Dodaj do ulubionych

Prokuratura - bój o dokumentację

04.03.06, 23:21
Sytuacja: developer, który do czasu końca gwarancji chciał sobie zarządzać
naszą wspólnotą, bardzo się zdziwił gdy go w końcu odwołaliśmy. Uchwałą
wspólnoty został zobowiązany do oddania dokumentacji w 2 terminach (szybciej
dla większej części, dłuższy termin dla księgowej z racji spływajacych do
niego faktur i możliwości zamknięcia okresu sprawozdawczego).
W 2 pismach do nowego Zarządu zobowiązał się oddać całą dokumentację w tym
dłuższym terminie. Termin minął, developer zamilkł. Zarząd skierował
doniesienie do prokuratury o zabór mienia etc.
Pytanie: Czy ktoś z Was korzystał/słyszał o takim zgłoszeniu do prokuratury?
Ile to może trwać? Czy jest jakiś termin, w którym prokuratura musi nam coś
odpowiedzieć? Developer oczywiście nie rozliczył zeszłego roku, nie płaci za
swoje mieszkania (ma ich jeszcze kilka) i pewnie nigdy nie płacił (dlatego
m.in. dokumentacji nie chce oddać). Ile to może trwać?
Edytor zaawansowany
  • serafin666 05.03.06, 09:41
    zabór mienia - to nieprawidłowo ; powinno być ukrywanie dokumentów
  • wprost5 05.03.06, 10:58
    Tak, Serafin ma rację, chodzi o ukrywanie dokumentów. Teoretycznie prokuratura
    pomimo takiego zakwalifikowania przez was niewydania dokumentów wspólnoty
    powinna prawidlowo potraktowac doniesieni.
    Ale z tą instytucją różnie bywa, trzeba ich pilnować i poganiać, bo generalnie
    mają tendencję do umarzania. Trwać też może bardzo długo i pomyślcie, jak
    działać bez dokumentów. Można probować sprawy cywilnej ale musicie znaleźć
    dobrego papugę, który nie weźmie forsy za nic.
  • java9 05.03.06, 11:41
    a jaką uchwałę podjęliście względem udania się do prokuratury ?
    co powinno być w tej uchwale napisane aby wspólnota była bezpieczna i nie
    pozbawiona możliwości wpływania na decyzje zarządu
    ( dobrych rad potrzebuję,aby ustrzec się przed ewentualnymi "akcjami" pod
    tytułem "my zarząd mamy uchwałę a Wy członku wspólnoty sio"
  • wprost5 05.03.06, 12:41
    Możesz mieć przegłosowane najlepsze uchwały, ale problemem zawsze jest ich
    egzekwowanie. Tu nie ma mocnych. Pójdziesz z taka uchwałą do zarządu a on
    pokaże ci język! Pozostaje Ci sąd a dalej to już nikt nie wie, co z tego
    wyniknie. Gdyby było inaczej, to nie byłoby chyba tego forum!
  • amigo9 05.03.06, 13:05
    Chyba macie rację, w zgłoszeniu było o ukrywaniu dokumentacji i zwiazanych z tym
    zagrożeniach (m.in. ukrywanie dokumentacji kotłowni gazowej, co rodzi
    niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia). Nie mam w tej chwili pisma przed sobą,
    pisał je prawnik, więc mam nadzieję, że jest ok (tak mi się wydawało, jak je
    podpisywałam). Czyli rozumiem, że należy pilnować prokuratury? Po jakim czasie
    od zgłosznia nalezało by pisać jakies skargi na przewlekłość postępowania? Bez
    tej dokumentacji, na razie, da się żyć, ale utrudnia to mocno działanie Wspólnoty.

    do Javy:
    Uchwały żadnej nie podejmowaliśmy w tej sprawie, bo przejęcie dokumentacji jest
    moim zdaniem jednym z ważniejszych obowiązków zarządu, a zatem mieści się w
    granicach zwykłego zarządu. Zgłoszenie do prokuratury było imienne - członków
    zarządu, nie wspólnoty (każdy ma prawo i obowiazek złozyć doniesienie o
    popełnieniu przestępstwa).
    Natomiast w innych kwestiach powinny być jasne i szczegółowe uchwały, aby nie
    było dowolności dla zarządu - takie są np. regulaminy rozliczania mediów,
    porządku domowego, zebrania wspólnoty. (tu np. określiliśmy w jakim czasie
    zarząd ma zwołać zebranie na wniosek 1/10 udziałów i co jeśli nie zwoła w tym
    terminie).
    W przypadku wyboru firmy administrującej zrobiliśmy skrót (chyba z 7 stron) z
    ofert, jakie dostaliśmy, opisaliśmy, jak sprawdzaliśmy te firmy, która oferta
    wydaje się być najkorzystniejsza. To otrzymał każdy właściciel z prośbą o
    ewentualne zapoznanie się z całością ofert, sprawdzenie na własną rękę
    proponowanej firmy, na 2 tygodnie przed zebraniem. Na zebraniu była już tylko
    uchwała, iż Wspólnota zobowiązuje Zarząd do zawarcia umowy z konkretną firmą. Na
    marginesie, żaden właściciel nie zainteresował się tym kompletnie, a i tak kilku
    zapewne mysli, iz mamy jakiś układ z ta firmą;). Oczywiscie nie robiliśmy tak
    przy każdej umowie, ale tę uważaliśmy za dość ważną i nie chcielismy być
    posądzani o jakieś korzyści.
    A niezaleznie od Uchwał, jako własciciel masz prawo wgladu we wszystko.
  • java9 05.03.06, 13:49
    Dziękuję :)))

    rzeczywiście czynność przekraczjąca zwykły zarząd w sprawie
    "udania się do sądu" jest w jednym przypadku - ( licytacja mieszkania),
    nie doczytałam.

    Ale czy to oznacza, że w kazdej sytuacji zarząd może wytoczyć "komuś" sprawę
    sądową, bez zgody wspólnoty ? W sytuacji gdy sprawa będzie przegrana, koszty
    poniesie każdy właściciel a nawet nie mógł zadecydować o tym, czy wyraża zgodę
    na wytoczenie sprawy.... trochę to dziwne......

    im dłużej czytam ustawę i "wtykam nos" w różne zagadnienia to dostrzegam wady
    ustawy i wynikającą z tego dowolność interpretacji jej zapisów...
  • amigo9 05.03.06, 20:09
    Będziemy wytaczać inną sprawę - cywilną developerowi i tam akurat stroną też nie
    będzie Wspólnota, a poszczególni właściciele - Ci którzy zdecydują się złożyć na
    koszty i dać upoważnienie prawnikowi.
    Tutaj było zgłoszenie do prokuratury - więc kosztów żadnych (no poza nadaniem
    listu poleconego).
    Natomiast oczywiście, gdyby Wspólnota miała ponosić koszty za jakiś proces, to
    powinna wyrazić zgodę, no może poza przypadkiem podania kogoś za zaległości z
    tytułu zaliczek (tu uważam, że Zarząd ma taki obowiązek, a sprawa jest prosta i
    w efekcie Wspólnota kosztów też nie ponosi). Mam nadzieję, że się nie mylę.
    Zobaczymy ile będziemy ściągać zaliczki od developera, który ma jeszcze kilka
    mieszkań.
  • amigo9 05.03.06, 20:14
    Aha, no i w planie gospodarczym mamy też pozycję "doraźna obsługa prawna", bo
    konsultacje z prawnikiem mamy w zakresie umowy z administratorem. Dopóki nie
    przekroczymy kosztów uchwalonych w planie, to nie musimy sie pytać Wspólnoty o
    każde wydane 100 zł. Jesli mielibysmy te koszty przekroczyć, to musiałaby być
    uchwała.
  • amigo9 05.03.06, 20:16
    Aha, no i w planie gospodarczym mamy też pozycję "doraźna obsługa prawna", bo
    konsultacje z prawnikiem mamy w zakresie umowy z administratorem. Dopóki nie
    przekroczymy kosztów uchwalonych w planie, to nie musimy sie pytać Wspólnoty o
    każde wydane 100 zł. Jesli mielibysmy te koszty przekroczyć, to musiałaby być
    uchwała. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie.
  • grandy 05.03.06, 20:57
    Aby prawo mogło być względnie trwałe, to jego przepisy muszą być dostatecznie ogólne, a im przepis mniej szczegółowy tym większe trudności interpretacyjne. Oczywiście ustawa o własności lokali jest, delikatnie to określając, mocno niedoskonała, ale ma jedną wielką zaletę - składa się TYLKO z 43 artykułów.

    Najlepszą obroną wspólnoty przed nieudolnym zarządem jest zainteresowanie właścicieli lokali jak załatwiane są ich sprawy. A gdy ktoś nie interesuje się nawet sposobem wydawania jego pieniędzy, to nie zasłużył na to, aby je posiadać.
    Rację mieli sofiści, twierdząc, że prawem natury jest prawo silniejszego.
  • wiseman1 05.03.06, 21:11
    W naszym przypadku odzyskanie dokumentacji od poprzedniego administratora trwalo 2 miesiace.
    Wystarczyla wizyta policjanta w biurze zwolnionego administratora.
    Coprawda sprawa sie nie skonczyla poniewaz prokuratura wyjasnia teraz brak dokumentacji wydatkow
    na sume 50 000 zl.
  • amigo9 06.03.06, 09:00
    Dzięki, pocieszyłes mnie trochę. Zobaczymy, jak to w naszym przypadku pójdzie.
  • 74-95-00-kk 14.03.06, 22:19
    Mam prośbę do amigo9, proszę o podanie e-maila, chodzi mi również o podanie
    e-mailem wykazu , który przesyłałeś pocztą innym. Pozdrawiam
  • bykira 06.03.06, 09:57
    Długo już tak wyjaśnia? bo ja tez mam zamiar złożyc doniesienie do prokuratury
    tylko nie wiem czy warto. bo jakoś sceptycznie jestem nastawiona
  • wiseman1 07.03.06, 23:22
    Bedzie juz kolo roku ale moze dlatego ze nie mamy czasu za tym chodzic.
    W pierwszym okresie kiedy potrzebowalismy wydobyc dokumentacje nachodzilismy policje kilka razy w
    tygodniu.
  • diveliusz 06.03.06, 10:21
    My jesteśmy w podobnej sytuacji... Czy możesz podać listę przekazanych
    dokumentów? Boję się sytuacji w której deweloper nie przekjaże nam wszystkiego
    a tylko większość...

    Olek
  • amigo9 07.03.06, 07:20
    Do Diveliusza:
    Wysłałam Ci na maila gazetowego skrót z naszego pisma dot. przejęcia
    dokumentacji (pismo przygotowane przez nowego administratora, chyba wszystko
    zawiera).
  • zzrobert 07.03.06, 08:55
    mamy podobny problem.
  • amigo9 07.03.06, 09:14
    zrobione:)
  • zzrobert 07.03.06, 10:58
    Dziękuję.
    Do tej listy można jeszcze dodać:
    korespondencję wspólnoty (pisma od i do)
    pozostałe dokumenty księgowe (np. PK o których u nas zapomniano ;))
    wszystkie pozostałe posiadane dokumenty dotyczące wspólnoty

    Tak czy owak na naszym przykładzie uważam że najprawdopodobniej skończy się to
    ksiegowaniem od początku wspólnoty by wyjasnić cuda tej kreatywnej księgowości.
    Więc posiadanie __wszystkich__ dokumentów jest niezbędne a jak na razie
    skutecznie utrudniane.


  • amigo9 07.03.06, 21:22
    co to PK?
  • zzrobert 07.03.06, 21:44
    Polecenie księgowania.
  • diveliusz 07.03.06, 09:31
    Wilekie dzięki!

    Teraz jestem spokojniejszy że nic nam nie umknie!

    Pozdrawiam!
    Olek
  • jp411 17.03.06, 22:27
    Witam !

    Chyba mam podobna sprawę, która tak samo moze sie skończyć.
    Szukam szybkiej porady ( zebranie we wtorek). Mój licznik wody( nowe
    mieszkanie)do końca grudnia wskazał zużycie 4m3 wody zimnej. w mieszkaniu nie
    mieszkam, przychodze tylko co dwa trzy dni kontrolnie.Na poczatku lutego
    zobaczyłam otwarta skrzynke z licznikiem . Jego wskazanie 234m3!!!!!!!
    Zgłosiłam w Aadmin. Stwierdzili, ze to ja włączyłąm wode we wszystkich
    mozliwych kranach i lało się przez 6 dni. Problem polega na tm, ze to jest
    nowe mieszkanie i kran mam jeden -umywalka w łazience. Wodę zakrecam na
    łączach. licznik ma jakąś plombe , ale rura nie jest zaplombowna . Moim
    zdaniem ktos albo wykrecił licznik albo go zepsuł. ale administracja nie
    chce obciążyć wykonawcy tylko mnie ( 1200 PLN).
    Jestem członkiem nowej Wspólnoty Mieszkaniowej, w małym budynku oddanym przez
    Developera w maju. W lipcu dostaliśmy pismo, ze zawiazała sie Wspólnota i
    jest jakiś Ząrzad, który podpisł umowę na czas nieokreslony z Admin.Tak się
    składa , że owa Administarcja jest spółką Developera. Po pierwszych
    konsultacjach juz wiem, ze uchwały Zarządu ( w tym umowa z ADM.) sa
    niewazne , bo nie było uchwały w sprawie wyboru Zarzadu. Kierowniczka
    Administracj zerujac na tym, ze lokatorzy sie nie znają na przepisach oraz
    wzajemnie wmawia nam, ze wszystko jest w porzadku. Po notorycznym upominaniu
    sie w końcu dostałam dane Zarzadu( jeden lokatorz łapanki oraz kierowniczka
    Administarcji). Kwestia Zarzadu jest do przejścia, bo postawie na zebraniu
    wniosek o jego odwołanie, ale problem jest bardzo duzy, ponieważ blok jest na
    gwarancji. Administarcja koszty wszelkich usterek zrzuca na lokator.ó, bo nie
    będzie ich egzekwoowła od developera czyli od siebie. To jest jakiś
    absurd!!!

    Bardzo prosze o jakieś podpowiedzi, zwłaszcza w sprawie wody. Moze ktoś może
    obliczyć przepływ wody na 1 godz przy Fi rury o25???

    Bedę wdzięczna


  • volciu 07.03.06, 11:43
    i ja też poproszę ...
    przejmujemy wczesniej blok od dewelopera i mamy pod górę z nim tak że ...
    blok 2 lata i ciagle coś nowego wyłazi i się sypać powoli zaczyna, a cwaniaczek zastrzegł sobie zarządzanie przez 3 lata ....
  • awi2 07.03.06, 12:56

    Czy ja mogę również poprosić:))))
    Jesteśmy na początku tej trudnej drogi.....

    Dziękuję...
  • ania008 07.03.06, 17:07
    czy ja też mogę prosić o taką listę-coś mi sie zdaje, że u nas tez się tak skończy.
  • amigo9 07.03.06, 21:20
    Wysłałam wszystkim. Wojna z developerem jest trudna, zobaczymy, czy wygramy:)
  • wiseman1 07.03.06, 23:25
    W naszym przypadku nowy administrator wydobyl wszystko co potrzebowal aby nas dalej prowadzic.
    W przypadku dewelopera nie umiem powiedziec bo to sie moze roznic od 50 letniego budynku.
  • amigo9 08.03.06, 09:10
    Teoretycznie powinno być łatwiej. Dokumentcja obejmuje krótszy czas, są to
    dokumenty dotyczące budowy i dokumenty Wspólnoty za niecały rok. No ale cóż,
    nasz developer ma prawo w ...
  • amigo9 10.03.06, 15:26
    Miło mi poinformować, że prokuratura zaczęła działać w tej sprawie. Juz po ok. 3
    tygodniach od zgłoszenia zostałam wezwana na policję w charakterze świadka do
    referatu ds. zwalczania przestępczości gospodarczej. Zobaczymy, co dalej. Aha
    developer przysłał też kopie części dokumentacji księgowej (ale ładnie
    spreparowana;)
  • diveliusz 14.03.06, 15:15
    U nas sytuacja jest podobna. Z tą różnicą że deweloper uzależnił wydanie
    dokumentów od zapłacenia mu pieniędzy którch sobie zażyczył za
    okres "zarzadzania". Pominę kwestię tego że nie jest on w stanie dostaczyć
    rozliczenia, działa bez umowy itd. bo nie to jest ważne. Nasz prawnik po
    przedstawienu mu odpowiedzi dewelopera chce natychmiast skierować sprawę do
    prokuratury gdyż jak twierdzi ta odpowiedź jasno deklaruje stanowisko
    dewelopera. Ogół właścicieli (to malutka wspólnota 2 lokali) wstrzymał jeszcze
    jego decyzję - wychodzimy z założenia że zawsze lepiej spróbować negocjować.
    Raz uruchomionej maszyny może nie dać się już zatrzymać...
    Czy Waszym zdaniem negocjowanie ma w tej sytuacji sens? Gotowi jesteśmy pokryć
    UDOKUMENTOWANE wydatki ale takowych deweloper nie potrafi (i pewnie nie bardzo
    chce) wykazać. Czy poza art. 276 KK użylibyście jakiś argumentów?

    Będę wdzięczny za konstruktywne rady,
    Olek
  • serafin666 14.03.06, 20:45
    a może prawnik skorzysta najpierw z art. 460 kc ( ze wskazaniem terminu ) ?
  • diveliusz 15.03.06, 08:37
    Pismo w sprawie zestawienia wydatków oraz wskazania podstaw naliczenia opłaty
    administracyjnej zostało już złożone w styczniu. Do dzisiaj wspólnota nie
    otrzymała żadnej odpowiedzi a deweloper zachowuje się tak jakby żadnego pisma
    nie otrzymał wciąż powołująć się na swoje rozliczenie w którym po prostu wpisał
    kwoty którymi nas obiąża bez żadnej umowy.
  • amigo9 16.03.06, 09:24
    Macie zatem bardzo podobną sytuację. U nas też developer żąda od wspólnoty
    pieniędzy, my zaś stoimy na stanowisku, że dopóki nie odda dokumentacji, nie
    możemy stwierdzić zasadnosci roszczenia (wg nas to on jest winien Wspólnocie, bo
    z uporem maniaka twierdzi, ze całość kosztów zarządzania to jego kasa i nie musi
    się z niej rozliczać). Co zaś do polubownego załatwienia sprawy. Możecie
    próbować rozmawiać z prezesem, czasami zdarza się, że "góra" nie jest do końca
    ponformowana o sytuacji. No ale jeżeli Was będą nadal ignorować, to chyba nie
    pozostaje Wam nic innego, jak dochodzenie swoich praw, czy to w prokuraturze,
    czy w sądzie cywilnym.
  • diveliusz 16.03.06, 11:12
    Wciąż mam nadzieję że Prezes dewelopera przerwie conajmniej dziwne zachowanie
    jego pracowników. Niemniej jednak martwi mnie stan obecny czyli to że nasza
    wspólnota teraz nie dysponuje ŻADNYMI dokumentami poza aktami własności,
    kserokopiami pozwolenia na budowę i użytkowanie i wypisami z KW. Z tego powodu
    nasz prawnik zachęca nas do jak najszybszego zgłoszenia do prokuratury choćby
    po to aby udokumentować że wspolnota wykorzystała wszelkie dostępne metody
    uzyskania dokumentacji zanim rozpocznie jej odtwarzanie...

    Co nam może grozić w stanie obecnego braku dokumentów?
  • serafin666 16.03.06, 13:06
    nic
  • amigo9 16.03.06, 14:31
    My też nie mamy żadnych dokumentów - poza NIP, Regon, i odrobiną kopii
    dokumentacji księgowej. Nie możemy rozliczyć zeszłego roku. Ale poza tym da sie
    funkcjonować. Pierwsze nasze posunięcie to zmiana dysponenta konta (dobre
    posunięcie, bo developer próbował sie potem logowac do konta; pytanie po co?),
    drugie - uchwalenie planu gospodarczego, żeby wiedziec na czym stoimy. Poza tym
    przepisanie umów na Wspólnotę i zawarcie umów na konserwacje. A teraz "walczymy"
    z developerem.
  • juki4 21.03.06, 09:01
    Dokumentacji wspólnej nie mamy.
    Amigo, a gdybyśmy tak wystapili do dewelopera o przekazanie dokumentacji
    technicznej dotyczącej lokali?
    Każdy z właścicieli z osobna, z zastrzeżeniem prawa do dochodzenia sądowego
    Czy mogło by to odnieśc jakiś skutek?
    Opinie fachowców mile widziane
    Pozdrawiam,
    juki
  • bykira 16.03.06, 10:38
    Do jakiej prokuratury kierowaliście doniesienie do rejonowej czy okregowej?
  • amigo9 16.03.06, 14:34
    do rejonowej
  • 74-95-00-kk 16.03.06, 16:32
    Amigo9, prosze o podanie swego e-maila,jeżeli to nie jest tajemnicą, . Nie mogę
    tu się więcej wypowiadać.Przepraszam wyjaśnię powód e-mailem. Pozdrawiam
  • amigo9 16.03.06, 22:33
    mail, jak w tytule, czyli amigo@NOSPAM.gazeta.pl
  • babczyk 29.03.06, 16:08
    Mam pytanko. Co wy w tej prokuraturze chcecie załatwić.

    O ile znam życie, to spławią was ze wzgledu na znikomą szkodliwość czynu lub
    też czymś podobnym.

    Składajac tam ismo, musiecie mieć mocne dowody.


    Pozdrawiam.
  • amigo9 30.03.06, 10:07
    Chcemy dokumentację!!! Masz inny pomysł, jak ją odzyskać, no może poza
    wynajęciem bandy zbirów;)
  • babczyk 30.03.06, 16:43
    Możecie złożyć pozew sądowy, który najlepiej jest napisać pod kierunkiem
    adwokata.
    To niewiele kosztuje, a pozwala uniknąć tzw. wad formalnych pozwu. Ale i pozew
    prawidłowy, przyjęty do rozpatrzenia przez sąd - może na to rozpatrzenie bardzo
    długo czekać.
    Lepsze w tej sprawie wydaje się doniesienie do prokuratora.
    Doświadczony prawnik wskaże co najmniej kilka przepisów Kodeksu karnego, które
    można tu zastosować.

    Oto jeden z nich:

    "Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
    Dokumentacja techniczna budynku jest niewątpliwie "rzeczą ruchomą", "cudzą" dla
    administratora czu dewelopera - stanowi bowiem własność wspólnoty, a ściślej:
    współwłasność właścicieli lokali.

    Można tez spróbować z :Art. 284. § 2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu
    rzecz ruchomą,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    Przywłaszczenie następuje tu gdy ktoś juz jest w posiadaniu przedmiotu, a
    wszedł w jego posiadanie w sposób prawny.

    lub przepisy gospodarcze np.:

    Art. 296. § 1. Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji
    właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub
    działalnością gospodarczą osoby fizycznej,prawnej albo jednostki organizacyjnej
    nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub
    niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę
    majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Podejrzewam, że w większości przypadków prokuratura stwierdzi, ze to sprawa
    cywilna, kwestia wzajemnych rozliczeń, itp. i odeśle z kwitkiem.

    Pozdrawiam.
  • java9 17.03.06, 10:29
    Amogo

    czy ja również mogę poprosić o wysłanie treści pisemka,
    które skierowaliście do prokuratury ? (zarówno to dotyczące rozlicvzeń
    indywidualnych ale i to odnośnie przeklazania dokuemntacji).

    Jesli oczywiście możesz :)))

    Ja zamierzam dobrać się do tyłka developerowi za ukrywanie dokumentów,
    nieprawidłowe rozliczanie mediów ( c.o. wspólne wliczone do kosztów zużycia
    ciepłej wody w mieszkaniu), nie chcą pokazac rachunków na podstawie, których
    dokonali rozliczeń tłumacząc to tym, ze nie pełnili roli Zarządu,tylko
    administratora i nie podlegają kontroli zgodnie z ustawą,o regulaminach
    rozliczeń dowiedziałam się dwa miesiące temu a developer rozlicza nas od 2
    lat.....
  • amigo9 17.03.06, 19:58
    Do Prokuratury skierowaliśmy doniesienie o przestępstwie - ukrywanie
    dokumentacji przez stary Zarząd przed nowym Zarządem. Potrzebne Ci to? (nie mam
    tego w wersji elektronicznej, więc wymagało by to trochę zachodu).
    To w końcu, jak to jest u Was? Rozumiem, że developer jest administratorem? A
    kto jest Zarządem? To do Zarządu powinnaś moim zdaniem kierować swoje żądania.
    Choć u nas w umowie z administratorem jest mowa o tym, że mają wyjaśniać
    wszelkie wątpliwości właścicieli.
  • java9 17.03.06, 21:44
    Developer administrował, teraz mamy nasz zarząd, naszego administratora,
    a z developerem jest utrapienie ze względu na niepozamykane sprawy.
    Sprawy wspólne.
    A każdy z nas indywidualnie, ma niezamkniętą sprawę rozliczeń,bo nie rozliczyl
    się z developerem, bo developer nie chce pokazać rachunków na podstawie,
    których nas "zaliczkował" a wysłał nam jakiś świstał z informacją jakie jego
    zdaniem powinniśmy koszty zapłacić.
    Stawka za c.o. wyniosła ponad 62 złote i wyliczona została na podstawie
    średniego zużycia ciepła w budynku, obciążeni zostaliśmy tą stawką wg zużytych
    w lokalu GJ ( mamy liczniki na c.o. w lokalach) .
    A powinniśmy zapłacić za ciepło zużyte w lokalu z licznika,a za ciepło zużyte
    na klatce - udziałem.
    w lokalu
  • amigo9 17.03.06, 22:39
    To jeszcze mnie oświeć, z kim wojujesz? Z developerem, czy obecnym Zarządem.
    Jako członek Zarządu, który doprowadził do wyrzucenia developera (bo się nie
    liczył kompletnie z wolą właścicieli, robił, co chciał, nie przestrzegał prawa,
    nie udostępniał dokumentów, przywłaszczał nasze pieniądze itp.) i któremu zależy
    na interesie Wspólnoty (oczywiście mam swoje wizje, które staram sie forsować i
    nie zawsze inni muszą podzielać moje zdanie) wiem niestety, że niektórzy tak
    mają, iż wszędzie węszą szwindel, no bo "proszę Pani w dzisiejszych czasach nikt
    nie pracuje za darmo, więc Zarząd na pewno kradnie pieniądze WM".
    Co do stawki za CO, jak był developer wyszło ponad 40 zł (też indywidualne
    liczniki ciepła, kotłownia gazowa). Na podstawie zeszłego roku (czyli wtedy,
    kiedy zarządzał developer) nowy administrator wyliczył koszt GJ na 30 + coś tam
    (czyli ok. 25 % mniej). Wniosek- developer nas oszukał. Podejrzewam, że wrzucił
    nam w koszty opłaty za ciepło za swoje mieszkania.
  • amigo9 17.03.06, 22:50
    A i jeszcze proponuję pisz na mial-a amigo@NOSPAM.gazeta.pl
  • amigo9 17.03.06, 23:07
    oczywiście amigo9@NOSPAM.gazeta.pl
  • seew 29.03.06, 11:40
    napisz co to za deweloper, i wszyscy informujcie o tych firmach- siedzibach,
    telefonach, kontaktach, mailach. Czarna lista -to działa. Informujcie media-
    to też skuteczne. Organizacje deweloperskie - jeśli należy. Urzedy MIasta,
    Urzedy Skarbowe.
  • ada500 29.03.06, 15:55
    Jeśli to jeszcze możliwe, także proszę o przsłanie spisu dokumentów.

    Z góry dziękuję

    Ada

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.