Dodaj do ulubionych

Bądźcie ostrożni z opiniami K. Dziewiora!

11.12.06, 20:06
Uważany za niektórych za duzy autorytet w sprawach współnot i spółdzielni
mieszkaniowych, doradca podatkowy Krzysztof Hubert dziewior, nr. 03347 z
Centrum Informacji i Diradztwa Mieszkaniowego na zebraniu przedstawicieli w
spółdzielni JARY w Warszawie zrobił zebranym taką wodę w mózgach, że ci
zagłosowałi za wyjmowaniem im z kieszeni przez najblizsze lata sumy 7,5
miliona złotych, które już wpłacili kiedyś tam spóldzielni z tytułu
przekształceń lokali i które zostały wydane w latach 2001 i 2002 na
ocieplenia budynków.
Do opisanego problemu sporzadził chyba za kase, bo raczej nie bezpłatnie tak
pokretna i niezgodną z prawem opinię, że wiekszość zebranych nie wiedząc o co
chodzi, zagłosowała wbrew swojemu interesowi i tylko dlatego, że w ubiegłych
latach księgowy spółdzielni z nieznanych mi powodów ksiegowal i wydawał owe
7,5 miliona według sobie tylko znanych zasad.
Nie trafiało do K. Dziewiora, że w swojej odpowiedzi jakiemuś spółdzielcy na
łamach Rezczpospolitej w podobnej sprawie odpowiedział coś zupełnie
przeciwnego niż mówił w sobotę przedstawicielom na ich zebraniu.
Kto z Was coś wie o odpowiedzialnosci dyscyplinarnej za taki sposób
postępowania? Niech napisze.

"Wiara w autorytety powoduje, że ich błędy stają się obowiązującymi normami"
Lew Tołstoj
Edytor zaawansowany
  • jaga90 12.12.06, 12:56
    Czekam nadal na sygnały o opiniach K. Dziewiora niezgodnych z prawem lub
    ewidentnie wprowadzającymi w błąd.
  • olubek 12.12.06, 13:12
    Proszę o szczegóły.
    Post jaga90 przypomina mi wypowiedź Anety.K o ojcostwie jednego z wybrańców
    narodu.
    Ja nie zawiodłem się na opiniach Pana Dziewora i chętnie poznałbym ten
    bulwersujący przypadek.
    Pozdrawiam
    Paweł
  • jaga90 12.12.06, 15:05
    Na prośbę olubka przedstawiam poniżej opinię K. Dziewiora w omawianej sprawie:

    Opinia dotycząca zasad, jakimi powinna kierować się spółdzielnia mieszkaniowa
    finansując proces termomodernizacji zasobów mieszkaniowych.

    Podstawa prawna;
    - ustawa z dn. 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze,
    - ustawa z dn. 15 grudnia 2000r. o spółdzielniach mieszkaniowych,
    - rozporządzenie Rady Ministrów z dn. 11 marca 1997 r. i dalsze dotyczące
    sposobu podziału
    oraz szczegółowych zasad udzielania i rozliczania dotacji dla spółdzielni
    mieszkaniowych,
    - ustawa z dn. 29 września 1994r. o rachunkowości
    - ustawa z dn. 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych.
    Zasady ogólne.
    1. Zgodnie z zapisem par.3 Rozporządzenia Rady Ministrów, spółdzielnie
    mieszkaniowe w poszczególnych latach otrzymywały dotacje z budżetów
    wojewódzkich na dofinansowanie remontów polegających miedzy innymi na poprawie
    izolacyjności cieplnej budynków. Treść par.3 cytowanego Rozporządzenia dokonała
    w sposób jednoznaczny klasyfikacji zdarzeń gospodarczych, jakie powstawały w
    tym zakresie w spółdzielniach mieszkaniowych zaliczając proces
    termomodernizacyjny do remontów, ponieważ dotyczył on sfery prac budowlanych
    polegających na usuwaniu wad związanych z przemarzaniem i przeciekaniem ścian
    zewnętrznych budynków mieszkalnych.
    Otrzymywane przez spółdzielnię środki budżetowe były ewidencjonowane w
    korespondencji z funduszem remontowym, przy założeniu, że spółdzielnia
    mieszkaniowa uznała, że faktycznie wykonuje prace polegające na usuwaniu wad,
    finansując ten proces w całości środkami funduszu remontowego.
    Część spółdzielni mieszkaniowych korzystając ze środków budżetowych
    skierowanych na częściowe dofinansowanie usuwania wad technologicznych przy
    okazji podejmowała decyzje o większym zakresie robót modernizacyjnych,
    klasyfikując je do procesu ulepszania, o którym mowa w art. 31 ustawy o
    rachunkowości i tym samym otrzymane środki budżetowe ewidencjonowała w
    korespondencji z funduszem zasobowym traktując dotację jako inne źródło
    finansowania aktywów. Pozostałą część poniesionych kosztów związanych z
    termomodernizacją, spółdzielnia rozliczała z członkami spółdzielni w trybie
    art. 10 ust.5 i art. 17 ust. 5 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych jako
    należność z tytułu uzupełnienia wkładów mieszkaniowych.
    2. Zgodnie z zapisem art. 78 ustawy Prawo spółdzielcze fundusz zasobowy
    spółdzielni mieszkaniowej jest funduszem zasadniczym i powstaje z wpłat
    członków spółdzielni wpisowego, części nadwyżki bilansowej lub z innych źródeł
    i służy do finansowania aktywów obejmujących przede wszystkim aktywa trwałe i
    obrotowe.
    3. Fundusz zasobowy spółdzielni może ulec zmniejszeniu w przypadku pokrycia
    straty bilansowej zgodnie z dyspozycją art. 90 ustawy Prawo spółdzielcze.
    Decyzje w tym zakresie podejmuje walne zgromadzenie przyjmując stosowna
    uchwałę. Inne zmniejszenia stanu funduszu zasobowego nie są dopuszczone przez
    żadną z wyżej wymienionych ustaw, nawet w trybie uchwały walnego zgromadzenia -
    ponieważ są sprzeczne z ustawą Prawo spółdzielcze oraz ustawą o rachunkowości.
    Konstatacja
    Spółdzielnia mieszkaniowo-budowlana......w Warszawie jest w trakcie kończenia
    procesu termomodernizacji finansując ten proces funduszem remontowym
    spółdzielni.
    W latach 2001 i 2002 Rada Nadzorcza Spółdzielni przyjęła w tym zakresie
    następujące uchwały:
    a) uchwała nr 36 z 2001 roku
    b) uchwała nr 14 z 2002 roku
    w wykonaniu wniosku Zebrania Przedstawicieli SBM …… z dnia 9 czerwca 2001 roku.

  • jaga90 12.12.06, 15:10
    Teraz 2-ga część opinii K. Dziewiora na prośbę olubka:

    Przyjęte przez Radę Nadzorczą uchwały według mojej oceny przekraczają posiadane
    uprawnienia wynikające z art. 46 ust. 1 ustawy Prawo spółdzielcze, ponieważ
    powodują zwiększenie stanu funduszu remontowego spółdzielni w sposób sprzeczny
    z zapisem art. 6 ust.3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
    Dyspozycja przyjętego przez Zebranie Przedstawicieli SBM ……. z dnia 9 czerwca
    2001 roku wniosku dotyczyła tylko uruchomienia aktywów obrotowych finansowanych
    przez fundusz zasobowy w celu przeprowadzenia procesu modernizacji a nie jego
    przemieszczenia w pasywach spółdzielni z kapitału zasadniczego do kapitału
    specjalnego.
    Prawidłowo prowadzony przez spółdzielnię proces remontowy powinien być
    finansowany z funduszu remontowego. Środki zasilające fundusz remontowy powinny
    pochodzić z odpisu dokonywanego w ciężar kosztów gospodarki zasobami
    mieszkaniowymi stanowiącymi mienie spółdzielni zgodne z zasadami zapisanymi w
    ary. 6 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, względnie z podziału
    nadwyżki bilansowej spółdzielni.
    Wynik, jaki spółdzielnia uzyskuje z prowadzonej gospodarki zasobami
    mieszkaniowymi należy rozliczyć zgodnie z zapisem art. 6 ust. 1 ustawy o
    spółdzielniach mieszkaniowych i rok rocznie aktywować do bieżącego okresu
    sprawozdawczego. Wynik ten nie jest tożsamy z nadwyżka bilansową, ponieważ nie
    podlega podziałowi.
    W tym zakresie organy samorządowe spółdzielni mogą korzystać z jednego z dwóch
    rozwiązań będących w zgodzie z wymogami prawa korporacyjnego, bilansowego oraz
    podatkowego:
    a) wariant pierwszy polega na dokonaniu pełnego odpisu w ciężar kosztów
    gospodarki zasobami mieszkaniowymi środków zabezpieczających potrzeby finansowe
    spółdzielni związane z procesem termomodernizacyjnym – na fundusz remontowy i
    coroczne aktywowanie powstałej nadwyżki kosztów nad przychodami z tej
    działalności do kosztów gospodarki zasobami mieszkaniowymi w roku następnym.
    b) wariant drugi polegający na utworzeniu czynnego rozliczenia
    międzyokresowego poniesionych kosztów remontów i jego rozliczanie w
    korespondencji z funduszem remontowym w miarę posiadania dodatniej kumulacji
    środków na funduszu remontowym.

    Wnioski
    Biorąc pod uwagę powyższe według ,ojej oceny należy:
    a) uchylić uchwałę Rady nadzorczej nr 36/2001 i 14/2002,
    b) przyjąć nowa uchwałę umożliwiającą finansowanie procesu termomodernizacji
    zgodnie z przyjętym wnioskiem z Zebrania Przedstawicieli SBM …. z dnia 9
    czerwca 2001 roku, wybierając jeden z wariantów podanych powyżej,
    c) dokonać właściwych księgowań zgodnie z wymogami art. 54 ustawy o
    rachunkowości.

    Podpis K. Dziewiora
    Warszawa,7 grudzień 2005rok

  • babczyk 12.12.06, 15:53
    Jędruś.

    A może podasz źródło tej informacji.

    Bo to że masz więcej nicków jak kot życia , jest faktem.
  • java9 12.12.06, 16:04
    :))))

    czy Ty wszędzie widzisz xxxll'a ? ;)


    --
    "Kiedy człowiek powiada, że nie chce o czymś mówić, zwykle to znaczy, że nie
    może myśleć o niczym innym."
  • babczyk 12.12.06, 17:55
    Jak Ci wygodnie java9.

    Czekam na podanie linku do tej informacji podanej przez.......?

    java9 napisała:

    > czy Ty wszędzie widzisz xxxll'a ? ;)

    Z całym szacunkiem do Ciebie ale, ten typ posługuje się tak dużą ilością nicków
    na tym forum w których to, sam ze sobą, polemizuje.

    Więc ...bez komentarza i dalszych uszczypliwości.
  • xxxll 12.12.06, 19:24
    Babczyk - Chory człowieku, czas ucieka, zacznij się leczyć ...czerwona kartkę
    już dostałeś...
  • wprost5 13.12.06, 08:55
    Apelowałeś do mnie o zamieszczenie opinii Dziewiora, do której mam
    zastrzeżenia. Brak tej opinii skłonił Cię do przyrównania mnie do słynnej już
    Anety Krawczyk, która chyba nie panuje nad tym, co robi. Ale w moim poście nie
    chodziło mi o jakieś dywagacje o stosunkach w sferze niby polityki ale o
    ustosunkowanie się do opinii tzw. ekspertów biorących za nie od nas kasę i
    często wprowadzające w błąd - w każdym razie tak oceniam zamieszczoną w wątku
    na Twoja prośbę opinię K. Dziewiora.
    Ciekaw jestem Twego zdania w meritum sprawy, bo zakładam, że trochę znasz się
    na tym skoro prosiłeś o opinię.
  • olubek 13.12.06, 09:39
    Daj mi trochę czasu. Mogę przeczytać i zorientować się o co chodzi czy masz
    ochotę na pyskówkę? Ja nie szukam zaczepki na tym forum (patrz posty w tym
    wątku) nie mam pojęcia kim jesteś i który to twój nick.
    Wyluzuj gościu - nigdy nie wmawiałem ci dziecka - o czym ty piszesz?!
    Pozdrawiam
    Paweł
  • olubek 13.12.06, 10:46
    Apelowałem do jaga90, ale koresponduję z wprost5 - jakieś rozdwojenie jaźni?
    Opinia jest rzeczywiście napisana trudnym specjalistycznym językiem i osobom
    nie związanym z księgowością może wydawać się pokrętna i niejasna. Według mnie
    Pan Krzysztof Dziewior napisał bardzo rzetelną opinię i trochę szkoda, że nie
    przedstawiłeś całej stytucji i faktycznego problemu spółdzielni z pożyczką jaka
    kiedyś została udzielona na inwestycję.
    Twoja opinia, że ktoś będzie wyjmował (z kieszeni? nie mam pojęcia co miałeś na
    myśli) spółdzielcom w najbliższych latach 7,5 mln złotych jest błędna. Trzeba
    po prostu tak przeksięgować środki z funduszu zasobowego aby została spłacona
    pozyczka - to jest tylko operacja księgowa, a nie rzeczywiste wpłacenie przez
    członków spółdzielni kolejnego 7,5 mln zł. JA TAK ROZUMIEM TĄ OPINIĘ.
    Domyślam się, że część spódzielców szykuje wniosek do prokuratury przeciwko
    Panu Dziewiorowi, bo wydał opinię nizgodną z założeniami części członków
    spółdzielni. Jeśli za moją opinę na tym forum chcesz dołączyć mnie do tego
    wniosku to służę moimi danymi, bo ja też bym coś podobnego napisał.
    Proponuję, aby wątki dotyczące spółdzielni mieszkaniowych kontynuować na innym
    forum Gazety.
    To forum nosi nazwę Współnoty Mieszkaniowe.
    Pozdrawiam
    Paweł

  • jaga90 13.12.06, 11:44
    Rozdwojenie jaźni to nie jest, bo kilka osób w mojej spółdzielni chodzi koło
    tego tematu, wprost5 po prostu umieścił wspomnianą opinię, bo dysponuje jej
    formą elektroniczną. Ale nie ma chyba to większego znaczenia dla meritum sprawy.

    Przedstawienie całej sprawy nie jest takie proste i dlatego mam pretensję do
    Dziewiora, że udzielił opinii nie zagłebiając się w temat. A sytuacja w wielkim
    skrócie polega na tym, że z tzw. funduszu zasobowego spółdzielni wzięto
    bezprawnie pieniądze na tzw. ocieplenia. Tu Dziewior ma rację, że nie można
    tego było uczynić, bo Prawo spółdzielcze nie pozostawia tu żadnych watpliwości.
    Jednak pomimo tego 7,5 miliona złotych uzyto na opłacenie owych ociepleń -
    wykonawcy dostali dawno kasę, bo w roku 2001 i 2002. Ale szanowny księgowy nie
    wiadomo z jakich powodów nie czynił tego, co przewidywały przepisy przytaczane
    przez Dziewiora. Wołał przez kolejne lata ową sumę wykazywać niezgodnie z
    ustawa o rachunkowości w aktywach spółdzielni w pozycji "krótkoterminowe
    rozliczenia międzyokresowe" chyba dlatego, że gdyby chcial owe sumy z nas
    ściagać przez rokiem 2006 a więc gdy obowiązywały ulgi budowlane, to mógłby się
    przyczepić do niego urząd skarbowy. Bo przecież ściąganie z nas tej sumy w
    ramch funduszu remontowego jest niezgodne z art. 6 ust.3 bo nie idzie to na
    remonty a spłatę remontów w latach 2001 i 2002 już zapłaconych! W podobnej
    sprawie pan Dziewior wyraźnie odpowiedział, że środki funduszu remontowego mogą
    być wykorzystywane wyłącznie na remonty a nie na jakieś inne cele. Dlaczego
    wobec tego w przypadku naszej spółdzielni pan Dziewior wyznaje inny pogląd?
    Pan Dziewior w swojej opinii prześlizgnął się w sposób wyjątkowo
    nieodpowiedzialny nad tworzeniem funduszu zasobowego w spółdzielni
    mieszkaniowej a ma to tu kluczowe znaczenie, bo na tym funduszu nie powinny
    znaleźć się środki z przekształceń statusu lokali i nie powinien on być w
    takiej wysokości, że można było z niego niby "pożyczyć" 7,5 miliona złotych. A
    skoro owe pieniądze nie miały prawa tam się znaleźć, to i nie ma potrzeby
    zwracać ich na ten fundusz! Formalnie tez nie było żadnej "pozyczki", bo jest
    to instytucja dobrze znana w obrocie gospodarczym i żeby nią była, trzeba
    spełnić określone wymogi formalne!
    Język opinii jest, moim zdaniem skandaliczny, bo to jest pisane dla
    przedstawicieli a nie dla księgowych! W moim odczuciu Dziewior postąpił tak
    celowo, bo ten kto nie rozumie kierowanej do niego informacji, nie jest w
    stanie podjąć świadomej decyzji.
    Tu nie chodzi o jakąś tam banalna operację księgową, ale o fizyczne płacenie
    przez każdego z nas co miesiąc przez kilka kolejnych lat kwoty 42 groszy z
    każdego metra powierzchni mieszkaniowej aby zebrać owe 7,5 miliona złotych!
    Wniosek będziemy kierowali i do prokuratury i do Krajowej Izby Doradców
    Podatkowych o cofnięcie uprawnień.
    Nie mam powodu dołączać Ciebie do naszych wniosków, bo nie sporzadzałeś
    kwestionowanej opinii.
    Co do miejsca dla wątku - niestety, jest jakieś forum spółdzielcze, ale
    praktycznie martwe. A korzystamy z tego forum dlatego, bo K. Dziewior udziela
    się również wspólnotom mieszkaniowym
  • maciak76 13.12.06, 13:03
    Wyrazy szacunku!!!Piekli mnie gdy czytam niektóre bzdury na tym forum ala
    poceisz mnie jedna rzecz-NIE JESTEM SAM!!!
  • babczyk 13.12.06, 13:08
    Zacznij od ...ortografii,
  • babczyk 13.12.06, 13:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mieszkanie.i.wspolnota 13.12.06, 19:38
    java9 napisała do babczyka:
    > czy Ty wszędzie widzisz xxxll'a ? ;)

    Tu już rzeczywiście Pan przesadził, Panie Pawle;
    jaga90 - jak łatwo się przekonać na wielu forach - to Jaromir Gazy, znany
    działacz opozycji spółdzielczej ze spółdzielni Jary w Warszawie (ja też jestem
    w tej spółdzielni). Problem 7,5 mln, które wskutek skandalicznych błędów w
    księgowaniu wydatków termomodernizacyjnych na Jarach mielibyśmy ponownie
    zapłacić, jest rzeczywiście kontrowersyjny, a uczona diagnoza podana przez
    Krzysztofa Dziewiora wcale nie wydaje się oczywista - pomijając już jej
    rozwlekłość i meandry językowe, co czyni ją kompletnie niezrozumiałą dla
    wiekszości zwykłych spółdzielców. Nie wnikając w istotę sporu, zwracam uwagę,
    że prawo spółdzielcze i jego aplikacje (np. opinia Dziewiora) powinny być dla
    ludzi - w tym przypadku dla szeregowych spółdzielców. Jeżeli jest (a jest)
    odwrotnie, jeżeli to spółdzielcy mają strawić długie godziny na studiowaniu
    pokrętnego prawa - to tym gorzej dla prawa.
    W tej sytuacji szaremu człowiekowi pozostaje tylko jedno: nieposłuszeństwo
    obywatelskie a ściśle: nieposłuszeństwo spółdzielcze. Osobiście nie wahałbym
    się potrącać z miesięcznych wpłat na konto spółdzielni kwoty, która na mnie z
    owych 7,5 mln przypada, dopóki sprawy nie rozstrzygnie sąd (art.32 ust.3 oraz
    art.42 ust.4 i nn). Podkreślam - SĄD - a nie najlepszy nawet ekspert (bo
    skądinąd uważam Krzysztofa H. Dziewiora za dobrego i rzetelnego znawcę
    problematyki finasów spółdzielni mieszkaniowej).


    --
    Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786
    skype: witold.kalinowski albo 022 219 60 09
    "Mieszkanie i Wspólnota", www.miwspolnota.waw.pl
  • mieszkanie.i.wspolnota 13.12.06, 19:53
    mieszkanie.i.wspolnota napisał:
    > Osobiście nie wahałbym
    > się potrącać z miesięcznych wpłat na konto spółdzielni kwoty, która na mnie z
    > owych 7,5 mln przypada, dopóki sprawy nie rozstrzygnie sąd

    Z innego postu jaga90 wynika, że nasza nieuzasadniona nadpłata wynosi 42gr/mkw
    miesięcznie. Czy możesz to, Jarku, potwierdzić i upowszechnić? Chętnie
    przystąpię (myślę, że nie ja jeden) do akcji nieposłuszeństwa obywatelskiego.

    --
    Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786
    skype: witold.kalinowski albo 022 219 60 09
    "Mieszkanie i Wspólnota", www.miwspolnota.waw.pl
  • jaga90 13.12.06, 20:36
    Skąd bierze sie owe 42 grosze z m.kw - prostuję, bo dawno to liczyłem, na
    poczatku roku i dobrze nie pamietalem, ale teraz sprawdziłem - chodzi o 32
    grosze. A wyliczenie jest następujące:
    W tym roku w planie remontów i konserwacji jest pozycja Planowane koszty zadań
    remontowych, w tym Rozliczenie remontów z lat 2001 -2002 w wysokości 1 150 000
    złotych. dzieląc te kwote na 12 miesięcy i około 300 tys. m kw powierzchni
    naszych mieszkań( tyle jest jej w przyblizeniu) otrzymujemy 0,3194 złotego, w
    zaokrągleniu zatem 32 grosze. Tyle, jeśli chodzi o to, ile każdy z nas musi
    bulić za nieodpowiedzialność kilka lat temu naszego księgowego.
    Cieszy mnie, że przyznajesz mi racje, jesli chodzi o wyjątkowy język K.
    Dziewiora, który moim zdaniem nie trafił do wielu spółdzielców i który
    spowodował, że w obawie przed niby ośmieszeniem się, nie pytali o co tak w
    rzeczywistości chodzi.
    Natomiest poza owym nieszczęsnym i mało komunikatywnym językiem znacznie gorszą
    sprawą jest są conajmniej dwukrotne stwierdzenie w opinii niezgodne z
    obowiązującym prawem - sposób tworzenia funduszu zasobowego w spółdzielni
    mieszkaniowej oraz przeznaczenie środków funduszu remontowego na cele inne niz
    remonty.
    Chętnie zapoznam się z jakimś Twoim pomysłem "nieposłuszeństwa obywatelskiego"
    mającego na celu uniknięcie płacenie przez nas owych 32 groszy!
  • jaga90 13.12.06, 20:56
    Pomimo mojego negatywnego stanowiska w przedmiocie omawianej opinii muszę
    stwierdzić, że wielokrotnie K. Dziewior np. w Rzezczpospolitej w dodatku
    Nieruchomosci podaje bardzo cenne rady i to w sposob dość zrozumiały.
    W podobnej sprawie - wątpliwości z wykorzystywaniem funduszu remontowego
    potrafił bardzo prosto i bez żadnych zawiłości napisać wprost,
    bez "korespondencji", "aktywacji" itp, że z funduszu remontowego można
    finansować jedynie remonty, natomiast nie można z niego finansować budowy
    nowych obiektów, w tym bram, chodników, kupna gruntu itp.
    Wracając do omawianego tematu 7,5 miliona złotych, rozliczanie remontow to nie
    remont!
    Tak więc sam pan Dziewior udowadnia, że jak się chce, to można!
  • wkalinowski 13.12.06, 23:06
    jaga90 napisał:
    > Chętnie zapoznam się z jakimś Twoim pomysłem "nieposłuszeństwa
    obywatelskiego"
    > mającego na celu uniknięcie płacenie przez nas owych 32 groszy!

    No, wielkiej filozofii tu nie trzeba, choć można się i na Gandhiego powołać.
    Liczysz, na ile nas kantują (właśnie to zrobiłeś), zawiadamiasz o tym
    wszystkich kantowanych, apelując, aby płacili o te dwadzieścia złotych
    miesięcznie mniej (0,32 * metraż). Rozumiem, że pewnym problemem jest
    rozpowszechnienie wiadomości i apelu - zwłaszcza gdy jest nas (a jest) ponad
    sześć tysięcy. Myślę jednak, że taka wiadomość nawet przy niewielkich nakładach
    wstępnych rozeszłaby się w sąsiedzkiej szeptance lotem błyskawicy. Prezesi mogą
    próbować dochodzić "swego" na drodze sądowej, ale to może oznaczać tysiące
    procesów, których wcale nie muszą i nie powinni wygrać.

    --
    Witold Kalinowski
    0501 514 786, 022 219 60 09
    www.miwspolnota.waw.pl
  • olubek 14.12.06, 08:18
    Gwoli wyjaśnienia - Paweł to Paweł Ołubek, mój nick to olubek.
    Naprawdę, to nie ja widzę wszędzie XXXLL'a. mieszkanie.i.wspolnota - pomyliłeś
    posty.
    Pozdrawiam światecznie
    Paweł
  • jaga90 14.12.06, 10:01
    Pytanie swoje kieruję i do Pawła i do Witka.
    Najprościej jest teoretycznie potrącać sobie z comiesięcznych wpłat na fundusz
    remontowy po 0,32 zł/m. kw ale mój kolega Witek zapomniał chyba o kolejnym,
    nieszczęsnym dla nas, spółdzielców zapisie ustawy o spółdzielniach
    mieszkaniowych - art.4 ust. 6 mówiacym: Członkowie spółdzielni....mogą
    kwestionować zasadnośc zmainy wysokości opłat bezposrednio na drodze sądowej.
    Wystapienie na drogę sądową nie zwalnia wymienionych osób z obowiazku wnoszenia
    oplat w zmienionej wysokosci".
    Pomijając znaczenie słów "zmieniona wysokość", bo w zasadzie opłat na fundusz
    remontowy nie zmienia się u nas od lat, chociaż zakres robót do wykonania
    znacznie się zmniejszył(brak ociepleń), jesteśmy w duzo gorszej sytuacji, bo
    ciąży na nas obowiązek płacenia pomimo uzasadnionych zastrzeżen. Po prostu
    znowu jako ofiary spółdzielnianego systemu mamy znacznie mniejsze prawa niż
    nasi prześladowcy czyli zarząd i rada nadzorcza. Po prostu przy tworzeniu
    ustawy lobby prezesów było silniejsze i przeforoowal swój punkt widzenia
    korzystny dla siebie. Oczywiście, nie wykluczam sposobów podanych przez
    Witolda, ale chocby ze wzgledów praktycznych będzie to bardzo trudne. Poza tym.
    wpłacane na fundusz remontowy okrojone sumy będa księgowane zapewne w ten
    sposób, że w kolejnych miesiącach na naszym koncie będzie coraz większa różnica
    i pod koniec roku spółdzielnia stwierdzi, że nie dokonaliśmy np. jednej pełnej
    wpłaty na cały fundusz remontowy a nie, tak jak chcieliśmy, że nie wnieślismy
    naszych opłat z tytułu splaty owych 7,5 miliona złotych!

    A teraz do Pawła - żeby nie być gołosłownym lub nasladującym słynna już Anetę
    K., przytaczam poniżej cała odpowiedź K. Dziewiora na pytanie jednego ze
    spółdzielców, opublikowane w Rezczpospolitej, w kolumnie Nieruchomości w dniu
    13.11.2006:
    Niedawno zostałem wybrany w spółdzielni do rady nadzorczej. Po pierwszym
    rozeznaniu się w spółdzielczej działalności niepokoi mnie wydatkowanie
    pieniędzy z tzw. funduszu remontowego na cele faktycznie niebędące remontami
    budynków - np. zagospodarowanie terenu przy budynkach, zamontowanie bramy
    wjazdowej na terenie nieruchomości, a nawet jako zapłatę za działkę. Czy takie
    wydatkowanie funduszu remontowego jest zgodne z prawem, np. ustawą o podatku
    dochodowym od osób prawnych? Czy grożą za to jakieś sankcje np. ze strony
    urzędu skarbowego? Czy ewe! ntualnie można skorygować nieprawidłowości
    dotyczące lat ubiegłych w sytuacji zatwierdzenia sprawozdania finansowego przez
    walne zgromadzenie? (nazwisko znane redakcji)

    Radzi Krzysztof Dziewior z Centrum Informacji i Doradztwa Mieszkaniowego:
    - Zgodnie z zapisem art. 4.6.3. ustawy z 20 grudnia 2000 roku o spółdzielniach
    mieszkaniowych, opłaty wnoszone przez członków spółdzielni przeznacza się
    wyłącznie na cele określone w art. 4 ust. 1 pkt 1-2 oraz 4 i 5, czyli na
    eksploatacje zasobów mieszkaniowych, a nie na finansowanie budowy nowych
    obiektów, w tym bram, chodników itp. Fundusz remontowy, który tworzy
    spółdzielnia, zgodnie z zapisem art. 6.3 ustawy (jak wyżej), służy finansowaniu
    remontów zasobów mieszkaniowych. Spółdzielnia z funduszu remontowego może
    sfinansować remont bramy, względnie chodnika, ale nie może kupować gruntu.

    Decyzja o ewentualnym poprawieniu nietrafionych decyzji powinna być dokonana w
    trybie art. 54 ustawy o rach! unkowości, jako korekta błędu, który powstał w
    latach poprzednich. b.kal.(Rzeczpospolita).

    I konkretnie pytanie do Pawła - dlaczego w opinii dla mojej spółdzielni
    sporządzonej za pieniądze, K. Dziewior radzi zastosować rozwiązanie sprzeczne
    ze swoja opinią przytoczoną powyżej, w identycznej kwestii, czy fundusz
    remontowy może służyć do finansowania zadań nie będących w oczywisty sposób
    remontami! Przy okazji zwracam uwagę, że sam K. Dziewior w opinii dla nas używa
    pojęcia "termomodernizacja" co w oczywisty sposób wyklucza jej finansowanie z
    funduszu remontowego.
    Ze strony Pawła spodziewam się tym razem bardziej merytorycznego podejścia niż
    tylko nic nie znaczące ogólne dywagacje mało związane z zagadnieniem.
  • serafin666 14.12.06, 12:20
    wygląda na to, że jeteście niewolnikami sztywnych budżetowych podziałów
    złotówki na różne kategorie ; a przecież spółdzielnia to podmiot prywatny i
    tylko od woli jej członków zależy wykorzystanie posiadanych pieniędzy (
    oczywiście z uwzględnieniem różnych chorych ulg i dotacji )
  • jaga90 14.12.06, 14:42
    Tym razem serafinie jesteś w kolosalnym błędzie, jeśli twierdzisz, że organy
    spółdzielcze powinny mieć mozliwość dowolnego żonglowania powierzonymi sobie
    pieniędzmi, nie zważając na obowiązujące prawo.
    Wprawdzie spółdzielnia to podmiot prywatny, ale jego członkowie i organy muszą
    poruszać się w granicach obowiązującego ich prawa - Prawa spółdzielczego i
    ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
    Właśnie poprzez takie podejście krętackich zarządów, jakie podpowiada serafin,
    wielu spółdzielców utraciło dorobek całego swego życia. Prezesi
    tylko...przeinwestowali!
    W tej chwili w Warszawie w jednej ze spółdzielni ludziom grozi zlicytowanie ich
    mieszkań na poczet długu spółdzielni w stosunku do jakiegos wykonawcy. Ci
    członkowie wpłacili pełne kwoty na wybudowanie ich mieszkań. Kretyńskie sądy
    myślą jednak inaczej. Niszczęśćie tych ludzi polega na tym, że spółdzielnia,
    być może celowo, nie załatwiła im aktów notarialnych na te mieszkania.
    Przypadek ten przypomina sytuację, gdy ktoś oddaje samochód do naprawy do
    warsztatu, właściciel ma jakieś zobowiązania w stosunku do jakiejś innej firmy.
    I czy egzekutor zobowiązania ma prawo do zajęcia na poczet długu ten samochód
    oddany do naprawy dlatego tylko, że znalazł się w warsztacie dłużnika? Chyba
    nie! Natomiast w spółdzielczości od lat ugruntował się taki pogląd a to
    dlatego, że właśnie szanowne zarządy wbrew obowiązującemu prawu uważają lokale
    sfinansowane przez członków spółdzielni za majątek spóldzielni. I największe
    tuzy prawa poczynając od profesorów a kończąc na sędziach Trybunału
    Konstytucyjnego od lat nie mogą tego pojąć. Według mnie raczej nie chcą!
    I jak tu spółdzielcy nie chcą być niewolnikami idiotycznych interpretacji, to
    jakoś prawnicy i politycy myślą "inaczej"!
  • serafin666 14.12.06, 15:04
    "serafinie jesteś w kolosalnym błędzie, jeśli twierdzisz, że organy
    spółdzielcze powinny mieć mozliwość "

    typowe w Polsce nadużycie - przypisywanie komuś nieistniejących stwierdzeń ;

    mozliwości mają spółdzielcy, również w zakresie ustanawiania władz spółdzielni
  • olubek 15.12.06, 08:39
    jaga90 wywołał mnie do odpowiedzi, sorki, że z ociąganiem ale byłem wczoraj off-
    line. Czuję się jak uczniak i jak przystało na przecietnego matołka postaram
    sie wywinąć sianem. Poniżej opinia zawarta w materiałach Wydawnictwa
    Podatkowego GOFIN - www.gofin.pl w bardzo podobnej sprawie.
    Nie podejmuję się polemizować z ekspertami, którzy "zjedli zęby" na problemach
    księgowych spółdzielni. Nie będę komentował różnicy poglądów Pana Dziewiora
    (tych zamieszczonych w opinii dla Was, w opinii GOFIN poniżej i na łamach
    Rzepy), bo odnoszę wrażenie, ze dotyczą nieco innego przypadku.
    Dzięki za czujność porządkową. Miło, ze ktoś na tym forum zaczyna zwracać uwagę
    na bezsensowne posty, w niektórych wątkach jedynie bezsensowne.

    Wydawnictwo Podatkowe GOFIN sp. z o.o.
    Biuletyn Informacyjny dla Słu!b Ekonomiczno - Finansowych
    nr 17/(520) z dnia 2005-06-10
    Rozliczenie umorzenia pożyczki na docieplenie budynków mieszkalnych
    Spółdzielnia mieszkaniowa pokrywa koszty docieplenia budynków mieszkalnych
    funduszem na remonty zasobów mieszkaniowych, tworzonym na podstawie art. 6 ust.
    3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z odpisów w koszty. Ponadto na
    sfinansowanie kosztów docieplenia tych budynków, spółdzielnia zaciągnęła
    pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Część
    tej pożyczki została umorzona, pod warunkiem przeznaczenia środków uzyskanych z
    tej pożyczki na docieplenie budynków mieszkalnych. Jak w tej sytuacji powinna
    przebiegać ewidencja księgowa umorzonej kwoty pożyczki, czy można tę kwotę
    przeznaczyć na zwiększenie funduszu remontowego?
    W myśl ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U.
    z 2003 r. nr 119, poz. 1116 ze zm.), fundusz na remonty zasobów mieszkaniowych
    jest obligatoryjnie tworzony z odpisów w koszty gospodarki zasobami
    mieszkaniowymi (art. 6 ust. 3), a ponadto mocą ww. ustawy (art. 12 ust. 3)
    spółdzielnie mieszkaniowe mają obowiązek uzupełniania tego funduszu z wpłat
    dokonywanych przez członków spółdzielni, z tytułu powstającej różnicy między
    wartością rynkową lokalu a zwaloryzowaną wartością wkładu mieszkaniowego - w
    przypadku przeniesienia własności lokalu na pisemne żądanie członka, któremu
    przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego (z
    uwzględnieniem art. 461 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, obligującego do
    odprowadzenia do bud+etu państwa części wyżej wymienionej wpłaty pochodzącej z
    umorzenia kredytu obciążającego dany lokal).
    Aktualnie obowiązujące przepisy, zarówno ustawy o spółdzielniach
    mieszkaniowych, jak też ustawy o rachunkowości, nie przewidują możliwości
    tworzenia funduszu remontowego z tytułu umorzenia pożyczki zaciągniętej na
    finansowanie kosztów poniesionych przez spółdzielnię mieszkaniową na
    docieplenie budynków mieszkalnych. Wręcz przeciwnie, ustawa o rachunkowości
    (art. 3 ust. 1 pkt 32 lit. c) nakazuje zaliczać umorzone zobowiązania (z
    wyjątkiem zobowiązań o charakterze publicznoprawnym nieobcią+ających kosztów)
    do pozostałych przychodów operacyjnych. Dotyczy to równie+ umorzenia po+yczki
    przeznaczonej, jak to ma miejsce w pytającej spółdzielni mieszkaniowej, na
    sfinansowanie kosztów docieplania budynków mieszkalnych. Docieplenie budynków
    spełnia kryteria wykazane ustawą o rachunkowości (art. 31 ust. 1) dla
    ulepszenia traktowanego (art. 28 ust. 8 tej+e ustawy) analogicznie jak koszty
    budowy. Tak więc zaliczenie kwoty umorzonej po+yczki w tym przypadku księguje
    się - z uwzględnieniem art. 41 ust. 1 pkt 2 ustawy o rachunkowości - przez
    zaliczenie do rozliczeń międzyokresowych przychodów, zapisem: Wn konto
    24 "Pozostałe rozrachunki" (w analityce: "Pożyczki"), Ma konto 84 "Rozliczenie
    międzyokresowe przychodów". Zarachowanie do pozostałych przychodów operacyjnych
    następuje stopniowo, równolegle do odpisów umorzeniowych budynków mieszkalnych,
    (z zachowaniem odpowiedniej proporcji), zapisem: Wn konto 84 "Rozliczenia
    międzyokresowe przychodów", Ma konto 76-0 "Pozostałe przychody operacyjne".
    W sprawie docieplenia budynków mieszkalnych, o których mowa w pytaniu
    spółdzielni, nale+y uwzględnić, że budynki mieszkalne są zaliczane do zasobów
    mieszkaniowych. W przypadku gdy przedmiotem docieplenia (ulepszenia) jest
    budynek mieszkalny, w którym znajdują się lokale na warunkach spółdzielczego
    własnościowego prawa do lokalu, powstaje wątpliwość - czy koszty docieplenia
    (ulepszenia) tego budynku mogą być pokryte funduszem remontowym. Przy zało+eniu
    +e pokrycie kosztów docieplenia tym funduszem jest możliwe, a zapłata za
    wykonane roboty następuje ze środków wyodrębnionego rachunku bankowego funduszu
    remontowego, księgowanie operacji, po zakończeniu docieplenia (ulepszenia)
    budynku mieszkalnego może być następujące:
    1) ogół kosztów poniesionych na docieplenie (ulepszenie) zwiększa wartość
    początkową budynku poddanego ulepszeniu: Wn
    konto 01 "Środki trwałe", Ma konto 08 "Środki trwałe w budowie";
    2) zapłata zobowiązania - według faktury VAT za wykonane roboty: Wn konto
    21 "Rozrachunki z dostawcami", Ma konto 13
    "Rachunek bieżący";
    3) równolegle do poz. 2 księguje się wykorzystanie funduszu remontowego
    finansującego docieplenie budynku: Wn konto 85
    "Fundusz remontowy", Ma konto 80 "Fundusz wkładów budowlanych".
    Księgowanie operacji pod poz. 3, aczkolwiek poprawne pod względem
    merytorycznym, zwiększa w tym przypadku fundusz wkładów budowlanych tylko tych
    członków spółdzielni, którzy posiadają lokale w budynku poddanym dociepleniu,
    na warunkach spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, podczas gdy fundusz
    remontowy tworzy się z odpisów w koszty, które obcią+ają wszystkich członków,
    tak+e tych, których docieplenie budynków nie dotyczy. A zatem rozwiązanie to
    przysparza korzyści tylko członkom posiadającym lokale w budynku docieplonym,
    co w praktyce powoduje konflikty. Dlatego docieplenie budynków, które spełnia
    warunki ulepszenia środka trwałego (określone w art. 31 ust. 1 ustawy o
    rachunkowości) nie powinno być pokrywane funduszem remontowym, lecz nale+ałoby
    je sfinansować z dopłat członków, zaliczanych na zwiększenie wkładów
    budowlanych. Przyjęte przez spółdzielnię zasady postępowania w tym zakresie
    powinny być ściśle określone uchwałą uprawnionego organu statutowego
    spółdzielni.
    Rozwa+ając problem dla celów podatkowych nale+y przywołać art. 17 ust. 1 pkt 4f
    (obowiązujący do końca 2006 r.) ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych,
    zgodnie z którym wolne od podatku są dochody spółdzielni mieszkaniowych
    uzyskane z gospodarki zasobami mieszkaniowymi i z innych źródeł przychodów - w
    części przeznaczonej na cele związane z utrzymaniem zasobów mieszkaniowych i
    inne cele statutowe z wyjątkiem działalności gospodarczej. Tak więc poniewa+
    po+yczka została przeznaczona na cele statutowe spółdzielni, jej umorzenie
    wolne jest od podatku dochodowego.


    jaga90 napisał: "Właśnie poprzez takie podejście krętackich zarządów, jakie
    podpowiada serafin, wielu spółdzielców utraciło dorobek całego swego życia.
    Prezesi tylko...przeinwestowali!"
    Czy aby napewno? Przecież dostaliście ogromną dotację na usunięcie wad
    technologicznych (nazywacie to niesłusznie termomodernizacją). Czy dobrze
    rozumiem, że w imię nadużywanej przez jaga90 poprawności księgowej spółdzielnia
    nie powinna w ogóle realizować inwestycji i mieszkać w przemarzających blokach
    z wypadającymi oknami i korodującymi łączeniami elementów konstrukcyjnych?
  • jaga90 15.12.06, 09:38
    Od razu dziekuje olubkowi za podrzucenie wyjasnienia czy opinii - oczywiście
    muszę ją na spokojnie przeanalizować.
    natomiast juz teraz oświadczam, że nigy nie byłem przeciww ociepleniom, bo
    zdaję sobie sprawę, że to są(w każdym razie powinny) być po prostu oszczędności
    w kosztach dzialania spółdzielni - to po pierwsze.
    Po drugie - skąd stwierdzenie o ogromnych dotacjach na usunięcie wad
    technologicznych? To K. Dziewior coś na ten temat pisał, chyba, żeby zagmatwać
    skutecznie temat(nasza spółdzielnia dostała jakieś tam dotacje, ale dosyć
    skromne i przed rokiem 2001).
    Po trzecie gdzie ja kiedykolwiek napisałem, że w imię poprawności księgowej
    spółdzielnia nie powinna w ogóle realizować inwestycji i mieszkać w
    przemarzających blokach z wypadającymi oknami i korodującymi łączeniami
    elementów konstrukcyjnych?
    To tyle na goraco!

  • jaga90 15.12.06, 10:23
    Dziękuję jeszcze raz za usiłowanie pomocy w ważnej dla mnie i mmoich sąsiadów
    sprawie!
    Niestety, podana opinia jej nie dotyczy, bo w moim przypadku nie chodzi w ogóle
    o jakąkolwiek pożyczkę na termomodernizację.
    Podaje jeszcze raz, o co chodzi zarządowi: domaga się teraz od nas,
    spółdzielcow, spłaty przez kilka kolejnych lat sumy 7,5 miliona złotych już
    zapłaconych wykonawcom a pobranych w latach 2001 i 2002 z naszego funduszu
    zasobowego, tworzonego w ubiegłych latach niezgodnie z prawem! Na ten to
    fundusz zarząd kierował środki z przekształceń statusu lokali z lokatorskiego
    na własnościowy.
    Mamy tu do czynienia z różnymi machinacjami księgowego, do tej pory nie
    wiadomo, w jakim celu. Nie widzimy więc powodu, dla którego jego krętactwo ma
    nas kosztowac 7,5 miliona złotych! Bo ile razy można płacić za to samo?
    Konsekwencje niech ponosi winny!
  • olubek 15.12.06, 11:37
    Cały czas myślałem, że o to chodzi.
    Sorki, to ja już wymiękam.
    Pozdrawiam
    Paweł
  • jaga90 15.12.06, 12:03
    czytam stanowisko Wydawnictwa Podatkowego GOFIN, zamieszcone w poscie Olubka w
    zwiazku z moim problemem i znaowu łapię się na tym, że to ma być niby
    kolejny "autorytet", ale jesli nim nawet jest, to dość kiepskiej jakości.
    No bo jak nazwać twierdzenie GOFIN'u, że pewne operacje "zwiększają fundusz
    wkładów budowlanych" kiedy taki w spółdzielniach mieszkaniowych nie istnieje!
    Ja wiem, że od lat chyba we wszystykich sprawozdaniach finansowych spółdzielni,
    nawet badanych przez biegłychh rewidentów, taka pozycja bilansu w pasywach
    istnieje.
    Tylko niech ktoś mi pokaże, że na tworzenie takiego funduszu zezwala ustawa
    Prawo spółdzielcze lub ustawa o społdzielniach mieszkaniowych!
    Brak ustanowienia takiego funduszu przez wspomniane ustawy jest świadomy, co
    potwierdza przepis art. 6 ust. 2 „Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych”, w
    którym pojawia się odwołanie nie do pojęcia „funduszu wkładów” a jedynie
    do „wkładów” (skądinąd przepis niewykonalny, jako że nie istnieje możliwość
    odnoszenia umarzania na inną pozycję bilansową niż fundusze):
    Art. 6 ust. 2 „Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych”:
    „Wartość środków trwałych finansowanych bezpośrednio z funduszu udziałowego lub
    wkładów mieszkaniowych i budowlanych nie zwiększa funduszu zasobowego;
    umorzenie wartości tych środków trwałych obciąża odpowiednio fundusz udziałowy
    lub wkłady mieszkaniowe i budowlane.”
    Tak więc mamy do czynienia z kolejnym przykładem robienia ludziom wody w mózgu -
    tym razem nie przez pana K. Dziewiora ale przez wydawnictwo GOFIN.
    Pomimo tego w stanowisku GOFIN'u znajduję potwierdzenie swego pogladu, że
    docieplenia budynków to nie remonty - "Dlatego docieplanie budynków, które
    spełnia warunki ulepszenia środka trwałego(określenie w art. 31 ust.1 ustawy o
    rachunkowości) nie powinno być pokrywane funduszem remontowym, lecz należałoby
    je sfinansować z dopłat członków, zaliczanych na zwiększenie wkładów
    budowlanych".
    Jak z powyższego wynika, różne "autorytety" tworzą totalny burdel mieszając
    prawdy, półprawdy i nieprawdy.
    Przykładowo proszę porównać opinię pana K. Dziewiora i wydawnictwa GOFIN w
    przedmiocie możliwości finasowania ociepleń z funduszu remontowego -
    który "autorytet" ma rację?
    Ponownie wywołuję Pawła do tablicy!
  • jaga90 15.12.06, 12:11
    Nasze posty się minęły!
    Wołałbym, aby Paweł nie "wymiękał", bo bardziej mi zależy na zgłębieniu
    problemu a nie na poddaniu się!
    A ta nasza dyskusja może wreszcie uświadomi niektórym, co są warte autorytety,
    nawet te największe. Oczywiście, nie podważam wszystkiego i wszystkich -
    apeluję jednak o zdrowy rozsądek, bo w efekcie końcowym to my możemy wyjść
    najgorzej na bezgranicznym zaufaniu!
  • kikibobo 15.12.06, 13:56
    na ostatniej stronie wydawnictw GOFIN pisało ( muszę w czasie przeszłym bo juz
    nie prenumeruję ), mniejszym druczkiem : "publikacje zamieszczone na łamach
    czasopisma nie mogą byc traktowane jako oficjalne stanowisko organów państwa."


  • jaga90 15.12.06, 14:24
    Kikibobo, Twoja uwaga o informacji w wydawnictwie GOFIN'u świadczy jedynie o
    jego asekuracji. Bardzo mało osób podchodzi jednak ostrożnie do wyjaśnień i
    opinii takich firm jak GOFIN czy K. Dziewior. Pół biedy, gdy nie pociąga to za
    sobą żadnych negatywnych skutków.
    W naszym przypadku opinia K. Dziewiora, jego ustne wyjaśnienia z ciągłym
    używaniem mało zrozumiałych dla większości słów takich
    jak "aktywacja'","korespondencja", numery kont itp. oraz na zakończenie jego
    popisów apel o odrzucenie stosownej uchwały na naszym ZP zaowocowały tym, że
    przez kolejne lata będziemy bulić za niefrasobliwość czy cwaniactwo głównego
    księgowego. Bo księgowy powinien prowadzić księgi na bieżąco a nie zwlekać z
    załatwieniem tego problemu 4 lata!
  • serafin666 15.12.06, 14:11
    wtrącę się - zadając pytanie w kontekście , cyt: "Na ten to fundusz zarząd
    kierował środki z przekształceń statusu lokali z lokatorskiego na własnościowy."

    jakie powinno być - w myśl przepisów spółdzielczych - przeznaczenie ( nie
    księgowanie ! ) środków finansowych uzyskanych z tych przekształceń ?
  • mieszkanie.i.wspolnota 14.12.06, 22:33
    olubek napisał:
    > Gwoli wyjaśnienia - Paweł to Paweł Ołubek, mój nick to olubek.
    > Naprawdę, to nie ja widzę wszędzie XXXLL'a. mieszkanie.i.wspolnota -
    pomyliłeś
    > posty.
    > Pozdrawiam światecznie
    > Paweł

    Niczego nie pomyliłem.
    Pisałem do babczyka, ktory naprawdę ma na imię Paweł.
    Ponieważ to wiem, a on wie, że wiem (zresztą rozmawiamy czasem przez telefon)
    - więc nie będę się do niego zwracał per "panie babczyku"

    --
    Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786
    skype: witold.kalinowski albo 022 219 60 09
    "Mieszkanie i Wspólnota", www.miwspolnota.waw.pl
  • jaga90 15.12.06, 08:07
    Szanowni eksperci i "eksperci", czy jedynym tematem, który Was interesuje i w
    którym kruszycie kopie, jest wyjaśnianie sobie i innym, czy babczyk to xxxll,
    jaga90 to xxxll, xxxll to Brodziak itp!
    Bo wygląda mi na to, że prędzej czy później każdy prawie wątek zaśmiecice tymi
    idiotycznymi dywagacjami, które nie mają nic do rzeczy!
  • xxxll 16.12.06, 12:27
    Cytaty - z "Rz"

    Od nowego roku wspólnoty zapłacą podatek CIT od przychodów za odsetki z lokat
    bankowych. W tej chwili są z niego zwolnione.



    W artykule z 4 grudnia br. "Choć jest zwolnienie z podatku, opłaty za lokal
    mogą wzrosnąć" pisaliśmy o opodatkowaniu podatkiem CIT m.in. wspólnot
    mieszkaniowych. Od nowego roku, tak jak dzisiaj, będą zwolnione z CIT. Jednak
    zwolnienie obejmie tylko dochody osiągane z gospodarki mieszkaniowej
    przeznaczane na cele związane z utrzymaniem zasobów mieszkaniowych (art. 17
    ust. 1 pkt 44 ustawy o CIT). Dotyczy to więc należności za mieszkania płaconych
    przez właścicieli oraz lokatorów. Inne dochody, np. z wynajmu lokali użytkowych
    lub z reklam, będą już opodatkowane według stawki 19 proc.

    - Przychody z najmu i z dzierżawy osiąga niewiele wspólnot, wszystkie zaś mają
    przychody z odsetek bankowych. Ustawa o własności lokali wymaga nawet, by każda
    z nich posiadała konto bankowe - twierdzi nasza czytelniczka. Ma ona
    wątpliwości, czy odsetki bankowe, w tym z lokat, podlegają podatkowi CIT, czy
    też są z niego zwolnione.



    Od nowego roku z podatku dochodowego CIT będą zwolnione tylko przychody ściśle
    związane z eksploatacją danej nieruchomości - twierdzi ****Krzysztof
    Dziewior*****, doradca podatkowy.



    W roku 2006 przychody z odsetek bankowych były zwolnione z podatku, w roku 2007
    natomiast będą nim objęte -uważa Krzysztof Dziewior. - Są to bowiem przychody
    uzyskiwane z innego źródła, nie mają one nic wspólnego z gospodarką
    mieszkaniową.

    W tej chwili resort finansów przygotowuje interpretację przepisów ustawy CIT.
    Ma w niej określić dokładnie, co należy rozumieć pod pojęciem gospodarki
    mieszkaniowej. Być może potraktuje je szerzej i odsetki z lokat uzna za
    przychód osiągany z gospodarki mieszkaniowej.


    ******Trzeba jednak na tę interpretację poczekać. *********

  • wprost5 17.12.06, 09:01
    xxxll, po jaką cholerę dość ciekawą informację pakujesz do tego wątku - czy nie
    stać Cię na założenie nowego względnie bardziej sensowne dobranie do tej
    informacji jakiegoś innego?
    Skoro nie masz nic do powiedzenia w poruszanym przeze mnie temacie( a nie
    musisz), to sidź cicho, nie zamieszczaj postu tylko po to, by być również i w
    tym wątku.
  • xxxll 17.12.06, 19:13
    wprost5 napisał:

    > xxxll, po jaką cholerę dość ciekawą informację pakujesz do tego wątku - czy
    nie
    >
    > stać Cię na założenie nowego względnie bardziej sensowne dobranie do tej
    > informacji jakiegoś innego?
    > Skoro nie masz nic do powiedzenia w poruszanym przeze mnie temacie( a nie
    > musisz), to sidź cicho, nie zamieszczaj postu tylko po to, by być również i w
    > tym wątku.


    Kolego jak nie rozumiesz co cytowałem o p. Dziewiorze to nie wtykaj swoich
    pięciu groszy. Swój swego wspiera. Rozumiem zasady z PRL-u.

    Pan Dziewior bardzo dobrze promuje spółdzielczość mieszkaniową, natomiast na
    wspólnotach zupełnie się nie zna - jest laikiem. To ta postać (Dziewior),
    która próbuje uspółdzielnić wspólnoty i zrobić w nich komercyjne zarządzanie, a
    przecież nie o to chodzi w zarządzaniu wspólnotami mieszkaniowymi. Wspólnoty -
    to jest inny rodzaj zarządzania nieruchomościami i to wspólnoty muszą go sobie
    wypracować.

  • sewekfalk 18.12.06, 08:29
    xxxll po raz kolejny kłamiesz(tak jak w wątku o odsetkach)!!!
    1)Kiedy pan Dziewior komercializował zarządzanie i próbował je uspółdzielnić(co
    to znaczy skomercjalizować zarządznie?),podaj konkrety,przykłady bo jak sądze
    jest to kolejny atak bez merytorycznych podstaw?
    2)a jak pan Dziewior nie zna sie na Wspólnotach ta ja jestem królowa matka.
    P.S.
    Niech zarządcy zajmą sie zarządzaniem!!!!!!!!!
  • jaga90 18.12.06, 13:12
    Rozpoczynając wątek, ostrzegałem zainteresowanych, że opinie K. Dziewiora nie
    zawsze są, moim zdaniem, zgodne z obowiązującym prawem. Pytalem o możliwość
    odpowiedzialności zawodowej k. Dziewiora za takie opinie. Liczyłem, że może
    ktoś z forunmowiczów będzie mógł coś dodać w związku z poruszona sprawą.
    Jak zwykle, po wielu postach nie wiadomo już, o co chodzi.
    Nie wiem, jak K. Dziewior doradza w sprawach dotyczących wspólnot, natomiast w
    przypadku mojej spółdzielni na podstawie innych jego wypowiedzi i bodajże
    materiału przesłanego przez Olubka mogę stwierdzić, że jednak jego opinie, za
    ktore bierze forsę, są nierzetelnie, wprowadzają spółdzielców w błąd, co nie
    pozwala im na podjęcie właściwych decyzji.
    I na koniec do xxxll - nie rozumiem uwagi, że swój swojego wspiera - gdzie w
    moich wpisach jest wspieranie Dziewiora?
  • mieszkanie.i.wspolnota 19.12.06, 02:31
    Ty Jarku, mało co kapujesz z tego forum.
    Tu nic nie jest ani czarne, ani białe.
    Niektórzy czasem świrują, czasem ponoszą ich emocje, ale przeważnie mają dużą
    wiedzę i trafnie rozpoznają rzeczywiste problemy.
    Dziewior nieźle zna się na spółdzielniach. Bieda w tym, że przepisy
    spółdzielcze (podobnie jak wspólnotowe) są niejednoznaczne, czasem wzajemnie
    sprzeczne, poddają się więc różnym interpretacjom. Nie dziw się więc
    Dziewiorowi, że w różnych miejscach mówi różne rzeczy, bo tutaj - za sprawą
    naszego pokręconego i dyletanckiego prawa - naprawdę łatwo o schizofrenię.

    --
    Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786
    skype: witold.kalinowski albo 022 219 60 09
    "Mieszkanie i Wspólnota", www.miwspolnota.waw.pl
  • jaga90 19.12.06, 13:51
    Witku, absolutnie nie mogę się z Tobą zgodzić, że Dziewior wydaje sprzeczne
    opinie, bo przepisy prawne w spółdzielniach są niejednoznaczne!
    W konkretnym przypadku rzecz dotyczy sposobu wykorzystania środków funduszu
    remntowego i sam Dziewior w jednej ze swoich opinii stwierdza, że fundusz ten
    może sluzyc jedynie remontom a nie jakimś innym celom - nawet instalacja nowej
    bramy wjazdowej nie jest już remontem! natomiast nie wiem dlaczego, w opinii
    sporzadzane dla naszej spółdzielni pan Dziewior dopuszcza uzycie części środków
    funduszu remontowego na " rozliczenie remontówz lat 2001 i 2002" a więc na coś
    zupełnie innego, niż przewiduje to ustawa! Rozliczenie remontów, jesli uznac za
    takowe docieplenia, które zostały juz dawno zapłacone.
    Tak więc Witku nie wmawiaj mi, że jednoznaczny zapis z ustawy o spółdzielniach
    mieszkaniowych można w różny sposób interpretować.
    Ponadto, jak już pisałem, ktoś podrzucił mi opinię firmy podobnej do Dziewiora,
    że docieplenia są jednak zawsze ulepszeniem środka trwałego i nie powinny być
    fimnansowane z funduszu remontowego. I tu Dziewior dał znowu plamę!
    Tak więc nie broń Dziewiora, bo sam jeszcze kilka dni temu proponowałeś
    podjęcie akcji spółdzielczego nieposłuszeństwa, aby nie spłacać owych 7,5
    miliona wyłudzanych od nas wbrew prawu!
    Oczywiście, nie kapuję dlaczego tacy jak Ty tak często zmieniają poglądy!
  • xxxll 19.12.06, 19:00
    jaga90 napisał:

    > sam Dziewior w jednej ze swoich opinii stwierdza, że fundusz ten
    > może sluzyc jedynie remontom a nie jakimś innym celom - nawet instalacja nowej
    > bramy wjazdowej nie jest już remontem! natomiast nie wiem dlaczego, w opinii
    > sporzadzane dla naszej spółdzielni pan Dziewior dopuszcza uzycie części
    > środków funduszu remontowego

    A ja zaczne z inne beczki .Uważam ze nazewnictwo *Fundusz Remontowy NW* jest
    nie trafione. Urzędasy skarbówki, eksperci bardziej skupili sie jak można
    wykorzystać słowo *remont* aniżeli czemu ma on słaużyć i czego dotyczyć. Kiedyś
    tu napisałem, że należałoby je zatapić innym określeniem np: Fundusz
    odtworzeniowy NW. Może skończyłoby sie bicie piany przez k. Dziewiora i jemu
    podobnych będacych na usługach mediów.
  • xxxll 19.12.06, 19:17
    sewekfalk napisał:

    > xxxll po raz kolejny kłamiesz....
    > .....ta ja jestem królowa matka

    Kochanienka od początku . Kilka razy spotkałem się z nim na szkoleniach
    okresowych zarządców nieruchomości. Było gorąco.
    Pan Dziewior twierdził o promował ze księgowości wspólnoty winna byc oparta o
    ustawę o rachunkowości. Do dziś promuje sprawozdawczość finansowa opartą o
    rachunek zysków i strat, bilans!!! taki jak robi spółdzielczość mieszkaniowa,
    nie potrafi dać definicji co należy rozumieć pod nazwą "ewidencja
    pozaksięgowa". Twierdzi, że o taką rejestracje nie można prawidłowo sporządzić
    sprawozdania finansowego (nie mylić z bilansem) wspólnoty.
    Gdzie to wszystko napisał ? Nigdzie . Lecz na spotkaniach tak właśnie było.
    Zauważyłem, że k. Dziewior zmienia zdanie i punkt widzenia z częstotliwością
    raz na kwartał - poczytaj jego wypowiedzi z różnych okresów.
  • sewekfalk 20.12.06, 09:19
    Widzę zmianę stanowiska.Teraz juz,według Pana, Pan Dziewior "promuje" księgowsc
    wspólnoty oparta na rachunkowości.We wczesniejszych wypowiedziach twierdził Pan
    żę wg.Dziewiora w księgowości wspólnot obowiązuje ustawa o rachunkowości.Mam
    wrażenia człowieku że nie wiesz co mówisz,gubisz sie i wypisujesz kolejne
    bzdury.A oto one:
    - "Do dziś promuje sprawozdawczość finansowa opartą o rachunek zysków i strat,
    bilans!!!"-ZAPRASZAM NA STRONE DZIEWIORA.TAM JEST PROPONOWANE PRZEZ NIEGO
    SPRAWOZDANIE WSPÓLNOTY(ktos tu chyba nie wie jak wygląda rachunek zysków i
    strat)
    - "nie potrafi dać definicji co należy rozumieć pod nazwą "ewidencja
    pozaksięgowa"-WYJAŚNIAM:EWIDENCJA POZAKSIĘGOWA MIN.ZWALNIA Z OBOWIĄZKU
    PROWADZENIA EWIDENCJI WM WG ZASAD RACHUNKOWOŚCI.DZIWNY TERFEM SŁYSZAŁEM TO NIE
    RAZ NA SZKOLENIACH PANA DZIEWIORA ALE OCZYWISCIE PANA BYŁ NA INNYCH
    - WSPOMNIANE PRZEZ MNIE SPRAWOZDANIE NA STRONIE DZIEWIORA JEST SPORZĄDZONE NA
    PODSTAWIE POZAKSIĘGOWEJ EWIDENCJI.
    Tak wieć drogi zarządco dzięki takim jak ty ja i oczerniany przez ciebie
    Dziewior mamy kupe pracy przy prostowaniu finasów wspólnot po
    działaniu "zorintowanych zarządców"
    Dziękuje
  • jaga90 20.12.06, 10:02
    Inicjując wątek, chciałem uzyskać ewentualnie informację, czy niejakiemu K.
    Dziewiorowi, podającemu się za wybitnego specjalistę od spraw wspólnot i
    spółdzielni mieszkaniowych, zdarzały się inne wpadki w postaci sprzecznych
    opinii lub niezgodnych z prawem, tak jak ja tego doświadczyłem. Bo w moim
    przekonaniu tego typu postępowanie powinno być zwalczane wszelkimi środkami,
    zwłaszcza, że jego skutki, jak w przypadku mojej spółdzielni, naraża tysiące
    osób na konieczność ponoszenia nieuzasadnionych kosztów w wysokości 7,5 miliona
    złotych.
    Wymiana poglądów, może nie zawsze merytoryczna, pozwoliła mi na upewnienie się,
    że nie jest to pierwsza wopadka K. Dziewiora. Zwłaszca bardzo cenna była dla
    mnie informacja przekazana przez olubka na temat traktowania ociepleń jako
    ulepszenia a nie jako remontu, nad czym pan K. Dziewior też przeszedł do
    porządku dziennego.
    Widzę, że w miarę rozwijania się wątku ujawniane są jakieś inne opinie i
    przekonanaia pana K. Dziewiora, które mogą wzbudzać zastrzeżenia. Moim zdaniem
    bierze się to przede wszystkim z dość czasami mało zrozumiałego dla słuchaczy
    języka K. Dziewiora. Zauważyłem bowiem wielokrotnie, że jest grupa osób i do
    nich należy też K. Dziewior, która przedstawia problem w taki sposób celowo,
    aby słuchacze nie wiedzieli o co dokładnie chodzi. A nierozumiejący wywodów
    prelegenta lub twórcy opinii wola raczej milczeć niż publicznie przyznać się,
    że nie wiedzą, o co chodzi. W moim konkretnym przypadku K. Dziewior nadużywał
    takich wyrażeń jak "aktywacja", "korespondencja", numery kont, co dla osób nie
    obeznanych z tematyką było po prostu nic nie znaczącym bełkotem.
    Tak więc jestem przekonany, że złożenie wniosku do Okręgowej Izby Doradców
    Podatkowych o zbadanie postępowania K. Dziewiora jest w pełni uzasadnione.
  • olubek 20.12.06, 10:41
    Ja mam wątpliwości.
    Jeśli chcesz złożyć skargę na niezrozumiały język Pana Dziewiora to się tylko
    wygłupisz. Niestety ludzie specjalizujący się w jakiejś wąskiej dziedzinie
    uzywają specyficznych i bardzo precyzyjnych określeń - nie da się obrazkowo
    opisać planu kont - trzeba to rozumieć i już.
    Brałem udział w tym wątku i śledziłem inne wypowiedzi, wydaje mi się że
    przyjąłeś nastepującą pozycję - Dziewior jest winny naszego nieszczęścia -
    trzeba doprowadzić Dziewiora na szafot. Obetniemy mu głowę i skończą się
    problemy spółdzielni. Niestety - mylisz się. Błąd (czy aby na pewno?)został
    popełniony u was i przez waszego ksiegowego, czy wynajmiecie Dziewiora, czy
    kogoś z GOFINu, czy Pana Wacka Cycko to nie ma znaczenia! Musicie określić
    własny sposób rozwiązania problemu i zrobić to własnymi rękami. Opinie takich
    czy innych ekspertów są jedynie wskazówką, a nie wykładnią prawną, nie oni są
    odpowiedzialni za robienie porządku w skłóconych spółdzielniach.
    Czy pisząc skargę do Okręgowej Izby Doradców Podatkowych załatwisz problem czy
    tylko wyładujesz agresję?
    Ja jestem spokojny o opinie Dziewiora i innych ekspertów. Zawsze traktowałem je
    z dystansem tak jak z dystansem traktuję przepisy prawne - sprzeczne,
    niekompletne, głupie, nieaktualne i tworzone przez bandę ignorantów
    załatwiających pracę za seks.
    Odpuść jaga90, za trzy dni Święta Bożego Narodzenia - najwspanialsze święta w
    roku!
    Właśnie z okazji zbliżających się Świąt, życzę wszystkim uczestnikom tego wątku
    wszystkiego najlepszego, spokoju, dystansu do trudnych spraw, poczucia humoru i
    spełnienia marzeń - tych pozytywnych oczywiście.
    Paweł
  • sewekfalk 20.12.06, 11:13
    Mam nadzieje ze po wydaniu opinii przez Okręgową Izbę Doradców Podatkowych
    przeprosi Pani Dziewiora z takim samym zaangażowaniem z jaki go tutaj
    atakowała.Nie wiem jak to jest,że jednej strony ludzie podkreślają że nie są
    specjalistami a z drugiej wymądrzają się i do tego obrażają sprawdzone i uznane
    autorytety.Czytałem tą opinie i tak jak jeden z moich przdmówców uważam że
    chodzi tylko i wyłącznie o odpowiednią "operację księgową" nie mającą wpływu na
    obciążenia członków spółdzielni.W Pani wypowiedziach nie ma za grosz
    merytorycznych zarzutów.Proszę więc o jednoznaczne wykazanie że w związku z
    przywoływaną opinią wzrosną opłaty za Pani lokal.Prztacza Pani opinię mówiącą o
    ewdencjonowaniu docieplenia budynku jako "ulepszenia budynku".Tylko co to
    zmienia z punktu widzenia członka spółdzielni?NIC.Musicie wpłacać odpowiednią
    wysoki FR a w momencie zaewidencjonowania tego jako "ulepszenie budynku"
    musielibyście uzupełnic wkłady.Zgadza sie że opinie w tym zakresie są
    podzielone ale nie jest tak że z jednej strony jest Dziewior a z drugiej
    wszyscy którzy myslą inaczej.prosze też o podanie przykładu jakiś innych opinii
    Pana Dzieiewiora sprzecznych z prawem.
    Proponuje zapoznać sie z podstawowymi pojęciami księgowymi bo są one niezbędne
    do wygłaszania tak kategorycznych sądów.Służę jednocześnie pomocą w zrozumieniu
    słów "aktywacja" i "korespondencja".
  • jaga90 20.12.06, 11:41
    Szanowni forumowicze, jeśli prezentujecie takie poglądy, to ja już nic nie
    rozumiem! Bo za co do cholery bierze pieniądze K. Dziewior, jeśli wydaje moim
    zdaniem opinie niezgdone z prawem! Podkreślam tu " moim zdaniem", bo oczywiście
    mogę się mylić, ale skoro mam takie przekonanie, to wniosek do Krajowej Izby
    Radców Prawnych nie jest wyładowywaniem mojej agresji tylko po prostu obroną
    moich interesów i walka z próbą wyłudzenia lub zaistniełym już wyłudzeniem
    pieniędzy od spółdzielni jest wręcz moim ustawowym obowiązkiem. I ja jako
    nieprofesjonalista mogę się mylić, ale K. Dziewior, któremu zwracano na to
    uwagę, już nie, bo bierze za to pieniądze. Mam pełną świadomośc, że nachrzanil
    w przeszłości nasz księgowy i powinien ponieść za to konsekwencje, ale właśnie
    Dziewior chroni go przed tym!
    Dziwię się sewekfalkowi, że nie rozumie, dlaczego mówię o obciążaniu członków
    spółdzielni nienależnymi kosztami - przecież to oni płacą, nikt inny. W
    opłatach na fundusz remontowy jest taki skladnik i nie jest to mój wymysł!
    A z tą koniecznością uzupełniania wkładówu przez spółdzielców przy ulepszaniu
    to po prostu demagogia - dla spoldzielcy to wszystko jedno, czy zaplaci na
    fundusz remontowy 2 złote czy 1 zl na remonty i 1 złoty na uzupelnienie wkladu,
    bo sumarycznie zaplacie ze swojej kieszeni też 2 złote.
    Nie jest to takie trudne do zrozumienia, chyba że za wszelka cenę chce się
    bronic Dziewiora.
    I na koniec - owe podstawowe pojęcia niezrozumiałe dla większości
    przedstawicieli - opinie powinne byc pisane językiem zrozumialym dla
    zleceniodawcy, w tym wypadku zwykłych społdzielców, bo to oni
    podejmujaądecyzje. Radzę sięgnąć również do ustawy o rachunkowści, która też
    mówi o jasnym i zrozumiałym dla czytahących sporzadzaniu sprawozdań
    finansowych. Sporządzanie niezrozumiałych opnii jest po prostu objawem
    przedmiotowego traktowania innych!
  • xxxll 18.02.07, 23:11
    sewekfalk - życie w nieświadomości nie zwalnia cię z odpowiedzialności.
    Mamy demokrację wiec wybór idola należy do ciebie.


    Dla mnie to K. Dziewior jest dobrym specjalistą od księgowości spółdzielczej ,
    lecz od wspólnot niech sie trzyma z daleka , bo jego rady robią z niego laika w
    sprawach księgowych.- jak mozna wzorowac sie na autorytecie, który zmienia
    zadanie co kwartał , jak wiatr powieje.
  • olubek 19.02.07, 08:37
    Szanowny xxxll - ale cały ten wątek dotyczył spółdzielni mieszkaniowej!
    Zgadzam się z Tobą - Pan Dziewior jest dobrym specjalistą w zakresie
    księgowości spółdzielni. Dla mnie jest autorytetem i z dużą uwagą czytam jego
    opinie, choć zakładający ten wątek był zwolennikiem skazania Dziewiora na
    krzesło elektryczne, bo wydał opinię nie po jego myśli.
    Pan Dziewior nie udziela się jakoś szczególnie w sprawach wspólnot.
    W zagadnieniach księgowych i podatkowych wspólnot autorytetem dla mnie jest
    Michał Czapliński www.wspolnota.org.pl/wydawnictwo.php?34+57+5841+3
    Pozdrawiam
    Paweł
  • jaga90 19.02.07, 09:07
    Nadal podtrzymuję swoje negatywne zdanie na temat porad udzielanych przez K.
    Dziewiora.
    Istotnie, rozpoczęty przeze mnie wątek dotyczył jego porad związanych ze
    spółdzielczością mieszkaniową i jednym z moich zarzutów było to, że w
    identycznych sprawach udzielił różnych porad i teraz potwierdził chyba ktoś, że
    podobnie postępuje w przypadku wspólnot. Więc mój zarzut nie był taki
    nieuzasadniony. To po pierwszw. Po drugie, jego opinia dotycząca mojej
    spółdzielni nie znajduje oparcia w obowiazującym prawie i to było powodem
    rozpoczęcia wątku a nie to, że K. Dziewior nosi okulary lub mieszka blisko
    mnie.
    Nie wiem, skąd Wasze przekonanie, że K. Dziewior jest takim autorytetem w
    sprawach księgowości i rachunkowości spółdzielni mieszkaniowych. Za takiego sam
    się podaje wszem i wobec, bo to po prostu napedza mu kasę, ale moim zdaniem nie
    ma żadnego obiektywnego dowodu na tę opinię. Bo teraz bardzo duzo osob podaje
    się za wybitne autorytety ale to nie jest podstawą, aby inni przyjmowali to do
    wiadomości.
    Nie wi
  • sewekfalk 21.02.07, 15:50
    xxxll czytająć twoje wypowiedzi na tym forum można z całą pewnością stwierdzić
    że laikiem w sprawch księgowych to ty jesteś.Zarzuty takie jak tu, jest bardzo
    łatwo formułować(proszę po raz kolejny o podanie konkretnych przykładów
    zmieniania przez Dziewiora zadania "jak wiatr powieje").Z jaga90 to już mi sie
    nie chce dyskutować.Jak ją poprosiłem o podanie negatywnych skutków opinii
    Dziewiora dla poszczególnych członków (wzrost opłat) to osoba badzo aktywna w
    tym wątku dziwnie ucichła.Niecierpie pieniactwa i awanturnictwa połączonego z
    niewiedzą...
  • jaga90 21.02.07, 16:35
    Dziwię się i to mocno, że sewekfalk chce jakiś przykładów niekorzystnych dla
    członków spółdzielni skutków opinii Dziewiora! Przecież dla osoby mającej o
    sobie bardzo wysokie mniemanie jeśli chodzi o zagadnienia rachunkowosci i
    księgowości chyba również w spółdzielniach mieszkaniowych powinno być
    oczywiste, że koniecznośc niepotrzebnego płacenia 7,5 miliona złotych na skutek
    machinacji księgowego niezgodnych z prawem, czego nie chciał zauważyć pan
    Dziewior, obciąża właśnie kieszenie spółdzielców! Gdyba nie ta skandaliczna
    opinia, to otumanieni przedstawiciele wierzący zgodnie z zasadami psychologii
    byle komu jeśli tylko ma jakiś tam papierek i do tego ktoś go mieni wybitnym
    ekspertem nie zagłosowaliby sami przeciw sobie! Nie pierwszy raz zdarzają się
    takie rzeczy. I tylko tyle moge napisać, myślałem, że dla kogoś w miarę
    inteligentnego jest to tak jasne, że nie wymaga dodatkowych przykładów.
    Ostatnio czytałem właśnie o podobnych przypadkach skutków skandalicznych
    opinii, tym razem biegłych rewidentów - przez cale lata włoska firma PARMALAT
    uchodziła na światowym rynku za doskonale prosperującą aż nagle okazało się, że
    jest bankrutem, bo audytorzy nie sprawdzali dokładnie dokumentów i wierzyli
    oświadczeniom krętaczy z kierownictwa tej firmy. Podobnie było z amerykańskimi
    firmami Enron i WEorldCom.
  • jaga90 21.02.07, 16:49
    K. Dziewior jest osobą publiczną, bo świadczy usługi dla wielu podmiotów,
    bierze udział w wielu spotkaniach i udziela rad w ogólnopolskim dzienniku jakim
    jest Rzezczpospolita. Jako członek spółdzielni zapłaciłem mu jakąś część
    wynagrodzenia za nierzetelną moim zdaniem opinię i jest moim prawem i również
    obowiązkiem zwrócić innym uwagę na to, aby rady K. Dziewiora traktowali z dużą
    dozą podejrzliwości ze względu na skutki, jakie wspomniane opinie mogą wywołać.
    Jak pisałem w poprzednim poście, błędna opinia tego pana skutkuje niepotrzebnym
    wydatkiem, często dośc biednych ludzi, w wysokosci 7,5 miliona zlotych!
    Co nie wyklucza, że niektóre jego opinie mogą być i sa zapewne zgodne z
    obowiązującym prawem.
  • sewekfalk 21.02.07, 18:16
    Tak tak a do Kennedyego strzelały ufoludki.Chyba juz dość teorii
    spiskowych.Proszę pokazać w którym miejscu tej opinii jest napisane,że
    członkowie spółdzileni będą musieli dopłacić te 7,5mln.
  • jaga90 21.02.07, 19:23
    Poniżej fragment opinii, której domaga się sewekfalk. Chyba mój szanowny
    oponent nie uważa, że mamy szanse na zdobycie owych 7,5 miliona złotych, które
    w ciągu 7 lat mają znaleźć sie na funduszu remontowym, z Unii Europejskiej w
    ramach jakiejś tam pomocy. Zaznaczam, że rozgarnięte zebranie przedstawicieli
    wybrało wariant b. Ale mam przeczucie, że ten cytat też nie przekona sewekfalka!

    "b) wariant drugi polegający na utworzeniu czynnego rozliczenia
    międzyokresowego poniesionych kosztów remontów i jego rozliczanie w
    korespondencji z funduszem remontowym w miarę posiadania dodatniej kumulacji
    środków na funduszu remontowym.

    Wnioski
    Biorąc pod uwagę powyższe według mojej oceny należy:
    a) uchylić uchwałę Rady nadzorczej nr 36/2001 i 14/2002,
    b) przyjąć nowa uchwałę umożliwiającą finansowanie procesu termomodernizacji
    zgodnie z przyjętym wnioskiem z Zebrania Przedstawicieli SBM …. z dnia 9
    czerwca 2001 roku, wybierając jeden z wariantów podanych powyżej,
    c) dokonać właściwych księgowań zgodnie z wymogami art. 54 ustawy o
    rachunkowości.

    Podpis K. Dziewiora
    Warszawa,7 grudzień 2005rok

  • sewekfalk 22.02.07, 08:30
    No i...?Dalej nie wiem z czego wynkia teza,że będziecie obciążeni tymi 7,5mln.
  • wprost5 22.02.07, 09:44
    Zdaje się, że mój interlokutor sewekfalk przyjął metodę rżnięcia głupa tj.
    powtarzania w każdym poście, że dalej nie widzi, z czego wynika moja teza, że
    będziemy obciążeni tymi 7,5mln.
    Wobec tego informuję, ze nie dotyczy to już czasu przyszłego bo już jesteśmy
    obciążania tymo milionami - poniżej przytaczam pozycją z planu moje spółdzielni
    na rok 2007:
    Planowane koszty zadań remontowych, w tym:
    Rozliczenie remontów z lat 2001 - 2002 - 1 000 000 zł!

    Ale podejrzewam, ze przy taktyce sewekfalka również i to nie będzie dowodem na
    udowodnienie mojej tezy.
  • sewekfalk 06.03.07, 07:21
    wprost5 napisał:
    "Wobec tego informuję, ze nie dotyczy to już czasu przyszłego bo już jesteśmy
    > obciążania tymo milionami - poniżej przytaczam pozycją z planu moje
    spółdzielni"
    PYTANIE BRZMI:GDZIE TU JEST WINA DZIEWIORA?!
    Aha i jeszcze jedno.Ja absolutnie nie jest zapatrzony w nikogo,wkurza mnie
    pieniactwo i ludzka głupota...

  • jaga90 06.03.07, 08:11
    Sewekfalk cały czas chyba rżnie głupa!
    Chyba z moich postów wyraźnie wynika, ze mam pretensje do K. Dziewiora o to, że
    w identycznych sprawach wydaje diametralnie rózne opinie oraz o to, że jego
    opinia opracowana za wynagrodzeniem dla mojej spółdzielni jest poza tym
    niezgodna z obowiązującym prawem.
    I taka właśnie opinia K. Dziewiora spowodowała, że przedstawiciele na zebranie
    przedstawicieli zagłosowali za rozwiązaniem niekorzystnym dla społdzielców. Bo
    dla wielu osób doradca podatkowy z licencją jest osobą zaufania publicznego i
    dlatego zagłosowali za rozwiązaniem doradzanym przez niego.
    Myślę, że wreszcie dojdzie do świadomości sewekfalka o co mi chodzi.
  • sewekfalk 06.03.07, 16:46
    Nie dojdzie...:(
  • wprost5 12.03.07, 12:26
    Oto co znalazłem w dzisiejszych Nieruchomosciach w Rzeczpospolitej(12.03.2007):
    ZAPYTAJ EKSPERTA Krzysztof Dziewior z Centrum Informacji i Doradztwa
    Mieszkaniowego
    Sposób rozliczania wody
    Jestem przewodniczącym zarządu wspólnoty mieszkaniowej. Proszę o opinię
    dotyczącą sposobu rozliczania zużycia zimnej wody. Nasz budynek ma 102 lokale i
    jest opomiarowany. Jako wspólnota mieszkaniowa uchwaliliśmy "Regulamin
    rozliczania zużycia zimnej wody" - różnicę pomiędzy odczytem wodomierza
    głównego a sumą podliczników lokalowych rozliczamy, stosując wzór: suma faktur
    za dostawę wody: suma wskazań liczników lokalowych = koszt 1 m sześc. x zużycie
    wodomierz lokalowy = koszt zużycia dla lokalu. Czy taki sposób rozliczania
    zużycia wody jest według pana poprawny?
    (nazwisko znane redakcji)

    - Niestety, przyjęty przez państwa wspólnotę mieszkaniową sposób rozliczania
    zużycia zimnej wody jest nieprawidłowy, ponieważ nie rozlicza zużycia zimnej
    wody, lecz służy do określenia ceny 1 metra sześciennego zimnej wody, co jest
    niedopuszczalne.Cena zakupu zimnej wody zapłacona przez wspólnotę powinna
    równać się cenie "sprzedaży" tej wody właścicielom lokali. Różnicę, jaka
    niewątpliwie wystąpi w porównaniu zużycia wody, która przeszła przez liczniki
    zainstalowane w lokalach, w porównaniu z zużyciem, jakie wykazuje licznik
    główny, należy (zgodnie z zapisem art. 14 ustawy o własności lokali) odnieść do
    kosztu zarządu nieruchomością wspólną. Robi się to poprzez księgowe
    przeniesienie wartości niezbilansowanej wody do kosztów zarządu nieruchomością
    wspólną w taki sposób, aby po dokonaniu rozliczenia zużycia wody w gospodarce
    mediami komunalnymi we wspólnocie nie wystąpił żaden wynik.
    b.kal.

    Kolejny raz pan K. Dziewior kręci. Wprawdzie pisze, że sposob, jaki stosuje
    pytający, nie jest poprawny i z tym się zgadzam! Jednak dalsze wywody K.
    Dziewiora to już jak zwykle jego swobodna ocena faktów i interpretacja prawa.
    Po pierwsze, nie wiem, dlaczego K. Dziewior przyjmuje, że owa różnica pomiędzy
    wskazaniami wodomierza na przyłączu budynkowym a sumą wskazań wodomierzy
    lokalowych powstaje w części wspólnej budynku? Od dawna wiadomo, choćby z
    dyskusji na tym forum, że wspomnianej różnicy nie można przypisać tylko części
    wspólnej nieruchomości. A skoro tak, to nie widze tu sensu podpowiedzi K.
    Dziewiora bazujacej na tresci art. 14 ustawy o własności lokali.
    Kolejny raz autorytet utwierdził mnie w przekonaniu, że jego rady są bałamutne
    i należy przyjmować je z dużą dozą ostrożności
    itej(12.03.2007):
  • sewekfalk 13.03.07, 12:45
    Wprost5 dysponuje wyrokiem sądu w tej sprawie i rozczaruje cie-Dziewior znowu
    ma rację
  • wprost5 13.03.07, 15:42
    Nic nie mam przeciw temu, abyś mnie rozczarował tj. zamieścił na tym forum
    wyrok sądu, który niby jest zgodny z opinia K. Dziewiora ws. pokrywania kosztów
    tzw. wody technicznej(na cele ogólne itp)!
  • kikibobo 13.03.07, 18:33
    Wystarczy teraz, żeby moi pieniacze przeczytali wywód Pan Dziewiora.
    Już słyszę : zalicz je pani do części wspólnej bo tak pisze w gazecie,
    to gazeta ma racje nie pani. Na nic się zdadzą tłumaczenia, że i tak musza to
    pokryc, przecież podniesie to stawkę , ale to już inny bój.
    Tak jak wprost 5 uważam go za niewłaściwy, nieprawny i wielce szkodliwy.
    Przeciez chodzi nam o jasnośc rozliczeń a nie ukrywanie.
  • wprost5 15.03.07, 08:00
    Jak napisała kikibobo, ostatnia opinia Dziewiora ws. rozliczania tzw.wody na
    cele ogólne jest bardzo niebezpieczna, bo może spowodować awantury we
    wspólnotach ze strony nieuświadomionych członków a takich nie brakuje we
    wspólnotach.
    Bo Dziewior znowu proponuje jakieś chachmęcenie zamiast przedstawić
    najsensowniejsze rozwiązanie problemu. Bo jeśli się nie wie, jak to uczynić, to
    po prostu trzeba się przyznać a nie grać wielkiego speca, bo przyznało się
    samemu sobie tytuł Centrum Doradztwa i Informacji Mieszkaniowej i teraz na tym
    się jedzie przy pomocy naiwnych dziennikarzy.
    Zaproponowane podejście Dziewiora do zagadnienia niesie jeszcze to
    niebezpieczeństwo, że praktycznie zwalnia nieodpowiedzialnych i nieuczciwych
    zarządców od troski o racjonalne gospodarowanie wodą i uczciwe rozliczenie jej
    zuzycia. Bo owa różnica do pokrycia wcale nie jest jak już pisałem, w całości
    generowana w części wspólnej nieruchomości. Takie podejście wręcz będzie
    zachęcało nieuczciwych członków wspólnoty do różnych manipulacji przy
    wodomierzach praktycznie bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności bo w
    efekcie końcowym koszty tego pokryją wszyscy członkowie wspólnoty.
    Przy okazji - nadal czekam na opublikowanie na forum przez Sewekfalka w tym
    wątku wyroku jakiegoś sądu ws. rozliczania omawianej różnicy wody!
  • sewekfalk 15.03.07, 08:35
    W sprawie wymienionego wyroku sądu to dysponuje tylko kserem tego dokumnetu i
    niestety jego jakośc jest dość kiepska i skanowanie nie wchodzi w rachube ale
    moge wysłać np.faksem,nie ma problemu.Co do meritum - wprost5 może ty bys sie
    wypowiedział jak sprawa zużycia wody poza licznikami indywidualnymi ma być
    rozwiązana a nie tylko kwilił ze złości na Dziewiora.To forum ma rozwiązywać
    problemy i pomagać ludziom a nie służyć do załatwiania jakis prywatnych
    nędznych wojenek.Nie bardzo wiem gdzie,przyjmując sposób rozliczenia
    Dziewiora,właśiciele mogą kombinować.Manipulowanie przy liczniku jest oszustwem
    i z tym należy sie udać na policję a nie wylewać pomuje na Dziewiora i leczyć
    własne kompleksy.
  • miro_mx 15.03.07, 10:05
    A Ja uważam, że wielu wypowiadających się na forum „ekspertów” nie posiada
    wiedzy podstawowej w temacie dla najprościej kogoś obrzucić błotem. To, że się
    nie rozumie proponowanego rozwiązania wynika tylko z jednej przyczyny, bo uważa
    się, iż JEGO rozwiązanie jest najlepsze a to z kolei prowadzi do dwóch prawd, -
    G..o prawda i też prawda.

    Jeśli ktoś ma ochotę do debaty na ten temat (wody) niech założy wątek – Woda &
    Rozwiązanie! - a postaram się wykazać między innymi, że propozycja P. Dziewiora
    nie jest taka głupia jak na to pozornie wyglądała. Wystarczy mieć większy
    horyzont myślowy (zasób wiedzy) a sprawa stanie się bardziej realna.
    Pozd,.
    Miro
  • olubek 15.03.07, 10:47
    Opinia Dziewiora nawet nie wygląda na głupią, jest to całkiem sensowne
    rozwiązanie. Nie widzę zagrożeń dla członków wspólnoty, oczywiście każda opinia
    może być nebezpieczna jeśli jest wykorzystywana przez wariata lub przestępcę do
    załatwiania swoich brudnych interesów.
    Dawno temu, na początku tego wątku próbowałem mieć odmienne zdanie od wprost i
    jagi (ta sama osoba?) na temat Pana Dziewiora, dalsze kontynuowanie tego watku
    to próba terapii natręctwa lub odreagowania kompleksów tych lub tej osoby.
    Proszę rozsądnych forumowiczów, a zwłaszcza sewekfalk - nie warto kontynuować
    tego wątku. KONIEC
    Pretensje do Pana Dziewiora mozna kierować bezpośrednio do niego
    www.dziewior.pl/Pozdrawiam
    Paweł
  • olubek 15.03.07, 10:50
    www.dziewior.pl/
    To jest właściwy adres
    Jeszcze raz pozdrawiam
    Paweł
  • mieszkanie.i.wspolnota 17.03.07, 02:57
    olubek napisał:
    > Opinia Dziewiora nawet nie wygląda na głupią, jest to całkiem sensowne
    > rozwiązanie. Nie widzę zagrożeń dla członków wspólnoty ...

    Szanowny Panie,
    proszę czytać uważnie.
    Wątek, rozpoczęty przez jaga90, dotyczy SPÓŁDZIELNI, a nie wspólnot.
    Cytuję:
    "Uważany za niektórych za duzy autorytet w sprawach współnot i spółdzielni
    mieszkaniowych, doradca podatkowy Krzysztof Hubert Dziewior, nr. 03347 z
    Centrum Informacji i Doradztwa Mieszkaniowego na zebraniu przedstawicieli w
    spółdzielni JARY w Warszawie zrobił zebranym taką wodę w mózgach ..."

    Osobiście, zapewne podobnie jak Pan, chciałbym zrównania praw spółdzielców
    mieszkaniowych i właścicieli lokali, zgodnie z art.2 i art.32 Konstytucji RP.
    Ale na razie ustawy spółdzielcze regulują wiele kwestii - w tym sprawę
    rozliczeń - odmiennie od ustawy o własności lokali. I proszę o tym pamiętać,
    aby nie narazić się, jak K.H.Dziewior, na zarzut robienia ludziom wody z mózgu.

    --
    Witold Kalinowski, tel. 0501 514 786
    skype: witold.kalinowski albo 022 219 60 09
    "Mieszkanie i Wspólnota", www.miwspolnota.waw.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.