Dodaj do ulubionych

może komuś się przyda ?

20.04.06, 08:28
Uchwała z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 26/05
Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy
nieważność czynności prawnej (art. 58 § 1 k.c.), jednak tylko na podstawie
materiału zgromadzonego zgodnie z regułami wskazanymi w art. 479(12) § 1 i
art. 381 k.p.c.
Art. 381. Sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli
strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba
że potrzeba powołania się na nie wynikła później.
Art. 479(12). § 1. W pozwie powód jest obowiązany podać wszystkie
twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania
ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było
możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później.
§ 2. Powód powinien dołączyć do pozwu odpis reklamacji lub wezwania do
dobrowolnego spełnienia żądania i oświadczenia co do stanowiska pozwanego w
tym przedmiocie oraz informację lub odpisy pism świadczących o próbie
wyjaśnienia spornych kwestii w drodze rokowań.
§ 3. Niezłożenie odpisu wezwania do dobrowolnego spełnienia żądania lub
reklamacji może być usunięte w trybie art. 130.
§ 4. Niezależnie od wyniku sprawy sąd może obciążyć kosztami procesu w
całości lub w części tę stronę, która przez zaniechanie czynności
wymienionych w § 1 przyczyniła się do zbędnego wytoczenia sprawy lub
wadliwego określenia jej zakresu.
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 20.04.06, 10:56
      Uchwała SN z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 29/05
      Właścicielowi nieruchomości przysługuje roszczenie o odpowiednie wynagrodzenie
      za korzystanie z niej, przeciwko posiadaczowi służebności w złej wierze,
      niezależnie od zgłoszenia roszczenia określonego w art. 222 § 2 k.c.
      • tomkus56 Re: może komuś się przyda ? 10.05.06, 21:46
        Serafin666
        Orzecznictwo w takim ilościowym wymiarze - b.dużo trudu i dobrej "roboty".Wierz
        mi,że doceniam .Grayulacje i podziękowania.
        Jeżeli się nie myle masz ciekawe "dojscie" do najświerzszego orzecznictwa.
        Jutro jest W SN rozprawa o ciekawym zagadnieniu .
        Jeżeli można mam prośbęjakbyś miał szybki dostęp - prosił bym oprzesłanie.
        Wierzę ,że orzevczenia które przesłałem do seewa - dotarły także do Ciebie
        pozdrawiam.Tomasz


        Sygn. akt III CZP 11/06 10 maja 2006 r., godz. 09:30, sala "E"
        Czy odpowiedzialność z tytułu zaspokojenia roszczeń współwłaściciela, który
        dokonał nakładów na rzecz wspólną ponoszą osoby będące współwłaścicielami tej
        rzeczy w chwili orzekania o odpowiedzialności z tego tytułu, czy też osoby
        będące współwłaścicielami w czasie, kiedy dany nakład został dokonany; czy ma w
        tym zakresie znaczenie rodzaj dokonanych nakładów - czy były to nakłady o
        charakterze koniecznym czy też nakłady innego rodzaju, w szczególności takie,
        które w istotny sposób zwiększają wartość rzeczy wspólnej?


      • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 12.06.06, 10:48
        PRAWO MIESZKANIOWE Mieszkanie odrębną własnością, piwnice mogą pozostać wspólne
        Członek spółdzielni nie może od niej żądać, by przypisała piwnice do mieszkań
        Tak w precedensowym wyroku z 8 czerwca 2006 r. rozstrzygnął Sąd Najwyższy
        kwestię piwnic, ważną dla wszystkich spółdzielni i ich członków, którzy chcą
        przekształcenia praw spółdzielczych do mieszkań czy lokali użytkowych we
        własność.
        Wyodrębnianie własności
        Zarząd spółdzielni mieszkaniowej, której członkiem był Józef C., wydał uchwałę
        określającą przedmiot odrębnej własności poszczególnych mieszkań, by
        przekształcić prawa spółdzielcze we własność. Piwnice zaliczył do nieruchomości
        wspólnej.
        Józef C. wystąpił do sądu o stwierdzenie nieważności tej uchwały. Zarzucał
        zarządowi liczne nieprawidłowości w jej podejmowaniu, m.in. to, że członkowie
        nie mieli możności zapoznania się ze stosownymi dokumentami, a także
        sprzeczność z art. 42 ust. 2 pkt 2 ustawy z 2000 roku o spółdzielniach
        mieszkaniowych, mówiącym o ustalaniu powierzchni lokali oraz pomieszczeń do
        nich przynależnych.
        W jego ocenie z przepisu tego płynie nakaz potraktowania piwnic nie jako
        nieruchomości wspólnej, lecz jako pomieszczeń przynależnych do poszczególnych
        lokali i uznania ich powierzchni wraz z powierzchniąmieszkań za przedmiot
        odrębnej własności.
        Sprzeczne wyroki
        Sąd I instancji nie zgodził się z argumentacją Józefa C. i jego żądanie
        oddalił. Uznał, że stosownie do art. 42 ust. 7 ustawy z 2000 r. zarząd mógł
        zadecydować o uznaniu piwnic nie za części składowe poszczególnych mieszkań,
        ale za część nieruchomości wspólnej.
        Innego zdania był sąd II instancji, który stwierdził nieważność zaskarżonej
        uchwały. W jego ocenie zarząd obowiązany był w świetle art. 42 ust. 2 pkt 2
        ustawy potraktować piwnice jako część składową poszczególnych mieszkań.
        W skardze kasacyjnej spółdzielnia broniła stanowiska zgodnego z zajętym przez
        sąd I instancji. Zarzucała m.in. naruszenie art. 42 ust. 7 ustawy z 2000 r.
        oraz art. 2 i art. 3 ust. 3 - 6 ustawy z 1994 r. o własności lokali. - Nie ma
        przepisu, który zobowiązywałby właściciela do przypisywania do lokalu piwnic,
        strychów itp. jako pomieszczeń przynależnych - argumentował pełnomocnik przed
        Sądem Najwyższym.
        Wyjaśniał, że od początku istnienia spółdzielni piwnice nie były traktowane
        jako pomieszczenia przynależne do lokali. W przydziałach ich nie uwzględniano.
        Piwnic jest zresztą mniej niż lokali.
        Może być wszystkich
        Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną spółdzielni.
        - Właściciel nie musi przy wyodrębnianiu lokalu kwalifikować piwnicy jako
        pomieszczenia przynależnego - mówiła sędzia Irena Gromska-Szuster. Może ustalić
        tylko udział w nieruchomości wspólnej obejmującej piwnice. Tak wynika z art. 42
        ust. 7 ustawy z 2000 r.
        Co ważne, Sąd Najwyższy wyjaśnił też, w jakiej sytuacji członek spółdzielni
        może zaskarżyć uchwałę zarządu przyjmującą takie rozwiązanie.
        Otóż, stosownie do art. 43 ust. 5 ustawy z 2000 r., jeśli go bezpośrednio
        dotyczy, czyli narusza jego interes prawny lub uprawnienia. Nie może więc
        zakwestionować np. określenia własności piwnic mieszkaniec sąsiedniego bloku.
        Oczywiście udowodnienie tego spoczywa na skarżącym (sygn. II CSK 37/06).
        Art. 42 ust. 1 ustawy z 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. nr 4,
        poz. 27 ze zm.) zobowiązał zarządy do określenia, co obejmuje odrębna własność,
        w stosunku do wszystkich mieszkań i lokali o innym przeznaczeniu znajdujących
        się w danym budynku. Przedmiot własności poszczególnych lokali określa zarząd w
        formie uchwały. Ma ona stosownie do art. 42 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy określać
        m.in. "rodzaj, położenie i powierzchnię lokali oraz pomieszczeń do nich
        przynależnych", a także "wielkość udziałów we współwłasności nieruchomości
        wspólnej związanych z odrębną własnością każdego lokalu". Przy określaniu musi
        być stosowany odpowiednio art. 3 ust. 3 6 ustawy z 1994 r. o własności lokali.
        Według tych przepisów uwzględnia się przy tym powierzchnię lokalu wraz z
        powierzchnią pomieszczeń przynależnych, przede wszystkim: piwnicy, strychu,
        komórki, garażu (jeśli nie stanowi przedmiotu odrębnego prawa). "RZ" 12.06.06
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 21.04.06, 11:25
      Priorytet dla naiwnych Za co nie odpowiada Poczta Polska ONET
      21.04.2006
      Poczta Polska nie odpowiada za terminowe doręczanie paczek priorytetowych ani
      listów poleconych. To oficjalne stanowisko firmy. W odpowiedzi na zgłaszane
      reklamacje klientów informuje się, że nie mogą dochodzić zwrotu pieniędzy. Za
      co w takim razie płacimy?
      Ewa Kołodziejska (nazwisko zmienione) 18 grudnia 2005 roku zapłaciła 140 zł za
      wysłanie paczki priorytetowej do syna w Irlandii. Nadała ją na Poczcie Głównej
      w Warszawie.
      - Chciałam przesłać synowi trochę żywności na zbliżające się święta Bożego
      Narodzenia, dlatego zależało mi na jak najszybszym dostarczeniu paczki.
      Zapewniono mnie, że dotrze w ciągu czterech-pięciu dni. Niestety, syn otrzymał
      ją dopiero w pierwszej dekadzie stycznia - relacjonuje Ewa Kołodziejska. - Gdy
      przed Nowym Rokiem pytał o paczkę na poczcie w Galway, odpowiedziano mu, że
      najprawdopodobniej jeszcze nie opuściła Polski.
      Wy płacicie, my nic nie gwarantujemy
      Kobieta złożyła reklamację. Przesyłka była priorytetowa, lecz nawet w takim
      przypadku reklamację można składać dopiero wtedy, gdy paczka nie dotrze do
      nadawcy po 14 dniach roboczych. Poczta odpowiedziała na jej reklamację po ponad
      miesiącu. Odpowiedź podpisano z upoważnienia dyrektora oddziału rejonowego
      przez kierownika działu kontroli i jakości Piotra Gawina.
      "Centrum Usług Pocztowych Oddział Rejonowy Warszawa Centrum w odpowiedzi na
      złożoną reklamację uprzejmie informuje, że zasady i warunki świadczenia usług
      pocztowych w obrocie międzynarodowym oraz zakres odpowiedzialności za
      poszczególne rodzaje przesyłek określa Światowa Konwencja Pocztowa Pekin 1999.
      Nadmieniamy, iż przepisy wspomnianej Konwencji nie przewidują odpowiedzialności
      Poczty w razie zgłoszonego ewentualnego opóźnienia. Termin doręczenia paczek
      stanowi normę jakościową Poczty Polskiej, jednak jego niedotrzymanie nie daje
      możliwości dochodzenia roszczeń materialnych" - pisze bez zbędnych ceregieli
      Piotr Gawin.
      Zdumiona treścią odpowiedzi pani Ewa postanowiła zadzwonić pod podany numer
      kontaktowy.
      - Jeżeli Poczta Polska nie ponosi odpowiedzialności za terminowe dostarczenie
      paczek priorytetowych to za co w takim razie pobiera wysokie opłaty przy ich
      nadawaniu?! - zapytała.
      - W regulaminie podajemy tylko szacunkowe terminy wykonania usługi. Zapłaciła
      pani za to, że paczka doszła w 3 tygodnie. Przecież mogło to potrwać dwa
      miesiące - z rozbrajającą szczerością odpowiedziała informatorka narodowego
      operatora.
      Poczta zarówno w ruchu krajowym, jak i zagranicznym dzieli paczki na
      priorytetowe i ekonomiczne. Priorytetowe wysyłane są za granicę najszybszymi
      połączeniami lotniczymi, natomiast paczki ekonomiczne, dla których przewidziano
      niższe ceny, kierowane są drogą lądowo-morską lub lotniczą, ale nie w pierwszej
      kolejności. Różnica w opłatach jest duża. Ale klienci wcale nie mogą liczyć na
      szybsze dostarczenie paczek i listów, za które płacą więcej. Nawet jeśli paczka
      priorytetowa będzie szła tak długo, jak ekonomiczna, poczta umywa ręce.
      - Paczka priorytetowa nie jest usługą z gwarantowanym terminem doręczenia.
      Cennik usług pocztowych w obrocie zagranicznym podaje jedynie szacunkowe
      terminy ich doręczania - poinformował TS rzecznik Poczty Radosław Kazimierski. -
      Poczta Polska nie ponosi też odpowiedzialności materialnej za nieterminowe
      doręczanie przesyłek poleconych.
      - Ale ja zapłaciłam przecież konkretną, a nie szacunkową opłatę - denerwuje się
      pani Ewa.
      Pocztowe qui pro qu
      W przypadku Irlandii, "szacunkowy termin" dostarczenia paczki priorytetowej
      wynosi 4-5 dni. Logicznie - jeśli Poczta nie dotrzymała umowy, powinna zwrócić
      klientowi pieniądze. Okazuje się, że to błędne założenie.
      - Z uwagi na to, że są to terminy szacunkowe, a nie gwarantowane, nie
      przewiduje się przy tej usłudze wypłaty odszkodowania z tytułu ich wydłużenia -
      mówi rzecznik Poczty. - "Regulamin dotyczący paczek pocztowych" do Światowej
      Konwencji Pocztowej Pekin 1999, uszczegóławia niektóre kwestie związane z
      obrotem międzynarodowym paczek. W zakresie odpowiedzialności określa on m.in.
      wysokość odszkodowań za zaginięcie, ograbienie lub uszkodzenie paczek. Przepisy
      nie przewidują wypłaty odszkodowań z tytułu opóźnień w ich dostarczeniu.
      Za co w takim razie klienci płacą? Na to pytanie Radosław Kazimierski już nie
      odpowiedział. Wychodzi na to, że za nazwę i specjalną naklejkę umieszczaną na
      paczce.
      Przedstawiciel Poczty wyjaśnia, że do opóźnienia w terminie dostarczenia
      przesyłki pani Ewy mógł się przyczynić okres wzmożonego ruchu świątecznego.
      - Poczty na całym świecie odnotowują wtedy zwielokrotnienie liczby
      napływających przesyłek i trudności z ich opracowaniem i przewozem, a w
      konsekwencji - niestety - wydłużenie ich przebiegu.
      - W takim razie Poczta powinna informować klientów, że w okresie świątecznym
      nie jest w stanie terminowo dostarczyć paczek priorytetowych i w ogóle zawiesić
      te usługi, zamiast pobierać wysokie opłaty i nie dotrzymywać terminów -
      stwierdza poirytowana Ewa Kołodziejska.
      Zasady obowiązujące w Poczcie Polskiej to qui pro quo. Niezależnie od tego czy
      płacimy więcej, kiedy zależy nam na szybszym przesłaniu np. żywności, czy
      mniej - za standardową usługę, narodowy operator niczego nie gwarantuje ani nie
      dopuszcza reklamacji. Nawet jeśli takie zasady zostały zapisane w światowej
      konwencji pocztowców, to najwyższy czas je zmienić.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 26.04.06, 23:36
      Wyrok z dnia 18 marca 2005 r., II CK 556/04
      Oparcie wyroku na podstawie faktycznej niepowołanej przez powoda jest
      orzeczeniem ponad żądanie w rozumieniu art. 321 k.p.c.

      Wyrok z dnia 16 kwietnia 2004 r., I CK 537/03
      Uchwała walnego zgromadzenia akcjonariuszy może być uznana za
      krzywdzącą akcjonariusza zarówno wówczas, gdy cel pokrzywdzenia istniał w
      czasie podejmowania uchwały, jak i wtedy, gdy treść uchwały spowodowała,
      że jej wykonanie doprowadziło do pokrzywdzenia akcjonariusza.

      Postanowienie z dnia 6 kwietnia 2004 r., I CK 552/03
      Gdy dostęp do drogi publicznej jest nieodpowiedni, regułą powinno być
      przystosowanie go do użytku, a nie ustanowienie służebności drogi
      koniecznej innym szlakiem, chyba że przystosowanie takie byłoby niemożliwe
      lub wymagałoby niewspółmiernych i nieopłacalnych nakładów (art. 145 § 1
      k.c.).

      Postanowienie z dnia 29 stycznia 2003 r., I CZ 192/02
      Środek odwoławczy nadany faksem jest wniesiony z chwilą określoną
      przez upoważnionego pracownika w adnotacji o wpływie pisma do sądu.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 27.04.06, 15:58
      w dzisiejszej "RZ" , pokretnie niebezpieczne :
      PRAWO CYWILNE Kolejny wierzyciel

      Za późno zgłosił się do komornika


      Jeśli dłużnik sprzeda swoją nieruchomość w trakcie egzekucji komorniczej, to
      nie mogą już dołączyć do postępowania kolejni wierzyciele.


      Tak uznał w uchwale Sąd Najwyższy. Oznacza to, że jeśli nowy właściciel zdoła
      np. spłacić wierzyciela czy wierzycieli, którzy zdążyli wcześniej przyłączyć
      się do egzekucji, może uniknąć zlicytowania nieruchomości przez komornika.

      Nie jest to jednak patent doskonały. SN zastrzegł we wspomnianej uchwale, że
      także po zbyciu (sprzedaniu, darowaniu) nieruchomości kolejny wierzyciel może
      przyłączyć się do egzekucji, a więc uczestniczyć w podziale kwoty uzyskanej z
      licytacji, jeśli uzyskał orzeczenie sądu stwierdzające bezskuteczność tego
      zbycia wobec niego. Chodzi o tzw. skargę pauliańską przewidzianą w art. 527 § 1
      kodeksu cywilnego. I tak, jeśli dłużnik wyzbywa się majątku, by uniemożliwić
      ściągnięcie należności, ta skarga pozwala wierzycielom wystąpić do sądu o
      stwierdzenie, że czynność taka jest w stosunku do nich bezskuteczna.
      Przeprowadzenie takiej sprawy zawsze jednak trwa i w tym czasie wiele może się
      zmienić.

      Zasada zapisana w art. 927 k.p.c. jest taka, że po zajęciu nieruchomości przez
      komornika na wniosek jednego wierzyciela mogą dołączyć do tego postępowania
      inni. Będą więc uczestniczyć w podziale kwoty uzyskanej z licytacji na tych
      samych prawach, co pierwszy wierzyciel. Sprzedaż lub darowanie tej
      nieruchomości przez właściciela innej osobie nie ma wpływu na postępowanie
      komornicze. Toczy się ono dalej, a nowy właściciel przyjmuje wraz z
      nieruchomością dotyczące jej obciążenia (sygn. III CZP 16/06).

    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 05.05.06, 15:35
      Z orzecznictwa SN :

      Wyrok z dnia 26 sierpnia 2004 r., I CK 91/04
      Wykryciem wady w rozumieniu art. 563 k.c. nie jest stwierdzenie przez
      kupującego okoliczności, które usprawiedliwiają przekonanie o możliwości
      skutecznego usunięcia wady w ramach udzielonej mu gwarancji jakości.

      Postanowienie z dnia 6 kwietnia 2004 r., I CK 552/03
      Gdy dostęp do drogi publicznej jest nieodpowiedni, regułą powinno być
      przystosowanie go do użytku, a nie ustanowienie służebności drogi
      koniecznej innym szlakiem, chyba że przystosowanie takie byłoby niemożliwe
      lub wymagałoby niewspółmiernych i nieopłacalnych nakładów (art. 145 § 1 k.c.).

      Wyrok z dnia 19 stycznia 2005 r., I CK 410/04
      W postępowaniu w sprawach gospodarczych niepowołanie w
      odpowiedzi na pozew twierdzeń i zarzutów mających znaczenie dla oceny
      legitymacji czynnej oraz zasadności powództwa pozbawia pozwanego prawa
      zgłaszania w tym zakresie zarzutów w toku postępowania.

      Wyrok z dnia 16 kwietnia 2004 r., I CK 599/03
      Umowa gwarancji jakości może ograniczyć obowiązki gwaranta do naprawy
      rzeczy i wyłączyć możliwość żądania wymiany rzeczy wadliwej na wolną od wad.
    • serafin666 Re: w dziesiejszej "RZ" 06.05.06, 08:32
      Jakie zobowiązania ma wspólnota mieszkaniowa wobec fiskusa? Kiedy jest
      płatnikiem, a kiedy podatnikiem? Na pytania z tym związane odpowiadał Krzysztof
      Dziewior, doradca podatkowy.
      / jest postęp jakościowy u tego autora – serafin666 /
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 07.05.06, 17:24
      9 maja 2006 r. o godz. 10.00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna pytanie prawne
      Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku dotyczące wysokości dodatku
      mieszkaniowego.

      Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności:
      - art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o dodatkach
      mieszkaniowych z art. 92 ust. 1 Konstytucji w zakresie, w jakim upoważnia Radę
      Ministrów do określenia wysokości wydatków za zajmowany lokal mieszkalny,
      stanowiących podstawę obliczania dodatku mieszkaniowego,
      - § 2 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 grudnia 2001 roku w
      sprawie dodatków mieszkaniowych z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001
      roku o dodatkach mieszkaniowych i art. 92 ust. 1 Konstytucji.
    • serafin666 Re: w dziesiejszej "RZ" 08.05.06, 07:45
      Jakie konsekwencje prawne powinien ponieść przewodniczący zarządu wspólnoty
      mieszkaniowej, który, rzekomo na skutek własnej choroby, odwołał w przeddzień
      (ogłoszeniem na drzwiach wejściowych) zwołane na 23.03.2006 r. walne zebranie
      właścicieli, a następnie zwołał je ponownie 7.04.2006 r. (tj. po terminie,
      który określa ustawa o własności lokali)?

      Chcę wybudować domek na działce, którą mam we współwłasności. Współwłaściciel
      wyraża na to zgodę. Bardzo proszę o wyjaśnienie, w jakiej formie prawnej
      powinna być wyrażona ta zgoda, aby spadkobiercy (dzieci, wnuki) nie mieli
      problemu prawnego?

      Czy jako sąsiedzi możemy mieć wpływ na to, co ma powstać na sąsiedniej działce,
      w okolicy naszego miejsca zamieszkania?

      Sprawdzanie zameldowania za drogo kosztuje

      Spółdzielcze prawo do lokalu jest związane z członkostwem. Wyjątek dotyczy
      sytuacji, gdy nabywca uzyskał je na rynku wtórnym, a nie bezpośrednio od
      spółdzielni
    • serafin666 Re: w dzisiejszym onet.pl 08.05.06, 07:59
      Jeśli nie spłaciłeś przed laty bankowego kredytu, możesz być pewny, że wkrótce
      firma windykacyjna będzie starała się odzyskać każdą złotówkę -
      ostrzega "Rzeczpospolita".
      Dziennik pisze, że banki zaczęły sprzedawać funduszom inwestycyjnym stare
      długi, które uznały za stracone. Na przykład największy polski bank PKO BP już
      sprzedał dwa pakiety takich starych pożyczek i szykuje kolejne.... Według
      szacunków firm, w tym roku trafią do nich wierzytelności o wartości około 7
      miliardów złotych. Będą to głównie niespłacone kredyty klientów indywidualnych.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 08.05.06, 09:40
      Wyrok z dnia 19 stycznia 2005 r., I CK 410/04
      W postępowaniu w sprawach gospodarczych niepowołanie w
      odpowiedzi na pozew twierdzeń i zarzutów mających znaczenie dla oceny
      legitymacji czynnej oraz zasadności powództwa pozbawia pozwanego prawa
      zgłaszania w tym zakresie zarzutów w toku postępowania.
      Postanowienie z dnia 27 czerwca 2003 r., IV CKN 278/01
      Małżonek nie może żądać na podstawie art. 43 § 2 k.r.o. ustalenia
      nierównych udziałów w niektórych składnikach majątku wspólnego.
      Wyrok z dnia 16 kwietnia 2003 r., II CKN 6/01
      Umowa dzierżawy zawarta na okres do końca życia dzierżawcy jest
      umową zawartą na czas oznaczony.
      Wyrok z dnia 16 kwietnia 2002 r., V CKN 997/00
      Protokół walnego zgromadzenia spółki akcyjnej nie jest wyłącznym
      dowodem tego, że akcjonariusz głosował przeciwko uchwale i żądał
      zaprotokołowania sprzeciwu.
      Wyrok z dnia 14 września 2000 r., V CKN 8/00
      Dokonana przez najemcę, za zgodą wynajmującego, wymiana sprawnego
      technicznie i spełniającego swą funkcję urządzenia, nie jest ulepszeniem
      mieszkania w rozumieniu art. 16 ustawy z dnia 2 lipca 1994 r. o najmie lokali
      mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych (jedn. tekst: Dz.U. z 1998 r. Nr 120,
      poz. 787 ze zm.).
      Postanowienie SN z dnia 20 września 2000 r., I CKN 295/00
      Przedmiotem działu spadku mogą być wyłącznie aktywa, natomiast
      podział długów następuje z mocy prawa, odpowiednio do podziału aktywów.
      Wyrok SN z dnia 3 marca 2005 r., II CK 409/04
      Uchylenie uchwały walnego zgromadzenia spółdzielni w przedmiocie
      zbycia nieruchomości nie powoduje nieważności umowy przedwstępnej
      zobowiązującej spółdzielnię do jej sprzedaży, zawartej przed uchyleniem
      uchwały.
      Wyrok z dnia 25 lutego 2005 r., II CK 434/04
      W postępowaniu upominawczym w sprawach gospodarczych pozwany
      może zgłosić zarzut potrącenia także po wniesieniu sprzeciwu od nakazu
      zapłaty.
      Uchwała z dnia 17 czerwca 2005 r., III CZP 29/05
      Właścicielowi nieruchomości przysługuje roszczenie o odpowiednie
      wynagrodzenie za korzystanie z niej, przeciwko posiadaczowi służebności w
      złej wierze, niezależnie od zgłoszenia roszczenia określonego w art. 222 § 2
      k.c.
      Uchwała z dnia 18 marca 2005 r., III CZP 3/05
      Administracyjny tytuł wykonawczy wystawiony tylko przeciwko
      podatnikowi nie może być podstawą wpisu hipoteki przymusowej na
      nieruchomości stanowiącej przedmiot współwłasności łącznej podatnika i
      jego małżonka.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 08.05.06, 22:28
      9 maja 2006 r. o godz. 10.00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna pytanie prawne
      Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku dotyczące wysokości dodatku
      mieszkaniowego.
      17. maja 2006 r. o godz. 9.15 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpozna
      wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący podwyżki czynszu albo innych
      opłat za użytkowanie lokalu. ( warto na stronie TK o tej sprawie poczytać –
      serafin666 )
    • serafin666 Re: w dziesiejszej "RZ" 09.05.06, 09:21
      Samorządowcy, pracownicy urzędów państwowych i skarbówki będą odpowiadali za
      szkody spowodowane wydaniem decyzji administracyjnej łamiącej przepisy.

      Wystarczy odejść z miejsca kolizji, aby ubezpieczyciel odmówił wypłaty
      odszkodowania z polisy autocasco. Nawet jeśli kierowca nie był pijany i miał
      dokumenty.

      Koszty remontu obiektu ponoszą wszyscy spółdzielcy, nawet gdy z niego nie
      korzystają. Zasadą jest bowiem rozliczanie funduszu remontowego w skali całego
      osiedla
    • serafin666 Re: wczoraj w Trubunale Konstytucyjnym 10.05.06, 09:03
      Już wkrótce dodatki mieszkaniowe mogą być wyższe o kilkanaście złotych. Gminy
      muszą znaleźć na to pieniądze. To efekt wczorajszego wyroku Trybunału
      Konstytucyjnego

      Trybunał Konstytucyjny nie ogłosił we wtorek zapowiadanego wyroku w
      rozpatrzonej wcześniej sprawie dotyczącej zwrotu osobie uniewinnionej kosztów
      jej obrony przez adwokata z wyboru. Otworzył sprawę na nowo i zwrócił się do
      prezesa Trybunału o jej ponowne rozpatrzenie przez pełny skład. Powodem
      zastosowania tej niecodziennej procedury były - jak wyjaśnił sędzia TK Bohdan
      Zdziennicki - ważne okoliczności ujawnione w toku rozprawy i zawiłość sprawy
      (sygn. SK21/04). Trybunał zasygnalizował możliwość zmiany własnego stanowiska
      na temat zwrotu kosztów obrony zawartego w wyroku ze stycznia 2005 r. Trybunał
      oceniał przepis kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym w razie
      uniewinnienia w sprawach z oskarżenia prywatnego koszty obrony
      ponosioskarżyciel prywatny. W sprawach z oskarżenia publicznego natomiast za
      adwokata z urzędu płaci skarb państwa, ale uniewinniony za adwokata z wyboru
      może uzyskać zwrot kosztów tylko "w uzasadnionych przypadkach". Autorka skargi
      konstytucyjnej uważa, że ponieważ oskarżono ją niesłusznie, powinna uzyskać
      zwrot całości kosztów obrony. W styczniu 2005 r. Trybunał oceniał analogiczny
      przepis kodeksu postępowania karnego pochodzący z 1969 r. i uchylony w 2003 r.
      Norma uchwalona zamiast tamtego przepisu pozostawiła jednak tę samą zasadę, a
      jedyna różnica polega na umożliwieniu w wyjątkowych wypadkach zwrotu kosztów
      także za obrońcę z wyboru. Wtedy Trybunał uznał, że osoba uniewinniona przez
      sąd sama ponosi koszty obrońcy z wyboru, a przepisy w tej sprawie są zgodne z
      konstytucją.
    • serafin666 Re: będą uchwały SN 11.05.06, 13:30
      III CZP 9/06
      Pytanie prawne Sądu Okręgowego w Lublinie przedstawione do rozpoznania przez
      skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
      „Czy współwłaściciel nieruchomości posiadający, z wyłączeniem pozostałych
      współwłaścicieli, nie przynoszącą pożytków część nieruchomości wspólnej, jest
      zobowiązany do rozliczenia z pozostałymi współwłaścicielami uzyskanych z tego
      tytułu korzyści?"
      III CZP 19/06
      Pytanie prawne składu 3 sędziów Sądu Najwyższego przedstawione do rozpoznania
      przez skład 7 sędziów Sądu Najwyższego:
      „Czy odszkodowanie przewidziane dla właścicieli nieruchomości zajętych pod
      drogi publiczne, które na podstawie art. 73 ustawy z dnia 13 października 1998
      r. – Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz. U.
      Nr 133, poz. 872 ze zm.) stały się z dniem 1 stycznia 1999 r. własnością Skarbu
      Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, wyłącza roszczenie
      dotychczasowych właścicieli o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z tych
      nieruchomości w okresie poprzedzającym przejście ich własności na Skarb Państwa
      lub jednostkę samorządu terytorialnego?”
      III CZP 24/06
      Pytanie prawne Sądu Okręgowego w Świdnicy przedstawione do rozpoznania przez
      skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
      „Czy uprawnienie określone w art. 21 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach
      wieczystych i hipotece (tekst jedn.: Dz. U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1361 ze zm.)
      do żądania połączenia kilku nieruchomości w księdze wieczystej w jedną
      nieruchomość służy także wieczystemu użytkownikowi?”
      III CZP 28/06
      Pytanie prawne Sądu Okręgowego w Elblągu przedstawione do rozpoznania przez
      skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
      „Czy wspólnota mieszkaniowa może podjąć uchwałę o obciążeniu właścicieli lokali
      obowiązkiem zapłaty zaległych świadczeń wynikających z zawartej przez nią umowy
      z dostawcą energii cieplnej, jeżeli energia ta była przeznaczona i została
      faktycznie spożytkowana na potrzeby nieruchomości lokalowych?”
      III CZP 31/06
      Pytanie prawne Sądu Okręgowego w Lublinie przedstawione do rozpoznania przez
      skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
      „Czy uprawnionym do zgłoszenia przewidzianego w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6
      lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (tekst jedn.: Dz. U. z 2001 r.
      Nr 124, poz. 1361 ze zm.) żądania o usunięcie niezgodności między stanem
      prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem
      prawnym jest wyłącznie osoba, której prawo nie jest wpisane lub jest wpisane
      błędnie albo jest dotknięte wpisem nieistniejącego obciążenia lub ograniczenia,
      czy też uprawnionym jest każdy, kto ma interes prawny w tym, aby treść księgi
      wieczystej odpowiadała rzeczywistemu stanowi prawnemu?”
      • serafin666 Re: i oto już są 11.05.06, 15:20
        Uchwała z dnia 10 maja 2006 r. (sygn. akt III CZP 31/06).
        Powództwo o usunięcie niezgodności między stanem prawnym nieruchomości
        ujawnionym w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym może wytoczyć
        tylko osoba uprawniona do złożenia wniosku o dokonanie wpisu w księdze
        wieczystej (art. 10 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i
        hipotece, jedn. tekst: Dz.U. z 2001 r., Nr 124, poz. 1361 ze zm. i art. 6262 §
        5 k.p.c.).
        Uchwała z dnia 10 maja 2006 r. (sygn. akt III CZP 11/06).
        Roszczenie o zwrot wartości nakładów poczynionych przez jednego ze
        współwłaścicieli na nieruchomość wspólną przysługuje przeciwko osobom, które
        były współwłaścicielami w czasie dokonywania tych nakładów.
        Uchwała z dnia 10 maja 2006 r. (sygn. akt III CZP 9/06).
        Współwłaściciel, który z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli korzysta z
        nieruchomości wspólnej, jest zobowiązany do rozliczenia uzyskanych z tego
        tytułu korzyści.
        • babczyk Re: i oto już są 11.05.06, 18:13

          Co stanowi współwłasność?

          Współwłasnością właścicieli wyodrębnionych lokali i dotychczasowego właści¬ciela nieruchomości objęte są tylko te części budynku i inne urządzenia, które nie są odrębnymi lokalami należącymi do właścicieli wyodrębnionych lokali i do-. tychczasowego właściciela nieruchomości, i które nie służą wyłącznie do użyt¬ku tych właścicieli ze względu na należace do nich lokale.
          Wyrok SN z 2 grudnia 1998 r. N 1 CKN 903/97, OSNC 1999/6/113
          Czym jest odrębna własność lokalu?

          W przypadku powołania odrębnej własności lokalu, pojętej w sensie jurydycznym, powstaje nowy przedmiot własności w postaci lokalu, traktowany tak jak nieruchomość. Odrębność własności lokalu polega na tym, że każdy właściciel może dysponować swą własnością bez względu na innych właścicieli lokali. Lokal taki może być odrębnie obciążony i prawo odrębnej własności lokalu wraz z "przynależnym do niego udziałem w nieruchomości wspólnej (art. 3 ust. 1 ustawy z 1994 r. o własności lokali)" podlega ujawnieniu w księgach wieczy¬stych (księdze wieczystej nieruchomości lokalowej i odrębnej księdze wieczy¬stej nieruchomości, w której własność lokalu została wyodrębniona).
          Postanowienie SN z 3 października 2000 r. I CKN 940/00 niepubl.

          Samodzielny lokal

          Samodzielny lokal mieszkalny nie nalezy do części budynku mogących stanowić przedmiot współwłasności właścicieli nieruchomości lokalowych.
          Wyrok SN z 21 lutego 2002 r. IV CKN 751/00, Biul. SN 2002/6/17


          Koszty utrzymania nieruchomości

          Każdy z właścicieli poza opłatami wnoszonymi w związku z utrzymaniem swojego lokalu (woda, centralne, gaz) partycypuje także w kosztach utrzymania nieruchomości wspólnej (światlo na klat ce, sprzątanie korytarzy, konserwacje urządzeń wspólnych). Przy określaniu wysokości tych kosztów istotne znaczenie ma wysokość udziału. Od niego bowiem zależy, jakie wlaściciele lokali poniosą wy¬datki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, a także, jakie ewentualnie uzyskają przychody z tej nieruchomości. Coraz więcej wspólnot wynajmuje wspólne pomieszczenia lub ze¬zwala na montowanie reklam na elewacji budynku, uzyskując w ten sposób przy¬chody. Ustawa o własności lokali stano¬wi, że pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem. Jeśli jednak przychody są większe od wydatków - przypadają one właścicielom loka li w stosunku do ich udziałów.


          Wydatki na utrzymanie lokali

          Wynikajacy z art. 12 ust. 2 w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali obowiazek właścicieli lokali ponoszenia w określonym stosunku wydatków związanych z utrzymaniem ich lokali nie oznacza konieczności określania skali tych obciążeń w jednakowej, dla wszystkich tożsamej kwotowo, wysokości za 1 m2 powierzchni lokalu. Konsekwencja powyższego jest możliwość określenia w uchwale zaliczek w zróżnicowanej wysokości wobec poszczególnych kategorii zobowiązanych.
          Wyrok SN z 20 czerwca 1997 r. N II CKN 226/97, OSNC 1998/1/6



          • babczyk Re: i oto już są 11.05.06, 18:20
            Reprezentacja wspólnoty

            Uregulowanie art. 22 ust. 1 ustawy z 1994 r. o własności lokali nie daje jednoznacznej odpowiedzi, co oznacza sformułowanie, iż zarząd reprezentuje wspólnotę na zewnątrz, a w każdym razie uregulowanie to nie wyklucza działania członków wspólnoty mieszkaniowej na zewnątrz w obronie własnych praw mieszkaniowych.
            Wyrok NSA w Warszawie z 13 grudnia 1999 r. IV SA 1997/97 niepubl.

            Nakaz sprzedaży lokalu

            Wystąpienie przez zarząd wspólnoty mieszkaniowej z pwudztwem o nakazanie sprzedaży lokalu mieszkalnego stanowi czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu i dla swej skuteczności wymaga Podęcia przez wspólnotę mieszkaniową stosownej uchwały. Wyrok S. Apel. w Poznaniu z 8 listopada 2001 r. I ACa 841/01 Wokanda 2002/11/45

            Zarządca przymusowy

            Jak sądy podchodzą do wniosków o ustanowienie zarządcy przymusowe¬go? Jak długo trwa rozpatrzenie wniosku i na co trzeba zwrócić uwagę?

            Wniosek o ustanowienie zarządcy przymusowego powinien być poprzedzony próbami uregulowania kwestii zarządu na drodze ustawowej, tzn. poprzez zwołanie zebrania, odwołanie dotychczasowego zarządu i wybór nowego.
            W przeciwnym razie sąd może oddalić wniosek ze względu na to, że "nie wyczerpano wszystkich możliwości prawnych, jakie przysługują właścicielom".

            We wniosku trzeba przedstawić uzasadnienie. Zgodnie z art. 26 ustawy o własności lokali, trojakiego rodzaju:
            a) zarząd nie został powołany,
            b) zarząd nie wykonuje swoich obowiązków,
            c) zarcąd działa niezgodnie z zasadami prawidłowe¬go gospodarowania.

            Sytuacja a) zdarza się rzadko;

            zarzut c) trudno udowodnić (trzeba powoływać biegłych, toczyć przed sądem akademickie spory, co jest gospodarowaniem "prawidłowym", a co "nieprawidłowym", itd.).

            Pozostaje więc uzasadnienie typu b), o które nietrudno, bo nawet dobrze działające zarządy często zaniedbują przynajmniej część swoich ustawowych obowiązków - a sądy, w znanych mi sprawach; stosowały interpretację rozszerzającą; akceptując uzasadnianie nie tylko wtedy, gdy zarząd w ogóle "nie wykonywał swoich obowiązków", ale także wtedy, gdy je wykonywał źle, niezgodnie z przepisami prawa, z uchwałami właścicieli lub ich interesem.

            We wniosku należy przedstawić kandydaturę zarządcy przymusowego.

            Wprawdzie to sąd ustanawia zarządcę przymusowego - ale sądy nie dysponują wykazami potencjalnych zarządców; dlatego kandydata na zarządcę - a także sugestie co do zakresu jego obowiązków i wysokości wynagrodzenia - powinien przedstawić właściciel (grupa właścicieli) składający wniosek, oczywiście po uprzednim uzgodnieniu sprawy z kandydatom na zarządcę.

            Wniosek może być odesłany także ze względów formalnych, dlatego przy pisa¬niu wniosku radzę zwrócić się o pomoc do doświadczonego prawnika. Sprawy o ustanowienie zarządcy przymusowego toczą się zwykle od trzech do sześciu miesięcy - a więc znacznie szybciej niż wszystkie inne sprawy przed sądami powszechnymi.
            Na przyspieszenie werdyktu może mieć wpływ dobre uzasadnienie, dowodzące np., że każdy miesiąc opóźniania narazi wspólnotę na kolejne duże straty .

            Podstawa: art. 26 ustawy o własności lokali
            • babczyk ydanie mieszkania przez developera a rękojmia..... 11.05.06, 21:00
              Wydanie mieszkania przez developera a rękojmia - opinia prawna

              Stan faktyczny

              Jak przedstawia się rękojmia budownictwie, terminy biegu rękojmi? Czy według kodeksu cywilnego termin wydania mieszkania (czy jest jakieś orzecznictwo), termin wydania przez PINB decyzji o użytkowaniu przesuwa prawo rękojmi? Developer wydawał mieszkania w lipcu 2002, a decyzja na użytkowanie została wydana w grudniu 2003. Od kiedy biegnie rękojmia ? Developer wybudował 2 bloki (oczywiście nie budował sam tylko komuś zlecił) i przekazywał ludziom mieszkania protokołami odbiorczymi od lipca 2002, ludzie meldowali się, mieszkali, a PINB decyzję na użytkowanie budynku wydał 30.12.2003. I pytanie - czy zgodnie z k.c. rękojmia liczy się od dnia przekazania lokalu (jego wydania) czy od daty decyzji na użytkowanie? Developer twierdzi, że data protokołu zwalnia go z rękojmi po 3 latach, no ale budynku nie wolno było użytkować? A części wspólne: dach, balkony schody?

              Opinia prawna

              Poniższą opinię sporządzono na podstawie następujących aktów prawnych:

              Ustawa Kodeks cywilny z dnia 23 kwietnia 1964 r. (Dz. U. 1964 Nr 16 poz. 93 ze zmianami.),
              Ustawa Prawo budowlane z dnia 7 lipca 1994 r.(tj. Dz. U. 2003 Nr 207 poz. 216 ze zmianami)
              Rękojmia za wady budynku

              Instytucja rękojmi za wady rzeczy ma na celu zagwarantowanie lepszej niż na podstawie przepisów ogólnej części prawa zobowiązań, ochrony dłużnika. Odpowiedzialność ta ma bowiem charakter obiektywny, niezależny od winy, uzależniony zaś jedynie od wystąpienia wady rzeczy. Tak surowy model odpowiedzialności złagodzony jest jednak przez ustanowienie krótkich terminów do dochodzenia roszczeń z tego tytułu. Terminy te mają charakter terminów zawitych, stąd ich upływ powoduje wygaśnięcie, a nie jedynie przedawnienie się roszczenia.
              Należy tu jednak rozróżnić terminy reklamacyjne od samych terminów wygaśnięcia uprawnień z tytułu rękojmi. Tak więc jeśli chodzi o te pierwsze, to zgodnie z art. 563 kc „kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należytej staranności mógł ją wykryć (...) Jednakże przy sprzedaży między osobami prowadzącymi działalność gospodarczą utrata uprawnień z tytułu rękojmi następuje, jeżeli kupujący nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o dostrzeżonej wadzie, a w przypadku, gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej wykryciu”. Z kolei terminy wygaśnięcia roszczeń z tytułu rękojmi określa art. 568 kc, stanowiąc, że „uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne wygasają po upływie roku, a gdy chodzi o wady budynku - po upływie lat trzech, licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.” Tak więc realizacja roszczeń z tytułu rękojmi uwarunkowana jest po pierwsze dochowaniem miesięcznego terminu do dokonania aktu staranności, jakim jest zgłoszenie wady, a po drugie wystąpieniem tejże w ciągu trzech lat od wydania budynku.

              Na gruncie art. 568 kc pojęcie wydania budynku należy rozumieć w sposób analogiczny jak na gruncie art. 348 kc, który normuje wydanie rzeczy jako jeden ze sposobów przeniesienia posiadania. Powołany przepis stanowi, że „przeniesienie posiadania następuje przez wydanie rzeczy. Wydanie dokumentów, które umożliwiają rozporządzanie rzeczą, jak również wydanie środków, które dają fizyczną władzę nad rzeczą, jest równoznaczne z wydaniem rzeczy”. Należy więc uznać, że jakkolwiek kontrowersyjne byłoby traktowanie protokołu odbiorczego jako dokumentu umożliwiającego rozporządzanie rzeczą, to jednak już w rezultacie wydania kluczy do mieszkań, a następnie faktycznego zamieszkania w nich ludzi, nastąpiło wydanie mieszkań. Od tego czasu należałoby więc liczyć termin wygaśnięcia roszczeń z tytułu rękojmi. To samo dotyczy części wspólnych budynku. Z racji bowiem tego, że są one objęte współwłasnością ułamkową właścicieli mieszkań, należy przyjąć, że zostały wydane wraz z wydaniem mieszkań.

              Decyzja o pozwoleniu na użytkowanie budynku

              Jeśli chodzi z kolei o problem późniejszego wydania określonej w przepisach prawa budowlanego decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektu, to kwestię tą reguluje art. 55 prawa budowlanego, zgodnie z którym przed przystąpieniem do użytkowania obiektu budowlanego należy uzyskać ostateczną decyzję o pozwoleniu na użytkowanie (pod warunkiem, że m. in. obiekt jest zaliczony do określonych w załączniku do ustawy Prawo budowlane kategorii budowli). Zakładając, że taka sytuacja miała miejsce w omawianym stanie faktycznym, należy przede wszystkim zauważyć, że przystąpienie do użytkowania obiektu (a więc zamieszkanie w nim) przed uzyskaniem tej decyzji jest nielegalne - co więcej, w świetle art. 57 ust. 7 prawa budowlanego, karane grzywną. Stąd też wydanie budynku powinno właściwie nastąpić dopiero po uzyskaniu powyższej decyzji, zwłaszcza, że poprzedzona jest ona kontrolą prowadzoną przez organy nadzoru budowlanego, co pozwala wykryć ewentualne wady. Jakkolwiek więc w omawianym stanie faktycznym wydanie rzeczy nastąpiło jeszcze przed uzyskaniem odpowiedniej decyzji to, jako że wydanie rzeczy ma co do zasady charakter czynności faktycznej, nie zaś prawnej, nie można uznać tego wydania za „nieważne” i w konsekwencji liczyć terminu wygaśnięcia roszczeń z tytułu rękojmi od innego punktu czasowego.

              W obecnym stanie prawnym brak także orzecznictwa, które w podobnych stanach faktycznych uzależniałoby początek biegu omawianych terminów od dnia wydania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Istnieją jednak orzeczenia Sądu Najwyższego (uchwała SN z 10 marca 1993 roku, sygnatura - III CZP 8/93 oraz wyrok SN z 12 kwietnia 2001 r. - II CKN 588/99; niepubl. za: Komentarz pod red. Bieńka, wyd. Lexis Nexis), zgodnie z którymi do upływu terminów zawitych stosuje się (w drodze analogii z terminami przedawnienia roszczeń) art. 5 kc, a więc instytucję tzw. nadużycia prawa podmiotowego. W praktyce oznacza to możliwość nieuwzględnienia przez sąd podniesienia przez pozwanego zarzutu przedawnienia w wyjątkowych sytuacjach, w których mogłoby dojść do rażącego pokrzywdzenia osoby, której roszczenie wygasło. Należy jednak zaznaczyć, że kwestia ta jest sporna w nauce prawa, a samo takie rozwiązanie stosowane przez sądy bardzo rzadko i z dużą ostrożnością.

              W każdym jednak razie instytucja rękojmi nie wyłącza (według dominującego obecnie poglądu nauki prawa i orzecznictwa) odpowiedzialności za nienależyte wykonanie zobowiązania według normalnego reżimu części ogólnej prawa zobowiązań. Tak więc w świetle art. 471 kc dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Przesłanki odpowiedzialności są tu więc jednak inne niż przy rękojmi – przede wszystkim należy dowieść, że zobowiązany nie dochował należytej staranności przy wykonaniu zobowiązania. Nie wystarcza więc samo wystąpienie wady. Inny jest ponadto termin przedawnienia roszczeń, a także sam ich charakter – zasadniczo można bowiem żądać jedynie odszkodowania.

              Z e-prawnik.pl


    • serafin666 Re: w dziesiejszej "RZ" 13.05.06, 11:30
      Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Łodzi dostała zgodę na wycięcie kilkunastu
      drzew i przycięcie dalszych 67, ale przez fachowców. Z braku pieniędzy zrobili
      to rodzice, pozbawiając drzewa koron. Szkołę ukarano, a tymczasem po dwóch
      latach okazało się, że drzewa odbudowały korony i mają się dobrze. Uchylając
      niekorzystny dla szkoły wyrok WSA w Łodzi, NSA stwierdził, że nie można
      uzależniać kary od tego, czy zabiegów na drzewach dokonała taka czy inna ekipa,
      lecz od skutku, a ten powinien ocenić rzeczoznawca.

      Opłaty za wycięcie drzew w 2006 r. wynoszą za 1 cm obwodu pnia:
      11,37 zł np. za topolę, klon jesionolistny, wierzbę, czeremchę,
      30,91 zł np. za kasztanowiec, morwę, jesion, daglezję,
      75,19 zł np. za dąb, buk, grab, lipę, klon, sosnę, świerk,
      283,66 zł np. za jodłę, magnolię, cisa, miłorząb.
      Stosuje się też dodatkowe współczynniki zależne od obwodu pnia, najwyższe
      (12,96) dla obwodu powyżej 70cm.
      Opłata za usunięcie 1 mkw. krzewów to 210,12 zł.

      SN w uchwale z 22 marca 2006 r. odpowiedział, że uprawnienie do nabycia lokalu
      mieszkalnego przy zastosowaniu art. 44 ust. 2 wskazanej ustawy przechodzi na
      byłego małżonka, któremu przy podziale majątku wspólnego zostało przyznane
      prawo najmu. Zgodnie z przepisem powołanym przez SN przy sprzedaży mieszkania
      kolejowego cenę ustaloną wedle zasad przyjętych w ustawie z 1997 r. o
      gospodarce nieruchomościami pomniejsza się o 6 proc. za każdy rok pracy w PKP,
      PKP SA lub firmach, które wykonują lub wykonywały zadania na ich rzecz, oraz o
      3 proc. za każdy rok najmu mieszkania od PKP albo PKP i PKP SA łącznie, ale nie
      więcej niż o 95 proc. ceny (sygn. III CZP 15/06)
    • serafin666 Re: z biuletynu SN Nr 4/2006 15.05.06, 14:31
      II CSK 30/05 – wyrok z dnia 11 stycznia 2006 r.
      Artykuł 6 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach
      mieszkaniowych (jedn. tekst: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116 ze zm.),
      wyrażający zasadę bezwynikowej działalności gospodarczej spółdzielni
      mieszkaniowej, nie upoważnia rady nadzorczej ani walnego zgromadzenia do
      podjęcia uchwały obciążającej członków obowiązkiem pokrycia nadwyżki kosztów
      nad przychodami gospodarki zasobami mieszkaniowymi spółdzielni.

      III CK 369/05 – postanowienie z dnia 27 stycznia 2006 r.
      Odpisem w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego, w tym odpisem
      orzeczenia w rozumieniu art. 140 k.p.c., jest dokument wiernie
      odzwierciedlający treść oryginału orzeczenia albo jego kopia, przy czym
      dokument ten nie musi być uwierzytelniony lub poświadczony za zgodność.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 15.05.06, 15:06
      z kodeksu wykroczeń ;

      Art. 141. Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis
      lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia
      wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
      zagadka – czy forum internetowe jest miejscem publicznym ? / serafin666 /

      Art. 127.§ 1. Kto samowolnie używa cudzej rzeczy ruchomej, podlega karze
      grzywny albo nagany. § 2. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

      Art. 163. Kto w lesie rozgarnia ściółkę i niszczy grzyby lub grzybnię, podlega
      karze grzywny albo karze nagany.

      Art. 166. Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z
      polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany.

    • serafin666 Re: dla czytających orzeczenia TK 16.05.06, 20:59
      Wyrażenie nie jest (nie są) niezgodny/e z... w sentencji wyroku Trybunału
      Konstytucyjnego oznacza, że przepis Konstytucji powołany przez inicjatora jako
      wzorzec kontroli nie jest adekwatny do zaskarżonej regulacji, a zatem nie można
      orzec, że regulacja ta jest z tym wzorcem zgodna albo niezgodna. W uproszczeniu
      można powiedzieć, że pod względem skutków formuła orzecznicza nie jest (nie są)
      niezgodny/e z. ma znaczenie podobne do formuły jest (są) zgodny/e z. Obie
      formuły oznaczają bowiem, że badany przepis nie budzi zastrzeżeń z punktu
      widzenia stosowanego wzorca kontroli.

      Przeciwne znaczenie ma formuła jest (są) niezgodny/e z. Oznacza ona
      zdyskwalifikowanie zaskarżonej regulacji przez Trybunał Konstytucyjny. Skutkiem
      wyroku jest z reguły utrata mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z
      wzorcem kontroli.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 17.05.06, 09:39
      Pacjent, który ze względu na zbyt długie oczekiwanie na zabieg wykona go za
      granicą, może żądać zwrotu kosztów
      Nie ma przy tym znaczenia, że w jego państwie usługi takie świadczone są
      bezpłatnie.
      Taka jest jedna z tez wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 16 maja
      2006 r. (sygn. C-372/04) w sprawie Yvonne Watts - Brytyjki, której we Francji
      wszczepiono protezę stawu biodrowego.
      Ten wyrok może mieć znaczenie także dla pacjentów z Polski.
      Skarżąca zwróciła się do Bedford PCT (swojego oddziału funduszu zdrowia) o
      wydanie formularza E 112, potrzebnego do złożenia wniosku o wykonanie zabiegu
      za granicą. Została przebadana przez lekarza, który uznał jej przypadek
      za "rutynowy". Formularza jej nie wydano, argumentując, że leczenie może być
      wykonane w kraju, "zgodnie z celami rządowego planu zabezpieczenia
      społecznego". Oznaczało to roczne czekanie na operację.
      Ponieważ stan zdrowia Watts pogarszał się, przebadano ją jeszcze raz i
      postanowiono, że będzie operowana za trzy - cztery miesiące.
      Pacjentka nie chciała czekać i za 3900 funtów poddała się operacji we Francji.
      Zwrotu tej kwoty zażądała od swojego funduszu zdrowia. Fundusz odmówił, a
      brytyjski sąd oddalił jej skargę, bo uznał, że "nie była narażona na
      nieuzasadnioną zwłokę". Gdy sprawa trafiła do sądu apelacyjnego, ten wystąpił
      do ETS z pytaniem o zakres stosowania rozporządzenia UE nr 1408/71 w sprawie
      swobody świadczenia usług.
      Trybunał orzekł, że odmawiając wydania zgody na operację za granicą, fundusz
      ubezpieczeń zdrowotnych państwa zamieszkania pacjenta musi wykazać, że termin
      oczekiwania w kraju jest do przyjęcia ze względów medycznych. Bierze się pod
      uwagę stan pacjenta, historię choroby, stopień bólu. Jeśli termin okaże się
      zbyt długi, zgody nie można odmówić.
      Gdy chory zdecyduje się na leczenie szpitalne w innym kraju UE, fundusz
      ubezpieczeń zdrowotnych jest zobowiązany zwrócić mu koszty leczenia.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 20.05.06, 07:14
      RZECZPOSPOLITA CZYTELNIKÓW Mieszkania w spadku i darowane „RZ” 20.05.2006
      Jaki podatek za lokum po bracie teścia
      W 2005 r. odziedziczyłam mieszkanie spółdzielcze. Zapisał mi je w testamencie
      brat mojego teścia. Nie zamierzam w nim mieszkać, bo mam własny dom. Chcę
      zachować je dla syna, a na razie wynajmować. Mieszkanie ma wartość rynkową
      około 80 tys. zł. Jaki od niego zapłacę podatek spadkowy?
      Od wartości 80 tys. zł byłaby to kwota 13 786 zł. Urząd skarbowy może jednak
      skorygować wartość mieszkania będącą podstawą obliczenia tej daniny. Jest nią
      czysta wartość rynkowa spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, tj. po
      potrąceniu ewentualnych długów i ciężarów, np. długu hipotecznego, pomniejszona
      o kwotę wolną, wynoszącą w pani wypadku w 2005 r. (i obecnie) 4902 zł. Podatek
      oblicza się od nadwyżki wartości ponad tę kwotę wedle progresywnej skali
      określonej dla nabywców zaliczonych do III grupy podatkowej, zawierającej
      stawki: 12, 16 i 20 proc. (80 000 zł - 4902 zł = 75 098 zł - 20 556 zł = 54 542
      x 0,20 = 10 908,40 zł + 2877,90 zł = 13 786,30 zł). Zalicza się pani bowiem
      wedle przepisów ustawy z 1983 r. o podatku od spadków i darowizn do III grupy
      podatkowej - obcy, a odnosząca się do nich skala jest najmniej korzystna
      (najłagodniejsza dotyczy najbliższych należących do I grupy podatkowej). W pani
      wypadku nie wchodzi w rachubę ulga mieszkaniowa, przede wszystkim dlatego, że
      mogą z niej korzystać, po spełnieniu licznych warunków, tylko spadkobiercy
      zaliczani do I i II grupy podatkowej.
      Udział w domu dla córki
      Mama chce mi darować 1/2 udziału w domu, stanowiącego jej wyłączną własność.
      Mieszkam w innym mieście, ale zamierzam sprzedać swoje mieszkanie i zamieszkać
      z mamą. Czy w takiej sytuacji będzie trzeba płacić podatek od darowizny?
      Nie, jeśli sprzeda pani wcześniej mieszkanie i w momencie darowizny nie będzie
      miała tytułu prawnego do żadnego lokum. Będzie miała pani wówczas prawo do ulgi
      polegającej na wyłączeniu z podstawy opodatkowania wartości domu do wysokości
      nieprzekraczającej 55 mkw. powierzchni użytkowej. Jeśli więc 1/2 udziału w domu
      nie przekracza tej powierzchni, jego darowizna nie będzie objęta podatkiem, pod
      warunkiem, że będzie pani mieszkała w tym domu przez 5 lat. Trzeba pamiętać, że
      ulga ta nie dotyczy darowizny udziału w gruncie, na którym dom stoi. Jeśli
      wartość tego udziału przekracza w chwili darowizny 9637 zł, to od nadwyżki
      będzie trzeba zapłacić podatek. Obowiązek ten ciąży solidarnie na obu stronach -
      darczyńcy i obdarowanym. W praktyce jest kwestią uzgodnień między nimi, z
      czyjej kieszeni będą wyłożone pieniądze na ten podatek. Jednakże gdy darowizna
      ma formę aktu notarialnego, a taka jest konieczna, jeśli jej przedmiotem, jak w
      tym wypadku, jest nieruchomość (udział w niej) - obowiązek pobrania i
      odprowadzenia podatku do urzędu skarbowego ciąży na notariuszu. Notariusz jest
      obowiązany uzależnić spisanie aktu notarialnego od uiszczenia należnego
      podatku.
      Dla siostrzeńca korzystniej w testamencie
      Jestem bezdzietny. Mieszkanie przeznaczyłem dla siostrzeńca, który nie ma
      własnego mieszkania. Czy korzystniej będzie przekazać je w drodze darowizny za
      życia, czy testamentem?
      Z punktu widzenia podatku od spadków i darowizn korzystniejsze będzie
      rozporządzenie testamentowe. Ponieważ pana siostrzeniec nie ma własnego
      mieszkania, od podstawy opodatkowania spadku będzie można odliczyć wartość
      mieszkania. W wypadku nabycia w drodze spadku z tej ulgi korzystają należący do
      I i II grupy podatkowej. Przy darowiźnie ulga ta przysługuje tylko osobom
      należącym do I grupy podatkowej. Siostrzeniec zaś, jako zstępny rodzeństwa,
      zaliczany jest do II grupy podatkowej. W razie przekazania mu lokum w drodze
      darowizny musiałby uiścić podatek od darowizny.
      Kto ustala wartość lokalu
      Jestem jedynym spadkobiercą matki, która na podstawie testamentu zostawionego
      przez ojca stała się przed kilku laty właścicielką mieszkania hipotecznego.
      Muszę zapłacić podatek spadkowy. Czy przy składaniu zeznania podatkowego
      wartość mieszkania ustalam ja, czy urząd?
      Reguła jest taka, że wartość nabytych rzeczy i praw majątkowych urząd skarbowy
      przyjmuje w wysokości określonej przez nabywcę, czyli spadkobiercę lub
      obdarowanego, jeśli odpowiada ona wartości rynkowej tych rzeczy i praw. W
      przypadku, gdy nabywca nie podał ich wartości albo według urzędu skarbowego nie
      odpowiada ona wartości rynkowej, urząd musi wezwać nabywcę do podania albo
      podwyższenia tej wartości. Jeśli podatnik nie udzieli odpowiedzi albo odmówi
      podania wartości rynkowej, urząd może ustalić wartość z udziałem biegłych.
      Opinia biegłego stanowi jeden z elementów materiału dowodowego, branego pod
      uwagę przy ustalaniu wartości rynkowej. Warto dodać, że jeśli wartość ustalona
      przez urząd przekroczy podaną przez nabywcę o 33 proc., koszt opinii ponosi
      podatnik. Jeśli będzie niższa, jej koszt obciąża skarb państwa.
      Ulga w podatku od darowizny
      Mamy dostać od moich rodziców w formie darowizny cały ich udział w domku
      wynoszący 1/2 (obejmuje on dwa pokoje z kuchnią, przedpokojem i łazienką - w
      sumie 55 mkw. - i 1/2 działki). Jesteśmy właścicielami mieszkania hipotecznego
      liczącego 48 mkw. Darczyńcy będą korzystali z mieszkania i działki tak długo,
      jak będą chcieli. Nas mają obciążać koszty utrzymania tej nieruchomości. Czy
      będziemy musieli zapłacić podatek od spadków i darowizn? Czy możemy się ubiegać
      o umorzenie go albo rozłożenie na raty ze względu na trudną sytuację
      materialną? Jestem emerytem, mam na utrzymaniu żonę i dwoje dzieci
      pobierających naukę.
      Odpowiedź na oba pytania brzmi: tak. Jeśli mają państwo własne mieszkanie i nie
      zamierzają teraz zamieszkać w darowanej nieruchomości, to nie wchodzi w rachubę
      prawo do zwolnienia podatkowego. Jeśli jednak w umowie darowizny zastrzeżone
      będzie dożywotnie korzystanie z udziału w nieruchomości przez darczyńców,
      notariusz przy obliczaniu podatku odpowiednio zmniejszy wartość tej darowizny.
      Sposób jej pomniejszania został szczegółowo unormowany w art. 13 ustawy z 28
      lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn (tekst jedn. Dz. U. z 2004 r. nr
      142, poz. 1514). Można powiedzieć, że im darczyńcy młodsi, tym pomniejszenie
      większe. Wyliczając je, uwzględnia się wiek młodszego z darczyńców, jeśli prawo
      używania nieruchomości ma trwać do śmierci osoby młodszej. Niestety, o ulgę w
      podatku trzeba wystąpić do naczelnika urzędu skarbowego przed wizytą u
      notariusza. Przepisy bowiem są takie, że notariuszowi nie wolno sporządzić aktu
      darowizny bez uprzedniego pobrania podatku, który następnie odprowadza do
      urzędu skarbowego. Notariusz może odstąpić od tego jedynie za uprzednią zgodą
      naczelnika urzędu skarbowego. Ulgi podatkowe są uznaniowe. Nie można z góry
      przewidzieć rezultatu starań o ich przyznanie. W tym wypadku na udzielenie ulgi
      musi zgodzić się gmina, bo podatek od spadków i darowizn zasila jej budżet.
      • ceui Re:Uznanie 09.06.06, 12:29
        Pryzłanczam się do podziękowań
        Pozdrawiam Andrzej
        tomkus56 napisał:

        > Dziękuję SERAFINIE za bieżące i tak staranne uzupełnianie tego temat.
        > Pozdrawiam .Tomasz
    • serafin666 Re: kto zapłacił akcyzę - niech nastawia kieszeń 10.06.06, 12:20
      "Dz": Polska grozi ws. unijnych składek (PAP, pr/10.06.2006, godz. 08:15)
      "Dziennik" dotarł do dokumentu, w którym rząd polski grozi Brukseli, że może
      nie wpłacić składki członkowskiej do wspólnotowego budżetu. W odwecie Bruksela
      może nawet wstrzymać wypłatę Polsce unijnych dotacji.
      Według "Dziennika", wszystko zaczęło się zaraz po przystąpieniu Polski do UE w
      maju 2004 r. Dziennikarz i politolog z Warszawy Maciej Brzeziński kupił w
      Niemczech używane BMW i sprowadził je do Polski. Żeby móc zarejestrować auto,
      zapłaci l 7 tys. zł akcyzy, ale zaraz potem złożył w urzędzie celnym wniosek o
      jej zwrot, powołując się na niezgodność polskich przepisów z unijnymi.
      Urząd odrzucił wniosek, więc Brzeziński napisał odwołanie do dyrektora izby
      celnej, ale ten także nie przychylił się do jego żądania. Sprawa trafiła w
      końcu do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który po dwóch tygodniach wydał
      precedensowa decyzję o poradzeniu się Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
      Tym samym sąd ukręcił na polskiego fiskusa bicz - podkreśla "Dziennik".
      Okazało się bowiem, że na początku roku sprawa zainteresowała się sama Komisja
      Europejska i w ciągu kilku tygodni wydała opinię. "W marcu polski rząd otrzymał
      od Komisji pismo, w którym jasno stwierdza niezgodność polskiego prawa z
      artykułem 90. traktatu ustanawiającego Wspólnoty Europejskie" - mówi Jerzy
      Martini, doradca podatkowy z firmy Baker& McKenzie, który 15 czerwca będzie
      reprezentował przed Trybunałem Macieja Brzezińskiego.
      Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że Trybunał broni art. 90. i nie pozwala
      na dyskryminacje towarów ze względu na kraj ich pochodzenia - zwraca uwagę Adam
      Bącal, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego. To oznacza, że po rozprawie
      rząd może zostać zmuszony do wypłacenie ponad 2 mld zł akcyzy pobranej
      nielegalnie od właścicieli 2 mln samochodów.
    • serafin666 Re: wyrok SN o wypowiadaniu najmu 10.06.06, 13:09
      Uchwała z dnia 7 czerwca 2006 r. (sygn. akt III CZP 30/06).
      Artykuł 11 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw
      lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (tekst
      jednolity Dz.U. z 2005 r. Nr 31, poz. 266 ze zm.) ma zastosowanie do stosunku
      najmu na czas oznaczony, powstałego przed dniem jej wejścia w życie, gdy umowa
      nie przewiduje przyczyn jej wypowiedzenia.
    • serafin666 Re: może komuś się przyda ? 12.06.06, 10:47
      Od kiedy płacić czynsz w nowym mieszkaniu „RZ” 12.06.2006

      Magdalena Gutowska architekt, dawniej dyrektor generalny firmy deweloperskiej
      Opublikowany 5 czerwca 2006 r. artykuł " Musisz utrzymywać nawet nieodebrany
      budynek" sugeruje, że osoby odbierające mieszkania przed zakończeniem budowy
      przez dewelopera są obowiązane pokrywać opłaty czynszowe od chwili podpisania
      protokołu odbioru lokalu na potrzeby prac wykończeniowych. Taka opinia, choć
      powszechnie głoszona przez firmy deweloperskie, jako że zdecydowanie w ich
      interesie leży przerzucenie kosztów utrzymania budowy - bo nie jest to jeszcze
      budynek - na nabywców mieszkań, nie znajduje jednak żadnego uzasadnienia w
      przepisach prawa. Ustawa o własności lokali wyraźnie określa, że obowiązek
      ponoszenia kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej, czyli - popularnie
      mówiąc - płacenia czynszu pojawia się w momencie przejścia tej nieruchomości na
      własność osoby nabywającej, a zatem w dniu podpisania aktu notarialnego
      przenoszącego własność, a nie w momencie przejęcia lokalu na potrzeby
      przeprowadzenia prac wykończeniowych.
      Skoro zatem za nieruchomość odpowiada i koszty ponosi jej właściciel, to
      obowiązek pokrywania wszelkich kosztów aż do dnia przekazania własności leży po
      stronie dewelopera.
      Artykuł jest dosyć nieprecyzyjny i miesza dwa pojęcia - opłat czynszowych i
      opłat, które mogą wiązać się z przejęciem lokalu od dewelopera przed
      zakończeniem budowy.
      Czynsz, czyli opłaty na utrzymanie nieruchomości wspólnej, w ogóle nie ma racji
      bytu przed zakończeniem budowy, bo można go naliczać tylko w odniesieniu do
      ukończonych i odebranych budynków.
      Do czasu uzyskania pozwolenia na użytkowanie budynek, choćby nie wiem jak
      wykończony, jest budową, za którą odpowiada deweloper (finansowo) i kierownik
      budowy (odpowiedzialność za ew. wypadki na terenie budowy). W związku z tym
      deweloper powinien starać się jak najszybciej po zakończeniu budowy uzyskać
      pozwolenie na użytkowanie i podpisać z nabywcami akty notarialne, żeby
      przenieść własność i obowiązek ponoszenia kosztów utrzymania nieruchomości.
      Natomiast w większości przypadków jeszcze przed przeniesieniem własności
      deweloper udostępnia nabywcom lokale w celu wykonania prac wykończeniowych.
      Podpisywany jest wówczas protokół przekazania, który odpowiedzialność za lokal
      przenosi na nabywcę. Ale jest to odpowiedzialność wyłącznie za ewentualne
      usterki czy szkody, jakie nabywca może w trakcie prac wykończeniowych zrobić -
      nie będą one obciążać dewelopera, bo on już lokal przekazał i nie ma do niego
      wstępu. W żadnym razie protokół taki, niezależnie od tego, co sobie deweloper -
      korzystając z nieświadomości nabywców - do niego wpisze, nie upoważnia go do
      naliczania czynszu za udostępniony lokal na niezakończonej budowie!
      Osobną kwestią jest, że w czasie wykonywania prac wykończeniowych nabywcy
      korzystają z prądu i wody udostępnianych przez dewelopera i za to właśnie może
      deweloper żądać opłat, czy to zryczałtowanych, czy zgodnych z licznikami (jeśli
      są już dla danego lokalu zamontowane).
      Warto to podkreślić, bo w wielu przypadkach deweloperzy upierają się przy
      naliczaniu czynszów od momentu przekazania lokalu do wykończenia i potem w
      wiadomy tylko sobie sposób rozliczają księgowo takie wpłaty nieświadomych
      nabywców.
      Odpowiada Piotr Pangowski, radca prawny z Departamentu Nieruchomości w
      kancelarii Gide Loyrette Nouel:
      Prawa i obowiązki właścicieli lokali, w tym obowiązek uczestniczenia w kosztach
      zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, określa rozdział 3
      ustawy o własności lokali z 24 czerwca 1994 roku. Zgodnie z art. 14 na koszty
      zarządu nieruchomością wspólną składają się w szczególności: wydatki na remonty
      i bieżącą konserwację, opłaty za dostawę energii elektrycznej i cieplnej, gazu
      i wody, w części dotyczącej nieruchomości wspólnej, oraz opłaty za antenę
      zbiorczą i windę, ubezpieczenia, podatki i inne opłaty publicznoprawne, chyba
      że są pokrywane bezpośrednio przez właścicieli poszczególnych lokali, wydatki
      na utrzymanie porządku i czystości, wynagrodzenie członków zarządu lub zarządcy.
      Czytelniczka słusznie zauważa, że w świetle przepisów tej ustawy do zapłaty
      kosztów zarządu nieruchomością wspólną zobowiązany jest właściciel lokalu. W
      związku z tym obowiązek pokrycia tych kosztów powstaje z momentem nabycia
      własności lokalu. Dlatego też w razie braku odpowiednich postanowień w umowie z
      deweloperem nabywca zobowiązany jest do poniesienia kosztów zarządu z chwilą
      nabycia własności lokalu.
      Wydaje się, iż deweloper mógłby skutecznie dochodzić od nabywcy lokalu jedynie
      zwrotu kosztów zużytych mediów (wody, elektryczności) w przypadku odbioru
      lokalu przez kupującego przed zawarciem umowy o ustanowienie odrębnej własności
      lokalu. W poszczególnych sytuacjach ocena ta mogłaby być jednak odmienna, np.
      gdyby lokal został wydany kupującemu wyłącznie w celu przeprowadzania prac
      wykończeniowych, a mimo to kupujący zacząłby w nim mieszkać.
      Jednakże, jak to zostało zaznaczone w artykule będącym przedmiotem polemiki,
      umowy z deweloperami zawierają z reguły postanowienia, iż czynsz (rozumiany
      jako zaliczka na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną) płatny jest
      od chwili protokolarnego odbioru mieszkania przez kupującego. W tym zakresie
      zobowiązanie do zapłaty czynszu wynika ze stosunku obligacyjnego, jakim jest
      umowa zobowiązująca do wybudowania lokalu i ustanowienia jego odrębnej
      własności, a nie z ustawy o własności lokali.
      Dotychczasowa praktyka sądowa również nie kwestionowała dopuszczalności takich
      zapisów umownych. Sądy bowiem, w przypadku istnienia odpowiednich zapisów
      umownych zobowiązujących do zapłaty czynszu, zasądzały na rzecz deweloperów
      czynsz, który nie został zapłacony przez kupującego mieszkanie.
      Stosowanie w umowach zapisów zobowiązujących do zapłaty czynszu już od dnia
      odebrania lokalu ma swoje uzasadnienie ekonomiczne. Należy bowiem być
      świadomym, iż korzystanie z lokalu, choćby w celu przeprowadzenia w nim prac
      wykończeniowych, wiąże się z korzystaniem z części wspólnych. Kupujący lokal
      bądź firma, której kupujący zlecił przeprowadzenie prac wykończeniowych, będą
      przecież używać klatek schodowych, które trzeba sprzątać oraz oświetlać, będą
      korzystać z windy, z pewnością również będą "produkować" śmieci, które
      deweloper zobowiązany będzie wywieźć.
      Zasadnym postulatem z perspektywy nabywców mieszkań jest natomiast, aby umowy z
      deweloperami określały wysokość czynszu oraz co wchodzi w jego zakres. Pozwoli
      to kupującym mieszkania na zweryfikowanie, jaka część czynszu przeznaczona jest
      na pokrycie kosztów rzeczywistej eksploatacji części wspólnych, a jaka na
      wynagrodzenie zarządcy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka