Dodaj do ulubionych

POW: Pytaj o Wszystko. Adam Wajrak

08.10.13, 15:40
Szanowni,
Zapraszamy do trzeciej rozmowy z cyklu POW - Pytaj o Wszystko. Tym razem na Wasze pytania odpowie Adam Wajrak - dziennikarz "Gazety Wyborczej", piszący głównie o zwierzętach i przyrodzie, autor kilku książek o tej tematyce. Od kilku lat mieszka w Puszczy Białowieskiej, był jednym z inicjatorów akcji przeciwko budowie obwodnicy przecinającej Dolinę Rospudy. Adam jest laureatem wielu nagród za swoją działalność na rzecz ochrony środowiska, w 2005 roku tygodnik Time ogłosił go jednym z Bohaterów Europy.

Dla uczestników rozmowy mamy niespodziankę - autorzy trzech najciekawszych pytań dostaną od nas najnowszą książkę Adama Wajraka To zwierzę mnie bierze. Zwycięzców wybierze sam A. Wajrak. Regulamin konkursu znajdziecie tu

Wszystkie uwagi dotyczące POW zgłaszajcie w tym wątku

Adam Wajrak odpowie na Wasze pytania w czwartek 10 października.
Edytor zaawansowany
  • 22pagoda 08.10.13, 17:41
    Panie Adamie,
    Mam pytania:

    Jak to jest, że w lesie czasem nie ma grzybów. Mamy swoje ulubione lasy do których jeździmy na grzyby od jakiegoś czasu tymczasem w tym roku okazało się, że nie ma tam w ogóle grzybów.

    Drugie pytanie: co się dzieje z pszczołami na zimę, czy przeżywają? i czym różnią się pszczoły od os, dlaczego jedne produkują miód a drugie nie? a może nie mam racji?

    Trzecie pytanie: jak wygląda sen zimowy zwierząt w lesie, jaką temperaturę są w stanie wytrzymać śpiąc, i czy ten sen oznacza zatrzymanie się procesów wydalania z organizmu?


    pozdrawiam serdecznie, szkoda że nie ma Pan już ciekawych programów w TV
  • adam.wajrak 10.10.13, 12:46
    Grzyby w lesie są zawsze. Nie zawsze natomiast widzimy ich nadziemną, lub nadrzewną część w postaci owocnika. Pojawianie się owocników zależy od wielu skomplikowanych czynników min temperatury i wilgotności.
    Pszczoły i osy przynajmniej częściowo przeżywają zimę. U os to jest zwykle zapłodniona królowa u pszczół królowa z częścią roju. Osy żywią się nico inaczej niż pszczoły i co najwyżej kradną miód
    Jest wiele rodzajów snu; od bardzo płytkiego np u niedźwiedzi po bardzo głęboką hibernację np popielic. Najważniejsze jest to aby zwierząt w miejscu gdzie jest nie przemarzło czyli temperatura jego ciała nie spadła poniżej zera. Zasypianie nie zatrzymuje przemiany materii a tylko ją spowalnia - zwierzęta muszą więc wydalać i np nietoperze, susły, świstaki budzą się na siusiu
  • palczak.madagaskarski 10.10.13, 18:00
    Z tym miodem to właściwie jest tak, że tylko kilka gatunków pszczół go produkuje, spośród - jak pan Adam wspomniał przy innym pytaniu - ponad 450 gatunków, które żyją w Polsce. To jest taki materiał zapasowy dla kolonii, dlatego pszczoły samotne - te, u których nie ma królowej i robotnic, tylko każda samica zakłada własne gniazdo - nie produkują miodu. Spośród polskich gatunków, społeczne i produkujące miód są na pewno pszczoła miodna i trzmiele.
    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • pijaczek-amator 08.10.13, 17:53
    Jest pan miłośnikiem przyrody, zwierząt, osoba proekologiczną, ale je pan mięso zwierząt i produkty odzwierzęce.
    Nie da się inaczej?
  • pogromca_kretynow 09.10.13, 12:41
    pijaczek-amator napisał:

    > Jest pan miłośnikiem przyrody, zwierząt, osoba proekologiczną, ale je pan mięso
    > zwierząt i produkty odzwierzęce.
    > Nie da się inaczej?

    Czy to oznacza ze jedzac mieso i produkty odzwierzece nienawidze przyrody, zwierzat i jestem osoba antyekologiczna, szczegolnie ze tak nie jest?
    PS> Logika nie jest Twoja mocna strona.


