Dodaj do ulubionych

OPROGRAMOWANIE - rzecz wielce pomocna.

23.01.03, 16:37
Jesteśmy wszyscy jak Polska długa i szeroka w wirze podsumowań i bilansów
minionego roku. Wiąże się to - szczególnie w odniesieniu do Wspólnot
Mieszkaniowych z przeprowadzeniem dogłębnej analizy przepływów pieniężnych w
obrębie finansów i stworzenia realnego programu potrzeb na rok bieżący i
lata następne. Przyznam, że wielce mnie irytuje brak na polskim rynku
oprogramowania, które by temu służyło. Pomijam milczeniem rozliczne
dosowskie aplikacje dające pozory wglądu i analizy finansowej a przede
wszystkim nie uwzględniające powiązania danych technicznych z danymi
księgowymi. Nie wspomnę już o całkowitym braku oferty gisowskiej,
zapewniającej globalna obsługę zagadnienia. Kiedy wreszcie przestaniemy do
tego wozu drabiniastego (oprogramowanie dosowskie) dokładać wysokiej klasy
ogumienie i twierdzić, że jest to ostatni krzyk mody. Ludzie przeca to
wczesne średniowiecze. Oj trzeba, naprawdę trzeba koniecznie coś z tym
zrobić. Przecież to paranoja - mieć masę danych w tysiącu aplikacji i nie
móc ich wzajemnie zestawić i przeanalizować (programy do rozliczenia wody,
gazu, co, cw, sprzątania etc.... przykłady można by mnożyć).
--
AborygenMiejscowy
Edytor zaawansowany
  • aborygenmiejscowy 26.01.03, 10:23
    Moją intencją, wcale nie ukrytą było wywołanie dyskusji na ten temat. Z punktu
    widzenia zarządcy - uważam, temat bardzo istotny. Przyznam, że ta cisza trochę
    mnie przeraża. Ale to chyba jak wszystko tym kraju dotyczące standaryzacji i
    żmudnego budowania baz danych - czynnikom sprawczym obojętne, dla
    społeczeństwa nie czytelne. Typowy na to przykład system SAPARD, no szczyt
    naszych osiągnięć to AJCS (już dawno nikt w Europie nie dał takiego pawia).
    --
    AborygenMiejscowy
  • michal_sawicki 27.01.03, 08:57
    Piszę programy na zamówienie, dowolna platforma, dowolny język, ceny wysokie
    ale negocjowalne. Oczekuję propzycji.

    Pozdrawiam,

    Michał
  • abcd17 29.01.03, 21:49
    aborygenmiejscowy napisał:

    > Przyznam, że wielce mnie irytuje brak na polskim rynku
    > oprogramowania, które by temu służyło. Pomijam milczeniem rozliczne
    > dosowskie aplikacje dające pozory wglądu i analizy finansowej a przede
    > wszystkim nie uwzględniające powiązania danych technicznych z danymi
    > księgowymi. Nie wspomnę już o całkowitym braku oferty gisowskiej,
    > zapewniającej globalna obsługę zagadnienia. Kiedy wreszcie przestaniemy do
    > tego wozu drabiniastego (oprogramowanie dosowskie) dokładać wysokiej klasy
    > ogumienie i twierdzić, że jest to ostatni krzyk mody. Ludzie przeca to
    > wczesne średniowiecze. Oj trzeba, naprawdę trzeba koniecznie coś z tym
    > zrobić. Przecież to paranoja - mieć masę danych w tysiącu aplikacji i nie
    > móc ich wzajemnie zestawić i przeanalizować (programy do rozliczenia wody,
    > gazu, co, cw, sprzątania etc.... przykłady można by mnożyć).

    Powod jest prosty. Nie ma w Polsce firmy posiadajacej posiadajacej na tyle
    poukladane procedury wiazace wszystkie elementy jej funkcjonowania (wiazace w
    sposob efektywny), ktore moglyby byc przelozone na algorytm aplikacji. Nie ma
    rowniez firmy na tyle bogatej, ktora moglaby uniesc taka inwestycje, bo po
    stronie tworcow aplikacji wsparcia nie znajdziesz. Z drugiej strony nie ma
    rowniez firmy softwarowej gotowej zainwestowac swoj czas w napisanie takiego
    systemu pod oczekiwania zarzadcy i jego przetestowanie na tyle, by system byl
    niezawodny i mozna go byloby zaoferowac klientowi. Mowie o firmie posiadajacej
    potencjal obsluzyc klienta, to znaczy nie pojedynczych programistow, ktorzy nie
    sa w stanie zapewnic help-desku i nie sa firma zasciankowa (moze obsluzyc
    klientow w calej Polsce).

    Pozdrawiam,


    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • aborygenmiejscowy 29.01.03, 22:56
    No niestety obraz to sprawy tragiczny, a i konstatacja nie rokująca
    jakichkolwiek nadziei na zmianę. No jakieś tam drobne podwaliny pod system
    istnieją. A nawet jak ich nie ma to są ludzie, którzy mogą je stworzyć. No
    niestety musi się pojawić firma, która poniesie ryzyko stworzenia
    oprogramowania. Co trzeba zrobić i jak to uczynić - w ogólnym zarysie wiadomo -
    ino trza to przelać na język informatyczny. Tak jest stworzyć i zastosować
    algorytmy zapewniające sprawność programu i jego no powiedzmy mobilność i
    przyswajalność. SZUKAM FACHOWCÓW DO TEGO DZIEŁA.
    --
    AborygenMiejscowy
  • miluszka 31.01.03, 13:49
    Wiem, że taki program tworzy pewien informatyk, który zezwolił mi na
    przekazania zainteresowanym adresu mailowego - mistarz@poczta.onet.pl. Sama
    widziałam i testowałam część "lokatorską". Nie miałam do czynienia z częścią
    ksiegową. Jemu samemu trochę brakuje kasy, zeby dokończyć programu.
    M.
  • michal_sawicki 31.01.03, 14:34
    Dwa posty wyżej. Są firmy i są fachowcy, potrzebny jest INWESTOR.
    Potrafię zaprojektować i zorganizować realizację takiego projektu (nie będzie
    to pierwszy projekt) ale kogoś musi być na to stać.

    Pozdrawiam,

    Michał

    aborygenmiejscowy napisał:
    SZUKAM FACHOWCÓW DO TEGO DZIEŁA.
  • abcd17 31.01.03, 14:56
    michal_sawicki napisał:

    > Dwa posty wyżej. Są firmy i są fachowcy, potrzebny jest INWESTOR.
    > Potrafię zaprojektować i zorganizować realizację takiego projektu (nie będzie
    > to pierwszy projekt) ale kogoś musi być na to stać.

    Ze swojej strony poprosze o 3 powody, dla ktorych uwaza pan, ze podola temu
    zadaniu.

    Bez obrazy, ale fachowcow u nas dostatek = oferta rynku jest jaka jest, czyli
    niepelna. W duzym stopniu niepelna.

    Pozdrawiam,



    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • aborygenmiejscowy 31.01.03, 16:56
    Niestety w tym wypadku nie mogę się z Panem Maciejem zgodzić. Owszem fachowców
    w pojedynke u nas jak w Rosji rakiet, ale cóż z tego. Przedsięwziecie trza
    poprowdzić z jajem a tego naszym fachowcom często brakuje. Musi tego dokonać
    osoba znająca logistykę działań i prowadzenie biznesu. pieniadze to ważna
    sprawa - ale to nie wszystko. Wszyscy mi wokoło opowiadają kasa, kasa, kasa a
    większość tych opowiadaczy nie przeprowadziła w życiu żadnego przedsięwzięcia.
    No bo jak można coś zrobić nie robiąc nic.Dlaczego takie systemy funkcjonuja w
    innych krajach. Jakiś Rokefeler ich subsydiował. A tak z drugiej strony to
    powiedzcie Szalonemu Gejtsowi o pieniądzach, które trzeba mieć do rozpoczecia
    przedsięwzięcia. Obśmieje się jak norka. Jeśli, któs nadal chce coś w tym
    kierubku czynić - zapraszam - mój emil wpawlak2@wp.pl
    --
    AborygenMiejscowy
  • abcd17 01.02.03, 23:48
    aborygenmiejscowy napisał:

    > Niestety w tym wypadku nie mogę się z Panem Maciejem zgodzić.

    Zgadzamy sie, zgadzamy. Mowiac o "fachowcach" mialem na mysli nie najlepsza
    strone tego slowa. Dokladnie taka sama, co Wacpan. Ale jestem otwarty na
    argumenty. Chcialbym znalexc osobe, ktora majac dostep do kapitalu (duzego)
    wypracuje program na miare porzadnych standardow.

    Pozdrawiam,


    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • softart 10.02.03, 23:30
    Nie wiem czy przypadkiem dyskusja już nie zamknięta, ale dołożę trochę od
    siebie:

    aborygenmiejscowy napisał:

    > Niestety w tym wypadku nie mogę się z Panem Maciejem zgodzić. Owszem
    fachowców
    > w pojedynke u nas jak w Rosji rakiet, ale cóż z tego. Przedsięwziecie trza
    > poprowdzić z jajem a tego naszym fachowcom często brakuje.

    Zgadza się, jest kilka programów do prowadzenia Wspólnot, ale albo są one
    ubogie w możliwości i nie obejmują całości zagadnień, albo są skomplikowane w
    budowie i w ogóle nie intuicyjnie, lub też niemiłosiernie drogie, a i tak nie
    spełniające pokładanych w nich nadzeii. (UCHH !!!, jakie długie zdanie)

    Musi tego dokonać
    > osoba znająca logistykę działań i prowadzenie biznesu. pieniadze to ważna
    > sprawa - ale to nie wszystko. Wszyscy mi wokoło opowiadają kasa, kasa, kasa a
    > większość tych opowiadaczy nie przeprowadziła w życiu żadnego
    przedsięwzięcia.

    Wiele programów piszą informatycy nie znający dogłębnie zagadnienia.
    Napisanie takiego programu nie jest chyba, aż tak skomplikowane. Na dobrą
    sprawę można by to zrobić w Excelu na arkuszach i z makrami. Z barku porządnego
    programu nawet zacząłem już robić modół rozliczeń wspólwłaścicieli. Ale ogólnie
    to nie tędy droga. Chodzi o to aby był porządny i prosty w obsłudze program
    obejmujący swym zagadnieniem cały całość problemu jakim jest Wspólnota
    Mieszkaniowa. A jeszcze ideałem było by aby był modułowy i skalowalny. Przede
    wszystkim potrzeba programisty znającego zagadnienie, oraz prawdziwych
    fachowców (nie tyko z nazwy) którzy by z nim wspólpracowali i udzielali mu
    konkretnych wskazówek. pieniądze jest to rzecz wtórna i nie myślę że nie aż tak
    bardzo istotna. Jeśli ktoś na początku zaczyna od pytania o kasę to sprawia
    wrażenie że chce pracować "na godziny", a nie "dla sprawy". Kasa przychodzi
    puźniej. Jeśli program jest dobry i funkcjonalny to klienci na pewno się
    znajdą, a za tym idą dopiero pieniądze.

    > No bo jak można coś zrobić nie robiąc nic.Dlaczego takie systemy funkcjonuja
    w
    > innych krajach. Jakiś Rokefeler ich subsydiował. A tak z drugiej strony to
    > powiedzcie Szalonemu Gejtsowi o pieniądzach, które trzeba mieć do rozpoczecia
    > przedsięwzięcia. Obśmieje się jak norka. Jeśli, któs nadal chce coś w tym
    > kierubku czynić - zapraszam - mój emil wpawlak2@wp.pl

    Ja ze swej strony proponuję wspólpracę nad tym projektem, mogę przeprowadzić
    testowanie programu u siebie na osiedlu, jak i również mogę zająć się jego
    dystrybucją.

    Pozdrawiam wszelkich czytelników.
  • aborygenmiejscowy 11.02.03, 22:31
    TAK - wielka sprawa i wielkie wyzwanie. Podjąłem decyzję - biorę byka za rogi.
    Na przekór i na pohybel Polsce kolesiów i układzików postaram się wykonać dość
    karkołomne przedsięwzięcie - za pieniądze unijne i ludzi rozsądku po stronie
    polskiej - doprowadzę do powstania i sprzedam oprogramowanie do zarządzania
    substancją mieszkaniowa i użytkową - bez względu na to czy to spółdzielnia,
    wspólnota czy gmina lub prywatna nieruchomość. Wszystkich, którzy chcą być
    pomocni zapraszam do tańca. A taniec będzie ciężki, co najmniej jak św. Witta.
    Ale cóż spróbujemy.
    --
    AborygenMiejscowy
  • andrzejwak 12.02.03, 09:12
    Rzecz trzeba podzielić dojako:
    1.programy dla Wspólnot nie płacących VAT - i tu sprawa jest chyba rzeczywiście
    prosta : można zrobić to w jednym pliku Exela trzeba tylo dobrej woli
    wszystkich włąścicieli, odpowiednich uchwał w sprawie sposobu prowadzenia
    księgowości wspólnoty:nazwy kont, podziału zaliczek, procedury księgowania i
    rozliczania kosztów i wpłaconych zaliczek. A z tym jest różnie we wspólnotach -
    bo to ona decyduje zgodnie z prawem jak ma wyglądać jej księgowość. Ale jak
    są "wytyczne" to rzecz jest prosta w opracowaniu.
    2.programy dla wspólnot rozliczających się z VAT - tutaj sprawa się dodatkowo
    komplikuje bo są oprócz wielorakości księgowań we wspólnotach, wymóg
    rozliczania VAT.
    Sta moim zdaniem trudność w dopasowaniu gotowego projektu.Jeśli uwl nażucała
    by "wygląd" księgowości dawno rynek by zareagował. Pozdrawiam.
  • aborygenmiejscowy 12.02.03, 11:26
    Aby była sprawa jasna - mnie nie interesuje program ksiegowy ino program do
    zarządzania wspólnotami, a to wielka różnica.
    --
    AborygenMiejscowy
  • michal_sawicki 05.05.03, 13:24
    Ej, chyba nie. Moje 3 grosze:
    Każdy, a już koniecznie spory projekt informatyczny rozpoczyna się od wstępnej
    analizy i biznesplanu. Czyli od rozmowy o pieniądzach. Wtedy jest szansa, że
    projekt zakończy się sukcesem i wszyscy będa zadowoleni. Określa się też skalę
    projektu, wyznacza etapy.
    Praca "dla sprawy" nie sprawdza się w gospodarce kapitalistycznej. To nie
    znaczy, że "na godziny". Można tez pracować za wynagrodzeniem za dzieło, za
    udział w zyskach lub jako woluntariusz - ale to nie dla firmy komercyjnej
    raczej. Zapłata jest niezbędna, żeby praca mogła zostać wykonana poprawnie -
    przeważnie.
    I do ostatniego zdania: bardzo dużo firm padło dlatego, że ktoś pomyślał w ten
    sposób: mam dobry produkt, a klienci się znajdą. Jest to bład podstawowy.
    Najpierw się robi biznesplan, analizyju możliwości zbytu, a potem pod ten rynek
    tworzy się produkt. Są świetne rozwiązania dostępne na rynku ale Państwa na nie
    nie stać, prawda? To w ramach przykładu.
    Czyli znów wracamy do gospodarki kapitalistycznej - jak się znajdzie kapitał,
    to może coś powstanie. Może będzie to lobby, które zamówi projekt na swoje
    potrzeby, może ktoś wyczuje w tym projekcie szansę na zarobek i zainwestuje, a
    może jakaś firma informatyczna sama z siebie rozpoczne taki projekt.

    Przydługa lekcja ekonomii, proszę wybaczyć. Poczułem się nieco urażony
    zacytowanym fragmentem.

    Michał


    softart napisał:

    Jeśli ktoś na początku zaczyna od pytania o kasę to sprawia
    > wrażenie że chce pracować "na godziny", a nie "dla sprawy". Kasa przychodzi
    > puźniej. Jeśli program jest dobry i funkcjonalny to klienci na pewno się
    > znajdą, a za tym idą dopiero pieniądze.
    >
    >
    > Pozdrawiam wszelkich czytelników.
  • dozorca1 15.02.03, 18:15
    Jeśli, któs nadal chce coś w tym
    > kierubku czynić - zapraszam - mój emil wpawlak2@wp.pl

    Ja mam znajomego, który ma firmę software'ową i na pewno mógłby to zrobić (dla
    niego jest to tylko dodanie modułu do kończonego programu księgowego na SQL
    serwerze). Zniechęca mnie tylko to, że on szacuje , że za pół roku byłby
    dopiero gotowy (ma inne ważne prace). Mogę służyć kontaktem.

    15b@wp.pl
  • michal_sawicki 05.05.03, 11:09
    Spróbuję. :-)

    1. Bo skończyłem odpowiednie studia. Zawodowo zajmuję się informatyką - analizą
    projektowaniem i realizajcą projektów informatycznych.
    2. Mam portfolio - pewien pakiet skutecznie wdrożonych i działających aplikacji
    bazodanowych oraz pewne grono zadowolonych klientów - pochwalę się, że nie
    tylko w Polsce.
    3. Będę miał silną motywację w postaci wysokiego wynagrodzenia za moją pracę. :-
    )

    Czy tego typu odpowiedzi mogą Pana satysfakcjonować?

    Pozdrawiam,

    Michał

    abcd17 napisał:


    > Ze swojej strony poprosze o 3 powody, dla ktorych uwaza pan, ze podola temu
    > zadaniu.
    >
    > Bez obrazy, ale fachowcow u nas dostatek = oferta rynku jest jaka jest, czyli
    > niepelna. W duzym stopniu niepelna.
    >
    > Pozdrawiam,
    >
    >
    >
  • okemot 03.03.03, 13:01
    abcd17 napisał:

    > Powod jest prosty. Nie ma w Polsce firmy posiadajacej posiadajacej na tyle
    > poukladane procedury wiazace wszystkie elementy jej funkcjonowania (wiazace w
    > sposob efektywny), ktore moglyby byc przelozone na algorytm aplikacji. Nie ma
    > rowniez firmy na tyle bogatej, ktora moglaby uniesc taka inwestycje, bo po
    > stronie tworcow aplikacji wsparcia nie znajdziesz. Z drugiej strony nie ma
    > rowniez firmy softwarowej gotowej zainwestowac swoj czas w napisanie takiego
    > systemu pod oczekiwania zarzadcy i jego przetestowanie na tyle, by system byl
    > niezawodny i mozna go byloby zaoferowac klientowi. Mowie o firmie posiadajacej
    > potencjal obsluzyc klienta, to znaczy nie pojedynczych programistow, ktorzy nie
    >
    > sa w stanie zapewnic help-desku i nie sa firma zasciankowa (moze obsluzyc
    > klientow w calej Polsce).
    >
    > Pozdrawiam,
    >
    To ja może dorzucę swoje trzy grosze jako osoba z branży IT.
    Jestem pewien, że firm o odpowiednim potencjale do stworzenia zintegrowanej aplikacji do zarządzania wspólnotami jest sporo. Pozyskanie wiedzy merytorycznej też nie jest jakąś barierą nie do przebrnięcia. Przy wszelkiej maści systemach księgowych, GM'kach się udało, więc czemu by nie miało się udać z zarządcami nieruchomości, tym bardziej że jak widac chętni do współpracy są.
    Uważam, że te kwestie po prostu reguluje rynek. Z jednej strony są zarządcy i ich wymagania, ale z drugiej strony pieniądze jakie za taką usługę mogą lub chcą zapłacić.
    Z czystej ciekawości zaglądnąłem do internetu i znalazłem 2 firmy mające w ofercie software do obsługi wspólnot. Z jednej strony ściągnąłem i zainstalowałem wersję demo. Ot niezbyt skomplikowany program, ale i za nieduże pieniądze. Nie wierzę aby autorzy programu nie zainwestowali w jego dalszy rozwój gdyby przynosił im zakładane zyski i rokował na kolejne w przyszłości.
    Prawda jest taka, że zarządcy to w większości jednoosobowe firmy lub wręcz osoby prywatne zajmujące się administrowaniem wspólnotą, a to jest bardzo marny rynek do sprzedaży oprogramowania. Użytkownicy indywidualni i małe firmy są praktycznie poza kontrolą przestrzegania praw autorskich. Rozwój oprogramowania utrzymują firmy duże i średnie, bo tylko takie za to oprogramowanie chcą płacić. A mówiąc szczerze to płacą, bo muszą, ponieważ zaczęły ponosić realne ryzyko wykorzystania nielicencjonowanego oprogramowania.
    A nawiązując do głównego tematu, to znalazłem, przyznam że bardzo mało ambitnie szukając, program Wspólnota2000 firmy z Gdyni i firmę PKO z Krakowa oferującą programy do zarządzania wspólnotami i nieruchomościami. Jest coś jeszcze?

    Miłego dnia
  • aborygenmiejscowy 03.03.03, 21:12
    Nie można tego czynić na zasadzie oddzielnych aplikacji obsługujących
    poszczególne zagadnienia. Musi to być spójne oprogramowanie wiążące elementy
    nie koniecznie skomplikowanego GIS-u z całą sferą finansowo księgową. Nie
    wspomnę tu już o zagadnieniach prawnych i urbanistycznych, które równie wielką
    rolę odgrywają w przedsięwzięciu zarządzania - chociaż są wielokrotnie
    zupełnie nie czytelne dla urzędasków. Szlak mnie trafia - szczególnie teraz w
    okresie zebrań i rozliczeń jak muszę dokonywać tysięcy dodatkowych operacji
    różnej maści, aby zebrać właściwy materiał do analizy finansowej i prawnej
    każdej wspólnoty mieszkaniowej. Cóż - myślę, że przyszły rok zastanie mnie
    wpatrzonego w okienko już pod bardziej zaawansowanymi programami, obejmującymi
    skomplikowane dzieło zarządzania i analizowania.
    --
    AborygenMiejscowy
  • abcd17 03.03.03, 23:55
    aborygenmiejscowy napisał:

    > Cóż - myślę, że przyszły rok zastanie mnie
    > wpatrzonego w okienko już pod bardziej zaawansowanymi programami,
    obejmującymi
    > skomplikowane dzieło zarządzania i analizowania.

    Czego wszyscy powinnismy sobie zyczyc :-)

    Pozdrawiam,

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • wspolnootta4689 14.02.03, 21:51
    Mówimy i mówimy! Może na początek wymieńmy się aplikacjami exela - każdy
    przetestuje aplikacje innych i może coś się z tego urodzi - co wy na to ??
  • aborygenmiejscowy 27.02.03, 21:36
    Wbrew i na przekór wszystkim przeciwnościom wchodzę głęboko w3 ta sprawę. Od
    wielu lat leży mi to na sercu. Kataster majątkowy przez mnie stworzony i moich
    pracowników już funkcjonuje od wielu lat nawet w takiej instytucji jak Agencja
    Nieruchomości Rolnych SP. Pozostaje do skompilowania ogromna sfera finansowo-
    ksiegowa i to jest duża sprawa do zrealizowania. Sadze, że do emerytury mi się
    to uda bez względu na polskie tumaństwo administracyjno-prawne, które czeka
    nie wiem, na co i na kogo aby choć krok uczynić.
    --
    AborygenMiejscowy
  • dozorca1 28.02.03, 07:05
    To by przeszło z jakąkolwiek inną nacją niż Polacy
  • dozorca1 19.03.03, 08:20
    href="http://www.kordus.w2.pl/ALT.htm"target="_blank">www.kordus.w2.pl/ALT.h


    bardzo skromny, to jedynie dobry - ale tylko początek - do stworzenia
    programu obsługującego wspólnoty

    href="http://www.mieszczanin.com.pl/frames.php"target="_blank">www.mieszczan
    > in.com.pl/frames.php</a>

    skomplikowany w użytkowaniu, daleko mu do doskonałości

    > <a href="http://www.ikki.pl/?q=dema"target="_blank">www.ikki.pl/?q=dema</a>

    to dno kompletne: zwykła zmiana konta bankowego wspólnoty to zadanie niezwykle
    skomplikowane. Użytkowniko-wrogi. Zamiast skracać czas pracy użytkownika -
    wydłuża (przez skomplikowaną obsługę)

    > <a href="http://www.pko.pl/"target="_blank">www.pko.pl/</a>

    ten już kiedyś sprawdzałem, znów sprawdzę. Wizualnie wygląda dobrze.


  • hansaw 05.07.03, 23:46
    Korzystam z oprogramowania SŁONie firmy ZUI Mieszczanin i nie mogę stwierdzić,
    że jest skomplikowane, właśnie ten program poleciłabym Zarządcom. Może
    dlatego, że duże możliwości pozostawia użytkownikom, oceniany jest jako
    skomplikowany, ale właśnie dlatego jest elastyczny.
    Autor programu niczego nie narzuca użytkownikowi oprogramowania, stwarza
    natomiast możliwości wykonywania wielu operacji zarówno przez Zarządców jak i
    księgowych.
    I tylko od użytkownika zależy co potrafi czy zechce "wydusić" z programu. Ja
    potrafię naprawdę wiele, ale znam również osoby korzystające z tego
    oprogramowania od 2,3 lat sporządzające w excelu np. rozliczenia mediów....,
    bo poprostu nie chcą nauczyć się obsługi programu. Ale to już ich sprawa,
    niedobrze tylko, że oceniają program. Nie tylko obsługi programu SŁONie trzeba
    się nauczyć, każdego innngo również,znam programy znacznie trudniejsze w
    obsłudze niż ten.
    Proszę mi wierzyć, że ktoś kto wie o co chodzi w temacie naprawdę potrafi
    maksymalnie wykorzystać możliwości tego oprogramowania, niestety często
    powierza się obowiązki osobom niekompetentnym, które próbują oceniać, nie
    mając - przepraszam - zielonego pojęcia o obsłudze jakiejkolwiek prostej
    aplikacji, a co dopiero jeśli chodzi o obsługę specjalistycznego
    oprogramowania. A takim jest oprogramowanie SŁONie.


    Pozdrawiam
    Ania

    dozorca1 napisała:

    > >
    > href="http://www.mieszczanin.com.pl/frames.php"target="_blank">www.mieszczan
    > > in.com.pl/frames.php</a>
    >
    > skomplikowany w użytkowaniu, daleko mu do doskonałości
    >
    > > <
  • dozorca1 24.03.03, 23:00
    pod archaicznym DOSem ?
  • pescas 25.03.03, 08:55
    Liczy się wygląd, czy funkcjonalność?
    A jeśli myśli Pan o funkcjonalności, to proszę napisać, co
    dyskwalifikuje "archaicznego DOSa".

    Pozdrawiam
  • dozorca1 25.03.03, 09:03

    > Liczy się wygląd, czy funkcjonalność?
    > A jeśli myśli Pan o funkcjonalności, to proszę napisać, co
    > dyskwalifikuje "archaicznego DOSa".

    Ja nie chcę już nawet na niego patrzeć. Mam Windows XP pozbawione DOSa. Być
    może to moje subiektywne podejście, ale programy pod DOSem nie interesują mnie.

  • aborygenmiejscowy 25.03.03, 20:07
    FUNKCJONALNOŚĆ w dosie - Panowie to jakieś żarty??? Żyjemy - zaraz, zaraz, a
    już wiem w 21 wieku.
    --
    AborygenMiejscowy
  • dozorca1 25.03.03, 21:44
    aborygenmiejscowy napisał:

    > FUNKCJONALNOŚĆ w dosie - Panowie to jakieś żarty??? Żyjemy - zaraz, zaraz, a
    > już wiem w 21 wieku.

    Ja też chciałem coś napisać o 21 wieku w kontekście DOSa, ale odpuściłem...
    Sprawdzam teraz program "wspólnota", chyba niezły, ale jest dziwnie podobny
    do "wspólnoty 2000".
  • mariomario75 16.04.03, 00:36
    Chciałbym przymierzyć się do jakiegoś programu. Czy ktoś mógłby wypowiedzieć
    się na temat Wspólnoty 2000. Wyglada nieźle, ale jak sprawdza się we
    wspólnotach. Może ktoś go użytkuje i mógłby go szerzej ocenić. Bo demo mi się
    podobało.
  • dozorca1 16.04.03, 05:44


    bezużyteczna
  • okemot 16.04.03, 09:47
    A możesz ciutkę rozwinąć wypowiedź :^)
  • z1k1 16.05.03, 19:37
    Nasza wspolnota uzywa programu Nieruchomosc (AthenaSoft)
    ktory wydaje sie byc przyjazny uzytkownikowi Windows.
    Mozna go obslugiwac po jednym dniu (jest dos prosta
    instrukcja) Niestety jeszcze nie zawiera modulu
    ksiegowego - ma byc w maju a pod koniec roku maja byc
    wprowadzone formulaze do sprawozdan. Demo mozna dostac w
    firmie lub sklepie w bok od Marszlk. (Wacetob).
  • clemi 18.04.03, 13:03
    warszawska firma API LINK proponuje ciekawe oprogramowanie dla Wspolnot w
    wersji dla Windows. ja niestety jeszcze obsługuje w wersji DOS.

    Clemi
  • dozorca1 18.04.03, 13:23


    > warszawska firma API LINK proponuje ciekawe oprogramowanie dla Wspolnot w
    > wersji dla Windows.
    >
    > Clemi

    mają jakąś stronę www ? Gdzie można zobaczyć demo ?
  • clemi 18.04.03, 15:21
    API - Link sp. z o.o.
    01-581 Warszawa, ul. Krasickiego 16
    tel. (0...22) 839-77-76, 839-58-95
    www.api-link.com.pl, email: info@api-link.com.pl

    Clemi
  • aborygenmiejscowy 21.04.03, 16:17
    Dokonałem z mymi współpracownikami przeglądu oprogramowania funkcjonującego w
    Polsce - służącego do zarządzania nieruchomościami. W 100 % są to programy
    rozliczeniowe, księgowe, fiskalne. W mej opinii ta ich cecha dyskwalifikuje
    je, ponieważ zarządzania to rozległa dziedzina - nie tylko finanse i
    księgowość. Brakuje mi w tym GIS-u, to znaczy całej ogromnej sfery
    technicznej, prawnej, wizualnej, logistycznej, mapowej....... i wielu innych.
    Oczywiście doskonalę zdaję sobie sprawę, że na pełnowartościowy GIS nie stać
    znakomitej większości podmiotów w Polsce. To rozumiem i dlatego po testach,
    które będą trwały -jak sądzę do być może późnej jesieni - chcę Państwu
    zaproponować oprogramowanie Windowsowskie na bazie Accessa, które wypełni tą
    lukę na rynku. Wszystkie dane dla Was istotne do zaewidencjonowania możecie
    zbierać w dowolnej ilości aplikacji Excela. My te zbiory bez problemu wlejemy
    w system, który WAM zaoferujemy.
    --
    AborygenMiejscowy
  • jarek.mrozik 25.04.03, 20:45
    Na rynku pojawił się krążek "ksiegi rachunkowe wspólnoty mieszkaniowej"
    w Excelu za jedyne 60 zł. Nie wiem tylko czy pofatygowano się wpisać odpowiednie
    formuły. Znając życie pewnie tego nie zrobiono. Czy Ktoś testował ten produkt.
    Prosze o opinię.
  • aborygenmiejscowy 25.04.03, 21:37
    Wie Pan, ja jako nie kocesjowany mam dość ograniczone spojrzenie na temat -
    ale takie arkusiki kalkulacyjne zrobię Panu za 40. Może być?
    --
    AborygenMiejscowy
  • dozorca1 25.04.03, 22:01


    > Na rynku pojawił się ....

    Gdzie to można obejrzeć ?
    Ja testuję teraz program Weles. Ma parę wad, ale inne są gorsze.
  • jarek.mrozik 26.04.03, 07:29
    dozorca1 napisała:

    >
    >
    > > Na rynku pojawił się ....
    >
    > Gdzie to można obejrzeć ?
    > Ja testuję teraz program Weles. Ma parę wad, ale inne są gorsze.

    Księgarnia budowlana na rogu Marszałkowskiej i Hożej.
  • dozorca1 26.04.03, 12:38

    > Księgarnia budowlana na rogu Marszałkowskiej i Hożej.

    To budynek, którym kiedyś administrowałam.
    Dzięki, chociaż zbyt wiele po tym sobie nie obiecuję.
  • gamesza1 27.04.03, 11:28
    dozorca1 napisała:

    > Gdzie to można obejrzeć ?
    > Ja testuję teraz program Weles. Ma parę wad, ale inne są gorsze.

    Ja tez mialam Welesa, ma wiecej niz pare wad..prosze sprobowac PERSEUSA..firma z Warszawy z Grzybowskiej..dobry program, mam go od poczatku tego roku i nie narzekam..

    Pozdrawiam
  • dozorca1 28.04.03, 08:34
    Dziękuję za opinię o Welesie. Ja znalazłem jako wadę brak archiwizacji, jakie
    jeszcze ma wady ? Dzisiaj go przejrzę, nie miałem czasu wcześniej, ciągle to
    odkładam. Poza tym nie widzę uzasadnienia dla ceny tego programu: 3 660 za 3
    wspólnoty.
    Perseusa w wersji demo chciałem obejrzeć, ale zniechęciły mnie dwie rzeczy:
    jest pod DOSem (lub tak wygląda) i na samym początku prezentacji nie
    wypełniłem jakiegoś pola i program utknął: ani do przodu, ani do tyłu.
    Musiałem wyjść z programu w sposób brutalny. Ale sprawdzę go jeszcze raz,
    skoro Pani go chwali. Chcę też obejrzeć te arkusze excela, o których mówi p.
    Jarek, ale obawiam się, że trzeba je w księgarni kupić w ciemno, że nie
    będzie możliwości sprawdzenia przed zakupem co one zawierają.
    Ja co do programu dla wspólnot nie mam tak wysokich wymagań jak np. Aborygen.
    Wystarczy mi, żeby program miał moduł księgowości i moduł rozliczeń
    mieszkańców, nie był pod DOSem i nie kosztował więcej niż 2000 zł. Wydaje mi
    się, że nie są to wygórowane żądania, a mimo to nie znalazłem takiego
    programu. Oczywiście można zlecić komuś zrobienie takiego programu, ale
    zniechęca mnie do tego rozwiązania to, że nie wiadomo jak długo czekałoby się
    na efekt. A ja taki program potrzebuję już. Mam dość rozliczania mieszkańców
    pod excelem. Za każdym razem jest to chałupnictwo, mnóstwo roboty i łatwo o
    pomyłkę.


  • gamesza1 29.04.03, 17:40
    Weles ma wiele wad, a przede wszystkim te, ze jest za drogi, obawiam sie, ze nie kupi Pan programu w cenie 2000, poniewaz taki nie istnieje..Perseus kosztuje ponad 3000 ale ma nieograniczona liczbe wspolnot, nalicza zaliczki, rozlicza media i trzeba przyznac, ze jest niezly..prowadzilam kiedys ksiegowosc w excellu i wiem ile z tym roboty..perseus stale udoskonala program, niedlugo wprowadzi rowniez typowe sprawozdania dla wspolnot..jesli cos panu nie chodzilo, prosze ich wezwac, by zainstalowali demo do testowania, ja tez tak zrobilam..
    pozdrawiam

  • dozorca1 29.04.03, 22:59


    > Weles ma wiele wad, a przede wszystkim te, ze jest za drogi,

    To prawda, ale co jeszcze nie podobało się Pani w tym programie ?
  • gamesza1 30.04.03, 10:14
    Brak usuwania dokumentow, nie moglam ich takze poprawiac, ten porgrma oparty jest na bazie dancch, ja moglam usuwac lub cos poprawiac wchodzac do Access, bezposrednio w programie nie moglam tego zrobic. Latwosc wychodzenia z programu, wystarczylo przez pomylke nacisnac ESC i juz po wszystkim, zwlaszcza, gdy wprowadzalo sie jakis dlugi dokument, nie zapsiywal sie od razu, dopiero po zaksiegowaniu. Gdy przez pomylke naciskalam ESc musialam jeszcze raz wprowadzac wszystko od nowa. Poza tym brak mozliwosci tymczasowego wprowadzenia dokumentu, by go jeszcze zweryfikowac. Odsetki od razu sie zaksiegowywaly, co bylo klopotliwe, bo nie zawsze jest to konieczne..Prodeucent tez za bardzo nie wie, ze
    ksiegowanie np. wplat na kontach dostawcow i odbiorcow jest po roznych stronach, w wydruku bylo zawsze tak samo, co wprowadzalo dezinformacje. jest jeszcze wiele sparw, ktore wychodza w pracy. Ja uwazam, ze program jest za drogi i jak na potrzeby wspolnot, zbyt niedoskonaly. Podobno Slonie sa tez niezle, ale przyznam, ze slyszalam rozne opinie.
    Pozdrawiam
  • dozorca1 30.04.03, 10:43
    Dzięki. Słonie - miałem w ręku demo: skomplikowany, wymaga ciągłych
    konsultacji z producentem. Korzysta z tego moja była firma i są niezbyt
    zadowoleni.

    Pozdr./LK
  • gamesza1 30.04.03, 12:01
    dozorca1 napisała:

    > Dzięki. Słonie - miałem w ręku demo: skomplikowany, wymaga ciągłych
    > konsultacji z producentem. Korzysta z tego moja była firma i są niezbyt
    > zadowoleni.
    >
    > Pozdr./LK
    Prosze bardzo. Mam nadzieje, ze jakos pomoglam. Jesli chodzi o Perseusa, to osoba z jakims minimalnym pojeciem informatycznym da sobie rade na pewno. Ja po kilku dniach pracowania z tym programem dawalam sobie swietnie rade. Zreszta na poczatek jest szkolenie, ktore polega na wprowadzeniu wspolnoty od poczatku do konca.
    Na dzien dzisiejszy chyba tylko ten program jest w stanie sprostac wymaganiom wspolnot.
    Duzo wody uplynie zanim bedziemy mieli na rynku programy profesjonalne w kazdym calu za sensowna cene.

    Pozdrawiam
    MS
  • dozorca1 05.05.03, 22:30
    Jesli chodzi o Perseusa, to oso
    > ba z jakims minimalnym pojeciem informatycznym da sobie rade na pewno. Ja po
    ki
    > lku dniach pracowania z tym programem dawalam sobie swietnie rade.

    Okazało się, że wyrzuciłem demo (z powodu tego irytujągo niebieskiego koloru
    :) ), a na ich stronie nie ma tego dema do ściągnięcia. Pozostanę więc na razie
    przy Welesie, chyba, że wynajdę jakieś większe jego wady. Te wady, o których
    Pani pisze rzeczywiście są, ale nie jest z nim tak zupełnie źle.

    pozdr./LK
  • gamesza1 06.05.03, 12:35
    dozorca1 napisała:
    > Okazało się, że wyrzuciłem demo (z powodu tego irytujągo niebieskiego koloru
    > :) ), a na ich stronie nie ma tego dema do ściągnięcia. Pozostanę więc na razie
    > > przy Welesie, chyba, że wynajdę jakieś większe jego wady. Te wady, o których
    > Pani pisze rzeczywiście są, ale nie jest z nim tak zupełnie źle.
    >
    Jeśli podoba sie Panu ten program i jest Pan w stanie zaakceptować go z wszelkimi wadami, to proszę bardzo..;-) Ja niestety miałam już go dość, poza tym co zrobić, gdy dochodzi kolejna wspólnota, a program ma ściśle określony limit? Każą sobie słono płacić za kolejną wspólnotę. Oczywiście nie chcę Pana namawiać usilnie na jakikolwiek program, po prostu mam pewne doświadczenia, którymi chciałam się podzielić. Do niebieskiego koloru mozna się przyzwyczaić;;-) Powiem Panu jeszcze, że ja podobnie jak Pan szukałam na stronach internetowych plików do ściagnięcia, by popróbować niektóre programy, jednak żadne z nich nie sprostały moim oczekiwaniom. Ale to jest tylko i wyłącznie moja opinia. Uważam jednak, że producent Welesa powinien jak najszybciej pomyśleć o innej cenie programu, ulepszyć go i zaproponować nieograniczoną liczbę wspólnot.
    Pozdrawiam;;-)
    MS
  • wandeczka1 15.05.03, 12:43
    Jeśli mogę podzielić się sowim zdaniem to też małam okazję pracować z programem
    Wales ale niestety pozostawia on sobie dużo do rzyczenia nie wspomnę już o jego
    cenie która wraz ze zwiększeniem liczby wspólnot diametralnie rośnie.
  • gamesza1 16.05.03, 09:44
    wandeczka1 napisała:

    > Jeśli mogę podzielić się sowim zdaniem to też małam okazję pracować z programem
    >
    > Wales ale niestety pozostawia on sobie dużo do rzyczenia nie wspomnę już o jego
    >
    > cenie która wraz ze zwiększeniem liczby wspólnot diametralnie rośnie.
    Dokładnie, ma niestety wiele wad..
    Pzdr
  • dozorca1 28.04.03, 18:53
    > Jeśli dobrze rozumiem to chodzi nie o czynsz tylko zaliczki na koszty zarządu
    > nieruchomością wspólną.

    TAK

    > Wspólnota powstaje z momentem wyodrębnienia i sprzedaży 1 -wszego loklau
    > (abstrachuję od problemu od kiedy to jest - złożenia wniosku o wpis czy
    > uprawomocnienia sie orzeczenia o wpisie). Od tego momentu każdy właściciel
    > (czyli równiez dotychcasowy właściciel) ma obowiązek pratycypowania w
    kosztach.
    >
    > Niestety z postu nie wynika jaki jest sposób zarządu nier. wspóln.
    Podejrzewam,
    >
    > że zarządza developer - choć to dziwnie sformułowanie "nie wnosi żadnych
    > pieniędzy do kasy wspólnoty" może świadczyć o czymś innym - więc może
    > formalnei przekłada z jednej kieszeni do drugiej jak są jakieś wydatki, nie
    > dokonując jakiś formalnych działań.


    Jeszcze nie wiem, może robi jakieś rozliczenia saldami (jutro wybieram się do
    niego). Problem polega m.in. na tym, że developer za roczny okres zarządzania
    nieruchomością nie rozliczył się, nie przekazał wspólnocie dokumentacji fin.-
    księgowej i zdaje się, że nie ma zamiaru.
  • dozorca1 28.04.03, 18:53
    jarek.mrozik napisał:

    > Na rynku pojawił się krążek "ksiegi rachunkowe wspólnoty mieszkaniowej"
    > w Excelu za jedyne 60 zł. Nie wiem tylko czy pofatygowano się wpisać
    odpowiedni
    > e
    > formuły. Znając życie pewnie tego nie zrobiono. Czy Ktoś testował ten produkt.
    > Prosze o opinię.


    Kompletne dno
  • jarek.mrozik 02.05.03, 22:02
    dozorca1 napisała:

    > jarek.mrozik napisał:
    >
    > > Na rynku pojawił się krążek "ksiegi rachunkowe wspólnoty mieszkaniowej"
    > > w Excelu za jedyne 60 zł. Nie wiem tylko czy pofatygowano się wpisać
    > odpowiedni
    > > e
    > > formuły. Znając życie pewnie tego nie zrobiono. Czy Ktoś testował ten prod
    > ukt.
    > > Prosze o opinię.
    >
    >
    > Kompletne dno


    Czy może Pan wymienić kilka najwazniejszych wad?

  • dozorca1 04.05.03, 23:02

    > Czy może Pan wymienić kilka najwazniejszych wad?
    >

    Uważam, że znajomość excela na poziomie elementarnym jest czymś niezbędnym w
    naszej branży. Te arkusze mogą być pomocne wyłącznie dla kogoś, kto sam nie
    umie sobie tego samego zrobić w excelu, czyli dla kogoś kto nie umie posługiwać
    się komputerem prawie w ogóle. A jeśli nie umie to jest kimś w rodzaju
    analfabety. Ja bym takiej osoby nie zatrudnił na swojego pracownika, nawet na
    darmowego praktykanta (żeby mi nie narobił jakiś szkód). Nawet gdyby miał
    licencję zarządcy. Taka licencja bez znajomości excela na pozimie elemetarnym
    byłaby już naprawdę nic nie warta. Takie zero w skali Kelvina.
  • aborygenmiejscowy 05.05.03, 21:22
    I wracamy do początku wątku, który przyznam szczerze mimo chodem wywołałem. Z
    powyższej lektury wnoszę, że licencjonowanym zarządcom nie jest potrzebne
    żadne oprogramowanie. Miałem cichą nadzieję na wywołanie huraganu propozycji,
    ofert i dyskusji, a tu powiał lekki zefirek zażenowania. Widocznie i w tym
    dziele, bylejakość jest cnotą.
    --
    AborygenMiejscowy
  • dozorca1 05.05.03, 21:54
    Z
    > powyższej lektury wnoszę, że licencjonowanym zarządcom nie jest potrzebne
    > żadne oprogramowanie.

    Skąd taki wniosek ? Ta dyskusja nie uzasadnia takiego wniosku, błąd logiczny.
    Jest bardzo potrzebne, tyle,że go nie ma, a to co jest to nędza.
    Chyba mimo chodem tracimy nadzieję i nie koniecznie pogodzimy się z brakiem
    dobrego oprogramowania. Radzimy sobie namiastkami. Na nic wielkiego chyba nie
    możemy liczyć, skoro nie ma dobrych programów nawet na poziomie minimum.
    A skoro dyskusja jest tak długa, to najlepszy dowód, że to jednak naprawdę jest
    naszą bolączką. Dla mnie: olbrzymią !


  • dozorca1 05.05.03, 22:34
    PS' To zdaje się że nasz expert wyraził się gdzieś (raczej w innym wątku), że
    te programy nie są potrzebne, wystarczy tylko zrobić sobie odpowiednie arkusze
    excela.
  • jarek.mrozik 05.05.03, 22:38
    dozorca1 napisała:

    >
    > > Czy może Pan wymienić kilka najwazniejszych wad?
    > >
    >
    > Uważam, że znajomość excela na poziomie elementarnym jest czymś niezbędnym w
    > naszej branży. Te arkusze mogą być pomocne wyłącznie dla kogoś, kto sam nie
    > umie sobie tego samego zrobić w excelu, czyli dla kogoś kto nie umie
    posługiwać
    >
    > się komputerem prawie w ogóle. A jeśli nie umie to jest kimś w rodzaju
    > analfabety. Ja bym takiej osoby nie zatrudnił na swojego pracownika, nawet na
    > darmowego praktykanta (żeby mi nie narobił jakiś szkód). Nawet gdyby miał
    > licencję zarządcy. Taka licencja bez znajomości excela na pozimie elemetarnym
    > byłaby już naprawdę nic nie warta. Takie zero w skali Kelvina.

    Myślę, że mnie Pan nie zrozumiał. Prosiłem Pana o podanie wad
    produktu służącego do prowadzenia ewidencji pozaksiegowej wspólnot
    mieszkaniowych. Premier nazwał posła zerem, a Pan jeszcze dodatkowo w swojej
    wypowiedzi dorzucił skale Kelvina. To już takie absolutne ZERO. Tak?

    Słownik języka polskiego PWN określa: "zero - lekceważąco o człowieku nie
    przedstawiającym sobą żadnej wartości, nie mającym żadnej wybitniejszej cechy
    jako osobowość, nic nie znaczącym w jakimś środowisku, nie mającym żadnych
    umiejętności, wiedzy w jakiejś dziedzinie".


  • dozorca1 05.05.03, 22:53
    Nie wiem czy Pana rozumiem: zero w skali Kelvina to taki program-elementarz, a
    nie Pan. Jeśli odniósł Pan inne wrażenie to przepraszam, pisałem o programie.
    Ja nigdy nie napisałem o kimś, że jest zerem. (Nie mam więc zadatków na
    premiera - byłego sekretarza KC).
  • jarek.mrozik 05.05.03, 23:44
    dozorca1 napisała:

    > Nie wiem czy Pana rozumiem: zero w skali Kelvina to taki program-elementarz,
    a
    > nie Pan. Jeśli odniósł Pan inne wrażenie to przepraszam, pisałem o programie.
    > Ja nigdy nie napisałem o kimś, że jest zerem. (Nie mam więc zadatków na
    > premiera - byłego sekretarza KC).


    Może i Pana interpretacja określenia zero w skali Kelvina jest słuszna, ale
    zero w skali Kelvina jest również zerem absolutnym.

    Pozdrawiam
  • dozorca1 06.05.03, 07:13

    >
    > Może i Pana interpretacja określenia zero w skali Kelvina jest słuszna, ale
    > zero w skali Kelvina jest również zerem absolutnym.
    >
    właśnie tak wypada dla mnie ocena tego "programu".
  • abcd17 06.05.03, 08:30
    dozorca1 napisała:

    > właśnie tak wypada dla mnie ocena tego "programu".

    Panie Lechu, widze, ze calkiem sporo programow udalo sie Panu przetestowac.
    Opinie Panskie przewaznie nie sa pochlebne. Mam propozycje, moze wlasciwie
    prosbe. Czy moglby Pan skonkretyzowac pod jakim wzgledem bada Pan software,
    tj. sformulowac wskazniki oceny i powiedzmy dac w nich skale kilkustopniowa (0-
    dno, 5-super). Nastepnie przylozyc ww. miarke (te same wskazniki) do
    programow, ktore mial Pan szanse przetestowac. Z pewnoscia bedzie to bardzo
    pomocne dla uczestnikow forum.

    W kolejnym kroku moze wspolnie popracujemy nad tymi wskaznikami (nie tylko ja -
    z pewnoscia inni forumowicze takze cos doloza od siebie), a dalej dodamy
    kolejne oceny wg wypracowanego szablonu, tak by w efekcie otrzymac ocene
    obiektywna (na ile to bedzie mozliwe).

    Da sie Pan namowic na taka zabawe?

    Pozdrawiam,


    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 06.05.03, 13:47
    Pomysł bardzo dobry. Dla mnie dobry program jest teraz głównym problemem. Mam
    już kompletnie dość ręcznego rozliczania wspólnot pod excelem. Porobiłem
    mnóstwo tego typu arkuszy, cały czas coś zmieniam i w końcu nieco się w tym
    gubię, nie wiem co jest aktualne, a co nie. Poza tym mając taki program do
    rozliczania nie miałbym paru momentów w roku kiedy pracuję od świtu do nocy, a
    w nocy jeszcze mi się to wszystko śni. I oszczędziłbym sporo na bilansie czasu
    pracy.
    Wymagania co do programu mam takie, jak już już pisałem: nie DOS, ma być
    księgowość i rozliczanie, cena nie abstrakcyjna. Poza tym wszelkie wydruki:
    przelewy, informacje o zadłużeniach, wezwania do zapłaty, książeczki do wpłat
    zaliczek itd. Ostanio testuję Welesa i mimo pewnych wad - chyba go kupię.
    Wszystkie inne już odrzuciłem z powodów takich lub innych. Każdemu coś
    brakuje. Zresztą dziwię się, że nie ma dobrego tego typu programu. Dla
    producenta programu przecież to byłaby żyła złota: potencjalnych klientów jest
    pewnie z milion.
  • dozorca1 06.05.03, 14:12
    Patrzę na swoją wypowiedź i wydaje mi się ona mało konkretna. Wrócę do tego,
    co już panu mówiłem: mam znajomego, doskonałego informatyka, który już
    zrobił "ogólny" program księgowy, chyba bardzo dobry. On mowi, że dodanie
    modułu "wspólnotowego" jest dla niego już proste. On też prosi mnie o
    założenia, o wizję tego programu. Z tym, że powiedział, że zajmie mu to z pół
    roku i to mnie zniechęciło. Ja bym to robił tak: co do księgowości to
    wykorzystałbym doskonałą książkę p. Dziewióra (sorry jeśli przekręcam
    nazwisko), wie Pan o czym mówię. I to jest jeden moduł. Drugi to rozliczenia
    indywidualnych mieszkańców: zaliczki, f. rem., media. Trzeci to te wszelkie
    raporty i wydruki, o których już pisałem. Nie da się temu nadać wag, bo to
    wszystko musi być łącznie. Jeśli program jest w jakimś eelemencie doskonały wq
    a drugim zły, to w sumie jest zły.
    A propos Słoni: Moja księgowa, która ma z tym programem stycznośc mówi, że w
    pewnych rzeczach jest dobry, w innych nie. Np. źle nalicza odsetki.
  • gamesza1 06.05.03, 14:44
    dozorca1 napisała:

    > Patrzę na swoją wypowiedź i wydaje mi się ona mało konkretna. Wrócę do tego,
    > co już panu mówiłem: mam znajomego, doskonałego informatyka, który już
    > zrobił "ogólny" program księgowy, chyba bardzo dobry. On mowi, że dodanie
    > modułu "wspólnotowego" jest dla niego już proste. On też prosi mnie o
    > założenia, o wizję tego programu. Z tym, że powiedział, że zajmie mu to z pół
    > roku i to mnie zniechęciło. Ja bym to robił tak: co do księgowości to
    > wykorzystałbym doskonałą książkę p. Dziewióra (sorry jeśli przekręcam
    > nazwisko), wie Pan o czym mówię. I to jest jeden moduł. Drugi to rozliczenia
    > indywidualnych mieszkańców: zaliczki, f. rem., media. Trzeci to te wszelkie
    > raporty i wydruki, o których już pisałem. Nie da się temu nadać wag, bo to
    > wszystko musi być łącznie. Jeśli program jest w jakimś eelemencie doskonały wq
    > a drugim zły, to w sumie jest zły.

    Przepraszam, ze sie wtrace, ale wlasnie to wszystko robi Perseus..nalicza zaliczki, robi raporty wszelakie, rozlicza koszty jak tylko sie chce, wedlug udzialow, powierzchni, osob, drukuje zaliczki, salda, odsetki, noty, wezwania...nic dodac nic ujac..gwoli wyjasnienia nie jestem pracownikiem tej firmy, jestem ksiegowa wspolnot i przeszlam szkole od arkuszy excella, poprzez inne programy..uwazam, ze wyzej wspomniany jest po prostu dobry, aczkolwiek malo rozreklamowany, moze dlatego niektorzy jeszcze nic o nim nie wiedza.
    Pozdrawiam
  • dozorca1 06.05.03, 14:55
    Ja bardzo cenię Pani uwagi. Będę chyba musiał ich jeszcze raz poprosić o demo.
    Ma Pani namiar na nich ? Ja się tylko obawiam, że Pani podoba sie ten program
    mimo, że jest pod DOSem (autorzy mowią, że nie), bo generalnie księgowe są
    przyzwyczajone do DOSa i chwalą wszelkie programy DOSowskie. Dla mnie musi to
    być program z grafiką windosowską, żebym wszystko widział, czuł i miał
    komfort pracy. Nie wiem czy ten program to daje.
    Ja tu z kolei wyrażam się pozytywnie o Welesie, a nie wiem jeszcze np. czy
    prawidłowo nalicza odsetki i czy nie ma innych błędów.
  • gamesza1 06.05.03, 15:17
    dozorca1 napisała:
    > Ja bardzo cenię Pani uwagi. Będę chyba musiał ich jeszcze raz poprosić o demo.
    > Ma Pani namiar na nich ? Ja się tylko obawiam, że Pani podoba sie ten program
    > mimo, że jest pod DOSem (autorzy mowią, że nie), bo generalnie księgowe są
    > przyzwyczajone do DOSa i chwalą wszelkie programy DOSowskie. Dla mnie musi to
    > być program z grafiką windosowską, żebym wszystko widział, czuł i miał
    > komfort pracy. Nie wiem czy ten program to daje.
    > Ja tu z kolei wyrażam się pozytywnie o Welesie, a nie wiem jeszcze np. czy
    > prawidłowo nalicza odsetki i czy nie ma innych błędów.
    Hmmm..program nie jest pod Dosem, moze ta grafika Pana tak zniechecila..Nie wiem czemu ksiegowe lubia DOSowe programy, ja absolutnie ich nie cierpie. Tez mialam obiekcje co do szaty graficznej Perseusa i troche mnie rozczarowala, wole stanowczo windowsowe kolory, jednak musze przyznac, ze praca z tym programem milo mnie rozczarowala, bo bylam znow przygotowana na taki w typie Welesa. Weles jest dla oka milszy, ale jesli chodzi o ksiegowanie umiescilabym go najdalej jak tylko mozna..W Perseusie mam wszystko to, czego potrzebuje, a wiem, ze producenci na biezaco poprawiaja ewentualne bledy i pracuja nad innowacjami.
    Oto namiary : Perseus Sp. z o.o. ul. Grzybowska 77 lok. 227 tel.45-70-355 .
    Pozdrawiam
  • dozorca1 06.05.03, 15:34

    > Oto namiary : Perseus Sp. z o.o. ul. Grzybowska 77 lok. 227 tel.45-70-355 .

    Dzięki, robię drugie podejście.

    pozdr./LK
  • lokator2 15.05.03, 12:46
    Ja rowniez dziekuje za namiar, skontaktuje sie z ta
    firma.
    Prosze mi jednak pomoc w podjeciu kroku. Mam do Pani
    pytanie , poniewaz Pani korzysta z tego programu. Czy w
    Perseus mozna tworzyc sprawozdawczosc w Excelu. Znam
    dobrze Excela i byloby to dla mnie pomocne aby dane z
    programu przenosily sie do Excela, a tu sama moglabym
    sobie tworzyc dowolne sprawozdania, statystyki.
    pozdrawiam
    slawka
  • dozorca1 06.05.03, 18:41
    Pracownicy z Perseusa są bardzo mili, umówili się ze mną na prezenację
    systemu. A ja odnalazłem demo (ktoś, komu je pożyczyłem oddał mi) i znów mam
    te mieszane uczucia. Żeby przejrzeć demo, to trzeba wprowadzić wszystkie swoje
    dane, bo inaczej nie można przejrzeć tego dema, nie kmożna wykonać następnych
    iteracji. Czyli wprowadzam wszystko i dopiero wtedy wiem czy mi to pasuje, czy
    nie. A układ jest dosowski. Sprawdzam to wyłacznie ze względu na Pani dobrą
    opinię o tym programie.

    pozdr./LK
  • gamesza1 07.05.03, 10:33
    dozorca1 napisała:

    > Pracownicy z Perseusa są bardzo mili, umówili się ze mną na prezenację
    > systemu. A ja odnalazłem demo (ktoś, komu je pożyczyłem oddał mi) i znów mam
    > te mieszane uczucia. Żeby przejrzeć demo, to trzeba wprowadzić wszystkie swoje
    > dane, bo inaczej nie można przejrzeć tego dema, nie kmożna wykonać następnych
    > iteracji. Czyli wprowadzam wszystko i dopiero wtedy wiem czy mi to pasuje, czy
    > nie. A układ jest dosowski. Sprawdzam to wyłacznie ze względu na Pani dobrą
    > opinię o tym programie.
    >
    No coz, jak Pan tego nie czuje... Podalam swoje opinie na ten temat, zanm tez opinie znajomych ksiegowych, ktore tez pracuja na tym programie, a pracowaly rowniez w Welesie i twierdza, ze jest to dzien do nocy, na korzysc dla Perseusa. W tym przypadku nalezy odrzucic uprzedzenia typu szata graficzna, wprowadzic sobie fikcyjna wspolnote i wtedy bedzie Pan wiedzial, co wart jest ten program..Poza tym nie wiem czemu ma Pan demo bez testowej wspolnoty, moze niech Pan poprosi, by przyszli wgrac Panu program z gotowa wspolnota, wtedy bedzie Pan mogl wiecej zobaczyc..
    Pozdraiwam
    MS
  • dozorca1 07.05.03, 10:44
    moze niech Pan popros
    > i, by przyszli wgrac Panu program z gotowa wspolnota, wtedy bedzie Pan mogl
    wie
    > cej zobaczyc..


    tak, jutro przyjdą do mnie z prezentacją, wszystko zobaczę. Z dema próbowałem
    coś wydrukować - nie udało się.

    LK
  • lokator2 16.05.03, 09:36
    Czytam, ze jest Pan tak jak ja osoba poszukujaca programu
    dla swojej wspolnoty. Pan juz jest po prezentacji a ja
    wlasnie jestem umowiona na przyszly tydzien na spotkanie
    z Perseusem. Jakie sa Pana wrazenia i czy uwaza Pan, ze
    byl to niestracony czas? Na co Pan szczególnie zwracal
    uwagę w trakcie pokazu?
    Opinia Pana bedzie dla mnie cenna wskazowka. Z gory
    dziekuje za pomoc.
    Slawka
  • lokator2 15.05.03, 12:28
    Dzieki Panstwa dyskusji moze wreszcie znajde odpowiednie
    dla swojej wspolnoty oprogramowanie. Niestety wiele
    programów mialam okazje zobaczyc. Bylam nawet na
    Wybrzezu, na prezentacji jednego z tamtejszych programow.
    Coz stracony czas. I tym razem okazalo sie, ze program
    nie spelnia moich oczekiwan.
    O Perseusie nie slyszalam, ale dzieki Pani, ktora bierze
    udzial w forum moze bede miala okazje go poznac. Program
    rzeczywiscie sie slabo reklamuje.
    Przypadkowo weszlam na forum i okazuje sie, ze tu tyle
    cennych informacji.
    slawka
  • wandeczka1 15.05.03, 13:42
    Jeśli mogę się wtrącić to ja też jestem użytkownikiem programu Perseus od
    września zeszłego roku i jestem bardzo zadowolona.Na samym początku trochę się
    podszkoliłam z programu (kilka godzin) i teraz jestem zupełnie samodzielna a
    jak coś "nabroję" to telefonuję i pomoc mam od ręki.
    A jeśli chodzi o reklamę to ostatnio widziała stoisko tej firmy na tym
    spotkaniu dla Wspónot mieszkaniowych oragnizowanym przez Stowarzyszenie
    Wspólnota Mieszkanie bo chyba z tym Stowarzyszeniem oni współpracują.
    WANDA
  • gamesza1 15.05.03, 14:18
    wandeczka1 napisała:

    > Jeśli mogę się wtrącić to ja też jestem użytkownikiem programu Perseus od
    > września zeszłego roku i jestem bardzo zadowolona.Na samym początku trochę się
    > podszkoliłam z programu (kilka godzin) i teraz jestem zupełnie samodzielna a
    > jak coś "nabroję" to telefonuję i pomoc mam od ręki.
    > A jeśli chodzi o reklamę to ostatnio widziała stoisko tej firmy na tym
    > spotkaniu dla Wspónot mieszkaniowych oragnizowanym przez Stowarzyszenie
    > Wspólnota Mieszkanie bo chyba z tym Stowarzyszeniem oni współpracują.
    > WANDA
    No wreszcie ktos zna ten program ;-))
  • dozorca1 07.05.03, 14:23

    >
    > Da sie Pan namowic na taka zabawe? Naturlich...

    Może jeszcze raz się wtrącę: podsumowując myślę, że "szata graficzna" i układ
    powinien być jak w Welesie + dobry moduł księgowy, jak prawdopodobnie w
    Perseusie (lub Perseus w ubraniu Welesa). Czyli symbioza obu tych programów. I
    to wystarczy.
  • krakowiak469 08.05.03, 19:46
    LUDZIE dajcie jakieś linki do demonstracyjnych wersji programów o których
    piszecie!!
  • gamesza1 09.05.03, 10:14
    krakowiak469 napisał:

    > LUDZIE dajcie jakieś linki do demonstracyjnych wersji programów o których
    > piszecie!!

    www.weles2fk.com

    www.perseus.com.pl

    pozdrawiam
  • aborygenmiejscowy 14.05.03, 16:36
    Ale to niestety ino księgowość z finansami a gdzie techinika, logistyka, prawo
    i wiele innych niezbędnych dziedzin, łacznie z wizualizacją zarzadzanego i
    administrowanego mienia. Nie ma. I to by było na tyle..........................
    --
    AborygenMiejscowy
  • wandeczka1 15.05.03, 12:34
    Jest firma która sprzedaje program dla wspólnot mieszkaniowych. Nazywa się
    Perseus a lindk do ich strony to www.perseus.com.pl.
    Jak dobrze pamiętam to chyba nie ma możliwości ściągnięcia wersji demo ze
    strony ale można się z nimi skontaktować i chyba bez żadnego problemu taką
    wersję wyślą.
    Pozdrawiam
  • lokator2 15.05.03, 12:56
    Czy nie miala Pani problemu z przegladaniem wersji demo.
    Ja juz sie po nia zglosilam i mam otrzymac w najblizszych
    dniach. Firma namawia mnie na prezentacje, na ktora
    niestety na obcny czas nie moge sobie pozwolic. Czy z
    demo otrzymala Pani jakies wskazowki jak sie poslugiwac
    programem?
    Zadaje tyle pytan, bo w swojej pracy zawodowej mialam
    przykre doswiadczenie jesli chodzi o zakup programu.
    Jest wiele nieuczciwosci. Ta firma wydaje mi sie OK.
    Jak dlugo korzysta Pani z tego oprogramowania, jakie
    wrazenia?
    Dziekuje
    slawka
  • gamesza1 15.05.03, 13:10
    lokator2 napisała:

    > Czy nie miala Pani problemu z przegladaniem wersji demo.
    > Ja juz sie po nia zglosilam i mam otrzymac w najblizszych
    > dniach. Firma namawia mnie na prezentacje, na ktora
    > niestety na obcny czas nie moge sobie pozwolic. Czy z
    > demo otrzymala Pani jakies wskazowki jak sie poslugiwac
    > programem?
    > Zadaje tyle pytan, bo w swojej pracy zawodowej mialam
    > przykre doswiadczenie jesli chodzi o zakup programu.
    > Jest wiele nieuczciwosci. Ta firma wydaje mi sie OK.
    > Jak dlugo korzysta Pani z tego oprogramowania, jakie
    > wrazenia
    Program kupilam w zeszlym roku, pracuje z nim juz prae miesiecy i uwazam, ze jest dobry..poza tym trzeba sie w niego wgryzc, by w pelni wykorzystac jego mozliwosci..Gdy pojawiaja sie problemy firma natychmiast na nie reaguje, poza tym na okraglo pracuja nad ulepszeniem i wprowadzaniem innowacji..Ja uwazam, ze program jest Ok, chco na poczatku moze wydawac sie skomplikowany, jednak im dalej w las, tym wiecej zlotych monet..;-)))
    pozdrawiam
    M
  • lokator2 15.05.03, 13:53
    Prosze sie nie gniewac, ale tak Pani zachwala ten
    program, ze czasami wydaje mi sie, ze jest Pani
    pracownikiem firmy Perseus.
    Mam nadzieje, ze rowniez bede miala okazje zapoznac sie
    tak z tym programem aby miec podobne zdanie.
    Jesli jednak chodzi o program to czy to jest program
    sieciowy czy jednostanowiskowy. Mam siec, wprawdzie tylko
    dwa stanowiska ale chcialabym rownoczesnie pracowac razem
    z kolezanka.
    Nie wiem jak duza jest Pani wspolnota, moja firma
    zzarzadza az 5 wspolnotami, i mam nadzieje, ze bedzie ich
    wiecej. Jak oni to rozliczaja?
    Slawka
  • gamesza1 15.05.03, 14:16
    lokator2 napisała:

    > Prosze sie nie gniewac, ale tak Pani zachwala ten
    > program, ze czasami wydaje mi sie, ze jest Pani
    > pracownikiem firmy Perseus.
    > Mam nadzieje, ze rowniez bede miala okazje zapoznac sie
    > tak z tym programem aby miec podobne zdanie.
    > Jesli jednak chodzi o program to czy to jest program
    > sieciowy czy jednostanowiskowy. Mam siec, wprawdzie tylko
    > dwa stanowiska ale chcialabym rownoczesnie pracowac razem
    > z kolezanka.
    > Nie wiem jak duza jest Pani wspolnota, moja firma
    > zzarzadza az 5 wspolnotami, i mam nadzieje, ze bedzie ich
    > wiecej. Jak oni to rozliczaja?

    Nie jestem pracownikiem tej firmy, mowilam juz na tym forum. Po prostu chodzi o jakis sensowny program, na ktorym dobrze sie pracuje. Kiedys ksiegowalam w arkuszach Excella, pozniej mialam inny program, ktory był drogi i zbyt prymitywny. Testowalam ich wiele, niektore tylko jako demo i w koncu trafilam na taki, ktory na dzien dzisiejszy mnie zadowala. Rozlicza koszty, liczniki, robi naliczenia i rownie dobrze moze sluzyc jako program dla ksiag rachunkowych jak i wspolnot z uproszczona ewidencja. Nie wiem czy za chwile nie pojawi sie jakis doskonalszy, na ten czas uwazam, ze wlasnie ten spelnia wiele wymagan.
    Można mieć nieograniczoną liczbę wspólnot. Co do ceny, prosze sie z nimi skontaktowac, ja nie wiem, jakie teraz maja propozycje. To zalezy, czego sie oczekuje. Ja na razie zrezygnowalam z jakis dodatkowych opcji typu przelewy, Wresja podstawowa mi wystarcza. Mozna placic w ratach. :-)
    Pzdr
  • lokator2 15.05.03, 14:57
    Jeszcze raz przepraszam i jeszcze raz dziekuje.
    Przekazala mi Pani bardzo wazne informacje i mysle, ze
    wezme je pod uwage przy decyzji.
    Pozwole sobie napisac do Pani jeszcze po przegladnieciu
    wersji demo. Mam nadzieje, ze jutro do mnie dotrze.
    Czy moglabym miec jeszcze jedno pytanie. Jak radzi sobie
    Pani z rozliczaniem mediow? czy ten problem rowniez jest
    dobrze rozwiązany w programie?
    Jesli chodzi o szkolenie z funkcji programu, czy musiala
    Pani korzystac z uslug firmy Perseus, czy sa to drogie
    uslugi? Jak sie w to firma angazuje?
    Ja mam nadzieje, ze poniewaz pracowalam na innych
    programach ksiegowych, nie bede miala problemu z
    nauczeniem. Jak Pani widzi mam wiele pytan i watpliwosci,
    ale chcialabym miec opinie uzytkownikow bo taka chyba
    jest najwazniejsza.
    Pozdrawiam
    Slawka
  • gamesza1 15.05.03, 15:33
    lokator2 napisała:

    > Jeszcze raz przepraszam i jeszcze raz dziekuje.
    > Przekazala mi Pani bardzo wazne informacje i mysle, ze
    > wezme je pod uwage przy decyzji.
    > Pozwole sobie napisac do Pani jeszcze po przegladnieciu
    > wersji demo. Mam nadzieje, ze jutro do mnie dotrze.
    > Czy moglabym miec jeszcze jedno pytanie. Jak radzi sobie
    > Pani z rozliczaniem mediow? czy ten problem rowniez jest
    > dobrze rozwiązany w programie?
    > Jesli chodzi o szkolenie z funkcji programu, czy musiala
    > Pani korzystac z uslug firmy Perseus, czy sa to drogie
    > uslugi? Jak sie w to firma angazuje?
    > Ja mam nadzieje, ze poniewaz pracowalam na innych
    > programach ksiegowych, nie bede miala problemu z
    > nauczeniem. Jak Pani widzi mam wiele pytan i watpliwosci,
    > ale chcialabym miec opinie uzytkownikow bo taka chyba
    > jest najwazniejsza.
    Przyznam, że ja nie korzystam ze szkoleń, tutaj wyjątkowo poprosiłam o jakies wskazówki. Ja zazwyczaj sama rozgryzam program. Wolę w ten sposób, gdyz metoda prób i błędów oraz za pomocą instrukcji wynoszę z tego o wiele wiecej, niż na niejednym szkoleniu. Zawsze jest to także jakaś oszczędność. Chyba wszytskie firmy każą sobie słono płacic za takie usługi.;-)_
    Media rozliczałam i nie miałam z tym żadnych problemów.
    Na początku zawsze jest wiele pytań, w końcu to nowy program.
    Ja tez na początku myślałam, że jest za bardzo rozbudowany, skomplikowny, ale szybko okazało się, że w znaczny sposób ułatwia pracę.
    Pzdr
  • lokator2 21.05.03, 12:39
    Jestem po prezentacji programu Perseus wm i jestem
    zaskoczona jego mozliwosciami. Rzeczywiscie ma wiele
    funkcji, ktorych nie posiadaja inne programy( a wiele z
    nich mialam okazje zobaczyc). Dodatkowym atutem jest
    fakt, ze prezentacja prowadzona jest profesjonalnie, z
    duza znajomoscia tematu.
    Ja rowniez jestem zdecydowana na zakup programu, mysle,
    ze spelnia moje oczekiwania.
    Szkoda, ze jest to program tak malo rozreklamowany. Z
    drugiej strony to w jaki sposob mozna reklamowac programy
    tego typu. Sama sie radzilam roznych osob.
    Duzym plusem programu jest to, ze obsluguje dowolna ilosc
    wspolnot i nie ma to wplywu na cene.
    Polecam go!
    slawka
  • gamesza1 21.05.03, 13:05
    lokator2 napisała:

    > Jestem po prezentacji programu Perseus wm i jestem
    > zaskoczona jego mozliwosciami. Rzeczywiscie ma wiele
    > funkcji, ktorych nie posiadaja inne programy( a wiele z
    > nich mialam okazje zobaczyc). Dodatkowym atutem jest
    > fakt, ze prezentacja prowadzona jest profesjonalnie, z
    > duza znajomoscia tematu.
    > Ja rowniez jestem zdecydowana na zakup programu, mysle,
    > ze spelnia moje oczekiwania.
    > Szkoda, ze jest to program tak malo rozreklamowany. Z
    > drugiej strony to w jaki sposob mozna reklamowac programy
    > tego typu. Sama sie radzilam roznych osob.
    > Duzym plusem programu jest to, ze obsluguje dowolna ilosc
    > wspolnot i nie ma to wplywu na cene.
    > Polecam go!
    > slawka

    Teraz rozumie Pani, dlaczego tak go polecałam ;-))
    Pozdrawiam serdecznie
  • lokator2 21.05.03, 13:40
    Dziekuje i rowniez pozdrawiam.
    Bardzo mi Pani pomogla w podjeciu decyzji.
    slawka
  • aborygenmiejscowy 17.06.03, 22:36
    Tak się składa, że zarządzam sporym mieniem ~ i wszystkie te lokomotywy DOS-
    owskie nie dają żadnej możliwości czynienia powyższego z sensem. Ponieważ
    zacząłem ta dyskusję w wiadomym celu, chce państwa poinformować, że mam na
    ukończeniu pierwszy etap prac polegający na stworzeniu systemu Windołsowskiego
    (Access) dającego pełną możliwość wizualizacji, analiz i bieżącej logistyki
    działań zarządzanego mienia (nawet tak dużego). To wszystko pracuje, działa i
    jest karta otwartą, jeśli chodzi o dodatkowe zarówno możliwości jak i
    czynności lub zadania. Wielcem z tego rad - ponieważ nie jestem już
    niewolnikiem dosowskich zakrętasów, od których włosy siwieją. Ach i jeszcze
    jedno - do niego można przelewać (oczywiście nie wszystkie, ale chyba
    większość) plików dosowskich w których pracujecie i pieczołowicie zapisujecie
    500-setny raz tą sama wielkość. Brrrrrrrrr - obrzydzenie.

    PS Tak na marginesie, powtarzam to już chyba po raz setny - Wspólnoty
    Mieszkaniowe i Nieruchomości to nie tylko księgowość. A obraz tych powyższych
    tak wygląda a nie inaczej, bo większość myśli, że to tylko księgowość i to o
    zgrozo tych na wierchuszce. Czy zadajecie sobie Państwo sprawę z jednej rzeczy
    _- ANRSP i większość Agencji nie zna swego mienia w najmniejszym zakresie,
    - Urzędy Gmin na ten przykład nie znają w najmniejszym zakresie dróg, którymi
    zarządzają.
    Tak to smutne - a to tylko dwa przypadki z całej ogromnej litanii ignorancji i
    niewiedzy osób i firm, które rządzą naszym dniem codziennym i przewalają
    pieniądze podatników.
    AborygenMiejscowy
  • dozorca1 18.06.03, 01:58
    Bardzom ciekaw efektu, można dostać beta-demo ?

    15b@wp.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka