Dodaj do ulubionych

psy, Żydzi, szacunek do słabszych

02.03.11, 14:19
Właśnie skończyłem czytać zajawki "Żydzi bali się niedzieli, powrotu z nabożeństw", wódka, nuda, czas wolny, okupacja niemiecka. Tam pod tekstem nie ma możliwości skomentowania, nie mogę też napisać do autora. Rozumiem obawę redakcji przez zalewem nietolerancyjne agresywnej napastliwości, ale to chyba ważne.

Proszę też zwierzolubów (sam nim też jestem) o wybaczenie, że pcham się z refleksją tak głęboko wchodzącą w buty naszych polskich fobii, luźno tylko związanych z historią, współczesnych. Zwłaszcza proszę Żydów i wszelkich innych słabszych, że zestawiam ich w tytule z psami. To nie z braku szacunku. Tylko z mojej autentycznej troski o mentalność etnicznych Polaków*, takich jak ja.

Bo rak, który żarł ludność polskiej wsi w czasie i po II wojnie światowej nie wyleczył się z czystkami etnicznymi. Żydzi zniknęli, wymordowani, zmuszeni do emigracji, a także do kamuflażu i asymilacji, ale antysemityzm ma się niestety jak najlepiej, nie dlatego, że to naprawdę Naród Wybrany jest jego celem. Ten sam brak szacunku, w tym dla życia, dotyka Cyganów, mniejszości seksualne, czasem nawet kler. Ten sam dotyka ZWIERZĘTA (koniec wstępu, tu można zacząć czytać ;-) )

Liczna rodzina, z którą się spowinowaciłem, trzyma psa w zimie w nie-ogrzewanej budzie, na łańcuchu zakończonym nie obrożą, a tylko pętlą łańcucha, wżerającą się w skórę i duszącą. To typowe "wsiuny", tacy którzy zmuszają gości do zostawienia butów na słomiance przed domem, mimo syfu w domu. Mieszkają na podgórzu Bieszczad, temperatura czasem spada tam dużo niżej niż na nizinach, pies jest prawie łysy zapewne od pasożytów i złego żywienia, a ja nie mogę zrobić z tym nic, bo to rodzina mojej żony. Nie chcę ich krzywdy, a już i tak jest dość konfliktów. Wiem, jestem też winny, to jest moja spowiedź.

Charakterystyczne, że oni uważają to zwierzę za swoją zupełnie nieograniczoną przedmiotową własność, a moje sugestie, że robią źle, jako nieuprawnioną ingerencję w prawo własności. Nie rozumieją, że nie wolno, ale oni nie rozumieją też, że nie maja praw własności do mojej żony. Choć to z mojego miejskiego punktu widzenia raczej rodzina patologiczna, nie można im odmówić wzajemnej lojalności i instynktu stadnego.

Oni są moim wglądem do wnętrza polskiego wiejskiego okrucieństwa. Polskiego, bo choć to tereny po-łemkowskie, po akcji Wisła przybyli tu ze wsi w centrum kraju. Psy łańcuchowe, bite i przepracowywane konie pociągowe, koty darte na skórki to na wsi niestety norma. Zwierzę to w Polsce rzecz. Inny inwentarz nie zasługuje na nic lepszego. Żywiony podle, trzymany w skandalicznych warunkach sanitarnych, ginący niehumanitarnie. Wzorce wiejskie, po powojennej migracji do miast przyczyniły się do miejskiej znieczulicy. To mieszkańcy miast zamordowali niedźwiedzia w Tatrach, a potem nie rozumieli, dlaczego podlegali ściganiu. To mieszkańcy miast układają i potem egzekwują prawa, według których kwalifikowane okrucieństwo wobec zwierząt, zagrożone jest "dwoma laty w zawiasach".

Polska dusza nie wzdryga się przed okrucieństwem wobec innych istot żywych i nie wolno traktować tu wyjątkowo współ-ludzi i współ-obywateli. Ktokolwiek słabszy, nie podlega szacunkowi. Kto nie ma szacunku, nie ma praw. Kto nie ma praw, podlega bezprawiu. I fakt ze konserwujemy, a w każdym razie nie tępimy okrucieństwa wobec Braci Mniejszych, konserwuje i przy sprzyjających warunkach niewątpliwie odrodzi to samo bezduszne zimne okrucieństwo wobec Braci Starszych.

Trzeba otwierać ludziom oczy. Trzeba zmieniać mentalność obywateli tego kraju. Trzeba w końcu pilnie zmienić prawo. Nie może np. drobna kradzież być ścigana tak nieproporcjonalnie surowiej, niż zakatowanie zwierzęcia. Nie może mandat parkingowy być wyższy od kary za psią kupę**. Takie prawo stawia nas poza marginesem cywilizacji. Nie znam źródła cytatu że "to nie dla dobra drobiu zakazano walk kogutów", ale pora i w Polsce dostrzec, że to co okrucieństwo wobec zwierząt robi nam samym, jest szkodą tak wielka i tak trwałą, że wymaga znacznie większego wysiłku niż dotychczas.

Tomasz

* użyłem słowa etniczny Polak, bo wkurza mnie szermowanie zwłaszcza przez tzw "pławicę pałlamentałną" słowa Polak, Polacy, dobro Polaków. Oni mówią że mają na myśli etnicznych Polaków, tylko wszelkich Obywateli Rzeczypospolitej, ale dlaczego w takim razie nie mówimy o Polakach zamordowanych w Treblince, ani nie mówimy że to Polacy byli obiektem antysemityzmu, grossowskich i engelkingowskich "złotych żniw". Ginęli Polacy, choć niekoatolicy, niesłowianie! Poza tym nieważnym faktem, Tacy Sami Jak Inni Równoprawni Obywatele Państwa Polskiego.

** psie kupy to nie tylko problem obuwniczy i estetyczny. Od tego nie tylko my ślepniemy (toksokaroza), mamy wady wrodzone i poronienia (toksoplazmoza), mamy choroby wątroby i nerek (leptospira), zespoły złego wchłaniania i kamice żółciowe (lamblioza), różę i stopę cukrzycową (wielooporne paciorkowce i gronkowce). O ile częściej chorują inne psy? To przez to 80% (osiemdziesiąt procent!!!) psów w tym kraju ma jakieś pasożyty i chorują.
Edytor zaawansowany
  • minniemouse 03.03.11, 00:29
    fatalnie napisane. chory jestes czy co?

    napisz po prostu o samym psie bo podalam watek do skasowania.

    Minnie

    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • tamade 06.03.11, 20:12
    Tekst dobry, poruszający, niestety prawdziwy. Minnie - uzasadnij swoją krytykę, a impertynencje zostaw dla kogoś bliskiego, poczuje się sympatycznie - tak jak autor tekstu.

    BTW, twój wpis podałam do skasowania, jako niezgodny z netykietą.
  • minniemouse 08.03.11, 05:04
    Tekst dobry, poruszający, niestety prawdziwy. Minnie - uzasadnij swoją krytykę, a impertynencje zostaw dla kogoś bliskiego, poczuje się sympatycznie - tak jak autor tekstu.

    To jest forum Zwierzeta. ZWIERZETA, nie spoleczenstwo, antropologia, itp
    nie rouzmiem wiec po co te wstawki o Zydach????

    Minnie


    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • albert.flasz1 07.03.11, 09:35
    tc2 napisał:

    > ** psie kupy to nie tylko problem obuwniczy i estetyczny. Od tego nie tylko my
    > ślepniemy (toksokaroza), mamy wady wrodzone i poronienia (toksoplazmoza), mamy
    > choroby wątroby i nerek (leptospira), zespoły złego wchłaniania i kamice żółcio
    > we (lamblioza), różę i stopę cukrzycową (wielooporne paciorkowce i gronkowce).
    > O ile częściej chorują inne psy? To przez to 80% (osiemdziesiąt procent!!!) psó
    > w w tym kraju ma jakieś pasożyty i chorują.

    Skoro już masz tego pieska, to może od czasu do czasu byś go odrobaczył? Poza tym, naprawdę nie musisz go wysadzać w piaskownicach dla dzieci... Te miejsca są zarezerwowane dla zdziczałych piwnicznych kotów, po których oczywiście sprzątają dokarmiające je paniusie...
    Co do łańcuchów natomiast, mogę cię pocieszyć: nie wszystkie "wsioki" są takie. W mojej okolicy całkiem sporo psów biega sobie luzem gdzie chce i jak chce. Tworzą nawet całe stada i radośnie buszują po okolicy, polując na zające, kuropatwy a nawet na sarny. Gorzej z jedną znaną mi osobą, która 2 tygodnie temu gdzieś sobie wyjechała (nie pierwszy raz), zostawiając 4 kundelki. Łażą teraz po okolicy głodne i liczą na litość sąsiadów. Inna sprawa, że liczą na nią zawsze, bez względu na to czy właścicielka jest, czy jej nie ma, ale w tej wsi łańcuchy zostały zerwane...:D
    --
    Born to be Wild...
  • meggi45 13.04.11, 00:03
    Hej, Dzięki za świetny wpis. Jest jak najbardziej na temat forum ZWIERZĘTA, bo oddaje sedno sprawy - jak wieś polska prymitywna traktuje zwierzęta (nie dalej jak wczoraj słyszałam historię o kocie ze wsi, który złapał gołębia swoich właścicieli bo był głodny, oni tego kota nie karmili, i jak myślicie co? Złapali kota w worek i przejnechali traktorem). Polska wieś szczególnie, ale tez miasto sa niestety prymitywne, cechuje ich traktowanie zwierząt jak porzedmioty i niechęć do zwierzaków. Nóz się otwiera w kieszeni jak widzę pieski na wsi na krótlkim łańcuchu zimą, jak właściciele znęcają się nad swoimi psami, które nie mają znikąd pomocy....
  • potoko 13.04.11, 00:58
    Niestety ja też doświadczyłam wiejskiej kultury... niestety mój wujek "tfu" zabija koty. Wiedząc, że darze zwierzaki szczególnymi względami specjalnie opowiedział mi jak to zabijał kociaki uderzając nimi o kamień i jednym walnął tak, że aż mu ogon został w ręku" mówiąc to uśmiechał się a ja miałam ochotę rzucić się na niego i go rozszarpać... najgorsze jest to, że robił to na oczach swojego 7letniego wówczas syna, więc młody ma już odpowiednie przygotowanie, żeby powielać zachowanie ojca w przyszłości... wujaszek po wszystkim wrzucił martwe kociaki do dziury w ziemi za stodołą gdzie pochowanych jest już pewnie kilkanaście innych miotów kociąt. I co tu zrobić... radzili mi żebym podkablowała go ale raz, że na wsi wszyscy tam tak traktują zwierzęta a dwa, że niestety to brat mojej matki... rzygać mi się chcę jak pomyślę, że jest moim krewnym. Poza tym mają psy oczywiście co 3-5 lat jest nowy bo poprzednik zginął rozjechany albo na ulicy przez sąsiada albo na własnym podwórku przez owego wujka...ale co tam zaraz znajdzie się nowy.
    Kocham jeździć na wieś dla widoków, kontaktów ze zwierzętami, jestem dla tamtejszych ludzi dziwolągiem, wyśmiewają mnie oczywiście... eh nienawidzę wiejskiej mentalności... czy kiedyś się to zmieni...?
  • nowasowa 13.04.11, 01:28
    Brzydzisz się ale nic w tej kwestii nie robisz. My tu zza ekranów nie pomozemy. zwróc się do władz gminy i przedstaw sytuacje co kto i jak robi. Możesz to zrobic anonimowo.
    Albo poczytaj tu:
    www.toz.pl/index.php?menu=prawa_zwierzat
    www.toz.pl/index.php?menu=kampanie
    www.toz.pl/index.php?menu=interwencje
  • nowasowa 13.04.11, 01:35
    Zgłoś ta sprawę do TOZ, jest kontakt w tych linkach co ci przesłałam, podaj e-mail i napisz. Oni może pomogą. Nie przechodź obojętnie gdy mordują zwierzęta.
  • hania261 15.04.11, 17:45
    W miastach wcale zwierzeta nie maja lepiej: chomiki , ktore w naturze przemierzaja w ciagu nocy nawet 7 km trzymane sa w malych kolorowych klateczkach. Kroliki , ktore potrzebe ruchu maja taka sama jak koty siedza calymi dniami i nocami w klatkach 70 , maja szczescie jesli w wiekszej.
    Swinki, szczury, kroliki, koszatniczki, myszy , fretki, szynszyle, myszoskoczki i ptaki to sa zwierzeta stadne, rzadko ktore ma partnera swojego gatunku. Zwykle do konca zycia pozostaja samotne.
    I wszystkie te zwierzaki klatkowe zdane sa na laske i nielaske dzieci.

    --
    www.miniaturkabeztajemnic.com/
  • nowasowa 13.04.11, 01:21
    Zrób zdjęcie psa i wyslij z odpowiednim komentarzem do Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami. zaznacz, ze jestes osoba spokrewniona i chciałbys zachowac anonimowosc albo wogóle załóż osobna skrzynke i wyslij to wszystko jako anonim. Znecanie sie nad zwierzętami jest karane.
  • wiky.online 15.04.11, 19:29
    nowasowa napisała:

    > Zrób zdjęcie psa i wyslij z odpowiednim komentarzem do Towarzystwa Opieki nad Z
    > wierzetami. zaznacz, ze jestes osoba spokrewniona i chciałbys zachowac anonimow
    > osc albo wogóle załóż osobna skrzynke i wyslij to wszystko jako anonim. Znecani
    > e sie nad zwierzętami jest karane.


    -- popieram zgłoś anonimowo cokolwiek trzeba zrobić reagować na takie bestialstwo
    Ratując jednego psa, nie zmienisz świata... Ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
    wiky.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka