Dodaj do ulubionych

Białaczka kota i co dalej?

26.01.10, 12:08
Mam dwuletnią kotkę, sterylizowaną, szczepioną dwukrotnie, w tym przeciw
białaczce (takie kombo - wszystko w jednej szczepionce).

Tydzień temu kot, który nigdy nie chorował, osowiał, stracił apetyt, zaczął
kichać i pokasływać. Nie zrobiono żadnych badań (poza osłuchaniem, obejrzeniem
i zmierzeniem temperatury - podwyższona), uznano, że przeziębienie, pierwszego
dnia zastrzyk przeciwzapalny i antybiotyk, kolejne cztery dni sam antybiotyk.
Kot dalej sam nie jadł, wychudł mimo karmienia strzykawką. Oglądany codziennie
(do soboty) przez lekarzy, nie sprawiał wrażenia, że dzieje się z
nim coś gorszego, po prostu nie było widać spektakularnej poprawy. Wyraźne
pogorszenie nastąpiło w noc z niedzieli na poniedziałek (pierwszy dzień bez
antybiotyku). Kot zaczął się wyraźnie męczyć, "wyciągać szyję", zamiast
mruczenia wydobywał się charkot. W poniedziałek rano udaliśmy się do innego
lekarza niż zwykle (nie chcieliśmy czekać do południa), który na wstępie
zrobił test w kierunku białaczki i FIP - ten na białaczkę dał wynik pozytywny.

Pomijam fakt, że pani doktor od razu nam zaproponowała uśpienie kota. Tego
samego dnia, ot tak, z miejsca, jeśli się zdecydujemy. Na moją uwagę, że kot
do niedawna był w świetnej formie i może trzeba zrobić morfologię i biochemię
powiedziała, że białaczka jest chorobą śmiertelną i finisz. Na uwagę, że koty
są leczone całkiem skutecznie interferonem powiedziała, że to kompletnie nie
działa i tylko męczy się kota. Kicia dostała kroplówkę z glukozą i
aminokwasami, zrobiono morfologię - wyszła świetna, wszystkie wyniki nie tylko
są w normie, ale wręcz "książkowe".

Nasz pan doktor uznał, iż w takim przypadku - to znaczy test pozytywny plus
rozwijająca się choroba, leczymy objawowo białaczkę. Proponował interferon
włączyć w leczenie później, ale ja uparłam się przy nim od razu.
Przedyskutował z nami sterydy i kontrowersje związane z ich podawaniem przy
białaczce, ale przekonał nas do leczenia sterydowego w tym momencie.

No i tak. Lekarze, jak widzę, dosyć sceptycznie podchodzą do leczenia
interferonem, przejrzałam fora i dostępne wątki, także tu, ale może w
międzyczasie coś się zmieniło. Może macie jakieś swoje doświadczenia, które
mogłyby pomóc mi i kotce (także odnośnie leczenia, może jest coś, co mogłabym
zasugerować lekarzowi?) Czy jeśli u pozostałych kotów (także szczepionych)
testy wykażą białaczkę, to od razu wkraczać z interferonem? Jaka różnica (poza
ogromną różnicą w cenie) jest między ludzkim interferonem a kocim? Czy mogę
zaproponować lekarzowi (w razie gdyby pozostałe koty miały wynik pozytywny),
żeby przyjrzał się ludzkiemu i w razie czego podawał? Jak bronić tej
propozycji? Czy jest w Warszawie jakiś wybitny specjalista od leczenia
białaczki, ktoś na kształt dr. Dembele w dermatologii czy Garncarz od okulistyki?

Zastanawia mnie coś jeszcze, kot wyraźnie wyciąga szyję, podchodzi do miseczki
z wodą i rezygnuje - jakby coś go bolało. Zwracałam na to uwagę lekarzom, ale
przy oglądaniu gardła nic nie zauważyli. Czy taki objaw jest normalny przy
odbiałaczkowym "przeziębieniu"? Mam wrażenie, że człowiek traci
zainteresowanie jedzeniem i piciem tylko jeśli ma ropnie anginowe wielkości
słonia albo jakieś drażniące ciało obce w przewodzie. Wymyślam historie, bo
koty się tak zachowują w razie choroby, czy uprzeć się przy rentgenie albo
czymś takim?

Swoją drogą, gdyby nie to forum, nie miałabym nie tylko pojęcia o interferonie
w leczeniu białaczki, ale także nie byłoby do kogo się zwrócić o radę.

Dziękuję za pomoc.

a.
--
Głębia jego książek jest stosunkowo płytka (f.Książki)
Edytor zaawansowany
  • natalija1984 26.01.10, 12:59
    Witam! Z objawów , które tu opisałaś wnioskowałabym zapalenie płuc. Identycznie
    objawy "kot który nigdy nie chorował, osowiał, stracił apetyt, zaczął kichać i
    pokasływać. ot zaczął się wyraźnie męczyć, "wyciągać szyję", zamiast mruczenia
    wydobywał się charkot" miał kot mojej kuzynki. Myśleli, że zdechnie bo działo
    się to wciągu kilku godzin. Lekarz stwierdził zapalenie płuc dostał antybiotyk i
    po pierwszym zastrzyku już było lepiej a po 3 dniach kot wrócił do siebie.
    Lekarzem nie jestem więc mogę się mylić. Pozdrawiam i mam nadzieję, że wszytko
    będzie dobrze.
  • blue.berry 26.01.10, 13:53
    > Czy jest w Warszawie jakiś wybitny specjalista od leczenia
    białaczki, ktoś na kształt dr. Dembele w dermatologii czy Garncarz od okulistyki?

    jest b. dobry onkolog. Dariusz Jagielski.
    www.bialobrzeska.waw.pl/?modul=niusy&id=59
    przyjmuje też na sggw.
    zdecydowanie polecam.

    i bardzo mi przykro agni z powodu choroby kotki :(




    --
    Każdymoże pomóc - zaadoptuj psa wirtualnie!
  • agni_me 26.01.10, 14:41
    Dzięki, blue, z tego wszystkiego zapomina się o oczywistościach. Jestem umówiona
    na piątek z dr. Jagielskim.

    --
    ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (f. Książki)
  • jul-kot 26.01.10, 16:14
    Witaj,
    Twoja kotka może mieć białaczkę i jeszcze coś jeszcze, bo białaczka
    powoduje ogólny spadek odporności.
    Kocią białaczkę się leczy. Wejdź na forum miau i znajdź wątek
    poświęcony białaczce, albo ja Ci wskażę, jeśli bedę miał więcej
    czasu. Wyleczyłem swoją kotkę z białaczki, nie miała innych objawów,
    tylko nie przybywała na wadze. Podawałem jej ludzki interferon w
    niskim stężeniu, praktycznie homeopatycznym i jednocześnie środek
    uodporniający, scanomune. Po pół roku miała już test negatywny i
    jest zdrowa. Idź do dr Jagielskiego.
    Pozdrawiam, Juliusz.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • agni_me 27.01.10, 20:16
    Niestety rozwija się dosyć intensywnie zapalenie płuc. Mimo wszystko wciąż mam
    nadzieję.

    Znalazłam wątek na miau.pl - doskonały. Czekają mnie testy pozostałej trójki
    kotów, wiedza mi się przyda.
    --
    ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (f. Książki)
  • simwet 05.01.11, 13:14
    Muszę Cię rozczarować - nie można wyleczyć białaczki kociej. Można jedynie poprawić (?) komfort życia kota - jeśli mamy szczęście uda się przedłużyć życie o 2 -3 lata.
    Co do negatywnego wyniku testu po pół roku - nie ma w tym nic niezwykłego. Procedura wykonania testu wręcz nakazuje powtórzenie badania po jakimś czasie, aby wykluczyć wyniki fałszywie dodatnie.
    Powtórzę - nie można wyleczyć białaczki.
  • sp9tcu 27.01.10, 12:56
    I co z tego że wyniki są dobre
    jest choroba zakaźna
    pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82aczka_kot%C3%B3w
    ja bym czym prędzej uśpił kota
    męczenie kota to grzech i w ogóle

  • jul-kot 27.01.10, 15:47
    Wszystkie chore koty byś usypiał zamiast leczyć? I to nie jest
    grzechem? A to "w ogóle" to niby co znaczy? Wikipedia to nie źródło
    naukowe. Powiedz weterynarzom, że lepiej kotów nie leczyć, bo to
    grzech, to ci podziękują za odbieranie chleba.
    Chyba nie doczytałeś, ja wyleczyłem kota z białaczki, jest zdrowy.

    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • sp9tcu 29.01.10, 19:55
    jul-kot napisał:

    > Wszystkie chore koty byś usypiał zamiast leczyć? I to nie jest
    > grzechem? A to "w ogóle" to niby co znaczy? Wikipedia to nie źródło
    > naukowe. Powiedz weterynarzom, że lepiej kotów nie leczyć, bo to
    > grzech, to ci podziękują za odbieranie chleba.
    > Chyba nie doczytałeś, ja wyleczyłem kota z białaczki, jest zdrowy.
    >



    I co wyszło na moje
    przeszedłem już dużo
  • agni_me 27.01.10, 20:36
    Nie męczę kota. Walczę o jego życie dopóki jest cień nadziei. Cień jest - są
    koty, które przezwyciężyły wirus, im lepsze wyniki na starcie, tym cień nadziei
    większy.
    --
    Głębia jego książek jest stosunkowo płytka (f.Książki)
  • jufox 27.01.10, 22:06
    Życzę Ci siły a kotu zdrowia i długiego życia. Skoro białaczkę się
    leczy - to lecz. A w przyszłości, no cóż - szczepienia!
  • agni_me 28.01.10, 10:43
    Wszystkie moje koty są szczepione, także przeciw białaczce, o czym napisałam w
    pierwszym poście. Gruszka miała takie szczepienie dwukrotnie: w czerwcu 2008
    (wtedy obie kotki pojawiły się w domu) i ponownie w 2009.

    Kicia sobie nie poradziła. Niestety. Choroba płuc miała zbyt gwałtowny przebieg.
    --
    ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (f. Książki)
  • sp9tcu 28.01.10, 12:53
    agni_me napisała:

    > Wszystkie moje koty są szczepione, także przeciw białaczce, o czym napisałam w
    > pierwszym poście. Gruszka miała takie szczepienie dwukrotnie: w czerwcu 2008
    > (wtedy obie kotki pojawiły się w domu) i ponownie w 2009.
    >
    > Kicia sobie nie poradziła. Niestety. Choroba płuc miała zbyt gwałtowny przebieg
    > .

    Czyli odeszła lub czy została uśpiona czy nadal żyje
  • aaaniula 30.01.10, 18:16
    sp9tcu: a to do psychiatry w końcu dotarłeś?? Przstań ludziom
    mieszać w głowach! Idź do lekarza i zajmij się własnym zdrowiem i w
    ogóle...
  • sp9tcu 30.01.10, 20:12
    ej mała
    jesteś dziecinna a wiesz że poniżanie innych osób jest karalne
    zaraz napiszę do twojego admina wtedy rodzice odetną net
    ŻĄDAM PRZEPROSIN NA TYM FORUM !!!!!!!!
  • blue.berry 30.01.10, 23:05
    ubawiłam się.
    za wpis "I co wyszło na moje " to ty powinieneś przeprosić właścicielkę kota.
    jest bardzo nie na miejscu, co by nie użyć określenia, że jest po prostu chamski.
    i to tyle w temacie twoich żądań.


    --
    Każdymoże pomóc - zaadoptuj psa wirtualnie!
  • jul-kot 30.01.10, 23:11
    To jest nie całkiem zabawne. Niedawno nasz sp9 zawiadomił wszystkich
    tutaj, że ma ze sobą kłopoty i że się tam wybiera, nie pierwszy
    zresztą raz. Ma obsesje dotyczące chorób i zarazy wścieklizną. Sam
    to zapodał, więc nie wiem, za co tu przepraszać ...
    Pozdrawiam.

    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • aaaniula 31.01.10, 07:10
    Internet powinni odciąć osobie, która ogląda na you tube filmy
    przedstawiające wygląd osób chorych na wścieklizne, a potem sama
    sobie wmawia, że jest na nią chora. Zajmij się sobą, naprawdę bo
    widać, że pewne sprawy cię przerastają.
  • tomekdy 10.04.13, 20:14
    Witam, pilnie szukam Interferonu R dla kotka. Moj tel 500-062-373, prosze o tel o kazdej porze dnia i nocy. Moge dojechac po lek w kazde mce w PL. Moj mail tdybicz@gmail.com, spawa bardzo pilna wiec preferuje kontakt telefoniczny.
  • jul-kot 11.04.13, 05:00
    Witam,
    Chyba szukasz Roferonu-R, jeśli tak, to po prostu zamów w aptece ampułkę, jest na receptę. Zwykle przy leczeniu białaczki tym interferonem stosuje się niskie stężenia, musisz go wielokrotnie rozcieńczyć. Można też kupić częściowo rozcieńczony tam, gdzie go stosują, ja kupowałem kiedyś w lecznicy na Białobrzeskiej w Warszawie. Jeśli Twój kot ma białaczkę, zacznij dawać mu od razu scanomune, po jednej ampułce na dobę. Wyleczyłem tak kiedyś kotkę z białaczki. Dawałem też i ten interferon, ale myślę, że bardziej pomogło to scanomune.
    Pozdrawiam, Juliusz.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • tomekdy 11.04.13, 22:09
    Witaj Juliuszu, dziękuję za odpowiedź. Dziś dostałem roztwór Roferonu A. Podobno to jest dokładnie ten, który ma być. Czuję się trochę pogubiony w tych oznaczeniach Interferonu. Jaki to Interferon faktycznie powinien być. Czy Roferon A, to dobry wybór? Roztwór rozrabiany był z ampułki 3mln jednostek. Pierwsze rozcienczenie to dodanie ampułki do 3 litrów soli fizjologicznej. Dalsze rozcienczenie polegało na kupieniu dodatkowej butelki 500ml soli fizjologicznej, usunięciu 15 ml płynu i w zamian dodanie 15 ml z tych 3 litrów, wcześniej przygotowanego roztworu. Trochę to zagmatwane, dlatego proszę o informację czy roztwór jest dobrze przygotowany. Może i jest to proste działanie matematyczne, ale moja głowa po kilku godzinach snu w całym tygodniu nie nadaje się do liczenia. W każdym razie Scanomune było też polecane przy kontakcie z kliniką na Białobrzeskiej. Podobno stosuje się tydzień interferon i tydzień scanomune. Mały ma barzo niską liczbę RBC więc zastanawiam się nad ich podniesieniem, najpierw poprzez jedzenie (krwista wołowina, wątróbka) potem poprzez preparaty jak Helafer i na końcu poprzez kolejną transfuzję, tym razem koncentratu. Scanomune podpowiem jutro mojej Dr, myślę, że przystanie na ten pomysł, bo sama wspominała o tym leku. Juliuszu, co jeszcze poleciłbyś dla kota z białaczką? Czy Roferon A, to to co powinno być? Podobno jest straszliwie duży problem z dostępnością Interferonu w aptekach. Ten lek jest wydawany tylko na receptę i z tego co wiem, to jest mało dostępny.
  • jul-kot 11.04.13, 23:55
    Witaj,
    Tak, to jest interferon ludzki, Roferon-A, pomyliłem się w nocy. Jest to ampułkostrzykawka 0,5 ml 3mln jednostek. Jest trudno dostępny, ale gdzieś można kupić. Należy to tak rozcieńczyć, żeby można bylo podać kotu 30 jednostek w 1 ml, czyli stężenie prawie homeopatyczne. Ja rozcieńczałem ampułkę w 100 ml NaCl, potem po wymieszaniu jeden ml z tego (300 tys.j.) znowu w 100 ml, z tego 11 ml trzeba dolać do 100 ml, co da 30 j. w 1 ml. Tym sposobem nie zużywa się tak dużo roztworu fizjologicznego, ale można też tak jak napisałeś, wychodzi na to samo. Poza tym te dwie butelki można przechować w lodówce i dać jeszcze komuś, to wychodzi ogromna ilość tego specyfiku.
    Interferonem leczył białaczkę dr Jagielski w lecznicy na Białobrzeskiej. Wtedy, kiedy ja z tego korzystałem, sugerował jeszcze podawanie kotu równolegle scanomune. Interferon podaje się przez siedem dni po 1ml, siedem dni przerwy i tak powtarza, scanomune codziennie po jednej kapsułce, można rozpuścić w wodzie. Ja podawałem tak kotce przez pół roku. Interferon trzeba trzymać w lodówce, podaje się powoli strzykawką do pyszczka, powoli, bo interferon jest trawiony, a wchłania się głównie z błon śluzowach jamy ustnej i przełyku. Moja kotka była w dobrym stanie klinicznym, zrobiłem test, bo nie przybierała na wadze. Kolejny test po pół roku tego leczenia był już ujemny.
    Mam następujące uwagi: nie wiem, jak działa interferon, ale na pewno nie działa szybko, podaje się go długo, przy zaawansowanej chorobie może nie zdąży zadziałać. Ja uważam, że skuteczniej i szybko działa scanomune. Co do innych leków i działań, na pewno trzeba kota dobrze odżywiać i chronić przed infekcjami. Może i inne środki odpornościowe też działałyby korzystnie, nie wiem, nie stosowałem. Spróbuj porozumieć się z lecznicą "Białobrzeska", ma swoją stronę internetową, gdzie są dane kontaktowe, może Ci coś jeszcze doradzą. Scanomune możesz kupić przez internet, opakowanie 60 kapsułek wyjdzie taniej niż w lecznicy.
    I jeszcze jedno, to leczenie kotu nie zaszkodzi. Po jakimś czasie, przy okazji kolejnego badania krwi, zrób kotu kolejny test. Warto, bo bywają czasem wyniki fałszywie dodatnie ...
    Pozdrawiam, Juliusz.

    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • tomekdy 12.04.13, 20:44
    Witaj,
    przy rozdrabnianiu również wyszło mi 30 jednostek/ 1ml roztworu, wiec na szczescie zostalo to rozdrobnione dobrze.Co do Scanomune, to podobno jest to betagluken. Mały aktualnie dostaje następujące leki: Pediatrivet dla dużych ras pół saszetki/dzień, Helafer 0,5 kapsułki/dzień, Spirulinę i w razie potrzeby Royal Canin Convalescent. Oczywiście do tego obowiązkowo Interferon. Juliuszu, czy ten zestaw, który przygotowała mi lekarka uważasz za 'trafiony'. Wspomniałem dziś o Scanomune, lecz zostało mi przekazane, że jego działanie zawarte jest właśnie w preparacie Pediatrivet. Niedobory RBC ma uzupełniać Helafer. Mały najprawdopodobniej jutro bedzie miał robioną morfologię po raz kolejny. Przy okazji zrobię test na grupę krwi. Profilaktycznie po wyniku zamówię koncentrat RBC, gdyby okazało się, że potrzebuje go 'na teraz'. Mały jest cały czas w ludzkim i kocim towarzystwie, nie jest wystawiany na niepotrzebny stres (oprócz wizyt u weta). Mam nadzieję, że uda mu się z tego wylizać.
  • jul-kot 12.04.13, 21:32
    Witaj,
    Nie znam tych preparatów, nie używałem ich. Nie jestem weterynarzem i nie mogę wypowiadać się na temat ich teoretycznej skuteczności. Na to forum zagłądają weterynarze, może ktoś się odezwie.
    Sprawdziłem tylko skład pediatrivetu: po pierwsze, jest to preparat dla psów, nie wiadomo, jak działa na koty. Po drugie, nie zawiera beta glukanu, tylko produkt wyjściowy, z którego się go wytwarza (saccharomyces cerevisiae), nie wiem, na ile jego działanie jest zbliżone do czystego beta glukanu. Scanomune zawiera 7,5 mg beta glukanu w kapsułce. Na rynku są różne substancje zawierające beta glukan, o różnej skuteczności jeśli chodzi o koty. Jak wynika z naszych własnych obserwacji, najlepiej działa scanomune, ewentualnie imunit, z tym, że koty bardziej lubią ten pierwszy ze względu na dodatki. Prawidłowość jest taka, że im więcej beta glukanu w dawce leku, tym jego działanie jest słabsze. Być może wynika to ze sposobu produkcji substancji czynnej. Ja bym Ci radził podawać kotu scanomune, tak jak pisałem.
    Z tego co piszesz wynika, że kot ma anemię. To nie jest wielki problem, mam nadzieję, że się z tego wygrzebie. A z białaczką, tak jak pisałem, zrób kiedyś następny test.
    Nawet nie wiem, czy koty mają grupy krwi, może są dwie, ale nie wiem na pewno, nie było mi to do tej pory potrzebne ...
    Pozdrawiam, Juliusz.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • jul-kot 12.04.13, 21:35
    sprawdziłem, są trzy ...
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • tomekdy 13.04.13, 08:29
    Witaj,

    Juliuszu, czy jest szansa aby się z Tobą skontaktować telefonicznie? Moj nr 500-062-373. Pozdrawiam
  • tomekdy 13.04.13, 19:46
    mały Emo nie żyje, dziś po 16 przegrał walkę z chorobą...
  • jul-kot 13.04.13, 19:55
    Przykro mi, nie wyglądało to tak źle. Ale przynajmniej już nie cierpi.
    Pozdrawiam, Juliusz.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • tomekdy 13.04.13, 21:51
    Dziś Elmuś, miał pobieraną krew do morfologii. Wyniki .... RBC = 1,75; WBC = 52.000 po transfuzji, którą miał we wtorek. Wyniki strasznie poleciały na łeb, bo ostatnie przed transfuzją to RBC = 1.95, WBC = 18.000. Dodatkowo pojawiła się gorączka 39.7. Po powrocie do domu hiperwentylacja i jęki mówiące o tym, że cierpi. Obiecałem mu, że będę walczył tylko tak długo jak on będzie miał siłę. Nie chciałem go ratować dla siebie, bo nie jestem egoistą, więc pożegnałem się z nim. Wierzę, że jest mu już lepiej. Mimo, że jego odejście jest dla mnie traumatycznym przeżyciem, bo kochałem go jak własne dziecko muszę dać radę, bo on by tego chciał. Jeszcze nie wyobrażam sobie życie bez niego i wiem, że zajmie wyjątkowe miejsce w mojej pamięci.
  • tomekdy 14.04.13, 13:52
    Witajcie,

    chciałbym się dowiedzieć, czy prawdą jest, że po odejściu kota chorego na białaczkę wirus białaczki utrzymuje się w domu nawet przez kolejne 2 lata od momentu śmierci kotka. Chciałem dziś zaadoptować kociaka, który wypełni pustkę po Elmo, ale kategorycznie mi odmówiono jak się dowiedzieli, że mały Elmo umarł na białaczkę.... Czy możecie mi potwierdzić tą informację ??

    Pozdrawiam
  • wladziac 14.04.13, 14:32
    forum.gazeta.pl/forum/w,525,10251698,,Ile_czekac_po_bialaczce_na_przyjecie_nowego_kota_.html?v=2
  • tomekdy 14.04.13, 15:29
    Chwała za to, że tak piszą. Jutro jeszcze wetów obdzwonię aby być pewnym...
  • malawicia 29.04.13, 22:25
    Witam serdecznie,
    kilka dni temu u mojej dwuletniej kotki zdiagnozowano białaczkę. Nigdy wcześniej nie było objawów, jakoby coś miałoby być nie tak. Codziennie jeżdżę z nią teraz do weterynarza, dostaje sterydy. Jest jednak bardzo słaba, praktycznie nie chodzi, nie załatwia się (tylko czasami kiedy włożę ją do kuwety), najgorsze jest to, że nie chce jeść ani pić - karmię i poję ją na siłę. Jej podniebienie jest białe, podobnie jak opuszki, nosek. Weterynarz powiedział, że jeżeli do jutra jej stan się nie poprawi to będzie trzeba ją uśpić.
    Czytałam ten wątek od deski do deski. Czy nie jest za późno na leczenie interferonem? Jutro pewnie będę to omawiać z weterynarzem bardzo nie chcę jej usypiać...
  • jul-kot 30.04.13, 01:15
    Witaj,
    Jeśli przeczytałaś wszystko, to powinnaś znać już odpowiedź. Interferon "ludzki" w małym stężeniu nie nadaje się do przypadków ostrych, bo działa wolno, jeśli w ogóle działa. Ja raczej próbowałbym ze scanomune, ale nie wiem, czy i na to nie jest już za późno. Kotka jest słaba, wyglada na to, że ma anemię. Robiłaś badanie krwi oprócz testu?
    Interferonem leczy białaczkę dr Jagielski, o ile wiem, w podobnych przypadkach używa interferonu "kociego" o dużym stężeniu. Nie wiem, czy ma w tym sukcesy, od dawna nie miałem z nim kontaktu. Wiem, że swojej kotki nie udało mu się w ten sposób wyleczyć. Ja miałem też dwa koty z zaawansowaną białaczką, próbowałem leczyć intereronem ludzkim, nie pomogło. Uśpiłem, kiedy przestawały przyjmować jedzenie, nawet podawane strzykawką, ale teraz myślę, że zrobiłem to za późno ...
    Co Ty możesz zrobić? Badania krwi powinny potwierdzić białaczkę, sam test to za mało. Może to nie jest białaczka? Dziwne jest to, że pogorszyło sie jej tak gwałtownie. Słabym kotom podawaliśmy surowe żółtko roztrzepane z małą ilością ciepłej wody, żeby się nie kleiło, może też spróbuj. Spróbuj też scanomune. Jeśli w ciągu kilku dni stan kotki jeszcze się pogorszy, chyba nie ma sensu jej męczyć ...
    Pozdrawiam, Juliusz.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • tomekdy 30.04.13, 21:31
    Witaj,

    Malawicia... z tego co widzę, to objawy u Twojego kotka są takie same jak u mojego małego Elmo. Tak jak napisał Juliusz, interferon ma sens w przypadku długotrwałego leczenia. Mój maluszek mimo transfuzji krwi nie dał rady. Nie zdążył dostać Scanomune, dostał tylko 2 dawki interferonu. Skoro kociak ma blade usta, poduszki, uszy, to może warto pomyśleć na transfuzją nie krwi a z koncentratu czerwonych krwinek...powinien jej chwilowo pomóc. Ja brałem krew z banku krwi Miluś tel 511 501 500, czynny całą dobę, powinni wciąż mieć koncentrat. Mieści się w Warszawie i najszybciej jest wysłać krew pociągiem, bo dotrze w kilka godzin po nadaniu. Żadnej kurier się tak szybko nie wyrobi. Jedna ważna rzecz, której i ja musiałem się nauczyć żegnając się z Elmo... Jeżeli nie można nic zrobić, to trzeba się pożegnać, ukochać i ucałować maluszka, dać mu zasnąć, w ciszy, miłości i poczuciu bezpieczeństwa, aby dalej nie cierpiał, jednak póki jest faktyczna nadzieja walcz! Walcz tak długo, jak Twój mały przyjaciel będzie miał siłę walczyć... Trzymam kciuki za was. W razie potrzeby z chęcią poratuję Cię ludzkim interferonem. Mój tel 500 062 373, jak potrzebujesz, dzwoń.
  • leocreme100 01.11.13, 09:07
    Dzien dobry,

    mam wazne pytanie do Pana, wziełam kotkę ok 8 tygodniową prosto z ulicy- została odrobaczona pastą na 3 razy, odpchlona, miała jechać do dt, jednakże test Elisa Felv/Fiv wyszedl baaardzo slabo pozytywny. Co robić? Podobno u malych kociąt mogą być przeciwciała mamy? Test jest niewiarygodny- bardzo prosze o radę: kiedy wykonać kolejny test i kiedy szczepić twz trójką? Mam w domu dwa koty , mala kotkę trzymam w izolacji.
    pozdrawiam
  • jul-kot 01.11.13, 12:52
    Witaj,
    Podawaj kotce codziennie scanomune, jedną kapsułkę, a jeśli jest drobna to połówkę. Koty białaczką nie zarażają się tak łatwo, ale na wszelki wypadek może niech będzie oddzielnie. Zrób drugi test najwcześniej kiedy skończy cztery miesiące, bo wtedy możesz zaszczepić tylko raz. Bez względu na wynik testu nie szczep białaczki, tylko tak jak piszesz, trójką. Jeśli test wyjdzie pozytywny, robi się badanie krwi, żeby potwiedzić wynik testu, odezwij się, napiszę Ci, co potwierdza. Jeśli kotka będzie w dorym stanie ogólnym, ma szansę na wyleczenie, tyle że trwa to dosyć długo. Ja leczyłem taką kotkę interferonem i scanomune, po pół roku miała test negatywny.
    Jeśli chodzi o odrobaczenie, jeśli w paście był fenbendazol, odrobaczenie może być nieskuteczne, bo fenbendazol słabo działa na glisty, powinno się odrobaczać środkami, które mają prazikwantel na tasiemce i pyrantelum na glisty (np. drontal, pratel). Odrobacza się raz, po dwóch tygodniach drugi raz. Ja małe kociaki odrobaczam tylko pyrantelum, jest taki syropek dla dzieci, dawka przeliczona z tych powyżej to 0,3 ml na kilogram kota.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • uroczyste_dekoracje 06.11.13, 22:06
    Mam taki mętlik proszę o pomoc.
    Kot ma 5 lat wychodzący na dwór nie kastrowany.
    Od 2 tyg coraz mniej jadł i pił ostatecznie totalnie się odwodnił . Od poniedziałku i wtorek woda pod skórę antybiotyk o szerokim spektrum i cos przeciwbólowego i przeciwzapalnego w poniedziałek była gorączka 40,05 we wtorek spadła do 37. dzisiaj zmiana wet i badania krwi okazało sie zułtaczka i białaczka podaję wyniki;
    albuminy 3,21
    alfa-amylaza 1386
    alt (gpt) 87
    ast(got) 141,70
    białko cał 7,67
    aps ( fosfataza zas) 51,30
    gamma gt 2,50 U/I 37 stopni cel
    glukoza 91
    kreatynina 0,40
    mocznik 13
    test fif/ feLV nosiciel biał

    UREA 13,046
    Alt 87,584
    AST 141.739
    CR 0,405
    ALP 51,389
    AMS 1386,495
    GGT 2.501
    ALB 3.219
    TP 7,670
    AST/ALT 1.618
    GGT / AST 0.018
    GLB 4.451
    ALB/GLB 0.723
    Pomocy
  • jul-kot 07.11.13, 00:51
    Przeczytaj wszystko w tym wątku, zorientujesz się, jak to wygląda. W skrócie: leczenie czy zaleczanie samej białaczki może być skuteczne, jeśli poza tym kot jest w niezłym stanie ogólnym. Twój kot ma poważne kłopoty z nerkami i z wątrobą i leczenie powinno iść w tym kierunku. Musi dostawać antybiotyk, leki na wątrobę, musi dostawać stale kroplówki w celu wypłukania z organizmu szkodliwych substancji. Najlepiej by było, gdyby dostawał kroplówki dożylne tylko z płynu fizjologicznego (0.9% NaCl), taką kroplówkę można podawać przez wiele godzin, jeśli założy się przedłużacz z cienkiej rurki, kot musi być w ograniczonej przestrzeni i mieć dostęp do kuwety. Jeśli kot nie je, powinien być karmiony strzykawką do pyszczka pokarmem płynnym, np. żóltko roztrzepane z małą ilością wody, zmiksowane mięso albo gerberki dla niemowląt kurczak lub indyk, lub pokarm specjalistyczny. Strzykawką karmi się powoli, za kieł, nie w kierunku gardła, żeby nie zalać płuc. Można go dożywić podając do kroplówki aminokwasy (duphalyte), nie podawałbym glukozy, bo wydaje się, że to kotom szkodzi. O skuteczności leczenia będzie świadczyć zanik zażółcenia uszek i śluzówek oraz zmniejszenie intensywności koloru oczu. Oczywiście też wyniki krwi, ale jeśli nie zaniknie widoczne zażółcenie, chyba na razie nie warto go męczyć. Na samą białaczkę scanomune, rozpuszczaj zawartość kapsułki w 2ml wody i podawaj do pyszczka raz dziennie. Kot jest poważnie chory, nie lekceważ tego, jeśli ma żółtaczkę, to nie jest dobrze.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • uroczyste_dekoracje 07.11.13, 21:23
    Przykro mi to pisac ale dzisiaj jak wet zobaczył kota no niestety Filka już nie ma ale bedzie zawsze w naszym ogrodzie. Płacz i zgrzytanie zębów. Kiedy dostał 1 zastrzyk na uśpienie to dostał padaczki a wcześniej po wejściu do wet jakby zawał go brał buzie otworzych szeroko i łapał odddech tak sie bał. Informacyjnie 2 tyg temu był zdrów jak ryba żadnych oznak choroby a teraz pustka. najgorsze że nie mieliśmy wczesniej pojęcia o jakiejś białaczce i możliwości szepienia :( chyba powinna być jakaś kampania info.
    Pozdrawiam wszystkich
    Adam
  • lidka87r 08.11.13, 00:04
    Żal mi było czytać o uśpieniu Twojego kotka tym bardziej, że mój również zachorował na białaczkę i na szczęście trafiłam na cudowną Panią weterynarz. O chorobie Mańka dowiedziałam się 30.06.2013 i na prawdę było z nim źle... Zaropiałe oczy i nos nie miał siły utrzymać się na nogach nie mógł też przełykać z powodu powiększonych węzłów chłonnych. Od jednego z wet usłyszałam że należy go uspać żeby nie męczył siebie i nas. Dziś po 5 m-cach leczenia INTERFERONEM ludzkim (ok. 70zł-80zł wystarczy na kilka m-cy) zrobiliśmy badania krwi i wszystkie wyniki są idealne :) Może leczenie nie było łatwe (zastrzyki 7 dni i tyle samo przerwy) ale warto :) a za ok. 3 tyg robimy ponownie test na białaczkę i mam nadzieje na ujemny.
    Dodam jeszcze że Maniek również jest nie wykastrowanym kocurem wolno żyjącym co przy tej chorobie bardzo utrudnia leczenie.
  • jul-kot 08.11.13, 01:19
    Adam, Twój kot już umierał. I to zapewne nie z powodu białaczki, która wyszła przy okazji, tylko z powodu choroby wątroby i nerek i spowodowanego tym ogólnego zatrucia krwi, co objawia się jako żółtaczka. W tym stanie trudno już kota uratować. To był skutek głodówki i odwodnienia, nie wiadomo, jaki był tego powód, może się czymś zatruł. To co nazywasz zawałem to było duszenie się z powodu obrzęku płuc, gdyby nie został uśpiony, sam by umarł.
    Przykro mi, pozdrawiam, Juliusz.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • uroczyste_dekoracje 09.11.13, 13:53
    Hm tak czytam o tej chorobie i doszedłem do wniosku , że to właściwie moja wina że Filka już nie ma. Gdybyśmy z Kotkiem nie czekali aż jak to się mówi "wyliże się" tylko w pierwszych dniach choroby i nie jedzenia trafili do dobrego wet nie doszłoby do chorobowy wątroby w tym do żółtaczki a tak czekając to my go skazaliśmy na śmierć. Ale nie pójdzie ona na marne już teraz wiemy , że kot w pierwszej kolejności musi jechać na badania i być zaszczepiony
  • karolinakjdhfgun 16.11.13, 13:10
    potrzebuje ROFERON A bardzo pilne dla mojej kotki prosze o kontakt 510237202
  • jul-kot 17.11.13, 01:52
    Roferon oferował tomekdy w tym wątku, podaje swój numer telefonu, zadzwoń, może go jeszcze ma. Roferon można kupić w aptece, jest na receptę, jeśli apteka nie ma, może zamówić, albo trzeba szukać w innych. Kupuje się jedną ampułkostrzykawkę i potem rozcieńcza tak jak tu jest opisane.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • leocreme100 22.11.13, 19:49
    Dzien dobry, przepraszam za nieodpisywanie ale to pierwsze zapytanie na forum….

    Odrobaczenia:
    Około 30.10 kotka została odrobaczona w dawce podzielonej na 3 dni taką gęstą białą pastą na P …ale muszę spytać weta. Białe długi robale miała.
    20.11 otrzymała ten sam srodek ale w jednej dawce, po paru godzinach trochę krztusiła się jak przy kłaczkach podałam parafinę i ok.
    Wiem o pyrantelum:), czy 0,3 ml na kg kota to jednorazowa dawka (tzn w jeden dzien)?

    Teraz przebieg leczenia: 4.11 koci katar: Tylovet, Metacam, Proxacin do oczu. Bardzo ładnie kk wyleczony.
    6.11,7.11 interferon ale przerwany na wszelki wypadek bo jak się pozniej okazało kotka polknęła długi trawiasty kwiatek i podtruła się, moja wina….
    Ogolnie podczas leczenie kk i zatrucia otrzymała: Zylexis – ½ dawki dzien przerwy, ½ dawki dzien przerwy, ½ dawki tydzień przerwy ½ dawki. Intravit B-12, Calo-Pet, Pro-Kolin, NaCl z glukozą, duphalite, Biotyn, Cerenia.

    8.11 mała wyszła na prostą z tego zatrucia, ale znowu ma nawrót kk tzn od 11.11 zaczęła kichać (b mało wydzieliny z oka, nos suchy), ma podawany Tylovet i Metacam, Proxacin, od dwóch dni kapsułki Vetomune ( wczesniej codziennie brała immunodol). 21.11 osłuchowo wyszły szmery w płucach, ma sapkę, dośc ciężko oddycha, apetyt dobry, pije, kuweta okey, dużo energi do zabawy. Dziąsła rożowe, brak nadżerek, niepowiększone węzły. Ciekawe czy ten antybiotyk w ogóle działa.

    Vetomune na największą dawkę beta glukanu może lepiej to podawać?
    Czy podać coś typu Deflegmin? Czy zrobić inhalację (samą wodą, z solą inne)?

    Odnośnie testu Felv/Fiv- wet proponuje ok. 2 tygodnie po zaleczeniu kk, to byłoby jakiś 1ms i 1 tydzien od tamtego co najmniej. Ten test to trochę by był tak a nóż widelec będzie ujemny. Bo jeśli dodatni to wtedy już interferon od razu.

    Co Pan myśli o spirulinie? Kupiłam też acidolac (probiotyk). W karmie dostaje taurynę oraz hemoglobinę w proszku.
  • jul-kot 23.11.13, 01:26
    Witaj,
    Tak jak napisałem poprzednio, zwykle odrobacza się kota jeden raz, a po 10-14 dniach znowu jeden raz i to wszystko. Dawka 0,3 ml na kg to jest dawka średnia, wyliczona z zawartości pyrantelum w gotowych preparatach.
    Jeśli chodzi o leczenie kociego kataru, nie znam wszystkich wymienionych leków, nie mogę się wypowiadać o ich teoretycznej skuteczności, nie jestem weterynarzem.
    Poszukałem tylovetu, którego nie znam, w iniekcji używa się go dla świń, rozpuszczalnego dla drobiu, nic nie znalazłem o leczeniu nim kotów. Co mogę napisać - w leczeniu kociego kataru u kociąt używa się zwykle synergalu, może być metacam przeciwzapalnie przez kilka dni, może być zylexis, mogą być kroplówki, ale ja nie podaję glukozy, bo moje koty czuły się po niej gorzej, w celu odżywienia podaje się aminokwasy (duphalyte).
    Nie wiem jak działa tylovet na kota i jaką dawkę powinien ewentualnie dostawać, wiem tylko, że u Twojej kotki nie pomógł, bo choroba powróciła, a podanie tego samego antybiotyku po przerwie jest już bez sensu, nie będzie działał.
    Probiotyk powinno się podawać, ja daję lakcid. I scanomune, wcześniej pisałem, dlaczego.
    Z testem poczekaj, aż kotka będzie zdrowa ...
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • leocreme100 23.11.13, 13:36
    Weterynarz powiedział że nie trzeba zmieniać antybiotyku...trzeba czasu chodzimy co dwa dni na zastrzyki, na razie dzis tez potwierdzone ze szmery w płucach są.
    Jeżeli o chodzi o szczepionkę przeciw białaczce to czy ma Pan z nią doświadczenia?
    Powiedzmy że kot ma test ze szpiku i krwi negatywny wtedy szczepić ochronnie czy nie?
    pozdrawiam
  • leocreme100 23.11.13, 13:37
    Jak będzie test i wyniki dam znać wtedy w razie potrzeby morfologię napiszę.
  • jul-kot 23.11.13, 22:38
    Witaj,
    Nigdy nie robiłem testu ze szpiku, bo moi weterynarze mi tego nie proponowali. Pewnie dlatego, że szpikowa białaczka u kotów zdarza się bardzo rzadko, a im mniej się kota wymęczy badaniami, tym lepiej.
    Nie mam doświadczenia ze szczepionką na białaczkę, ponieważ swoich kotów nie szczepię.
    Tych, które mam pod dachem dlatego, że nie są wychodzące i nie potrzeba, kotów na wolności którymi się opiekuję też nie, bo na moim terenie nie ma białaczki (robię testy) i uważam, że ryzyko zarażenia białaczką od obcego kota jest znacznie mniejsze, niż ryzyko powstania nowotworu skóry w miejscu szczepienia, co się zdarza. Zdarza się, że przychodzą do mnie z daleka koty z białaczką, ale one unikają kontaktów i zwykle nie żyją długo. W ciągu wielu lat było takich kilka, tylko jedną kotkę udało mi się wyleczyć.
    Teoretycznie, szczepionka na białaczkę może powodować powstanie złośliwego nowotworu skóry, włókniakomięsaka, z przerzutami do innych organów, co prowadzi do śmierci. Odpowiedzialne za to są adjuwanty, substancje użwane jako nośniki i rozpuszczalniki szczepionki, twierdzi się co prawda, że nowe wersje szczepionki są mniej toksyczne, ale takich badań jeszcze nikt nie zrobił ...
    Szczepić na białaczkę można tylko koty całkowicie zdrowe, obowiązkowo po teście na białaczkę z wynikiem ujemnym.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • leocreme100 24.11.13, 21:26
    Witam
    postać szpikowa białaczki to stan kiedy wirus atakuje i niszczy komorki szpiku oraz mutuje krwinki czerwone - to stan kiedy robi się transfuzje i sterydy podaje ostateczna deska ratunku. Tak stało sie u moich dwóch kotów we wrzesniu tego roku.
    Natomiast w przypadku, jesli kotu po zetknięciu z wirusem felv nie udaje sie całkowicie zwalczyć wirusa wtedy ten przedostaje się do szpiku i tam pozostaje w formie latentnej (z danych o ile pamietam to ok 30% populacji). Pcr ze szpiku wykrywa formę latentną białaczki dlatego jest wskazany ale b drogi i pod narkozą. Dajmy na to że kot ma formę uśpiona białaczki własnie w szpiku wtedy elisa nie wykryje podamy szczepionkę hmmm i nikt nie umie powiedzieć czy wywoła chorobę weci tez nie - tzn mówia ze nie wykluczone.
    Na razie muszę leczyc tę małą bo ma sapkę dostaje tylovet i metacam. Może jakiś wymaz i posiew z antybiogramem by się przydał.
    pozdrawiam
  • kociaramala11 13.12.13, 23:30
    Witam, mam kotke 8 miesięczna pol rasową.W 7 miesiącu życia zrobiłam test na białaczkę z myślą o szczepieniu przeciw tej chorobie. Wynik wyszedł słabo dodatni. Powtórzyłao go po 5 tygodniach i wynik był taki sam. Kotka nie ma żadnych objawów choroby, nie wychodzi na pole nie styka się z innymi kotami. Jest nosicielem jak bomba zegarowa i poprzez różne czynniki choroba może się uaktywnić. Mam pytanie co myślicie o sterylizacji takiego kota. Jak wiadomo spadek odporności, podanie narkozy jak i stres związany z zabiegiem może być czynnikiem
    aktywujacym. Czy lepiej nie decydować się na zabieg ale co jeśli ruja tak samo może być stresogenna i uaktywnić chorobę.
  • jul-kot 14.12.13, 15:46
    Mogę napisać, co ja bym zrobił. Dawałbym scanomune przez kilka miesięcy a potem zrobił test. Jeśli byłby ujemny, sterylizowałbym. Miałem taką kotkę.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • leocreme100 07.01.14, 22:05
    Jeśli test kotki wyszedł dodatni to:
    -kotka może być w okresie zwalczania wirusu felv do 16 tygodni ( polecam artykuł o testach www.idexx.pl/animalhealth/education/vmi/0509.pdf ) , zatem ten drugi test który był zrobiony może też być dodatni jeszcze, to nie przesądza o trwałym zakażeniu.
    Trzeba by po odpowiednio dlugim czasie zrobić kolejny test, oczywiscie najlepiej PCR (ok 180 zl). Jeśli kolejny test będzie dodatni to niestety moze swiadczyć o trwałej wiremi oraz w przyszłosci o wystapieniu objawow chorobowych. Jesli test bedzie ujemny kotka albo całkowice zwalczyła wirusa (hurra) lub wirus przeszedl w forme latentna do szpiku (sprawdzic mozna pcr ze szpiku- koszt ledwie 300 zl).
    W ramach walki z wirusem podaje się Zylexis oraz interferon (ludzki okey). Plus podawać jak wspomniała jul kot scanomune, taniej immunodol a najlepiej Vetomune (największa dawka).
    Odnośnie sterylki może warto spytać weta o sterylizację pod narkozą wziewną!!! Może jeszcze poczekajcie z tym zabiegiem, najpierw walka z wirusem, potem test i zobaczymy.
    Czy już miała rujkę?
  • donatapie91 26.04.14, 20:45
    Po chorobie mojego kocura, który miał białaczkę zostały mi 4 ampułki Roferon-A.
    Więcej informacji pod nr tel. 518 322 633/ 518 322 634 lub mail donatapie@interia.pl
  • idalia22 14.01.15, 18:19
    Mam do odsprzedania 5 ampułek Roferon A (3 mln j.m./0,5 ml). Lek powinien być przechowywany w lodówce, więc z przesyłką może być problem. Mieszkam w Szczecinie. tel. 505 800 899
  • joapie13 31.12.14, 17:21
    Witam! W dniu dzisiejszym dowiedziałam się, że moje kocie ma białaczkę... W związku z powyższym mam kilka pytań.... Ale może zacznę od początku... W sobotę 26.12. pojechaliśmy z naszym kocurkiem do weterynarza, ponieważ od 3-4 dni był apatyczny, prawie nic nie jadł, dużo pił (wręcz wisiał na miseczce z wodą) i przestał wychodzić na dwór (kocie jest wolnożyjącym kastratem, dokarmianym przez wszystkich mieszkańców osiedla, a nas sobie wybrał jako opiekunów u których może od czasu do czasu pospać i dobrze zjeść :-) ). Weterynarz zrobił badania - morfologię, badanie moczu oraz "pakiet nerkowca". W morfologii wyszla nieznaczna anemia, mocz - w normie, kreatynina (podwyższona)- 3,97 no i mocznik w normie. W badaniu usg wyszło kłębuszkowe zapalenie nerek. Przez pięć dni miał dożylnie podawane kroplówki i antybiotyk enroxil flavour 25 mg... Dzisiaj ponownie zrobiliśmy morfologię - w normie, kreatynina - 3,6 za to mocznik jest znacznie podwyższony. Dodatkowo zrobiliśmy badania na FeLV i FIV. FeLV wyszło dodatnie. Weterynarz powiedział nam, że jest to cicia białaczka. Mamy się zastanowić co chcemy dalej robić...ale dużej nadziei nam nie dają... Kot jest u nas w domu już od 5 dni i nie tylko męczy się tym, że ma wenflon, ale przede wszystkim dlatego, że nie może wyjść... Moje pytanie brzmi, czy jedno badanie i kłębuszkowe zapalenie nerek jednoznacznie wskazują na białaczkę? Czy leczenie jakie teraz prowadzimy: kroplówki 2 x dziennie i 25 mg enroxilu dadzą jakieś rezultaty, czy lepiej zastanowić się nad innym leczeniem? Bo lekarz raczej nie widzi innej opcji. Bardzo proszę o jakąkolwiek odpowiedź... Z góry dziękuję...
  • jul-kot 31.12.14, 19:17
    Mam teraz mało czasu, więc tylko krótko. Lecz dalej nerki. Dodatkowo możesz podawać preparaty żurawinowe, np. Urostrong, ja przy stanach zapalnych dróg moczowych zawsze to daję, jest moczopędne i odkaża, jedną tabletkę na dobę. Ile kot dostaje kroplówki na dobę i co? Czy jest wykastrowany? Nie możesz chorego kota wypuszczać, poza tym jeśli nie jest wykastrowany, może zarażać inne koty. Miałem koty z białaczką i inne moje koty nie zarażały się, ale po co ryzykować. Weterynarze zwykle usypiają wszystkie koty bezdomne nawet z podejrzeniem białaczki, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby. Wyniki badań Twojego kota są podejrzane, bo zwykle mocznik łatwiej daje się wypłukać kroplówkami niż kreatynina. Dobrze by było powtórzyć je za jakiś czas. Poczytaj tutaj o białaczce, nie ważne, czy się leczy czy tylko zalecza, jak twierdzą weterynarze, kot z białaczką też może żyć, nawet długo. Ważny jest ogólny stan zdrowia. Podawaj mu scanomune.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • joapie13 01.01.15, 00:38
    Kot ma ok. 5 lat, kastrat. Przez pięć dni miał podawane kroplówki roztworem z glukozą (i czymś jeszcze, niestety nie pamiętam co to było) po 125 ml dwa razy dziennie. Teraz dostał płyn ringera fresenius, też mam mu podawać 2-3 razy dziennie po 125 ml. Jeśli chodzi o mocznik, to 5 dni temu jak robiliśmy morfologię to był w normie. A dzisiaj jest ponad normę. Nie wiem ile, bo nie dostałam wyników do ręki. Nadmienię, że kocie zaczęło więcej jeść - karma sucha i saszetki Royal Canin renal, dwa razy podałam mu gotowane mięso kurczaka, żeby coś zjadł, bo akurat nie miał apetytu na nic innego. Popija wodę już nie w takich ilościach jak przed kuracją, oddaje mocz normalnie, kupki też są normalne. Jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że po podaniu antybiotyku jest ospały... Pomimo, że jest to kot dochodzący do nas to przez 4 lata się do niego strasznie przywiązaliśmy i chcemy go ratować. Podobno jest jakaś kuracja - leczenie interferonem alfa. Tyle że ja muszę mieć pewność, że kot faktycznie ma białaczkę.
  • jul-kot 01.01.15, 03:38
    Białaczkę zwykle leczy się rozcieńczonym interferonem ludzkim, tak jak to było wcześniej opisane. Tak leczy np. dr Jagielski w lecznicy na Białobrzeskiej w Warszawie. Ja dawałem jeszcze dodatkowo scanomune, przez kilka miesięcy. Teraz nie zaczynałbym jednak od białaczki, bo nerki są ważne, jeśli kot umrze z powodu nerek, to po co? Twój kot nie powinien być ospały po antybiotyku, on tak nie działa. Raczej po podaniu kroplówki z glukozą, bo dostaje ataku cukrzycy. Od wielu lat nie podaję kotom glukozy, kot nie odżywia się węglowodanami, które są trawione do glukozy, tylko mięsem, trawionym do aminokwasów, więc w celu odżywienia kota nie powinno się podawać glukozy, tylko aminokwasy (preparat Duphalyte). Podawanie glukozy jest błędem, chociaż wielu weterynarzy to robi, glukozę można podać psu albo człowiekowi, ale nie kotu. U kota w krótkim czasie glukoza niszczy trzustkę i kot umiera na cukrzycę... Do kroplówki najlepszy jest roztwór fizjologiczny (0,9% NaCl), ponieważ płyny wieloelektrolitowe szybciej powodują podrażnienie żyły i częściej trzeba zmieniać żyłę i wenflon.
    Spróbuj podawać kotu surowe mięso, jeśli boisz się bakterii, wymrażaj przez dobę w zamrażarce. Przy antybiotyku kot musi dostawać probiotyk, np. lakcid, jedną ampułkę dziennie rozpuszczoną w wodzie. Dawaj urostrong, to nawet nie jest lek tylko tzw. suplement diety, jest bardzo skuteczny, a nie szkodzi, ja daję przy stanach zapalnych dróg moczowych nawet bez antybiotyku i pomaga. Tak jak pisałem, podawaj scanomune, nie tylko z powodu domniemanej białaczki. Kiedy kot się podleczy, zrób drugi test.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • joapie13 02.01.15, 21:56
    Dzisiaj otrzymalam wyniki kociaka. Przedstawiają się w następujący sposób:

    Rozpoznanie: Niewydolność nerek prawdopodobnie na tle działania substancji nefrotoksycznaj. Kot wychodzący. Zapalenie raczej nie kłębuszkowe, ponieważ mało białka w moczu.

    Wyniki z dnia 27.12.14 r.
    Morfologia

    MCV 45,3 fl
    MCH 12,3 pg
    MCHC 27,4 g/dl

    erytrocyty 7,1 mln/mm3
    hematokryt 32,1%
    hemoglobina 8,8 g/dl
    leukocyty 15,7 tys./mm3
    trombocyty 156 G/l
    limfocyty 5,5 10^9/l

    alfa-amylaza 756 U/l 25°C
    ALT 15 U/l
    AST 17 U/l 25°C
    białko całkowite 8,03 g/dl
    bilirubina 0,18 mg/dl
    AP fosfotaza zasadowa 17 U/l
    glukoza 85 mg/dl
    kreatynina 3,97 mg/dl
    mocznik 68,8 mg/dl

    mocz:
    barwa - słomkowożółta
    przejrzystość - klarowny
    gęstość - 1,020
    odczyn ph - 6,5
    białko - dodatnie
    hemoglobina - ujemne
    urobilinogen - ujemne
    glukoza - ujemne
    leukocyty - dodatnie
    osad (kryształki) - ujemne


    wyniki z dnia 31.12.2014 r.

    kreatynina - 3,37 mg/dl
    mocznik - 119,1 mg/dl
    test FeLV - dodatni

    MCV 45,8 fl
    MCH 12,5 pg
    MCHC 27,3 g/dl

    erytrocyty - 10,16 mln/mm3
    hematokryt - 46,5 %
    hemoglobina - 12,7 g/dl
    leukocyty - 11,3 tys./ mm3
    trombocyty - 191 G/l
    limfocyty - 3,1 10^9/l
  • enterka05 06.01.15, 16:28
    Badanie moczu masz zapewne robione "paskiem" albo aparatem "paskowym" - w przeciwnym razie miałabyś dokładne ilości białka (i innych rzeczy). Zapytaj o możliwość zrobienia takiego badania w laboratorium, najlepiej weterynaryjnym - tak żeby Ci oznaczono faktyczną ilość białka (albo mikroalbumin) i do tego kreatyninę w moczu - stosunek pierwszego do drugiego sporo mówi o skali problemu (ogólnie uszkodzenia nerek, nie tylko o ew. kłębuszkowym z.n.).


    Jul-kot dobrze pisze - póki co lecz nerki, tym bardziej że wygląda że to sprawa "ostra", a o FelV (tzn. białaczce) pomyślisz później.
    Na forum.miau.pl jest dział "koty nerkowe i cukrzycowe", są tam ludzie którzy sporo wiedzą, mogą Ci coś sensownego doradzić.


    A co do samego FelV, to faktycznie możesz podawać preparat podnoszący odporność na bazie beta-glukanu (ja daję Immunodol - mam kotkę FelV+ z [najprawdopodobniej] kłębuszkowym zapaleniem nerek na tym tle - ale Scanomune o ile wiem też jest na tej bazie), to raczej nie zaszkodzi (chociaż czy dawać JUŻ TERAZ, zapytaj bardziej kompetentnych w tematach nerkowych). Z "mocniejszymi" środkami podnoszącymi odporność poczekałabym do miarodajnych wyników testu i do pełnego "ogarnięcia" tematu nerek. Po pierwsze - zdarza się że test "szybki" (taki polegający na kapnięciu krwią na płytkę) może wyjść fałszywie dodatni, zwłaszcza jeśli kot jest w złym stanie. Większą pewność daje test PCR polegający na szukaniu DNA wirusa we krwi ("szybkie" testy - nie wiem czy wszystkie - szukają przeciwciał albo czegoś podobnego ;) ). PCR robią specjalistyczne laboratoria typu IDEXX (przy czym to lokalna lecznica pobiera krew i wysyła, nie trzeba do takiego laboratorium jechać na przykład ;-) ) , niestety kosztuje to sporo (ja płaciłam ok. 140 zł jakieś pół roku temu). Po drugie - kłębuszkowe zapalenie nerek związane z białaczką (gdyby Twój kot faktycznie je miał) jest spowodowane mniej więcej tym że jakieś kompleksy złożone z przeciwciał i wirusa osadzają się w kłębuszkach nerkowych (mogę nie pisać dokładnie, nie pamiętam fachowych nazw), więc niektóre środki podnoszące odporność mogą spowodować nasilenie problemu (odradzano nam Zylexis, doradzano interferon). Po trzecie - leki jako takie niekoniecznie są obojętne dla nerek, więc to nerki należy przede wszystkim doprowadzić do stanu w którym będą w stanie "przyjąć" terapię.

    Na wszelki wypadek kota nie wypuszczaj, albo jeśli już to wyprowadzaj na spacer w szelkach (niech nie zaraża innych jeśli jest dodatni, i niech nie "zbiera" wirusów po okolicy, bo koty białaczkowe mają obniżoną odporność). Albo wypuszczaj do jakiejś woliery albo czegoś podobnego. A nie wypuszczając zapewnij najlepiej coś fajnego w zamian (zabawę?... ) żeby się kocina mniej stresowała.
    Białaczkowcom należy oszczędzać stresu, bo stres obniża odporność (czyli np. może sprzyjać namnażaniu się wirusa), oraz trzeba uważać na podawane kotu leki, tzn. np. bardzo ostrożnie podaje się sterydy, bo też obniżają odporność więc daje się je kiedy korzyść przewyższa ryzyko. Niestety chyba nie wszyscy lekarze o tym pamiętają, i np. steryd bywa (chyba?) czymś w rodzaju "leku na apetyt".

    Btw, wątki "białaczkowe" na miau też są ;)
  • ewa539 21.12.17, 03:55
    Witam,
    mam ten sam problem. Pomóżcie,może ktoś coś doradzi co robić,bo nie chcę go usypiać /zalecenie weterynarza/.
  • ewa539 21.12.17, 04:04
    ewa539 napisał(a):

    > Witam,
    > mam ten sam problem. Pomóżcie,może ktoś coś doradzi co robić,bo nie chcę go usy
    > piać /zalecenie weterynarza/.
    do tego przyczepiła sie żółtaczka, czy można go jeszcze uratować?
  • jul-kot 21.12.17, 16:35
    Przeczytaj UWAŻNIE wszystkie wpisy, co do usypiania, idź jeszcze do innego weterynarza.
  • amida3 02.01.18, 22:03
    forum.gazeta.pl/forum/w,525,70125855,70125855,Kocia_bialaczka_a_spirulina.html

    SPIRULINA - ten watek jako przyklad kogos, kogo nie znam, ale sama mam niesamowite doswiadczenia. Dalabym kotu tyle ), ile zechce - nie ma ryzyka przedawkowania, nie sadze, by za jednym zamachem przekroczyl lyzeczke czystej spiruliny w proszku podanej z jedzeniem LUB rozrobiona z woda w strzykawce nawet lyzeczke

    Nie poddawaj sie - przeczytaj ten post oraz tu szukaj info: labanimals.pl/o-zywieniu-psow-i-kotow/spirulina-ziola-i-reszta-natura-w-sluzbie-zwierzetom/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.