Dodaj do ulubionych

A może dog?

07.03.10, 10:33
Syn mojego psa, rodowodowy, niespełna czteroletni czarny dog niemiecki szuka
nowego domu. Hermes przez pierwsze dwa lata życia był typowym domowym pupilem.
Potem jego właścicielka odsprzedała go do takiej typowej fabryki szczeniąt
(czemu tego nie wiem, podobno z powodu majacego pojawić się dziecka). No, może
nie "typowej" bo choć psów mnóstwo i wszystkie w kojcach i rzecz jasna
szczeniaki bez papierów, to na szczęście porządnie nakarmione, grube, leczone,
szczepione, odrobaczone. Hermes został wykupiony z owej pseudo i obecnie
przebywa w domu tymczasowym. Jest zdrowy, w mieszkaniu zachowuje się dobrze.
Przed adopcja zostanie wykastrowany. Hermes nie jest psem z mojej hodowli, nie
ja go sprzedawałam, jest po prostu synem mojego Huga. No i jest cudny -
niuniek taki, miziasty, przytulasty, mamisynek. No jak to dog :) Gdyby ktos
był zainteresowany adopcją proszę pisac na priv, podam kontakt do dziewczyny
zajmującej się Hermesem. A tu fotki:

www.hugowaferajna.republika.pl/hugo/hermes/1.jpg
www.hugowaferajna.republika.pl/hugo/hermes/2.jpg
www.hugowaferajna.republika.pl/hugo/hermes/3.jpg
Razem z Hermesem przejęta została dorosła dozyca arlekinka Halinka (bez
rodowodu) oraz dwa szczeniaki tejże - czarny Zygmunt i arlekin Zenon - także
szukają domów.
--
www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
Edytor zaawansowany
  • majenkir 07.03.10, 13:50

    semi-dolce napisała:
    > Potem jego właścicielka odsprzedała go do takiej typowej fabryki
    szczeniąt (czemu tego nie wiem, podobno z powodu majacego pojawić
    się dziecka).

    Jak Boga kocham, na miejscu hodowcy wytargalabym babe za kudly :(
    Sliczny jest, mam nadzieje, ze szybko znajdzie dobry dom....

    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • albert.flasz1 08.03.10, 09:43
    majenkir napisała:

    > Jak Boga kocham, na miejscu hodowcy wytargalabym babe za kudly :(
    > Sliczny jest, mam nadzieje, ze szybko znajdzie dobry dom....
    >

    A ja bym wytargał za kudły tę "prawdziwą hodowcę", bo nie dość że sprzedaje psy
    nie kajstrowane, to jeszcze sprzedaje je byle komu, byle za odpowiednią kasę - a
    potem dziwimy się, że schroniska są pełne.:P
    --
    Born to be Wild...
  • vww 09.03.10, 06:04
    przemyslcie tą kastrację? straciłam Doga Stasia przez taką operację,
    nie przezył narkozy...i wielkie doże serducho stanęło:((

    do dzis obwiniam się o to, gdyby nie ta moja głupia chęć wykastrowania go,
    chłopak żyłby:(((((
    Moze wystarczyloby dobrze dobrac nowy dom i utrzymywac stały kontakt, zeby
    wiedziec co sie dzieje z psem?
  • minniemouse 09.03.10, 06:17

    do dzis obwiniam się o to, gdyby nie ta moja głupia chęć wykastrowania go,
    chłopak żyłby:(((((


    Bardzo mi przykro i wspolczuje ci ze stracilas psa, ale coz wypadki sie zdarzaja.
    takze zle przeprowadzona kastracja albo zaniedbanie badan przed, to nie powod zeby odradzac innym kastracje.

    lepiej popatrz ile tu psiego nieszczescia szuka domu przez to ze jeden pies jest niewykastrowany. a wlasciwie DWA. to przeciez rece opadaja na taki brak odpowiedzialnosci:
    Razem z Hermesem przejęta została dorosła dozyca arlekinka Halinka (bez
    rodowodu) oraz dwa szczeniaki tejże - czarny Zygmunt i arlekin Zenon - także
    szukają domów.


    z pewnoscia Halinka tez nie wysterylizowana, bo po co - narobi sie wiecej szczeniakow, zarobi,
    a jak sie nie znajdzie domow dla kolejnych Zenkow i Zygmuntow to zawsze mozna wywalic je do schroniska, kto by sie martwil.



    Minnie

    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • semi-dolce 09.03.10, 11:38
    > z pewnoscia Halinka tez nie wysterylizowana,

    Jeszcze nie, została przejęta kilka dni temu zaledwie. Niemniej Halince się juz
    poszczęściło i juz ma nowy dom. I tak, zostanie w nim wysterylizowana, ale na
    razie trzeba jej czasu, bo jest dzika, wystraszona, nigdy nie mieszkała w domu i
    musi przywyknąć do nowego życia i ludzi. Co prawda nowi własciciele chcieli
    sterylizować już, ale i osoby od adopcji i weterynarz, z którą od razu się
    konsultowali, odradziły im to, więc na razie czekają i poznają psa. A Halinka
    podobno pokochała ich od razu.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • minniemouse 09.03.10, 20:52

    Jeszcze nie, została przejęta kilka dni temu zaledwie.

    To nie bylo do ciebie Semi. to bylo do tej pani ktorej pies umarl podczas narkozy.

    Ponownie, bardzo mi przykro ze jej pies odszedl ale robic teraz agitacje zeby nie kastrowac psow bo jej akurat nieszczesliwie odszedl to tak jakby namawiac do rezygnacji z np przeszczepow organow u ludzi bo tez wiele choryc umiera na skutek komplikacji.

    Owszem we wszystkim sa smiertelne zagrozenia, jak ze wszystkim ale to nie powod zeby z miejsca przekreslac pozytyne aspekty ktorych jest DUZO wiecej.

    A tobie SEMI naleza sa slowa uznania ze szybko zareagowalas, i naprawde nie zaniedbaj kastracji obu psow a takze szczeniakow w przyszlosci :)



    Minnie


    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • semi-dolce 09.03.10, 23:07
    > Ponownie, bardzo mi przykro ze jej pies odszedl ale robic teraz agitacje zeby n
    > ie kastrowac psow bo jej akurat nieszczesliwie odszedl to tak jakby namawiac do
    > rezygnacji z np przeszczepow organow u ludzi bo tez wiele choryc umiera na sku
    > tek komplikacji.

    Prawda jest taka, że dogi należą niestety do ras psów, często obciążonych wadami
    serca i ogólnie mówiac mają słabe serca - i dlatego wśród nich częściej niz u
    innych ras zdarzają się zgony w wyniku narkozy. Dlatego tak ważne są badania
    przed jakimkolwiek zabiegiem i wazne, by wykonywał go doświadczony w takich
    rasach lekarz. Ważne równiez, by unikac narkozy jak ognia - tzn. nie nie
    wykonywac zabiegów, ale te z nich, które sa robione w narkozie nie z
    konieczności a z wygody i przyzwyczajenia lekarza, robić jedynie w znieczuleniu
    miejscowym. Jasne, kastracja musi być w pełnej narkozie, ale np. usuwanie guzków
    skórnych już nie.

    A na kastrację tych psów nie mam wpływu, nie mam jak dopilnowac, bo nie ja się
    zajmuje ich adopcją, nie ja podpisuję umowy itd. Jednak dziewczyna, która się
    tym zajmuje, ma fioła na tym punkcie i na sto procent nie zaniedba. Tymczasem
    domu nadal szuka Hermes i dwa trzymiesięczne szczeniorki dogopodobne. Hermesa
    poznałam osobiście - jest boski. Wielki, mocnej kości, łeb ma jak wiadro (u doga
    to komplement). Ma świetny charakter - zero agresji, niuniek przytulanka. Jest
    nieco za chudy, ale to do szybkiego nadrobienia. Obecnie mieszka w bloku -
    normalnie chodzi na smyczy, załatwia się na spacerach, zostaje sam i nie wyje i
    nie niszczy. Jak każdy dog pakuje się ludziom na kolana domaga się głaskania.
    Wadą jego jest całkowity brak obycia z dziećmi (testowałam na swoim) - i kiedy
    leżał na posłaniu i gryzł kostke, a młody na niego wpadał to nawet fafli nie
    zmarszczył, nic, nie warnął, no agresji nie ma śladu, ale jest nieostrozny,
    nieuważny i wpada na dziecko, potrąca itd. A swoje chłopak wazy - jest wielki,
    jak na doga wielki.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • semi-dolce 09.03.10, 11:32
    > przemyslcie tą kastrację? straciłam Doga Stasia przez taką operację,
    > nie przezył narkozy...i wielkie doże serducho stanęło:((

    Owszem, zdarza się, że dogi odchodza po narkozie. Tak samo jak boksery, buldogi
    i inne. Dlatego przed każda operacją nalezy robic ekg i badania krwi i w razie
    jakichkolwiek watpliowości co do zdrowia serca albo zrezygnowć z operacji (jesli
    nie jest bezwzględnie konieczna) albo zastosować narkoze wziewną. Niemniej
    większość dogów przeżywa operacje bez problemu.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • ontarian 09.03.10, 21:20
    semi-dolce napisała:

    > Przed adopcja zostanie wykastrowany. Hermes nie jest psem z mojej
    > hodowli, nie ja go sprzedawałam, jest po prostu synem mojego Huga.
    ale powinnas byla lepiej sprawdzic czyja suke TWOJ hugo kryl.
    przez takich wlasnie hodowcow, tyle psich nieszczesc mamy.
    ale tobie pewnie tez tylko o kase chodzilo
    niewazne czyja suke TWOJ pies kryje

    o! to powiedzialem JA! Pan Ontarian

    --
    zaraz bonka tutaj podniece
    mowi maciora sciongajonc kiece
  • semi-dolce 09.03.10, 23:20
    Wyobraź sobie drogi Ontarianie, że to było pierwsze krycie mojego psa i nie wziełam za nie ani grosza. Miałam wziąć sukę, ale urodziły się same psy, więc nie wzięłam nic.

    A hodowca miał pecha, jakoś bardzo niefortunnie sprzedał, bo nie jest to osoba niedoswiadczona w hodowli, i nie jest to też osoba produkujaca duże ilości szczeniąt. Od wielu lat ma psy i je sprzedaje i takich historii wedle mojej wiedzy nie było. A tutaj się stało. Cóż, hodowca nie prześwietli kupującego na wylot, choćby nie wiem jak się starał, nie przewidzi wszystkiego. Mnie w tej historii zasmuciło to, że kobieta, która kupiła Hermesa a potem go tak źle odsprzedała, nie skontaktowała się wtedy z hodowca i nie powiedziała, że chce sie pozbyc psa. Bo wówczas jego losy potoczyłyby się zupełnie inaczej i nie spedziłby 2 lat w kojcu. Ludzie maja jakies dziwne podejście i często się zdarza, że kiedy z różnych przyczyn chcą się pozbyć psa, nie informuja o tym hodowcy. Oddają, odsprzedaja, zawożą do schroniska czy usypiaja, a do hodowcy nie dzwonią. Mimo że w każdej umowie sprzedazy psa jaka widziałam jak byk stoi, że hodowca ma prawo pierwokupu. I większość ze znanych mi hodowców w takiej sytuacji pomaga jak może - jedni biora psa do siebie (ja tak wzięłam moją błękitna sukę z powrotem, dwie godziny po telefonie od włascicielki byłam u niej i zabrałam Hankę i mam od lat i ciesze się, że wróciła), inni pomagają szukac domu. Nie cofniemy jednak czasu, ważne więc, by teraz znaleźć mu dobry dom.
    --
    www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
  • easyblue 10.03.10, 11:43
    Dog w kojcu? Nawet dla mnie dziwne:/
    Co do sprzedaży psa, to się po prostu nigdy nie wie. Bo nawet
    najlepsi właściciele mogą znaleźć sie w sytuacji bez wyjścia i będą
    musiali psa oddać:/
  • semi-dolce 19.03.10, 16:19
    Hermes, Halinka i Zenon w nowych domach :D

    Zygmunt - niesamowity 4 miesięczny czarny dogopodobny chłopak wciąż czeka.

    --
    www.dzikiedzieci.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.