Witam, dzisiaj zauważyłam u mojego 8-letniego labradora ogromnego guza (około 15 cm) Guz znajduje się na klatce piersiowej w okolicach brzucha, nie jest bolesny. Dodam ze suczka po pierwszej cieczce miała ropomacicze i była wysterylizowana. Jutro po południu wybieramy się do weterynarza, ale na razie jestem przerażona, może ktoś miał podobną sytuację i może pocieszyć, że to nie jest nowotwór?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.