Dodaj do ulubionych

padaczka u ratlerka

14.04.13, 23:11
witam, mam 4 latnigo ralterka. piesek ran na jakis czas, razn na pare misiecy ma dziwne ataki. nie wiem czy to padaczka, bo nie ma drgawek. zaczyna sie to od przykurczu jednej lapki, potem jakby cale cialo mu sie przykurcza, robi sie taki rogalik. w tym czasie sie slini I glowa mu sie kolysze. trwa to osc dlugo, zawsze kolo 15 min, jest caly czas przytomny, nawet reaguje na glos, imie, ale nie ma kontroli nad cialem.
bylam z nim u weterynarza, jak tylko dostal pirewszego ataku, mial badanie krwi, przeswietlenie glowy, niby wszystko ok. weterynarzowi ciezko stwierdzic co to, bo nie widzial psa w trakcie ataku, ale powiedzial, z jesli bedzie mial te ataki wiecej niz 2 razy w miesiacu, da leki przeciwpadaczkowe. na szczesei ataki sa bardzo sporadyczne, moze 3 czy gora 4 razy w roku. martwi mnie tylko dlugosc ich trwania, bo czytalam , ze padaczka nie powinna trwac dluzej niz pare minut, u niego jest dluzej.
ktos sie z czyms takim spotkal? czy t faktycznie moze byc padaczka? czy sa jakies inne badania ktore moge zrobic?
--
[url=http://daisypath.com][img]http://dhwf.daisypath.com/KVvHm7.png[/img][/url]
Edytor zaawansowany
  • wrexham 15.04.13, 07:14
    jeśli to możliwe nagraj taki atak choćby telefonem, żeby pokazać lekarzowi - to może pomóc w postawieniu diagnozy; skoro to tak długo trwa z nagraniem nie powinno być najmniejszego problemu;
    czy byłaś u neurologa?
    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • bozenka12 16.04.13, 18:20
    nagranie to dobry pomysl. dzieki.
    szczerze, nawet nie wiedzialam, ze sa zwierzecy neurolodzy.
    --
    [url=http://daisypath.com][img]http://dhwf.daisypath.com/KVvHm7.png[/img][/url]
  • dorotakatarzyna 16.04.13, 23:04
    Mieliśmy ratlerka z padaczką - niestety, to były przerzuty raka z wątroby. Piesek przewracał się, cały drgał, ślinił, łapki mu "biegały". Ale nie było z nim żadnego kontaktu, nie reagował na głos. Bezwiednie oddawał mocz. A po ataku był bardzo zmęczony, zasypiał. Niestety, po kilku miesiącach psina odeszła.
  • bozenka12 16.04.13, 23:33
    przykro mi:( mam nadzieje, ze u mojego to nie jest tak powazne, bo ma te ataki od 3 lat, gdyby to byl jakis nowotwor pewnie by juz dal o sobie jakos inaczej znac:( pisak generlnie zachwouje sie bardzo zdrowo, energetyczny, wesoly. ataki tez nie sa czete, od poczatku wystepuja tylko raz na pare miesiecy, czyli nie pogarsza sie to.
    czytalam gdzies, ze te psinki moga miec pewne sklonnosci do padaczki. tylko, ze ja wlasnie nie jestem w 100% pewna czy to padaczka. ale pomysl z nagraniem moze rozwiazac moje watpliwosci. nastepnym razem pokaze wetowi. psiak mia wlasnie napad pare dni temu, mysle I mam nadzieje, ze teraz przez pare miesiecy bedzie spokoj, wiec pewnie dopiero na jesien to nagram.
    --
    [url=http://daisypath.com][img]http://dhwf.daisypath.com/KVvHm7.png[/img][/url]
  • genova51 17.04.13, 15:07
    Moja prawie siedemnastoletnia jamniczka miała juz trzy takie ataki, w odstępie ok. miesiąca jeden od drugiego. Przebieg tego ataku przypomina mi atak Twojego pieska dorotokatarzyno, ale gdy juz się skończy, to mimo, że jest słaba i nie potrafi utrzymać sie na tylnych łapkach, to nie poleży spokojnie, tylko wyrywa się na siłę i chce gdzieś iść. Dopiero, gdy wezmę ją na ręce i chwilę utulę i wygłaszczę, uspokaja się i po położeniu jej na legowisko, zasypia. Nie oddaje jedynie moczu w trakcie ataku, jej to się juz jednak zdarza na co dzień, nie utrzyma moczu, wczoraj wręcz nasikała na legowisko w czasie snu i tak w tym leżała. Bardzo często muszę ją wyprowadzać. Ma natomiast bardzo dobry apetyt i zawsze taki miała, a mimo to jest bardzo szczupła i żywotna zarazem. Mimo swojego wieku potrafi nieźle biegać. Jedynie po ataku jest jakby powolniejsza i wlecze łapkę za łapką.
  • sp9tcu 17.04.13, 16:45
    Mój Czarek też ma ataki padaczki
    czestotliwość bardzo mała 1 dwa na kwartał labo mniej
    oczywiscie był diagnozowany u mojego wetka
    pije mizodin ćwierć do pół tabletki

    bardzo nie pokojace jest to ze ma ataki trwajace 15 minut
    u mojego psa trwa to najwyzej 5 minut
    potem czarek idzie na pole a potem spi

    Czy mówiłaś wetkowi o padaczce ?
    czy były robione chociaż badania krwi ?

    Z tymi neurologami to przesada totalna
    acha jak pies zacznie pic lekarstwo na padaczke to musi pić do końca zycia
  • bozenka12 17.04.13, 20:37
    tak, mial badanie krwi I pprzeswietlenie glowy. nic nie wykazaly. wlasnie ta dlugosc atakow mnie niepokoi.
    --
    [url=http://daisypath.com][img]http://dhwf.daisypath.com/KVvHm7.png[/img][/url]
  • sp9tcu 19.04.13, 23:02
    A może to być też od kręgosłupa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka