Dodaj do ulubionych

uchwała obiegiem - czy zarząd musi wyrazić zgodę

16.05.06, 14:14
Mam pytanie.
Jeśli Właściciel ma propozycję uchwały i chciałby poddać
ją pod głosowanie metodą obiegową,to czy zarząd decyzduje czy puści ją
obiegiem czy jest to obligatoryjne ?
Edytor zaawansowany
  • wiseman1 16.05.06, 14:32
    Skoro wladza we wspolnocie jest zebranie wlascicieli i ta wladza wybiera zarzad (badz zarzadce -
    notarialnie) to wydaje mi sie ze jedynie zebranie wlascicieli moze nakazac zarzadowi przeglosowanie
    proponowanej uchwaly. Maja tu zastosowanie Art. 21.1 i Art. 23.1 UOWL,
    Jeden wlasciciel nie stanowi prawa we wspolnocie jedynie zebranie wlascicieli.
  • xxxll 17.05.06, 16:46
    wiseman1 napisał:
    > Jeden wlasciciel nie stanowi prawa we wspolnocie jedynie zebranie
    wlascicieli.<

    Coś mi tu zalatuje spółdzielczością mieszkaniową . Żane "zebranie właścicieli".

    We wspólnocie prawo stanowi uchwała właścicieli lokali pojeta zwykłą
    większością głosów. Tak wynika z UoWL.
  • wiseman1 17.05.06, 17:36
    xxxll napisał:

    > wiseman1 napisał:
    > > Jeden wlasciciel nie stanowi prawa we wspolnocie jedynie zebranie
    > wlascicieli.<
    >
    > Coś mi tu zalatuje spółdzielczością mieszkaniową . Żane "zebranie właścicieli".
    >
    > We wspólnocie prawo stanowi uchwała właścicieli lokali pojeta zwykłą
    > większością głosów. Tak wynika z UoWL.

    A te uchwaly sa podejmowane przez zebranie wlascicieli lub obchodnie przez tych samych wlascicieli.
    Bez glosowania nie bedzie tych uchwal wiec wlasciciele w grupie (zebranie) tworza prawo we WM.
  • xxxll 17.05.06, 20:23
    wiseman1 napisał:

    > A te uchwaly sa podejmowane przez zebranie wlascicieli lub obchodnie przez
    > tych samych wlascicieli.
    > Bez glosowania nie bedzie tych uchwal wiec wlasciciele w grupie (zebranie)
    > tworza prawo we WM.

    To jest jakiś bełkot o czym ty człowiecze piszesz. Zaraz ci wysyłam ustawę owl
    na adres gazetowy, Opamiętaj sie z tymi wnioskami? Szukasz poparcia?????

    Uchwały podejmuja właściciele lokali, a nie jakieś tam zebranie!!!!!!!
  • maszynista_50 18.05.06, 00:40
    To jest jakiś bełkot o czym ty człowiecze piszesz. Zaraz ci wysyłam ustawę owl
    na adres gazetowy, Opamiętaj sie z tymi wnioskami? Szukasz poparcia?????

    Uchwały podejmuja właściciele lokali, a nie jakieś tam zebranie!!!!!!!

    Przecież są dwie formy: uchwała na zebraniu właścicieli oraz indywidualne
    zbieranie głosów.
  • xxxll 18.05.06, 07:00
    maszynista_50 napisał:

    > Przecież są dwie formy: uchwała na zebraniu właścicieli oraz indywidualne
    > zbieranie głosów.

    Nie mozna napisać, że uchwałe podjęło "zebranie właścicieli" tak jak to jest
    dopuszczone w SM (zebranie członków SM, bo SM mają inny sposób głosowania),
    uchwały we WM PODEJMUJĄ właściciele lokali, niezaleznie czy uchwała uzyskała
    ustawową większość na zebraniu właścicieli czy trzeba było dozbierać brakujace
    głosy w drodze i.z.g. przez zarząd (głosowanie mieszane)czy tylko głosowanie
    odbyło sie w drodze i.z.g.

    Co innego jest stwierdzenie, gdzie zapadły , a co innego jest KTO je przyjął
    (uchwalił). Nie możesz mówić-pisać, że uchwałę podjęło zebranie właścicieli bo
    to nie jest właściwa forma prawna. Jak tego nie rozumiesz, to możesz mieć
    prblemy np.: w sądzie.
  • maszynista_50 18.05.06, 09:49
    Czytaj dokłanie napisałem: "uchwała na zebraniu właścicieli" a nie "uchwała
    zebrania właścicieli", Sorry nie napisalem, że obie formy łącznie (głosowanie
    mieszane) są prawidłowe.
    Nie jestem prawnikiem i formy prawne mnie nie obchodzą. Jakie prawo takie formy.
    Proszę nie strasz mnie sądem.
  • xxxll 18.05.06, 21:25
    Odpowiadam
    maszynista_50

    Wiesz , co by ci tu napisać...

    Ja ciebie nie straszę, bo dziecko nie jesteś. Mówiąc o sądzie , miałem na mysli
    obronienia twojej teorii przed sądem. Yo by było na tyle.

    Za zawsze mówią, że "życie" jest "najlepszym" nauczycielem i sądzią. Pożyjesz
    to zobaczysz , tak jak ...babczyk - do dziś ma kaca po swoich teoriach, których
    sąd nie potwierdził.

    Zycze ci duuuuużo sukcesów w uzdranianiu prawa zgodnego z Twoimi teriami oraz w
    zarządąniu nieruchomościami.
  • tomkus56 19.05.06, 21:49
    XXXLL daj się lubić BAZYLISZKU.
    Gratulacje dla BABCZYKA
    "Przegrana to też wygrana" - czegoś Uczy.
    Następnym razem będzie lepiej .
    Jak możesz i masz chęć poziel się doświadczeniem.
    Będę wdzięczny.
    Pozdrawiam Tomasz
  • miro_mx 16.05.06, 14:34
    Art.23.1 - PRZEZ ZARZĄD!!!
  • wiseman1 16.05.06, 14:49
    miro_mx napisał:

    > Art.23.1 - PRZEZ ZARZĄD!!!

    Mysle ze Java9 to wie tylko pyta czy jeden wlasciciel moze nakazac zarzadowy przeglosowanie
    proponowanej przez niego uchwaly.
    Moim zdanie nie moze poniewaz wladza nadrzedna dla zarzadu jest zebranie wlascicieli a nie jeden
    wlasciciel.
  • miro_mx 16.05.06, 16:23
    A co z tym?
    Art. 21.1 i 2!
  • wiseman1 16.05.06, 17:33
    A co z czym?
  • miro_mx 16.05.06, 17:40
    Reprezentowaniem właściciela przed WM a rolą Zarządu?
  • wiseman1 16.05.06, 17:57
    miro_mx napisał:

    > Reprezentowaniem właściciela przed WM a rolą Zarządu?

    Przypatrzmy sie tym artykulom.

    Art. 21. 1. Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz oraz w
    stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali.

    2. Gdy zarząd jest kilkuosobowy, oświadczenia woli za wspólnotę mieszkaniową składają przynajmniej
    dwaj jego członkowie.

    Punkt 1:
    Nie widze tu okreslenia ze zarzad reprezentuje wlasciciela.
    Notomiast jest stwierdzenie ze reprezentuje wspolnote mieszkaniowa.
    Czy stwierdzenie ze zarzad reprezentuje ją (wspolnote) w stosunkach między wspólnotą a
    poszczególnymi właścicielami lokali odnosi sie do pytania postawionego przez java9?
    Raczej sugeruje ze zarzad reprezentuje cala wspolnore wobec poszczegolnych wlascicieli a nie
    wlasciciela wobec wspolnoty.
    Wladza we wspolnocie jest zebranie wlascicieli a zarzad reprezentuje ta wladze wobec poszczegolnych
    wlascicieli.

    Punkt 2 ma niewielki zwiazek z pytaniem postawionym przez java9.
  • miro_mx 16.05.06, 19:21
    Ponieważ Java jest kochaną dziewczyną i czai się we wszystkim jak RAK nie
    pisząc wprost (konkrety) więc powiem tak;

    Zarząd reprezentuje P. Kowalskiego o czym donosi art.21.1. Konkretny przykład
    (czego nie uczyniła Java) z zżycia mojej WM, które obecnie jestem w trakcie
    załatwiania.
    P. Kowalska wystąpiła do zarządu z pismem w celu podjęcia uchwały dotyczące jej
    lokalu a dotyczy częściowej podmurówki do wysokości 80cm. Uchwała dla celów
    prywatnych? Ano tak! W ten sposób Zarząd reprezentuje Kowalską (stosunkach
    między wspólnotą a właścicielem)! Dla podjęcia tej sprawy potrzebna jest
    aprobata z art.21.2. Rozpocząłem „procedurę” zbierania podpisów pod uchwałą.
    Może? Nie może? Oto pytanie dla Javy!
    Pozd.
    Miro
  • wiseman1 16.05.06, 21:22
    miro_mx napisał:

    > Ponieważ Java jest kochaną dziewczyną i czai się we wszystkim jak RAK nie
    > pisząc wprost (konkrety) więc powiem tak;
    > Zarząd reprezentuje P. Kowalskiego o czym donosi art.21.1.

    Zarzad tak naprawde reprezentyje wspolnote wobec wlascicieli i na zewnatrz.

    > Konkretny przykład
    > (czego nie uczyniła Java) z zżycia mojej WM, które obecnie jestem w trakcie
    > załatwiania.
    > P. Kowalska wystąpiła do zarządu z pismem w celu podjęcia uchwały dotyczące jej
    > lokalu a dotyczy częściowej podmurówki do wysokości 80cm. Uchwała dla celów
    > prywatnych? Ano tak! W ten sposób Zarząd reprezentuje Kowalską (stosunkach
    > między wspólnotą a właścicielem)! Dla podjęcia tej sprawy potrzebna jest
    > aprobata z art.21.2. Rozpocząłem ?procedurę? zbierania podpisów pod
    > uchwałą.
    > Może? Nie może? Oto pytanie dla Javy!
    > Pozd.
    > Miro

    Alez oczywiscie ze moze.
    To jest prawidlowa droga.
    1. Wlasciciel przychodzi do zarzadu z prosba o uchwalenie wydatku.
    2. Zarzad sie zgadza po sprawdzeniu finansow wspolnoty i istniejacego prawa (np. inne uchwaly
    wspolnoty).
    3. Zarzad przeprowadza glosowanie.
    4. Wlasciciel jest zadowolony albo nie z wyniku glosowania.
    5. Koniec procedury.

    Pozdrowienia.
  • miro_mx 17.05.06, 18:49
    Wiseman1 napisał:
    > Zarzad tak naprawde reprezentyje wspolnote wobec wlascicieli i na zewnatrz.

    A co z tym: „oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami
    lokali
    Jaki jest Twój komentarz?
    --------------------------

    Java9 napisała;
    > miro - odbiegasz od tematu
    Masz rację, że odbiegom od twoich myśli, bo trudno w nie wniknąć.

    > Chodzi o ogólną zasadę - czy zarząd może sam zadecydować, że tej uchwały nie
    będzie lub będzie puszczał obiegiem.
    Jeżeli ogólna zasada – Jaka? – To TAK, może odmówić z chodzeniem głupawej
    uchwały!

    > W podanym przez Ciebie przypadku nie ma znaczenia (…)
    I niech tak pozostanie, ponieważ nie zrozumiałaś tego przykładu – pozostawię
    bez komentarz.
    Pozd.
    Miro
  • wiseman1 17.05.06, 19:06
    > Wiseman1 napisał:
    > > Zarzad tak naprawde reprezentuje wspolnote wobec wlascicieli i na zewnatrz.
    >
    > A co z tym: ?oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali
    > Jaki jest Twój komentarz?

    Wydawalo mi sie ze wlasnie to napisalem (a przynajmniej taka byla moja intencja).

    Zarzad reprezentuje wspolnote wobec wlascicieli i na zewnatrz.
    Wydaje mi sie ze znaczenie powyzszego zdania jest to tozsame ze znaczeniem Art.21.1
    Innymi slowy stoi pomiedzy wspolnota jako caloscia (organizacja) a poszczegolnymi wlascicielami
    (reprezentuje wspolnote wobec wlascicieli.
    Na pewno nie reprezentuje poszczegolnych wlasciecieli wobec innych wlascicieli ani wobec wspolnoty.

    Jasniej juz nie potrafie.
    Moze napisz co Ci sie w mojej interpretacji nie podoba.
    --------
    Art. 21. 1. Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz oraz w
    stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali.
  • miro_mx 17.05.06, 20:42
    Wiseman1 napisał:
    > Wydawalo mi sie ze wlasnie to napisalem

    Ano wydawało Ci się! Mówisz tylko o pierwszej części art.21.1 gdzie czytamy;
    „Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz
    (…)”
    A Ja pytałem, co z dalszą treścią tego artykułu!
    „(…) oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali”
    Zapomniałeś o nim? Jak powinno się to rozumieć?

    Napisałeś;
    > Na pewno nie reprezentuje poszczegolnych wlasciecieli wobec innych
    wlascicieli ani wobec wspolnoty

    Przecież się zgodziłeś z moją „procedurą” Kowalskiej? Więc teraz to Ja nie
    rozumiem?
    Piszesz;
    Alez oczywiscie ze moze.
    To jest prawidlowa droga.
    1. Wlasciciel przychodzi do zarzadu z prosba o uchwalenie wydatku.
    2. Zarzad sie zgadza po sprawdzeniu finansow wspolnoty i istniejacego prawa
    (np. inne uchwaly
    wspolnoty).
    3. Zarzad przeprowadza glosowanie.
    4. Wlasciciel jest zadowolony albo nie z wyniku glosowania.
    5. Koniec procedury.

    Więc Pytam:
    Czyją sprawę załatwiałem?
    Pani Kowalskiej? (prywata)
    Czy WM? (dla WM)

    To znaczy, że zarząd reprezentuje poszczególnego właściciela?
    Pozd.
    Miro
  • wiseman1 17.05.06, 22:23
    Zgodzilem sie z Toba w sprawie P. Kowalskiej bo tak powinien sie zachowac zarzad w cywilizowanym
    spoleczenstwie. Ustawa tego nie przewiduje ale tak powinni postepowac ludzie ktorzy chca zyc w
    zgodzie z innymi.

    > ?Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz
    > (?)?
    > A Ja pytałem, co z dalszą treścią tego artykułu!
    > ?(?) oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali?
    > Zapomniałeś o nim? Jak powinno się to rozumieć?

    Nie zapomnialem o nim bo go nawet zacytowalem ... w calosci.

    Zgodnie z tym artykulem ZARZAD reprezentuje WSPOLNOTE (ktora go wybrala) wobec WLASCICIELI
    (poszczegolnych) oraz NA ZEWNATRZ.

    W momencie gdy P. Kowalska przekonala zarzad do swojej uchwaly ten zarzad przyjal ta uchwale jako
    swoja i poddal ja pod glosowanie (obiegiem) czyli zapytal "zebranie" wspolnoty o opinie. Mial prawo
    chociaz w Ustawie takiej mozliwosci nie zapisano. Zarzad mial prawo ocenic ze propozycja P.
    Kowalskiej spotka sie z pozytywna opinia wlascicieli i przyjal propozycje bez koniecznosci zwolywania
    zebrania.
    Mial jednak pelne prawo nie przyjac propozycji P. Kowalskiej i wtedy P. Kowalska musiala by zebrac
    grono wlascicieli posiadajacych ponad 1/10 udzialow.
    To grono nakazalo by zarzadowi zwolanie zebrania i na tym zebraniu przeglosowano by wniosek P.
    Kowalskiej.
    Takie jest moje zdanie.

    Pytasz:
    > Czyją sprawę załatwiałem?
    > Pani Kowalskiej? (prywata)
    > Czy WM? (dla WM)

    Sprawe ludzka poniwaz zyjemy w spoleczenstwie.
    Uznales ze zalatwiajac sprawe P. Kowalskiej dzialasz dla dobra WS a wiec na jej (wspolnoty) rzecz.

    Pozdrowienia,
    Marek
  • miro_mx 18.05.06, 18:18
    Marek pisze;
    > Zgodzilem sie z Toba w sprawie P. Kowalskiej bo tak powinien sie zachowac
    >zarzad w cywilizowanym spoleczenstwie
    To fakt, że zgodziłeś się z naszym rozumowaniem w sprawie podjęcia uchwały dla
    P. Kowalskie ale NIE przyznałeś mi racji w sprawie, że Zarząd załatwia prywatną
    sprawę P. Kowalskiej. Uchwała dotyczyła tylko i wyłącznie inwestycji dla
    Kowalskiej gdzie WM nie ma w tym żadnego interesu, co więcej; wogule nie
    potrzebuje podejmować w tej sprawie żadnej uchwały, iż nie dotyczy to
    Wspólnoty – ogółu (jako inwestycji na budynek, modernizacji, remontu i.t.p).
    Nie ma obowiązku ani stosownego Prawa aby taką uchwałę wymóc od Wspólnoty –
    Dlatego starałem Ci się zwrócić uwagę na drugą część art. 21.1 (…)oraz w
    stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali.
    WM jeśli nie chce podjąć uchwały to nikt i nic ją nie zmusi – nawet Sąd!!!
    Dlatego na podstawie art.21.1 zarząd zajął się (jako „rzecznik”) prywatną
    sprawą P. Kowalskiej i Prosi WM o wyrażenie zgody dla P. Kowalskiej w tej
    prywacie ,za którą płaci.

    Piszesz:
    > W momencie gdy P. Kowalska przekonala zarzad do swojej uchwaly ten zarzad
    przyjal ta uchwale jako swoja i poddal ja pod glosowanie
    Nie ma uchwały „swojej” TO nadal prywata Kowalskiej i tak należy to rozumieć!
    Pozd.
    Miro
  • miro_mx 18.05.06, 18:18
    Marek pisze;
    > Zgodzilem sie z Toba w sprawie P. Kowalskiej bo tak powinien sie zachowac
    >zarzad w cywilizowanym spoleczenstwie
    To fakt, że zgodziłeś się z naszym rozumowaniem w sprawie podjęcia uchwały dla
    P. Kowalskie ale NIE przyznałeś mi racji w sprawie, że Zarząd załatwia prywatną
    sprawę P. Kowalskiej. Uchwała dotyczyła tylko i wyłącznie inwestycji dla
    Kowalskiej gdzie WM nie ma w tym żadnego interesu, co więcej; wogule nie
    potrzebuje podejmować w tej sprawie żadnej uchwały, iż nie dotyczy to
    Wspólnoty – ogółu (jako inwestycji na budynek, modernizacji, remontu i.t.p).
    Nie ma obowiązku ani stosownego Prawa aby taką uchwałę wymóc od Wspólnoty –
    Dlatego starałem Ci się zwrócić uwagę na drugą część art. 21.1 (…)oraz w
    stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali.
    WM jeśli nie chce podjąć uchwały to nikt i nic ją nie zmusi – nawet Sąd!!!
    Dlatego na podstawie art.21.1 zarząd zajął się (jako „rzecznik”) prywatną
    sprawą P. Kowalskiej i Prosi WM o wyrażenie zgody dla P. Kowalskiej w tej
    prywacie ,za którą płaci.

    Piszesz:
    > W momencie gdy P. Kowalska przekonala zarzad do swojej uchwaly ten zarzad
    przyjal ta uchwale jako swoja i poddal ja pod glosowanie
    Nie ma uchwały „swojej” TO nadal prywata Kowalskiej i tak należy to rozumieć!
    Pozd.
    Miro
  • miro_mx 18.05.06, 18:18
    Marek pisze;
    > Zgodzilem sie z Toba w sprawie P. Kowalskiej bo tak powinien sie zachowac
    >zarzad w cywilizowanym spoleczenstwie
    To fakt, że zgodziłeś się z naszym rozumowaniem w sprawie podjęcia uchwały dla
    P. Kowalskie ale NIE przyznałeś mi racji w sprawie, że Zarząd załatwia prywatną
    sprawę P. Kowalskiej. Uchwała dotyczyła tylko i wyłącznie inwestycji dla
    Kowalskiej gdzie WM nie ma w tym żadnego interesu, co więcej; wogule nie
    potrzebuje podejmować w tej sprawie żadnej uchwały, iż nie dotyczy to
    Wspólnoty – ogółu (jako inwestycji na budynek, modernizacji, remontu i.t.p).
    Nie ma obowiązku ani stosownego Prawa aby taką uchwałę wymóc od Wspólnoty –
    Dlatego starałem Ci się zwrócić uwagę na drugą część art. 21.1 (…)oraz w
    stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali.
    WM jeśli nie chce podjąć uchwały to nikt i nic ją nie zmusi – nawet Sąd!!!
    Dlatego na podstawie art.21.1 zarząd zajął się (jako „rzecznik”) prywatną
    sprawą P. Kowalskiej i Prosi WM o wyrażenie zgody dla P. Kowalskiej w tej
    prywacie ,za którą płaci.

    Piszesz:
    > W momencie gdy P. Kowalska przekonala zarzad do swojej uchwaly ten zarzad
    przyjal ta uchwale jako swoja i poddal ja pod glosowanie
    Nie ma uchwały „swojej” TO nadal prywata Kowalskiej i tak należy to rozumieć!
    Pozd.
    Miro
  • java9 17.05.06, 09:59
    miro - odbiegasz od tematu.

    Chodzi o ogólną zasadę - czy zarząd może sam zadecydować,
    że tej uchwały nie będzie lub będzie puszczał obiegiem.
    Niby dlaczego jakaś nawiedzona pańcia
    ( a różne osoby w zarządach są,dobrze się maskując
    i robiąc sobie naokoło dobry PR)
    ma decydowac o tym, czy Wspólnota powinna lub nie powinna
    tej uchwały przegłosować.

    W podanym przez Ciebie przypadku nie ma znaczenia fakt,
    że jest to uchwała w prywatnej sprawie, bo prawdopodobnie
    nie jest uchwałą w prywatnej sprawie,a dlaczego nie jest ?
    dlatego, że prawdopodobnie murek należy do częsci wspólnych
    ( gdyby należał do pani to nie pytałaby o zgodę, tak jak nie musi
    pytać o zgodę gdy stawia w domu ściankę z karton gipsu).

    Moje pytanie na początku ( że niby nieprecyzyjne) dotyczy ogólnej zasady.
    czy zarząd ma prawo decydować o głosowaniu lub nie głosowaniu uchwały
    ( zamiast tworzyć do tego historię o tym, kto m,a zbiewrać głosy - o to
    nie pytałam, trzeba czytać ze zrozumieniem :P )

    Moim zdaniem, każda uchwała powinna być głosowana, w innym przypadku
    istnieje podejrzenie, ze ocena zasadności głosowania będzie mało
    subiektywna i z góry narzucająca wspólnocie jakiej decyzji podjąc
    nie może.

    Poniżej piszesz o uchwale "obiegowej" na okna.
    Jesli Wspólnota nie ma środków na wymianę okien, to chyba oczywiste
    jest, że nawet jeśli uchwała przejdzie to najpierw ta pozycja musi
    zostać wykazana w Planie Finansowym i zaakceptowana przez Wspólnotę.
    Jesli nie ma środków na tę inwestycję to kwota się w planie nie pokaże
    i wydatek zostanie przełożony na następny rok lub właściciele zadecydują
    kiedy i za jkakie pieniadze wymienią okna

  • java9 16.05.06, 16:26
    :))
    czy zarząd musi taką uchwałę puścić obiegiem, czy może powiedzieć
    "nie podoba nam się ta propozycja uchwały,
    bo jest napisana krzywą trzcionką "
  • xxxll 17.05.06, 17:06
    Ja bym zmieniła taki zarząd WM, który czepia sie krzywej czcionki ,
    a nie patrzy na merytoryczne aspekty proponowanej treści uchwały.

    Zarząd ma służyć właścicieleom w ramach powierzonych obowiązków, a przede
    wszystkim dbać i interesy Wspólnoty (jako ogółu) na nie jednostki, jakim jest
    właściciel pojedynczego lokalu.

  • grandy 16.05.06, 14:49
    Zarząd wspólnoty nie jest organem władzy władzy, tylko ustawowym przedstawicielem właścicieli lokali. Nie może też decydować w sprawach przekraczających zwykły zarząd. Gdyby zarządowi wspólnoty przyznać prawo decydowania, które uchwały podda pod głosowanie, a które nie - to w istocie przyznano by mu prawo odrzucania uchwał wspólnoty - to jest niedopuszczalne.

    Nadto, jeżeli 1/10 właścicieli ma prawo zażądać zwołania zebrania (art. 31 lit. b uowl), to można też przyjąć, że 1/10 właścicieli ma prawo zażądać poddania zaproponowanej przez siebie uchwały w trybie indywidualnego zbierania głosów. Chyba wszyscy zgodzą się, że wniosek o zwołanie zebrania jest wnioskiem szerszym niż złożenie projektu uchwały, a stara rzymska zasada mówi: Qui licet quod est plus utique quod est minus — kto może więcej, ten może i mniej.

    Ponadto, moim zdaniem:
    - do projektów uchwał głosowanych w trybie indywidualnego zbierania głosów, zarząd wspólnoty zawsze powinien dołączać uzasadnienie - gdy sam jest inicjatorem oraz własną opinię - gdy działa na żądanie 1/10 właścicieli,
    - jeżeli zarząd odmawia lub w nieuzasadniony sposób zwleka z przeprowadzeniem głosowania, to takie głosowanie powinny przeprowadzić osoby upoważnione przez wnioskodawców.
    Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń stwierdził, że sam fakt przeprowadzenia głosowania przez inne osoby niż zarząd nie jest dostateczną przesłanką do unieważnienia uchwał.
  • wiseman1 16.05.06, 15:05
    grandy napisał:

    > Nadto, jeżeli 1/10 właścicieli ma prawo zażądać zwołania zebrania (art. 31 lit.
    > b uowl), to można też przyjąć, że 1/10 właścicieli ma prawo zażądać poddania z
    > aproponowanej przez siebie uchwały w trybie indywidualnego zbierania głosów. Ch
    > yba wszyscy zgodzą się, że wniosek o zwołanie zebrania jest wnioskiem szerszym
    > niż złożenie projektu uchwały, a stara rzymska zasada mówi: Qui licet quod est
    > plus utique quod est minus ? kto może więcej, ten może i mniej.

    Gdyba bylo tak jak piszesz to mozna sobie wyobrazic sytuacje ze jeden wlasciciel posiadajacy ponad 1/
    10 udzialow (w Art. 31.b nie chodzi o 1/10 wlascicieli tylko wlascicieli posiadajacych 1/10 udzialow)
    bedzie na wlasna reke chodzil po wspolnocie i zbieral podpisy pod uchwalami ktore sam wymysli.
    Dlatego w Ustawie jest zapis ze to zarzad zbiera podpisy pod uchwalami i ze to zebranie wlascicieli, a
    nie 1/10 wlascicieli, ma prawo nakazac zarzadowi przeprowadzenie takiego glosowania.

    > Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń stwierdził, że sam fakt przeprowadzenia głoso
    > wania przez inne osoby niż zarząd nie jest dostateczną przesłanką do unieważnie
    > nia uchwał.

    Czy aby napewno o taka sytuacje chodzilo Sadowi Najwyzszemu w tym orzeczeniu?
  • java9 16.05.06, 16:23
    Czyli co, Zarząd nie może sam z własnej woli bez zgody Wspólnoty,
    na prosbę właściciela , poddać pod głosowanie uchwały w trybie obiegowym ?
  • wiseman1 16.05.06, 17:39
    java9 napisała:

    > Czyli co, Zarząd nie może sam z własnej woli bez zgody Wspólnoty,
    > na prosbę właściciela , poddać pod głosowanie uchwały w trybie obiegowym ?

    Hmm, a gdzie ja napisalem ze nie moze?
    Jesli ten wlasciciel przekona zarzad to zarzad moze uchwale przeglosowac obiegowo.
    Jednak wlasciciel sam tego glosowania nie moze zrobic.
    Gdyby ten wlasciciel z zarzadem sie nie dogadal to jedynie zebranie wlascicieli moze mu takie
    glosowanie nakazac.
  • grandy 16.05.06, 19:52
    wiseman1 napisał:

    > Gdyba bylo tak jak piszesz to mozna sobie wyobrazic sytuacje ze jeden
    > wlasciciel posiadajacy ponad 1/10 udzialow (w Art. 31.b nie chodzi o 1/10
    > wlascicieli tylko wlascicieli posiadajacych 1/10 udzialow)
    > bedzie na wlasna reke chodzil po wspolnocie i zbieral podpisy pod uchwalami
    > ktore sam wymysli.

    A niech chodzi. Jeżeli wymyśli głupią uchwałę, to wspólnota ją odrzuci w głosowaniu, a jeżeli mądrą - to tym lepiej dla wspólnoty. Poza tym taką samodzielność dopuściłem tylko w sytuacji, gdy zarząd odmawia przeprowadzenia głosowania.

    > Dlatego w Ustawie jest zapis ze to zarzad zbiera podpisy pod uchwalami i ze to
    > zebranie wlascicieli, a nie 1/10 wlascicieli, ma prawo nakazac zarzadowi
    > przeprowadzenie takiego glosowania.

    Zebranie właścicieli nie jest władzą we wspólnocie i nie ma żadnych uprawnień. To właściciele lokali podejmują decyzje w drodze uchwał. Również poprzez ich odrzucenie. Zarząd wspólnoty ma tylko przeprowadzić głosowanie. Dlatego zarząd, bo tylko zarząd dysponuje wykazem udziałów wszystkich właścicieli, a bez tej informacji nie uda się ustalić wyników głosowania. Absolutnie zarząd nie ma prawa decydowania, którą uchwałę głosować, a którą nie - bo wówczas to zarząd podejmowałby faktycznie decyzję o odrzuceniu uchwały.

    Ustalenie wymogu poparcia projektu uchwały przez właścicieli dysponujących 1/10 udziałów gwarantuje, że wspólnota nie zostanie zasypana indywidualnymi wnioskami i stanowi pewną ochronę przez nawiedzonymi właścicielami.

    Ja jednak, jestem zwolennikiem poddawania pod głosowanie "obiegiem" nawet projektów uchwał pochodzących od pojedyńczych właścicieli, bo nie uważam, że jako członek zarządu mam prawo niedopuścić do głosowania. Podkreślam, tylko właściciele lokali mogą odrzucić uchwałę - nie zarząd. A tym bardziej nie zarządca, który przecież prowadzi we wspólnocie działalność zarobkową na swoją rzecz, a nie charytatywną na rzecz członków wspólnoty.

    Ten upór w ograniczaniu praw właścicieli lokali pachnie mi licencją.
  • wiseman1 16.05.06, 21:07
    grandy napisał:

    > wiseman1 napisał:
    >
    > > Gdyba bylo tak jak piszesz to mozna sobie wyobrazic sytuacje ze jeden
    > > wlasciciel posiadajacy ponad 1/10 udzialow (w Art. 31.b nie chodzi o 1/10
    > > wlascicieli tylko wlascicieli posiadajacych 1/10 udzialow)
    > > bedzie na wlasna reke chodzil po wspolnocie i zbieral podpisy pod uchwalami
    > > ktore sam wymysli.
    >
    > A niech chodzi. Jeżeli wymyśli głupią uchwałę, to wspólnota ją odrzuci w głosow
    > aniu, a jeżeli mądrą - to tym lepiej dla wspólnoty. Poza tym taką samodzielność
    > dopuściłem tylko w sytuacji, gdy zarząd odmawia przeprowadzenia głosowania.

    Zastanow sie co piszesz.
    Wyobraz sobie sytuacje ze ten wlasciciel (wlasciciele) samodzielnie (bez zgody zarzadu) zbierze
    podpisy pod uchwala na wymiane wszystkich okien w budynku. Koszt dla wspolnoty 100 tysiecy zl.
    Wspolnota nie ma pieniedzy na taka inwestycje poniewaz nie zostalo to ujete w planie gospodarczym.
    Wlasciciele zgadzajac sie na taka uchwale nie musza wiedziec ile pieniedzy ma wspolnota na cele
    inwestycyjne ale chetnie sie zgodzili bo wspolnota im wymieni okna "za darmo".
    Dlatego ustawa daje jedynie ZARZADOWI prawo do zbierania glosow pod uchwalami.


    > > Dlatego w Ustawie jest zapis ze to zarzad zbiera podpisy pod uchwalami i
    > > ze to zebranie wlascicieli, a nie 1/10 wlascicieli, ma prawo nakazac zarzadowi
    > > przeprowadzenie takiego glosowania.
    >
    > Zebranie właścicieli nie jest władzą we wspólnocie i nie ma żadnych uprawnień.
    > To właściciele lokali podejmują decyzje w drodze uchwał. Również poprzez ich od
    > rzucenie. Zarząd wspólnoty ma tylko przeprowadzić głosowanie. Dlatego zarząd, b
    > o tylko zarząd dysponuje wykazem udziałów wszystkich właścicieli, a bez tej inf
    > ormacji nie uda się ustalić wyników głosowania. Absolutnie zarząd nie ma prawa
    > decydowania, którą uchwałę głosować, a którą nie - bo wówczas to zarząd podejmo
    > wałby faktycznie decyzję o odrzuceniu uchwały.

    Tutaj sie Pan myli calkowicie.
    Najwysza wladza we WM jest zebranie wlascicieli. Nie poszczegolni wlasciciela a zebranie.
    Wyobraza Pan sobie ze ma Pan w pracy 20 szefow?

    > Ustalenie wymogu poparcia projektu uchwały przez właścicieli dysponujących 1/10
    > udziałów gwarantuje, że wspólnota nie zostanie zasypana indywidualnymi wnioska
    > mi i stanowi pewną ochronę przez nawiedzonymi właścicielami.

    Niech Pan przeczyta USTAWE.
    Wlasciciele posiadajacy 1/10 udzialow maja prawo jedynie zwolac zebranie i to zebranie zdecyduje o
    uchwale.

    > Ja jednak, jestem zwolennikiem poddawania pod głosowanie "obiegiem" nawet proje
    > któw uchwał pochodzących od pojedyńczych właścicieli, bo nie uważam, że jako cz
    > łonek zarządu mam prawo niedopuścić do głosowania. Podkreślam, tylko właściciel
    > e lokali mogą odrzucić uchwałę - nie zarząd. A tym bardziej nie zarządca, który
    > przecież prowadzi we wspólnocie działalność zarobkową na swoją rzecz, a nie ch
    > arytatywną na rzecz członków wspólnoty.

    Ja tez jestem zwolennikiem aktywnosci poszczegolnych wlascicieli ale wszystko powinno sie odbywac
    zgodnie z Ustawa.
    Zarzad ma prawo niezgodzic sie na glosowanie uchwaly jesli np. skutki finansowe danej uchwaly
    przekrocza mozliwosci wspolnoty bo wydatek nie byl uwzgledniony w planie gospodarczym na dany
    rok.

    > Ten upór w ograniczaniu praw właścicieli lokali pachnie mi licencją.

    Tak mam licencje - elektryka :)
  • grandy 16.05.06, 22:47
    Wyraziłem wyżej swój poglad i go uzasadniłem. Tak postępuję w swojej wspólnocie, gdzie jestem członkiem zarządu. Chciałbym też móc w przyszłości, gdy nie będę już członkiem zarządu, zaproponować projekt uchwały i mieć pewność, że to właściciele ją przyjmą lub odrzucą, a nie zarząd wspólnoty.


    > Wyobraz sobie sytuacje ze ten wlasciciel (wlasciciele) samodzielnie (bez zgody
    > zarzadu) zbierze podpisy pod uchwala na wymiane wszystkich okien w budynku.
    > Koszt dla wspolnoty 100 tysiecy zl.
    > Wspolnota nie ma pieniedzy na taka inwestycje poniewaz nie zostalo to ujete w
    > planie gospodarczym.
    > Wlasciciele zgadzajac sie na taka uchwale nie musza wiedziec ile pieniedzy ma > wspolnota na cele inwestycyjne ale chetnie sie zgodzili bo wspolnota im
    > wymieni okna "za darmo".

    Nawet 5 minut nie zastanawiałbym się i taką uchwałę poddał bym pod głosowanie "obiegiem" wraz z opinią zarządu. Kompromitacja autora takiego projektu byłaby tak doktliwa (bo publiczna), że spokój byłby z tym delikwentem i innymi oszołomami na lata. Wyobrażam sobie za to sytuację, gdy zarzad wspólnoty opanowała sitwa, której nie można odwołać, bo odmawia zwołania zebrania lub głosowania "obiegiem" wniosku o odwołanie zarządu. Co byś wówczas zrobił adwesarzu? Cierpliwie przygladał się złodziejstwu?


    > Tutaj sie Pan myli calkowicie.
    > Najwysza wladza we WM jest zebranie wlascicieli. Nie poszczegolni wlasciciela > a zebranie.

    Jeden z nas myli się z pewnością. Ja podtrzymuję twierdzenie, że ustawa nie przyznaje "zebraniu właścicieli" żadnych uprawnień. Prawo decydowania mają wyłącznie właściciele lokali z siłą głosu równą posiadanemu udziałowi w nieruchomości wspólnej. Są wspólnoty, w których przez lata na zwoływanych zebraniach nie podjęto żadnej uchwały z powodu niskiej frekwencji, a pomomo tego wspólnoty te funkcjonuja wyśmienicie, bo właściciele szybko uzupełniają głosowanie w trybie indywidualnym.


    > Niech Pan przeczyta USTAWE.
    > Wlasciciele posiadajacy 1/10 udzialow maja prawo jedynie zwolac zebranie i to > zebranie zdecyduje o uchwale.

    Przeczytałem ustawę z następującym skutkiem:
    1. właściciele dysponujący 1/10 udziałów mają prawo jedynie wnioskować o zwołanie zebrania; zebrania zwołuje zarząd (art. 31 lit. b uowl),
    2. o uchwale decydują właściciele lokali przyjmując ją większością udziałów (głosów) lub odrzucając (art. 23 ust. 2 uowl),
    3. uchwały właścicieli lokali są podejmowane bądź na zebraniu, bądź w drodze indywidualnego zbierania głosów przez zarząd (art. 23 ust. 1 uowl); skoro to tylko zebranie miałoby decydować o uchwałach, to uchwały podjęte wyłącznie w trybie indywidualnego zbierania głosów musiałyby być nieważne,

    Albo coś przeoczyłem, albo mamy różne egzemplarze ustawy.


    > Zarzad ma prawo niezgodzic sie na glosowanie uchwaly jesli np. skutki
    > finansowe danej uchwaly przekrocza mozliwosci wspolnoty bo wydatek nie byl
    > uwzgledniony w planie gospodarczym na dany rok.

    Zarząd wspólnoty ma obowiązek poinformowania właścicieli lokali o skutkach projektów uchwał, szczególnie tych głosowanych "obiegiem". Taki obowiązek nie wynika wprost z ustawy, ale z zasad prawidłowego gospodarowania mieniem wspólnoty. Uchwałę przyjmują lub odrzucają tylko właściciele lokali. Jeżeli członkom zarządu nie podoba się jakaś uchwała, to mogą - jako właściciele lokali - żądać ich uchylenia przed sądem. Sprawa komplikuje się, gdy wspólnota podejmie uchwałę wbrew zarządcy, gdyż temu nie przysługuje prawo zaskarżenia uchwały i musi ją wykonać. Na tym jednak powinna polegać praca zarządcy (i zarządu wspólnoty) w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu: pytać o zgodę pozostałych współwłaścicieli i wykonywać ich uchwały. A nie arbitralnie decydować co jest dla wspólnoty dobre, a co złe. Nie róbmy ze wspólnot spółdzielni mieszkaniowych.


    > Tak mam licencje - elektryka :)

    Gratuluję. Ja nie mam, więc co najwyżej baterię w latarce zmienię samodzielnie, ale do trafostacji nie wchodzę.
  • wiseman1 17.05.06, 11:41
    Nie dajmy sie zwariowac.
    Ustawa okresla sposob dzilania wspolnoty.
    Zebranie wlascicieli wybiera zarzad.
    Glosowanie uchwal jest przeprowadzane przez zarzad i niezaleznie czy na zebraniu czy obiegowo.
    Jesli zarzad nie zgadza sie z wola wlascieli (domagajacych sie) a ci wlasciciele maja 1/10 udzialow to
    moga zwolac zebranie i to zebranie albo sie zgodzi z wola tych "domagajacych sie" wlascieli albo nie.

    > Zarząd wspólnoty ma obowiązek poinformowania właścicieli lokali o skutkach proj
    > ektów uchwał, szczególnie tych głosowanych "obiegiem".

    Zgoda, tylko ze to informowanie nie zabezpieczy wspolnoty przed zlymi rezultatami podjetej uchwaly.
    Np. wymiana tych okien z podanym w uchwale terminem wykonania.
    Jak sam napisales, zarzad nie ma prawa do zaskarzania uchwal.
    Zarzad zostanie w ten sposob postawiony w niemozliwej sytuacji. Jest uchwala ktorej sie nie da
    wykonac.

    > 3. uchwały właścicieli lokali są podejmowane bądź na zebraniu, bądź w drodze in
    > dywidualnego zbierania głosów przez zarząd (art. 23 ust. 1 uowl); skoro to tylk
    > o zebranie miałoby decydować o uchwałach, to uchwały podjęte wyłącznie w trybie
    > indywidualnego zbierania głosów musiałyby być nieważne,
    >
    > Albo coś przeoczyłem, albo mamy różne egzemplarze ustawy.

    Ja nigdzie nie napisalem ze uchwaly glosowane tylko obiegowo sa niewazne.
    Niewzne sa te ktorych glosowanie nie zostalo zainicjowane przez zarzad.
    Kazdy wlasciciel ma prawo przyjsci do zarzadu i przekonac go do swojej uchwaly.

    Niestety nie ma mozliwosci ustawowego wyeliminowania aroganckich zarzadow nie sluchajacych woli
    wlascicieli jednak ustawa daje mozliwosc wlascicielom do "naprostowania" takich zarzadow albo ich
    odwolania poprzez zwolanie zebrania wlascicieli.
    To wlasnie zebranie wlascicieli a nie wlasciciele majacy 1/10 udzialow jest wladza we wspolnocie.

    W moim rozumieni ustawy, obiegowe zbieranie glosow jest odpowiednikiem wyrazenia woli zebrania
    wlascicieli i tak jak zebranie zwolywane jest przez zarzad taki i te obiegowe glosowania sa
    organizowane prze ten sam zarzad.

    Nie ma tu zadnej sprzecznosci.
  • s.wilenski 17.05.06, 09:46
    java9 napisała:

    > Mam pytanie.
    > Jeśli Właściciel ma propozycję uchwały i chciałby poddać
    > ją pod głosowanie metodą obiegową,to czy zarząd decyzduje czy puści ją
    > obiegiem czy jest to obligatoryjne ?)Oczywiscie ze musi tak napewno mowi
    statut.Byloby nitaktem zalatwiac sprawy poza urzedujacym zarzadem.
  • java9 17.05.06, 10:05
    a gdzie tutaj jest napisane, że ktoś chce coś załatwić poza zarządem ?
    To chyba wynika z niezrozumienia słowa "obligatoryjne" = obowiązkowe.

    Może prościej...
    Właściciel X przychodzi do zarządu z projektem uchwały,
    którą chciałby poddać pod głosowanie obiegowo.

    Czy każda uchwała zgłoszona przez właściciela musi być głosowana ?

    Czy zarząd może odmówić glosowania tej uchwały ?

    Na jakiej podstawie zarząd może decydowac o tym,
    czy ta uchwała będzie głosowana czy nie ?




  • s.wilenski 17.05.06, 09:49
    java9 napisała:

    > Mam pytanie.
    > Jeśli Właściciel ma propozycję uchwały i chciałby poddać
    > ją pod głosowanie metodą obiegową,to czy zarząd decyzduje czy puści ją
    > obiegiem czy jest to obligatoryjne ?
  • tomkus56 17.05.06, 10:56
    Witam,
    Zarżad jest reorezentantem właścicieli na zewnątrz i w stounkach pomiędzy
    współwłaścicielamilokali(art21ust1.).
    Czy to rzeczywiście nie załatwia wszystkiego...
    Reprezentuje interesy wszystkich właścicieli "razem wziętych" i każdego z
    osobna.
    Moim zdaniem nie może odmowić żadnemu ze współwłaścicieli przyjęcia uchwałyi ma
    obowiązek poddania jej pd głosowanie w trybie indywiduaknego zbuerania głosów.
    Tak postawa Zarządu nie rodzi złego klimatu .
    Każdy zaś z właścicieli lokali ma prawo wnieść na każdym zebraniu swója
    propozycję uchwąły do porządku obrad.
    W każdej ww.okolicznośći decydują o zadniu wynikającym z uchwały właściciele.
    Panowie i Panie więcej elastyczności.
    Istotą jes poszukiwanie Konsensusu .
    A jeżeli są to chroniczne problemy - zawsze można je uporządkować w
    uchwale .Decydują współwłaściciele.Zawsze.
    Dbajcie o klimat wzajemnych relacji który zbliża i pozwala coś
    zrobić .Zaprzestancie preferować rozwiązań zmierzających do wywoływania zarzewi
    konfliktów gdyż dojdziecie do relacji gdzie problemem będzie podjęcie
    jakiejkolwiek decyzji .Zaczniecie uzyskiwać odpowiedz na każdą inicjatywę w
    tręści"NIE - BO NIE." Czy oto wam chodz....?!!
    Jesteście chyba za inteligentni aby się poddać wszystkim literalnym przesądom
    Ustawy .Życia nie da śię przeżyć czytając nawet sterty ksiąg.
    ŻYCIA MOŻNA NAUCZYĆ SIĘ TYLKO OD ŻYCIA
    Pozdrawiam wszystkich .Tomasz
  • java9 17.05.06, 11:29
    z wszystkim się zgadzam (poza jednym)

    "Jesteście chyba za inteligentni aby się poddać wszystkim literalnym przesądom
    Ustawy .Życia nie da śię przeżyć czytając nawet sterty ksiąg."

    Może nie jestem zbyt inteligentna, bo staram się zawsze przestrzegać
    ustawy i nienawidzę lawirowania i kombinowania pt to nie jest
    doprecyzowane to możemy robić co chcemy.

    Jeśli ktoś tej ustawy nie lubi, to niech najpierw zmieni jej
    zapisy,bo puki co od samego negatywnego nastawienia do przepisów,
    prawa nie można zmienić i bezkarnie interpretować na swoje
    i kolesiów potrzeby.
  • tomkus56 17.05.06, 14:26
    Z pewnościa jesteś inteligentna - wszystkie kobiety są inteligentne i nie ma
    brzydkich.
    Zaś ć bądz nie można zupę pomidorową.
    W swojej wypowiedzi mówiłem o życzliwośi i zrozumieniu ....tego nie ma i jak
    sądze nie będzie w żadnej ustawie...
    KOMUNIKACJA,ŻYCZLIWOŚĆ,KOMUNIKACJA,ŻYCZLIWOŚĆ,KOMUNIKACJA -
    rozmawiać ,wychodzić na przeciw potrzebą właścicieli nie jednĄ lcz dwoma rękoma
    ( czy Ty nie robisz tego ręcyma ?)
    Nie znajdziesz wszystkich rozwiązań w Ustawie .....i otym był mój "spiew".
    Pozdrawiam.Tomasz
  • java9 17.05.06, 17:10
    > ( czy Ty nie robisz tego ręcyma ?)

    chyba jednak nie jestem zbyt inteligentna,
    bo nie rozumiem aluzji ...

    nie jestem w Zarządzie... może kiedyś będę ;)
    i nie wydaje mi się, abym zmieniła podejście,
    nie mozna działać bez świadomości ewentualnych konsekwencji,
    nawet dla dobra ogółu -WBREW USTAWIE
    ( bo tak wygodniej,albo co gorsza chodzi o jakiś kolesiowy układ,
    o którym wie tylko kilku i łatwo z nich zrobić pieniaczy,
    bo często mają jakieś uwagi.
    W sytuacji gdy duży procent ma wszystko w nosie i nie interesuje się
    kompletnie niczym,wierz mi, że można stać się pieniaczem w oczach innych
    i z pomocą tych, któerzy chcą odwrócić uwagę wspólnoty od spraw istotnych.)

    Jestem bardzo zasadnicza w takich sprawach i nie idę na układy, nawet
    jak kogoś bardzo lubię,dlatego rzeczywiście w niektórych sytuacjach pewnie
    ręcyma wychodziłabym na przeciw...bo ja zawsze mam świadomość,
    że może znaleźć się jeden właściciel na 200 i zaskarżyć podjętą uchwałę
    lub podważyć decyzję zarządu - wtedy oczywiście zgodnie z tym co podpowiada
    mi intuicja winny będzie ten skarżący ( takie chore społeczeństwo mamy),
    ale tak naprawdę to Zarząd - toz to jego zadanie pilnować aby wszystko było
    zgodnie z prawem...
  • tomkus56 17.05.06, 17:28
    Witam cię JAVO9
    Jeżeli stwierdzasz ,że nie jesteś inteligentna ....to cóz kłócić się z
    kobietam..... nie elegancko.
    Zaś wierzę ,że jesteś podwójnie piękna.
    Natomiast moja prośba brzmi ;
    przeczytaj proszę jeszcze raz uwążnie to co napisałem.
    Już Cię kocham ...już,już..
    Pozdrawiam.Tomasz.
  • xxxll 17.05.06, 16:58
    Pomiędzy zebraniami właścicieli lokali, "władze" w zakresie zwykłego zarządu
    nieruchomością ma Zarząd WM.

    Zarząd może odmówić przeprowadzenia głosowania w drodze indywidualnego
    zbierania głosów propozycji zgłoszonej prze pojedynczego właściciela. Musi się
    jednak liczyć, że gdy dojdzie do zebrania właścicieli lokali, każdy właściciel
    może zgłosić projekt uchwały ( nie oznacza, że ona zostanie pojęta czy nawet
    przyjęta pod głosowanie to zależy od treści i jaki ona niesie stosunek prawny),
    która powinna być odczytana i poddana pod głosowanie (jest to zgodne z art 27
    uowl).

    Z praktyki wiem, że Zarządy WM, rzadko korzystają z opcji głosowania obiegiem
    takich propozycji.
  • wiseman1 17.05.06, 17:30
    Co to oznacza "pomiedzy zebraniami wlascicieli"?
    Czyzby to oznaczalo ze zebranie wlascicieli ma wieksza wladze niz zarzad?
  • xxxll 17.05.06, 18:00
    wiseman1 napisał:

    > Co to oznacza "pomiedzy zebraniami wlascicieli"?
    > Czyzby to oznaczalo ze zebranie wlascicieli ma wieksza wladze niz zarzad?


    Oczywiście kolego , że...- brak wiedzy u ciebie, abecadła w zarządzaniu .
    Żadne zebranie właścicieli - takie rozwiązanie stosuje tylko ustawa o
    spółdzielniach mieszkaniowych i tylko tam.

    To właściciele lokali podejmując stosowne uchwały tworzą prawo we wspólnocie .
    Zarząd WM jest od tego by to prawo wykonywać i nadzorować.

    Dlatego w ustawie rozróżniono: zarząd zwykły i pozostałe czynności. Zarząd
    zwykły Zarząd WM wykonuje samodzielnie natomiast o to "pozostałe" musi się
    zwrócic do ogółu właścicieli, by podejmujac stosowną uchwłę, dali Zarządowi
    WM "błogosławieństwo" do działania.
  • wiseman1 17.05.06, 19:17
    xxxll napisał:

    > wiseman1 napisał:
    >
    > > Co to oznacza "pomiedzy zebraniami wlascicieli"?
    > > Czyzby to oznaczalo ze zebranie wlascicieli ma wieksza wladze niz zarzad?
    >
    >
    > Oczywiście kolego , że...- brak wiedzy u ciebie, abecadła w zarządzaniu .


    Wybacz ale ja nie bede komentowal Twoich brakow w wiedzy o logice.
  • xxxll 17.05.06, 19:58
    wiseman1 napisał:

    > Wybacz ale ja nie bede komentowal Twoich brakow w wiedzy o logice.


    Jak się nie ma argumentów to ...główka w "pisek" lub "ogólnikiem" w niego. Tak
    trzymaj w problemów będziesz miał sporo i ... nikt ci nie bedzie umiał pomóc.
  • wiseman1 17.05.06, 20:07
    xxxll napisał:

    > wiseman1 napisał:
    >
    > > Wybacz ale ja nie bede komentowal Twoich brakow w wiedzy o logice.
    >
    >
    > Jak się nie ma argumentów to ...główka w "pisek" lub "ogólnikiem" w niego. Tak
    > trzymaj w problemów będziesz miał sporo i ... nikt ci nie bedzie umiał pomóc.

    Jak sie nie ma wiedzy to sie obraza oponentow.
    Ja z ludzmi ktorzy mnie obrazaja nie dyskutuje bo nie ma z kim.
  • xxxll 17.05.06, 20:25
    Dziękuje za polemikę , która dotarła do.....

    punktu wyjscia.

    Cześć Jaśnie Panie nawiedzony.
  • tomkus56 17.05.06, 17:52
    WITAM XXXLL.
    A Już Cię lubiłem.
    W swoim poście przedstawiłem pogląd ,że Zarząd w każdym czasie i każdą uchwałę
    ma obowiązek ( czyt. jak chcesz - ustawowy , mądrego czlwieka, postawy
    życiowej, posiadanej wiedzy o człowieczenstwie ... )poddać pod glosowanie w
    trybie indywidualnego zbierania głosów .
    Więcej ,( jak jest normalnym Zarządem może pomóc właściccielowi w iej
    prawidłowym zredagowaniu merytorycznym)- może zainteresowanemu swobodnie wydać
    pełnomocnictwo - zgodę oraz przedmiotową uchwłe do zebrania głosów od
    pozostałych włascicieli.Zainteresowany " biega" i zbiera głosy.
    Pozwólmy właścicielom decydować.W/w wszystko zgodne z prawem.
    W moim wywodzie znajdziesz najważniejsze ;
    - zainteresowany jest usatysfakcjonowany bez względu na to czy przegłosowano
    uchwałe na tak czy na nie.
    Potraktowany został na pełnych prawach współwłaścicielskich.
    - nie ma pretensji i żalu do Zarządu,
    - sam porozmawiał z pozostałymi właścicielami i wie jakie mają zdanie,
    - zna coraz lepiej swoich sąsiadów.
    - zarząd zaś ma pole do rozmowy ( z tymi co głosowali na nie i tymi co
    głosowali na tak) i zawsze moż do tematu powrócić czy to na zebraniu ,czy to w
    indywidualnych rozmowach.
    Jeżeli przedstawisz mi chociaż jeden ARGUMENT - komunikatywny - ,że się
    mylę ,znowusz zacznę Cię lubić.
    Inaczej wkurzasz mnie bo "w młodych" w wiedzy o Wspólnotach rozbudzasz to co
    już i tak w nadmiarze rozbudzone w tym kraju
    " POLSKĄ BEZINTERESOWNĄ ZAWIŚĆ ( CZYTAJ GŁUPOTĘ )
    Pozdrawiam .Tomasz
    Wynik głosowania
  • xxxll 17.05.06, 18:19

    Młody "tomkus56" jak chcesz od nowa pisać ustawę owl to ją pisz, ale nie
    wmawiaj ludziom "dobrej woli", że tak ma byc jak piszesz.

    Jeszcze raz , Zarząd MOŻE poddać taki projekt uchwały pod głosowanie, ale NIE
    MUSI - to jest jego dobra wola.

    Nie każdy projekt dotyczy zmian organizacyjnych wspólnoty, ale zdarzają sie i
    projekty personalne. Wtedy twa teoria o :

    >jak jest normalnym Zarządem może pomóc właściccielowi w iej
    > prawidłowym zredagowaniu merytorycznym

    nie znajdzie naśladówców. Pozostają inne prawem przewidziane możliwości
    uzyskania wybranego celu.

    Idźmy dalej . Napisałeś:

    > Zainteresowany " biega" i zbiera głosy

    A od kiedy to taki właściciel jest uprawniony do ich zbierania???
    To jest "śmierdzacy" obowiązek członków Zarządu WM. Gdy tego nie robią jest to
    łamaniem prawa i podstawą do ich odwołania. O metodach przeprowadzania takich
    głosowań już tu pisałem więc sie nie będę powtarzał.

    Jeżeli ktoś chce porozmawiać z innymi współwłaścicielami to może robic to sobie
    do woli. - Ale, żeby od razu "agitka" bo ja mam wizje Judyma!? i w dodatku
    angażaować "zapracowany" Zarząd WM? No, pomyśl.




  • tomkus56 17.05.06, 18:55
    DO XXXL,
    "Stoisz w miejscu " rozmywasz temat....
    Prponuję zajrzeć do orzecznictwa SN i poskładac układankę.
    Uchwała pod którą zbierał głosy inny podmiot/właściciel niż zarząd nie jest
    dotknięta wadą nieważności.
    Zebrania tylko raz w roku- jak wiesz największa frekwencja.Można by z każdym
    zagadnieniem zwoływac następne( 1/00 udziałów .Zarząd jeżeli zachodzi taka
    potrzeba).
    W swojej wypowiedzi i w działaniu zgodnym z prawem ....jak sądzisz co
    przedstawiłem .....Cz zapisy zgodne z ustawa....Czy praktyczną stronę
    funkcjonowania Wspolnoty - czyt.zgodną....
    Czy znalazłeś w któryś z paragrafów wzmiankę o życzliwości i zrozumieniu ...Czy
    znalazłeśwzmiankę o autorytecie Zarządu ,Przewodniczącego .....
    Gdzie w Twoim krótkowzrocznym definiowaniu czyt.dowolnym
    interpretowaniu ....przyszłość wspólnoty.
    Twoja postawa to decyzje krótkoterminowe/jednorazowe....Moje to decyzje
    przyszłością....o Wspólnocie .....
    Powiedz mi ,gdyby działanie było zrealizowane wg mojego scenarjusz ,który
    satysfakcjonuje wszystkich i umacnia całą Wspolnotę...na postawie jakiego
    artykułu Ustawy zaskarżyyś moje działanie ....
    Na początku określiłem,że "stoisz w miejscu " - a to dlatego ,że już SN w
    orzeczeniu z przd kilku lat wyraził pogląd ,że w zmieniającej się sytuacji
    rozwijającej sie gospodarki rynkowej pojęcie zakresu zz i pzz pojęciow znacznie
    uległo rozszerzeniu i kształtuje je życie i potrzeby ....Ustawa jest z 1094 r. -
    16 lat .Wszystko się zmienia ...
    Czy rzeczywiście w swoich działaniach nie przyświeca Ci aby POPROSTU ,
    POPROSTU - postępowć słusznie .....
    Wykłócaliście się w temacie konwalidacji - b.ważne zagadnienie - ,ze to,że
    tamto ,że to bzdury...
    A jak myślisz... czy bez tego aspektu prawnego byłby porządek prawny... w
    szerszym znaczeniu...
    Co w skali całościowej jest ważniejsze - czy porządek prawny czy istnienie
    uchwały sprzecznej z prawem .
    Jeżeli mnie nazywasz "młodym" ja Ciebie nazwę "starcem".
    I warto pamiętać ,że "broda mędrcem nie czyni" - takie poglądy i myślanie
    miało miejsce w odległych czasach.
    Wiedza o ustawie nie jest zadnym argunenten,gwarantem ,że Toja Wspólnota będzie
    się rozwijać ,a ludzie przestaną zamykac we własnych mieszkaniach i niczm ich
    nie pobudzisz do wspólnego działania.
    Będziesz wałem,który robi to co winniście robić wspólnie.
    Mówiłem o tych zagadnieniach .
    I dalej Cię nie lubię.
    Pozdrawiam.Tomasz.













  • xxxll 17.05.06, 20:18
    Kochanienki, orzecznictwo sądowe to nie układanka lecz wyroki w konkretnej i
    tylko tej sprawie.
    Nie oznacza, że gdy sie na niego powołasz w innej sprawie i w innym sądzie,
    efekt osiągniesz ten sam.
    ********
    Czytając twe wpisy, musze stwierdzić że przedstawiłeś se przemyślenia i to co
    moge nazawać wypaczenie prawa własnościowego. Ale każdy ma prawo ... więc i ty
    je masz.

    ********
    Sam się nazwałeś "młodym", ja tylko to pochwyciłem i tak.... juz zostało.

    Tu na tym forum nie licze na to, że ktos będzie mnie lubiał czy nie - seksu z
    wami uprawiac nie będę. Chodzi mi tylko o to by uświadomić wszystkim, że w
    zarządzaniu nieruchomościami na piewszym miejscu jest zasada: NIE SZKODZIĆ ....

    ***********
    Idąc twoim tokiem myślenia : To nieznajomość prawa drogowego uchroni cię od
    kary za jazdę po paru głebszych!!!!

    Współwłaściciele nie zamkną się w 4 ścianach. Każdy projekt jest szczegółowo
    analizowanych, Autorzy duzo czasu poswiecają na rozmowy , agitację aby pozyskać
    zwolenników i robia to nie poprzez latanie od lokalu do lokalu tylko na
    nieformalnych zebraniach np. przy grillu, na boisku czy imprezach towarzyskich -
    brydżu .

    Ty wybrałeś inną drogę więc ... pędź do celu.
  • xxvll 25.10.06, 00:01
    xxxll napisał:
    > Tu na tym forum nie licze na to, że ktos będzie mnie lubiał czy nie - seksu z
    > wami uprawiac nie będę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.