Dodaj do ulubionych

ide sie bic

19.06.07, 02:46
z góry przepraszam za brak polskich znaków (poza "ó")... Ide sie bic, a
dokladnie za dwa tygodnie mam sprawe ze wspólnota i szukam wszelkimi sposobami
pomocy, czegos jeszcze na poparcie mojej racji... Sprawa dotyczy
nieprawidlowego wg mnie sposobu naliczenia kosztów ogrzewania, a raczej
niepoinformowania mnie o nowym sposobie rozliczania - wiem, paskudnie brzmi. W
wiekszosci mieszkan wspólnoty zamontowano podzielniki ciepla - rok 2003. U
mnie nie. Rozliczenie pierwszego sezonu grzewczego nie spowodowalo rozpaczy
finansowej, kwota byla w normie, ok. 1300 zl (2003/2004), podobnie jak w
latach poprzednich. Listopad 2004 - Zarzad wspólnoty podpisal z firma
rozliczajaca odczyty z podzielników umowe o roliczaniu ciepla i wprowadzil
stosowny nowy regulamin bez podawania tychze do wiadomosci czlonków wspólnoty,
bez uchwalenia przyjecia nowego regulaminu (którego zastosowanie spowodowalo
naliczenie spornych kosztów).Listopad 2005 - dostaje wyrównanie za 2004/2005 i
nakaz doplaty - w sumie koszt ogrzewania mojego nieopomiarowanego mieszkania
wyliczono na ok. 3500 zl (60 m2). W styczniu 2006 dostalam kopie umowy i
regulaminu rozliczen, jaki wobec mnie i calej wspólnoty zastosowano. Pytanie -
czy zarzad wspólnoty (wiecej niz 7 mieszkan) ma prawo, bez uchwalenia na
zebraniu wspólnoty lub inna zatwierdzona droga (zbieranie podpisów i podawanie
do wiadomosci) zmieniac/podpisywac nowe umowy, regulaminy, które w drastyczny
sposób odbijaja sie na sposobie rozliczen, podziale kosztów eksploatacji
budynku? czy to wchodzi w zakrez zarzadu zwyklego? Wyczytalam równiez, ze wg
Prawa Energetycznego kazdy nowy regulamin dot. kosztów rozliczenia ciepla po
zatwierdzeniu musi byc podany do wiadomosci mieszkanców. Niestety w moim
przypadku zarzad wspólnoty twierdzi, ze ma prawo do podpisywania i
wprowadzania tego typu umów i regulaminów bez koniecznosci ich uchwalania (nie
ma jakich specjalnych dodatkowych uprawnien). Czy ma racje?
Obserwuj wątek
    • xxxll Re: ide sie bic -jak jesteś pewna że nie mają haka 19.06.07, 06:37
      orinoko7 napisała:

      > czy zarzad wspólnoty (wiecej niz 7 mieszkan) ma prawo, bez uchwalenia na
      > zebraniu wspólnoty lub inna zatwierdzona droga (zbieranie podpisów i podawanie
      > do wiadomosci) zmieniac/podpisywac nowe umowy, regulaminy, które w drastyczny
      > sposób odbijaja sie na sposobie rozliczen, podziale kosztów eksploatacji
      > budynku?


      NIE. Musi być uchwała właścicieli lokali przyjmująca / zatwierdzajaca zasady
      tam spisane - Regulamin Rozlicznia energii cieplnej.

      Pytasz:
      > czy to wchodzi w zakrez zarzadu zwyklego?

      NIE.

      Piszesz:
      > Wyczytalam równiez, ze wg
      > Prawa Energetycznego kazdy nowy regulamin dot. kosztów rozliczenia ciepla po
      > zatwierdzeniu musi byc podany do wiadomosci mieszkanców. Niestety w moim
      > przypadku zarzad wspólnoty twierdzi, ze ma prawo do podpisywania i
      > wprowadzania tego typu umów i regulaminów bez koniecznosci ich uchwalania (nie
      > ma jakich specjalnych dodatkowych uprawnien). Czy ma racje?

      Czy jesteś pewna, że do ciebie nie wysłano regulaminu i ...wrócił? Jak nie
      wywsyłano to możesz "iść się bić"

      Art. 22. z ustawy o własności lokali
      (....)
      2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu
      potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej
      czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów
      stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem
      przewidzianej.

      3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
      (...)
      8) ustalenie, w wypadkach nieuregulowanych przepisami, części kosztów
      związanych z eksploatacją urządzeń lub części budynku służących zarówno
      do użytku poszczególnych właścicieli lokali, jak i do wspólnego użytku
      właścicieli co najmniej dwóch lokali, które zaliczane będą do kosztów zarządu
      nieruchomością wspólną,
      • orinoko7 Re: ide sie bic -jak jesteś pewna że nie mają hak 19.06.07, 13:17
        heh, nie jestem pewna, czy nie mają haka... tego nie mogę być nigdy pewna

        ale na pewno:
        - nie ma uchwały zatwierdzającej nowy regulamin rozliczeń
        - nikt z mieszkańców nie dostał regulaminu przed wprowadzeniem (chyba byłam pierwszą ocobą, która
        wydarła ten dokument od administratora w 2006 roku - umowa podpisana w 2004, byłam na
        wszystkich kolejnych zebraniach wspólnoty, mam kopię uchwal z kolejnych lat a tam nic o nowym
        regulaminie) - wiem, że w niektórych wspólnotach doręczenie tego dokumentu jest kwitowane
        podpisem, przesyłka polecona etc., u nas niestety nic.

        dziękuję bardzo za odpowiedzi...
        • muanta Re: ide sie bic -jak jesteś pewna że nie mają hak 19.06.07, 16:31
          orinoko7 napisała:

          > heh, nie jestem pewna, czy nie mają haka... tego nie mogę być nigdy pewna
          >
          > ale na pewno:
          > - nie ma uchwały zatwierdzającej nowy regulamin rozliczeń

          W tej sytuacji nie mogą mieć haka. Szkoda, że nie zażądałąć odpowiedzi na pozew
          przed rozprawą oraz dostarczenia stosownych uchwał. Przy braku na pewno nie
          dostarczą.
          Pamiętaj, czynność prawna zawarta z pominięciem pełnomocnictwa nie może być
          ważna - Zarząd przekraczający zwykły bez pełnomocnictwa właścicieli (uchwała).

          > wydarła ten dokument od administratora w 2006 roku - umowa podpisana w 2004,
          by
          > łam na
          > wszystkich kolejnych zebraniach wspólnoty, mam kopię uchwal z kolejnych lat a
          t
          > am nic o nowym

          To znaczy, że umowa określająca m.in. sposób rozliczania została podpisana bez
          upoważnienia właścicieli, czyli czynność prawna nieważna.
          Kodeks Cywilny art. 58.
          • orinoko7 Re: ide sie bic -jak jesteś pewna że nie mają hak 19.06.07, 22:37
            dzięki, trochę się uspokoiłam
            Nie mam doświadczenia w procedurze sądowej (właśnie nabywam), w odpowiedzi na pozew
            zaznaczylam, że według mojej wiedzy do 2006 roku nie była podjęta stosowna uchwała. We
            wcześniejszej korespondencji z zarządem wspólnoty (dołączona z potwierdzeniami odbioru do odp. na
            pozew) wielokrotnie podkreślalam, że skoro nie ma uchwały, to nie może mnie obowiązywać
            wprowadzony regulamin, ale nawet nie pofatygowali się, żeby mi pisemnie odpowiedzieć, dostawałam
            tylko jakieś "bąkniecia" zbywające w przelocie, że zarząd wspólnoty jak najbardziej może podejmować
            decyzje dot. zmian w sposobie rozliczeń, bo to wchodzi w zakres zarządu zwykłego. Na nieszczęście
            tylko ja jestem tu pokrzywdzona, bo reszta mieszkańców ma podzielniki (ja teraz też...) i są rozliczani
            w inny niż ja sposób, więc poniewż była im na rękę tamta sytuacja, nikt nie miał potrzeby wglądu w tą
            umowę... jak wszystko jest dobrze, to po co psuć. Był jeszcze jeden lokator bez podzielników w
            spornym czasie, z podobną do mojej sytaucją, ale niestety zmarł, więc zostałam sama na placu boju.
            Ale nic to, jeśli trzeba - powalczę. Dwie sprawy są bezsporne - nie było uchwały (mam skserowane
            sprawozdania z zebrań wspólnoty - dostałam do wglądu) i nowo wprowadzony regulamin nie był
            nikomu przedkładany. Tego będę się trzymać. Sprawdzę jeszcze art. 58, przygotuję się, nauczę i ... do
            boju.

            Dziękuję.
      • pawlik67 Re: ide sie bic -jak jesteś pewna że nie mają hak 23.06.07, 07:58
        xxxll napisał:


        > Art. 22. z ustawy o własności lokali
        > (....)
        > 2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu
        > potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej
        > czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów
        > stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem
        > przewidzianej.
        >
        > 3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
        > (...)
        > 8) ustalenie, w wypadkach nieuregulowanych przepisami, części kosztów
        > związanych z eksploatacją urządzeń lub części budynku służących zarówno
        > do użytku poszczególnych właścicieli lokali, jak i do wspólnego użytku
        > właścicieli co najmniej dwóch lokali, które zaliczane będą do kosztów zarządu
        > nieruchomością wspólną,

        ....,które zaliczane będą do kosztów zarządu nieruchomością wspólną,

        Pytanie...
        Przecież koszty medialne w lokalu (w tym CO) nie są elementem nieruchomości
        wspólnej i jako takie nie mogą być zaliczane do kosztów utrzymania
        nieruchomości wspólnej.

        Sprawa rozliczeń CO czy podgrzania wody (zwłaszcza we wspólnotach
        korzystających z własnych kotłowni np.gazowych) wraca jak bumerang.
        Nie ma przepisów regulujących, iż wspólnota musi wprowadzić regulamin
        rozliczania kosztów za media indywidualne drogą uchwały. Ważne aby sposób
        rozliczania tych mediów były dla wszystich jednakowe.
        Jeśli rozliczamy na m2 to wszystkich.
        Jeśli w/g GJ to wszystkich jednakowo.
        Jeśli w/g jakiegoś innego sposobu to również wszystkich jednakowo.

        Jeśli wspólnota podjęła uchwałę o zamontowaniu podzielników (jeśli była
        uchwała?) to właściciel winien podporządkować się woli większości.
        Jeśli nie powinien obowiązywać system rozliczeń dotychczasowy.

        Pozdrawiam
        Paweł




        --
        Miło jest być kimś ważnym...
        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
        • xxxll Re: ide sie bic -jak jesteś pewna że nie mają hak 02.08.07, 19:29
          pawlik67 napisał:

          > Pytanie...
          > Przecież koszty medialne w lokalu (w tym CO) nie są elementem nieruchomości
          > wspólnej i jako takie nie mogą być zaliczane do kosztów utrzymania
          > nieruchomości wspólnej.


          I nie są . Zalicza się je do kosztów utrzymania lokalu.

          Art. 13. Ustawy o właśności lokali

          1. Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu,....
    • mikolaj66 Re: ide sie bic 21.06.07, 09:54
      Nikt do tej pory nie zapytał dlaczego nie zgodziłaś się na zamontowanie
      podzielników??
      Liczyłaś, że będziesz mogła korzystać z ciepełka do woli np otwierając okno do
      wietrzenia bez konieczności zakręcania regulatorów. Po co zakęcać jeźeli mam
      ryczałt.
      Możesz nam to wytłumaczyć dlaczego taki stan(brak podzielników) był tylko u
      ciebie??
      Teraz szukasz winnych, czepiasz się regulaminów(poniekąd masz racje nie mieli
      prawa tak zrobic).
      Wg mnie jest to zwykłe pieniactwo, przecież za zmianą regulaminu nie obniżyły
      się koszty za ogrzewanie, zmienił się tylko sposór rozdzielenia kosztów. Zmiana
      regulaminu w twojej wspólnocie przez zarząd była niezgodna z prawem, ale może
      chodziło im o to by zmotywować jednego cwaniaczka by płacił w ten sam sposób co
      pozostali, a nie oszczędzał kosztem innych współwłaścicieli??
      Czekam na odpowiedź
      • wprost5 W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 11:11
        Nikt do tej pory nie zapytał dlaczego zarząd wspólnoty zobligowany do dzialań
        zgodnych z prawem przez kilka lat nie poinformował wszystkich członków
        wspólnoty o obowiązujących w niej regułach. Liczył, że na jednego z członkow
        wspólnoty, który z jakiś tam względów nie miał zainstalowanych podzielnikow,
        przerzuci duża część kosztów aby inni płacili mniej. Jak jest jakiś frajer, to
        czemu go nie oskubać. Nie będziemy go informowac o niekorzystnej dla niego
        sytuacji, bo sami na tym skorzystamy.
        Czy zarząd wspołnoty może nam wytłumaczyc, dlaczego nie informowal uczciwie o
        konsekwencjach braku podzielników u jednego z członków wspólnoty i że po prostu
        obróci się to przeciw niemu.
        Dlaczego teraz wykorzystuje się zapisy wprowadzonego nieprawnie regulaminu? Czy
        można wykorzystywać to tylko dlatego, ze jest wygodne dla części członków
        chociaż jeden z nich zapłaci niewspółmiernie dużo w stosunku do faktycznego
        zużycia ciepła?
        Czy nie jest to ordynarne wykorzystywanie swojej dominującej pozycji? Czy
        dlatego, że sposób rozdzielenie kosztów nie wpłynie na zużycie ciepla w budynku
        osoba bez podzielników w mieszkanmniu ma być oszukiwana, nawet zgodnie z wprowa
        dzonym na dziko regulaminem? Skoro osoba walcząca o swoje interesy to pieniacz,
        to jak nazwać zarząd, który świadomie dziala na niekorzyść członka wspólnoty?
        Czy przypadkiem ów zarząd to nie grupa cwaniaczków usilujaca żyć kosztem tzw.
        frajerów?
        Ja też, jak mikolaj66, czekam na odpowiedź!
        • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 12:54
          I mamy dwie strony medalu. Co na to powie autorka??
          Swoją drogą ja jestem w zarządzie Wspólnoty i w pewnym stopniu rozumiem stronę
          owego zarzadu. Z mojego punktu widzenia ich intencją było zmobilizowanie do
          założenia podzielników panią orinoko7.
          Nie mamy tu szczegółówych danych i nie możemy porównywać kwot z przed zmiany
          regulaminu i po zmianie. Sezon zimowy nie równy jeden drugiemu. Autorka podaje
          tylko swoje koszty, gdyby podała koszty kogoś kto ma podzieniki mielibyśmy
          punkt odniesienia. Z obecnych informacji można wnioskować, ze to manipulacja.
          PS. W pierwszych miesiącach działania w mojej wspólnocie był pan, który jako
          ostatni twierdził, że nie założy wodomierzy, bo on będzie płacił z ryczałtu,tak
          miał w umowie najmu jeszcze jako lokator gminy 8 m3 na mc/lokal(4osoby). Woda
          wylewała się "drzwiami i oknami" a on się cieszył ze pozostali za niego płacą.
          Nie zdążyłem go jeszcze powiadomić, że zwołujemy zebranie i podejmujemy uchwałę
          zmieniającą regulamin rozliczeń jak ów pan przyszedł z informacją, że
          zainstalował już wodomierze. Teraz zużywa 5m3/os/mc.
        • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 12:59
          Drogi Mikołaju! Z przyjemnością wyjawię Ci moje powody. Kupiłam mieszkanie na wiosnę 2003 r.
          Jesienią w większości mieszkań (wszystkie mieszkania poza moim i jeszcze jednym, którego właściciel
          znalazł się w tej samej sytuacji, co ja, ale niestety w ubiegłym roku zmarł...) były zakładane podzielniki.
          Ja stwierdziłam, że nie chcę tego montować, zobaczę po pierwszym roku mieszkania/eksploatacji jakie
          będą koszty ogrzewania, to był mój pierwszy rok w tym miejscu. Po pierwszym roku (sezon grzewczy
          2003/2004) koszt ogrzewania wyniósł znośną kwotę, nie jestem pewna, ale mniej niż 1500 zł. Wtedy
          podzielniki były już jak wspomniałam w większości mieszkań. Po tym rozliczeniu stwierdziłam, że nie
          jest najgorzej, więc nie czułam potrzeby mantowania podzielników. Dla Twojej Drogi Mikołaju
          wiadomości - nie odkręcam kaloryferów na maksa, wolę ciut za chłodno, niż za gorąco, poza tym
          mieszkanie i budynek są raczej "ciepłe" - solidne gdyńskie przedwojenne mury, ściany ok. 70 cm. Nie
          było też moim zamiarem wykręcanie się od płacenia, czy też próba naciągnięcia kogoś na pokrywanie
          moich kosztów. Możesz wierzyć lub nie. Przyszła jesień 2005, rozliczenie za sezon 2004/2005 i nakaz
          dopłaty ok. 2500 zł do pobranych już zaliczek na poczet ogrzewania w czynszu (w sumie z zaliczkami
          ok. 3550 zł). Zaczęło się moje dochodzenie o co chodzi i dlaczego. Na początku 2006 roku dostałam
          do wglądu umowę i regulamin o rozliczeniach. Wszystko pięknie, tyle, że umowa nie jest zatwierdzona
          uchwałą. Na pytanie, dlaczego nikt z zarządu wspólnoty czy z administracji nie uprzedził mnie o
          przewidywanej zmianie w sposobie rozliczenia, była tylko głucha cisza (dla mnie to ewidentne działanie
          na moją szkodę, błąd administratora, nieprawne zastosowanie postanowien umowy o rozliczeniach) i
          złośliwe uwagi, że zostałam ukarana za niezamontowanie podzielników, bo ktoś musi. Rozumiem, że
          żeby system rozliczania wyposażonych w podzielniki mieszkań był spójny, powinny one być
          zamontowane wszędzie, ale dlaczego nikt nie raczył mnie poinformować o wprowadzonej zmianie
          rozliczenia mieszkania nieopomiarowanego (sezon 2003/2004 był rozliczany wg uśrednionego
          wspólczynnika, a 2004/2005 wg maksymalnego współczynnika z odczytów). Dostałam rachunek -
          zamontowałam od razu podzielniki. Niby proste. O to chodziło. Ale gdyby zarząd był w porządku - i
          tak po ludzku i w zgodzie z prawem - to albo zdecydowałabym się na te podzielniki wcześniej, albo
          teraz nie szukała sposobu obrony, bo gdyby była uchwał, to mogłabym sobie najwyżej ze złości
          podskoczyć i pokornie zapłacić te 2500 zł, odsetki i koszty sądowe. A mam nadzieję, że tak się nie
          stanie.
          • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 13:08
            ... a i tak gwoli wyjaśnienia: moja sąsiadka z piętra niżej, która ma podzielniki płaci średnio ok. 1000 zł
            za sezon grzewczy, sąsiadka dwa pięrta niżej ok. 700 zł (mieszka nad solarium:), moje mieszkanie jesz
            szczytowe i narożne, nad nim jest nieużywany strych, więc teoretycznie powinien być zastosowany
            dodatkowy współczynnik 0.8 dla strat ciepła w moim mieszkaniu, wynikających z usytuowania w
            budynku. Sezon grzewczy 2003/2004 - czyli przed podisaniem umowy był podobno rozliczany "na
            próbę", następny 2004/2005 już zgodnie z umową.
            Mikołaju - czy uważasz, że działanie zarządu wspólnoty jest w porządku? czy w Twojej wspólnocie taką
            poważną zmianę sposobu rozliczenia kosztów przeprowadziłbyś na dziko? tzn. bez uchwały?
            • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 16:49
              orinoko7 napisała:

              > ... a i tak gwoli wyjaśnienia: moja sąsiadka z piętra niżej, która ma
              podzielni
              > ki płaci średnio ok. 1000 zł
              > za sezon grzewczy, sąsiadka dwa pięrta niżej ok. 700 zł (mieszka nad
              solarium:)
              > , moje mieszkanie jesz
              > szczytowe i narożne, nad nim jest nieużywany strych, więc teoretycznie
              powinien
              > być zastosowany
              > dodatkowy współczynnik 0.8 dla strat ciepła w moim mieszkaniu, wynikających z
              u
              > sytuowania w
              > budynku.

              Dobrze,że napisałaś "Teoretycznie". Niby dlaczego pozostali mieszkańcy mają
              dopłacać do ciepła, które tracisz przez sufit i ściany szczytowe. Kupując
              mieszkanie byłaś świadoma co bierzesz, może nawet zapłaciłaś za nie mniej niż
              za lokal środkowy w tym budynku.
              Jeżeli chodzi o współczynniki to wg mnie powinno się je stosować w budynkach
              spóldzielni, gmin wspólnot itp w których nie było opomiarowania(stare budynki)i
              nagle właściciele stwierdzają, by budynek opomiarować i w miarę rozsądnie
              podzielić koszty za zużyte ciepło. Społecznie sprawiedliwsze jest wtedy
              zastosowanie wspólczynników dla właścicieli lokali szczytowych, narożnych. W
              przypadku zakupu lokalu już opomiarowanego nie powinno byc zadnych
              wspólczynników (świadomość tego co się nabywa)



              > poważną zmianę sposobu rozliczenia kosztów przeprowadziłbyś na dziko? tzn.
              bez
              > uchwały?

              Na to pytanie odpowiedziałem już wyżej.
              • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 17:28
                > Dobrze,że napisałaś "Teoretycznie". Niby dlaczego pozostali mieszkańcy mają
                > dopłacać do ciepła, które tracisz przez sufit i ściany szczytowe. Kupując
                > mieszkanie byłaś świadoma co bierzesz, może nawet zapłaciłaś za nie mniej niż
                > za lokal środkowy w tym budynku.
                > Jeżeli chodzi o współczynniki to wg mnie powinno się je stosować w budynkach
                > spóldzielni, gmin wspólnot itp w których nie było opomiarowania(stare budynki)i
                >
                > nagle właściciele stwierdzają, by budynek opomiarować i w miarę rozsądnie
                > podzielić koszty za zużyte ciepło. Społecznie sprawiedliwsze jest wtedy
                > zastosowanie wspólczynników dla właścicieli lokali szczytowych, narożnych. W
                > przypadku zakupu lokalu już opomiarowanego nie powinno byc zadnych
                > wspólczynników (świadomość tego co się nabywa)

                Panie mikolaju66 nie ma Pan racji.
                Prawo mowi cos zupelnie przeciwnego.
                • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 17:46
                  Może będę teraz postrzegany jak lepper, ale przecież to prawo też tworzą ludzie.
                  i nie zawsze jest ono doskonałe.
                  Nie powiedziałem, że to nie zgodne z prawem. uważam jedynie ze "widziały gały
                  co brały". Jeżeli kupi Pan domek jednorodzinny w bardzo kiepskim stanie i
                  nieocieplony dostatecznie dobrze , (prawdopodobnie za psie pieniądze) to czy
                  sąsiedzi z dzielnicy lub wioski dopłacą do ciepła zużywanego przez Pana.
                  Jeżeli nie zna Pan odpowiedzi to proszę zapytać sąsiadów.
                  • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 17:50
                    mikolaj66 napisał:

                    > Może będę teraz postrzegany jak lepper, ale przecież to prawo też tworzą ludzie
                    > .
                    > i nie zawsze jest ono doskonałe.
                    > Nie powiedziałem, że to nie zgodne z prawem. uważam jedynie ze "widziały gały
                    > co brały". Jeżeli kupi Pan domek jednorodzinny w bardzo kiepskim stanie i
                    > nieocieplony dostatecznie dobrze , (prawdopodobnie za psie pieniądze) to czy
                    > sąsiedzi z dzielnicy lub wioski dopłacą do ciepła zużywanego przez Pana.
                    > Jeżeli nie zna Pan odpowiedzi to proszę zapytać sąsiadów.

                    Pan myli pojecia.
                    Wlasnosc indywidualna to nie to samo co wlasnosc wspolna.
                    Na jedna i druga sa osobne przepisy prawne.
                    W prawie nie ma pojecia "widzialy galy co braly"
                    • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 18:00
                      Najwyraźniej ma Pan kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem.
                      Ja Nigdzie nie napisałem że to jest niezgodne z prawem.
                      stwierdzam jedynie swoje zdanie. W/g mnie to jest niesprawiedliwe, by ktoś kto
                      decyduje się na zakup lokalu narożnego lub z widokiem np na kibel miejski(
                      często za dużo niższe pieniądze) domagał się potem rekompensaty od pozostałych
                      włascicieli.
                      • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 19:24
                        > Najwyraźniej ma Pan kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem.
                        > Ja Nigdzie nie napisałem że to jest niezgodne z prawem.
                        > stwierdzam jedynie swoje zdanie. W/g mnie to jest niesprawiedliwe, by ktoś kto
                        > decyduje się na zakup lokalu narożnego lub z widokiem np na kibel miejski(
                        > często za dużo niższe pieniądze) domagał się potem rekompensaty od pozostałych
                        > włascicieli.

                        Pan nie dosc ze nie rozumie co inni pisza, to nie rozumie Pan tego co sam pisze.

                        Pisze Pan do orinoko7 "widzialy galy co braly" i jest to kompletna bzdura bo orinoko7 mogla, zanim
                        kupila ten lokal, zapoznac sie z prawem, i dzieki temu mogla wiedziec ze nie bedzie placic wiecej za
                        ogrzewanie tylko dlatego ze jej nowy lokal jest narozny.

                        Panskie wydumane przyklady za kazdym razem nie maja nic wspolnego z rozwazanym tematem. Sa
                        zwykla demagogia.
          • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 13:15
            > to ewidentne działanie na moją szkodę, błąd administratora, nieprawne
            zastosowanie postanowien umowy o rozliczeniach) i


            Na twoją szkodę działa nie zarząd, ale ty sama.
            Reprezentujesz typowy okaz pieniacza.

            Najpierw nie interesujesz się przez dwa lata regulaminem, a potem podajesz
            wspólnotę do sądu.
            Czy upełnomocniłaś zarząd wspólnoty do tego, aby pilnował twoich interesów?

            Zarząd przez te wszystkie lata otrzymywał od wspólnoty absolutorium, więc twoje
            szanse na wygranie sprawy są bliskie zeru.

            Nie zgodziłaś się na podzielniki, to teraz ponieś konsekwencje swojej
            nieprzemyślanej decyzji a nie szukaj winnych wszędzie, tylko nie u siebie.

            Wycofaj pozew i na drugi raz 5 razy się zastanów zanim cos zrobisz.
                • babczyk Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 14:20
                  Jest faktem to, że w wielu wspólnotach a także i mojej, powstały regulaminy o
                  których nie wie nikt poza zarządem czy administratorem.

                  Jeśli nie dostałaś takiego regulaminu to zarząd może Ci naskoczyć ..choć wyroki
                  sądowe są nie przewidywalne.

                  Nie masz regulaminu więc, rozliczasz sie na starych zasadach. I to wszystko.

                  A najlepiej jest na wszystkie takie niedociągnięcia mieć
                  jakiś ...papier...dowód.
                • nowak66 To nie ty tu rządzisz 21.06.07, 14:31
                  Wspólnota wniosła pewnie pozew o zapłatę, bo nie płacisz.

                  Narobiłaś problemów i teraz szukasz winnych.

                  Zarząd ma działać w imieniu i na korzyść całej wspólnoty a nie być bezpłatnym
                  doradcą finansowym jednego z właścicieli.

                  Na adres wspólnoty przychodziły faktury z konkretnymi kwotami do zapłacenia i
                  trzeba je było zapłacić. Ktoś je za ciebie zapłacił!
                  Nie chciałaś uczestniczyć we wspólnym przedsięwzięciu wspólnoty to masz tego
                  skutki.

                  Ciągle ci się myli mieszkanie w budynku wielorodzinnym (wspólnota), z budynkiem
                  jednorodzinnym (willa) o 100% twojej własności.
                  Nie stać cię na własny dom to mieszkasz wspólnie z przymusową współwłasnością i
                  musisz pogodzić się z wolą większości, a nie buntować sie i próbować narzucać
                  innym swoje zdanie.



                  • orinoko7 Re: To nie ty tu rządzisz 21.06.07, 14:49
                    Być może - po to jest zarząd, żeby pomagał podejmować decyzje i "przewodził"... ja nie chcę rządzić,
                    chcę tylko, żeby mi przedstawiono prawomocną podstawę do takiego, a nie innego mnie potraktowania.
                    Nie chciałam się migać od płacenia, interesowałam się na bieżąco tym, co się dzieje we wspólnocie.
                    Dlaczego na mnie naskakujesz? Nie robię prywatnych wycieczek, na co Cię stać, a na co nie. Czy jesteś w
                    stanie popatrzeć na sytuację z mojej strony, bez złośliwości?
                    Ja zwróciłam się po prostu z pytaniem, czy jeśli zarząd nie ma uchwały na określoną umowę to ma prawo
                    domagać się ode mnie jej respektowania?
                    • wprost5 Czekam na odpowiedzi na moje pytania! 21.06.07, 14:54
                      mikolaj66 jakoś unika odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania. Chętnie też
                      przeczytam odpowiedzi na te same pytania nowaka66, bo zdaje się prezentuje
                      chyba poglądy z drugiej strony barykady. Sprawdza się stare powiedzenie - punkt
                      widzenia zależy od punktu siedzenia.
                  • wiseman1 Re: To nie ty tu rządzisz 21.06.07, 17:35
                    nowak66 napisał:

                    > Wspólnota wniosła pewnie pozew o zapłatę, bo nie płacisz.
                    >
                    > Narobiłaś problemów i teraz szukasz winnych.
                    >
                    > Zarząd ma działać w imieniu i na korzyść całej wspólnoty a nie być bezpłatnym
                    > doradcą finansowym jednego z właścicieli.
                    >
                    > Na adres wspólnoty przychodziły faktury z konkretnymi kwotami do zapłacenia i
                    > trzeba je było zapłacić. Ktoś je za ciebie zapłacił!
                    > Nie chciałaś uczestniczyć we wspólnym przedsięwzięciu wspólnoty to masz tego
                    > skutki.
                    >
                    > Ciągle ci się myli mieszkanie w budynku wielorodzinnym (wspólnota), z budynkiem
                    >
                    > jednorodzinnym (willa) o 100% twojej własności.
                    > Nie stać cię na własny dom to mieszkasz wspólnie z przymusową współwłasnością i
                    >
                    > musisz pogodzić się z wolą większości, a nie buntować sie i próbować narzucać
                    > innym swoje zdanie.
                    >
                    Panie nowak66 ciagle Ci sie myli ze to jeszcze jest PRL.
                    Zarzad wspolnoty, ktorej czlonkiem jest orinoko7, dziala na rzecz wlascicieli a wiec rowniez na jej
                    rzecz.

                    Nikt za nia niczego nie zaplacil poniewaz sumy przedstawione jej do zaplacenia sa wyssane z palca i
                    bez legalnego regulaminu rozliczania ciepla sa nielegalne.
                  • mikolaj66 Re: To nie ty tu rządzisz 21.06.07, 17:37
                    w pełni zgadzam się z Twoją wypowiedzią, co nie znaczy ze tamten zarząd
                    prawidłowo wprowadził regulamin nie informując zainteresowanych.

                    Ps. W mojej wspólnocie najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy traktują ją
                    jako kasa zapomogowo pożyczkowa. W tej chwili mamy w regulaminie, że odsetki
                    karne naliczamy przy zwłoce 1 miesiąca i zgadnijcie kto regularnie dba o to by
                    płacić z miesięcznym opóżnieniem??
                    Własnie ci, którym nie na rękę były wodomierze, ograniczniki mocy i nap 24 V w
                    piwnicy i wiele innych...
                    czy u was jest podobnie drogie zarządy???
                    • wiseman1 Re: To nie ty tu rządzisz 21.06.07, 22:04
                      mikolaj66 napisał:

                      > Ps. W mojej wspólnocie najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy traktują ją
                      > jako kasa zapomogowo pożyczkowa. W tej chwili mamy w regulaminie, że odsetki
                      > karne naliczamy przy zwłoce 1 miesiąca i zgadnijcie kto regularnie dba o to by
                      > płacić z miesięcznym opóżnieniem??
                      > Własnie ci, którym nie na rękę były wodomierze, ograniczniki mocy i nap 24 V w
                      > piwnicy i wiele innych...
                      > czy u was jest podobnie drogie zarządy???

                      My sie nie przejmujemy tymi ktorzy nie chca wodomierzy.
                      Ci co sobie zalozyli placa wedlug odczytu bez zadnych idiotyzmow typu "woda technologiczna".
                      Tak bedzie dopoty dopoki ostatni wlasciciel zalozy sobie wodomiar.
                      Zaloze sie ze im wiecej bedzie zalozonych wodomiarow tym szybciej ci ostatni "oporni" je zaloza.
                      I taki sposob rozlicznia wody zostal zatwierdzony uchwala.

                      Mamy rowniez kilku placacych z opozmieniem i zalatwiamy to listownie. Zawsze pomaga.
                      Uchwala o stosowaniu odsetek ustawowych wobec spoznialskich nie przeszla wiec ich nie stosujemy.
                      Mamy tez takiego ktory placi za kilka miesiecy do przodu jak widzi ze robimy jakies remonty.
                      Robi to aby nam pomoc finansowo.

          • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 16:25
            orinoko7 napisała:
            > Ja stwierdziłam, że nie chcę tego montować, zobaczę po pierwszym roku
            mieszkani
            > a/eksploatacji jakie
            > będą koszty ogrzewania, to był mój pierwszy rok w tym miejscu. Po pierwszym
            rok
            > u (sezon grzewczy
            > 2003/2004) koszt ogrzewania wyniósł znośną kwotę, nie jestem pewna, ale mniej
            n
            > iż 1500 zł. Wtedy
            > podzielniki były już jak wspomniałam w większości mieszkań. Po tym
            rozliczeniu
            > stwierdziłam, że nie
            > jest najgorzej, więc nie czułam potrzeby mantowania podzielników.

            Tu zaczyna się Twój problem, skoro 43 właścicieli wyraziło chęć zamontowania
            podzielników i przyjęli jakiś sposób dzielenia kosztów, to nie rozumiem Twojego
            zachowania. co kierowało Twoim zachowaniem by ich nie montować, chęć pokazania
            ze ja jestem inna?? . Stare przysłowie mówi "jeśli wchodzisz między wrony
            musisz krakać tak jak one".

            Na początku
            > 2006 roku dostałam
            > do wglądu umowę i regulamin o rozliczeniach. Wszystko pięknie, tyle, że umowa
            n
            > ie jest zatwierdzona
            > uchwałą. Na pytanie, dlaczego nikt z zarządu wspólnoty czy z administracji
            nie
            > uprzedził mnie o
            > przewidywanej zmianie w sposobie rozliczenia, była tylko głucha cisza (dla
            mnie
            > to ewidentne działanie
            > na moją szkodę, błąd administratora, nieprawne zastosowanie postanowien umowy
            o
            > rozliczeniach)

            Tu masz 100% rację zmiana takiego regulaminu powinna być podparta uchwałą i Ty
            powinnaś być poinformowana o skutkach jakie Ci grożą jeżeli nie zamontujesz
            podzielników.

            • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 17:41
              mikolaj66 napisał:

              > Tu zaczyna się Twój problem, skoro 43 właścicieli wyraziło chęć zamontowania
              > podzielników i przyjęli jakiś sposób dzielenia kosztów, to nie rozumiem Twojego
              >
              > zachowania. co kierowało Twoim zachowaniem by ich nie montować, chęć pokazania
              > ze ja jestem inna?? . Stare przysłowie mówi "jeśli wchodzisz między wrony
              > musisz krakać tak jak one".

              Ciekawe podejscie.
              Jak zostaniesz niewinnie oskarzony o kradziesz i trafisz do wiezienia, to siedzac ze zlodziejami
              powinienas zaczac krasc.
              • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 18:04
                > Ciekawe podejscie.
                > Jak zostaniesz niewinnie oskarzony o kradziesz i trafisz do wiezienia, to
                siedz
                > ac ze zlodziejami
                > powinienas zaczac krasc.

                Jeżeli zostanę niewinnie skazany za kradzieŻ, to będzie to wbrew mojej woli
                inaczej mówiąc ja sie tam nie pchałem.
                W przypadku orinoko świadomie i bez przymusu weszła do tej wspólnoty i powinna
                szanować reguły tam panujące. jeżeli np jej nie pasowały to demokratycznie
                większością głosów mogła to zmienić, a nie twierdzić, że ja nie założę bo nie i
                już.

                • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 19:35
                  mikolaj66 napisał:

                  > W przypadku orinoko świadomie i bez przymusu weszła do tej wspólnoty i powinna
                  > szanować reguły tam panujące. jeżeli np jej nie pasowały to demokratycznie
                  > większością głosów mogła to zmienić, a nie twierdzić, że ja nie założę bo nie i już.

                  A Pan ciagle swoje.
                  Przeciez juz na poczatku zostalo wyjasnione ze nowy regulamin rozliczenia ciepla nie zostal
                  przeglosowany przez wiekszosc a wiec nie jest wola wiekszosci.
                  Orinoko7 miala prawo odmowic zalozenia podzielnikow. To jej wolna wola.
                  Tak naprawde to nie wiemy czy te podzielniki ciepla zostaly zalozone w wyniku uchwaly czy tez w
                  wyniku decyzji zarzadu. Po tym co zrobili z regulaminem wszystko jest mozliwe.

                  Ja uwazam ze zakladanie podzielnikow w starych budynkach jest bez sensu poniewaz ich konstrukcja
                  nie zapewnia dostatecznej izolacji cieplnej miedzy lokalami. Nawet w wiekszosci nowych budynkow
                  jest to bez sensu z tych samych powodow.
                  Dodatkowo podzielnki ciepla dostepne dzisiaj na rynku nie maja certyfikatow przyrzadu pomiarowego i
                  tak naprawde nie moga byc podstawa do rozliczen finansowych.

                  • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 20:30
                    jeżeli wspolnota (a nie indywidualny własciciel) ma umowę na dostawę ciepła i
                    do rozliczen z dostawcą wykorzystuje zalegalizowany układ pomiarowy, to w jaki
                    sposób własciciele rozbiją je na poszczególne lokale jest wyłączną sprawą
                    wspólnoty podjętą oczywiście uchwałą. Jeżeli komuś nie pasuje ustalony sposób
                    rozliczeń ma 6 tygodni od powiadomienia o podjętym sposobie rozliczania na
                    zaskarżenie uchwały do sądu.
                    • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 21:51
                      mikolaj66 napisał:

                      > jeżeli wspolnota (a nie indywidualny własciciel) ma umowę na dostawę ciepła i
                      > do rozliczen z dostawcą wykorzystuje zalegalizowany układ pomiarowy, to w jaki
                      >
                      > sposób własciciele rozbiją je na poszczególne lokale jest wyłączną sprawą
                      > wspólnoty podjętą oczywiście uchwałą.

                      Zgadza sie, tylko nikt wlascicielom nie wytlumaczyl na co sie zgadzaja. Nikt im nie powiedzial ze te
                      podzielniki dokonuja pomiaru z bledem przekraczajacym jakiekolwiek rozsadne granice.

                      Ciekawe ile placa za odczytywanie tych podzielnikow?
                      Moze sie zdazyc ze ta oplata przekracza oszczednosci wynikajace z ich zalozenia.

                      I dobrze mowisz - potrzebna jest uchwala ktorej w tym przypadku nie ma.
                      • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 21:57
                        hmmm, a ja się zastanawiam, czy absolutorium to mocniejsza karta niż nieuchwalona i stosowana umowa
                        i regulamin? bo chyba do tego sprawa się teraz sprowadza. Na zdrowy rozum nie można się zgodzić na
                        coś, o istnieniu czegoś się nie wie. Tak samo jak nie można się nie zgodzić na to samo. Ale... nie wiem,
                        co na to przepisy.
                        • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 22:08
                          orinoko7 napisała:

                          > hmmm, a ja się zastanawiam, czy absolutorium to mocniejsza karta niż nieuchwalo
                          > na i stosowana umowa
                          > i regulamin? bo chyba do tego sprawa się teraz sprowadza. Na zdrowy rozum nie m
                          > ożna się zgodzić na
                          > coś, o istnieniu czegoś się nie wie. Tak samo jak nie można się nie zgodzić na
                          > to samo. Ale... nie wiem,
                          > co na to przepisy.

                          Prawdopodobnie tego nie bedzie w przepisach.
                          Sad zastosuje zwyczajna logike a logika mowi ze nie mozna sie zgodzic (albo nie zgodzic) na cos o
                          czym sie nie wie ze istnieje wyrazajac zgode na cos innego.

                          • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 22:26
                            Bardzo bym chciała, żeby tak właśnie sąd podszedł do sprawy.
                            Bardzo dziękuję za opinie i rady - te zdystansowane, merytoryczne i te mocno niechętne, potępiające
                            mnie na całej linii, każda daje do myślenia i wiele mówi, zarówno o sprawie jak i o mówiącym (piszącym ;)
                            ...
                            • wprost5 Dalej genialne myśli mikolaja66! 22.06.07, 08:12
                              Może to i dobrze, ze zaistniał ten wątek, bo jest on doskonałą ilustracją
                              sposobu myślenia niektórych z nas a czego dobitnym przykładem jest mikołaj66.
                              Dla mnie nie ulega wątpliwości, że jest osobą, która dość specyficznie pojmuje
                              pewne rzeczy i to co dla niej jest dobre, powinno byc dobre dla wszystkich
                              natomiast jeśli ktoś krytykuje takie podejście, to jest pieniaczem, anarchistą
                              itp. Niestety, w naszym kraju(może w innych też) osoby uparcie walczące o swoje
                              interesy są tak postrzegane chociaż nie zawsze jest to prawdą. A już zwaliło
                              mnie z nóg to oto stwierdzenie mikolaja66:"Wspólnota wymaga dostosowania do
                              woli większości". Aby wykazać absurdalność tego twierdzenia, zadam następujące
                              pytanie: czy gdy wspólnota zechce sobie uchwalić odpowiednią większością , że
                              męska jej część ma uprawiać seks z jakąś panią z tej wspólnoty, to ta pani ma
                              się na to godzić? Wiem, że jest to skrajnie przejaskrawione, ale niestety, tak
                              się zdarza (nie z seksem) w niektórych wspólnotach! I powodem tego jest właśnie
                              fałszywie pojęte przekonanie, że wola większości decyduje, zwlaszcza, ąe i
                              prawo temu sprzyja. Tylko mało z nas się zastanawia nad tym, że prawo jest
                              właśnie wadliwe z wielu powodów - często tworzone w celowy sposób dla
                              zagwarantowania korzyści określonej grupie, często z braku wyobraźni
                              prawodawców, ich niewiedzy lub jakiejś zmiany sytuacji, o ktorej nikt nie
                              wiedzial w momencie tworzenia takiego prawa. Widzę, że nie tylko ja mam dość
                              klarowny pogląd na swoistą filozofię mikolaja 66. Co również u niego
                              charakterystyczne, stara się jakoś wytłumaczyć postępowanie zarządu orinoko7
                              przy jednoczesnym podważaniu jej stwierdzeń.
                              Dla mnie ten wątek jest o tyle interesujący, ze pokazuje wyraźnie rozpaczliwe
                              próby mikolaja66 obrony bardzo szkodliwych zachowań nie wiadomo w imię czego.
                              Powinno to właśnie wzmóc czujność wielu członków wspólnot na to, kto jest
                              członkiem ich zarządów i kogo sie do nich wybiera. Bo osobiście nie chciałbym
                              mieć u siebie w zarządzie takiej osoby. Niestety, mam o bardzo zbliżonych lub
                              identycznych poglądach. I ten osobnik walnie przyczynia się do tego, że od
                              trzech lata nie rozliczono u mnie uczciwie zużycia mediów. I mam dowody, że
                              odnosi z tego faktu korzyści. Tyle rozważań natury ogólnej.
                              A co do meritum, to za wyjątkowo bzdurne uważam poglądy o braku potrzeby
                              wprowadzania współczynników korekcyjnych przy rozliczaniu się za pomocą
                              podzielników, jeśli ktoś kupuje w takim domu mieszkanie. Bo tu nie decyduje
                              dewiza mikołaja66 "widzialy gały co brały" ale Prawo energetyczne. Tak więc
                              współczynniki korekcyjne są nakazem ustawowym!
                              I do orinoko7 - udzielenie zarządowi kiedyś tam absolutorium nie świadczy
                              abnsolutnie o tym, że jest rozgrzeszony ze wszystkiego, co do tej pory czynił!
                              Bo jest wiele sposobów na oglupianie przez zarządy czlonków wspólnot i bardzo
                              częst to się udaje.
                              • mikolaj66 Re: Dalej genialne myśli mikolaja66! 22.06.07, 14:09
                                Niestety miałem pecha, moje odpowiedzi na twoje pytania z postu powyzej poszły
                                gdzies w odchłan internetową i chyba ich nie przeczytamy.
                                zapraszam na priv, bo widzę ze masz ciekawe poglady. i w pewnych kwestiach sie
                                róznimy a ja lubię merytoryczne dyskusje.
                                dodam jeszcze, że posty niektórych autorów potraktowałes jako moje.
                    • hooverr Re: Do mikolaj66 22.06.07, 08:22
                      Witam
                      mikolaj66 napisał:
                      jeżeli wspolnota (a nie indywidualny własciciel) ma umowę na dostawę ciepła i
                      > do rozliczen z dostawcą wykorzystuje zalegalizowany układ pomiarowy, to w jaki
                      >
                      > sposób własciciele rozbiją je na poszczególne lokale jest wyłączną sprawą
                      > wspólnoty podjętą oczywiście uchwałą. Jeżeli komuś nie pasuje ustalony sposób
                      > rozliczeń ma 6 tygodni od powiadomienia o podjętym sposobie rozliczania na
                      > zaskarżenie uchwały do sądu.
                      Bzdura Panie mikolaj66:Własciciel lokalu ma obowiązek dostosować się tylko do
                      uchwał wspólnoty które dotyczą nieruchomości wspólnej. Lokal własciciela nie
                      jest nieruchomością wspólną. Wspólnota nie ma żadnego prawa podejmować uchwał w
                      sprawie rozliczeń za dostawę ciepła do mieszkania właściciela jeżeli nie ma do
                      tego pełnomocnictwa podpisanego przez własciciela. Zarząd zarządza
                      nieruchomością wspólną, nie Twoim lokalem. Uchwałę ingerującą w Twoją prywatną
                      własność możesz olać bez potrzeby kierowania sprawy do Sądu.
                      Pozdrawiam
                      • wprost5 Sądy zbyt często łamią prawo! 22.06.07, 13:33
                        Niestety, tak jakoś się w Polsce porobiło, że sędziowie w róznych sądach
                        dzialaja wbrew wyraxnemu zapisowi Komstytucji - art. 178 ust. 1 przeciez mówi
                        wyraxnie - -Sedziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają
                        TYLKO Konstytucji i ustawom.

                        Celowo wyróżnilem slowo "tylko", aby uzmysłowić forumowiczom, żw wszelkie
                        wyroki niezgodne z obowiązującynmmi ustawami i konstytucja są łamaniem prawa,
                        co ma często miejsce np. pod pretekstem względów społecznych, zbytniego
                        formalizmu itp. I dlatego w wielu sprawach jest takie zamieszanie, bo jasny i
                        czytelny zapis ustawowy jest naginany przez sąd do konkretnej sytuacji, czego
                        nie może pojąć często zwykły obywatel.
                      • nowak66 Re: Do mikolaj66 22.06.07, 13:42
                        hooverr napisał:
                        > Bzdura Panie mikolaj66:Własciciel lokalu ma obowiązek dostosować się tylko do
                        > uchwał wspólnoty które dotyczą nieruchomości wspólnej. Lokal własciciela nie
                        > jest nieruchomością wspólną. Wspólnota nie ma żadnego prawa podejmować uchwał
                        w sprawie rozliczeń za dostawę ciepła do mieszkania właściciela jeżeli nie ma
                        do tego pełnomocnictwa podpisanego przez własciciela. Zarząd zarządza
                        > nieruchomością wspólną, nie Twoim lokalem. Uchwałę ingerującą w Twoją
                        prywatną własność możesz olać bez potrzeby kierowania sprawy do Sądu.
                        > Pozdrawiam


                        1. instalacja c.o. należy do nieruchomości wspólnej i w związku z tym podlega
                        uchwałom wspólnoty

                        2. Wyjątki z uchwały z dnia 19 maja 2006 r. Sygn. akt III CZP 28/06  
                        Sąd Najwyższy w składzie :
                        SSN Antoni Górski (przewodniczący)
                        SSN Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca)
                        SSN Krzysztof Pietrzykowski
                        ...
                        "Kierowanie przez zarząd sprawami wspólnoty mieszkaniowej (art. 21 u st. 1
                        ustawy) obejmuje zarówno podejmowanie przezeń czynności zwykłego zarządu jak i
                        czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu.

                        Dokonanie ostatnio wymienionych czynności przez zarząd wymaga uprzedniego
                        uzyskania zgody właścicieli lokali (art. 22 ust. 2 ustawy), przy czym tryb
                        podejmowania uchwał także i w tym przedmiocie określa art. 23 ustawy (zob.
                        uzasadnienie wyroku SN z dnia 7 lutego 2002 r., sygn. akt I CKN 489/00, OSNC
                        2002 r., nr 12, poz. 157).

                        Zawarta w art. 23 ustawy regulacja trybu podejmowania uchwały przez właścicieli
                        lokali obejmuje sprawy związane ze sposobem procedowania właścicieli lokali
                        przy jej podejmowaniu. Przepis ten nie jest natomiast źródłem określenia
                        przedmiotu podejmowanej przez właścicieli lokali uchwały.

                        W tej ostatniej kwestii rozstrzygnięcie zawiera norma art. 22 ust. 2 ustawy,
                        która stanowi, że do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres
                        zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na
                        dokonanie tej czynności, w tym także na dokonanie czynności o takim właśnie
                        charakterze, bo wymienionej w art. 22 ust. 3 pkt. 8 ustawy.

                        Skoro więc przepis art. 22 ust. 2 ustawy jest źródłem określającym przedmiot
                        uchwały właścicieli lokali (a nie tryb jej podejmowania) w postaci wyrażenia
                        zgody na dokonanie przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego
                        zarządu to oznacza, że wspólnota mieszkaniowa, obejmująca właścicieli lokali, w
                        których nie ma liczników pomiaru energii cieplnej, może podjąć uchwałę
                        wyrażającą zgodę na ustalenie przez zarząd części kosztów związanych z
                        eksploatacją instalacji cieplnej służącej do użytku właścicieli poszczególnych
                        lokali (art. 22 ust. 2 w zw. z art. 22 ust. 3 pkt. 8 ustawy).
                        • hooverr Re: Do nowak66 22.06.07, 17:33
                          Witam
                          Nowak66 napisał:
                          1. instalacja c.o. należy do nieruchomości wspólnej i w związku z tym podlega
                          > uchwałom wspólnoty
                          Mylisz się kolego nowak66: podgrzana woda do ogrzewania nie jest
                          nieruchomośącią wspólną i nie podlega uchwałom wspólnoty. Instalacja c.o bez
                          podgrzania wody nie będzie ogrzewała niezależnie od tego czy jest
                          nieruchomością wspólną czy też nie.
                          Pozostaje przy swoim zdaniu:Wspólnota nie ma żadnego prawa podejmować uchwał w
                          sprawie rozliczeń za dostawę ciepła do mieszkania właściciela jeśli nie ma do
                          tego pełnomocnictwa podpisanego przez własciciela. Wspólnota jest tylko
                          pośrednikiem pomiędzy dostawcą ciepła do mieszkania właściciela. Jeśli
                          podpisałeś kolego umowę pośrednictwa ze wspólnotą to płacić musisz, jeżeli jej
                          nie podpisywałeś to możesz regulować swoje należności za ogrzewanie dla
                          dostawcy ciepła, z pominięciem wspólnoty.
                          Pozdrawiam
                        • hooverr Re: Do mikolaj66 - poczytaj 22.06.07, 17:53
                          Gwoli uzupełnienia-ciekawa opinia na ten temat, nie moja:
                          Dostawa ciepła - czas na refleksję
                          Jarosław Zieliński
                          Znajdź inne teksty tego autora »
                          Tekst pochodzi z numeru: 11 [99] listopad 06
                          "Zagadnienie to w pierwszej kolejności należy rozpatrywać w kontekście różnicy
                          pomiędzy ciepłem zużywanym na cele związane z nieruchomością wspólną a na te
                          potrzeby, które są związane z utrzymaniem lokali przez ich właścicieli. Różnica
                          jest bardzo istotna. Można zauważyć, że w związku z faktem braku odpowiedniego
                          podejścia do zagadnień dostawy i rozliczeń ciepła we wspólnotach mieszkaniowych
                          od początku ich powstania, tj. od 1995 r. można mówić o niezgodnej z prawem,
                          stosowanej praktyce zarówno przez zarządy wspólnot, jak i dostawców ciepła i
                          niestety również przez zarządców nieruchomości.

                          Wspólnota mieszkaniowa może samodzielnie i bez dodatkowego pełnomocnictwa
                          zaciągać zobowiązania oraz podejmować czynności związane z zaciągniętymi
                          zobowiązaniami tylko w zakresie upoważnienia ustawowego. Usta­wodawca nie dał
                          wspólnocie pełnomocnictwa do wydatkowania środków finansowych za właścicieli
                          lokali, a związanych z utrzymaniem ich lokali, gdyż wspólnota może tylko i wy­
                          łącznie zaciągać zobowiązania w części dotyczącej nieruchomości wspólnej.
                          Samodzielne lokale, będące odrębną ­własnością, stanowiące tzw. nieruchomości
                          lokalowe w żadnym przypadku nie ­wchodzą w skład nieruchomości wspólnej.
                          Wspólnota nie ma zatem pełnomocnictwa do płacenia za ciepło zużywane przez
                          właścicieli lokali w ich lokalach. Wspólnota ma natomiast obowiązek rozliczyć
                          zużyte ciepło oraz przekazać wpłacone przez właścicieli kwoty za zużywane
                          ciepło w ich lokalach z konta wspólnoty na konto dostawcy ciepła.

                          Wspólnota mieszkaniowa odpowiada za stan techniczny i eksploatację bieżącą
                          instalacji grzewczej w nieruchomości, która to instalacja wchodzi w skład
                          nieruchomości wspólnej. Nieruchomość wspólna nie jest jednak obiektem
                          budowlanym w rozumieniu prawa budowlanego, nie jest ani budynkiem, ani budowlą,
                          ani obiektem małej architektury. Wspólnota nie ma zatem tytułu prawnego do
                          obiektu budowlanego, tytuł ten pozostaje tylko w rękach właścicieli lokali.
                          Fakt ten wynika również jednoznacznie z analizy zapisów księgi wieczystej.
                          Wymienieni są tam jedynie właściciele lokali jako posiadający prawo do
                          nieruchomości. Wspólnoty mieszkaniowej tam nie znajdziemy.

                          Wspólnota ma w końcu obowiązek ustalenia zasad rozliczenia ciepła odbieranego
                          przez właścicieli lokali w ich ­lokalach. Nie może jednak wspólnota mieszkaniowa
                          pobierać opłat za ciepło od właścicieli lokali, bo nie ma do tego ustawowego
                          prawa. Opłaty za ciepło od właścicieli lokali ma prawo pobierać jedynie
                          dostawca ciepła, a wspólnota ma obowiązek przekazywać środki wpłacone przez
                          właścicieli na ten cel na konto wspólnoty na rzecz dostawcy ciepła. Zasada ta
                          wynika wprost z analizy zapisów ustawy o własności oraz z analizy orzeczeń
                          sądowych (patrz I Aca 1309/2000).

                          Wniosek z powyższego jest następijący: umowę na dostawę ciepła (sprzedaży
                          ciepła) mogą podpisać jedynie właściciele lokali lub wspólnota mieszkaniowa w
                          ich imieniu na podstawie odrębnego pełnomocnictwa.

                          Konsekwencją obecnego stanu rzeczy jest m.in. brak uprawnień wspólnoty do
                          opłacania faktur za dostawę ciepła w części niepokrytej wpłatami właścicieli
                          lokali. Można bowiem założyć, że każdy z właścicieli nieuiszczający opłat na
                          rachunek wspólnoty za ciepło zużywane w jego lokalu jest w stanie skutecznie
                          przed sądem zasłonić się brakiem pełnomocnictwa po stronie wspólnoty, do
                          regulowania za niego opłat na rzecz dostawcy w sytuacji, gdy czynność ta
                          wykonywana była bez stosownego pełnomocnictwa.

                          Takie postawienie sprawy powoduje, że dostawcy ciepła nie powinni domagać się
                          od wspólnot mieszkaniowych opłat za dostarczone ciepło w części niemającej
                          pokrycia w opłatach poszczególnych właścicieli lokali, w sytuacji gdy umowa
                          zawarta przez wspólnotę z dostawcą ciepła, została zawarta bez pełnomocnictwa
                          ze strony właścicieli poszczególnych lokali, a co za tym idzie bez ich zgody.

                          Konsekwencją przedstawionego stanu rzeczy jest konieczność wprowadzenia
                          jednolitego systemu gwarantującego poprawność rozliczeń za ciepło zarówno w
                          aspekcie finansowym, jak i technicznym, niezależnie od poziomu technicznego
                          instalacji wewnętrznej w nieruchomości wspólnoty. Pełnomocnictwa ze strony
                          właścicieli winny dać wspólnocie możliwość zawarcia umowy z dostawcą ciepła w
                          zakresie dostawy ciepła do ich lokali. Wspólnota winna podjąć uchwałę w
                          zakresie zasad rozliczeń dostaw ciepła do nieruchomości wspólnej oraz do
                          poszczególnych lokali. Wspólnota rozlicza dostawę ciepła oraz przekazuje
                          zaliczkowo środki finansowe wpłacane przez właścicieli za dostawę ciepła na
                          rzecz dostawcy ciepła. Dostawca ciepła wystawia obciążenia w formie faktur na
                          rzecz wspólnoty mieszkaniowej oraz poszczególnych właścicieli lokali, w imieniu
                          których występuje wspólnota. Ewentualna windykacja sądowa odbywa się na
                          ogólnych zasadach.

                          Zagadnieniem wątpliwym jest w tym przypadku dopuszczalność oraz techniczna
                          możliwość odcinania dostaw ciepła do lokali poszczególnych właścicieli
                          zalegających z opłatami za ciepło. Ma to bowiem bezpośredni związek z
                          pogorszeniem warunków i możliwości ogrzania przyległych lokali. Wydaje się
                          jednak dopuszczalne uwzględnienie tych uwarunkowań w ramach uchwały dotyczącej
                          zasad rozliczeń za ciepło oraz dochodzenie pełnych kosztów odszkodowawczych od
                          dłużnika w postępowaniu upominawczym lub ze środków ze sprzedaży lokalu w
                          drodze licytacji"
                          Pozdrawiam

                          • mikolaj66 Re: Do mikolaj66 - poczytaj 22.06.07, 20:14
                            haha, fajne, jesteś bardzo mądry, i może nawet prawnikiem jesteś wszystko na to
                            wskazuje.
                            A swoją drogą jak to ludzie lubią komplikowac sobie życie.
                            przecież niema chba nic prostszego jak rozliczenia mediów, przy ludziach zdrowo
                            myślących i zdających sobie sprawę ,że w ten czy w inny sposób za ciepło które
                            pobierają muszą zapłacić.
                            Powaliłes mnie na ziemię.
                            • wiseman1 Re: Do mikolaj66 - poczytaj 22.06.07, 20:48
                              > A swoją drogą jak to ludzie lubią komplikowac sobie życie.
                              > przecież niema chba nic prostszego jak rozliczenia mediów, przy ludziach zdrowo
                              > myślących i zdających sobie sprawę ,że w ten czy w inny sposób za ciepło które
                              > pobierają muszą zapłacić.

                              Czyli nadal uwazasz ze orinoko7 zuzyla ciepla za 3500 podczas gdy w poprzednim roku bylo to 1500.

                              Mnie to wyglada na zwalenie kosztu nierozliczonego ciepla na orinoko7 poniewaz zarzad niechce sobie
                              komplikowac zycia poprawnym jego rozliczeniem.
                              • wprost5 Re: Do mikolaj66 - poczytaj 22.06.07, 21:07
                                No,no, nie przypuszczałlem, że wśród nas jest taki kozak, dla którego
                                rozliczanie mediów to przysłowiowy pryszcz!
                                Wiem, ze wiele osób łamie sobie głowę nad uczciwym i jednocześnie skutecznym
                                sposobem rozliczania mediów, od dawna tym się interesuję i jak do tej pory, nie
                                spotkałem się z takim.
                                Wobec tego ponawiam swój apel o dostarczenie mi takiego regulaminu przez
                                mikolaja66.
                                Bo poprzednie moje pytania w związku z zachowaniem się zarządu wspólnoty, do
                                ktorej należy orinoko7, najzwyczajniej w świecie zignorował.
                                • mikolaj66 Re: Do mikolaj66 - poczytaj 22.06.07, 21:25
                                  > Bo poprzednie moje pytania w związku z zachowaniem się zarządu wspólnoty, do
                                  > ktorej należy orinoko7, najzwyczajniej w świecie zignorował.
                                  Na twoje pytania jest odpowiedx w innych postach, uważam, ze nie nalezy się
                                  powtarzac.
                                  A co do regulaminu rozliczeń, to uważasz, że jest to cukierek i prosząc o niego
                                  zaraz ci go podaruję. Drogi panie takie informacje są bardzo cenne i za darmo
                                  ich nie rozpowszechniam.
                              • mikolaj66 Re: Do mikolaj66 - poczytaj 22.06.07, 21:19
                                > Czyli nadal uwazasz ze orinoko7 zuzyla ciepla za 3500 podczas gdy w
                                poprzednim
                                > roku bylo to 1500.

                                człowieku, od dwóch dni już nie dyskutujemy o tym kto ma zapłacić, nie tego
                                dotyczy moja powyższa odpowiedź dyskusja poszła troichę dalej. wypowiedziałem
                                się na post zamieszczony powyżej, wiem ze jest trochę długi i jak go nie
                                przeczytałeś nie jesteś w temacie i wyskakujesz jak filip z konopii
                                >
                                > Mnie to wyglada na zwalenie kosztu nierozliczonego ciepla na orinoko7
                                poniewaz
                                > zarzad niechce sobie
                                > komplikowac zycia poprawnym jego rozliczeniem.

                                Pozcytaj inne moje posty z tego wątku, a otrzymasz odpowiedz, jakie jest moje
                                zdanie.
                            • hooverr Re: Do mikolaj66 - poczytaj 22.06.07, 20:59
                              Witam
                              Mikolaju66 nie jestem prawnikiem i nie staram się udawadniać na siłę swoich
                              racji.Potrafię tylko logicznie myśleć, ot co.
                              Nie należę do ludzi którzy lubią komplikować sobie życie. Interesuje się
                              tematem rozliczeń za centralne ogrzewanie, ponieważ tu są duże pieniądze i duże
                              możliwości przekrętów. Nie wiem np. dlaczego własciciele godzą się na
                              forsowanie przez zarządy i administatorów wysokości zaliczek na c.o w 200%
                              wyższe niż rzeczywiste koszty (tak jest u mnie). Szokujące jest to iż nikt
                              nawet nie zapyta z czego wynikają tak wysokie zaliczki. Co prawda nadpłacone
                              zaliczki są zwracane, ale ktoś naszą kasą obraca przez cały rok i nie płaci
                              odsetek. Ponadto właściciele nie interesują się jak moc jest zamawiana i czy
                              przypadkiem nie ponoszą wysokich kosztów ogrzewania na skutek zamawiania za
                              wysokich mocy przez durnowate zarządy.
                              Pozdrawiam
                      • mikolaj66 Re: Do mikolaj66 22.06.07, 14:46
                        > Bzdura Panie mikolaj66:Własciciel lokalu ma obowiązek dostosować się tylko do
                        > uchwał wspólnoty które dotyczą nieruchomości wspólnej. Lokal własciciela nie
                        > jest nieruchomością wspólną. Wspólnota nie ma żadnego prawa podejmować uchwał
                        w
                        >
                        > sprawie rozliczeń za dostawę ciepła do mieszkania właściciela jeżeli nie ma
                        do
                        > tego pełnomocnictwa podpisanego przez własciciela. Zarząd zarządza
                        > nieruchomością wspólną, nie Twoim lokalem. Uchwałę ingerującą w Twoją
                        prywatną
                        > własność możesz olać bez potrzeby kierowania sprawy do Sądu.
                        > Pozdrawiam

                        Chyba nie zrozumiałeś zagadnienia, nikt nie ingeruje w twoją prywatność tu
                        chodzi o ciepło, które dostarcza dostawca do budynku wspólnoty.Na dojściu jest
                        układ pomiarowy. Wspólnota podpisuje z dostawcą umowę na dostawę, a jaki jest
                        sposów rozliczeń kosztów wewnątrz to już sprawa właścicieli jaki ustalą
                        regulamin i sposób podziału kosztów.
        • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 17:27
          wprost5 napisał:

          > Nikt do tej pory nie zapytał dlaczego zarząd wspólnoty zobligowany do dzialań
          > zgodnych z prawem przez kilka lat nie poinformował wszystkich członków
          > wspólnoty o obowiązujących w niej regułach. Liczył, że na jednego z członkow
          > wspólnoty, który z jakiś tam względów nie miał zainstalowanych podzielnikow,
          > przerzuci duża część kosztów aby inni płacili mniej. Jak jest jakiś frajer,
          to
          > czemu go nie oskubać.
          Gdyby świadomie chcieli oskubać jak to piszesz "frajera" z pewnością nie
          zdecydowali by się na pójście do sądu w przypadku niepłacenia przz w/w.
          Wydaje mi się że oni są przekonani iż postąpili prawidłowo.




          > Czy zarząd wspołnoty może nam wytłumaczyc, dlaczego nie informowal uczciwie o
          > konsekwencjach braku podzielników u jednego z członków wspólnoty i że po
          prostu
          >
          > obróci się to przeciw niemu.

          Na to pytanie może Ci udzielić odpowiedzi jedynie zarząd który tak postąpił.

          > Czy nie jest to ordynarne wykorzystywanie swojej dominującej pozycji? Czy
          > dlatego, że sposób rozdzielenie kosztów nie wpłynie na zużycie ciepla w
          budynku
          >
          > osoba bez podzielników w mieszkanmniu ma być oszukiwana, nawet zgodnie z
          wprowa
          >
          > dzonym na dziko regulaminem? Skoro osoba walcząca o swoje interesy to
          pieniacz,

          Nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć, czy osoba ta została oszukana. Uważam, że
          gdyby orinoko zamontowała podzielniki i została by rozliczona tak jak wszyscy,
          nikt nie zapytałby ,czy była jakaś uchwała, jakiś regulamin i czy to zgodne z
          prawem.
          Pieniaczami nazywam tych, którzy zawsze w przeciwienstwie do większości
          obojętnie czy maja rację czy też nie zawsze są przeciwni temu co pozostali.
          strasznie to utrudnia współpracę na linii zarząd -własciciele.

          > to jak nazwać zarząd, który świadomie dziala na niekorzyść członka wspólnoty?
          > Czy przypadkiem ów zarząd to nie grupa cwaniaczków usilujaca żyć kosztem tzw.
          > frajerów?.
          Może masz rację ze to grupa cwaniaczków, ale w typ przypadku w/g mnie nie jest
          to prawdą. Nawet gdyby chcieli kosztem orinoko obniżyć swoje koszty i
          pozostałych właścicieli to jak myślisz po ile by zarobili, 50, 60 zł średnio na
          lokal i jeszcze do sądu ryzykując tym ze się przegra?? Gra nie warta świeczki.
          Ja jestem zdania,ze kłamstwo i złodziejstwo nie popłaca.
          Ja mam podobną pod względem lokali wspólnote i uwierz mi nie ma co kraść.
          • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 18:44
            Kiedy podzielniki były montowane w 2003 r było jasno mówione, że nie jest to obligatoryjne i każdy
            może zdecydować. Ponieważ byłam "nowa" w budynku i bardzo mocno zapracowana nie wdawałam się
            w podwórkowe gadki i spekulacje. Można nie montować? To dobrze. Wiedziałam, że nie tylko ja nie
            montuję tych urządzeń. A jak po roku okazało się, że koszty ogrzewania nie są zatrważające, nie
            podejrzewałam, że w następnym będą aż tak wysokie. Gdyby rozliczono mnie wg wcześniejszego
            wzoru, pewnie bym dopłaciła bez słowa nawet 1000 zł do zaliczek już pobranych, ale te 2500, które
            zażądano ode mnie dodatkowo, mocno mnie zdziwiły i zaczęłam sprawdzać. I okazało się, to co się
            okazało. Że nie ma uchwały, że nie było tego regulaminu podanej w terminie , a nawet w ogóle
            informacji. I nie zapłaciłam Pozostałe rachunki, czynsze, fr, następny sezon grzewczy na czas. Cóż, nie
            sądzę, żeby zarząd zakładał z góry, że na mnie "przytnie", myślę, że nie dotrzymali procedury oni, czy
            administrator, a potem z niewiedzy, z pewności że są w prawie czekali 2 lata aż zapłacę, a ja pisałam
            pisma wyjąsniające moją postawę. Teraz podali sprawę do sądu I dobrze - wreszcie się to skończy.
            Pytanie tylko jak? Mam nadzieję, że sąd uzna moje racje...
            • mikolaj66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 18:56
              > Pytanie tylko jak? Mam nadzieję, że sąd uzna moje racje...
              Jeżeli takie są fakty, to ja również mam nadzieję że sąd uzna Twoją rację.
              Może też zaproponuje ugodę, która bywa czasami najlepszym rozwiązaniem.
              • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 20:10
                Zaliczki pobrane w czynszu w trakcie trwania sezonu grzewczego wyniosły z tego, co pamiętam ok. 1100
                zł - tyle jest z mojej strony zapłacone. Kilkukrotnie proponowałam, że wpłacę 300-400 zł, co z
                zaliczkami dawałoby sumę podobną do tej z poprzedniego roku (1500 zł). W odpowiedzi usłyszałam, że
                albo wszystko albo spotkamy się w sądzie. Nie mam niestety żadnego pisma z jakąkolwiek odpowiedzią,
                bo na cztery moje nikt mi nic pisemnie nie odpowiedział. Być może błędem jest, że nie wpłaciłam tych
                kilkuset zł... Pisma z moimi propozycjami mam, z potwierdzeniami odbioru od zarządu wspólnoty/
                administratora.
                • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 20:27
                  W sądzie na pewno jeszcze raz zaproponuję taką dopłatę. Ja też chce mieć święty spokój, bo nie
                  uśmiecha mi się być główną winowajczynią na podwórku.
                  Któryś z forumowiczów napisał, że nawet jeśli sporna umowa nie była uchwalona, a zarząd otrzymał
                  absolutorium za ten rok, to ma moc prawną. Czy miał rację?
                      • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 21:13
                        Jasne, że przegrasz.
                        Czy nie zastanowiło cię nigdy, że jesteś sama w 'boju'?

                        Jeżeli jesteś indywidualistką lub anarchistką, to nie nadajesz się do wspólnoty
                        mieszkaniowej.
                        Wspólnota wymaga dostosowania do woli większości. Schowania swoich
                        indywiduwalnych upodobań i wymagań.

                        Chcesz decydować o sobie sama - wyprowadź sie do własnego domu.
                        • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 21:19
                          nowak66 - cieszy mnie Twoja prostolinijność i szybkość, z jaką oceniasz ludzi.

                          Jak pisałam wcześniej, drugi z sąsiadów, który nie miał podzielników i też dostał podobny rachunek i nie
                          zamierzał bez uzasadnienia przez zarząd zasadności i wykazania podstawy rozliczenia zapłacić, zmarł
                          pod koniec ubiegłego roku. Nie dopatruję się tu złej woli zarządu...
                          Chodzi mi o działanie w zgodzie z prawem. I merytoryczne uzasadnienie.
                  • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 21.06.07, 21:43
                    > Któryś z forumowiczów napisał, że nawet jeśli sporna umowa nie była uchwalona,
                    > a zarząd otrzymał absolutorium za ten rok, to ma moc prawną. Czy miał rację?

                    Moim zdaniem nie mial racji ale to i tak nie ma znaczenia bo ostatecznie co jest racja powie sad.

                    Analizujac jednak sytuacje trzeba zauwazyc ze danie absolutorium zarzadaowi nie moze byc uzywane do
                    zalegalizowania zlamania prawa. Zebranie wlascicieli dajac absolutorium nie wiedzialo przeciez o tym
                    nielegalnym regulaminie rozliczen ciepla bo nigdy nie otrzymal go pod glosowanie.
                    • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 22.06.07, 08:14
                      Przypominam wyrok SN w podobnej sprawie dot. nieprawidłowości we wspólnocie.

                      Był już w historii wspólnot niejaki Jacek P. który twierdził, że nieważność
                      wskazanych uchwał wynika z nieprawidłowości popełnionych przy zwoływaniu
                      zebrania, bowiem w porządku obrad załączonym do zawiadomień o zebraniu nie
                      zamieszczono informacji o planie ich podjęcia.


                      Oto końcowy fragment uzasadnienia wyroku:

                      SN podkreślając specyfikę działania wspólnot mieszkaniowych uznał, że zbyt
                      formalistyczne podejście prowadziłoby do utrudniania ich funkcjonowania. Tak
                      małe struktury nie mogą być traktowane na równi ze spółkami prawa handlowego
                      zarządzanymi przez specjalistów.
                      W ocenie SN, uchybienia formalne popełnione w trakcie zwoływania zebrania
                      właścicieli mogą być przyczyną nieważności uchwał podjętych w trakcie zebrania
                      tylko w przypadku, gdy wpłynęły na ich treść (zob. wyrok SN z 8.7.2004 r., IV
                      CK 543/03, OSNC Nr 7-8/2005, poz. 132 oraz wyrok SN z 16.10.2002 r., IV CKN
                      1351/00, OSNC Nr 3/2004, poz. 40). Ponieważ powód tego nie wykazał jego skarga
                      kasacyjna została oddalona.

                      Wyrok SN z 11.1.2007 r. II CSK 370/06

                      www.monitorprawniczy.pl/index.php?mod=m_aktualnosci&cid=16&id=1246

                      Tak samo w tym przypadku nawet gdyby była podjęta uchwała w sprawie regulaminu,
                      to twoje negatywne zdanie nie miałoby wpływu na wynik głosowania (nawet z
                      sąsiadem).
                      • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 22.06.07, 16:12
                        > Tak samo w tym przypadku nawet gdyby była podjęta uchwała w sprawie regulaminu,
                        > to twoje negatywne zdanie nie miałoby wpływu na wynik głosowania (nawet z
                        > sąsiadem).

                        Pan chyba nie rozumie tej sytuacji.
                        Orinoko7 nie jest przeciwko regulaminowi poniewaz, jak napisala, w tej chwili zalozyla sobie
                        podzielniki i podlega pod regulamin. Ona jedynie miala prawo byc poinformowana o istnieniu takiego
                        regulaminu zanim zaczal obowiazywac.
                        Wyrok sadu ktory Pan zacytowal nie ma nic wspolnego z ta sytuacja poniewaz odnosi sie do spraw
                        proceduralnych a nie do tego czy prawo istnieje czy nie. Regulamin ktory nie zostal przeglosowany
                        przez wlascieli nie jest prawem.
                        • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 22.06.07, 22:02
                          Sąd ustali co następuje:

                          1. Naliczenia dla orinoko2 są w prawidłowej wysokości i wyliczone zostały na
                          podstawie regulaminu opracowanego przez zarząd wspólnoty,
                          2. Regulamin opracowany przez zarząd wspólnoty nie był kwestionowany przez
                          żadnego właściciela przez 3 lata. Zarząd przez te lata otrzymywał absolutorium.
                          3. Wspólnota powierzyła zarząd nieruchomością zarządowi wybranemu wg art. 20 UWL,
                          4. Opracowanie regulaminu roliczania ciepła należy do czynności zwykłego
                          zarządu, w związku z tym nie ma potrzeby podejmowania uchwały wspólnoty w tej
                          sprawie,
                          Czynności zwykłego zarządu to załatwianie bieżących spraw związanych z
                          utrzymaniem nieruchomości wspólnej i jej administracją.
                          • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 22.06.07, 22:06
                            Dodam jeszcze, że ustawa w art. 22 ust. 3 wymienia czynności przekraczające
                            zwykły zarząd, nie zamykając tej listy.

                            Wspólnota może rozszerzyć tę listę np. o podjęcie uchwały o przyjęciu regulaminu
                            rozliczania ciepła,
                            Wspólnota mogła to zrobić, ale nie musiała i nie zrobiła.

                            I tyle...
                            • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 22.06.07, 23:34
                              hmmmm, a czy wprowadzenie w życie ustaleń umowy z firmą dokonującą odczytów i rozliczeń, (wybór,
                              decyzja) i jej podpisanie przez zarząd wspólnoty to też zakres zarządu zwyklego?

                              Jak można zaskarżyć coś, o istnieniu czego się nie wie? Jak można zaskarżyć coś, co nie jest uchwałą? Z
                              zarządem wspólnoty od początku 2006 roku próbuję wyjaśnić przyczyny ich postępowania - czyli to
                              nie tak, że przez 3 lata nikt się regulaminem/umową nie interesował. Reszta mieszkańców nawet nie
                              zdaje sobie, podejrzewam, sprawy, że podstawą do rozliczenia ciepła jest nieważna umowa.

                              A co z Prawem Energetycznym?
                              Według art. 45 a ust. 10 obowiązującego Prawa Energetycznego, sposób rozliczeń ciepła powinien być
                              ujęty w formie wewnętrznego regulaminu rozliczeń, a przed wprowadzeniem regulamin ten powinien
                              być podany do wiadomości użytkownikom lokali. Taki sposób postępowania, w odpowiedzi na moje
                              pismo, potwierdził Rzecznik Odbiorców Paliw i Energii p. Jacek Bełkowski.
                              To samo mówi także sama ?Umowa o rozliczeniach? podpisana dn. 8.11.2004 r, pomiędzy właściwą
                              firmą i Wspólnotą: paragraf 3, pkt 3, w którym na zleceniodawcę nakłada się obowiązek przedstawienia
                              wraz z ?Umową o rozliczeniach? zatwierdzonego regulaminu rozliczeń, współczynników korekcyjnych
                              (pkt.4) i stworzenia załącznika, z wykazem stosowanych współczynników do regulaminu, wcześniej
                              technicznie i prawnie uzgodnionego z systemem rozliczeń (pkt 5).
                              Wprawdzie w tejże umowie nie ma informacji, że zleceniodawca ma obowiązek przedstawienia
                              zatwierdzonego regulaminu rozliczeń użytkownikom lokali, ale pojawia się słowo ?zatwierdzony?
                              w odniesieniu do regulaminu, a więc co najmniej podany do wiadomości użytkownikom lokali
                              (ponieważ to ich tenże regulamin ma dotyczyć). Konieczność podania regulaminu rozliczeń do
                              wiadomości użytkownikom lokali przed wprowadzeniem reguluje nadrzędny, wcześniej wspomniany
                              przepis Prawa energetycznego (art. 45a ust 10).
                              • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 22.06.07, 23:54
                                Wiseman1 - rzeczywiście, żeby ten sporny sezon grzewczy rozliczyć jeszcze raz, potrzeba dużych
                                chęci...
                                Na pewno byłoby to na niekorzyść reszty mieszkańców, bo musieliby dopłacić co nieco. Ponieważ
                                oprócz mojego, było jeszcze jedno nieopomiarowane mieszkanie, to suma naliczona do zapłacenia z
                                tych dwóch mieszkań wyniosła ok. 7200 - 7500 zł, przy koszcie ogrzewania całej wspólnoty (z
                                częściami wspólnymi - 20% wartości) 55000, liczba mieszkań 48. Czyli koszt ogrzewania dwóch
                                mieszkań mniej więcej odpowiada średniemu kosztowi ogrzewania (niby zgodnie z regulaminem, bo
                                zrobiła to odpowiednia firma, która nie wnika, czy umowa jest uchwalona, czy nie) 7-8 mieszkań. To
                                oczywiście tylko hipoteza, nie dokładne wyliczenia. Pokazuję tu tylko rząd wielkości. Więc żeby jeszcze
                                raz rozliczyć całą wspólnotę trzeba by przyjąć inną - mniejszą liczbę jednostek, co się wiąże z
                                wyższym kosztem tejże jednostki. Ale, o ile sąd przyzna mi rację, dojdzie do momemtu, w którym
                                trzeba będzie zdecydować, kto pokryje koszty błędu zarządu, zapłacimy my wszyscy, dorzucą to nam
                                do czynszu po prostu...
                                • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 01:23
                                  orinoko7 napisała:

                                  > Wiseman1 - rzeczywiście, żeby ten sporny sezon grzewczy rozliczyć jeszcze raz,
                                  > potrzeba dużych chęci...

                                  Jest mozliwe ze, jesli sad zgodzi sie z Pania, w wyroku okresli sposob rozliczenia tego kosztu.
                                  Oczywiscie jesli bedzie mu sie chcialo zaglebic w te sprawe.

                                  Ja ma zerowe zaufanie do polskich sadow.
                                  Niestey prawo jest ostania rzecza jaka sie one kieruja.

                                  Jako przyklad opisze sytuacje ktora nas spotkala.

                                  Otoz pewnego dnia pewna osoba z organizacji SOS dla zwierzat wpadla na pomysl ze wpusci koty do
                                  piwnicy w naszym domu. Uzyskala na pismie od jednego z mieszkancow ze zgadza sie on na to aby w
                                  "jego" piwnicy mieszkaly koty. Ta osoba niewiele myslac przyszla pewnego wieczoru ze straznikiem
                                  miejski i wywalila dziure w okienku piwnicznym.
                                  Spraw poszla do sadu i sad ja uniewinnil poniewaz nie mogla ona wiedziec ze piwnica nie jest
                                  wlasnoscia tego mieszkanca.
                                  Nie bylo dla sadu istotne ze nie ma zadnego prawa nakazujacegu wpuszczanie kotow do piwnic w
                                  prywatnej wasnosci.
                                  Nie bylo tez istotne ze piwnice w naszym budynku jak i okna piwniczne sa wlasnoscia wspolna.

                                  To zupelnie tak jak ja powiem komus obcemu na ulicy ze ten samochod jest moj i ja mu pozwalam
                                  wybic w nim szybe. Jak go policja zatrzyma to bedzie go musiala wypusci bo przeciez "wlasciciel" mu te
                                  szybe pozwolil wybic. I nie jest wazne ze ja tym wlasciecielem samochodu nie jestem.
                                  • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 02:01
                                    ha! czyli mogę - o ile znajdę naiwnego kupca - sprzedać Pałac Kultury, zainkasować co nieco, podając
                                    się za właściciela, a US nie może domagać się ode mnie podatku dochodowego. Piękne czasy.
                                    Dla cwaniaków...

                                    wiseman1 - taka decyzja sądu nie nastraja mnie optymistycznie...
                                    a swoją drogą to niezłe poszanowanie do własności (cudzej) musiał mieć ktoś, kto podjął decyzję o
                                    wpuszczeniu kotów do piwnicy, bez uzgadniania tego z resztą właścicieli piwnic... nie chodzi nawet o
                                    koty (najłatwiej wpuszczać do piwnicy, zamiast zadbać np. o sterylizację, ale to zupełnie inny temat) -
                                    wybite okno, czy dziura to wg mnie zaproszenie dla złodziei!

                          • wiseman1 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 00:58
                            > 2. Regulamin opracowany przez zarząd wspólnoty nie był kwestionowany przez
                            > żadnego właściciela przez 3 lata. Zarząd przez te lata otrzymywał absolutorium.

                            Nie masz racji poniewaz dotyczy to tylko jednego sezonu grzewczego (2004/05) a regulamin zostal
                            splodzony przez zarzad juz po rozpoczeciu tego sezonu (listopad 2004).
                            A tak z ciekawosci, kto mial ten regulamin kwestionowac skoro nikt nie wiedzial o jego istnienu?

                            > 4. Opracowanie regulaminu roliczania ciepła należy do czynności zwykłego
                            > zarządu, w związku z tym nie ma potrzeby podejmowania uchwały wspólnoty w tej sprawie.

                            Nie masz racji. Przeczytaj argumentacje hooverra.
                            • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 10:34
                              1. hooverr nie ma racji. To są dywagacje amatora, nie mające większego sensu.
                              np;
                              Jeśli podpisałeś kolego umowę pośrednictwa ze wspólnotą to płacić musisz,
                              jeżeli jej nie podpisywałeś to możesz regulować swoje należności za ogrzewanie
                              dla dostawcy ciepła, z pominięciem wspólnoty.

                              Chciałbym zwłaszcza zobaczyć w wykonaniu hooverra to indywidualne płacenie
                              dostawcy ciepła.

                              2. wiseman1 napisał: A tak z ciekawosci, kto mial ten regulamin kwestionowac
                              skoro nikt nie wiedzial o jego istnienu?

                              Powtarzam;
                              Wspólnota powierzyła Zarządowi zarząd nieruchomością. Z mocy ustawy Zarząd jest
                              uprawniony do podejmowania czynności zwykłego zarządu samodzielnie.

                              Ani Zarząd, ani żaden z właścicieli nie zgłosił projektu uchwały w sprawie
                              regulaminu rozliczania ciepła.
                              UWL mówi; Art. 27. Każdy właściciel lokalu ma prawo i obowiązek współdziałania w
                              zarządzie nieruchomością wspólną. Nie uchybia to jednak przepisom art. 21 ust. 1
                              i art. 22 ust. 1.
                              Lista czynności przekraczających zwykły zarząd nieruchomością jest zamieszczona
                              w ustawie UWL. Każda wspólnota indywidualnie może rozszerzyć tę listę o dowolną
                              czynność.

                              Zarząd uznał, że regulamin rozliczania mediów nie musi być zatwierdzony uchwałą,
                              więc samodzielnie opracował go i wprowadził.
                              Żaden z właścicieli go nie zakwestionował, ani nie wniósł projektu uchwały o
                              jego zmianę, uchwalenie itp, mimo, że każdy właściciel ma takie prawo.
                              UWL art. 29 ust. 3 Prawo kontroli działalności zarządu służy każdemu
                              właścicielowi lokalu.

                              Każdy z właścicieli wiedział o istnieniu regulaminu rozliczania ciepła, ponieważ
                              był zgodnie z nim rozliczany. Każdy właściciel w prosty sposób mógł zapoznać się
                              z tym regulaminem stosując art. 29 ust.3 UWL.
                              Jeżeli właścicielowi, który się zapoznał z regulaminem, on by nie odpowiadał, to
                              na podstawie art. 27 mógł wnieść projekt uchwały w tej sprawie.

                              Orinoko nie wykazała w tej sprawie minimum staranności. Oczekuje tylko
                              sprawowania opiekuńczej roli zarządu nad jej osobą.
                              • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 11:43
                                Nie ma uchwaly o montażu podzielników.
                                Przez pierwszy sezon po zamontowaniu podzielników i rozliczaniu wg odczytów nie było żadnej
                                umowy ani regulaminu, bo wg zarządu było to "na próbę", wtedy wobec mojego mieszkania
                                zastosowano uśredniony wspólczynnik.
                                W drugim sezonie grzewczym, zarząd podpisał umowę z firmą rozliczającą i wprowzdził regulamin -
                                dla wszystkich oprócz mnie i jeszcze jednego sąsiada nie oznaczało to żadnych zmian w rozliczeniu,
                                dla mnie tak, bo zastosowano maksymalny współczynnik czy wskaźnik. Skąd mogłam wiedzieć, czy
                                podejrzewać, że będzie jakaś zmiana? Jeśli zmienia sie cena wody czy koszt wywozu śmieci
                                administrator robi o tym adnotację na rozliczeniach czynszu. Czy wg Ciebie mam co miesiąc pisać
                                pisma z zapytaniem o aktualizację cen i sposobu rozliczeń? Czy zarząd jest dla wspólnoty (czyli
                                mieszkańców?) czy wspólnota to poletko doświadczalne zarządu?
                                • majkowa Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 12:11
                                  orinoko7 napisała:
                                  Czy zarząd jest dla wspólnoty (czyli mieszkańców?) czy wspólnota to poletko
                                  doświadczalne zarządu?

                                  Mam propozycję abyś zgłosiła swoją kandydaturę do Zarządu.
                                  Na pewno uzyskasz poparcie właścicieli.
                                  Wtedy sie przekonasz mna własnej skórze co to znaczy zarzadzać nieruchomością.
                                  • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 13:14
                                    Czy uważasz, że zarząd z założenia musi być nieomylny?

                                    Nie jestem typem pieniacza, wbrew temu, o co mnie niektórzy posądzają. Założyłam ten wątek,
                                    przedstawiając fakty, żeby forumowicze pomogli mi relanie ocenić szanse obrony w sądzie. Sytuacja
                                    jest taka, a nie inna. Stało się. Powtarzam - byłam na kolejnych zebraniach wspólnoty (2003, 2004,
                                    2005), nie było na nich mowy o podpisywaniu nowej umowy. Gdyby była podjęta uchwała o montażu
                                    podzielników i podpisaniu umowy o rozliczeniach kosztów ciepła, a mieszkańcy dostali w odpowiednim
                                    czasie regulamin do wglądu, zapłaciłabym bez słowa, bo rozumiem, że mieszkanie we wspólnocie
                                    rządzi się określonymi prawami. Chciałbym tylko, żeby te prawa obowiązywały nas wszystkich - ja się
                                    podporządkowuję, ale temu, co jest przeprowadzone w zgodzie z prawem.
                                    • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 13:28
                                      Teraz stroisz się w piórka obrończyni uciśnionych i poszkodowanych właścicieli
                                      lokali. W ich imieniu po 4 latach po wprowadzeniu podzielników żądasz podjęcia
                                      uchwały i postępowania zgodnie z prawem /według twojego rozumienia prawa/.

                                      Czy masz poparcie właścicieli w tej sprawie? Czy zgłosiłaś projekt uchwały
                                      podpisany przez choć kilku właścicieli?

                                      Prawda jest jednak inna. Nie płaciłaś przez jakiś czas i wspólnota pozwała cię
                                      do sądu. Ty chcesz uniknąć zapłaty długu szukasz winnych wszędzie, ale nie w sobie.

                                      Chyba dopiero sąd ci to uświadomi.
                                      • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 13:34
                                        Przypomniało mi się, że jest taki wyrok sądu, który mówi, że nie można wyrokiem
                                        sądu zmusić wspólnoty do podjęcia uchwały o określonej treści.
                                        Inicjatywa uchwały musi wyjść ze strony właścicieli lokali (zarządu wspólnoty
                                        lub grupy właścicieli).

                                        Jeżeli chcesz to poszukam sygnatury tej sprawy.
                                        • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 13:45
                                          Wszystko, co pomoże mi w obronie, albo utwierdzi w jej bezcelowości chętnie przeczytam. Chociaż tu
                                          chyba nie chodzi o zmuszenie wspólnoty do podjęcia uchwały, tylko o stwierdzenie, czy umowa i
                                          regulamin wprowadzone bez uchwały są obowiązujące. Wg mnie do tego sprawa sie sprowadza.
                                      • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 13:38
                                        Nie płaciłam przez jakiś czas - prawda. Wspólnota pozwała mnie do sądu - prawda. Ja nie mogłam
                                        pozwac wspólnoty, bo nie miałam o co - nie było uchwały, którą mogłabym zaskarżyć, nie ponisłam też
                                        szkody. Próbuję się bronić i każdą opinię na tym forum cenię sobie bardzo. Również Twoją, mimo, że
                                        mam wrażenie, że zupełnie nie bierzesz pod uwagę moich racji i chcesz mi po prostu "dowalić". Ja starm
                                        się przedstawiając Wam fakty, ustalić możliwą interpretację sądu. Powtarzam, gdyby zarząd miał uchwałę
                                        na swoje działanie (założenie podzielników, umowa o rozliczeniach), zapłaciłabym.
                                        • nowak66 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 14:31
                                          Nie chcę ci "dowalić". Przepraszam, jesli takie odnosisz wrażenie.
                                          Po prostu takie jest twarde spojrzenie osoby z zewnątrz, osoby nie
                                          zainteresowanej finansowo.
                                          Myślę, że przyda ci się takie realistyczne spojrzenie na sprawę.

                                          Jak się bronić?
                                          1. kilka razy przeczytać ustawę o własności lokali i znaleźć w internecie
                                          orzecznictwo w podobnych sprawach,
                                          2. przed rozprawą złożyć do zarządu wniosek o ponowne rozliczenie ciepła,
                                          zapytac jak rozliczane jest ogrzewanie nieruchomości wspólnej i straty na
                                          poziomach co, do sądu złożyć pismo procesowe ze wskazaniem podstaw prawnych
                                          opracowania i zatwierdzenia regulaminu rozliczenia (Prawo Energetyczne),
                                          wskazane byłoby przedstawić wyliczenia pokazujące, że naliczona kwota jest
                                          nierealna i wynika z błędnych rozliczeń, nie składać tego pisma na rozprawie
                                          tylko wcześniej do biura podawczego,
                                          3. na rozprawie nie starać się być mądrzejszą od w. sądu, przygotować sobie
                                          linię odpowiedzi, nie żądać nierealnych rozwiązań tylko znaleźć takie wyjście,
                                          które jest możliwe do zaakceptowania dla obu stron,
                                          4. jeżeli sąd zapyta czy masz jakieś wnioski dowodowe, to jeżeli sądzisz, że
                                          dasz sobie radę, zgłoś wniosek o przesłuchanie członka zarządu wspólnoty, zadaj
                                          mu te pytania, które zadałaś na forum, bardzo prawdopodobne, że zarząd nie
                                          przygotuje sie odpowiednio do rozprawy.

                                          Główny kierunek to: nie dążyć do zakwestionowania trybu przyjęcia regulaminu i
                                          braku uchwały, ale koncentrować się na zawyżeniu kwot do zapłaty, nierealnym
                                          zużyciu ciepła.
                                          • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 23.06.07, 14:47
                                            Dziękuję za wskazówki.
                                            Pismo z reklamacją w sprawie rozliczenia ciepła z prośbą o ponowne rozliczenie, z wykazaniem co i skąd
                                            się bierze, napisałam do zadrządu w styczniu 2006 roku. Bez odpowiedzi (potwierdzenie odbioru wraz z
                                            pismem dołączone do odpowiedzi na pozew), a właściwie odpowiedzią była chyba dostarczona mi kopia
                                            umowy o rozliczeniach z listopada 2004.
                                            Jak rozumiem jesteś przekonany, że brak uchwały i zmiana sposobu rozliczania mojego mieszkania, to
                                            żaden argument do obrony?
                                            • orinoko7 Re: W konwencji mikolaja66! 02.08.07, 12:30
                                              Odbyły się dwie rozprawy. Okazało się, że była uchwała wspólnoty o założeniu podzielników, o czym nie
                                              wiedziałam (podjęta w 2001 r - na dwa lata, zanim kupiłam mieszkanie), nie było uchwały o umowie i
                                              regulaminie rozliczeń. Zawarliśmy ugodę. Zapłacę 50% tego, co zostało dodatkowo naliczone i było
                                              sporną kwotą, żadnych dodatkowych dwuletnich prawie odsetek ani kosztów sądowych.
                                              Więc wynika z tego, że warto było się nie zgodzić na narzucone rozliczenie i spróbować wyjaśnić sprawę.
                                              Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pomoc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka