• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

letnia woda z miodem i cytryną Dodaj do ulubionych

  • 19.08.05, 12:35
    To jest moje "śniadanie" przed wyjściem z domu, potem o 10-11 jem owoce w
    dowolnej ilości. A potem 14-15 obiad, a potem jak kto chce - kolacja lub nie.

    Do szklanki przegotowanej, letniej wody dodać łyżeczkę miodu i świeżo
    wyciśnięty sok z cytryny.
    Polecam, bo daje energię i zdrowie, a owoce do południa oczyszczają organizm.
    Ważne dla dbających o linię!
    Zaawansowany formularz
    • 19.08.05, 22:41
      Fajne, mi owoce (nie wiedziec czemu) z rana nie wchodza...
      • 20.08.05, 21:48
        bonzee napisała:

        > Fajne, mi owoce (nie wiedziec czemu) z rana nie wchodza...

        Spróbuj przez tydzień, kwestia przyzwyczajenia. Organizm się musi przestawić.
        POZDRAWIAM.
        • 21.08.05, 12:41
          > Spróbuj przez tydzień, kwestia przyzwyczajenia. Organizm się musi przestawić.
          > POZDRAWIAM.

          No dobra, a czy ma to jakis sens zdrowotny, czy to taka moda? Jezeli juz
          mialabym sie katowac, to musi to miec powod(Bo nadwagi nie mam, ale cale zycie
          sie pilnuje!)
          pozdrawiam!
          • 22.08.05, 16:29
            bonzee napisała:


            > No dobra, a czy ma to jakis sens zdrowotny, czy to taka moda? Jezeli juz
            > mialabym sie katowac, to musi to miec powod(Bo nadwagi nie mam, ale cale
            zycie
            > sie pilnuje!)
            > pozdrawiam!


            To nie jest katowanie organizmu, wręcz przeciwnie.
            24h doby dzieli się na 3 okresy - pobierania pokarmu, przyswajania i trawienia
            i wydalania odpadów - odpowiednio: w godz. 12.00-20.00, 20.00-4.00, 4.00-12.00.
            Jak widzisz, w 3. przedziale organizm się oczyszcza i nie powinno się zakłócać
            tej czynności obarczaniem go nowym "paliwem" dośc ciężkostrawnym - śniadaniem
            składającym się z pieczywa, wędlin itp. Należy wtedy pić soki owocowe lub
            warzywne i jeść owoce, bo one nie obciążają oczyszczającego się organizmu. Od
            12.00-20.00 daje się "mu" jeść, a od 20.00 do 4.00 przyswaja wszystko, co
            potrzebne, a potem historia się powtarza.
            Polecam i pozdrawiam.
            P.S. Nie musisz się pilnować, aby nie mieć nadwagi.
            Nie łącz mięsa (białka) z węglowodanami (chlebem, ziemniakami, kaszami, ryżem,
            makaronem). Mięso jedz z warzywami, a węglowodany też z warzywami.
            • 23.08.05, 17:38
              Od x czasu na sniadanie wciagam croissanta albo bagla. Mi ten monotematyzm
              bardzo sluzy. A dzien bez miesa jest dla mnie dniem straconym ;D (Ale to jest
              ponoc zgodne z moja grupa krwi). Pasty, pizzy, chipsow nie lubie..
              Ale to co piszesz pewnie ma sens..

              > P.S. Nie musisz się pilnować, aby nie mieć nadwagi.

              Co to, to nie. Powtorze za Liz Hurley: albo ciasteczka albo biale jeansy (po 30
              cudow nie ma!):D

              Pozdrawiam,
              Bonzee
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.