Dodaj do ulubionych

Nietrzymanie moczu u 10letniej suki?

20.04.12, 22:57
Witam!
Sunia ma 10lat, jak miala rok byla wysterylizowana, jest mieszancem (20kg wagi), od wczoraj zauwazylam, ze popuszcza mocz. Wczoraj myslalam,ze to moze jednak nam cos "kapnelo" z kuchni etc. Ale dzis juz ją przyuwazylam i wiem, ze to ona. Zrobila kałużę w przedpokoju i potem pełno kropli w calym mieszkaniu-mocz, raczej bezwonny, bez krwi. Humor ma ok, na spacerze wesola, sikala kilka razy, wyproznienia ok. Apetyt ma.
Dotad jej sie to nie zdazalo, wrecz potrafila dlugo trzymac siku i nigdy nie brudzila.
Co to moze byc? Rok temu miala robione usg i morfo (rowniez na borelioze itp.)i bylo wszystko ok (miala wtedy biegunke).
Oczywiscie pojde do lekarza, ale moze ktos cos doradzi, bo zaczynam sie martwic:(
Czy to skutki uboczne tej dawnej sterylizacji???

--
Zapraszam na forum Mama KaOwiec
Edytor zaawansowany
  • rezurekcja 21.04.12, 09:28
    Moj senior nie kropelkowal, ale potrafil po prostu oproznic pecherz. Widac zwierzacze juz nie te.
    Zwin dywany, jeslli mozesz - kup linoleum czy jak sie to teraz nazywa.
    Moj nie mial dostepu do wszystkich pomieszczen.

    --
    Pomysl o marchewce z groszkiem, gdy dociskasz pedal gazu

    DES na Fejsie
  • blue.berry 21.04.12, 14:51
    zrób badania moczu żeby ew. wykluczyć lub potwierdzić stan zapalny - to może być powód popuszczania. jeśli badanie będzie ok, to być może znaczy że pęcherz już nie najmłodszy i zaczął nie trzymać (i tak - dawna sterylizacja może mieć na to wpływ). wtedy warto skonsultować z weterynarzem jakieś wspomaganie np. propalin.
  • iza_143 04.07.12, 04:24
    Mialam ten sam problem u mojej 10 letniej suki. Idz do weterynarza po lekarstwo do podawania przez 3 miesiace dwa razy dziennie. U mojej po tej dawce sprawa zniknela. Nie pamietam nazwy specyfiku ale to czesta choroba u starszych suk.
  • tomcug 30.05.13, 19:29
    Widzę, że wątek już starszy, ale właśnie coś złego dzieje się z naszą collaczką. Ma 8 lat, rok temu przeszła sterylkę. Od kilku dni miałam wrażenie, że popuszcza trochę po domu, ale nie byłam pewna, czy to ona. Dzisiaj znalazłam kilka kałuży bezwonnego moczu, "porteczki" całe obsikane, nogi po same kostki mokre. Jutro biegnę do weta, ale bardzo się martwię.
  • car_nivora 31.05.13, 23:02
    I co tam?
  • tomcug 01.06.13, 08:05
    car_nivora napisał(a):

    > I co tam?

    I lepiej. Okazało się, że sunia ma silna infekcję wirusową, dostała zastrzyk z antybiotyku, dzisiaj ma mieć drugi raz. We krwi wyszło dużo białych krwinek, usg w porządku. Dzisiaj od rana z mężem próbujemy złapać mocz, bo tak nakazał weterynarz. Ale nie ma takiej opcji - jak tylko widzi, że zbliżamy się z pojemnikiem to ucieka przerażona. Myślałam, żeby watę podłożyć i potem wycisnąć -jak miałam małe dziecko to lekarz tak podpowiedział :) ale też dostaje szału sierota. To taki strasznie wrażliwy i lękliwy typ. Nie wiem, zapytam weterynarza jak to zrobić.

    Ale dzisiaj już porteczki i łapki całkiem suche, samopoczucie tez dużo lepsze. Ufffffffffff..........
  • tomcug 15.06.13, 08:40
    Napiszę może, co z moją sunią. Momentami było naprawdę nieciekawie, po pierwszych zastrzykach trochę lepiej, potem znowu dosłownie lało się z niej. Miała taki jeden dzień, że dosłownie chodzić nie mogła - widocznie ból dał o sobie tak bardzo znać. Bardzo się bałam. Antybiotyk bierze jeszcze do niedzieli, robiliśmy sporo dodatkowych badania, w tym moczu (udało się złapać) - weterynarz stwierdził, że bardzo silne zapalenie układu moczowego. Trzy dni temu dodatkowo dostała taką jedną tabletkę (nie zapisałam nazwy leku), w każdym razie to jakiś silny lek przeciwzapalny, po dwóch tygodniach ma być powtórzone. I dopiero od kilku dni jest znacząca poprawa, właściwie porteczki suche, posikiwania nie ma, mam nadzieję, że to przejdzie. Sunia czuje się już dobrze, ma apetyt, chętnie biega na spacerki. Oby tak dalej.
  • ajaksiowa 15.06.13, 11:31
    Cieszę się że już lepiej,tymbardziej ze też mam 8 letnią sunię.:):)
  • tomcug 15.06.13, 14:13
    ajaksiowa napisała:

    > Cieszę się że już lepiej,tymbardziej ze też mam 8 letnią sunię.:):)

    Powiem Ci, że naprawdę byłam w strachu. Kiedy zobaczyłam w niedzielę, że sunia nie może chodzić to się rozryczałam jak bóbr. I mimo, że to niedziela nasz zaprzyjaźniony wet kazał natychmiast ją przyprowadzić (mam przychodnię pod nosem, pełna diagnostyka). Wzmocnił ją, stwierdził, że ze stawami wszytko ok, tylko musi bardzo ją boleć wszystko.
    Taka znacząca poprawa nastąpiła po podaniu tej tabletki (droga, stówa jedna dawka, ale co tam), za tydzień mam podać drugą. Oprócz tego codziennie zastrzyki z antybiotyku.

    Wiesz, ja nie mogę się pogodzić z tym, że duży 8-letni pies to już niemłody pies. Miałam kundelka, odszedł od nas w wieku 15 lat, ale tak do 12 roku zachowywał się jak młodzieniec. Po collaczce już widać, że niemłoda, ale trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Mamy jeszcze młodziutką przygarniętą sunię kundelka - muszą się nacieszyć sobą.:)
  • ajaksiowa 17.06.13, 14:01
    Od 7-ego roku życia pies staje się seniorem,musimy się przyzwyczaić do starości naszych pupili i całe szczęście że weterynaria też bardzo się rozwinęła-obyśmy tylko finanowo wytrzymały leciwość naszych psiaków:) :)i oby tylko takie schorzenia jak do tej pory się ich imały.:):)
  • tomcug 27.10.13, 09:30
    ajaksiowa napisała:

    > Od 7-ego roku życia pies staje się seniorem,musimy się przyzwyczaić do starości
    > naszych pupili i całe szczęście że weterynaria też bardzo się rozwinęła-obyśmy
    > tylko finanowo wytrzymały leciwość naszych psiaków:) :)i oby tylko takie schor
    > zenia jak do tej pory się ich imały.:):)

    A ja odświeżę wątek, może to komuś pomoże w diagnozie swoich suczek. Moja Katia od 3 tygodni znowu posikiwała, codziennie kałuże, myślałam, że znowu zapalenie, ale nie. Krew, mocz, usg w normie, weterynarz podjął decyzję o leczeniu hormonalnym (w związku z przebytą sterylką i niemłodym już wiekiem suczki). Podaję jej hormony ICURIN w tabletkach, poprawa była już po drugiej dobie. Są dni, kiedy wystarczy podać jedną tabletkę, ale czasem muszę zaaplikować lek 2 razy. Muszę codziennie obserwować sunię i jeśli pojawiają się krople moczu podaję 2 razy. Wet powiedział, że być może po jakimś czasie lek można odstawić, ale nie ma gwarancji. Niektóre suczki muszą brać już cały czas. Liczę się z tym, że tak będzie, ale najważniejsze, że pomaga.

    Pozdrawiam wszystkich gorąco.
  • tomcug 27.10.13, 10:41
    Przepraszam, źle podałam nazwę leku, podaję suczce: INCURIN. Gdyby ktoś chciał się podzielić swoimi doświadczeniami z leczenia tym lekiem będę wdzięczna.
  • korpodziewcze 28.10.13, 16:31
    tomcug napisała:

    > Przepraszam, źle podałam nazwę leku, podaję suczce: INCURIN. Gdyby ktoś chciał
    > się podzielić swoimi doświadczeniami z leczenia tym lekiem będę wdzięczna.

    Moja suczka miala podawany przez ok. 2 lata.
    Zaczela posikiwac w wieku ok 13 lat, byla tez po sterylce.
    Incurin na poczatku dzialal, nie zauwazylismy tez wiekszych efektow ubocznych.
    Jednak po pewnym czasie przestal pomagac, ale to dlatego, ze suczka byla juz dosc zniedolezniala i po prostu starzala sie....
  • tomcug 28.10.13, 19:12
    korpodziewcze napisał(a):

    > Moja suczka miala podawany przez ok. 2 lata.
    > Zaczela posikiwac w wieku ok 13 lat, byla tez po sterylce.
    > Incurin na poczatku dzialal, nie zauwazylismy tez wiekszych efektow ubocznych.
    > Jednak po pewnym czasie przestal pomagac, ale to dlatego, ze suczka byla juz do
    > sc zniedolezniala i po prostu starzala sie....

    Moja sunia ma 8 lat, jest owczarkiem collie, więc spory psiak. Jak na razie próbuję dostosować dawkę odpowiednio do potrzeb, widzę, że gdy zmniejszam do 1 tabletki to pojawiają się drobne plamki, kiedy podaję 2 wszystko ok. No nic, muszę próbować, cieszę się, że w ogóle działa, bo miała takie dni, że dosłownie lało się za nią strumieniem - całe portki i pupa mokra. Pies mieszka w domu, więc nie muszę pisać, jakie to dodatkowe problemy. Sama też bardzo źle się z tym czuła, nie wiedziała co się dzieje, chowała się po kątach, była bardzo osowiała. Teraz psiak ożył, jest radosny, wesoły, mam tylko nadzieję, że to się utrzyma.
  • lewana77 03.01.18, 12:01
    odświeżam stary watek. Moja suka ma obecnie 15 lat. Od wakacji, posikuje non stop. W Sylwestra gdzie się nie położyła, tam kałuża moczu. Przebadana wszerz i wzdłuż, jak na swój wiek jest ok, choć było podejrzenie Cushinga. Pije jak smok i sika. Jest to dla mnie ogromny problem-nie ma mnie w domu po 8 godzin, wracam cała podłoga zasikana! Podkłady dla niemowląt zamoknięte, pieluchy się nie sprawdzają, leki nie pomagają. Wody jej nie mogę ograniczać. Nikt z rodziny nie chce pomóc, rodzice są starsi i nie mogą wychodzić co godzinę dwie i sprzątać w ich małym mieszkaniu. Nie wiem co będzie gdy pojadę na kilka dni (wakacje itp.). Oni nie chcą mi już pomagać. W sumie ich rozumiem.
    Chodzi mi po głowie uśpienie... Co radzicie. Nie mam już siły:(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.