Dodaj do ulubionych

Dobra firma administrująca/zarządzająca w W-wie??

07.04.03, 23:06
Czy ktoś może mi polecić jakąś dobrą i solidną firmę
administrującą/zarządzającą nieruchomościami, która działa na terenie
Warszawy? Chodzi mi o taką firmę, która rzeczywiście dba o osiedle i wie jak
nim administrować (np. zatrudnia wykwalifikowanych i doświadczonych ludzi).
Z góry dziękuję.
Anna
P.S. Liczę na opinie Członków Zarządów Wspólnot, a nie autoreklamę.
Edytor zaawansowany
  • abcd17 08.04.03, 11:06
    ananan napisała:

    > Czy ktoś może mi polecić jakąś dobrą i solidną firmę
    > administrującą/zarządzającą nieruchomościami, która działa na terenie
    > Warszawy? Chodzi mi o taką firmę, która rzeczywiście dba o osiedle i wie jak
    > nim administrować (np. zatrudnia wykwalifikowanych i doświadczonych ludzi).

    Jest kilka dobrych zarzadcow w Warszawie. Przykladowi, o ktorych mam dobre
    zdanie badz slyszalem pochlebne opinie: GZN-Grupa Zarzadzania Nieruchomosciami,
    Abalard, Arenda, Condominium.

    Pozdrawiam,

    PS. Brak opinii zarzadow wspolnot na tym forum odbieram jako dowod, ze
    wiekszosciowym uczestnikiem sa tu wlasnie... zarzadcy :-)
    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • freteczka 08.04.03, 12:47
    abcd17 napisał:

    > Jest kilka dobrych zarzadcow w Warszawie. Przykladowi, o ktorych mam dobre
    > zdanie badz slyszalem pochlebne opinie: GZN-Grupa Zarzadzania
    Nieruchomosciami,
    >
    > Abalard, Arenda, Condominium.
    >
    > Pozdrawiam,
    >

    Firmę Condominium znam z jak najgorszej strony.
    Zarządzając Wspólnotą doprowadzili ją na skraj bankructwa.
  • abcd17 08.04.03, 13:23
    freteczka napisała:

    > Firmę Condominium znam z jak najgorszej strony.
    > Zarządzając Wspólnotą doprowadzili ją na skraj bankructwa.

    Mozna prosic o wiecej szczegolow?
    Znam bylego szefa spolki i mam o nim bardzo dobre zdanie.
    Co jest tak bardzo zlego w tej firmie?

    Pozdrawiam,

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 13:25

    > Firmę Condominium znam z jak najgorszej strony.
    > Zarządzając Wspólnotą doprowadzili ją na skraj bankructwa.


    Ja też słyszałem takie opinie o Condominium
  • dozorca1 08.04.03, 12:47

    > Jest kilka dobrych zarzadcow w Warszawie. Przykladowi, o ktorych mam dobre
    > zdanie badz slyszalem pochlebne opinie: GZN-Grupa Zarzadzania
    Nieruchomosciami,
    >
    > Abalard, Arenda, Condominium.


    Ha, ha, ha
    żarty panie Maćku się Pana trzymają
  • abcd17 08.04.03, 14:05
    dozorca1 napisała:

    > Ha, ha, ha
    > żarty panie Maćku się Pana trzymają

    Przepraszam, zapomnialem o Panu. Na przyszlosc poprawie sie, obiecuje!

    Pozdrawiam,

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 14:34
    ha, ha, ha
  • gamesza1 08.04.03, 12:58
    ...a może "Administrator" ? Działa od wielu lat i na pewno nie jest molochem..
    Wspólnote, w której mieszkam zarządza z powodzeniem od 1998 roku.
    Z tego co wiem ta firma nie nastawiła się na wiele wspólnot i dlatego rzetelnie zajmuje się budynkami.
    Podam w razie czego mail : kk@administrator.org.pl

    Pzdr
  • maciekkkk 09.06.03, 22:01
    abcd17 napisał:
    > Jest kilka dobrych zarzadcow w Warszawie. Przykladowi, o ktorych mam dobre
    > zdanie badz slyszalem pochlebne opinie: GZN-Grupa Zarzadzania
    Nieruchomosciami,
    > Abalard, Arenda, Condominium.

    WSTYD PANIE TERTELIS!!! WSTYD!
    Pan pracuje w GZN, a tu udając chęć pomocy udziela Pan forumowiczce "dobrej
    rady". Taki z Pana Wujek Dobra Rada. Mieszkam na Wilanowie znam ten Pana GZN za
    dobrze... (nie wspomnę już o Ochocie i sprawie GGKO) przed wami u nas był
    Abalard i też nie było za wesoło, zwłaszcza z c.o.
    Więc ciszej nad tą trumną.
    WSTYD!!!
  • dozorca1 08.04.03, 13:35
    Z czterech tu wymienionych firm znam trzy, a w dwóch z nich pracowałem. Ale
    brudów nie będę prał publicznie. W moim rankingu najgorsza jest Gestor, a
    jedna z tych 4-ch jest dla mnie na sąsiednim miejscu (drugim od końca),
    następna być może na 3-cim.
    Duże firmy mają instrumentalny stosunek do klienta, odpadnie im jedna
    wspólnota – mają inne. A dla małej firemki każdy klient jest na wagę złota, bo
    jest podstawą jej bytu. Dlatego bardziej się przykładają. Proponowałbym
    popytać o opinię o danej firmie wśród mieszkańców, których ona obsługuje. Ale
    co człowiek to inna opinia, niektóre są mądre, inne mądre inaczej. Dlatego
    trzeba porozmawiać z kilkoma osobami i samemu wyważyć to, co się usłyszało.
    Nie ma obiektywnych i bezstronnych rankingów.
  • abcd17 08.04.03, 14:19
    dozorca1 napisała:

    > A dla małej firemki każdy klient jest na wagę złot
    > a, bo
    > jest podstawą jej bytu. Dlatego bardziej się przykładają.

    Ma Pan racje, ze wszedzie moze byc roznie.
    Mala firma z kilkoma wspolnotami moze po prostu upasc po odejsciu jednego z
    klientow, albo gdy klient nie placi bo ma problemy finansowe. Mala firma to
    rowniez maly potencjal osobowy. Jezeli zarzadca sie rozchoruje lub szlag go
    trafi - nie ma zarzadcy i nie ma firmy. A budynkiem trzeba sie opiekowac i
    takie niespodziewane przerwy w obsludze nie sa pozadane.

    Osobiscie zalecalbym rozwage wspolnotom decydujacym sie na wspolprace z mala
    firma o lichym potencjale finansowym. Zaraz mozemy byc postawieni przed
    kolejnoscia znalezienia innego zarzadcy.

    Pozdrawiam,
    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • abcd17 08.04.03, 14:44
    abcd17 napisał:

    Kilka kolejnych plusow duzych firm:
    - szansa na wynegocjowanie lepszych warunkow wspolpracy z bankiem i
    ubezpieczycielem - duza firma dzieki duzej ilosci zlecen jest waznym klientem
    dla banku czy firmy ubezpieczeniowej, wiec latwiej otrzyma ulgi dla swoich
    klientow niz maly zarzadca - osoba fizyczna,
    - wyzsza gwarancja dla wspolnoty wynikajaca z wyzszego ubezpieczenia OC. Malego
    zarzadcy z reguly nie stac na wysokie ubezpieczenie OC, przez co rowniez i w
    skutku jego zaniedban badz bledow wspolnota odzyska mniej pieniedzy niz moglaby
    uzyskac w przypadku wiekszej firmy.
    - duza firma dysponuje potencjalem widzy i doswiadczenia kilkudziesieciu
    administratorow z wielu obszarow kraju. Taktyki stosowane przez zarzadcow
    roznia sie pomiedzy regionami Polski a srodowisko zarzadcow jest na tyle
    niespojne, ze dobre patenty nie rozchodza sie automatycznie po kraju. W duzej
    firmie moze istniec wewnetrzny obieg informacji likwidujacy te bariere.

    Na koniec - pod pojeciem duzej firmy mam na mysli taka firme, ktorej struktura
    organizacyjna pozwala dbac o pojedyncza wspolnote tak samo lub lepiej niz
    zarzadca - osoba fizyczna. Struktura duzej firmy opiera sie na bazie szeregu
    filii dzialajacych na malym obszarze i odpowiedzialnych za niewielka liczbe
    klientow. Te male i samodzielne filie dysponuja jednak potencjalem ekonomicznym
    zaplecza, wlaczajac kwestie finansowe, prawne, organizacyjne itp.

    Pozdrawiam,



    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 14:56

    > Kilka kolejnych plusow duzych firm....

    A na końcu tych wszystkich plusów jest kompletne dno, co obaj obserwowaliśmy z
    bliska. Absolutne, nie kompletne nawet.
  • abcd17 08.04.03, 15:20
    dozorca1 napisała:

    > A na końcu tych wszystkich plusów jest kompletne dno, co obaj obserwowaliśmy
    z
    > bliska. Absolutne, nie kompletne nawet.

    Pracuje nad tym.
    Jest znacznie lepiej niz za dawnych czasow.
    Podstawa to ludzie z glowa na karku, zarowno administratorzy, jak i ich
    szefowie. Gdy takich brakuje, coz wychodzi dno.

    Pozdrawiam,

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 14:46

    > Osobiscie zalecalbym rozwage wspolnotom decydujacym sie na wspolprace z mala
    > firma o lichym potencjale finansowym. Zaraz mozemy byc postawieni przed
    > kolejnoscia znalezienia innego zarzadcy.

    Wszystko racja, ale z mojego doświadczenia wiem, że te duże firmy nie wkładają
    w ten interes własnego kapitału w ogóle, lecz obracają wyłącznie pieniedzmi
    klienta. (Nie mówię oczywiście o ekstremalnych sytuacjach jak "okazyjne" kupno
    całej dzielnicy przez jedną z nich, tylko "normalnym" działaniu.) Nie ma
    pieniędzy - nie ma obsługi. I to skąpstwo jest u nich tak daleko posunięte, że
    dopóki nie dostaną zapłaty od obsługiwanych przez siebie wspólnot, to nie
    płacą nawet pensji swoim pracownikom (uzasadnienie: przecież klient nie
    zapłacił...). Generalnie: kapitał nie ma tu znaczenia.
  • gamesza1 08.04.03, 15:05
    > Wszystko racja, ale z mojego doświadczenia wiem, że te duże firmy nie wkładają
    > w ten interes własnego kapitału w ogóle, lecz obracają wyłącznie pieniedzmi
    > klienta. (Nie mówię oczywiście o ekstremalnych sytuacjach jak "okazyjne" kupno
    > całej dzielnicy przez jedną z nich, tylko "normalnym" działaniu.) Nie ma
    > pieniędzy - nie ma obsługi. I to skąpstwo jest u nich tak daleko posunięte, że
    > dopóki nie dostaną zapłaty od obsługiwanych przez siebie wspólnot, to nie
    > płacą nawet pensji swoim pracownikom (uzasadnienie: przecież klient nie
    > zapłacił...). Generalnie: kapitał nie ma tu znaczenia.

    racja..zreszta znam wiele wspolnot, ktore pouciekaly od tych wielkich firm klnac je w zywe kamienie. A kapital nie ma tu nic do rzeczy, nikt nie angażuje tu swoich środków. Mniejsze firmy potrafią bardzo dobrze zająć sie wspolnotami i często bywa tak, że muszą niejako "posprzatać" po swoich wielkich braciach.;-)
  • dozorca1 08.04.03, 15:27
  • dozorca1 08.04.03, 15:31
    Mniejsze firmy potrafią bardzo dobrze zająć sie wspolnotami i cz
    > ęsto bywa tak, że muszą niejako "posprzatać" po swoich wielkich braciach.;-)

    Właśnie ja byłem taką drobną firmą sprzątającą po dwóch dużych firmach, o czym
    dyskutujemy tu z p. Tertelisem. Ale już więcej nie będę pisał o tym, bo mam
    kłopot: z jednej strony nie chcę być gołosłowny w tej dyskusji, a z drugiej
    nie chcę tego upubliczniać, czy "zakapować" kogoś. Koniec.
  • gamesza1 08.04.03, 15:37

    > Właśnie ja byłem taką drobną firmą sprzątającą po dwóch dużych firmach, o czym
    > dyskutujemy tu z p. Tertelisem. Ale już więcej nie będę pisał o tym, bo mam
    > kłopot: z jednej strony nie chcę być gołosłowny w tej dyskusji, a z drugiej
    > nie chcę tego upubliczniać, czy "zakapować" kogoś. Koniec.

    Nikt nie jest doskonaly. Amen
  • abcd17 08.04.03, 15:37
    gamesza1 napisała:

    > zreszta znam wiele wspolnot, ktore pouciekaly od tych wielkich firm klna
    > c je w zywe kamienie.

    Z pewnoscia zna Pan takze wspolnoty, ktore "przejechaly sie" na zarzadcach z
    biurem w kieszeni (dwie komorki itp.), ktorzy wyprowadzili kase z rachunku
    bankowego wspolnoty i znikneli.

    > A kapital nie ma tu nic do rzeczy, nikt nie angażuje tu s
    > woich środków.

    Oczywiscie. Liczy sie dostep do ww. srodkow, ktory duza firma ma o wiele
    latwiejszy niz maly przedsiebiorca.

    > Mniejsze firmy potrafią bardzo dobrze zająć sie wspolnotami i cz
    > ęsto bywa tak, że muszą niejako "posprzatać" po swoich wielkich braciach.;-)

    I vice-versa :-)

    Pozdrawiam,

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • gamesza1 08.04.03, 15:52
    z pewnoscia zna Pan takze wspolnoty, ktore "przejechaly sie" na zarzadcach z
    > biurem w kieszeni (dwie komorki itp.), ktorzy wyprowadzili kase z rachunku
    > bankowego wspolnoty i znikneli.
    Ja mowie o szanujacych sie firmach, ktore maja wieloletnie doswiadczenie, normalne biuro, dobry program komputerowy, ksiegowego z LM, i administratorow z Licencja. Nie mowie o byle chlystku, ktory ma w kieszeni Licencje Zarzadcy z mysla by nabic ludzi w butelke. Slyszy sie wlasnie o takich osobach, ktore defrauduja pieniadze wspolnoty czesto przepuszczajac je przez wlasne konta i nie mogac sie z tego wyliczyc.

    > Oczywiscie. Liczy sie dostep do ww. srodkow, ktory duza firma ma o wiele
    > latwiejszy niz maly przedsiebiorca.
    Latwiejszy? Moze tak, ale maly tez moze wiele...
    >
    > > Mniejsze firmy potrafią bardzo dobrze zająć sie wspolnotami i cz
    > > ęsto bywa tak, że muszą niejako "posprzatać" po swoich wielkich braciach.;

    > I vice-versa :-)
    Ma Pan racje, oddzielajmy ziarno od plew..

    Pzdr
    > Pozdrawiam,
    >
  • abcd17 08.04.03, 15:31
    dozorca1 napisała:

    >> Wszystko racja, ale z mojego doświadczenia wiem, że te duże firmy nie
    wkładają
    > w ten interes własnego kapitału w ogóle, lecz obracają wyłącznie pieniedzmi
    > klienta.

    Nie ma znaczenia czy sa to wlasne pieniadze, czy pozyczone (od babci, z banku
    itd.). Wazny jest dostep do kapitalu.

    Na szczescie rynek nie jest zabojczy i w wiekszosci przypadkow zarzadcom-osobom
    fizycznym udaje sie doskonale prosperowac na kilku budynkach. Na szczescie dla
    rozwoju profesji i rynku.
    Wystarczy jednak ze maly sie potknie i wspolnota ma klops. Warto miec to na
    uwadze.

    Pozdr.
    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 15:56

    > Wystarczy jednak ze maly sie potknie i wspolnota ma klops.

    I vice versa: mały się potknie - mały klpos. Duży się potknie - duży klops. A
    czy obserwował Pan z bliska jak wspólnota chce i nie może się pozbyć dużego
    zarządcy ? Do czego ucieka się ten "duży" dysponując całym tym arsenałem,
    który Pan wylistował i jak bezsilna jest wtedy wspólnota ?
    Oczywiście wady mają i duzi i mali. Dlatego ja proponuję spojrzeć oczyma
    dotychczasowego klienta na potencjalnego "naszego" zarządcę.
  • abcd17 08.04.03, 17:45
    dozorca1 napisała:

    >
    > > Wystarczy jednak ze maly sie potknie i wspolnota ma klops.
    >
    > I vice versa: mały się potknie - mały klpos. Duży się potknie - duży klops. A
    > czy obserwował Pan z bliska jak wspólnota chce i nie może się pozbyć dużego
    > zarządcy ? Do czego ucieka się ten "duży" dysponując całym tym arsenałem,
    > który Pan wylistował i jak bezsilna jest wtedy wspólnota ?

    Czyzby Pan sugerowal, ze z malym wspolnota sobie poradzi, bo maly jest kiepskim
    negocjatorem, czy malo umie i go przegardluja? To dlatego maly jest lepszy?



    Nie widze tu roznicy w wielkosci. I z malym i z duzym wspolnota sobie nie
    poradzi w "gadaniu" i bedzie musiala pojsc do sadu. Tam niezaleznie od
    wielkosci zarzadc podejmuje sie decyzje w oparciu o jego wine badz brak winy.

    Chodzi o inny klops, w interesie wspolnoty. Klops finansowy - duzy zarzadce
    jest w stanie zaoferowac poprzez dobra wspolprace z bankiem bezprowizyjna
    obsluge konta. To znaczy bank nie nalicza wlascicielom lokali prowizji od
    wplat. Gdy doda pan wszystkie wplaty, przemnozy przez liczbe lat itp. - okaze
    sie ze mozna z tego uskladac pieniadze na niezly remont. Gdzie tu ten klops?
    Jezeli maly wynegocjuje podobne znizki, to OK, ale powiedzmy sobie szczerze -
    maly ma mniejsze szanse na takie negocjacje z bankiem. Podobnie jest z
    ubezpieczeniami.

    Duzy nie bedzie walil z armaty, bo nie chodzi tu o walke z klientem tylko o
    wspolprace i potencjal zarzadcy by sprostac oczekiwaniom klienta w sytuacjach
    ekstremalnych.

    Taka ekstremalna sytuacja bedzie np. sprawa cywilna w sadzie przeciwko zarzadcy
    o odszkodoanie w zwiazku z oberwaniem sie balkonu i smiercia badz trwalym
    kalectwem uczestnika tragedii. Rodzina wystepuje z powodztwem cywilnym
    przeciwko zarzadcy, ten przegrywa sprawe w sadzie i co? Poziom ubezpieczenia
    decyduje o jego wyplacalnosci.

    Trzymajmy kciuki, by do takich spraw nie dochodzilo.

    Pozdr.
    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 22:17

    > Chodzi o inny klops, w interesie wspolnoty. Klops finansowy - duzy zarzadce
    > jest w stanie zaoferowac poprzez dobra wspolprace z bankiem bezprowizyjna
    > obsluge konta.

    Nie jest to główny problem dla wspólnoty, może nawet nie mieści się w pierwszej
    setce potencjalnych problemów.
  • abcd17 08.04.03, 22:24
    dozorca1 napisała:

    > Nie jest to główny problem dla wspólnoty, może nawet nie mieści się w
    pierwszej setce potencjalnych problemów.

    Jakos nie przekonal mnie Pan do swojego zdania...

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 22:40

    > Jakos nie przekonal mnie Pan do swojego zdania...


    Nie miałem żadnych szans. I nie mam takich ambicji.
    Na początku dyskusji chciał Pan zrobć pewną rzecz (obaj wiemy co), a reszta to
    pochodna od tego.
  • teslon 08.04.03, 13:59
    Całkiem przyzwoitą firmą jest Atrium21. Niezbyt duża, ale ma już renomę.
    Oczywiście ktoś może mieć inne zdanie.
  • abcd17 08.04.03, 14:07
    teslon napisał:

    > Całkiem przyzwoitą firmą jest Atrium21. Niezbyt duża, ale ma już renomę.
    > Oczywiście ktoś może mieć inne zdanie.

    Rzeczywiscie nie slyszalem zlych opinii o tej firmie.

    Pozdrawiam,

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • dozorca1 08.04.03, 14:33

    > > Całkiem przyzwoitą firmą jest Atrium21. Niezbyt duża, ale ma już renomę.
    > > Oczywiście ktoś może mieć inne zdanie.
    >
    > Rzeczywiscie nie slyszalem zlych opinii o tej firmie.


    Ja też słyszę, że nie jest zła.
  • dozorca1 11.04.03, 11:05
    teslon napisał:

    > Całkiem przyzwoitą firmą jest Atrium21. Niezbyt duża, ale ma już renomę.
    > Oczywiście ktoś może mieć inne zdanie.

    Podobno właśnie umarł jej właściciel, który wszystko trzymał mocną ręką
  • teslon 11.04.03, 11:31
    Cooo????!!!!!! Niemożliwe!!!!!
  • dozorca1 11.04.03, 11:36
    teslon napisał:

    > Cooo????!!!!!! Niemożliwe!!!!!

    To jest wiadomość z drugiej ręki, ale od dwóch osób
  • teslon 11.04.03, 11:37
    dozorca1 napisała:

    > Podobno właśnie umarł jej właściciel, który wszystko trzymał mocną ręką

    M. Życzyński nie żyje??! Czy to prawda?
  • krzychk 15.04.03, 13:59
    teslon napisał:

    > M. Życzyński nie żyje??! Czy to prawda?

    Tak, zawal serca.

    Pozdrowka

    ps. ale co do samej firmy (jakosc obslugi wspolnoty) to mam odmienne zdanie...
  • dozorca1 15.04.03, 16:56

    > ps. ale co do samej firmy (jakosc obslugi wspolnoty) to mam odmienne
    zdanie...


    Może Pan rozwinąć tę myśl ? Jestem ciekawy, bo to moi "sąsiedzi". I dobiegają
    do mnie też dziwne opinie, ale nie chcę powtarzać, bo to "z drugiej ręki".
  • krzychk 16.04.03, 10:01
    dozorca1 napisała:

    > Może Pan rozwinąć tę myśl ? Jestem ciekawy, bo to moi "sąsiedzi". I dobiegają
    > do mnie też dziwne opinie, ale nie chcę powtarzać, bo to "z drugiej ręki".

    Poprzedni zarzad podpisal umowe z w/w firma na administrowanie. Obecny zarzad
    ma wiele zastrzezen do jakosci obslugi przez A21 (olewanie postanowien umowy,
    brak/slaby nadzor nad firmami uslugowymi - sprzatanie, ochrona itp)

    Obecnie slysze jeszcze jakies uwagi od mieszkancow jednej wspolnoty na
    Buczynku...

    Sam SP Pan Marek wyrazil sie pare miesiecy temu, ze _musi_ szybko zreformowac
    A21 bo inaczej to....

    Pozdrawiam
    KrzychK
  • jarek.mrozik 09.04.03, 23:57
    ananan napisała:

    > Czy ktoś może mi polecić jakąś dobrą i solidną firmę
    > administrującą/zarządzającą nieruchomościami, która działa na terenie
    > Warszawy? Chodzi mi o taką firmę, która rzeczywiście dba o osiedle i wie jak
    > nim administrować (np. zatrudnia wykwalifikowanych i doświadczonych ludzi).
    > Z góry dziękuję.
    > Anna
    > P.S. Liczę na opinie Członków Zarządów Wspólnot, a nie autoreklamę.


    Proponuję złożyc ofertę "Dozorcy".
    Posiada duże doświadczenie i wiedzę i chyba nie
    nalezy do towarzystwa.
  • dozorca1 10.04.03, 09:21

    > Proponuję złożyc ofertę "Dozorcy".
    > Posiada duże doświadczenie i wiedzę i chyba nie
    > nalezy do towarzystwa.

    Teraz przyznam się jak było: najpierw dozorca miał prowadzić sfingowaną
    dyskusję z Tertelisem mającą na celu wyeliminowanie z rozgrywki dużych firm. Na
    końcu jarek miał się włączyć, żeby postawić kropkę nad "i". Udało się nam ?

    Oczywiście to żart. Ale piszę tak, żeby uzmysłowić jak skrajne są opinie na tym
    forum, jak trudno czasami odpowiadać na zarzuty, jak łatwo być posądzonym
    o "układ".
    A przy okazji przepraszam postronnych forumowiczów o to publiczne pranie brudów.
  • gamesza1 10.04.03, 11:34
    >> Oczywiście to żart. Ale piszę tak, żeby uzmysłowić jak skrajne są opinie na tym
    >> forum, jak trudno czasami odpowiadać na zarzuty, jak łatwo być posądzonym
    > o "układ". > A przy okazji przepraszam postronnych forumowiczów o to publiczne pranie brudów
    > .
    Nie dziwie sie, ze nerwy puscily. To co zostalo tu powiedziane, jest tajemnica poliszynela. Osoby, ktore interesuja sie tym rynkiem wiedza o co chodzi.
    Wystarczy zebrac pare opinii i juz wszystko wiadomo. Jednak trzeba jeszcze dodac, ze wiele zlego robia same zarzady wspolnot skladajacy sie czesto z przypadkowych, nic nie wiedzacych ludzi, ktorzy zachowuja sie tak, jakby poczuli wladze co oczywiscie jest bzdura. Dlatego tak bardzo potrzebna tu jest wiedza i profesjonalizm, bez wzgledu na to jak duza firme reprezentuje zarzadca. Warto jeszcze dodac to, ze duze firmy zatrudniajac administratorow i ksiegowych zarzucaja ich nadmiarem obowiazkow, stad te masowe ucieczki. Nie wyobrazam sobie by administrator, ktory musi obsluzyc 15 wspolnot robil to dokladnie i solidnie. Musialby chyba pracowac cala dobe, a i tego by bylo malo.
    Ludzie nie wytrzymuja psychicznie i odchodza.
    Pzdr
  • dozorca1 10.04.03, 12:58
    zgadzam się w 100%
  • administrattoor 10.04.03, 20:33
    przypatruję się tej dyskusji i teraz jestem pewien że przyszłość rynku
    zarządzania należy do zarządców w postaci osób fizycznych , którzy obsługują
    maximum 20 tyś m2 - sam jestem takim zarządcą, zarządzam obecnie 12 tysiącami
    m2, ludzie są zadowoloni a to tylko dlatego że osobiście zarządzam każdym
    bydynkiem i jestem człowiekiem regularnie pokazującym się na każdym budynku.To
    co się dzieje w Warszawie to normalna kpina!!Wiem że dobrze jest siedzieć za
    biurkiem i robić z siebie "dupnego" (sorry) zarządcę - ale nie w tym rzecz -
    ludzie mają dość molochów - przyszłość jest nasza koledzy Zarządcy w postaci
    osób fizycznych !!POZDRAWIAM PRAWDZIWYCH ZARZĄDCÓW -( nie prezesów firm
    zarządzających)
  • dozorca1 11.04.03, 07:37
    administrattoor napisał:

    > przypatruję się tej dyskusji i teraz jestem pewien że przyszłość rynku
    > zarządzania należy do zarządców w postaci osób fizycznych , którzy obsługują
    > maximum 20 tyś m2 - sam jestem takim zarządcą, zarządzam obecnie 12
    tysiącami
    > m2, ludzie są zadowoloni a to tylko dlatego że osobiście zarządzam każdym
    > bydynkiem i jestem człowiekiem regularnie pokazującym się na każdym budynku.

    U mnie jest identycznie: ten sam metraż i jestem na osiedlu codziennie min. 8
    godzin, ostatnio 12-14 godzin. Oczywiście chciałbym zwiększyć swój "areał" ale
    też zastanawiam się jakie są tego granice. Gdy w dużej firmie jest wielu
    administratorów, a każdy ma po kilkanaście wspólnot - i jeszcze rozrzuconych
    mocno po mieście - to nie może to dobrze działać. Kierownictwo traci kontrolę,
    administratorzy nie mają szans na ogarnięcie tego wszystkiego. Spotykałem się
    z opinią, że przyszłość w tej branży należy do dużych firm, a drobne stopniowo
    wykruszą się. Nie wiem czy nie będzie odwrotnie i wspólnoty będą
    miały "osobistą" spersonalizowaną obsługę, z administratorem, który zna niemal
    wszystkie kłopoty domowe poszczególnych mieszkańców, który jest ich
    przyjacielem i do którego przychodzą ze swoimi problemami wykraczającymi poza
    sprawy czysto administracyjne.
    Ja mieszkam w budynku administrowanym przez spółdzielnię-molocha i to jest tak
    złe, że nasuwa mi się porównanie z dinozaurami, które wyginęły, a u nas
    powinny zginąć. Taki socjalizm ze wszelkimi jego wadami. Nawet nie znam
    swojego administratora.
  • abcd17 11.04.03, 07:56
    administrattoor napisał:

    > przypatruję się tej dyskusji i teraz jestem pewien że przyszłość rynku
    > zarządzania należy do zarządców w postaci osób fizycznych , którzy obsługują
    > maximum 20 tyś m2 - sam jestem takim zarządcą, zarządzam obecnie 12
    tysiącami
    > m2, ludzie są zadowoloni a to tylko dlatego że osobiście zarządzam każdym
    > bydynkiem i jestem człowiekiem regularnie pokazującym się na każdym budynku.

    Przyznam, ze samodzielna obsluga 12.000 m2 (bez ksiegowej, sekretarki itp.) to
    rzeczywiscie dobry wynik. Gratuluje.

    > To
    > co się dzieje w Warszawie to normalna kpina!!Wiem że dobrze jest siedzieć za
    > biurkiem i robić z siebie "dupnego" (sorry) zarządcę - ale nie w tym rzecz -
    > ludzie mają dość molochów - przyszłość jest nasza koledzy Zarządcy w postaci
    > osób fizycznych !!

    Niestety pracy za biurkiem zarzadca nie uniknie. Administrator - byc moze.
    Sporo jest papierkowej roboty i kazdy kto zarzadza nieruchomoscia zdaje sobie
    dobrze z tego sprawe. Planu zarzadzania (inaczej - dobrego planu gospodarczego
    wspolnoty) - rowniez nie da rady zrobic w biegu. No, przynajmniej ja nie
    potrafie :-)

    Pozdrawiam,


    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • bewit 10.04.03, 20:58
    Popieram ostatnią opinię administrattoora w 100%. Właśnie tacy jak on mają
    największą szansę i są najlepsi. Takich, lokalnych, z siedzibą a nie z komórką
    administratorów polecam.Są blisko i zawsze można do nich przyjść, a to ludziom
    jest bardzo potrzebne. Zarządy zaś są w znacznym stopniu nieświadome swoich
    praw, obowiązków i możliwości. Jak zawsze, wszystko zależy od charakteru ludzi -
    i tych w zarządzie i nas administratorów.Dużych już mieliśmy i widzimy co z
    tego wyszło. Teraz jest czas na małych.
    Pozdrawiam.
  • mieszkanie.i.wspolnota 10.04.03, 23:32
    No, toście sobie, Mili Państwo, pogadali.
    I wystarczy.
    Apeluję do Admina:
    Pani Marto, niech Pani skończy z tą reklamą, kontrreklamą i kryptoreklamą.
    Pozdrawiam wszystkich.

    --
    Witold Kalinowski
    0501 514 786
    witoldkalinowski@wp.pl
    www.miwspolnota.waw.pl
  • dozorca1 11.04.03, 07:45

    > Pani Marto, niech Pani skończy z tą reklamą, kontrreklamą i kryptoreklamą.


    Nie pominął Pan tu kogoś jeśli chodzi o kryptoreklamę ?
  • mieszkanie.i.wspolnota 14.04.03, 00:49
    dozorca1 napisała:

    >
    > > Pani Marto, niech Pani skończy z tą reklamą, kontrreklamą i kryptoreklamą.
    >
    >
    > Nie pominął Pan tu kogoś jeśli chodzi o kryptoreklamę ?

    Pominąłem wszystkich. Nikogo przecież nie wyróżniłem.
    Chyba że na tym Forum podpis traktuje się jako autoreklamę.
    Pozdrawiam wszystkich skromnych Anonimów.

    --
    Witold Kalinowski
    0501 514 786
    witoldkalinowski@wp.pl
    www.miwspolnota.waw.pl
  • abcd17 11.04.03, 08:09
    bewit napisała:

    > Popieram ostatnią opinię administrattoora w 100%. Właśnie tacy jak on mają
    > największą szansę i są najlepsi. Takich, lokalnych, z siedzibą a nie z
    komórką
    > administratorów polecam.

    Duze firmy rowniez (:-) posiadaja i siedzibe i dzialaja lokalnie. Nie sadze by
    nie mieli szansy.

    > Są blisko i zawsze można do nich przyjść, a to ludziom
    > jest bardzo potrzebne.

    Duze firmy tez sa blisko, a nawet blizej! Jezeli wspolnota chce
    rzeczywiscie "wyssac" zarzadce z potencjalem - bywa i tak, ze do jednego
    budynku biega dwoch administratorow, inspektorow itp. Trzeba tylko chciec i
    interesowac sie swoim budynkiem (to do wlascicieli lokali).

    > Zarządy zaś są w znacznym stopniu nieświadome swoich
    > praw, obowiązków i możliwości. Jak zawsze, wszystko zależy od charakteru
    ludzi
    > -
    > i tych w zarządzie i nas administratorów.Dużych już mieliśmy i widzimy co z
    > tego wyszło.

    Nieprawda. Mielismy duze jednostki komunalne i duzych porywatynych
    nieudacznikow. Jezeli na rynku rozwinie sie duza firma traktujaca klientow jak
    wlasnie ci mali zarzadcy - a jednoczesnie z potencjalem ktorego ci mali nie
    maja i dopoki sa mali nie beda miec - zdobedzie rynek. Mali oczywioscie beda
    dzialac, kazdy na kilku budynkach. Bedzie miejsce i dla malego i dla duzego.

    Ilu mamy tych malych, ktorzy rzeczywiscie potrafia i chca zarzadzac
    nieruchomoscia? Niewielu. A skad sie ci mali biora? Czesc z zarzadow wspolnot,
    to ci, ktorzy nauczyli sie na wlasnym przykladzie i ucza sie na biezaco. No
    wlasnie - ucza sie. To tez osoby, ktore sie przebranzowily z innych
    nieruchomosciowyuch zawodow, choc takich jest mniej. Nie jestem do konca
    przekonany, ze to najlepsza dla wspolnoty obsluga. Mali biora sie rowniez ....
    odchodzac z duzych molochow komunalnych. To tajemnica poliszynela. Ci mali
    biora sie rowniez odchodzac z duzych firm, z roznych powodow. Bez tych duzych
    firm, zarowno dobrych i zlych, mali by nie zaistnieli na rynku. Dziwi mnie
    Panstwa zachowanie i zdecydoiwanie negatywna ocena duzych zarzadcow.

    Pozdrawiam malych, wlaczajac malych prezesow i dyrektorow i wlascicieli!

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • maciekkkk 09.06.03, 22:03
    abcd17 napisał:
    > Jest kilka dobrych zarzadcow w Warszawie. Przykladowi, o ktorych mam dobre
    > zdanie badz slyszalem pochlebne opinie: GZN-Grupa Zarzadzania
    Nieruchomosciami,
    > Abalard, Arenda, Condominium.

    WSTYD PANIE TERTELIS!!! WSTYD!
    Pan pracuje w GZN, a tu udając chęć pomocy udziela Pan forumowiczce "dobrej
    rady". Taki z Pana Wujek Dobra Rada. Mieszkam na Wilanowie znam ten Pana GZN za
    dobrze... (nie wspomnę już o Ochocie i sprawie GGKO) przed wami u nas był
    Abalard i też nie było za wesoło, zwłaszcza z c.o.
    Więc ciszej nad tą trumną.
    WSTYD!!!

  • dozorca1 09.06.03, 22:21
    przed wami u nas był
    > Abalard i też nie było za wesoło, zwłaszcza z c.o.
    > Więc ciszej nad tą trumną.
    > WSTYD!!!
    >

    Właściciel firmy Abalard ma takie podejście, ze jeżeli jakaś wspólnota od niego
    odchodzi (o ile jej się uda taki manewr), to jest to wyłączna wina
    administratora. Czy - według Pana - to była rzeczywiście wina Iwony Kazy ? Ja
    znam jej relację - i myślę, że była kozłem ofiarnym tej sytuacji - ale ciekawy
    jestem jak to wyglądało ze strony wspólnoty.
  • dozorca1 09.06.03, 22:25
    Zapomniałem dodać: została wyrzucona z pracy ze względu na kłopoty Abalardu z
    tą wspólnotą
  • miluszka 10.06.03, 13:32
    Akurat jestem z Krakowa, więc chyba nikt mnie nie posądzi o kryptoreklamę.
    Jednym z argumentów p. Tertelisa "za" duzymi firmami jest możliwość negocjacji
    z bankami, tak, by nie pobierały one prowizji od wpłat. Drugim sposobem na
    uniknięcie , bądź zminimalizowanie prowizji jest dobry wybor banku. Moja firma
    (raczej mała, bo istniejąca dopiero od roku z kawałkiem) ma większośc rachunków
    w malutkim banku spółdzielczym, który nie pobiera prowizji od wpłat gotówkowych
    + tanie przelewy i tani miesieczny koszt. I jeszcze są tam miłe panie.
    M
  • dozorca1 10.06.03, 18:40
    W moim banku mam to samo, a nawet serwują mi kawę i cukierki. Natomiast nie
    jest dobrze na odcinku dobrze schłodzonej wódeczki.
  • abcd17 10.06.03, 23:48
    miluszka napisała:

    > Jednym z argumentów p. Tertelisa "za" duzymi firmami jest możliwość
    negocjacji
    > z bankami, tak, by nie pobierały one prowizji od wpłat. Drugim sposobem na
    > uniknięcie , bądź zminimalizowanie prowizji jest dobry wybor banku. Moja
    firma
    > (raczej mała, bo istniejąca dopiero od roku z kawałkiem) ma większośc
    rachunków
    >
    > w malutkim banku spółdzielczym, który nie pobiera prowizji od wpłat
    gotówkowych
    >
    > + tanie przelewy i tani miesieczny koszt. I jeszcze są tam miłe panie.

    Milo jest slyszec, ze mali zarzadcy radza sobie i w dziedzinie negocjacji z
    bankiem. Pozdrawiam i zycze powodzenia.

    --
    Maciej Tertelis
    mtertelis@remarket.pl
    gg ## 3326115
  • j666 16.04.13, 18:47
    Argument wyssany z palca. A zacząć trzeba od retorycznego pytania, na czyją rzecz rachunek powinien być prowadzony. No bo przecież nie na imię i nie na rzecz "dużej firmy", prawda?

    -----
    > Jednym z argumentów p. Tertelisa "za" duzymi firmami jest możliwość negocjacji z bankami, tak, by nie pobierały one prowizji od wpłat.
  • maciekkkk 11.06.03, 09:50
    dozorca1 napisała:
    > Właściciel firmy Abalard ma takie podejście, ze jeżeli jakaś wspólnota od
    niego
    > odchodzi (o ile jej się uda taki manewr), to jest to wyłączna wina
    > administratora. Czy - według Pana - to była rzeczywiście wina Iwony Kazy ? Ja
    > znam jej relację - i myślę, że była kozłem ofiarnym tej sytuacji - ale
    ciekawy
    > jestem jak to wyglądało ze strony wspólnoty.

    Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Pani Kaza była osobą
    kulturalną i spokojną, tyle, że aż nazbyt i nie radziła sobie. Jednakże na
    pewno nie ona była przyczyną naszej (naszego zarządu) rezygnacji. Nie chcę
    upubliczniać rzeczy, które u nas się działy. Ponieważ jest Pan zorientowany
    (pracownik Abalarda?) rzucę tylko hasło: "c.o., c.c.w.". Czy teraz Pan rozumie?
    To akurat nie była wina pani Kaza.
  • dozorca1 11.06.03, 12:40
    Tak byłem pracownikiem firmy A. To się zgadza z tym, co od niej słyszałem. Za
    co i cw nie ona odpowiadała (ale podobno nie tylko o to chodziło), natomiast
    ona jest bardzo miłą osobą i dobrym administratorem, ale znam i jej wady
    (zresztą któż ich nie ma, ja pewnie jeszcze więcej). Pamiętam jak spłakana
    opowiadała nam o tym wszystkim, było nam jej potwornie żal, tym bardziej że
    obciążono ją nie jej zaniedbaniami. Po prostu zrobiono z niej kozła ofiarnego.
    Ja też nie chcę tu za dużo pisać, bo nie jestem przez nikogo upoważniony do
    upubliczniania pewnych spraw.
    Czyli wersja, którą znam potwierdziła się, dzięki za info. A propos naszej
    dyskusji: winna jest tu duża firma administrująca (a nie administrator-
    darmozjad, jak z kolei mnie określił ktoś w innym wątku).
  • jazzy007 21.04.13, 12:06
    Witam
    Jestem członkiem zarządu wspólnoty i mogę polecić naszą firmę administrującą. U nas były przede wszystkim problemy z płynnością - puste konto i kilkadziesiąt tysięcy należności do zapłaty no i sprawa usterek.Poprzednia firma była rodziną dewelopera .Przy wyborze zwracaliśmy uwagę aby była to firma niezbyt duża ale doświadczona , która naszą wspólnotę potraktuje priorytetowo , ze względu na kończący się termin rękojmi i dla której będziemy znaczącym klientem. Duże firmy imponują marketingiem , działem prawnym ( a tak naprawdę naszą wspólnotę i ogromną spółkę A...obsługuje ta sama kancelaria) ..Nie interesowała nas duża firma gdzie często niedoświadczony administrator ma kilka dużych a nawet kilkanaście małych wspólnot na głowie, nad nim koordynator dalej prezes i zespół księgowych odbierających 2 godziny w tygodniu telefony.( firma A... )Wchodzą z niska stawka twierdzą ,ze rozwiążą wszystkie problemy i zaczynają od ekspertyz nikomu nie potrzebnych.( u mojej znajomej właśnie firma A.... tak sobie poczynała) No, na czymś trzeba zarobić. Proszę pamiętać ,że za wszystko odpowiada Zarząd Wspólnoty i w razie kontroli ze strony mieszkańców to zarząd nie administrator się tłumaczy z wydatków .Mój mąż z racji prowadzenia firmy budowlanej obsługuje min wspólnoty mieszkaniowe i też się nasłuchał o niektórych firmach nieciekawych rzeczy ( min o firmie L..oraz A.. największych graczach na rynku zarządzania nieruchomościami ).Służę adresem mojej wspólnoty gdzie na tablicy znajdzie pani telefon do Zarządu i nazwiska członków i może Pani zasięgnąć opinii o firmie administrującej .
    pozdrawiam
    Ewa
    san-rok@wp.pl
  • heca7 23.04.13, 22:57

    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • esjot1978 25.04.13, 22:50
    Witaj Aniu!

    Jako członek zarządu WM z czystym sumieniem polecam Tobie firmę ADMIN - napisz do mnie mail, a w odpowiedzi prześlę Tobie dane teleadresowe.

    Pozdrawiam!
  • esjot1978 25.04.13, 22:53
    Aniu mój mail to: jankowiaks@wp.pl - pozdrawiam!

    esjot1978 napisał(a):

    > Witaj Aniu!
    >
    > Jako członek zarządu WM z czystym sumieniem polecam Tobie firmę ADMIN - napisz
    > do mnie mail, a w odpowiedzi prześlę Tobie dane teleadresowe.
    >
    > Pozdrawiam!
  • haneczka_wm 25.04.13, 23:46
    esjot1978 napisał(a):
    > Jako członek zarządu WM z czystym sumieniem polecam Tobie firmę...

    Sumienie z pewnością jest tak czyste, wręcz krystaliczne, że zamroziło czas.
    Przestał płynąć... zatrzymał się w miejscu.
    Ale, ale... Gdzie ta Ania? Przepłynęła przez zamrożony czas?
    "Stójmy!... Jak cicho!..."
    I... nikt nie woła? No, nieee...
    Aaaniuuuu, odezwij się - przynajmniej do esjot1978. Wróć! Przepłyń z powrotem przez zamrożony czas...
  • j666 27.12.14, 21:26
    Najważniejsze, że nazwa jest oryginalna, przynajmniej nie będziecie płacili za nikomu nieprzydatny marketing ;-)

    -----
    > polecam Tobie firmę ADMIN
  • tomek.3311 04.12.14, 11:41
    Witam. Nie chciałbym tworzyć autoreklamy ale proponuję firmę w której pracuję, ale nie mam zamiaru jej reklamować. Proponuję kontakt abym mógł przekazać kontakt lub umówić spotkanie z Zarządami z którymi współpracujemy aby mogli Pani przekazać informację o współpracy z nami. Jeśli będzie Pani zainteresowana proszę o kontakt 502-646-989.
  • gizmoludek 21.12.14, 16:35
    Już od paru lat sprawnie zarządza nami Lux-dom.Współpraca układała nam się bardzo sympatycznie. Firma sprzątająca i ochroniarska się sprawdza (to z ich polecenia i w sumie mało mnie interesuje czy to "zaprzyjaźnione firmy" czy nie). Zrobili fajny plac zabaw dla dzieciaków. Robią im też 2 razy w roku jakieś pikniki (np. na dzień dziecka). Zmienili ostatnio dostawcę energii i trochę zaczęliśmy oszczędzać.
  • maszmi 28.12.14, 10:54
    dobra i solidna firma administrująca nie istnieje, samo pytanie jest bez sensu. to tak jakby spytać o dobrego i solidnego doradcę finansowego, firmy administrujące są złe , albo bardzo złe, a wychwalają się sami właściciele tych firm , albo ich pracownicy
  • highrise 28.12.14, 11:26
    maszmi napisała:

    > dobra i solidna firma administrująca nie istnieje, samo pytanie jest bez sensu.
    > to tak jakby spytać o dobrego i solidnego doradcę finansowego, firmy administr
    > ujące są złe , albo bardzo złe, a wychwalają się sami właściciele tych firm , a
    > lbo ich pracownicy


    Solidnie administruje nieruchomościami Pan "Serafin" z Łodzi, którego przy tej okazji serdecznie pozdrawiam.

  • gizmoludek 28.12.14, 17:41
    No tak. Generalnie wszyscy którzy oferują jakiekolwiek usługi są źli (ewentualnie bardzo źli) i najlepiej to wszystko samemu robić :)

    Ehhh, serdecznie Ci współczuję życia:)
  • wp44 30.12.14, 00:28
    gizmoludek napisał:

    > wszyscy którzy oferują jakiekolwiek usługi są źli (ewentualnie bardzo źli)
    > najlepiej to wszystko samemu robić :)

    Pierwsza część jak rozumiem - ironiczna, ale z drugą częścią - choć w zamyśle również ma być ironiczna - w pełni się zgadzam.

    No, prawie w pełni. Są rzeczy, które lepiej i raźniej jest robić np. we dwoje, zamiast samemu. : )

    Jak to mówią - "co dwie głowy, to nie jedna".
  • gizmoludek 04.01.15, 15:00
    Bądźmy poważni. Naprawdę myślisz, że osiedle z kilkoma setkami mieszkańców samo się sobą zarządzi? Już to widzę jak zarząd który ma pierdyliard swoich osobistych spraw, zupełnie za darmo będą ogarniali sprawy księgowe, prawne, załatwianie potrzebnych firm z usługami... Mieszkałem an takim osiedlu. Po kilku miesiącach osoby które początkowo się mocno zapalały do pracy potem zapał ów gdzieś zgubiły. Dlatego uważam, że profesjonalna firma administrująca na takich osiedlach jest wręcz niezbędna.

    Co do tych spraw we dwójkę to w zupełności się zgadzam :)
  • wp44 04.01.15, 23:07
    gizmoludek napisał:

    > Bądźmy poważni. Naprawdę myślisz, że osiedle z kilkoma setkami mieszkańców
    > samo się sobą zarządzi?

    No, ja jestem bardzo poważny. : ) Prawdą jest, że samo to nic się nie dzieje.

    Trzeba jednak odróżnić sprawowanie zarządu, od administrowania. Może być zarząd właścicielski, który te wszystkie smutne czynności typu księgowość, rozliczenia mediów, utrzymanie czystości, konserwacje i naprawy i takie tam, zleca firmie-administratorowi, natomiast sam pozostawia sobie kwestie nadzoru, podejmowania decyzji w zakresie zarządu zwykłego, planowania remontów/inwestycji i tak dalej, czyli te najważniejsze, ale najmniej pracochłonne aspekty (rzekłbym: sprawy wyższego rzędu).

    > Już to widzę jak zarząd ... zupełnie za darmo będą ogarniali sprawy księgowe,
    > prawne, załatwianie potrzebnych firm z usługami...

    A, tu już dotykamy innego problemu, trochę bardziej delikatnego. Często uważa się, że jak jest zarząd właścicielski, to ma być społeczny, a przecież uowl wyraźnie stwierdza, że zarząd ma prawo żądać wynagrodzenia za sprawowanie zarządu. I tu jest zonk. Bo jak jest obcy zarządca, to oczywiste, że trzeba mu zapłacić, a jak sąsiad miałby na sąsiedzie zarobić 100 zł, to prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne.

    Dodatkowo, często jest tak, że członkowie wspólnoty są różni. Jest wielu roszczeniowców, pieniaczy, ludzi z wiecznymi pretensjami, czy nie-bo-nie. Nie ma się co dziwić, że ci społecznicy bardzo szybko się wypalają, jak przyjdzie takich dziesięciu, bo jemu się należy, albo bo on Cię wybrał, żebyś ty załatwiał jego sprawy, a nie po to, żebyś nie załatwiał.
  • gizmoludek 11.01.15, 11:08
    Tak, znam różnice miedzy zarządem a administratorem :) I właśnie dlatego uważam, że zatrudnienie firmy, na pewnym etapie jest już po prostu niezbędne. Zarząd właścicielski wg mnie nigdy się do końca nie sprawdzi. Z tych powodów o których m.in. pisałeś. Bo owszem fajnie by było jakby oba organy współpracowały ze sobą, ale prędzej czy później będzie jakiś zgrzyt i albo zarząd praktycznie przestanie funkcjonować, albo co chwil będzie trzeba zmieniać firmę administrującą. A to zawsze ciągnie się w cholerę czasu i zazwyczaj wpada się z deszczu pod rynnę. My to przerabialiśmy. I słabo to wychodziło. Dlatego mamy teraz administratora, który wszystko ogarnia.
    I tu należy wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy. Tak naprawdę nieistotne jaki jest podział obowiązków i czym de facto sam administrator zajmuje. Dopóki sami mieszkańcy nie przestaną mieć wszystkiego "gdzieś' i nie zawalczą o to by żyło się im lepiej dopóty będą mieli źle:) I pozostanie im narzekanie. Jak zwykle. Tu musi być współpraca. Bez tego niewiele się da zrobić.
  • sierra_leone3 28.03.15, 19:28
    Jeżeli jakaś wspólnota nadal poszukuje dobrej firmy administrującej, polecam tą, która działa na moim osiedlu. Nie będę tutaj pisać jaka to firma, bo i tak ludzie nie zawierzają internetowym opiniom. W razie czego zostawiam maila: sierra_leone3@wp.pl
  • monic1991 19.02.15, 10:18
    Witam wszystkich. Na pewno nie mogę polecić firmy GZN-Grupa Zarzadzania Nieruchomosciami i Abalard, ostatnio ktoś polecał mi FZN Patron na Mokotowie ale sama polecić nie mogę, wiem tylko że nie są firmą nastawioną na dużą ilość budynków bo to mała firma no i że długo już są na rynku bo od prawie 15 lat.

    Życzę powodzenia :)
  • pispisia 19.02.15, 21:50
    Nie znam nikogo, kto byłby zadowolony za swojego administratora. Administratorzy sa źli, lub bardzo źli. Mojego odradzam szczerze - LIDAR z Warszawy
  • alicjaw6 24.06.15, 23:12
    Przeczytałam w sieci taki oto artykuł. Może warto rzucić okiem

    renews.pl/index.php?mact=news,cntnt01,detail,0&cntnt01articleid=11063&cntnt01origid=17&cntnt01returnid=33
  • remi_wawa123 30.06.15, 16:33
    Zdecydowanie polecam małe firmy. Moloch będzie zawsze molochem ze spychologią stosowaną. Mieliśmy na osiedlu tego tzw. giganta. Niestety nie realizowali nawet prostych zgłoszeń, bo admin biegał pomiędzy swoimi dziesięcioma budynkami.
  • dobromila.tus 02.08.15, 18:02
    No to kiepska firma się wami zajmuje w takim razie. Nas obsługuje ten tzw moloch (lux dom) i babka ogarnia tylko nasze osiedle. I spokojnie sobie z tym radzi.
  • misiamalatralalala 12.08.15, 14:01
    mogę Ci podać na priv, tylko napisz z jakiej jesteś dzielnicy
  • kaczaduda 01.11.15, 20:48
    nie ma dobrych firm administrujących, jeżeli ktoś na forum cos poleca , to są to właściciele, lub pracownicy firm
  • tersa.mioduszewska2 06.11.15, 20:42
    Nie przesadzaj. U nas wspólnotą rządzili i zarządzali kiedyś sami sąsiedzi. Tylko się kłócili o grosze, bo budynek nieduży. Tak na prawdę to zarządzanie nieruchomością to nie jest większa filozofia. Potrzeba tylko kontroli właścicieli budynku. Często jest tak, że nikomu się nie chce zajmować wspólnymi sprawami, dopiero gdy jakiś prywatny interes wchodzi w grę, to robi się z "igły widły". U nas zrobił się porządek jak zaprosiliśmy do Zarządzania nieruchomością dużą firmę GGKO należącą do Miasta Warszawy. Systematycznie mamy wszystkie informacje, a nasz Zarząd wspólnoty patrzy im na ręce i wszystko gra. Ostatnio Zarząd wspólnoty zgłosił potrzebę remontu balkonów. Dostaliśmy kilka ofert do wyboru i w ciągu miesiąca stanęły rusztowania. remont skończony przed zima. Życzę tego wszystkim.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.