    --
    "Dopoki nie skorzystalem z internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu idiotow." Stanislaw Lem
  • pijaczek-amator 10.10.13, 11:33
    pogromca_kretynow napisała:

    > pijaczek-amator napisał:
    >
    > > Jest pan miłośnikiem przyrody, zwierząt, osoba proekologiczną, ale je pan
    > mięso
    > > zwierząt i produkty odzwierzęce.
    > > Nie da się inaczej?
    >
    > Czy to oznacza ze jedzac mieso i produkty odzwierzece nienawidze przyrody, zwie
    > rzat i jestem osoba antyekologiczna, szczegolnie ze tak nie jest?
    > PS> Logika nie jest Twoja mocna strona.

    Pytam Wajraka, nie ciebie.

    A jeśli już, to nie można szanować, czy kochać zwierząt, jednocześnie zabijając zwierzęta (albo przyzwalając na zabijanie) i jedząc zwierzęce zwłoki.
  • pogromca_kretynow 10.10.13, 13:47

    --
    "Dopoki nie skorzystalem z internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu idiotow." Stanislaw Lem
  • adam.wajrak 10.10.13, 12:47
    Da się dlatego jem coraz mniej
  • agata.m80 08.10.13, 18:04
    boję się cokolwiek napisać żeby nie wyszedł z tego postu jakiś kiepski list miłosny :)
    pytanie...tyle pytań
    ale ok, jedno. Zapytam o marzenie... Jutro spełni Pan marzenie Marysi z Lublina
    A Pana marzenie? takie które miałoby być tym ostatnim.

    --
    "jeśli chcesz być szczęśliwym nie wolno gmerać w pamięci" E. Cioran
  • ditta12 08.10.13, 18:45
    Czemu mam biedronki na balkonie w ilości wielkiej.One się zabijają o szyby.Samobójstwo zbiorowe?
    Rano wymiatam całą łopatę.
    Czemu?
  • a_chacun_son_paradis 10.10.13, 06:55
    Przepraszam, że odpowiadam za głównego gościa.
    Nie wiem czy czytujesz artykuły na portalu.
    Jeśli zajrzysz tutaj szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,14751880,Inwazja_azjatyckich_biedronek___Gatunek_bardzo_ekspansywny_.html#BoxSlotII3img to być może uzyskasz odpowiedź.
    --
    Jak pisać, żeby wszyscy zrozumieli
  • adam.wajrak 10.10.13, 12:49
    One szukają odpowiedniego miejsca do zimowania. Takiego w którym by nie przemarzły. Niestety mieszkania w których się grzeje to trochę taka pułapka, bo gdy zaczynamy w nich grzać na zimę to biedronki (lub inne owady) się budzą. Mogą też wysychać
  • adam.wajrak 10.10.13, 12:47
    Ostatnie marzenie? Położyć się w lesie;)
  • wlomat1 08.10.13, 18:45
    i nie tylko, od czasu zablokowania budowy obwodnicy prze Dolinę Rospudy?>?>?>?>?>?
  • ditta12 08.10.13, 18:46
    Panie Adamie,proszę o odpowiedź.
  • brycezion 08.10.13, 19:21
    Szanowny Panie! Kiedy wreszcie wraz z zespołem GW zaczniecie lobbować i naciskać Rząd, aby wreszcie zabrano się poważnie za budowę S-7, odcinka Czosnów - Wwa.
    Dyrekcja KPN od lat nie ma nic przeciwko poprowadzeniu tej trasy brzegiem Dąbrowy.
    A tymczasem stoi tysiące (55000) samochodów dziennie w korkach na wysokości Łomianek trując spalinami siebie i otoczenie.
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:15
    Zupełnie nie znam sprawy. Myślę, ze w takich sprawach powinny głównie lobbować mieszkańcy, a później gazety
  • pogromca_kretynow 09.10.13, 12:37
    wlomat1 napisał:

    > i nie tylko, od czasu zablokowania budowy obwodnicy prze Dolinę Rospudy?>?&
    > #62;?>?>?>?

    Ile?
    Kto odpowiada za forsowanie budowy obwodnicy dewastujac doline Rospudy wiedzac ze droga tam nie moze powstac?


    --
    "Dopoki nie skorzystalem z internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu idiotow." Stanislaw Lem
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:13
    Ilość ludzi ginących w wypadkach na terenie powiatu augustowskiego nie różni się od ilość ludzi ginących w innych powiatach woj. podlskiego. Choć oczywiście ludzie nigdzie nie powinni ginąć to jednak w Augustowie nie ma żadnej specjalnej sytuacji. Radzę sprawdzać statystyki policji
  • easyblue 08.10.13, 19:33
    Od kilkunastu lat czekam na Pańską odpowiedź, czy ptaki, które widziałam 20 lat temu to dropie /dropy?/ :)
    Serdecznie pozdrawiam
    --
    Najtrudniej przyznać, że nosi się w sobie diabła i umieć chwycić go za gardło w momencie, gdy tylko się ruszy.
    Ryszard Kapuściński
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:18
    Szanowna Pani, nie wiem jaki ptaki Pani widziałą ale jeżeli już to dropie
  • easyblue 11.10.13, 21:57
    Dziękuję:)
    --
    Najtrudniej przyznać, że nosi się w sobie diabła i umieć chwycić go za gardło w momencie, gdy tylko się ruszy.
    Ryszard Kapuściński
  • j.an 08.10.13, 19:45
    Czy już wie Pan ile kosztowało nasze państwo blokada budowy obwodnicy w której Pan uczestniczył, w obronie nie wiadomo czego ,bo dotąd nie wyjaśniono o co chodziło tam ekologom.
  • tomek854 08.10.13, 19:53
    Wyjaśniono dokładnie. Koszta upartego parcia w nielegalną budowę przy świadomosci, że Unia Europejska zrobi z tym porządek nawet jak w polsce zwolennicy tej budowy wygrają także zostały juz policzone. Dzięki uporowi rządu Kaczyńskiego zmarnowano grube miliony. Pisała o tym chyba i gazeta.
    --
    www.cytatybiblijne.pl
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:20
    Wiem, że dzięki naszym działaniom teraz będzie droga o lepszych parametrach i ocalone bagna oraz brak konfliktu, rzeczywiście bardzo kosztownego z Komisją Europejską. Więc wiadomo o co chodziło "tym ekologom" o ocalenie czegoś co należy do wszystkich
  • palczak.madagaskarski 08.10.13, 19:56
    Dlaczego niektóre ptaki odlatują na zimę, to wiadomo - mróz, głód itd. Ale dlaczego wracają? Po co bocian co roku pokonuje drogę z Afryki tylko po to, by wychować młode i za parę miesięcy lecieć znów z powrotem?
    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:26
    Ciekawe pytanie. Odpowiedź jest jednak dość prosta. Chodzi o konkurencję otóż opłaca się wychowywać młode na północy i odlatywać na południe (w wypadku półkuli północnej) ponieważ jak każdy wie na północy jest mniej gatunków. A to oznacza mniej drapieżników, a także jest mniejsza konkurencja do takich zasobów jak pokarm co jest ważne przy wychowaniu właśnie młodych. Żeby w Afryce odnieść sukces trzeba być naprawdę dobrym specjalistą, w Europie już nie tak bardzo. Dlatego opłaca się tu przylecieć
  • palczak.madagaskarski 10.10.13, 18:01
    Dziękuję za odpowiedź :) Konkurencja musi być rzeczywiście ogromna, skoro opłaca się tak daleko lecieć, żeby jej uniknąć :)
    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • chomisiu_nowy 08.10.13, 19:57
    Czy można jakoś wstrzymać budowę planowaną przez dewelopera na terenie, na którym mieszkają jeże? Teren już ogrodzony, prace ziemne pewnie wkrótce się rozpoczną, czyli wtedy, dy jeże będę spały. Pewnie wiele z nich nie przeżyje tej budowy i wałtownego wybudzenia w niskich temperaturach, tym bardziej że szanse na znalezienie noweo lokum będą znikome.
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:32
    Jeż jest gatunkiem chronionym. Myślę, że warto by się spytać o to we właściwej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Myślę, że warto też się skontaktować z tą organizacją naszejeze.org/ oni powinni wiedzieć jak działać w takich wypadkach
  • daisy 08.10.13, 20:29
    Dlaczego ludzie, ssaki naczelne, nie umieją "z natury" pływać i muszą się dopiero tego nauczyć? Czy jesteśmy pod tym względem wyjątkiem w przyrodzie? Czy są oprócz nas jakieś inne zwierzęta, u których rodzice muszą uczyć młode pływania?
    A może kiedyś umieliśmy i zapomnieliśmy, jak to się robi?
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:34
    Bardzo dobre pytanie. Większość ssaków rzeczywiście świetnie pływa, bez nauki pływania. Być może nasza wyprostowana sylwetka utrudnia nam pływanie instynktowne
  • a_chacun_son_paradis 08.10.13, 20:57
    Czy w ramach walki o środowisko, oprócz czynnego czy też biernego oporu przeciwko rozwojowi cywilizacji godzącemu w naturę, są u ekologów jakieś trendy, aby lobbować za rozwiązaniami "czystymi"/"czystszymi" na większą skalę (np. elektryczne samochody, udrożnienie już istniejącej infrastruktury drogowej, transport masowy, nacisk na inteligentny recykling /zwrot butelek, skup makulatury/, więcej terenów zielonych w obszarach miejskich itp. itd.) ?
    --
    Jak pisać, żeby wszyscy zrozumieli
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:37
    Oczywiście, że są. To właściwie główny nurt, bo nikt z sensem nie jest przeciwko rozwojowi. Mało tego rozwój technologiczny np rozproszone źródła odnawialnej energii są szansą dla ochrony środowiska. Jeśli chodzi o tereny zielone w miastach i recykling tak samo Z pewnością ekolodzy są przeciwnikami konsumpcyjnego stylu życia i pochłanianiu wszelkich dóbr ponad miarę. Ale tego nie mylmy z rozwojem
  • jureek 08.10.13, 21:07
    Na początku forum, gdy dopiero pojawili się pierwsi moderatorzy społeczni (tzw. aesi) była wśród nich wyjątkowo sympatyczna para pisząca pod nickami "pejsaty" i "edzioszka". Pejsaty zyskał wtedy nawet miano "aesa z ludzką twarzą". Trochę później wyszło przy okazji, że Pejsaty nie dostał zaproszenia do ściśle tajnego forum prywatnego aesów, bo chyba był za dobry dla zwykłych forumowiczów i nie wykorzystywał funkcji aesa, żeby pokazać, kto tu rządzi. Trochę później Pejsaty nie był już aesem, nie pamiętam teraz dokładnie, czy sam zrezygnował, czy aesowski beton go wymobbował. Wtedy właśnie gdzieś na forum przeczytałem, że pod nickiem Pejsaty ukrywał się sam Adam Wajrak. Możesz potwierdzić lub zdementować tę plotkę?
    Jura
  • po.prostu.ona 09.10.13, 10:07
    Byłam w tamtym czasie jednym z najaktywniejszych uczestników forum Zwierzęta, pamiętam niektóre wypowiedzi Pejsatego, oraz niejakiego "ontariana" jak i sytuację, w której padł komenatrz - jakoby Pejsaty miał być Adamem Wajrakiem. Było podpuchą i brednią. Ja osobiście do fanów Pejsatego nie należałam i nie ubolewałam, gdy przestał być moderatorem.
  • allegro.con.brio 09.10.13, 19:46
    po.prostu.ona napisała:

    > [...] w której padł komenatrz - jakoby Pejsaty miał być Adamem Wajrakiem. Było po
    > dpuchą i brednią.

    To można odetchnąć, bo jeszcze tego brakowało, by Czosnkowy okazał się jakimś ekoaktywistą.

  • jureek 10.10.13, 10:28
    allegro.con.brio napisał:

    > po.prostu.ona napisała:
    >
    > > [...] w której padł komenatrz - jakoby Pejsaty miał być Adamem Wajrakiem.
    > Było po
    > > dpuchą i brednią.
    >
    > To można odetchnąć, bo jeszcze tego brakowało, by Czosnkowy okazał się jakimś
    > ekoaktywistą.

    Nie ciesz się za wcześnie :D To się jeszcze okaże, czy po.prostu.ona ma rację. Zresztą pytałem pana Adama, a nie po.prostu.onej.
    Jura

    P.S. Ta po.prostu.ona ma styl podobny do Anieli, nie uważasz?


  • allegro.con.brio 10.10.13, 20:23
    jureek napisał:

    > Nie ciesz się za wcześnie :D To się jeszcze okaże, czy po.prostu.ona ma rację.
    > Zresztą pytałem pana Adama, a nie po.prostu.onej.

    Teraz już wiadomo.

    > P.S. Ta po.prostu.ona ma styl podobny do Anieli, nie uważasz?

    Hm, trudno mi to ocenić, Aniela chyba dość dawno "wyszła po angielsku".

    Pozdrawiam
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:39
    Dementuję, nie ukrywam się pod tym nikiem ani pod żadnym innym:)
  • holenderska 08.10.13, 21:30
    Panie Adamie czy ma pan jakieś wieści o Julku lub jego dzieciach?
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:40
    Julek mieszka obecnie w jednym zoo parków w Niemczech. Jest już bardzo sędziwy, bo wydry na wolności żyją zwykle około 3-6 lat Niestety Narweka nie żyje i nie doczekali się młodych. Szkoda!
  • joxanna 08.10.13, 21:52
    Czy ptaki różnych gatunków rozumieją nawzajem swoje śpiewanie? Czy mogą się komunikować?
    Czy orzeł faktycznie może porwać dziecko w parku (jakiś czas temu chodził po internecie taki viral).
    Czy jak pada deszcz, to zwierzętom naprawdę nie przeszkadza, że mokną? Nie widać, żeby się tak panicznie chowały jak ludzie....

    I prywata:
    Czy nie boi się Pan chodzić sam po lesie? (dzikie zwierzęta, zdziczałe psy....) czy wydarzyły się kiedyś Panu jakieś przykre spotkania z agresywnymi zwierzętami?
  • morfeusz_1 08.10.13, 22:11
    Witam Panie Adamie ,

    1. Jakie bajki z dzieciństwa polubił pan najbardziej ?
    2. Czy były to bajki o zwierzątkach, a jeśli tak to proszę wymienić chociaż niektóre tytuły...
    3. Jaką książkę w pierwszej kolejności spakował pan do plecaka opuszczając miejski grajdołek ?
    4. Czy powstanie kolejny odcinek o fokach ( bardzo mi się spodobał )
    5. Czy z tego dziennikarstwa idzie jakoś wyżyć
    6. Jeżeli miałby Pan zabrać ze sobą na Arkę jedynie 3 pary zwierząt jakie byłyby to źwierzaki :)
    7. Czy łowi Pan tylko aparatem ?
    8. Czy jada pan potrawy mięsne ?

    pzdr - morfi


    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:57
    Myślę, ze tak. Na przykład sygnał alarmowy jednego gatunku - sójki jest informacją dla wielu innych ptaków w lesie, ze zbliża się jakieś niebezpieczeństwo. Orzeł raczej nie porwie dziecka - ten film to była komputerowa symulacja. Kiedyś krążyły opowieści o tym, że harpie czyli takie orły z Amazonii które są naprawdę duże mogą porywać naprawdę małe niemowlaki Indian, ale nikt nie wie czy to legendy czy prawda. Niektóre zwierzaki nie przepadają za deszczem np susły, świstaki, łasice, sowy. Zmokniecie oznacza wychłodzenie i tak samo chowają się jak ludzie.
    A lasu się nie boję. Groźnych zwierząt u nas nie ma. Groźni mogą być ludzie
  • morfeusz_1 10.10.13, 18:55
    ke.... to nie byla odpowiedź na moje pytania
    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • szaraiwka 08.10.13, 22:35
    Pytanie od mojej 9 letniej córki hani , z którą po raz 2 czytamy właśnie kune za kaloryferem :

    Które z opisanych zwierząt jest Panu najbliższe. I dlaczego. Czy jeśli miało się tyle zwierząt to czy nadal się Pan do nich przywiązuje.

    Pozdrawiamy

    Hanka i jej mama
    --
    Oczy mam, mówisz mi, tak przejrzyste
    ...
  • adam.wajrak 10.10.13, 13:59
    Bardzo wciąż wspominamy wydrę Julka i kuny i kruki i bociany też. Te wszystkie zwierzaki maiły swoje osobowości i wszystkie były różne. Oczywiście, że się do nich przywiązuję, bo dla mnie i dla Nurii to są nasi przyjaciele, a raczej członkowie rodziny
  • spero7 10.10.13, 16:08
    Panie Adamie, jesteśmy wielkimi fanami Pańskich książek i artykułów. SYN (9 lat) zaczął fotografować przyrodę dzięki Panu. Kalendarz z GAZETY z Pańskimi fotami wisi nad jego biurkiem. Czekamy na nowe książki, bo świetna lektura do rodzinnego czytania.
  • spero7 10.10.13, 16:28
    Pytanie mojego dziewięcioletniego syna. "Dlaczego kwiczoły w obronie strzelają kałem, a inne ptaki tego nie potrafią? Skąd się to u nich wzięło?"
  • morfeusz_1 11.10.13, 11:09
    Panie Adamie nadal czekam na odpowiedź na moje pytanka - dociekliwy morfik
    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • morfeusz_1 11.10.13, 19:39

    I jeszcze jedno pytanie ale jak znam życie znowu pozostanie bez odpowiedzi ...

    Dlaczego nie aktywował pan swojego profilu na wyborczej ?


    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • hummer 08.10.13, 23:00
    Nawet w wielkich miastach nie ma w centrum podłączenia do CO wszystkich kamienic.
    A energii atomowej kazano nam zapomnieć. Premier Tusk, stwierdził, że Polska węglem płynie.

    Nie rozumiem tej schizy.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? :)
  • pogromca_kretynow 09.10.13, 12:38
    hummer napisał:

    > Nawet w wielkich miastach nie ma w centrum podłączenia do CO wszystkich kamieni
    > c.
    > A energii atomowej kazano nam zapomnieć. Premier Tusk, stwierdził, że Polska wę
    > glem płynie.
    >
    > Nie rozumiem tej schizy.
    >


    --
    "Dopoki nie skorzystalem z internetu, nie wiedzialem ze na swiecie jest tylu idiotow." Stanislaw Lem
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:03
    Palenie węglem było dobre w XIX wieku teraz od tego trzeba odchodzić i to jak najszybciej. Podobnie jak od innych paliw kopalnych - to olbrzymie koszty środowiskowe. Jeśli chodzi o elektrownię jądrową to jest to niezwykle kosztowna inwestycja. Myślę, ze wkrótce będziemy mieli w Polsce bum energii odnawialnej - małe ogniwa, małe wiatraczki, małe biogazownie. Każdy będzie mógł sobie produkować energię i bilans energetyczny bardzo się nam poprawi
  • hummer 07.11.13, 01:33
    adam.wajrak napisał:

    > Palenie węglem było dobre w XIX wieku teraz od tego trzeba odchodzić i to jak n
    > ajszybciej. Podobnie jak od innych paliw kopalnych - to olbrzymie koszty środow
    > iskowe. Jeśli chodzi o elektrownię jądrową to jest to niezwykle kosztowna inwes
    > tycja. Myślę, ze wkrótce będziemy mieli w Polsce bum energii odnawialnej - małe
    > ogniwa, małe wiatraczki, małe biogazownie. Każdy będzie mógł sobie produkować
    > energię i bilans energetyczny bardzo się nam poprawi

    A mógł się przerodzić w humus.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? :)
  • agata.m80 08.10.13, 23:21
    wężogłów jest rybą tak żarłoczną, że jak wszystko co się da zeżre w swoim akwenie to "idzie"lądem w poszukiwaniu nowego akwenu. Czytałam,że na lądzie jest w stanie przeżyć 3-4 dni. Skąd wie jak do tej wody trafić?
    --
    "jeśli chcesz być szczęśliwym nie wolno gmerać w pamięci" E. Cioran
  • anmanika 09.10.13, 08:33
    Mam pytanie dotyczące wilków. Ile mamy dokładnie tych zwierząt w Polsce. I nie wiel Pan dlaczego panuje taka histeria na ich temat w Szwecji? Rząd wydał zezwolenie na odstrzał "sanitarny" bo co rusz czytam, że te zwierzęta coś atakują. Czy one tam są jakoś ekstra krwiożercze;-)?
    Tak w nawiasie, ichniejszy urząd ochrony natury(???) ma jakieś dziwne plany do "regulacji" populacji orła królewskiego.
    --
    mądrośc przychodzi z wiekiem, jak najbardziej. Tylko u niektórych jest to wieko od trumny.........
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:14
    Ryby mają bardzo dobre receptory chemiczne, dzięki nim mogą rozpoznawać do jakich rzek wpływać. Myślę, że podobny mechanizm może tu działać. Wężogłowy są w stanie oddychać powietrzem atmosferycznym
  • earth70 09.10.13, 09:24
    1) Czytałam niedawno o migracji ptasiego planktonu jak żartobliwie Pan nazwał np. rudziki. Kilka dni temu widziałam pojedynczego rudzika w centrum miasta. Co z takim rudzikiem, zabłądził, zbuntował się? :)
    2) W moim mieście obserwuję sporo kowali bezskrzydłych ( niestety sporo rozdeptanych...). Czy te piękne owady zimują czy kończą swój żywot wraz z nastaniem niskich temperatur? Jeszcze teraz w październiku zdobią są czerwienią korę niektórych drzew (niekoniecznie podobno ulubionych lip) gromadząc się grupkami i wygrzewając w słońcu - przynajmniej ja tak to interpretuję :)
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:16
    Ależ nie zabłądził. Rudziki mieszkają w miastach np w parkach. A kowale zimują jak najbardziej. Zagrzebują się w ściułkę
  • falco-nka 09.10.13, 09:31
    Panie Adamie!

    Moje pytanie pewne dziwnie, albo będzie uznane za…naiwne, ale nurtuje mnie od dłuższego czasu problem walki ptaków.
    Wiemy, że ptaki są agresywne, kiedy walczą w okresie godowym, w obronie terytorium, o pożywienie…
    Często kończą się te walki zranieniem lub śmiercią jednego z ptaków.
    Walki są krótkie lub długie, czasami bardzo długie.
    Nigdy nie miałam okazji osobiście bezpośrednio) oglądać tych… dłuższych.
    Wiele mamy filmów pokazujących takie walki…także na You Tube.
    Ptaki walczą dziobami i szponami, pazurami, pazurkami
    Czytając komentarze przewijają się opinie…zaczepiły się pazurami i dlatego walki tak długo trwają.
    Nie pamiętam, abym kiedykolwiek czytała potwierdzone informacje o tym, że walczące ptaki „ryzykują” zranienie, a nawet śmierć przez fakt „zaplątania” się pazurami.
    Być może były już takie opracowania, poparte np. analizowaniem filmów stosując tzw. „stop klatkę".
    Czy rzeczywiście w trakcie walki pazury mogą tak „usztywnić się”, że ptaki mają kłopoty z uwolnieniem się? Pozdrawiam
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:24
    Raczej walki ptaków nie kończą się zranieniem lub tym bardziej śmiercią. To zupełnie incydentalne wypadki. Takie zabijanie się lub ranienie w obrębie własnego gatunku nie ma sensu. A ptak umierający rzeczywiście potrafi zacisnąć pazury.
  • palczak.madagaskarski 10.10.13, 18:11
    Takie zabijanie się lub ranienie w obrębie własnego
    > gatunku nie ma sensu.

    Z tym ranieniem się w obrębie gatunku, to chyba niezupełnie tak :) Często uważa się, że jeśli zwierzęta nie walczą ze sobą "na śmierć i życie", chociaż gdyby chciały,mogłyby się zabić, wynika stąd, że silniejszy rywal "oszczędza" słabszego dla dobra gatunku. Np., silniejszy orzeł nie zabija rywala, po to żeby gatunek orłów nie wyginął. W rzeczywistości sytuacja wygląda nieco inaczej. Otóż "dobro gatunku" samo w sobie raczej dla walczących zwierząt nie ma znaczenia. Jednak gdyby silniejszy orzeł śmiertelnie zranił w walce swojego rywala, to naraża się na to, że tamten jeszcze przed śmiercią zdoła mu się "odpłacić" podobną raną. Walka, w której zwierzęta "szły by na całość", kończyłaby się zapewne nie tylko śmiercią słabszego, ale również co najmniej poważnym zranieniem zwycięzcy. Natomiast walka w pewien sposób zrytualizowana, mająca na celu pokazanie kto jest silniejszy, a nie zranienie przeciwnika, jest bezpieczna i dzięki temu obie strony mają szansę wyjść z niej bez większych obrażeń. Dlatego można na takie walki patrzeć jak na swego rodzaju "umowę" między walczącymi, przestrzeganą nie tyle dla dobra rywala czy gatunku, ile dla własnego dobra. :)
    --
    Pod kreską (moje rysunki)
  • differentview 09.10.13, 09:46
    Witam Panie Adamie
    wiem, ze nie jest pan wegetarianinem i slyszalam kiedys pana wypowiedz, ze nie bardzo pan rozumie idee, ktore przyswiecaja wegetarianom; wobec tego mam pytanie czy mieszkajac w puszczy jako rasowy miesozerca kieruje sie pan swoim instynktem i poluje pan na zwierzeta i nastepnie je zjada czy tez kupuje pan mieso ze zwierzat z chowu przemyslowego- jesli tak- czy zna pan warunki chowu przemyslowego, transport, i kolejki w rzezni, niesprawne ogluszacze? jak pogodzic to z miloscia do zwierzat? agnieszka
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:26
    Polowanie nie jest żadnym wyjściem, bywa bardzo niehumanitarne i zranione zwierzęta męczą się nie mniej niż te hodowlane. Poza tym mamy 38 mln ludzi w Pl, i jakieś 200 tys jeleni, 250 tys dzików i około 800 tys saren. Jakby wszyscy tak zdobywać mięso to było by po dzikich zwierzętach w dwa tygodnie. Jedyne wyjście to ograniczać spożywanie mięsa co właśnie robię
  • differentview 10.10.13, 14:44
    Jedyne wyjscie dla kogos kto rzeczywiscie kocha zwierzeta to ich nie jesc albo za kazdm razem asystowac w rzezni przy uboju zeby miec swiadomosc jakim kosztem okupione sa nasze fantazje kulinarne i nie byc obludnym hipokryta
  • katiamakota 09.10.13, 09:59
    Dzień dobry :) Panie Adamie, bardzo podoba mi się idea budowania hoteli dla pszczół. Mam pytanko, czy na wsi zbudowanie takiego miejsca, też miało by sens? Słyszałam gdzieś, że zamiast domków można położyć gdziekolwiek zwyczajną stertę patyczków, lub parę deseczek z otworkami, pamiętając aby ochronić "hotelik" przed deszczem:) Na wsi owady mają o wiele lepsze warunki do życia niż w mieście, więc czy taki wiejski hotelik może się im przysłużyć? :) A drugie pytanko tyczy się wróbli. Kiedyś latała ich cała zgraja, co roku, a teraz jest ich jak na lekarswo;( co się mogło z nimi stać? :) Pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie! Kasia

  • adam.wajrak 10.10.13, 14:30
    Hotel dla pszczołowatych lub dzikich pszczół (w Pl poza pszczołą miodną mamy 450 gatunków) jak najbardziej spełni swoją rolę na wsi. Warto, żeby był zasłonięty od deszczu bo one lubią suche miejsca. Będzie miała Pani świetną zabawę obserwując jak się przy takiej konstrukcji uwijają. Polecam. Natomiast co do wróbli to myślę, ze doskwiera im brak pokarmu w czasie karmienia młodych czyli odpowiednich owadów.
  • kara_b 09.10.13, 10:02
    dzień dobry
    mieszkam na skraju lasu.W marcu,jak cały czas leżały śniegi kilka razy dziennie widać było sarny szukające jedzenia. Nie podchodziły do domów, płoszyły je samochody czy szczekające psy,ale one wracały praktycznie przez cały dzień - wcześniej można było sarny zobaczyć tylko bardzo wcześnie rano i to bardzo , bardzo rzadko.
    Czy można im coś wysypać do jedzenia? takie resztki jedzenia typu suchy chleb, ziemniaki,marchew, jabłka, obierki? Jeżeli tak,to wysypywać zawsze w tym samym miejscu, czy w różnych?
    --
    "a wiecie, że jeździec potem jechał i spadł z konia?
    co prawda przeżył i się podniósł, ale stał i stał na tym koniu, chyba bał się jechać dalej. Może jeszcze tam stoi" - pieśń o zbłąkanym rycerzu
  • sonnya 09.10.13, 10:25
    Panie Adamie,

    bardzo pilnie poszukuje materialow filmowych zwiazanych z puszcza bialowieska, a optymistycznie zakladam, ze Pan, jako oddany przyrodzie tych pieknych terenow, procz przecudownych zbiorow foto, posiada rowniez filmy ;)

    sprawa jest jak najbardziej powazna, przeczesujac internet, trafilam do pana ta nietypowa droga i bardzo licze, ze nie zbladze ;)

    bardzo prosze o kontakt na daga@otofilm.pl
    dziekuje slicznie i pozdrawiam
    d

    -
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:35
    Ja z zasady uważam, ze dokarmianie zimowe nie jest dobrym pomysłem. Uzależnia zwierzaki od ludzi i może mieć zły wpływ na ich zachowania. Np przywykną do ludzi i będą łatwym celem dla myśliwego. Jeżeli już dokarmiać to np. zbożami (owies) i wysypywanymi z dala od ludzkich siedzib oraz w różnych miejscach tak aby nie robić koncentracji w jednym miejscu, Trzeba pamiętać, że zwierzęta radziły sobie z zimami przez steki tysięcy lat i sobie poradziły
  • rokokoko74 09.10.13, 10:03
    Panie Adamie!

    Pytam absolutnie bez złośliwości.
    Czy bywa Pan w Rezerwacie Ścisłym? Czy ma Pan zgodę na chodzenie bez szlaków po Parku Narodowym? Czy walcząc o powiększenie PNu nie boi się pan, że las ogólnodostępny zostanie przed ludźmi zamkniety?
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:37
    Mam taką zgodę lecz korzystam z niej bardzo rzadko. Głównie dlatego, że łażąc po drogach i szlakach można więcej zobaczyć niż schodząc z nich. Po pierwsze zwierzęta nie boją się tak człowieka na szlaku jak poza nim, po drugie idąc po szlaku się tak nie hałasuje, a po trzecie lepiej widać. Najlepsze zdjęcia zrobiłem na szlakach
  • iw.osika71 09.10.13, 10:10
    Pytania do pana Adama Wajraka:
    1. jak odstraszać dziki i sarny od upraw, proszę o sprawdzoną metodę.
    2. Mieszka pan w Teremiskach - małej wiosce co pan zmienił w Trermiskach? co Teremiski zmieniły w panu?
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:39
    Są różne metody. Myślę, ze jeżeli to nie jest duża uprawa to najskuteczniejszy jest pastuch elektryczny. W chciałbym, żeby parę osób w Teremiskach miało bardziej otwarte głowy;)
  • krasnaladamu 09.10.13, 10:33
    Pytania odnośnie akcji Sabotaż.
    Co się zmieniło od czasu manifestacji z przełomu kwietnia i maja tego roku?
    Kto jest po czyjej stronie - czego chcą władze, czego ekolodzy, czego pracownicy parku narodowego, a czego zwykli mieszkańcy okolic puszczy?
    --
    emite.wordpress.com - Wrocław, kultura i inne
  • adam.wajrak 10.10.13, 14:41
    Nic się nie zmieniło. Ale to też nie jest takie proste, że jest podział na zwykłych mieszkańców puszczy i ekologów. Coraz większa ilość mieszkańców jednak przekonuje się do ochrony Puszczy. Np wielu moich sąsiadów nie przepada za myśliwymi i chętnie by ich z Puszczy pogoniło. Oni mają kwatery na które przyjeżdżają ludzie którzy chcą podziwiać puszczę i zwierzaki które nie zwiewają na widok człowieka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka