Dodaj do ulubionych

z dzisiejszej prasy

22.05.06, 09:10
"RZ"
Ponad 50 tysięcy najemców lokali komunalnych zalega z płatnościami czynszów.
Najbardziej zadłużony jest Mokotów - długi wynoszą ponad 33 mln złotych.
Łącznie mieszkańcy czynszówek w całej stolicy są winni miastu niemal 140 mln
zł. Z odsetkami dług ten wynosi ponad 188 mln zł

Zmiana statutu na walnym zgromadzeniu oraz udostępnianie przez spółdzielnię
dokumentów członkom - o to przede wszystkim pytali czytelnicy podczas dyżuru
redakcyjnego. Wyjaśnień udzielała mec. Krystyna Królewiak-Ciechanowska,
konsultant Krajowej Rady Spółdzielczej i lustrator.

Ci, którzy nie mają życiowego doświadczenia, nie powinni orzekać w sądach

"GPr"
Podatnik może żądać wydania przez urząd skarbowy zaświadczenia:
• o niezaleganiu w podatkach,
• stwierdzającego stan zaległości podatkowych,
• o wysokości znanych organowi zobowiązań spadkodawcy,
• o wysokości dochodu lub obrotu podatnika,
• o miejscu zamieszkania lub siedzibie podatnika,
• o miejscu zamieszkania podatnika na terytorium Polski w przypadku osiągania
przychodów ze źródeł położnych m.in. w Księstwie Liechtensteinu czy Wielkim
Księstwie Luksemburga.
Edytor zaawansowany
  • serafin666 22.05.06, 15:39
    Prawie 1,7 promila alkoholu miał w wydychanym powietrzu pomorski poseł Prawa i
    Sprawiedliwości, Ryszard Kaczyński, który wjechał w poniedziałek nad ranem w
    płot niedaleko Pucka (Pomorskie) - dowiedziała się nieoficjalnie PAP.
  • serafin666 23.05.06, 06:25
    Kontrolerzy skarbowi odmawiają podatnikom prawa do odliczenia VAT, powołując
    się na regulacje, które zakwestionował Trybunał Konstytucyjny

    Od czwartku obowiązują przepisy nakazujące tworzenie rad pracowników w firmach
    zatrudniających przynajmniej sto osób. Ustawa o informowaniu pracowników i
    przeprowadzaniu z nimi konsultacji (Dz. U. nr 79, poz. 550) wzbudza wiele
    wątpliwości. Wczoraj wyjaśniał je dr Krzysztof Walczak z Uniwersytetu
    Warszawskiego

    Jeśli Trybunał Konstytucyjny uznał przepis za sprzeczny z konstytucją z 1997
    r., to orzeczenie to nie obejmuje okresu sprzed jej wejścia w życie. W sprawach
    dotyczących zdarzeń czy faktów wcześniejszych sąd musi taki przepis
    respektować.

    Czy ludzkość dożyje czasów, w których poczęta w probówce dziewczynka, z genami
    dobranymi tak, by była piękna i inteligentna, w wieku dziesięciu lat zawrze
    związek partnerski z kobietą, jako dwudziestolatka usunie ciążę, a w jesieni
    życia skończy ze sobą w prywatnej klinice, gdzie w majestacie prawa lekarz
    zaordynuje jej truciznę?
  • serafin666 23.05.06, 16:19
    Uchwała z dnia 19 maja 2006 r. (sygn. akt III CZP 26/06).
    Zrzeczenie się przez osobę fizyczną prawa użytkowania wieczystego powoduje
    wygaśnięcie tego prawa.

    Uchwała z dnia 19 maja 2006 r. (sygn. akt III CZP 28/06).
    Wspólnota mieszkaniowa obejmująca właścicieli lokali, w których nie ma
    liczników pomiaru energii cieplnej, może podjąć uchwałę wyrażającą zgodę na
    ustalenie przez zarząd części kosztów związanych z eksploatacją instalacji
    cieplnej służącej do użytku właścicieli poszczególnych lokali.
  • serafin666 23.05.06, 16:33
    Właściciel lokalu będzie mógł dochodzić od gminy odszkodowania w pełnej
    wysokości, o ile były lokator nadal ten lokal zamieszkuje.
    Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 18 ust. 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001
    r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu
    cywilnego w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 stycznia 2005 r., jest niezgodny
    z art. 2, art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 oraz z art. 77 ust. 1 w
    związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
    Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że kwestionowany przepis jest na tyle
    nieprecyzyjny, że niemożliwe jest jego stosowanie. Nie sposób bowiem ustalić
    jednolitej wykładni. Jest to niezgodne z konstytucyjną zasadą państwa prawnego.
    Ponadto zdaniem TK brak jest usprawiedliwionego konstytucyjnie uzasadnienia dla
    ograniczenia zakresu roszczeń odszkodowawczych przysługujących właścicielowi
    lokalu od gminy, która nie dostarczyła lokali socjalnych dla osób eksmitowanych.
  • serafin666 23.05.06, 17:30
    DZIELNICE WARSZAWY SRÓDMIEŚCIE Centrum dyktuje ceny całemu miastu
    Śródmieście jest najdroższą dzielnicą w Warszawie. Jednak osób zainteresowanych
    zakupem mieszkania w tej części stolicy nie odstraszają ceny zarówno nowych
    mieszkań, jak i lokali na rynku wtórnym. Agenci nieruchomości twierdzą, że o
    cenie mieszkania decyduje lokalizacja. Śródmieście jest tym rejonem Warszawy,
    gdzie ta zasada się sprawdza. Od wielu lat najbardziej poszukiwane są
    mieszkania na Starym Mieście. W starych kamienicach w pobliżu Rynku najbogatsi
    Polacy wykupują kolejne mieszkania, łącząc je w ogromne, wielopoziomowe
    apartamenty. Także bardzo szybko nabywców znajdują wielkie apartamenty
    znajdujące się w starych kamienicach wzdłuż Traktu Królewskiego, na Nowym
    Mieście oraz przy placu Konstytucji.
    W przypadku mieszkań w centrum nie ma zależności między powierzchnią a ceną
    – Śródmieście jest dzielnicą zdecydowanie najdroższą – jeśli chodzi o średni
    poziom cen oferowanych tu mieszkań – wyjaśnia dr Magdalena Cicharska, dyrektor
    zarządzający firmy Prestige.pl.
    – Osiągnął on już poziom 8000 zł za 1 mkw. Nie znaczy to jednak, że w całym
    Śródmieściu za tego rzędu kwotę będziemy mogli nabyć mieszkanie. Dzielnica ta
    jest bowiem wyraźnie zróżnicowana pod względem cenowym. Najdroższą częścią jest
    oczywiście Stare Miasto, gdzie praktycznie nie zdarzają się już oferty o cenach
    1 mkw. wyrażanych czterocyfrową liczbą. Średnia cena w tym obszarze to 11 200
    zł za 1 mkw. Drugą pod względem wysokości cen częścią Śródmieścia jest
    śródmiejska część Muranowa. Ta okolica jest też bardzo lubiana przez klientów
    poszukujących mieszkania, stąd średnie ceny osiągnęły już poziom 9710 zł za 1
    mkw. Wolska część Muranowa ma już ceny znacznie niższe – choć przecież wysokie,
    nawet jak na Warszawę – średnio 7200 zł za 1 mkw.
    13 tys. zł - trzeba zapłacić za jeden metr kwadratowy apartamentu w Śródmieściu
    Według Magdaleny Cicharskiej, tak wysoki poziom cen na Muranowie czyni tę
    okolicę jedną z najdroższych dzielnic Warszawy, a śródmiejska część Muranowa
    jest już w tej chwili droższa nawet od dzielnic takich jak Saska Kępa czy
    Wilanów. Pozostałe części Śródmieścia charakteryzują średnie ceny z przedziału
    7500 – 8500 zł za 1 mkw. Oczywiście w poszczególnych przypadkach ceny
    konkretnych mieszkań odchylają się od tego przedziału – zarówno wzwyż, jak i w
    dół. Wynika to głównie ze standardu budynków, wykończenia mieszkań i poziomu
    hałasu.
    – Śródmieście nieustannie wiedzie prym jako najdroższa dzielnica Warszawy –
    zwraca uwagę Marta Kosińska, ekspert nieruchomości portalu internetowego
    Szybko.pl. – W 2006 roku średnie ceny 1 mkw. przekroczyły kolejną granicę, jaką
    jest kwota 7 tys. zł.
    Kwota ta nie jest wygórowana, gdyż do obliczeń nie wliczono apartamentów.
    – Charakterystyczny jest fakt, iż zależność ceny 1 mkw. od wielkości mieszkania
    w przypadku Śródmieścia jest nietypowa – dodaje Marta Kosińska. – Zazwyczaj
    najwyższe ceny za 1 mkw. osiągają mieszkania 1-pokojowe. Natomiast w tym
    przypadku jest odwrotnie, najwyższe średnie ceny osiągnęły lokale 3- i 2-
    pokojowe. Są to w chwili obecnej najpopularniejsze lokale także w skali całej
    Warszawy, niemniej jednak w innych dzielnicach cena 1 mkw. mieszkania 2- i 3-
    pokojowego jest niższa niż 1-pokojowego. Prostym wytłumaczeniem tej wyjątkowej
    sytuacji jest, jak zwykle, duże zapotrzebowanie na lokale danego typu. Można
    przypuszczać, iż osoby decydujące się na zakup mieszkania w najdroższej
    dzielnicy Warszawy są z góry nastawione na wysokie ceny. Są też
    najprawdopodobniej mniej wrażliwe na cenę, jako czynnik zakupu, a przywiązują
    większą wagę do innych elementów: przede wszystkim lokalizacji, a także
    standardu mieszkania. W związku z tym dużą popularnością cieszą się
    śródmiejskie apartamenty, zarówno nowe, jak i zlokalizowane w przedwojennych
    kamienicach, zazwyczaj pięknie odrestaurowanych. Najwyższe ceny osiągają tego
    typu lokale położone w pobliżu Traktu Królewskiego.
  • serafin666 24.05.06, 10:30
    Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę w Głównym Urzędzie Nadzoru
    Budowlanego (GUNB) – w 16 inspektoratach wojewódzkich i w 48 powiatowych.
    Kontrolą objęto okres od 11 lipca 2003 r. (czyli dnia wprowadzenia nowelizacji
    Prawa budowlanego) do 30 czerwca 2005 r.
    Inspektorzy NIK negatywnie ocenili funkcjonowanie organów nadzoru budowlanego.
    Przede wszystkim – jak podano w ustaleniach pokontrolnych – „mimo istotnej
    zmiany przepisów Prawa budowlanego (m.in. przeniesienia części kompetencji z
    organów administracji architektoniczno-budowlanej na organy nadzoru
    budowlanego), nie dostosowano struktury organizacyjnej nadzoru do obowiązków
    nałożonych ustawą”. Ponadto, nałożenie na te organy obowiązku wydawania decyzji
    o pozwoleniu na użytkowanie obiektu budowlanego, wykonywania obowiązkowych
    kontroli, a także załatwiania skarg i wniosków, spowodowało ograniczenie liczby
    kontroli planowych w terenie. W raporcie NIK zwrócono również uwagę na fakt, że
    zwiększenie zatrudnienia pracowników w inspektoratach powiatowych (średnio o
    ponad 50 proc.) nie spowodowało poprawy terminowości załatwiania spraw. W 48
    jednostkach powiatowych procentowy wskaźnik decyzji niezałatwionych w ciągu 2
    miesięcy w II półroczu 2003 r. wynosił 25,5 proc., w 2004 r. – 26,7 proc., a w
    I połowie 2005 r. 19,8 proc. Nieprawidłowo prowadzono również ewidencję
    rozpoczynanych i oddawanych do użytkowania obiektów budowlanych. Ponadto – jak
    wykazała kontrola – Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego nie weryfikował
    działań inspektoratów lokalnych, pomimo rosnącej liczby skarg składanych na
    legalność i rzetelność działań podejmowanych przez te organy. Niewielka liczba
    kontroli przeprowadzonych w terenie, wzrost liczby skarg na funkcjonowanie
    nadzoru budowlanego oraz słaba znajomość przepisów Prawa budowlanego to –
    zdaniem NIK – okoliczności wskazujące na pilną potrzebę reorganizacji GUNB.
  • serafin666 24.05.06, 11:51
    23.05.2006
    Wojewoda łódzki Helena Pietraszkiewicz odwołała Zbigniewa Maciejewskiego ze
    stanowiska Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Łodzi.
    Przyczyną odwołania Z. Maciejewskiego było naruszenie przepisów przy procedurze
    powoływania inspektorów nadzoru budowlanego. Dotyczy to inspektoratów w Zgierzu
    i Skierniewicach, gdzie inspektorzy powiatowi nie posiadali wymaganych
    kwalifikacji z zakresu nadzoru budowalnego.
    Ponadto, wskutek działań odwołanego inspektora, Wojewódzki Inspektorat Nadzoru
    Budowlanego w Łodzi ponosi najwyższe koszty związane z wynajmowaniem
    powierzchni biurowych. Stawka czynszu w rażący sposób przewyższa opłaty
    wnoszone przez pozostałe służby i inspekcje nadzorowane przez Wojewodę
    Łódzkiego.
    Do czasu wyłonienia nowego inspektora nadzoru budowlanego, jego obowiązku
    będzie pełnil dotychczasowy zastępca Marian Głowacki.
  • serafin666 26.05.06, 04:13
    "Gazeta Prawna" pisze, że Prawo i Sprawiedliwość przygotowało jedną z
    najbardziej kontrowersyjnych propozycji zmian prawa. Projekt ustawy opracowanej
    przez partię Jarosława Kaczyńskiego umożliwia wywłaszczenie pół miliona
    mieszkań zakładowych.
    Własności mają zostać pozbawione osoby, które kupiły mieszkania w okresie od 12
    listopada 1994 r. do 7 lutego 2001 r. za mniej niż 10 proc. wartości rynkowej.
    Autorzy projektu uważają, że zostały one sprzedane za bezcen osobom trzecim.
    Nie mogli ich natomiast wykupić najemcy - byli pracownicy przedsiębiorstw
    państwowych.
    Wywłaszczone mieszkania stawałyby się własnością gminy, chyba że właściciel
    sprzedałby je najemcy - za cenę nie wyższą, niż sam zapłacił. Odszkodowania dla
    właścicieli miałyby wypłacać gminy, które nie otrzymają na to dodatkowych
    pieniędzy - zaznacza "GP" "Takie działania są sprzeczne z konstytucją, która
    zakłada możliwość wywłaszczenia wyłącznie na cel publiczny" - podkreślają
    eksperci.
  • serafin666 26.05.06, 09:35
    Dwie gęsi i ich pastuch - taki wizerunek Polski widnieje na okolicznościowych
    medalach dla dzieci wybitych za zgodą FIFA na mistrzostwa świata w piłce
    nożnej – informuje „Gazeta Wyborcza”. Medali jest 32, tyle ile narodowych
    drużyn na mundialu. Na francuskim jest wieża Eiffla, na niemieckim - Brama
    Brandenburska, USA ma Statuę Wolności, Czesi - lwa, który wpisany jest w ich
    godło państwowe. A Polska - pastucha w kapeluszu z sumiastymi wąsiskami i dwoma
    gąskami. Projektantem i dystrybutorem medali jest niemiecka firma MDM. Dlaczego
    tak nas przedstawiła? - Użyliśmy symboli, które kojarzą się z danym krajem. Z
    Anglią kojarzy się pałac Buckingham, ze Szwecją Łoś, a z Polską gęsi -
    wyjaśniła nam Tina Schwarzmann z MDM. Więcej w "Gazecie Wyborczej"
  • serafin666 27.05.06, 09:13
    "Rzeczpospolita": Strażnicy miejscy będą mogli rewidować, działać po cywilnemu
    i częściej używać broni. Nad nowymi przepisami pracuje resort spraw
    wewnętrznych i administracji.
    / uważam , że to kolejne poważne zagrożenie dla obywateli – serafin666 /

    Właściciel mieszkania, który zalega z opłatami, powinien wiedzieć, że może ono
    trafić pod młotek. Dług wcale nie musi być duży / uwaga : egzekucja z
    nieruchomości nie wymaga uchwały wspólnoty – serafin666 /

    Jeśli w mieszkaniach nie ma liczników poboru ciepła, zarząd wspólnoty może
    określić ile za ogrzewanie mają płacić właściciele lokali
    / ja tak robię uchwałami od 1996 roku – serafin666 /
  • qix 27.05.06, 09:49
    serafin666 napisał:


    >
    > Właściciel mieszkania, który zalega z opłatami, powinien wiedzieć, że może ono
    > trafić pod młotek. Dług wcale nie musi być duży / uwaga : egzekucja z
    > nieruchomości nie wymaga uchwały wspólnoty – serafin666 /
    >
    chyba nie przemyślałeś tego do końca
  • serafin666 27.05.06, 10:44
    poczytaj sobie k.p.c. ; komornik dostaje prawomocny nakaz zapłaty i jego sprawą
    jest wybrać metodę egzekucji ( ten przepis o długach w art. 16 jest w istocie
    zbyteczny )
  • tomkus56 27.05.06, 12:04
    Witam,
    Z "RzP"
    Własne również można stracić


    Właściciel mieszkania, który zalega z opłatami, powinien wiedzieć, że może ono
    trafić pod młotek. Dług wcale nie musi być duży



    Jeszcze kilka lat temu było to nie do pomyślenia. - Teraz coraz więcej wspólnot
    korzysta z tej możliwości. Przybywa bowiem właścicieli, którzy nie płacą
    zaliczek na utrzymanie nieruchomości wspólnej - mówi Iwona Karpiuk-Suchecka,
    były prezes Krajowej Rady Komorniczej.

    Nie płacę, bo nie chcę
    Wystawienie mieszkania na licytację to ostateczność. - Wspólnoty starają się
    tego nie robić - mówi Lucyna Januszewska, dyrektor Zakładu Gospodarki Lokalowej
    Północ z Jeleniej Góry, reprezentującego we wspólnotach gminę jako właściciela.
    Czasami jednak nie mają wyjścia. Kiedy jedni właściciele przestają płacić, inni
    muszą to robić za nich. Trzeba bowiem uregulować faktury za remonty, dostawę
    wody, ciepła, za wywóz śmieci itd. A przecież nie można łożyć za kogoś w
    nieskończoność.

    Powody nieregulowania zaliczek są różne. Często są to problemy finansowe, choć
    nie zawsze. W Rudzie Śląskiej wystąpiono o licytację mieszkania, bo nie ma komu
    wnosić zaliczek. - Zmarła właścicielka, od dłuższego czasu szukamy jej
    spadkobierców. Mieszkanie ma lokatorów, ale nie chcą płacić - mówi Henryk
    Knapik, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o.
    w tym mieście.

    Wśród właścicieli panuje ponadto przekonanie, że własność jest święta i można
    na wiele sobie pozwolić. - Często słyszę: nie płacę, bo nie chcę - mówi
    Januszewska. Zamykają drzwi, kiedy proponuje się polubowne rozwiązanie
    problemu. Nie przypuszczają, że mogą stracić dach nad głową.

    Tymczasem przepisy są jasne. Właściciele mają obowiązek płacić na utrzymywanie
    nieruchomości wspólnej (art. 13 ustawy o własności lokali). I to nawet wówczas,
    gdy są niezadowoleni ze sposobu zarządzania nią albo nie zgadzają się z
    wysokością zaliczki.

    Od wezwania do licytacji
    Procedura jest następująca. Zarząd wspólnoty mieszkaniowej wzywa do zapłacenia
    długu. Jeżeli to nie pomaga, może wystąpić do sądu o nakaz zapłaty. Mając go w
    ręku, idzie do komornika. Ten zazwyczaj nie ma z czego wyegzekwować długu, bo
    jedyny majątek dłużnika to lokal.

    Wspólnota musi wówczas podjąć niełatwą decyzję: czy wystąpić do sądu o sprzedaż
    lokalu na licytacji? Może też to zrobić, nawet gdy wcześniej nie wystąpiła o
    nakaz zapłaty. Zaległość za mieszkanie nie musi być też wysoka, by sąd zgodził
    się na licytację.

    Przepisy mówią, że wspólnota może się tego domagać, gdy właściciel długotrwale
    zalega z zapłatą należnych opłat (art. 16 ustawy o własności lokali). Sama
    wspólnota decyduje więc o tym, kiedy chce skorzystać z tej formy pozbycia się
    dłużnika.

    - W ub.r. skierowałam do komornika dwie licytacje mieszkań, które były
    zadłużone we wspólnocie na 10 tys. oraz 25 tys. zł. Jeżeli porównamy wysokość
    tego długu z wartością mieszkania, wydaje się, że z licytacją można było
    poczekać. Nic bardziej mylnego - mówi Januszewska. Właśnie wtedy ma ona sens,
    ponieważ łatwiej jest sprzedać nisko zadłużone mieszkanie, a właścicielowi
    zostaje więcej pieniędzy na zakup innego, mniejszego.

    Zdarza się też, że dopiero kiedy dochodzi do licytacji, właściciele starają się
    rozwiązać problem, szukają środków na spłatę długu. Wtedy jednak jest niestety
    za późno.

    Sprzedaż z lokatorem
    Dawny właściciel mieszkania nie zawsze jednak chce się wyprowadzić, bo często
    nie ma dokąd. Nabywca musi wówczas wystąpić do sądu o eksmisję. W wypadku
    właścicieli nie stosuje się ustawy o ochronie praw lokatorów, nie są oni bowiem
    lokatorami. Sąd nie musi więc przyznawać im lokalu socjalnego. Nie oznacza to
    jednak, że właściciela można wyrzucić na bruk. Kodeks postępowania cywilnego
    zakazuje eksmisji donikąd. Mówi, że jeżeli dłużnik (a takim jest również
    właściciel) nie ma się dokąd wyprowadzić, to trzeba dostarczyć mu pomieszczenie
    tymczasowe. Dopóki go nie ma, dopóty mieszka w dotychczasowym lokalu.

    Z tych też powodów nie zawsze licytacja dochodzi do skutku. Wspólnota może
    wprawdzie przejąć zadłużone mieszkanie na własność (wyrok Sądu Najwyższego z 10
    grudnia 2004 r., sygn. III CK 55/04), nie rozwiąże to jednak problemu, co
    zrobić, by nie dokładać do dłużnika.

    Zdarza się też, że dochodzi do licytacji, ale wspólnota nie ma z czego odebrać
    swojego długu. Tak było w jednej z gdańskich wspólnot. Okazało się, że
    właściciel ma znacznie więcej dłużników, którzy zgłosili swoje roszczenia.
    Mieli oni też prawo pierwszeństwa (był to m.in. urząd skarbowy). Wspólnota
    odeszła z kwitkiem.

  • ola19801 27.05.06, 13:33
    Witam.
    Co do tego zapisu "zarząd wspólnoty może określić ile za ogrzewanie mają płacić
    właściciele lokali".Tak ale tylko co do "części" w tym zakresie kosztów
    ponoszonych przez indywidualnych właścicieli.
  • tomkus56 27.05.06, 22:33
    ola19801 napisała:

    > Witam.
    > Co do tego zapisu "zarząd wspólnoty może określić ile za ogrzewanie mają
    płacić
    >
    > właściciele lokali".Tak ale tylko co do "części" w tym zakresie kosztów
    > ponoszonych przez indywidualnych właścicieli.


    Tak.Podana treść nie załatwia na "gotowo" sprawy lecz daje spojrzenie
    interpretacyjne ,które każdą indywidualną przeciesz sytuację nieco może
    rozjaśnić.
    Pozdr.Tomasz
  • tomkus56 27.05.06, 12:06
    WŁAŚCICIEL
    > nie płaci zaliczek na utrzymanie nieruchomości wspólnej
    > nie reaguje na powiadomienia zarządu wspólnoty
    >nie stara się spłacić swoich długów
    > traci prawo do mieszkania
    > otrzymuje pieniądze, które zostały po spłaceniu długów
    > wyprowadza się lub czeka na eksmisję

    ZARZĄD WSPÓLNOTY
    > wysyła pisemne upomnienie
    > występuje do sądu o nakaz zapłaty
    > występuje o klauzulę wykonalności wyroku
    > zwraca się do komornika
    > wysyła wniosek do sądu o nakazanie sprzedaży lokalu na licytacji, uzyskuje
    klauzulę wykonalności
    > ponownie idzie do komornika

    KOMORNIK
    > próbuje wyegzekwować dług właściciela mieszkania
    > zamieszcza ogłoszenia w prasie (ewentualni inni wierzyciele)
    >wzywa właściciela do opuszczenia mieszkania
    > przeprowadza licytację
    > spłaca długi
    > przeprowadza ewentualną eksmisję
  • serafin666 29.05.06, 07:18
    Najbardziej niebezpieczne windy muszą być wymienione do 2012 roku - zakłada
    projekt rozporządzenia, który ma trafić do Ministerstwa Gospodarki. Jeśli ten
    termin zostałby utrzymany, dla mieszkańców bloków z windami oznacza to znaczne
    podwyżki, bo z bieżących opłat brakuje pieniędzy nawet na remonty

    Co można zrobić, gdy kupiliśmy mieszkanie w nowym budynku, w którym np.
    przecieka dach, z elewacji odpada tynk, a w piwnicy gromadzi się woda?

    Ministerstwo Sprawiedliwości chce krajowej listy biegłych i ich weryfikacji. W
    przygotowanym projekcie stawia na najlepszych fachowców na odpowiednim poziomie
    zawodowymi etycznym.
  • serafin666 30.05.06, 08:25
    System podatku dochodowego w Polsce przestał się sprawdzać. I nie wiadomo, co z
    tym zrobić - mówi w rozmowie opublikowanej przez "Rzeczpospolitą" odchodzący z
    Ministerstwa Finansów były wiceminister tego resortu Mirosław Barszcz.
    Wyjaśnia, że wpływy z PIT i CIT to teoretycznie 80 mld zł rocznie, czyli około
    40 proc. przychodów budżetu. Jednak gdy przyjrzymy się temu dokładnie, to okaże
    się, że wśród firm podatki płacą głównie instytucje finansowe, towarzystwa
    ubezpieczeniowe, spółki giełdowe i przedsiębiorstwa państwowe. Czyli de facto
    te, które nie mają możliwości zaniżania kosztów i ucieczki od podatku.
    Większość pozostałych podmiotów nieustannie wykazuje stratę. Udział podatników,
    którzy płacą jakiekolwiek podatki, spadł w ostatnich kilku latach o około 20
    proc. Mirosław Barszcz podkreśla, że w przypadku podatku dochodowego od osób
    fizycznych jest nawet gorzej. Połowa to wpływy z opodatkowania rent i emerytur
    oraz pensji pracowników zatrudnionych w administracji publicznej lub w służbie
    zdrowia. A zatem połowa wpływów to tak naprawdę przychody wirtualne, bo biorą
    się z przekładania pieniędzy z kieszeni do kieszeni.
    - Mamy do czynienia z fikcją, w której żyjemy od wielu lat. Dziś z 30- i 40-
    proc. stawek podatku wpływają tylko nieco ponad 4 mld zł, z tego duża część z
    dochodów osób, którym zatrudnienie daje państwo, a więc prawdopodobnie blisko
    połowa z tych 4 mld zł to podatek, który państwo płaci samo sobie. Wielu
    podatników poza sferą publiczną albo ukrywa część dochodów, albo - w najlepszym
    razie - przeszła na działalność gospodarczą - ocenia b. wiceminister, który
    jest specjalistą w zakresie prawa podatkowego. Jego zdaniem, Polacy nie wierzą
    w struktury państwa, co więcej, są przekonani, że pieniądze, które płacą w
    podatkach, i tak zostaną zmarnotrawione. Obywatele nie mają motywacji, aby
    uczciwie płacić podatki. Wyjściem byłoby ograniczenie roli podatku dochodowego
    jako takiego. Obecny model nie sprawdza się, bo jest ściśle powiązany z
    systemem zasiłków społecznych, z systemem emerytalno-rentowym. Rozpatrując
    zmiany podatkowe, trzeba jednocześnie działać na tych trzech obszarach -
    podatków, ubezpieczeń społecznych i sfery socjalnej państwa - postuluje
    Mirosław Barszcz na łamach "Rzeczpospolitej".
  • serafin666 31.05.06, 10:34
    W Sejmie szykuje się spór rządu z posłami PiS i LPR o uwłaszczenie lokatorów
    spółdzielczych - informuje "Gazeta Wyborcza". PiS chce, by około 900 tys.
    lokatorów dostało te mieszkania na własność za darmo! Według LPR lokatorzy
    powinni spłacić nominalną kwotę umorzonego przez państwo w czasach PRL kredytu.
    Projekt stosownej nowelizacji ustawy LPR jest już w Sejmie. PiS swój projekt
    złożył przed tygodniem. Tymczasem rząd przygotowuje własną ustawę - czytamy w
    dzienniku. Resort budownictwa proponuje modyfikację obecnych przepisów -
    utrzymana byłaby np. 50-proc. bonifikata przy przekształceniu mieszkań
    lokatorskich na własnościowe. Dlaczego rząd nie popiera planu któregoś z
    koalicjantów? - pyta "Gazeta Wyborcza".

    Na żądanie organów skarbowych podatnik musi dowieść, iż jego wydatki i mienie
    znajdują odzwierciedlenie w dochodach. Chodzi o opodatkowane lub wolne od
    opodatkowania zasoby zgromadzone w danym roku i w latach poprzednich. ( „RZ” )

    Europejski Trybunał Sprawiedliwości rozstrzygnął ważną dla sądów oraz organów
    administracji kwestię: ewentualnej konieczności wznawiania postępowań w
    sprawach, w których ostateczny wynik okazał się być sprzeczny z prawem
    wspólnotowym. ( „RZ” – bardzo interesujące )

    Rachunek za energię elektryczną zawiera kilka pozycji, z których jedynie
    taryfowa cena energii nie budzi wątpliwości. Stawki opłat przesyłowych nie
    zmniejszają się, gdy odbiorca przestaje korzystać z usług lokalnego zakładu
    energetycznego. ( „GPr” , ciekawe )
  • serafin666 01.06.06, 04:57
    Kłopot ze stawką VAT podczas sprzedaży budynku / warto przeczytać /

    Właścicielom gruntów zajętych na drogi, będących 1 stycznia 1999 r. własnością
    skarbu państwa lub samorządu, należy się odszkodowanie

    Dopełnienie obowiązków związanych ze zwrotem podatku za materiały budowlane to
    prawdziwa droga przez mękę. Pierwszy w naszej akcji telefoniczny dyżur eksperta
    cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Uzupełnienie faktur o symbole PKWiU
    jest - jak wynika z sygnałów czytelników - barierą trudną do pokonania. Na
    pytania odpowiadał Roman Namysłowski z Ernst & Young.

    Zasada favor contractus (przychylna interpretacja umowy) wyraża dążenie do
    zachowania (ratowania) ważności choć części umowy

    Warszawska prokuratura potwierdza ustalenia "Rz": śledczy przygotowują wniosek
    o uchylenie immunitetu członkowi Trybunału Stanu Krzysztofowi Śniegockiemu,
    podejrzewanemu o znęcanie się nad rodziną
  • serafin666 03.06.06, 07:32
    Właściciel niekiedy traci możliwość domagania się usunięcia obcych urządzeń ze
    swej nieruchomości. Wystarczy, że stacja trafo lub wodociąg znajdował się na
    jego gruncie wystarczająco długo

    Kto odziedziczy albo otrzyma jako darowiznę dom lub mieszkanie, ma prawo do
    ulgi mieszkaniowej w podatku od spadków i darowizn

    Dla większości polskich wiernych biskup mógłby po prostu nie istnieć. Prawie
    połowa z nich nie wie nawet, kto w ich diecezji sprawuje rząd dusz

    Lekarze z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki zaostrzyli strajk. Od wczoraj
    nie wypisują dokumentacji medycznej, recept i zwolnień. W klinikach pracuje po
    dwóch lekarzy. Reszta okupuje korytarz przed gabinetem dyrektora („GW”)
  • serafin666 03.06.06, 16:11
    z "RZ", przeczytajcie bardzo uważnie - chory kraj :

    Kto odziedziczy albo otrzyma jako darowiznę dom lub mieszkanie, ma prawo do
    ulgi mieszkaniowej w podatku od spadków i darowizn


    Nie stanowi przeszkody to, że jest współwłaścicielem innego lokum albo
    przysługuje mu prawo do niego wspólnie z małżonkiem.

    Oczywiście może skorzystać z tej ulgi, jeśli spełnia warunki określone w art.
    16 ustawy z 1983 r. o podatku od spadków i darowizn (Dz. U. z 2004 r. nr 142,
    poz. 1514 ze zm.). Najważniejszy, choć i od niego są wyjątki, to pięcioletnie
    zamieszkiwanie w otrzymanym lokum.

    Według ust. 2 art. 16 ulga mieszkaniowa nie przysługuje m.in. osobom, które są
    właścicielami innego budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego stanowiącego
    odrębną nieruchomość.

    W odpowiedzi na pytanie "Rz" z 1 czerwca 2006 r. rzecznik prasowy ministra
    sprawiedliwości potwierdził słuszność interpretacji warunku nieposiadania
    własnego mieszkania lub domu, zawartej w piśmie Ministerstwa Finansów z 18
    grudnia 1996 r. (sygn. PO 7-B-825222/3864/96). Wyjaśniono, że wyłączenie prawa
    do ulgi nie dotyczy osób, które są współwłaścicielami mieszkań albo domów
    mieszkalnych, w tym także w sytuacji gdy stanowią majątek wspólny małżonków.
    Spadkobierca lub obdarowany, który jest właścicielem mieszkania albo domu
    mieszkalnego, mógłby skorzystać z ulgi tylko w razie przeniesienia własności
    (sprzedaży, darowizny) tego mieszkania na rzecz dzieci, wnuków, prawnuków albo
    skarbu państwa lub gminy.

    Podobne wyłączenie prawa do ulgi dotyczy osób, które dysponują spółdzielczym
    lokatorskim prawem do mieszkania lub są właścicielami spółdzielczego
    własnościowego prawa do mieszkania albo wynikającego z przydziału prawa do domu
    jednorodzinnego lub mieszkania w małym domu mieszkalnym. Jednakże również one
    mogą skorzystać z ulgi, jeśli przekażą swe prawa dzieciom, wnukom lub prawnukom
    albo postawią lokum do dyspozycji spółdzielni w terminie 3 miesięcy od złożenia
    zeznania podatkowego. Jeśli dziedziczący mieszkanie czy dom albo obdarowany nim
    jest najemcą mieszkania czy domu, dla skorzystania z ulgi musi rozwiązać umowę
    najmu i wprowadzić się do otrzymanego lokum.

  • serafin666 05.06.06, 12:05
    Pięć lat temu 100 tysięcy złotych wystarczało - nawet w Warszawie, gdzie jest
    najdrożej - na zakup dwóch pokoi. Teraz w większości dużych polskich miast
    trudno za taką kwotę kupić nawet mieszkanie jednopokojowe

    Nabywając na wtórnym rynku mieszkanie należy upewnić się, jakie właściwie prawo
    do lokalu kupujemy i jakie będą tego konsekwencje.

    Czy członkowie spółdzielni mieszkaniowej mają prawo do informacji o
    wynagrodzeniach członków zarządu i rady nadzorczej ich spółdzielni? Jakie
    przepisy prawa spółdzielczego regulują tę kwestie?

    Koszty we wspólnocie mieszkaniowej

    - Nie mamy dostępu do własnych garaży - denerwują się mieszkańcy spółdzielczego
    wieżowca przy ul. Siennej 72. - To nie nasza wina, tylko firmy CEDIC, która
    zatarasowała drogę - twierdzi spółdzielnia Starówka. - Droga jest nasza,
    spółdzielnia nie ma służebności - replikuje CEDIC

    Marian Choromański, któremu dzielnica wypowiedziała umowę najmu lokalu
    komunalnego - bo latem mieszka na działce - nie opuścił mieszkania

    Bez adwokata zwykły obywatel jest w sądzie niemal bez szans. Zwłaszcza gdy
    przeciwnik ma fachowego pełnomocnika. A wszystko dlatego, że procedura cywilna
    staje się tak skomplikowana
  • serafin666 06.06.06, 05:30
    Za samochód kupiony za granicą nie trzeba płacić podatku od czynności
    cywilnoprawnych. W handlu internetowym jednak trudno ustalić miejsce transakcji

    Radca prawny jako pełnomocnik spółki nie miał prawa złożyć zażalenia na
    postanowienie o umorzeniu dochodzenia

    Byłym właścicielom łatwiej będzie wrócić do dworków i pałaców. Wczorajsza
    uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego ustaliła, kto i w jakim trybie ma
    orzekać w sporach o ich odzyskanie

    Jeśli szkoda polega na uszkodzeniu ciała albo rozstroju zdrowia, to będzie
    można żądać od jej sprawcy rekompensaty nawet po 20 latach od zdarzenia, które
    ją wywołało.

    Dzieci czy inni bliscy zawierający umowę o ustanowienie spółdzielczego
    lokatorskiego prawa do lokalu, które utracili ich bliscy, wpłacają wkład
    mieszkaniowy, jaki przysługiwał ich poprzednikom.
  • serafin666 06.06.06, 06:43
    Zasoby spółdzielcze w Polsce stanowią znaczny udział (28,7%) w zasobie
    mieszkaniowym ogółem i liczą ok. 3,41 mln mieszkań. Większość mieszkań
    spółdzielczych, tj. 2,35 mln mieszkań, użytkowana jest na podstawie
    własnościowego prawa do lokalu, natomiast na podstawie lokatorskiego prawa do
    lokalu 1,06 mln mieszkań. Kontynuowany jest także proces przekształcania
    lokatorskich bądź własnościowych spółdzielczych praw w odrębną własność. Na
    koniec 2003 r. mieszkania, w których ustanowiono odrębną własność, stanowiły
    ok. 0,7% ogółu mieszkań w zasobie spółdzielni mieszkaniowych.

  • serafin666 06.06.06, 06:49
    Ile emeryci płacą swoim prezesom
    Towarzystwa emerytalne wypłaciły w ubiegłym roku członkom swoich zarządów
    prawie 21 mln zł - wynika z danych, które "Rz" uzyskała w nadzorze emerytalnym.
    Ile wypłaciły konkretne towarzystwa swojej kadrze zarządzającej, nadzór nie
    ujawnił. Wiadomo tylko, że w statystyce prym wiedzie instytucja, która w
    ubiegłym roku przeznaczyła na pensje dla menedżerów prawie 2,5 mln zł. Na
    drugim biegunie uplasowało się towarzystwo, które wydało łącznie mniej niż 0,5
    mln zł. Można podejrzewać, że chodzi o towarzystwo emerytalne, które jest
    własnością spółek należących do skarbu państwa, jak PZU czy PKOBP. Członków
    zarządu tych firm obejmuje tzw. ustawa kominowa.
    Przeciętne średnioroczne wynagrodzenie brutto menedżera PTE wyniosło 468,5 tys.
    zł, co daje około 39 tys. zł miesięcznie. Rekordzistą był jeden z prezesów PTE,
    który w ubiegłym roku otrzymywał co miesiąc 69 tys. zł. Są to wartości
    porównywalne z zarobkami członków zarządu w innych branżach sektora usług
    finansowych, ale zdecydowanie niższe niż np. w bankach.
    Najniższa średnioroczna pensja wyniosła zaś zaledwie 116,2 tys. zł, co daje
    mniej niż 10 tys. zł miesięcznie. Dane nie uwzględniają składek na
    ubezpieczenie społeczne.
    Towarzystwa emerytalne zatrudniają w sumie 43 członków zarządu. Zwykle w jednym
    PTE jest ich trzech. Kobiety zajmują 10 stanowisk w najwyższej kadrze
    zarządzającej. Szczególne pod tym względem są towarzystwa Polsat i Allianz, w
    zarządzie których zasiadają wyłącznie panie.
    W ubiegłym roku towarzystwa przeznaczyły na wynagrodzenia wszystkich
    pracowników (te informacje są w pełni jawne) 78,2 mln zł, o 8,3 mln zł więcej
    niż w 2004 r. Liderem pod tym względem było PTE PZU, które wydało 12,2 mln zł,
    ale liczba zatrudnionych jest tam jedną z najwyższych wśród wszystkich
    towarzystw. Najmniej na ten cel przeznaczyły z kolei PTE: Polsat i Skarbiec-
    Emerytura - mniej niż po 2 mln zł. Z naszych wyliczeń wynika, że przeciętne
    zarobki są najwyższe w przeliczeniu na liczbę zatrudnionych m.in. w CU,
    Allianz, Ergo Hestii, AIG czy Nordei.
  • serafin666 13.06.06, 07:28
    PRAWO KARNE Sąd Najwyższy o różnicy między gazem a energią Wyrok za
    obejście licznika
    Mężczyzna, który nielegalnie pobierał gaz, nie może odpowiadać jak za kradzież
    energii, ale jak za kradzież rzeczy ruchomej. Takiego zdania jest Sąd
    Najwyższy, który zabrał głos w sprawie o kradzież gazu. Najpierw jednak
    próbowały się z nią uporać sądy niższych instancji.
    Krzysztof L. przez dwa zimowe miesiące 2005 r. nielegalnie pobierał gaz.
    Naraził przez to na szkodę jedną ze spółek gazownictwa na Górnym Śląsku.
    Chodziło o niespełna 500 zł. Prokurator oskarżył go o kradzież energii (art.
    278 § 5 kodeksu karnego). Sąd skazał mężczyznę na pół roku więzienia i 400 zł
    grzywny, przywołując jako podstawę dwa przepisy k.k. - jeden dotyczący
    kradzieży rzeczy ruchomej, drugi - kradzieży energii (art. 278 § 1 i 5).
    Wykonanie kary zawiesił na dwa lata. Od wyroku apelował prokurator. - Brak
    podstaw, aby kradzieżgazu traktować jako kradzież energii. Krzysztof L.
    powinien zostać skazany za kradzież rzeczy ruchomej - argumentował prokurator.
    I wnosił o zmianę wyroku. Sąd okręgowy, do którego sprawa trafiła, nabrał
    wątpliwości, kto ma rację. W uzasadnieniu pytania, z którym zwrócił się do Sądu
    Najwyższego, pisze o dwóch sprzecznych rozwiązaniach tego problemu. W
    pierwszym - gaz to nie energia, a odpowiedzialność za kradzież tej ostatniej
    mogłaby wchodzić w rachubę tylko wówczas, gdyby wraz z kradzieżą energii nie
    dochodziło do równoczesnej kradzieży jej nośnika. Drugi - kradzież gazu jako
    energii (służącego do ogrzewania) może być karana jak kradzież energii. Gaz to
    nie energia - taki wniosek płynie z poniedziałkowej uchwały SN. W
    przeciwieństwie do energii, gaz - jako przedmiot materialny - daje się
    wyodrębnić przez zamknięcie w pojemnikach,cysternach, butlach, obwodach
    zamkniętych (rurociągach), wskutek czego staje się rzeczą ruchomą. SN uznał,
    że substancja dostarczająca coś, a więc będąca nośnikiem czegoś, w
    szczególności paliwo stałe, ciekłe albo gazowe, może być przedmiotem kradzieży
    jako cudza rzecz ruchoma, np. węgiel, benzyna, olej napędowy, gaz płynny do
    napędzania aut, gaz silnikowy czy gaz ziemny w butlach i przeznaczony do użytku
    w gospodarstwach domowych. Kradzież takich rzeczy ruchomych wypełnia znamiona
    art. 278 § 1 k.k. - Takim czynem będzie też, po bezprawnym uzyskaniu dostępu do
    przewodów gazowych, np. z pominięciem urządzenia rejestrującego ilość pobranego
    gazu, zgromadzenie go w celu wykorzystania dopiero w przyszłości jako źródła
    energii - stwierdził SN (sygn akt I KZP 14/06).
  • serafin666 24.06.06, 08:38
    Wiele wspólnot mieszkaniowych nie chce byłym właścicielom zwracać pieniędzy
    wpłacanych na przyszłe remonty. Prawo nie rozstrzyga tej kwestii, powinien więc
    to robić regulamin funduszu / wg mnie kolejne bzdury , wpłaty na FR są zwykłym
    elementem kosztów – to rodzaj składek ubezpieczeniowych; - serafin666 /
  • wprost5 24.06.06, 09:29
    Jak zwykle, Serafin podrzucił nam informacje o sprawach związanych ze
    wspólnotami. Też zwróciłem uwagę na tę informację a to dlatego, że przemawia za
    tym, żeby jednak we wspólnotach tworzyc wewnetrzne akty prawne takie jak
    statuty i regulaminy, co próbuje u siebie robić Java9 i która jest z tego
    powodu wyśmiewana przez niektórych.
    Dla mnie dziewczyna myśli pragmatycznie, bo chce uniknąć niejasności i
    szarpania się z sąsiadami.
  • serafin666 24.06.06, 16:43
    tak mi się spodobało, że zacytuję :
    "By zredukować całą złożoność do prostoty, bez popadania w prostactwo, trzeba,
    by zacytować Bertranda Russella, podjąć bolesną konieczność myślenia."
  • grandy 24.06.06, 19:07

    Serafinku, czy ty aby rozumiesz znaczenie używanych słów?

    prostota - ogół cech charakterystycznych dla kogoś skromnego, zwykłego lub czegoś nieozdobnego, niewyszukanego; naturalność, bezpośredniość,

    prostactwo - ogół cech właściwych prostakowi, człowiekowi prostemu, nie wykształconemu, nieokrzesanemu, prymitywnemu, gburowi,

    A może chciałeś w ten ozdobny, wyszukany i zawoalowany sposób przprosić za swoje wulgarne, prymitywne, prostackie epitety na tym forum?

  • tadzio.lidzia 24.06.06, 19:50
    dar przepraszania posiadaja ludzie prosci i szlachetni,prostacy jako
    przyslowiowie chamy nie znaja powyzszej "opcji" !Tak, ze nie oczekujmy
    przeprosin od Serafina !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.