Gazeta.pl   Forum   Zwierzęta   Weterynaria   Proszę o opinię

Proszę o opinię

Autor: lolaalol 11.02.12, 19:51
Witam, jakiś czas temu znalazłam kota, został u mojej rodziny na DT, był wychodzący bo nie dało rady utrzymac go w domu. Miesiąc temu wrócil z poważnym urazem tylnej łapki, bardzo cierpiał, zabrałam go do weta który nie potrafił ocenic jakiego rodzaju to uraz, dał 2 zastrzyki tabletki na ból i kazał czekac. Na wizycie kontrolnej mimo że kotek poruszał się z trudem wet stwierdzil ze już nic więcej zrobic się nie da a ponieważ ból ustąpił w znacznym stopniu wet nie zalecił dalszego leczenia. Po tygodniu nastąpiło pogorszenie, kotek stracił apetyt i wyraźnie gożej się czuł, poprosiłam i pomoc koterie, zgodzili się pomóc zdiagnozowac i ewentualnie leczyc kotka. Po prześwietleniu okazało się że kot ma zwichnięty staw biodrowy oraz uciągnięty ogon, miał byc operowany jednak złapał jakąś infekcję w wyniku której zmarł. Moje pytanie jest takie, czy z takim wywichniętym stawem biodrowym mógł życ w miarę normalnie bez bólu i jakie by miało skutki zostawienie kotka w takim stanie bez operacji, pytam bo mam ogromne wyrzuty sumienia bo obiecałam mu że mu pomogę a tymczasem uśmierciłam go..........
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.