Dodaj do ulubionych

Z prasy porannej ..... SM niesłusznie pobiera

13.10.06, 06:32
Spółdzielnia niesłusznie pobiera za remont jak za modernizację
Autorka: RENATA KRUPA-DĄBROWSKA
Podyskutuj o tym artykule z autorką: r.krupa@rp.pl



Wiele spółdzielni mieszkaniowych obciąża swoich członków dodatkowymi kosztami
wymiany okien lub kabiny windy. Nie powinny, ale pozwalają im na to
nieprecyzyjne przepisy


Każdy członek spółdzielni płaci składki na fundusz remontowy, są one częścią
opłaty mieszkaniowej. Ich wysokość jest różna, ale zazwyczaj wynosi od 10 do
20 proc. tej opłaty. Z tych pieniędzy spółdzielnie przeprowadzają remonty.
Nie wszystkie jednak prace są remontem, część z nich traktuje się jako
modernizację.

Prawo budowlane nie definiuje pojęcia "modernizacja", robi to ustawa o
spółdzielniach mieszkaniowych ( usm). Jako modernizację traktuje trwałe
ulepszenie (unowocześnienie) budynku lub lokalu, zwiększające ich wartość
użytkową (art. 61 ust. 5 usm). - Przepis jest nieprecyzyjny, spółdzielnie
różnie go interpretują - mówi Kamila Dołowska z Biura Rzecznika Praw
Obywatelskich. - Wiele z nich za modernizację uznaje też m.in. wymianę kabiny
windy na nową lub starych okien na nowe i każe dodatkowo za nie płacić.

Podobnego zdania jest Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców.

Wśród spółdzielców najwięcej emocji budzi ocieplanie bloków. - Jest to
niewątpliwie modernizacja, ponieważ ocieplenie poprawia standard budynku -
twierdzi Sylwester Mirecki, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej Energetyka w
Warszawie. Energetyka nie chce jednak konfliktów ze spółdzielcami. Koszty
ocieplania bloków pokrywa więc ze środków gromadzonych na funduszu
remontowym. - Są jednak spółdzielnie, które obciążają nimi wkłady
mieszkaniowe i budowlane spółdzielców - mówi S. Mirecki.

Utrudniony wykup na własność
Od 2002 r. spółdzielca, który chce wykupić mieszkanie lokatorskie, jeżeli w
jego bloku przeprowadzono modernizację, musi dopłacić do wkładu
mieszkaniowego. - Spółdzielnie żądają opłaty za modernizację tylko od tych
członków, którzy chcą przekształcić mieszkanie w odrębną własność, chociaż
powinni płacić także przekształcający w prawo własnościowe - uważa prof.
Krzysztof Pietrzykowski specjalizujący się w prawie spółdzielczym. Robi się
to - jego zdaniem - po to, by zahamować uwłaszczenie spółdzielców.
Potencjalnie zainteresowany, który musi dopłacić kilkanaście tysięcy złotych,
woli zrezygnować z prawa własności na rzecz własnościowego. Wówczas
właścicielem mieszkania pozostaje spółdzielnia.

- Od osób, które chcą przeniesienia własności lokalu, żądamy uzupełnienia
wkładu o koszt modernizacji, m.in. ocieplenia - mówi S. Mirecki. - Robią to
wszystkie spółdzielnie. Ocieplenie bloku wykonuje się ze środków, które
pochodzą ze wszystkich bloków. W danym roku ociepla się tylko część, w
kolejnych latach dołączają do nich kolejne. Jest to pożyczka wewnętrzna i
osoba, która chce uzyskać prawo własności, musi ją spłacić, to oczywiste -
tłumaczy.

Wyrok Trybunału i projekty
Problem modernizacji trafi do Trybunału Konstytucyjnego. We wrześniu TK wydał
wyrok dotyczący niektórych przepisów usm. Wniosek w tej sprawie wniosła grupa
posłów LPR.

Posłowie chcieli, aby osoby, które wykupują mieszkanie w gruntownie
zmodernizowanym bloku, nie musiały wnosić specjalnych dopłat na poczet
swojego wkładu mieszkaniowego. TK uznał jednak, że nie narusza to ustawy
zasadniczej, bo dopłatę z tytułu modernizacji, która zwiększyła wartość
rynkową mieszkania, mają obowiązek wnosić wszyscy, a nie tylko ci, którzy
dokonują wykupu.

- Dla mnie to rozstrzygnięcie jest niezrozumiałe - mówi prof. Pietrzykowski -
ponieważ w tym samym wyroku TK uznał za niekonstytucyjny przepis, który
obciążał spółdzielców spłatą kredytów i pożyczek remontowych. W tej chwili w
Sejmie trwają prace nad czterema projektami nowelizacji przepisów
spółdzielczych. Jeden nich proponuje skreślenie pojęcia "modernizacja".

- Osobom, które przysyłają skargi do rzecznika praw obywatelskich, radzimy,
by kierowali je do sądów cywilnych - mówi K. Dołowska. - To jedyna droga
rozstrzygnięcia sporów dotyczących modernizacji. Nie znam jednak żadnego
orzeczenia w tej sprawie.

RENATA KRUPA-DĄBROWSKA
Podyskutuj o tym artykule z autorką: r.krupa@rp.pl

--------------------------------------------------

Jedna ustawa sobie, druga sobie


Mariola Berdysz, dyrektor fundacji "Wszechnica budowlana"
B ZBOROWSKI
Jedna ustawa wprowadza nowe pojęcie, ale nikt już nie dba, by nie było ono
sprzeczne z innymi przepisami. Podobnie jest w wypadku modernizacji. Dawno
temu funkcjonowała w przepisach budowlanych, ale z niej zrezygnowano. Uznano
to za zbędne. Teraz to, co przepisy spółdzielcze uważają za modernizację,
prawo budowlane traktuje jako remont lub przebudowę. Remont to odtworzenie
stanu pierwotnego. Jeżeli więc stare okna są nieszczelne, wstawia się nowe.
Nie jest to jednak bieżąca konserwacja. Dopuszcza się zastosowanie innych
materiałów od tych, których użyto pierwotnie. Przebudowa polega na zmianach
parametrów technicznych lub użytkowych budynku.

------------------------------------------------
Jakie prace traktuje się jako modernizację
> ocieplanie bloku
> nowy dach
> wymiana całego mechanizmu windy
> wymiana całej instalacji centralnego ogrzewania, wodociągowej
> przebudowa wiatrołapów
> wprowadzenie nowych instalacji do budynku, np. telefonicznej
> przebudowa kotłowni na węzeł cieplny

Źródło: własne Rzeczpospolita

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka