Dodaj do ulubionych

działaność gospodarcza a wspólnota

25.01.08, 09:47

Witam serdecznie i prosze o rade?Chciałabym założyć działalność
gospodarczą w mieszkniu, które znajduje sie w budynku, zarządzanym
przez wpolnote mieszkaniową.Będzie to działalność gospodarcza, tylko
moje pytanie, czy wspólnota może zabronić mi jako osobie fizycznej
prowadzenia działąlnosci?
Obserwuj wątek
    • eanakf Re: działaność gospodarcza a wspólnota 26.01.08, 12:08
      Wprost nie - wspólnocie nic do tego co robisz w mieszkaniu - to działka np dla
      US, natomiast musisz to przeanalizować w kontekście styku wspolnota - twój
      biznes. Przykład - jeśli twoi klienci będą korzystali z części nieruchomości
      wspólnej np klatki schodowej - to jeśli nie reguluje tego regulamin porządku
      domowego - trzeba mieć zgodę wspólnoty etc. Na pewno ma znaczenie rodzaj
      działalności - jak zaczniesz prowadzić lekcje tań komuś nad glową za chwilę
      powiedzą, że łamiesz regulamin porządku domowego etc
    • xxxll Re: działaność gospodarcza a wspólnota 26.01.08, 15:03
      ja-36 napisała:

      > Będzie to działalność gospodarcza, tylko
      > moje pytanie, czy wspólnota może zabronić mi jako osobie fizycznej
      > prowadzenia działąlnosci?

      Jak będzie to agencja towarzyska czy ... przedszkole to nie będzie
      łatwo... inaczej jest, gdy chodzi o biuro rachunkowe , tu inni
      właściciele lokali nie robią "wielkich trudności". Dlaczego tak
      jest ? Nie wiem.
      • ja-36 a jak... 28.01.08, 11:09
        rozmawiać z przewodniczącymi wspólnoty, kiedy oni z góry zakładają,
        że ja chce im zrobić krzywdę????
        Rozmawiałam przed otwarciem,ze mam zamiar wykorzystać ten lokal i
        nikt mi nic nie powiedział, teraz tylko maja jakies zarzuty????
        • owner_wm Ale o co chodzi? 28.01.08, 11:30
          ja-36 napisała:

          > a jak rozmawiać z przewodniczącymi wspólnoty, kiedy oni z góry
          > zakładają, że ja chce im zrobić krzywdę????
          > Rozmawiałam przed otwarciem,ze mam zamiar wykorzystać ten lokal i
          > nikt mi nic nie powiedział, teraz tylko maja jakies zarzuty????


          O czym rozmawiałaś z członkiem zarządu? (przewodniczących nie ma we
          wspólnotach, to jakiś dziwoląg).

          Napisz konretnie, jaki masz problem ze wspólnotą. Zgodę wspólnoty
          musisz mieć tylko na sprzedaż alkoholu. Jeżeli chcesz wywiesić
          reklamę lub tablicę informacyjną o firmie, musisz uzgodnić z
          zarządem wspólnoty jej rozmiary, formę i miejsce oraz opłatę za
          korzystanie z elewacji.

          Nie każ nam zgadywać, napisz wprost, w czym problem.

          --
          owner
          www.wspolnota.net.pl
          • ja-36 Re: Ale o co chodzi? 28.01.08, 12:06
            chodzi o to,ze chciałam założyć we Wrocławiu, małe domowe
            przedszkole, dokłądniej dzienna opiekę dla dzieci.
            Powiedziałam przewodniczącemu wspólnoty o tym, on nic na to nie
            powiedział tylko za moimi plecami zorganizował zebranie mieszkańców,
            i powiesił mi kartke na klatce schodowej, iż wspolnota nie zgadza
            sie na korzystanie z częsci wspolnych, tj placu zabaw.
            Dla rozjaśnienia, dodam,ze nia chciałam nic robić, ani przeciw
            wspólnoci, ani im na złośc. Nawet na tej pierwszej rozmowie,
            zaproponowałam administratorowi, ze zajme sie pielęgnają placu
            zabaw.Powiedził,ze sie zastanowi i do mnie zajrzy.A tymczasem nie
            odbiera telefonow, i odwraca głowe jak mnie widzi.
          • ja-36 Re: Ale o co chodzi? 28.01.08, 12:07
            I teraz nie bardzo wiem jak rozwiązac tą sprawe, chciałabym spotkac
            sie z mieszkańcami i im wyjaśnić cała sytuacje, ale to administrator
            wyznacza terminy spotkania,a na moje życzenie nie musi tego
            robić?!?!?!Tak sie dowiedziałam!!!!
            • cento11 Re: Ale o co chodzi? 28.01.08, 18:51
              Kiedy kupuje się gotowy lokal już użytkowy we wspólnocie ,który był
              tam od samego początku nie ma sprawy ,nawet bardzo łatwo zmienić
              taki lokal na mieszkalny , bo na to bardzo chętnie godzą się
              współwłaściciele.

              Zdecydowanie gorzej jest (praktyka)jeżeli dany współwłaściicel
              zapragnie nagle prowadzić działalność gospodarczą ... Zaczynają się
              niestety schody.

              Jest to oczywiste ,że zależy to jeszcze jaką działalność dany
              delikwent zamierza prowadzić.Zdecydowanie polecałbym uzyskanie zgody
              od wspólnoty na zmianę przeznaczenia lokalu z mieszkalnego na
              urzytkowy o ile wymagać będzie tego ta dana działalność bo nie
              zawsze wymaga, wszystko zależy od samej działalnmości.

              Nie jest to oczywiście decyzja samego zarządu a już z pewnością
              żadnego admina ,jest to decyzja mieszkańców ,bo jeżeli taką uchwałę
              podejmą i wyrażą zgodę to i zgoda będzie we wspólnocie .

              Nie będzie takiej zgody jeżeli ktoś dobrowolnie ,samoczynnie i bez
              konsultacji z mieszkańcami coś kombinuje -wierzcie mi ,że ma
              przechlapane zniszczą go a potrafią być bezwzględni.

              Rada moja taka ,po prostu musisz przedstawić swój problem nie
              zarządowi ale ogólowi mieszkańców i niech oni decydują ,choć wydaje
              się ,że w tym przypadku nie jest to działalność uciążliwa (choć kto
              wie???)

              Należy pamiętać że zgodnie z ustawą właścicielom lokali urzytkowych
              można uchwałą zwiększać obciązenia o tym nie wspominacie
              uwzględniając sposób kożystania z tych lokali .Dla przykładu
              podam ,że sklep we wspólnocie ponosi większe koszty za śmieci lub
              ponosi większe koszty z tytłu dostaw -niszczenie chodnika ,hałas itp.

              To oczywiście przykłady ,można dodać ,że jeżeli ktoś ma gabinet
              np.dentystyczny ,będzie ponosił zgodnie z uchwałą mieszkańców
              dodatkowe koszty za sprzątanie lub korzystanie przez pacjentów z
              powiedzmy poczekalni.

              Tak jak wspomniałem nie są to sprawy proste a ustalony pewien
              porządek który panuje we wspólnocie ciężko jest zmienić a taką
              zmianą napewno są zmiany o których wspomiałem.

              Aczkolwiek nikomu nie mówię aby nie wprowadzał tych zmian ,lecz
              zachował rozsądek i działał z głową . serdeczności cento
              • owner_wm Re: Ale o co chodzi? 28.01.08, 20:01
                cento11 napisał:

                > Zdecydowanie polecałbym uzyskanie zgody od wspólnoty na zmianę
                > przeznaczenia lokalu z mieszkalnego na urzytkowy o ile wymagać
                > będzie tego ta dana działalność bo nie zawsze wymaga

                Nigdy nie wymaga.
                Wspólnota nie ma nic do tego, czy prywatny lokal będzie zamieniony z
                użytkowego na mieszkalny czy odwrotnie.

                --
                owner
                www.wspolnota.net.pl
                  • xxxll Re: Ale o co chodzi? 03.02.08, 18:55
                    cento11 napisał do Ownera_wm:

                    > Nie wiesz jak bardzo się mylisz...

                    Owner ze wspolnota.net... to teoretyk , z praktyką nie ma nic
                    wspólnego.

                    Więc nie dziw się, że takie "bezeceństwa" wypisuje powiela co
                    przeczyta na innych stronach internetowych.
                    Dałbym wiele, by zobaczyć go w akcji ...w sądzie.
                    ;)
                    • owner_wm Re: Ale o co chodzi? 05.02.08, 12:11
                      xxxll napisał:

                      > Owner ze wspolnota.net... to teoretyk , z praktyką nie ma nic
                      > wspólnego.
                      >
                      > Więc nie dziw się, że takie "bezeceństwa" wypisuje powiela co
                      > przeczyta na innych stronach internetowych.
                      > Dałbym wiele, by zobaczyć go w akcji ...w sądzie.

                      Jak nie masz argumentów, to atakujesz polemistę.
                      Doświadczenie mam wystarczające, choć ciągle się uczę.
                      Ty za to z teorii jesteś słabiutki, bo rzucasz słowa bez pokrycia i
                      później nie jesteś w stanie przyznać się do błędu.

                      Ja nie kradnę cudzych tekstów i nie muszę wklejać na forum artykułów
                      z gazet zamiast swoich opinii. A w sądzie nie przegrałem jeszcze
                      żadnej sprawy - wszystkie są do przodu :)

                      --
                      owner
                      www.wspolnota.net.pl
                  • cento11 Re: Ale o co chodzi? 03.02.08, 18:56
                    Ponadto nie do końca tę sprawę rozważyliśmy choć można spokojnie
                    wywnioskować z mego wcześniejszego postu ,że sama działalność a
                    zmiana sposobu użytkowania nie zawsze idą w parze ,ale podtrzymuję
                    swoje czy tak czy tak a już napewno mogę cię przekonać o tym że na
                    zmianę sposobu użytkowania nawet własnego lokalu taka zgoda musi
                    być .pozdarwiam cento
    • bykira Re: działaność gospodarcza a wspólnota 03.02.08, 19:22
      Tak się zastanawiam ile tych dzieci chcesz mieć w tym przedszkolu ?
      Może niepotrzebnie się pośpieszyłaś i informowalaś o tym
      administratora. No bo czy krawcowa musi mieć zgodę na szycie we
      własnym domu? Przsecież nie chcesz zmiany przeznaczenia całego
      lokalu a tylko jego niewielkiej części. Czy musisz mieć zgodę czy
      nie powiedzą Ci w urzędzie powiatowym jak się zwrócisz o zgodę na
      zmianę przeznaczenia części lokalu z mieszkalnego na użytkowy (
      będziesz wnosić inne podatki od tego metrażu). Jeśli tych dzieci ma
      nie być więcej niz np. 4 to kto Ci udowodni że to nie są dzieci
      Twoich znajomych którzy Cię właśnie odwiedzili ? Czy na wynajęcie
      pokoju też trzeba wnosić o zmiane przeznaczenia i mieć zgodę
      wspólnoty ( to tez zarobkowe i też w pewnym sensie działalność. Ile
      to mkie4szkań ? może przejdź sie od drzwi do drzwi i zbierz podpisy
      pod taka zgodą w zamian za korzystanie z placu zabaw obiecaj
      zwiększoną wpłatę na FR o np. 50 zł miesięcznie. Wtedy wspólnota na
      tym zyska i może spojrzy łaskawszym wzrokiem.
      • xxxll Re: działaność gospodarcza a wspólnota 03.02.08, 19:37
        bykira napisała:

        > Tak się zastanawiam ile tych dzieci chcesz mieć w tym
        > przedszkolu ?
        > Może niepotrzebnie się pośpieszyłaś i informowalaś o tym
        > administratora. No bo czy krawcowa musi mieć zgodę na szycie we
        > własnym domu?

        No tu chyba przesadzasz, Ty chyba NIE WIESZ NA CZYM POLEGA ZMIANA
        UŻYTKOWANIA LOKALU?

        "krawcowa" jak szyje od przypadku do przypadku to na pewno nie
        musi,...
        ... ale jeżeli robi to codziennie po kilkanaście godzin to musi mieć
        zgodę ogółu właścicieli, bo zmieniła sposób użytkowania lokalu z
        mieszkanego na użytkowy (prowadzi w nim działalność).

        (Poza tym twój tekst na ekranie monitorka to wielka jedna plama, źle
        się czyta, używaj wolnego wiersza co 3-4 wiersz )

        • owner_wm Re: działaność gospodarcza a wspólnota 04.02.08, 15:15
          xxxll napisał:

          > "krawcowa" jak szyje od przypadku do przypadku to na pewno nie
          > musi,... ale jeżeli robi to codziennie po kilkanaście godzin to
          > musi mieć zgodę ogółu właścicieli, bo zmieniła sposób użytkowania
          > lokalu z mieszkanego na użytkowy (prowadzi w nim działalność).

          Na jakiej podstawie tak piszesz?
          Skąd wymóg zgody właścicieli na zmianę użytkowania lokalu?
          Ktoś ci powiedział, czy tak ci się wydaje?

          --
          owner
          www.wspolnota.net.pl
          • xxxll Re: działaność gospodarcza a wspólnota 04.02.08, 17:52
            owner_wm napisał:

            > Na jakiej podstawie tak piszesz?
            > Skąd wymóg zgody właścicieli na zmianę użytkowania lokalu?
            > Ktoś ci powiedział, czy tak ci się wydaje?
            >

            Choćby na podstawie Regulaminu Porządku Domowego, który każda
            porządna wspólnot powinna mieć.

            Art. 16. Ustawy o własności lokali

            1. Jeżeli właściciel lokalu .... lub
            wykracza w sposób rażący lub
            uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu
            albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych
            lokali lub nieruchomości wspólnej ___uciążliwym___, ....

            Czy ty byś chciał mieszkać pod taką włascicielką - krawcową co 8-10
            godzin dziennie , "świątek i piątek" turkotałaby ci nad głową?
            • owner_wm Re: działaność gospodarcza a wspólnota 05.02.08, 11:40
              xxxll napisał:

              > Choćby na podstawie Regulaminu Porządku Domowego, który każda
              > porządna wspólnot powinna mieć.
              >
              > Art. 16. Ustawy o własności lokali...

              Z Regulaminu porządku domowego wywodzisz wymóg uzyskania przez
              właściciela zgody wspólnoty na zmianę użytkowania lokalu z
              mieszkalnego na użytkowy? :)

              To bzdura. Nie możesz wewnętrznym regulaminem rozszerzać uprawnień
              wspólnoty, których nie dała jej ustawa. Taki zapis nie obroni się w
              sądzie, bo jest bezprawny.

              Twierdziłeś, że taka zgoda jest wymagana, więc zacytuj ten "wymóg",
              podaj podstawę prawną. Art. 16 uwl dotyczy sprzedaży lokalu w drodze
              licytacji, a nie zgody na przekształcenie. Przed przekształceniem
              lokalu chcesz żądać licytacji lokalu?

              Licytację ogłasza sąd po procesie (z powództwa wspólnoty, po
              przyjęciu uchwały). Musiałbyś udowodnić przed sądem, że taki sposób
              użytkowania lokalu jest uciążliwy. Ale możesz to udowadniać PO
              przekształceniu lokalu, a nie PRZED...

              Podtrzymuję swoje zdanie: nie ma przepisu, który wymaga uzyskania
              zgody wspólnoty na zmianę sposobu użytkowania lokalu z mieszkalnego
              na użytkowy. Co więcej, jest orzeczenie sądu, które uchyla jako
              bezpodstawny wyrok sądu niższej instancji, przyznającego wspólnocie
              takie prawo.

              --
              owner
              www.wspolnota.net.pl
              • xxxll Re: działaność gospodarcza a wspólnota wg Ownera 05.02.08, 22:17
                owner_wm napisał:
                > Podtrzymuję swoje zdanie: nie ma przepisu, który wymaga uzyskania
                > zgody wspólnoty na zmianę sposobu użytkowania lokalu z
                > mieszkalnego na użytkowy.


                Pisz i mów co tylko chcesz, ale to będzie do czasu dopóki nie
                staniesz na sali rozpraw i beda ci sie dobierć do .... twoich
                teoretycznych interpretacji .

                Jaki ty Owner jeteś niewierny Tomasz.

                Szkoda, że nie oglądałeś programu Telekurier (5-02-2008)- nomen omen
                była sprawa o przedszkolu działającym w mieszkaniu bez zgody
                pozostałych współwłaścicieli nieruchomości.

                Działało przez rok na siłę bez zgody innch włascicieli nieruchomości-
                właścicieli innych lokali, teraz zwija żagle , bo ma cofniętą
                decyzje w związku z uciążliwością (art.16 UoWL) oraz zmianą
                przeznaczenia części nieruchomości lokalowej na działalność
                gospodarczą.(właścicielem lokalu jest Gmina)

                No, ale cóż teoretyk zawsze zostanie teoretykiem , czytać z zapisów
                prawnych będzie to, co będzie chciał przeczytać.(art 16- czy aby
                tyko chodzi o sprzedaż lokalu)

                Nie wspomnę o art. 71 prawa budowlanego.

                Podtrzymuje moje stanowisko. W przypadku chęci prowadzenia
                działalności , zwłaszcza mogących być uciążliwymi, dobrze mieć zgodę
                współwłaścicieli nieruchomości na jej prowadzenie.
                Uchroni was to w przyszłości od niepotrzebnych stresów i biegania po
                sądach.
                • owner_wm Re: xxxll nie zna ustawy 06.02.08, 12:07
                  xxxll napisał:

                  > Nie wspomnę o art. 71 prawa budowlanego.


                  Masz rację, nie wspominaj tego artykułu, bo on nie ma nic do rzeczy
                  (nie wymaga zgody właścicieli lokali na przekształcenie lokalu).

                  > Podtrzymuje moje stanowisko. W przypadku chęci prowadzenia
                  > działalności , zwłaszcza mogących być uciążliwymi, dobrze mieć
                  > zgodę współwłaścicieli nieruchomości na jej prowadzenie.
                  > Uchroni was to w przyszłości od niepotrzebnych stresów i biegania
                  > po sądach.

                  Nie, ty zmieniłeś zdanie. Wcześniej twierdziłeś, że zgoda musi być:

                  > "krawcowa" jak szyje od przypadku do przypadku to na pewno nie
                  > musi,...
                  > ... ale jeżeli robi to codziennie po kilkanaście godzin to musi
                  > mieć zgodę ogółu właścicieli, bo zmieniła sposób użytkowania
                  > lokalu z mieszkanego na użytkowy (prowadzi w nim działalność).

                  Jasne, że warto żyć w zgodzie z właścicielami i zapewnić sobie ich
                  przychylność, ale nie wmawiaj, że _zgoda wszystkich właścicieli_
                  MUSI BYĆ, że jest wymagana - bo to nieprawda. Jeśli nawet chcesz
                  mieć zgodę wspólnoty, to w dużej wspólnocie wystarczy uchwała
                  przyjęta _większością głosów_. Zajrzyj do uwl, jak się przyjmuje
                  uchwały (art. 23).

                  --
                  owner
                  www.wspolnota.net.pl
                • owner_wm Art. 16 uwl 06.02.08, 12:17
                  xxxll napisał:

                  > No, ale cóż teoretyk zawsze zostanie teoretykiem , czytać z
                  > zapisów prawnych będzie to, co będzie chciał przeczytać.(art 16-
                  > czy aby tyko chodzi o sprzedaż lokalu)

                  No to sprawdźmy:
                  "Art. 16. 1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą
                  należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy
                  przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje
                  niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub
                  nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w
                  trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na
                  podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z
                  nieruchomości.
                  2. Właścicielowi, którego lokal został sprzedany, nie przysługuje
                  prawo do lokalu zamiennego."

                  Jak widać, chodzi TYLKO o sprzedaż lokalu w trybie licytacji.
                  Z tego przepisu nie da się nic innego "wyczytać" :)

                  --
                  owner
                  www.wspolnota.net.pl
                  • xxxll Re: Art. 16 uwl wg Ownera 06.02.08, 18:18
                    No to jest twój punkt widzenia . Przedstawiłeś co tobie grozi jak
                    będziesz:

                    "Art. 16. 1. .... zalegał długotrwale z zapłatą
                    > należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub
                    > uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez
                    > swoje niewłaściwe zachowanie czynił korzystanie z innych lokali
                    > lub nieruchomości wspólnej uciążliwym

                    to wspólnota może sprzedać ci lokal.

                    A ja to czytam tak; co zrobić, gdy zechcę prowadzić "uciążliwą"
                    działalności w moim lokalu mieszkalnym (np: przedszkole)?

                    Odp: Muszę na to uzyskać zgodę innych współwłaścicieli
                    nieruchomości.

                    Po co ?
                    By mi nie sprzedali lokalu, jak zacznie im to działać na nerwy.

                    I tak na koniec , to będzie dla ciebie łatwiejsze,

                    "a gdzie jest napisane, że zgody na zmianę sposobu użytkowania
                    lokalu nie musisz uzyskać od pozostałych współwłaścicieli lokali????"

                    • owner_wm zagubiony xxxll 06.02.08, 22:52
                      xxxll napisał:

                      > No to jest twój punkt widzenia .

                      Zacytowałem przepis ustawy, a nie czyjkolwiek punkt widzenia.
                      Przepis, jaki jest, każdy widzi.

                      > A ja to czytam tak; co zrobić, gdy zechcę prowadzić "uciążliwą"
                      > działalności w moim lokalu mieszkalnym (np: przedszkole)?
                      > Odp: Muszę na to uzyskać zgodę innych współwłaścicieli
                      > nieruchomości.
                      > Po co ?
                      > By mi nie sprzedali lokalu, jak zacznie im to działać na nerwy.

                      I tak mogą ci sprzedać lokal, jeśli działalnośc zacznie być
                      uciążliwa, żadna zgoda niczego nie gwarantuje.
                      Ale znowu idziesz w zaparte. Zgoda nie jest wymagana, więc czy "dla
                      świętego spokoju" o nią wystąpisz, to tylko kwestia twojej ochoty i
                      dobrej woli, a nie obowiązek prawny, który można wymusić nakazem,
                      wyrokiem sądowym, odmową wydania decyzji administracyjnej itp.

                      > "a gdzie jest napisane, że zgody na zmianę sposobu użytkowania
                      > lokalu nie musisz uzyskać od pozostałych współwłaścicieli
                      > lokali????"

                      Jeśli masz takie dylematy, to odpowiedz mi na pytanie:
                      "A gdzie jest napisane, że na publikację takich bajek na forum nie
                      musisz mieć zgody ownera? Albo Rady Etyki Mediów? Albo Nuncjusza?"

                      --
                      owner
                      www.wspolnota.net.pl
                      • xxxll Re: zagubiony xxxll 07.02.08, 06:14
                        owner napisał:

                        > Jeśli masz takie dylematy, to odpowiedz mi na pytanie:
                        > "A gdzie jest napisane, że na publikację takich bajek na forum nie
                        > musisz mieć zgody ownera? Albo Rady Etyki Mediów? Albo Nuncjusza?"


                        Widzisz "Mistrzu" odpowiedź może być tylko jedna

                        "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest
                        dokuczanie i krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich
                        zachęcą do dalszej działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich
                        działalność administracji"

                        Ale ...
                        ...życzę ci duzo szczęścia i sukcesów na salach sądowych w sprawach
                        wspólnotyowych z taką interpretacja prawa, będzie ci potrzebne.

                        Nie umiesz wskazać zapisu prawnego, który zwalniałby właściciela
                        lokalu od obowiązku uzyskania zgody do innych współwłaścicieli
                        nieruchomości w przypadky zmiany użytkowania lokalu.

                        I to potwierdza, że jesteś jedynie teoretykiem , a twe "porady" mają
                        tylko "wartość akademicką" w stylu - co by było, gdyby...
                        tak jak towarzystwo z promowanego przez ciebie forum
                        wspolnota.net.....
              • marian2107 Re: działaność gospodarcza a wspólnota 04.07.13, 02:57
                Owner ma całkowitą rację własność nie podlega pod wspólnotę i nie ma prawa decydować o tym co się w nim dzieje, jeżeli nie narusza to porządku domowego czyli nie ma tam pijaństwa, ludzie którzy tam mieszkają nie robią głośnych imprez itd. do 22 możesz sobie przyprowadzać nawet kilkoro dzieci jeżeli masz taki kaprys i nikomu nie musisz się tłumaczyć kto po co itd. co do placu zabaw wybudowany został ze środków wspólnoty i może z niego korzystać każdy członek wspólnoty w sposób dowolny-oczywiście nie może niszczyć ławek i dewastować a więc możesz z tymi dziećmi wychodzić kiedy chcesz na swój placyk gdyż jest twoją współwłasnością a jak ktoś ma z tym problem to niech wystapi do sądu już widzę minę sędziego który skazuje panią za to że małe dzieci się bawią ha,ha,hi,hi, była kiedyś taka sprawa analogiczna właściciel poszedł do sądu że drugi ma psa który non stop głośno szczeka i sąd wydał wyrok "pies szczeka to normalne i nie można skazać psa ani właściciela za to że szczeka bo jest to jego sposób na komunikację" więc bez żartów wspólnota może jedynie zarządzać i podejmować wiążące dotyczące części wspólnych a nie własności prywatnej a jeżeli większość uważa że ktoś narusza porządek to może iść do sądu ale z pewnością przegrają do 22:00 wolnoć Tomku w swoim domku. W sprawie art.16 uowl to większość nie wie co pisze myslicie że sąd pozbawi kogoś własności bo ma działalność i zajmuje się dziećmi - bez żartów żeby skorzystać z tego artykułu to trzeba robić nan stop głośne imprezy, w domu patologia, wyzwiska sąsiadów kilka potwierdzonych uzasadnionych wezwań policji, groźby karalne itd
      • nikanor2 Re: działaność gospodarcza a wspólnota 03.02.08, 19:38
        Z tym przedszkolem sprawa nie jest tak całkiem prosta. Najpierw
        musisz zapenić bezkolizyjną dostawę dzieci. Osiedle zamknięte to
        kwestia wjazdu i parkowania choćby na 15 minut kilku aut dziennie.
        Dalej, będzie ciepło zechcesz wyjść z podopiecznymi na osiedlowy
        plac zabaw.Płacisz za jego utrzymanie?Przygotowując podopiecznym
        posiłki , utrzymując ich higiene produkujesz smieci tyle co kilka
        rodzin. A płacisz jak jedna rodzina. No i temat główny: musisz mieć
        zgodę sanepidu na prowadzenie przedszkola. W standardowym mieszkaniu
        będzie ci trudno te wymogi spełnic. Przynajmniej koszty będa spore
        Mozesz interes zakamuflować pt klub maluszka. Jak długo?
        • cento11 Re: działaność gospodarcza a wspólnota 04.02.08, 19:56
          Kochani jak wcześniej wspominałem nie każda działalność gospodarcza
          wymaga zmiany sposobu użytkowania lokalu z mieszkalnego na użytkowy.

          Wszystko ma związek z tą nieszczęsną działalnością gospodarczą
          której rodzaje i zakres czynności mają bardzo szeroki wachlarz.

          Czy gosciu prowadzący kancelarię prawną w swoim mieszkaniu musi je
          przebudowywać ? ,przerabiać ?? ,nie .Wystarczy ,że zaadoptuje sobie
          jeden pokój na papiery i komputer i parę drobiazgów.

          Jeżeli chodzi natomiast o zmianę sposobu użytkowania to sprawa jest
          dużo poważniejsza .W przypadku totalnego przerabiania lokalu z
          mieszkalnego na użytkowy lub odwrotnie wymagany jest projekt
          zatwierdzony przez urzad a konkretnie wydział architektóry .

          Już w samym urzędzie podczas składania projektu o ile wogóle jest
          wymagany ,wraz z nim wymagana jest zgoda na taką zmianę pozostałych
          właścicieli .Nawet kiedy urząd wyda decyzję zawierajacą zmianę i
          udzieli takiej zgody bez wiedzy pozostałych co raczej się nie zdarza
          to i tak nie wyda dokumentów dopóki nie otrzyma zwrotek listów
          poleconych wysłanych do wszystkich właściceli informujących o takiej
          decyzji zawierającej informację o tym ,że można taką decyzję
          podważyć lub wstrzymać z różnych powodów i wystarczy do tego jeden
          włąściciel.

          Dlatego albo niektórzy nigdy nie uczestniczyli w takiej zmianie ,i
          nie mają pojęcia o co chodzi i czym to się je, albo uważają ,że
          będąc właścicielem wszystko mogą ,są w błędzie.
          Ponadto jak powiedziałem wcześniej ,lepiej żyć w pokoju z
          pozostałymi współwłaścicielami i dogadywać się w takich sprawach
          zanim podejmie się decyzje na jakieś zmiany ,nawet drobne bo
          naprawdę można potem się zdziwić a nawet niepotrzebnie wydawać
          jakieś pieniądze na to czy tamto.

          pozdrawiam centko
          • owner_wm Re: działaność gospodarcza a wspólnota 05.02.08, 12:01
            cento11 napisał:

            > Jeżeli chodzi natomiast o zmianę sposobu użytkowania to sprawa
            > jest dużo poważniejsza .W przypadku totalnego przerabiania lokalu
            > z mieszkalnego na użytkowy lub odwrotnie wymagany jest projekt
            > zatwierdzony przez urzad a konkretnie wydział architektóry .

            Mylisz samą zmianę użytkowania lokalu z przebudową, ingerującą w
            części wspólne. Zgoda wspólnoty nie jest wymagana na zmianę
            użytkowania, tylko na niektóre prace remontowe (podział lokalu,
            połączenie z innym lokalem, przebicie otworu w ścianie
            konstrukcyjnej, założenie ogrzewania gazowego itp. A przecież nie
            zawsze takie prace są potrzebne.

            Jeżeli nie jest konieczna przebudowa lokalu, wspólnota nie ma nic do
            powiedzenia w sprawie samej zmiany użytkowania. Większy podatek od
            lokalu użytkowego to problem właściciela i gminy, możesz najwyżej
            złożyć "donos obywatelski", że ktoś przekształcił lokal, a płaci
            dalej po staremu jak za mieszkanie ;)

            > Już w samym urzędzie podczas składania projektu o ile wogóle jest
            > wymagany ,wraz z nim wymagana jest zgoda na taką zmianę
            > pozostałych właścicieli

            Nie na zmianę, tylko na prace związane z przbudową i adaptacją
            lokalu.

            > Nawet kiedy urząd wyda decyzję zawierajacą zmianę i udzieli takiej
            > zgody bez wiedzy pozostałych co raczej się nie zdarza to i tak nie
            > wyda dokumentów dopóki nie otrzyma zwrotek listów poleconych
            > wysłanych do wszystkich właściceli informujących o takiej decyzji
            > zawierającej informację o tym ,że można taką decyzję
            > podważyć lub wstrzymać z różnych powodów i wystarczy do tego jeden
            > włąściciel.

            Owszem, urzędy często wymagają podpisów wszystkich właścicieli
            (pewnie dla świętego spokoju), ale bezpodstawnie - duża wspólnota
            (powyżej 7 lokali) wyraża zgodę w formie uchwały, a do jej przyjęcia
            wystarczy większość głosów, liczona według udziałów.

            Ponieważ nie jest prawnie wymagana jednomyślność właścicieli, jeden
            z nich nie może niczego wstrzymać.

            > Dlatego albo niektórzy nigdy nie uczestniczyli w takiej zmianie ,i
            > nie mają pojęcia o co chodzi i czym to się je, albo uważają ,że
            > będąc właścicielem wszystko mogą ,są w błędzie.

            Uczestniczyli, ale nie wszyscy muszą o tym pisać. Pamiętaj, że
            decyzje urzędników nie są źródłem prawa w Polsce, odwrotnie: każda
            decyzja administracyjna musi wskazywać podstawę prawną. Petenci
            takich podstaw nie żądają, bo nie chcą zadzierać z urzędem, ale
            sielanka się kończy, jeśli urząd odmówi zgody z braku podpisu
            jednego właściciela. Wtedy trzeba wskazać podstawę prawną odmowy.

            Jeśli jesteś w stanie, to ją podaj.

            --
            owner
            www.wspolnota.net.pl
            • ja-36 a co jeżeli 05.02.08, 12:30
              nikt ze wspolnoty nie ma odpisuje na moje pismo.A okazało sie,ze ich
              najbardziej boli fakt, ze jeżeli bedą dzieci to bedą korzystały z
              placu zabaw!!!!
              Ja jak byłam powiedzieć,że cos takiego chce załozyć, to
              powiedziałam,ze mogę sie zajac dbaniem o plac zabaw, i takie tam....
            • babczyk Re: działaność gospodarcza a wspólnota 05.02.08, 12:53
              Jak widzę owner_wm to na siłę potrzeba ci …czego? dodaj sobie sam.

              Chłopie….. pieprzyłeś i pieprzysz na potęgę na swoim forum pod
              wieloma Nickami więc…zostań na, wspolnota.net.

              To jest twoje i twoich innych Nicków miejsce.

              Powiedziałem ci swego czasu….. jak zależy ci na piwku to postawię ci
              całą beczkę ale daj spokój innym a nie zorientowanym właścicielom.

              To że na forum wspolnota .net nie ma prawie właścicieli jest
              faktem i ale……któż to wie? Czas się leczyć, bo na piwko przy twym
              małym mózgu już za późno a i tak woda sodowa a nie wiem czy gazowana
              walnęła cię w pałę.

              Jak wygląda omnibus popatrz po sobie i swych wypowiedziach. Ty i twe
              wypowiedzi są do d..y.

              Mówisz a wręcz piszesz dużo tyko, komu poza takimi jak ty to służy i
              jest pomocne.

              Jak widzę, na siłę się promujesz tym nie zorientowanym forumowiczom
              którzy lecą na twe wypowiedzi tak jak kierowcy Tirów na panienki na
              poboczach drogi nie wiedząc tego , czym taki kontakt z wami może się
              dla nich skończyć.
            • cento11 Re: działaność gospodarcza a wspólnota 05.02.08, 17:30
              Jednak zostaję przy swoim ,twoje podejście raz ,że nie trzyma się
              kupy bo zaprzeczasz sam sobie, raz mówiąc ,że nie musi być
              zgody ,potem mówisz ,że wystarczy uchwała zastanów się w końcu.

              Nie spotkałem się nigdzie z takim pojęciem jaki używasz -
              przebudowa , zawsze istnieje tylko zmiana sposobu użytkowania i czy
              wymaga ona projektu napewno nie decyduje o tym właściciel tylko
              urząd ,za to im płacą aby nie zawalił się budynek .Każde samowolne
              prace niezgłoszone do urzędu nawet drobne a już masz na głowie
              inspektora budowlanego i ja osobiscie ci go bym podesłał .

              Twoje myślenie kręci się wokół wolność tomku w swoim domku a we
              wspólnocie niestety tak nie jest . To,że jesteś właścicielem lokalu
              nie upoważnia cię do samowoli budowlanej .

              Ja już w swoim poście wyrażnie napisałem ,że nie każda działalność
              wymaga zmiany sposobu użytkowania ,a temat ten rozwinołem aby
              unaocznić co niektórym jak mają się sprawy w przypadku zmiany
              sposobu użytkowania(co do przebudowy to najwyżej możesz sobie
              przebudować szafę w pokoju)A ty albo to przeoczyłeś albo nie
              chciałeś tego czytać.

              A nawet jeżeli chodzi o samą działalność to i tak uchwała właściceli
              obowiązuje ,chcesz podstawy to sobie zajrzyj do ustawy art 16 to
              jest podstawa i lepiej mieć zgodę współwłaścicieli to będziesz spał
              spokojnie .

              Podstawą do sprawnego funkcjonowania wspólnoty nie są tacy
              właściciele którzy uważają ,że wszystko im wolno bez względu na
              innych , raz samowolnie dokonując zmian , dwa narażając samowolą
              budowlaną na katastrofę całego budynku,trzy prowadzac sobie
              bezwiednie działalności niezgłoszone i uciążliwe dla innych
              współwłaściceli.

              Podstawą do sprawnego funkcjonowania wspólnoty są tacy
              współwłaściciele którzy znają swoje prawa i obowiązki , sznują
              innych współwłaścicieli poprzez właściwe kożystanie ze swych lokali
              i części wspólnych , sznują wspólne dobro ,no i oczywiście nie
              zalegają z opłatami a jak do tego wybiorą sobie całkiem rozsądny
              zarzad to jest sukces murowany.

              Dodam ,że o jakąkolwiek zgodę na coś o coś występuje się do
              wspólnoty poprzez zarzad a to włąśnie on ma w obowiązku
              przeprowadzić uchwałę w tej sprawie. Tak samo obowiązkiem zarzadu
              jest zarzadzanie nieruchomością wspólną i interweniowanie w
              przypadkach kiedy jakiś niepoważny współwłaścicel ,,rąbie ściany
              młotem aż budynek się trzęsie,,

              Wspólnota to nie prywatny folwark tylko zbiór interesów kilku lub
              kilkunastu współwłaściceli których interesy trzeba jakoś
              pogodzić ,najlepszym i idealnym właśnie rozwiązaniem byłby niemiecki
              porządek o który jednak trudno .Już będzie dobrze kiedy każdy będzie
              po prostu przestrzegał uwl , rególaminy , przyjęte we wspólnocie
              porzadki i inne sprawy związane ze wspólżyciem międzyluckim a to
              przecież w żaden sposób nie ogranicza nikogo jako właścicela wręcz
              uwalnia od głupoty.


              Wszystko co pisze cento raz ,że ma oparcie w uwl ,dwa jest poparte
              doświadczeniem i praktyką a nie tym ,że coś komuś się wydaje
              albo ,robi coś z czystej przekory i pokazania ,że wie lepiej .

              Wszyscy sami musicie decydować które wypowiedzi was zadowalają i są
              wam bliższe w codzienności wspólnoty i to wy jako właścicele czy
              zarządy macie tak postępować aby choć po części zbudować dobre
              relacje i tworzyć dobrą wspólnotę . Celowo pomijam tu tych
              wszystkich adminów czy zarządców -oni nie są wspólnotą ich to
              wszystko nie dotyczy to wy decydujecie czy będziecie mieć fajną
              wspólnotę czy jakiś barłóg .Bo nawet najwspanialszy admin czy
              zarzadca nie zmieni waszej mentalności i zachowania.

              Prawo prawem ,uwl ustawą ,przepisy przepisami ,rególaminy
              rególaminami ,co z tego jeżeli każdy ma to w .........

              pozdrawiam bardzo serdecznie cento
    • grandy działaność gospodarcza - odpowiedź dla ja-36 07.02.08, 11:31
      ja-36 napisała:
      > Powiedziałam przewodniczącemu wspólnoty o tym, on nic na to nie
      > powiedział tylko za moimi plecami zorganizował zebranie mieszkańców,
      > i powiesił mi kartke na klatce schodowej, iż wspolnota nie zgadza
      > sie na korzystanie z częsci wspolnych, tj placu zabaw.

      Równie dobrze wspólnota może sobie uchwalić, że w dni robocze słońce
      ma wschodzić o godz. 5:00, a w świąteczne o godz. 7:00. Zgodnie z
      art. 12. ust. 1 uowl (Właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania
      z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem) dzieci mogą
      bawić się w piaskownicy przez całą dobę i jedyne ograniczenie to
      konieczność przestrzegania ciszy nocnej.


      > I teraz nie bardzo wiem jak rozwiązac tą sprawe, chciałabym spotkac
      > sie z mieszkańcami i im wyjaśnić cała sytuacje, ale to administrator
      > wyznacza terminy spotkania,a na moje życzenie nie musi tego
      > robić?!?!?!Tak sie dowiedziałam!!!!

      Napisz do sąsiadów list i wrzuć im do skrzynek pocztowych.
      Przy okazji napisz im jakiego mają "cwanego" członka zarządu i
      administratora. Tym razem próbowali ograć Ciebie, ale za chwilę
      narzucą wspólnocie swoją wolę w innej sprawie.


      > ja już sie gubie, gdybym wiedziała,ze tak to ma wyglądać,
      > to....ach no trudno powiedziało sie a trzeba powiedzieć

      Nie przejmuj się tym co piszą "eksperci" tego forum. Tu szaleje
      jakiś zaraźliwy wirus Szalonego Jędrka, powodujący gąbczaste
      zwyrodnienie mózgu. Tylko kompletny idiota może napisać, że
      "wspólnota może sprzedać czyjeś mieszkanie, gdy jego właściciel
      zacznie wspólnocie działać na nerwy". Inni się zarazili i plotą
      głupoty o zgodzie wspólnoty na zmianę przeznaczenia lokalu, bądź
      konieczności dokonania takiej zmiany.


      A wracając do początku:
      > Witam serdecznie i prosze o rade?Chciałabym założyć działalność
      > gospodarczą w mieszkniu, które znajduje sie w budynku, zarządzanym
      > przez wpolnote mieszkaniową.Będzie to działalność gospodarcza, tylko
      > moje pytanie, czy wspólnota może zabronić mi jako osobie fizycznej
      > prowadzenia działąlnosci?

      Wspólnota nie może Ci zabronić prowadzenia działalności gospodarczej
      w lokalu mieszkalnym. Wspólnota może Ci podwyższyć stawkę opłat
      eksploatacyjnych, jeżeli wykaże, że sposób korzystania przez Ciebie
      z nieruchomości wspólnej jest bardziej intensywny i generuje
      zwiększenie kosztów. Musi to być jednak podwyżka racjonalnie
      uzasadniona i można wystąpić o unieważnienie takiej uchwały przez sąd.
      Wspólnota może wystąpić do sądu o orzeczenie sprzedaży lokalu w drodze
      licytacji jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą
      należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy
      przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje
      niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub
      nieruchomości wspólnej uciążliwym. Prawdopodobieństwo natrafienia na
      sędziego, który orzeknie licytację mieszkania z powodu gromadki
      rozbrykanych dzieciaków jest zerowe.
      • xxxll Re: działaność gospodarcza - wg grandego 07.02.08, 13:56
        grandy napisał:

        > Tu szaleje
        > jakiś zaraźliwy wirus Szalonego Jędrka, powodujący gąbczaste
        > zwyrodnienie mózgu. Tylko kompletny idiota może napisać, że
        > "wspólnota może sprzedać czyjeś mieszkanie, gdy jego właściciel
        > zacznie wspólnocie działać na nerwy". Inni się zarazili i plotą
        > głupoty o zgodzie wspólnoty na zmianę przeznaczenia lokalu, bądź
        > konieczności dokonania takiej zmiany.


        Nie ma to jak buc (grandy ) o różnych urojeniach i obsesjach
        medyczno-weterynaryjnych, udziela porad PRAWNYch rodem "wolnoć Tomku
        w swoim domku". Ale cóż każdy może,... nawet taki Grandy ze wsi
        Warszawa. Czas zweryfikuje,... kto ma racje.
        • cento11 Re: działaność gospodarcza - wg grandego 07.02.08, 21:16
          Widzisz ja 36 jakie ciekawe jest życie ???!!! Zadajesz pytanie i
          czekasz a tu o zgrozo kongo!

          Rada cento jest taka ; morzesz posłuchać jednych i totalnie ol..ć
          całą wspólnotę albo możesz spokojnie porozmawiać i sprawę załatwić w
          porozumieniu z nimi to znaczy zmieszkańcami ,możesz ewentualnie nie
          posłuchać nikogo z nas i zrobić coś po swojemu.

          Ja jednak radzę ci to drugie rozwiązanie. wiesz mi jestem już parę
          latek we wspólnocie ,ba nawet w zarządzie mam pewne doświadzcenie i
          wiem jakie panują stosunki między ludżmi , i rady które proponują ci
          co niektórzy (nawet mój znajomy grandy ) nie przechodzą ,takie jest
          życie.

          pozdrawiam cento.
          myślimy ,że mamy rację ,ale tak naprawdę nie wiemy po prostu ,że się
          mylimy.
      • cento11 Re: działaność gospodarcza - odpowiedź dla ja-36 09.02.08, 11:24
        grandy napisał:

        > ja-36 napisała:
        > > Powiedziałam przewodniczącemu wspólnoty o tym, on nic na to nie
        > > powiedział tylko za moimi plecami zorganizował zebranie
        mieszkańców,
        > > i powiesił mi kartke na klatce schodowej, iż wspolnota nie
        zgadza
        > > sie na korzystanie z częsci wspolnych, tj placu zabaw.
        >
        > Równie dobrze wspólnota może sobie uchwalić, że w dni robocze
        słońce
        > ma wschodzić o godz. 5:00, a w świąteczne o godz. 7:00. Zgodnie z
        > art. 12. ust. 1 uowl (Właściciel lokalu ma prawo do
        współkorzystania
        > z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem) dzieci mogą
        > bawić się w piaskownicy przez całą dobę i jedyne ograniczenie to
        > konieczność przestrzegania ciszy nocnej.
        >
        >
        > > I teraz nie bardzo wiem jak rozwiązac tą sprawe, chciałabym
        spotkac
        > > sie z mieszkańcami i im wyjaśnić cała sytuacje, ale to
        administrator
        > > wyznacza terminy spotkania,a na moje życzenie nie musi tego
        > > robić?!?!?!Tak sie dowiedziałam!!!!
        >
        > Napisz do sąsiadów list i wrzuć im do skrzynek pocztowych.
        > Przy okazji napisz im jakiego mają "cwanego" członka zarządu i
        > administratora. Tym razem próbowali ograć Ciebie, ale za chwilę
        > narzucą wspólnocie swoją wolę w innej sprawie.
        >
        >
        > > ja już sie gubie, gdybym wiedziała,ze tak to ma wyglądać,
        > > to....ach no trudno powiedziało sie a trzeba powiedzieć
        >
        > Nie przejmuj się tym co piszą "eksperci" tego forum. Tu szaleje
        > jakiś zaraźliwy wirus Szalonego Jędrka, powodujący gąbczaste
        > zwyrodnienie mózgu. Tylko kompletny idiota może napisać, że
        > "wspólnota może sprzedać czyjeś mieszkanie, gdy jego właściciel
        > zacznie wspólnocie działać na nerwy". Inni się zarazili i plotą
        > głupoty o zgodzie wspólnoty na zmianę przeznaczenia lokalu, bądź
        > konieczności dokonania takiej zmiany.
        >
        >
        > A wracając do początku:
        > > Witam serdecznie i prosze o rade?Chciałabym założyć działalność
        > > gospodarczą w mieszkniu, które znajduje sie w budynku,
        zarządzanym
        > > przez wpolnote mieszkaniową.Będzie to działalność gospodarcza,
        tylko
        > > moje pytanie, czy wspólnota może zabronić mi jako osobie
        fizycznej
        > > prowadzenia działąlnosci?
        >
        > Wspólnota nie może Ci zabronić prowadzenia działalności
        gospodarczej
        > w lokalu mieszkalnym. Wspólnota może Ci podwyższyć stawkę opłat
        > eksploatacyjnych, jeżeli wykaże, że sposób korzystania przez
        Ciebie
        > z nieruchomości wspólnej jest bardziej intensywny i generuje
        > zwiększenie kosztów. Musi to być jednak podwyżka racjonalnie
        > uzasadniona i można wystąpić o unieważnienie takiej uchwały przez
        sąd.
        > Wspólnota może wystąpić do sądu o orzeczenie sprzedaży lokalu w
        drodze
        > licytacji jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą
        > należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub
        uporczywy
        > przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje
        > niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub
        > nieruchomości wspólnej uciążliwym. Prawdopodobieństwo natrafienia
        na
        > sędziego, który orzeknie licytację mieszkania z powodu gromadki
        > rozbrykanych dzieciaków jest zerowe.

        Tak tu masz rację wspólnpta może uchwalić wszystko bo takie ma prawo
        i tak stworzono ustawę ,a taki sposób zarzadzania dany nam w uwl
        jast pomimo swych wad i pewnych niedociągnięć i tak najlepszy ,bo
        nie wyobrażam sobie w budynku wielorodzinnym innego działania .

        Nie trudno sobie wyobrazić ,że współwłasność nieruchomosci nieoparta
        na jakiś zdrowych zasadach upadnie i to dość szybko ,dlatego
        dyskusja na temat czy właścicel może robić w swym lokalu coś co
        wykracza poza zwykłe mieszkanie w nim jest po prostu zbędana -bo po
        prostu musi się liczyć z pozostałymi współwłaścicielami czy tego
        chce czy nie.

        Jak dobrze pamiętam jesteś prawnikiem , może i nawet dobrym ale
        myślę ,że każdemu z was brakuje jeszcze doświadczenia i to takiego
        prawdziwego ,nie znacie życia wspólnot od podstaw, kierujecie się
        suchym prawem i co gorsza żle go interpretujecie .

        Bywa tak ,że stosujecie podejście do spraw wspólnotowych jak do
        każdej innej sprawy a to jest błąd ,bo we wspólnocie nadrzędnym
        prawem nad każdym innym jest uwl i to co uchwalą
        współwłaściciele .Uchwała we wspólnocie to podstawa funkcjonowania
        wspólnot . Co do praw natury to może być ciężko ale zaręczam ,że
        wszystko inne zgodnie z wolą większości zgodne z prawem i dla dobra
        wspólnego można uchwalić i jeżeli uchwała nawet zostanie zaskarżona
        nie oznacza ,że nie zostanie wprowadzona w życie .

        Tego nie zmieni nikt nawet najlepszy prawnik bo sam nie przeskoczy
        prawa. Pozdarwiam cento
        • cento11 Re: działaność gospodarcza - odpowiedź dla ja-36 09.02.08, 11:41
          Co do treści samego art 16 ,wiadomo nie płacisz lecisz ,raz ,że
          wspólnota nie musi zapewniać lokalu zastępczego ,a po drugie nie
          tylko za niepłacenie .Wykraczaniem poza przyjęty porządek
          domowy ,rególamin czy statut jest z pewnością uciążliwe kożystanie
          ze swego lokalu mieszkalnego ,kiedy zaczynają się dziać dziwne
          żeczy, o których nikt nie wiedział że wogóle będą się dziać.

          Zaczyna się od wzywania właścicela do porządku ,potem jest wizyta
          zarzadu z nakazem spokoju .Potem jest policja ,a następnie sprawa
          idzie do sądu .Fakt sąd może nie zawsze w takich przypadkach od razu
          zlicytować lokal ale z pewnością podejmie jakieś stanowisko a z
          pewnością będzie to nakaz zaprzestania działalności.

          I pytanie ,czy nie można tego wszystkiego uniknąć i postąpić jak
          porządny właściciel ?? Po prostu przedstawić swą sprawę wspólnocie ,
          wykazać stopień uciążliwości , myślę ,że takie postępowanie będzie
          już miało plusy w oczach pozostałych współwłaścicieli .

          Takie podejście już z góry eliminuje ewentualne niesnaki i wojenki
          we wspólnocie , bo skoro nie spodoba się współwłąścicielom pomysł
          danego klienta to po prostu tego nie robi. A jak zrobi to
          wiadomo ,że będzie zadyma .

          I teraz wiemy dlaczego prawnicy mają pracę , zachęcają do
          postępowania wbrew woli mieszkańców a potem mają zlecenia bo coś się
          dzieje .(bez urazy grandy) serdecznie pozdrawiam cento
          • ja-36 do cento 11 12.02.08, 10:13
            Dziękuje bardzo za wszytskie rady i odpowiedzi i powiem szczerze,że
            już sie troche załamałąm i pomimo podjetych działań machnęłam ręką
            na wszystko.Ale może jeszcze nie wszytsko stracone właśnie zakąłdam
            buty czapkę i płaszcz i ide zrobic tam porządek, tzn porozmawiać z
            kim trzeba.
      • cento11 Re: działaność gospodarcza a wspólnota 13.02.08, 14:14
        To są sprawy urzędowe o których wspominałem ,do tego wszystkiego w
        przypadku budynku wielorodzinnego a takim niewątpliwie jest
        wspólnota nieodwołalnie potrzebna jest uchwała współwłąsciceli
        wyrażająca zgodę na taką zmianę .serdeczności cento
        • grandy wspólnota - tylko części wspólne 13.02.08, 16:27
          cento11 napisał:

          > To są sprawy urzędowe o których wspominałem ,do tego wszystkiego w
          > przypadku budynku wielorodzinnego a takim niewątpliwie jest
          > wspólnota nieodwołalnie potrzebna jest uchwała współwłąsciceli
          > wyrażająca zgodę na taką zmianę .

          Wspólnota mieszkaniowa ma prawo wypowiadać się tylko w sprawach
          dotyczących części wspólnych nieruchomości. Wydzielony lokal
          mieszkalny lub użytkowy nie jest częścią wspólną nieruchomości.

          • xxxll Re: wspólnota - tylko części wspólne 13.02.08, 17:13
            grandy prawnik napisał:

            > Wspólnota mieszkaniowa ma __prawo wypowiadać się__ tylko w sprawach
            > dotyczących części __wspólnych nieruchomości__. Wydzielony lokal
            > mieszkalny lub użytkowy nie jest częścią wspólną nieruchomości.

            czy, aby na pewno wspólnota może ...

            z ustawy o właśności lokali
            Art. 16.
            1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych
            od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko
            obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe
            zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości
            wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu
            żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów
            Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.

            • grandy stare dobre powiedzenie 13.02.08, 18:07

              Stare powiedzenie mówi: nie dyskutuj z kretynem, bo wciągnie cię
              w odmęty swojej głupoty i tam pokona doświadczeniem.

              Jendruś, pisałem już, że mam Cię za kretyna i nie będę z Tobą
              dyskutował. Mam Ci to przypominać przy każdym poście?

              • xxxll Re: stare dobre powiedzenie 13.02.08, 18:19
                grandy napisał:

                >
                > Stare powiedzenie mówi: nie dyskutuj z kretynem, bo wciągnie cię
                > w odmęty swojej głupoty i tam pokona doświadczeniem.
                >
                > Jendruś, pisałem już, że mam Cię za kretyna i nie będę z Tobą
                > dyskutował. Mam Ci to przypominać przy każdym poście?

                Grandy powinni cię wykastrować, byś nie mógł płodzić debili takich
                jak Ty. Zasiadasz na tym forum w loży dla oszołomów i trolli , o tym
                wszyscy wiedzą, nie musisz sie reklamować, głąbie.
          • cento11 Re: wspólnota - tylko części wspólne 15.02.08, 21:11
            Wspólnota mieszkaniowa nie składa się tylko i wyłącznie z części
            wspólnych ,lecz także i z samodzielnych kolali mieszkalnych .

            Wszystkie sprawy dotyczące wspólnoty (zarzadzanie nieruchomością
            wspólną)leżą w rękach włascicieli i ich zarządu .

            Każdy poszczególny mieszkaniec jest zobligowany do wspólzarządzania
            rzeczą wspólną a jednocześnie zarządzania swym lokalem zgodnie z
            jego przeznaczeniem czyli ma mieszkać , kiedy jest to lokal
            mieszkalny, w przypadku zmiany jego funkcji na użytkowy
            współwłaściciel występuje o zgodę do pozostałych członków
            wspólnoty , wyrażoną w uchwale .

            Mimo iż lokale mieszkalne we wspólnocie są własnością poszczególnych
            włascieli nie mogą oni totalnie zmienić jego przeznaczenia nie
            pytajac o zgodę pozostałych udziałowców ,gdyż takowa zmiana nie
            dotyczy tylko samego zainteresowanego a ingeruje już niejako we
            wszystkich współwłascicieli mających pełne prawo nie zgodzić się na
            taką zmianę . Tutaj zupełnie wystarcza art.16 a ponadto rególamin
            wspólnoty .
            pozdrawiam cento.

            ps. Wspólnota w której nagle z lokali mieszkalnych powstaje
            kilkanascie usługowych to już nie wspólnota ale totalna
            chryja ,kłutnie i waśnie,policja co parę minut itp.
            Współwłaściciele mają się prawo bronić przed właśnie takimi
            samowolami ,takie prawo daje im ustawa bo wtedy jest porządek.
            serdecznie pozdrawiam cento

            • grandy trzecia prawda według ks. Tischnera 15.02.08, 22:59
              Cento11, uparłeś się pisać bzdury. Interpretujesz sobie
              przepisy jak Ci wygodniej i w zupełnym oderwaniu od ich treści.

              Art. 16 ust. 1 uowl brzmi: Jeżeli właściciel lokalu zalega
              długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób
              rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu
              albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych
              lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa
              może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na
              podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z
              nieruchomości.

              Gdzie tam masz wpisane uprawnienie dla wspólnoty do decydowania o
              sposobie korzystania z lokalu przez jego właściciela?

              Przeczytaj też powoli wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z
              22 lutego 2001 (sygn. akt I A Ca 1309/00): Wspólnota mieszkaniowa
              podejmuje decyzje tylko w sprawach dotyczących zarządu
              nieruchomością wspólną w granicach zakreślonych prawem.

              Przestań ze wspólnot mieszkaniowych robić jakieś komuny. Już tu
              jeden był, który proponował naloty na mieszkania w celu zmierzenia
              temperatury wewnętrzej i wykrycia w ten sposób kradzieży ciepła
              z klatki schodowej.

              Pal licho Twoje błędy ortograficzne, ale pomyśl zanim wyprodukujesz
              następną bzdurę.
              • cento11 Re: trzecia prawda według ks. Tischnera 17.02.08, 12:53
                Grandy przyjacielu nie rozumiemy się do konca . Nie jestem do tego
                stopnia posunięty w działaniach mających ograniczenie jakiejkolwiek
                swobody w kożystaniu ze swego lokalu własnościowego we wspólnocie.

                Tutaj chodzi o to ,że działania właściciela w żaden sposób nie mogą
                poprzez kożystanie z niego uwłaczać pozostałym współwłaścicielom
                oraz zakłucać ich spokój. Dlatego już samo podjęcie takiej decyzji
                musi być oparte na opini pozostałych .

                Na siłę promujesz zasadę -wolność tomku w swoim domku-nie
                rozumiejąc,że to nie domek a budynek wielorodzinny i tam ma się
                mieszkanie a nie dom.

                Wolność nie polega na tym ,że robię co chcę ,bo tak mi się podoba ,
                nie można w żaden sposób ograniczać praw i wolności innych poprzez
                spełnianie swych zachcianek.

                Cenię cię za twe niektóre wypowiedzi ale w tym przypadku nie zgadzam
                się z tobą a prawne strony które przytaczasz nie przekonują mnie
                wcale.

                Co do nalotów na mieszkanie to jako członek zarzadu w swej
                wspólnocie nie praktykuję takich rzeczy ,daleki jestem od
                ingerowania w sprawy dotyczace lokalu własnościowego -z
                zastrzerzeniem ,że dany klient korzysta z takiego lokalu zgodnie z
                jego przeznaczeniem.

                Za stan budynku ,przeglądy itp. odpowiedzialny jest zarzad i admin
                jak jest.Wobec powyrzszego z urzędu obowiązkiem zarzadu jest
                kontrola lokalu nawet własnościowego o ile zachodzi samowola
                budowlana lub inne działania mogące narazić na niebezpieczeństwo
                pozostałych mieszkanców. Przeczytaj sobie art.13

                Wiesz jaka jest różnica między nami ?? Ty jesteś prawnikiem jak
                dobrze pamiętam może nawet i dobrym ale nie masz żadnej praktyki
                jeżeli chodzio o wspólnoty, ja wspólnotę w której mieszkam tworzyłem
                od początku i w niej mieszkam, jestem tu codziennie i ta codzienność
                jest odzwierciedleniem wszystkich praw i uwl jakie dotyczą
                współwłasności.

                To wspólnota w ramach uwl i prawa tworzy tę codzienność poprzez
                uchwały i swe wewnętrzne rególaminy , ty kierujesz się niby literą
                prawa ale nie strasz się aby w pierwszej kolejności zauważyć ,że
                nadrzedną nad wszystkim jest uwl i co za tym idzie wewnętrzne
                uchwały wspólnoty.

                Co do samego art. 16 to dlaczego nie mówicie prawdy i staracie się
                wcisnąć ludziskom ,że tylko za niepłacenie można kogoś eksmitować ??
                To teraz posłuchajcie ( i znowu praktyka) .Kilencio dawał ostro w
                rórę ,załatwiał się nie raz na klatce itp. ,już go u nas nie ma .

                I co ?? Mamy klasyczny przykład ,-ża wykraczanie w sposób rażący i
                uporczywy przeciwko porzadkowi domowemu......

                Ty nadal nie rozumiesz ,ze mnie nie chodzi o to czy on może mieć tę
                działalność ,czy nie (niech sobie zakłada)tylko niech najpierw
                załatwi z pozostałymi współwłaścicielami czy wyrażaja na to zgodę
                popartą uchwałą . W takim przypadku taki właściciel jest na
                prawie ,bo uchwała to prawo wspólnoty i może sobie spokojnie
                zakładać ,lecz jeżeli zrobi to samowolnie a sposób tej działalności
                będzie zakłucał spokój pozostałym to juz jest biedny ,za długo nie
                poprowadzi tej działalności.

                Myślę,że możemy na tym poprzestać bo nawet jeżeli ja nie przekonuję
                ciebie ,ty z pewnośącią nie przekonasz mnie ,niech każdy trwa przy
                swoim .
                Acha twoje porównanie do komuny jest trochę dziwne bo w komunie
                zawsze była jednomyślność , a zapewniam cię ,że w mojej wspólnocie
                gosowania przechodzą większością a nie jednomyślnością . Pozatym
                mamy wiekowo młodych współwłaściceli z dużą wiedzą i chęcią
                wspólzarzdzania . Oni rozumieją ,że mieszkać w budynku
                wielorodzinnym a przy tym zachować dobre relacje między sobą i
                tworzyć wspaniałą wspólnotę to nie szkodzić jeden drugiemu a co za
                tym idzie nie podejmować samowolnie działań mających wpływ na życie
                pozostałych .

                Pozdrawiam serdecznie i sory za błędy ale nie przykładam się nigdy
                do pisania (egzamin mat. napisałem z polaka bez błędów ale net to
                nie egzamin choć będę się starał.








                • ja-36 Re: trzecia prawda według ks. Tischnera 18.02.08, 18:44
                  ale u mnie główny problem to korzystanie z części wspólnych.
                  A czy nie można mieć normalnych uczuć i pozolić mlodej dziewczynie
                  otworzyc to cholerne przedszkole i zobaczyć jak bedzie głośno, to
                  robić zamieszanie, a nie jeszcze nic sie nie zaczeło a tu juz
                  problemy!!!!?????
                  Czy Ci co zakładają wspólnoty, to uczuc nie mają?????
                  • cento11 Re: trzecia prawda według ks. Tischnera 18.02.08, 20:45
                    A kto zakłada wspólnoty???????????? Wspólnoty powstają z mocy prawa
                    a nie są zakładane bo ktoś tak sobie życzy . Aby powstała wspólnota
                    muszą być spełnione określone warunki przewidizane w owl .Ta sama
                    owl nakłada na członków wspólnoty pewien zakres obowiązków i praw .

                    Co do uczuć to juz trochę przesadziłaś/przesadziłeś .Co to ma
                    wspólnego z prawem, rególaminem ,czy ustalonym porządkiem
                    domowym,lub przyjętymi uchwałami wspólnoty???????????

                    Każdy ma jakieś uczucia i nie rób już z właścicieli lub ich zarzadów
                    jakieś nieczułe bestie bo to tak wygląda. Czytałeś poprzednie moje
                    wypowiedzi?Chyba słabo , bo moje rady nie są ukierunkowane na to aby
                    niedopuścic do powstania takiej czy owakiej działalności ale raczej
                    służą dobrą radą aby pewne sprawy sformalizować a nie póżniej w
                    razie wpadki oczekiwać od pozostałych uczuć i wyrozumiałości. Nie na
                    tym polega wsłżycie we wspólnej nieruchomości ,że ktoś bierze kogoś
                    na litość .

                    Wszystkich muszą obowiązywać te same zasady ,a wtedy jest porządek .
                    (nie jest to regółą i z tąd tyle problemów na tym forum ,ale
                    dobrze ,że jest bo w ten sposób czy komicznie ,czy poważnie , czy
                    też śmiesznie dochodzi się jednak do pewnych spraw i są one pomocne.

                    Cento zetknoł się z tym forum około 2001 roku może trochę póżniej.
                    Był to początek mojej ;;przygody;;ze wspólnotą i pracą w zarządzie .
                    Dużo nauczyłem się sam ,ale nie wstydzę się tego powiedzieć ,że i to
                    forum też sporo mi pomogło i wniosło wiele ciekawych i porzytecznych
                    rzeczy a niektóre wrecz wspaniale sprawdzają się i to z dużym
                    porzytkiem w codziennym moim działaniu.

                    Myślę ,że mogę nawet podziękować zdecydowanej większości
                    forumowiczów -xxxll również bo w chwili obecnej mamy fajną wspólnotę
                    i pewien wkład w jej rowój ma zpewnością to forum .

                    Cento dziękuje jeszcze raz i pragnie teraz sam nieraz pomagać bo sam
                    otrzymał nieraz pomoc ,a obecnie moja praca w zarządzie trwa już
                    parę latek i jest poparta pewnym doświadzceniem. Dziękuję również
                    wszystkim tym z którymi się nie zgadzałem , bo dzięki temu dyskusja
                    nabierała nieraz rómieńców, praktyka zcierała się z teorią .
                    Uwazam ,że wszyscy z was są na swój sposób wartościowi i chętnie
                    wypiłbym z każdym dobrą wódkę .

                    To tyle i aż tyle .Jakiś czas opuszczam to forum ale nie na długo .
                    Narazie i bardzo serdecznie pozdrawiam centusiaczek
              • xxxll Re: g...no prawda według Grandego 19.02.08, 21:58
                grandy napisał:

                > Art. 16 ust. 1 uowl brzmi: Jeżeli właściciel lokalu zalega
                > długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w
                > sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi
                > domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie
                > z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota
                > mieszkaniowa
                > może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na
                > podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z
                > nieruchomości.
                >
                > Przeczytaj też powoli wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z
                > 22 lutego 2001 (sygn. akt I A Ca 1309/00): Wspólnota mieszkaniowa
                > podejmuje decyzje tylko w sprawach dotyczących zarządu
                > nieruchomością wspólną w granicach zakreślonych prawem




                Inne interesujące pytanie zadała wspólnota mieszkaniowa w związku z
                wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie sygn. orzeczenia I A Ca
                1309/00 z dnia 22.02. 2001.

                Pytanie dotyczyło podmiotu i przedmiotu opodatkowania. Zadano je w
                związku z treścią wyroku, który brzmi:

                Wspólnota mieszkaniowa podejmuje decyzje tylko w sprawach
                dotyczących zarządu nieruchomością wspólną w granicach zakreślonych
                prawem.

                Tym samym w zakresie dysponowania środkami pieniężnymi właścicieli,
                przekazanymi jej do rozliczenia się, nie ma żadnych uprawnień.
                To nadal są pieniądze właścicieli lokali, a nie wspólnoty i nie może
                ona, nawet gdy chce tego większość właścicieli, zmieniać ich
                przeznaczenia, także wtedy, gdy okaże się, że wydatki, na poczet
                których były uiszczane, były niższe, niż przewidywano.

                Nadpłata stanowi własność właściciela i tylko on może zadecydować,
                co z tymi środkami zrobić. Może je przeznaczyć na fundusz remontowy,
                ale nie musi. Wspólnota mieszkaniowa nie ma uprawnień do
                podejmowania za niego decyzji w tym zakresie.


                cytat zaczerpnięto z www.zarzadcy.com.pl/?
                str=wsp&c=czytaj&id=103

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka