarzad jest dopiero od 2
    stycznia a on ma na mysli moje dotychczasowe zachowanie), pisze o moich
    "patologicznych zachowaniach", poza tym wg niego swoim zachowaiem i
    postepowaniem lamie prawo czyli: Kodeks Pracy, Kodeks Karny, ustawe o wlasnosci
    lokali, prawo budowalane itp... na dodatek gosc nie podaje podstaw prawnych wiec
    nie wiem czy cały KK lub KP łamie??? i jakby tego bylo malo wysyla to wszystko
    za pieniadze wspolnoty!
    ja w swoim liscie/pismie poprosilam o podanie podstaw prawnych i dowodów, i
    udowdilam mu ze nie slucha uwaznie na zebraniu bo rzeczy ktore wg niego nie sa
    uregulowane jak sie okazuje sa, no i wytknelam mu ze za nasza kase wysyla te
    swoje wypociny... ja swoja odpowiedz zanioslam mu osobiscie a do
    wspolwlascicieli wyslalam wszystko na swoj koszt, na swoim papierze, w swoich
    kopertach i takie tam...

    co do sadow to ich sie akurat nie boje, tym bardziej, ze wiem, ze nie zlamalam
    prawa... bawie sie w sprawe cywilna, niech mi udowadnia debil ze zrobilam to o
    czym pisze... wiem ze to sie troche ciagnie ale dla wlasnej satysfakcji moge
    poczekac... domagam sie przeprosin i "zalu za grzechy" w liscie ktory ma wyslac
    do wszystkich wlascicieli na swoj koszt oraz 1000zł na cele charytatywne
    (chcialam 5000 ale adwokat odradził bo to stary dziad)...

    moje wczsniejsze perypetie nie przyprawiały mnie o frustracje, wrecz przeciwnie
    bylo super kiedy poprzedni zarzad chcac mnie "udupic" robił sobie koło pióra i w
    efekcie ponad 71% było za odwołaniem, 4,5% przeciw a reszta nie mieszka... mam
    silny charakter i nie z takimi rzeczami walczylam... moze zadaje czasem glupie
    pytania ale nie dlatego ze jestem glupia (chyba ;-)) tylko dlatego ze chce miec
    absolutna pewnosc ze mam racje...

    pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.