12.07.06, 22:28
19 lipca o godz. 9.15 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpozna
wniosek Grupy posłów na Sejm RP dotyczący spółdzielczego własnościowego prawa
do lokalu.
Ustawa nowelizująca z 3 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach
mieszkaniowych wbrew wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2005 r.
(K 42/02) nie stworzyła mechanizmu finansowego wyrównania istotnej różnicy
między spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu a prawem odrębnej
własności tego lokalu. Członek spółdzielni ubiegający się o ustanowienie
spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu wnosi wkład budowlany według
zasad określonych w statucie i umowie w wysokości odpowiadającej całości
kosztów budowy przypadających na jego lokal. Jeżeli część wkładu budowlanego
została pokryta z kredytu, który zaciągnęła spółdzielnia, członek jest
zobowiązany do uczestniczenia w spłacie tego kredytu wraz z odsetkami w
części przypadającej na jego lokal. Przepisy dotyczące członka spółdzielni
ubiegającego się o ustanowienie odrębnej własności lokalu są analogiczne.
Zdaniem wnioskodawcy zróżnicowanie praw do lokali przysługujących członkom
(spółdzielcze własnościowe prawa do lokalu, odrębna własność lokalu), którzy
ponieśli pełne koszty budowy koliduje m.in. z zasadą sprawiedliwości
społecznej.
W wyroku z 2005 r. TK wskazał, że ustawodawca nie może określać dla
spółdzielni sztywnych warunków przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego
prawa do lokalu w prawo własności. Ustawa nowelizująca z 3 czerwca 2005 r.
pozwala na zmniejszenie o 50 proc. spłaty wartości pomocy uzyskanej przez
spółdzielnię i na odpowiednie pomniejszenie wpłaty różnicy pomiędzy wartością
rynkową lokalu a zwaloryzowaną wartością całego wkładu mieszkaniowego w
sytuacji przekształcania przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa
do lokalu w spółdzielcze własnościowe prawo bądź prawo odrębnej własności.
Ustawodawca zwykły wprowadził więc sztywny zapis - 50 proc. obniżki, przez co
naruszył - zdaniem wnioskodawcy - konstytucyjną zasadę ochrony własności
majątku spółdzielni mieszkaniowej Ponadto kwestionowane przepisy wprowadzają
zupełnie nową zasadę przekształceń własnościowych opartą na rozliczeniu
mieszkania według jego wartości rynkowej, podczas gdy dotąd obowiązywała
zasada rozliczeń związanych z kosztami budowy. Zdaniem wnioskodawcy narusza
to Konstytucję, bo niektórzy członkowie spółdzielni mogli nabyć prawo
własności lokalu według rozliczeń kosztowych, a od innych wymaga się
rozliczeń według wartości rynkowej lokalu.
Ponadto zdaniem wnioskodawcy wymóg spłaty uzupełnienia wkładu mieszkaniowego
przypadającego na dany lokal dyskryminuje tych którzy złożyli wniosek o
przeniesienie własności lokalu oraz znacznie utrudnia realizację prawa do
uzyskania własności. Członkowie spółdzielni mieszkaniowych dokonując przez
kilkadziesiąt lat wpłat na fundusz remontowy finansowali koszty dociepleń
budynków i wymiany stolarki okiennej i drzwiowej. Ustawa nakłada więc na nich
obowiązek zapłacenia za coś, za co już zapłacili.

Edytor zaawansowany
  • serafin666 13.07.06, 18:16
    zachęcam do korzystania , wszystkie niezbędne ustawy i sporo orzecznictwa

    prawo-nieruchomosci.krn.pl/
  • serafin666 14.07.06, 12:00
    warto zerknąć na listę tych klauzul - dotyczą wody, ścieków, prądu, gazu,
    energii cieplnej, telekomunikacji, ubezpieczeń, itd...

    Uchwała (sygn. III SZP 3/06 z 13.07.2006) będzie miała duże znaczenie dla
    praktyki. W uchwale SN orzekł jednak, że zakaz stosowania postanowienia
    wpisanego do rejestru niedozwolonych klauzul umownych obejmuje wszystkie firmy
    stosujące wzorce umów w obrocie z konsumentami, a nie tylko te, których
    dotyczył wyrok będący podstawą wpisu do rejestru. "Wszelka odmienna
    interpretacja byłaby sprzeczna z dyrektywą 93/13/WE w sprawie nieuczciwych
    klauzul w umowach konsumenckich" - argumentował SN w ustnym uzasadnieniu
    uchwały.
  • serafin666 15.07.06, 12:43
    czy bedziemy obiegowo zbierać głosy ?

    Kodeks karny czeka radykalna zmiana: broniąc się przed bandytą w domu, nie
    poniesiemy kary, jeśli przestępcę zranimy albo nawet zabijemy -
    informuje "Dziennik", relacjonując projekt Ministerstwa Sprawiedliwości.
    Projekt w ciągu dwóch miesięcy trafi do Rady Ministrów, a następnie do Sejmu.
    Teraz w kodeksie prawo do obrony koniecznej ograniczało takie sformułowanie:
    nie można użyć środków zbyt silnych w porównaniu do grożącego
    niebezpieczeństwa. Wkrótce pojawi się pojęcie: naruszenie miru domowego. I ten
    kto naruszy mir, musi się liczyć z tym, że zostanie potraktowany jak napastnik.
    Takie prawo od dawna obowiązuje np. w Stanach Zjednoczonych i Belgii.
    "Jeżeli ktoś nie opuszcza mojego domu na wezwanie, to mam prawo zakładać, że
    chce popełnić zamach na moje życie. To napastnik powinien ponosić ryzyko
    napadu - mówi wiceminister Andrzej Kryże w wywiadzie dla "Dziennika". I dodaje:
    Napadnięty nie może czekać, aż przestępca go zabije.(...) Obrona, żeby była
    skuteczna, musi być bardziej intensywna niż atak.
  • xxxll 15.07.06, 13:15
    "Obiegowo" nie oznacza tylko latania po domach (lokalach), zagrodch, gettach
    wspólnotowych.
    Są jeszcze inne techniki wypełnienia tego obowiązku, choć muszę przyznac,
    trochę kosztują , oczywiście wspólnotę nie Zarzadcę NW.
  • serafin666 17.07.06, 05:53
    z "GW" 17.07.06 :

    Ogrodnik z małej wsi pod Kaliszem ukradł Wielkopolskiej Spółce Gazownictwa
    milion metrów sześciennych gazu. Złapano go w tym roku. Polacy kradną na potęgę
    gaz, prąd, wodę, energię cieplną

    Rekordzista spod Kalisza przyłączył się nielegalnie do gazociągu kilka lat
    temu. Reduktor ciśnienia gazu zakopał w szklarni. Gaz, którym ogrzewał
    szklarnię, z reduktora do kotła przesyłał gumowym wężem.

    Złodziej wpadł, bo zawziął się na niego naczelnik lokalnego oddziału firmy.
    Jeździł po podejrzanej okolicy i obserwował kominy. Jeśli z komina leciał
    czarny dym, znaczyło, że rolnik palił węglem. U ogrodnika, rzecz jasna, czarny
    dym nie leciał. Gazownicy zarządzili więc kontrolę.

    - Teraz ogrodnik będzie musiał sprzedać szklarnię, żeby zapłacić za zużyty gaz -
    mówi Leszek Łuczak z Wielkopolskiej Spółki Gazownictwa.

    Przypadek spod Kalisza nie jest wyjątkowy. Polacy kradną na potęgę nie tylko
    gaz, ale i prąd, wodę oraz energię cieplną.

    - Kradzież prądu nie jest postrzegana jako przestępstwo - mówi z żalem Iwona
    Jarzębska z warszawskiego STOEN. Jej zdaniem informowanie zakładu o tym, że
    sąsiad nielegalnie podpiął się do sieci, ludzie traktują jako moralnie naganne
    donosicielstwo.

    Liczba złodziei rośnie w przerażającym tempie. - Od początku roku do dziś
    zanotowaliśmy 1100 przypadków kradzieży. W całym ubiegłym roku 1053 - dodaje
    Jarzębska. Podobnie jest w innym gigancie elektrycznym Enea. W Poznaniu w
    pierwszym kwartale tego roku wykryto 624 kradzieże. Rok temu w tym samym
    okresie 409.

    Firmy energetyczne twierdzą, że to efekt zdwojonych kontroli, choć jak twierdzi
    Leszek Łuczak, wiedzą, że przypadków kradzieży jest o wiele więcej, niż udaje
    się wykryć.

    A z powodu kradzieży firmy dużo tracą - ok. 600 mln zł rocznie (nielegalny
    pobór to 2 proc. wartości energii elektrycznej sprzedawanej rocznie).

    Złodzieje na forach internetowych tłumaczą rozbrajająco, że owszem, kradną, ale
    traci na tym duża firma, która sama obdziera ludzi ze skóry, bo zawyża opłaty.
    Poza tym w szaleńczym tempie rosną ceny energii. Tylko gaz od IV kw. 2004 r.
    zdrożał o połowę.

    Pomysłowość rodaków w kantowaniu jest przy tym ogromna. Zakłady okrada się na:

    - magnes neodymowy - na aukcjach internetowych sprzedaje się go z
    ostrzeżeniem: "może zakłócić pracę liczników poboru prądu, wody czy gazu".
    Kiedy zakłada się magnes, licznik zwalnia lub się zatrzymuje. Za to po zdjęciu
    magnesu licznik często gwałtowanie przyspiesza (czasami nawet siedmiokrotnie),
    nabijając złodziejowi bardzo duże zużycie energii;

    - pajączki - złodzieje robią własne instalacje, które omijają licznik. - W
    Szczecinie wykryliśmy odbiorcę, który w mieszkaniu wykonał obejście gazomierza
    z dętki rowerowej - opowiada Leszek Łuczak.

    Jeszcze ciekawsze metody złodzieje stosują na obejście podzielników ciepła
    (urządzenia pomagające w rozliczeniu kosztów ogrzewania). Kupują do domu jeden
    komplet małych grzejników i jeden standardowych. Najpierw instalują małe
    grzejniki, na które firma rozliczająca nakłada podzielniki. Po wyjściu
    specjalisty zamieniają małe kaloryfery na duże (tyle że już bez podzielników).
    Gdy zbliża się okres spisywania zużycia, zakładają znów zakładają małe
    kaloryfery.

    Tymczasem w wojnie podjazdowej między zakładami energetycznymi a złodziejami
    ofiarą coraz częściej padają uczciwi klienci. Tacy jak pan Robert z Nowego
    Miasta nad Pilicą. Pod koniec ubiegłego roku wymieniono mu licznik. Używał go
    przez 20 lat. Gdy w styczniu dostał rachunek za prąd, zdębiał. Był on o
    kilkaset złotych wyższy niż do tej pory. Poszedł z awanturą do elektrowni. Nic
    nie wskórał. Poszedł drugi raz i w mieszkaniu pojawiła się kontrola. Ustaliła,
    że stary licznik zaniżał ilość zużywanego prądu. Pan Robert zażądał analizy.
    Wynik? Użycie magnesu neodymowego. Spec, który badał licznik, nie krył
    uznania: - Panie, jest pan prawdziwym profesjonalistą. Licznik nie ma żadnych
    uszkodzeń.

    To ewenement, bo silny magnes neodymowy rozwala zazwyczaj magnes umieszczony w
    liczniku.

    - W życiu nie dotykałem tego licznika - zaklina się pan Robert. - Musiał być
    zepsuty od początku.

    Zapłacił już dwa tysiące kary, a teraz czeka go sprawa w sądzie o kradzież.
    Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Może się pocieszać jedynie tym, że
    sądy przypadki kradzieży energii traktują dość łagodnie, orzekając zazwyczaj
    dwa lata w zawieszeniu.

  • serafin666 19.07.06, 19:19
    19 lipca o godz. 9.15 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznawał
    wniosek grupy posłów na Sejm RP dotyczący spółdzielczego własnościowego prawa
    do lokalu. Trybunał postanowił rozprawę odroczyć do 5 września, godz. 10.00.
    Rozprawie przewodniczył prezes TK Marek Safjan, a sprawozdawcą był sędzia TK
    Janusz Niemcewicz.
  • kikibobo 19.07.06, 20:11
    a dlaczego odroczyć? takie trudne?
    czy procedura taka?
    jakby problem nie był znany.
    no cóż.
  • serafin666 20.07.06, 14:07
    w dzisiejszej "RZ"

    Nie można uznać, że właściciel nie zabezpieczył pojazdu, skoro po wyjściu z
    niego pozostał tuż obok Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 14 lipca 2006 r. To
    stwierdzenie ma zasadnicze znaczenie dla szans właściciela pojazdu na
    odszkodowanie z ubezpieczenia, jeśli samochód został mu w takim momencie
    skradziony.

    Hanna H., która po roku małżeństwa straciła w wypadku samochodowym męża,
    wysokiej klasy finansistę, dostanie od PZU 1,5 mln zł odszkodowania za
    pogorszenie sytuacji życiowej.
  • babczyk 20.07.06, 14:45
    Chłopie, co cie porąbało. To jest forum Wspólnot Mieszkaniowych.

    Jak sie chcesz wykazac to wykaż sie przed swoja ...Żoną.

    Ależ wprowadzasz ....dyrdymały. A ilez to forumowiczów ma samochód?
  • ola19801 20.07.06, 17:48
    Witam.
    Na tak zadane pytanie-odpowiadam -wszyscy
  • babczyk 20.07.06, 19:38
    Olu. Mów tylko i wyłącznie za siebie.

    Jest bardzo wielu włascicieli mieszkań którzy nie maja na opłaty oraz
    samochodów.
    To forum nie jest o motoryzacji ale....zobacz co jest naisane na samej górze.
  • serafin666 21.07.06, 19:28
    Uchwała z dnia 14 lipca 2006 r. (sygn. akt III CZP 53/06).
    Przepis art. 3 ust. 1 zd. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali
    (jedn. tekst Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903) nie wyłącza dopuszczalności
    zniesienia przez sąd odrębnej własności lokali w postępowaniu o zniesienie
    współwłasności nieruchomości wspólnej, jeżeli możliwy jest fizyczny podział
    budynku, w którym ustanowiono odrębną własność lokali.
  • serafin666 24.07.06, 21:17
    W dniach 24-28 lipca mogą wystąpić okresowe przerwy i ograniczenia w dostawach
    energii - wynika z komunikatu zamieszczonego na stronie internetowej spółki
    Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) "Operator" SA.
  • xxxll 24.07.06, 21:31
    a na jakim terenie on działa PSE Operator S.A.?

  • serafin666 28.07.06, 17:42
    III CZP 61/06 Pytanie prawne Sądu Okręgowego w Świdnicy przedstawione do
    rozpoznania przez skład 3 sędziów Sądu Najwyższego:
    „1. Czy – w sytuacji, gdy budynek posadowiony jest na działkach wpisanych do
    trzech ksiąg wieczystych – dopuszczalne jest ustanowienie odrębnej własności
    lokalu mieszkalnego oddzielnie w każdej z części („klatce schodowej”) tego
    budynku, znajdującej się na działce wpisanej do odrębnej księgi?
    2. Czy w postępowaniu o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym
    stanem prawnym sąd władny jest rozstrzygać powyższą kwestię?”
    II CSK 47/06 – wyrok SN z dnia 26 kwietnia 2006 r.
    Przewidziany w art. 23 ust. 2a ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności
    lokali (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.) sposób głosowania według
    zasady, iż na każdego właściciela przypada jeden głos oznacza, że większość
    głosów obliczana jest według liczby właścicieli, którzy oddali głos za uchwałą
    niezależnie od tego ile lokali w nieruchomości (wyodrębnionych lub nie) stanowi
    ich własność.
    V CSK 185/05 – wyrok SN z dnia 21 marca 2006 r.
    Małżonek, którego prawo do korzystania z mieszkania wynika z art. 281 zd. 1
    k.r.o., jest lokatorem w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 21
    czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i
    zmianami kodeksu cywilnego (jedn. tekst: Dz. U. z 2005 r. Nr 31, poz. 266 ze
    zm.).
    III CZ 13/06 – postanowienie SN z dnia 7 kwietnia 2006 r.
    Udzielenie pełnomocnictwa procesowego do reprezentowania strony w określonej
    sprawie, bez ograniczenia jego zakresu, oznacza umocowanie pełnomocnika także
    do sporządzenia i wniesienia skargi kasacyjnej.
  • serafin666 31.07.06, 23:35
    było ?

    Zwrot dworków i pałaców dawnym właścicielom
    5.6.2006 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie 7 sędziów wydał uchwałę, w
    której określił, jaki organ i w jakim trybie ma orzekać w sprawach o zwrot
    byłym właścicielom dworów i pałaców przejętych w wyniku reformy rolnej.
    Zgodnie z uchwałą o tym, czy nieruchomość podlegała reformie rolnej, orzeka
    organ administracji w decyzji oraz sąd administracyjny. Dotychczas decydowali o
    tym wojewodowie, minister rolnictwa i sądy administracyjne. Decyzje były
    przeważnie negatywne, ale wyroki na ogół korzystne dla zainteresowanych.
    Zapadło wiele orzeczeń stwierdzających, że takie obiekty nie mogły być
    przejęte, jeżeli między nimi a majątkiem ziemskim nie istniał związek
    funkcjonalny i gospodarczy.
    Od grudnia 2004 r. WSA w Warszawie zaczął unieważniać decyzje wojewodów i
    ministra jako wydane bez podstawy prawnej. W ocenie WSA podstawy do
    stwierdzania, czy dekretowi podlegały pałace i dworki nie stanowił stosowany do
    tej pory § 5 rozporządzenia wykonawczego ministra rolnictwa z 1945 r. Przepis
    ten umożliwiał złożenie wniosku o uznanie, że dana nieruchomość jest wyłączona
    spod dekretu o reformie rolnej. Zdaniem WSA w sprawach tych nie jest tu też
    właściwy sąd administracyjny, lecz sąd powszechny, gdyż jako spór o prawa
    rzeczowe jest to sprawa cywilnoprawna. Decyzje zostały więc unieważnione bądź
    zastopowane i postępowania administracyjne ulegały zakończeniu bez orzeczenia o
    merytorycznym żądaniu zwrotu. Część osób złożyła pozwy do sądu powszechnego,
    część skargi kasacyjne od wyroków WSA. Omawiana uchwała poszerzonego składu NSA
    zapadła właśnie w wyniku jednej ze skarg kasacyjnych.
    Ten właśnie skład uznał (przy jednym zdaniu odrębnym) wyroki WSA za błędne. NSA
    uznał, że § 5 może stanowić podstawę do orzekania w drodze decyzji
    administracyjnej, czy dana nieruchomość mogła wchodzić w skład nieruchomości
    ziemskiej, o której mowa w art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o reformie rolnej. W
    takich sprawach trzeba brać pod uwagę cele, którym miała służyć, oraz, zgodnie
    z definicją Trybunału Konstytucyjnego, związek funkcjonalny z gospodarstwem
    rolnym. Uchwała NSA jest korzystna dla byłych właścicieli, przesądza bowiem o
    właściwości organów administracji do wydawania decyzji odnośnie zwrotu dworków
    i pałaców. Postępowanie administracyjne jest dla byłych właścicieli
    względniejsze od procedury cywilnej w szczególności w zakresie kwestii
    dowodowych.
  • serafin666 05.08.06, 09:45
    Treść księgi była inna niż stan rzeczywisty
    Sąd nie może żądań dotyczących ustalenia istnienia lub nieistnienia np. praw
    rzeczowych, takich jak własność, hipoteka, użytkowanie wieczyste, oceniać przez
    pryzmat zasad współżycia społecznego.
    Takie ważne wyjaśnienie zawarł Sąd Najwyższy w wyroku z 3 sierpnia 2006 r.
    Dotyczy on sprawy o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem
    prawnym. Magdalena J., obecna właścicielka nieruchomości, domaga się
    wykreślenia z księgi hipoteki wpisanej na rzecz Banku PKO SA, twierdząc, że
    hipoteka ta nie istnieje.
    Nieruchomość kupiono dwa razy
    Sąd wpisał ją w 2000 r. na wniosek poprzedniego właściciela - przedsiębiorstwa
    rolniczego spółki z o.o. jako hipotekę zwykłą zabezpieczającą kredyt w
    wysokości 1 mln 25 tys. zł udzielony spółce.
    Spółka, której prezesem był wówczas brat Magdaleny J., sprzedała tę
    nieruchomość w styczniu 2001 r. aktem notarialnym małżonkom W. za 1 mln 10 tys.
    zł. Następnego dnia małżonkowie W. aktem notarialnym sprzedali ją, już za 3 mln
    zł, Magdalenie J. W aktach notarialnych znalazło się stwierdzenie, że dział IV
    księgi, tj. ten, w którym wpisuje się hipoteki, jest wolny od wpisów.
    Oba akty notarialne zostały przez sądy uznane za bezwzględnie nieważne. Jak
    twierdzi pełnomocnik Magdaleny J., powodem było naruszenie prawa pierwokupu
    Agencji Własności Rolnej, od której w 1997 r. nieruchomość została nabyta.
    Do takich samych umów, między tymi samymi stronami i za taką samą cenę, doszło
    jednak w 2003 r. po upływie okresu, w którym Agencji przysługiwało prawo
    pierwokupu. Tym razem w aktach notarialnych znalazła się wzmianka o wpisie
    hipoteki na rzecz PKO SA.
    Żądania właścicielki zostały oddalone
    W 2004 r. Magdalena J. wystąpiła do sądu o uzgodnienie treści księgi wieczystej
    przez wykreślenie hipoteki. Właścicielka nieruchomości twierdziła, że hipoteka
    jest nieważna z powodu niedopełnienia warunków formalnych. Wpisano ją na
    początku 2000 r. na podstawie dokumentów bankowych, choć taki tryb nie miał
    uzasadnienia w ustawie. Obowiązujące wówczas przepisy wymagały, by oświadczenie
    woli właściciela o ustanowieniu hipoteki miało formę aktu notarialnego.
    Sąd I instancji oddalił żądanie właścicielki, a sąd II instancji - jej
    apelację, i to bez rozważania zarzutów co do meritum. Jako podstawę takiego
    rozstrzygnięcia wskazał art. 5 kodeksu cywilnego, czyli uznał żądanie Magdaleny
    J. za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
    Taką ocenę zdaniem sądu uzasadniał m.in. fakt, że Magdalena J., będąca
    członkiem rady nadzorczej poprzedniego właściciela i orientująca się w obrocie
    nieruchomościami, powinna wówczas złożyć odwołanie od wpisu hipoteki. Skoro
    zaś, kupując nieruchomość, wiedziała, że ciąży na niej hipoteka, teraz nie
    powinna kwestionować jej ważności.
    Przepis źle zastosowany
    Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok. O takim werdykcie zadecydowało uznanie
    słuszności zarzutu naruszenia art. 5 kodeksu cywilnego przez niewłaściwe jego
    zastosowanie.
    - Artykuł 5 kodeksu cywilnego - tłumaczył sędzia Zbigniew Kwaśniewski - jest
    przepisem materialnoprawnym. Może być stosowany w sprawach, w których chodzi o
    wykonywanie prawa, korzystanie z niego.
    Nie wchodzi w rachubę w sprawach o ustalenie prawa, bo w takich sprawach
    przeciwnik nic nie świadczy. Powództwo o uzgodnienie księgi wieczystej z
    rzeczywistym stanem prawnym jest właśnie szczególną odmianą takiej sprawy -
    mówił sędzia Kwaśniewski.
    Sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Sąd musi tym razem ustosunkować się do
    meritum zarzutów właścicielki (sygn. IV CKS 113/06).
  • serafin666 05.08.06, 16:36
    Tezy, nad którymi warto dyskutować
    |1| Potrzeba kary za wyrządzone zło i prawo do bycia odpowiedzialnym jest
    fundamentalnym prawem naturalnym, którego pogwałcenie narusza wszystkie moralne
    uprawnienia i obowiązki.
    |2| Trzeba, aby zło podlegało karze (sprawiedliwość retrybutywna), a
    naruszający ład nie osiągali z tego korzyści ze szkodą dla tych, którzy
    przestrzegają uznawanych norm (sprawiedliwość dystrybutywna.
    |3| Zagrożenie karą, jej wymierzanie oraz wykonanie to wyraz potępienia
    wyrządzo-nego zła i potwierdzenie prawomocności naruszonych przez przestępstwo
    reguł.
    |4| Potępienie zła (przez wymierzoną karę) jest wyrazem społecznej solidarności
    z niewinną ofiarą przestępstwa, która w ten sposób uzyskuje moralną satysfakcję
    za wyrządzoną jej krzywdę.
    |5| Możliwość ponoszenia odpowiedzialności stanowi o godności człowieka; wymiar
    kary, będąc wyrazem uznania tej odpowiedzialności, potwierdza godność sprawcy
    jako istoty ludzkiej, a jej wykonanie przywraca mu utracony statusu
    pełnoprawnego członka społeczeństwa.
    |6| Warunkiem uznania tej godności człowieka jest, aby jej podmiotem był
    jedynie ten, kto ma rzeczywistą możność bycia odpowiedzialnym, tzn. jest
    człowiekiem normalnym i odpowiednio dojrzałym. Natomiast gwarancją jego
    wolności jest ponoszenie odpowiedzialności w granicach spoczywających nań
    powinności i możliwości działania oraz jedynie do granic indywidualnej
    możliwości przewidywania następstw swojego zachowania.
    |7| Gwarancją zarówno godności, jak i wolności sprawcy jest proporcjonalność
    kary do wagi skutku i ciężaru przestępstwa. Proporcjonalność może być
    przekroczona jedynie pod warunkiem zawinienia wielokrotnego lub powrotnego
    przestępstwa oraz nagminności jego popełnienia.
    |8| Szczególny rodzaj naruszonego przez sprawcę obowiązku oraz uprzywilejowana
    pozycja społeczna stanowią okoliczności zwiększające stopień zawinienia i
    ciężaru popełnionego czynu.
    |9|Sprawiedliwy wymiar kary ma pierwszeństwo przed jej celami utylitarnymi, a
    cele społeczne przed tymi, jakie ma ona osiągnąć w stosunku do skazanego.
    |10| Cele resocjalizacyjne kary mogą być realizowane jedynie w granicach kary
    sprawiedliwej (i w fazie jej wykonania) w stosunku do osób, które tego
    potrzebują, nadają się do resocjalizacji oraz wyraziły na nią zgodę.

    Janusz Kochanowski rzecznik praw obywatelskich
  • serafin666 07.08.06, 08:37
    Rząd chce od 1 stycznia 2007 r. obciążyć podatkiem VAT artystów, naukowców,
    oraz pracujących na umowy zlecenia i o dzieło - ujawnia "Puls Biznesu".
  • serafin666 07.08.06, 22:49
    zapewne z szacunku dla italskiej tradycji :

    z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia wynika, że z więzienia we Włoszech
    został zwolniony za kaucją Włoch prowadzący jeden z tak zwanych "obozów pracy"
    dla Polaków w rejonie miasta Foggia. Do jego zwolnienia doszło pod koniec
    ubiegłego tygodnia. Specjalna wysłanniczka Polskiego Radia twierdzi, że na
    kierowanej przez mężczyznę plantacji nadal pracują Polacy. Wśród pracujących
    jest 40 osób, które pracowały tam wcześniej i odmówiły powrotu do kraju. Teraz
    te osoby zarządzają nowymi pracownikami z Polski. Oprócz obywateli naszego
    kraju na plantacji koło Foggi pracują także Ukraińcy, Rumuni i Słowacy. W
    połowie lipca polscy i włoscy policjanci we wspólnej akcji uwolnili 113 Polaków
    zmuszanych do niewolniczej pracy na plantacjach we Włoszech. Zatrzymano 25 osób
    podejrzanych o handel ludźmi. Według policji Polacy byli przetrzymywani w
    warunkach przypominających obóz pracy. Osoby, które się buntowały były bite,
    gwałcone i zmuszane do prostytucji. Policja podejrzewa, że dochodziło też do
    zabójstw i wymuszonych samobójstw. Łącznie poszkodowanych może być ponad 1000
    osób.
  • serafin666 10.08.06, 17:13
    Konkurs na bezpłatną pomoc prawną
    Osobom, które nie stać na usługi profesjonalnego pełnomocnika, nieodpłatną
    pomoc prawnąbędą świadczyć organizacje pożytku publicznego, uniwersytety i
    akademickie poradnie prawne, wyłonione w drodze konkursu - zapowiada "Gazeta
    Prawna".
    Takie propozycje znalazły się w projekcie ustawy o dostępie do nieodpłatnej
    pomocy prawnej przyznawanej przez państwo osobom fizycznym, przygotowanym przez
    Ministerstwo Sprawiedliwości.
    System proponowany przez Zbigniewa Ziobro znacząco różni się od tego, który
    jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu proponował minister Andrzej Kalwas. Według
    ówczesnego projektu, biura pomocy prawnej miały powstawać przy sądach. System
    ten był jednak krytykowany jako drogi i zbyt zbiurokratyzowany - przypomina
    dziennik.
    Ministerstwo Sprawiedliwości chce urynkowić pomoc prawną. W ogólnopolskim
    konkursie wyłonione zostaną podmioty świadczące taką pomoc - dla każdego
    powiatu odrębne. W jednym okręgu, ze względu na potrzeby mieszkańców, będzie
    mogło działać jednocześnie kilka punktów pomocy prawnej, konkurujących ze sobą.
    Do konkursu staną kancelarie, fundacje oraz wyższe uczelnie, które oprócz
    gwarancji jakości będą musiały zapewnić jak największą dostępność terytorialną
    swoich usług, oraz najdłuższy tygodniowy czas ich udzielania. Pod uwagę będzie
    brana również proponowana jednostkowa cena porady prawnej (nie może przekraczać
    60 zł).
    Warunkiem przystąpienia do konkursu będzie przedstawienie oferty oraz umowy
    ubezpieczenia pomocy prawnej od odpowiedzialności cywilnej. Ze zwycięzcą
    ministerstwo podpisze dwuletnią umowę i na jej podstawie będzie płacić za
    udzielone porady. W zamian, na świadczeniodawców zostaną nałożone określone
    obowiązki - dotyczące zakresu udzielanej pomocy, informowania mieszkańców o
    oferowanej pomocy oraz współpracy z innymi instytucjami, w szczególności z
    powiatowym rzecznikiem konsumentów, powiatowym centrum pomocy rodzinie lub
    samorządem prawniczym.
    Jak informuje "Gazeta Prawna", tego typu pomoc będzie dotyczyła wyłącznie
    pomocy pozasądowej oraz dodatkowo sporządzania pierwszego pisma procesowego,
    wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych oraz wniosku o ustanowienie
    pełnomocnika z urzędu.
    PAP - Nauka w Polsce
  • serafin666 10.08.06, 17:38
    mam mądre uzasadnienie sądu okręgowego do wyroku o uchylenie uchwał ; czy mam
    obszernie zacytować na forum ? ( sporo pisaniny, nie mam skanera )
  • teresar48 10.08.06, 18:24
    Z wielką nieśmiałością ośmielam się prosić o chociaż po kawałku.
  • serafin666 10.08.06, 21:52
    O.K. - ale jutro ( 11.08.2006 ) do 22.00 ( sporo pisaniny ); tak mi się
    podobała staranność sędziego ( SSO B. Kubasik ), że wysłałem "mail pochwalny"
    do ministrestwa sprawiedliwości
  • dobud 10.08.06, 22:57
    I co z tą ściepą na skaner dla Ciebie? :-)
    Po dyszce od forumowicza i będziesz miał :-)
    Podaj konto ;-)

    --
    dobud
  • serafin666 11.08.06, 07:31
    wyimki z wyroku z dnia 30.06.2008 , znak : II C 508/06 :

    „Trudno również uznać za zasadne zarzuty świadka H.S. o braku głosowania nad
    przyjęciem rezygnacji V.G. z członkostwa w zarządzie, gdyż taka decyzja nie
    wymaga akceptacji Wspólnoty w formie uchwały”
    „Należy podnieść, że w myśl ogólnych zasad postępowania cywilnego na powodzie
    spoczywa ciężar udowodnienia faktów uzasadniających jego roszczenia”
    „Możliwość zaskarżenia każdej uchwały właścicieli lokali do sądu ma na celu
    ochronę ich interesów, jak również interesów wspólnoty mieszkaniowej jako
    całości”
    „Podkreślić należy, iż konieczność przestrzegania zasady samorządności
    właścicieli w sprawach dotyczących zarządzania nieruchomością wspólną oraz
    konieczność utrzymania harmonii między swobodą właścicieli a nadzorem państwa w
    tym zakresie (por. art. 18 ust. 1, statuujący zasadę swobody właścicieli
    kształtowania sposobu zarządu) spowodowała wprowadzenie zasady, że kontrola
    przez sąd uchwał właścicieli lokali może odbywać się tylko w trybie szczególnie
    unormowanym w art. 25.
    Zasada wyrażona w art. 25 zapewnia więc stabilność unormowań wewnętrznych oraz
    gwarantuje poczucie pewności w funkcjonowaniu wspólnoty mieszkaniowej.”
    „Na marginesie rozważań, należy odnieść się do podniesionych zarzutów
    dotyczących działań zarządu przekraczających czynności zwykłego zarządu, bez
    zgody wyrażonej przez wspólnotę w drodze uchwały. Niesłusznie powód podnosi, iż
    zawarcie umowy o umieszczenie na dachu anteny telefonii komórkowej, stanowi
    czynność przekraczającą zwykły zarząd, bowiem jest to niewątpliwie działanie
    związane ze zwykłym utrzymaniem i eksploatacją rzeczy wspólnej, co jest
    zasadniczym miernikiem pozwalającym na rozróżnienie, nie zdefiniowanych przez
    ustawodawcę, czynności zwykłego zarządu od czynności je przekraczających.”
  • tomkus56 11.08.06, 14:13
    Witam,
    Serafin czy masz w całości ten wyrok IIC 508/06,
    a jeżeli tak to czy mógłbyś go przesłać.
    Pozdr.Tomasz
  • serafin666 11.08.06, 07:57
    w dzisiejszej "RZ" :

    Na rynku jest więcej chętnych do zakupu niż nowych lokali. Wykorzystują to
    deweloperzy, podsuwając klientom do podpisania rezerwacje. Czasami jest to
    łamanie prawa.

    Osobom szukającym sprawiedliwości coraz trudniej ją znaleźć. Ich sprawy są
    odrzucane przez sądy bez merytorycznego rozpoznania. To skutek wprowadzonego
    półtora roku temu zaostrzenia procedury cywilnej.

    Różne składy Sądu Najwyższego wypowiedziały się za dwoma odmiennymi
    stanowiskami.
  • tomkus56 16.08.06, 17:45
    Witam Serafina
    Zwracam się z prośbą i zapytaniem czy jesteś w posiadaniu całości orzeczenia
    sądu w sprawie ...
    Jeżeli tak ,to czy widzisz możliwość jego przekazania na moją skrzynkę .
    Pozdr.Tomasz

    Podkreślić należy, iż konieczność przestrzegania zasady samorządności
    właścicieli w sprawach dotyczących zarządzania nieruchomością wspólną oraz
    konieczność utrzymania harmonii między swobodą właścicieli a nadzorem państwa w
    tym zakresie (por. art. 18 ust. 1, statuujący zasadę swobody właścicieli
    kształtowania sposobu zarządu) spowodowała wprowadzenie zasady, że kontrola
    przez sąd uchwał właścicieli lokali może odbywać się tylko w trybie szczególnie
    unormowanym w art. 25.
  • serafin666 11.08.06, 10:24
    tak brzmi proponowany przez rząd zapis w art. 17 ust. 1 ustawy o podatku
    dochodowym od osób prawnych :

    " dodaje się pkt 43 w brzmieniu:
    43) dochody spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych oraz
    towarzystw budownictwa społecznego uzyskane z gospodarki zasobami
    mieszkaniowymi – w części przeznaczonej na cele związane z utrzymaniem tych
    zasobów, z wyłączeniem dochodów uzyskanych z innej działalności gospodarczej
    niż gospodarka zasobami mieszkaniowymi,"
  • serafin666 14.08.06, 22:35
    Postanowienie SN z dnia 11 stycznia 2006 r., II CNP 13/05
    Przesłanką dopuszczalności skargi o stwierdzenie niezgodności z
    prawem prawomocnego orzeczenia jest istnienie szkody w chwili wnoszenia
    skargi, a nie możliwość wystąpienia szkody w przyszłości.

    Postanowienie SN z dnia 18 stycznia 2006 r., III CNP 22/05
    Wniesienie skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego
    orzeczenia, która została odrzucona, nie stoi na przeszkodzie ponownemu
    wniesieniu skargi od tego orzeczenia przez tę samą stronę (art. 4243 k.p.c.).

    Postanowienie SN z dnia 19 stycznia 2006 r., II CNP 2/06
    Spełnienie wymagania określonego w art. 4245 § 1 pkt 5 in fine k.p.c.
    polega na zawarciu w skardze wyodrębnionej, jurydycznej argumentacji,
    przedstawiającej, jakie podstawowe zasady porządku prawnego lub
    konstytucyjne wolności albo prawa człowieka narusza zaskarżone orzeczenie
    i wskazaniu na czym polegała obraza przepisów mających znaczenie dla ich
    ochrony.

    Postanowienie SN z dnia 2 lutego 2006 r., I CNP 4/06
    Za wypadek wyjątkowy, o którym mowa w art. 4241 § 2 k.p.c., można
    uznać – przykładowo – nieskorzystanie przez stronę z przysługującego jej
    środka zaskarżenia z powodu ciężkiej choroby, katastrofy, klęski żywiołowej
    lub błędnej informacji udzielonej przez pracownika sądu.
  • serafin666 17.08.06, 17:01
    III CZP 33/06 – z dnia 13 lipca 2006 r. w składzie 7 sędziów na pytanie prawne
    Rzecznika Praw Obywatelskich
    Roszczenie członka spółdzielni mieszkaniowej o przekształcenie spółdzielczego
    lokatorskiego prawa do lokalu w spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu,
    wynikające z art. 219 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo
    spółdzielcze (Dz. U. Nr 30, poz. 210 ze zm.), podlegało dziedziczeniu, jeżeli
    nie było osób uprawnionych na podstawie art. 221 § 1 tej ustawy.

    III CZP 53/06 – z dnia 14 lipca 2006 r. w składzie 3 sędziów na pytanie prawne
    Sądu Okręgowego w Elblągu
    Przepis art. 3 ust. 1 zd. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali
    (jedn. tekst: Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903) nie wyłącza dopuszczalności
    zniesienia przez sąd odrębnej własności lokali w postępowaniu o zniesienie
    współwłasności nieruchomości wspólnej, jeżeli możliwy jest fizyczny podział
    budynku, w którym ustanowiono odrębną własność lokali.

    IV KO 22/05 – wyrok z dnia 2 czerwca 2006 r.
    W konsekwencji przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej,
    częścią systemu prawa polskiego stały się normy dotyczące zasady res iudicata i
    ne bis in idem, stanowiące acquis communautaire, co w istotny sposób zmieniło
    zakres obowiązywania zasady powagi rzeczy osądzonej. Na mocy art. 114 § 3 pkt 3
    k.k. w zw. z art. 54 Konwencji Wykonawczej do Układu z Schengen z dnia 14
    czerwca 1985 r. (Dz. Urz. UE L 239, z dnia 22 września 2000 r.) normy unijne,
    określające moc prawną orzeczeń wydawanych w państwach członkowskich, zyskały
    pierwszeństwo przed ogólną zasadą art. 114 § 1 k.k.
  • serafin666 18.08.06, 04:34
    WYSŁUCHANIE PUBLICZNE

    Art. 70a ( regulaminu sejmu )

    W odniesieniu do projektu ustawy może zostać przeprowadzone wysłuchanie
    publiczne.
    Uchwała w sprawie przeprowadzenia wysłuchania publicznego podejmowana jest
    przez komisję, do której projekt został skierowany do rozpatrzenia.
    Uchwała o przeprowadzeniu wysłuchania publicznego podejmowana jest na pisemny
    wniosek złożony komisji przez posła.
    Uchwała o przeprowadzeniu wysłuchania publicznego może zostać podjęta po
    zakończeniu pierwszego czytania projektu, a przed rozpoczęciem jego
    szczegółowego rozpatrywania.
    Uchwała o przeprowadzeniu wysłuchania publicznego zawiera w szczególności datę
    i godzinę przeprowadzenia wysłuchania publicznego. Uchwała oraz informacja
    dotycząca miejsca przeprowadzenia wysłuchania publicznego podlegają
    udostępnieniu w Systemie Informacyjnym Sejmu, co najmniej na 14 dni przed dniem
    wysłuchania publicznego, z zastrzeżeniem ust. 6.
    W przypadku projektów, o których mowa w art. 71 ust. 1 i art. 105 pkt 1,
    uchwała oraz informacja dotycząca miejsca przeprowadzenia wysłuchania
    publicznego podlegają udostępnieniu w Systemie Informacyjnym Sejmu co najmniej
    na 3 dni przed dniem wysłuchania publicznego. Przepisu art. 70b ust. 1 nie
    stosuje się.
    W przypadku zgłoszenia wniosku o odrzucenie projektu ustawy wniosek ten zostaje
    rozstrzygnięty przed rozstrzygnięciem wniosku o przeprowadzenie wysłuchania
    publicznego. Wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego jest
    rozstrzygany jedynie w przypadku odrzucenia przez Sejm przedstawionego w
    sprawozdaniu komisji wniosku o odrzucenie projektu.
  • serafin666 19.08.06, 18:25
    P": Złoty interes notariuszy
    (Parkiet, tm/19.08.2006, godz. 14:12)
    Na trwającym boomie na rynku nieruchomości siłą rzeczy korzystają notariusze.
    Ile wyniosła zebrana przez nich taksa? - pyta "Parkiet".
    I odpowiada, że nie wiedzą tego Krajowa Rada Notarialna (KRN), wojewódzkie izby
    notarialne ani Ministerstwo Finansów. - Nie zbieramy takich danych, bo nie są
    nam one do niczego potrzebne - mówi cytowany przez dziennik Waldemar
    Jurkiewicz, dyrektor biura KRN. Resort finansów tłumaczy natomiast, że ma dane
    jedynie o całości zebranych podatków od czynności cywilno-prawnych.
    Wykorzystując dane GUS o rynku nieruchomości w roku 2005 "Parkiet" podjął się
    oszacować część tej kwoty.
    Gdy weźmiemy liczbę transakcji, średnią cenę za metr kw. mieszkania i
    przeciętną jego powierzchnię oraz uwzględnimy zróżnicowanie cen w różnych
    województwach, okazuje się, że za same lokale mieszkalne jest to suma rzędu 120
    mln zł - zauważa gazeta.
    Zważywszy na to, że w Polsce działało w ubiegłym roku 1694 notariuszy, oznacza
    to, że przeciętny dochód na jednego notariusza wyniósł 70 tys. zł.

  • serafin666 20.08.06, 18:21
    zezłościłem się i wysłałem do kancelarii prezydenta taki e-mail :

    z onet.pl "W najbliższy czwartek przed warszawskim sądem ma ruszyć precedensowy
    proces o znieważenie prezydenta RP - dowiedziała się PAP w tym sądzie."
    Pan Prezydent Kaczyński powinien natychmiast sprawę zamknąć ; co będzie, gdy
    ktoś publicznie i żartobliwie skonstatuje, że kaczka to szpitalny nocnik ?
  • serafin666 21.08.06, 08:33
    w „RZ” 21.08.2006 :
    Podpisując umowę przedwstępną o kupno lokalu, sprawdźmy, czy określa
    precyzyjnie strony, przedmiot, cenę oraz termin, w jakim deweloper wybuduje
    mieszkanie i ustanowi odrębną własność, a następnie zawrze umowę ostateczną.
    ( dopisek serafina : IV CKN 305/01 – wyrok z dnia 9 lipca 2003 r. Tak zwana
    umowa deweloperska, na podstawie której zamawiający jest zobowiązany do zapłaty
    całej należności za wybudowanie lokalu, ustanowienie jego odrębnej
    własności i przeniesienie jej na zamawiającego, nie jest umową przedwstępną
    (art. 389 k.c.) )

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.