Moja sunia miała poważną operację - usunięcie ogromnego guza zwisającego pod brzuchem. Sunia czuje się dobrze, ale rana bardzo słabo się goi. Cięcie było bardzo duże (ok. 20 cm), skóra została przy szyciu bardzo ściągnięta, bo wycięto całą skórę powlekającą guz. Wczoraj byliśmy na kolejnej kontroli i kolejny raz nie zdecydowano o wyjęciu szwów (minęło 19 dni od operacji) - zrost jest słaby a pośrodku w ogóle jest dziurka pomiędzy szwami, z której ciągle sączy się płyn. Pod szwem utworzyła się kieszeń, którą codziennie płuczę rivanolem (okropna czynność). Mam się uzbroić w cierpliwość :) - tak mówi lekarz. Oraz że po tak rozległym cięciu ukrwienie tego obszaru jest słabe i stąd powolne gojenie.
Czy ktoś miał podobne doświadczenia ? Ile może trwać takie gojenie ? Czy tak długie pozostawanie szwów w skórze nie jest szkodliwe ? Lekarz mówi, że nie, ale mnie ogromnie niepokoi ten powolny proces zrastania, i ta kieszeń...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.