Dodaj do ulubionych

Moj kot terroryzuje mnie w domu

20.04.17, 11:28
Mam problem mam kota od malego jest dla mnie wszystkim, dostaje wszystko nigdy go nie bilam ma zabawki, najlepsze jedzienie, ale test tyranem, juz niemam sily z tym walczyc boje sie wlasnego kota chodze podrapana jak przez dzikie zwierze jest kotem domowym nie wychodzi na zewnatrz jest wysterylizowany, niewiem co mam juz zrobic znajomi mowia ze musze go uspic zadne krople zadne zapachy nie pomagaja boje sie czasem ruszyc w domu bo niewiem kiedy mnie zaatakuje. i to nie jest tylko tak niewinnie tylko nioodpuszcza nigdy niewiem jak sie zachowac ma juz 6 lat i jest coraz gorszy. Naprawde sie go boje, wszystko go denerwuje nawet niemoge wysprzatac w domy bo nawet miotla go drazni. Kocham zwierzeta, ale coraz czesciej naprawde zastanawiam sie zeby go uspac bo to jest nienormalne. Niemam serca tego zrobic, ale niechce sie bac w wlasnym domu i wiecznie chodzic podrapana az do blizn. Pomozcie
Edytor zaawansowany
  • 20.04.17, 19:31
    Masz na myśli kota domowego? ;)
  • 20.04.17, 22:18
    Napisz może coś więcej o tym, jak Cię kot atakuje (skacze na Ciebie? rzuca się?). Co ty wtedy robisz?
    Czy kot daje się głaskać, wziąć na ręce?
    Jak się z nim bawisz? Jak dajesz mu "upuścić" energii, która na pewno go rozpiera? Jakie ma zabawki?
    Czym go karmisz?
    Kiedy ostatnio byłaś z nim u weterynarza na zwykłych badaniach?

    Bo na razie tak naprawdę nic z Twojego postu nie wynika, oprócz tego, że chcesz kota uśpić.
  • 21.04.17, 15:16
    Tak zachowuje się czasem kot w stresie. Czy w domu są inne zwierzęta? Czym zajmuje się kot, kiedy nie atakuje? Jak zachowuje się wobec innych osób? Napisz coś więcej.
    Miałem i mam dużo kotów, żaden taki nie był. Z pewnym wyjątkiem, tak zachowywały się czasem koty powracające z nieudanych adopcji. To nowi opiekunowie ich do tego doprowadzali. Trzeba było czasem wielu tygodni, żeby zwierzak doszedł do siebie. Może o czymś nie wiesz?
  • 22.04.17, 13:09
    Proponuje zebys zaczela ogladac programy na AnimalsPlanet z Jakson Galaxy.Zawsze zwraca uwage na to czy kot jest wystarczajaco wybawiony.Prosze bawic sie z nim wedka codziennie 0,5 godz zeby byl zmeczony, potem karmienie kota, kot zmeczony to kot szczesliwy.
  • 03.05.17, 01:20
    Może kot nie lubi twojego zapachu, kosmetyków. Z własnego doświadczenia wiem, że koty tego nie lubią. A może ktoś z domowników źle traktuje kota i dlatego jest agresywny? Przez mój dom przez ostatnie 25 lat przewinęło się sporo kotów i żaden z nich nie zachowywał się tak jak to opisujesz. Owszem zdarzały się koty bojaźliwe, bojące się obcych jak ognia.
  • 23.04.17, 18:55
    Cóż kot stał się panem
    Tak jest jak się wszystko pozwala kotowi lub psowi
    teraz kot stał się panem a ty sługą
    nic już nie zrobisz
    ewentualnie mozesz go zgwłałcić ( już tłumacze nie chodzi i sex musisz oj wiele po 1 nie bać się ,nie okazywać strachu po 2 to ty powinaś być nad nim , być dla niego tyranem ,bić go , dawać mu w kość doprowadzić do zmiany hierarhi ,krzyczeć na niego jeszcze raz być dla niego tyranem ) wtedy moze kot zmieni harakter ,ale jak ty go ropzieszczasz ,robisz wszystko to nic nie osiagniesz ,ba bedzie gorzej to on potraktuje cię jak zabawkę
    Ja mam Czarka i czarek jest ok trzymma go na uwiezi kontaktów
    i tyle
    a jak nic nie zrobisz to tak pozostanie do końca zycia kota i bedzie coraz gorzej
  • 23.04.17, 19:46
    Kot krzywdzony i źle traktowany zdziczeje jeszcze bardziej.
  • 23.04.17, 20:36
    tak samo pies
    to też może być w genach
  • 23.04.17, 21:03
    Na posty doradzające bicie zwierząt powinien być prokurator, ale to niestety nie w naszym państwie.
    Autorka posta się nie odezwała, więc podejrzewam jakąś wrzutkę, ale i tak napiszę.

    Kot niewychodzący pozostawiony samemu sobie (który nie ma żadnych bodźców, z którym nikt się nie bawi) dziczeje i może mieć objawy choroby psychicznej (jak każda istota myśląca pozbawiona bodźców).
    Kota należy próbować wybawić, dostarczać mu różnych atrakcji (które naprawdę nie wymagają nakładów pieniężnych).

    Kota, który nas atakuje można nauczyć pożądanych zachowań, trzeba jednak umieć to zrobić stosując wzmacnianie pozytywne (czyli nagradzanie za dobre zachowanie), a nie negatywne - które tylko może wzmacniać niepożądane zachowania.

    I wreszcie - agresja u kota może być objawem strachu, stresu czy bólu spowodowanego chorobą.
  • 23.04.17, 23:56
    Dokładnie
    sory za ostro napisałem
    zwięrze to nie zabawka
    wczoraj w kobierniccah znaleźli w lesie ciało zabitego psa
    psychika psa kota jest najwazniejsza
    ja miałem 3 psów
    rexa który mnie olewam
    pietruszke który był wykoleńcem tylko uciekał z domu do innych pśów
    trafił na dużego psa i było koniec
    żabcie która była zchorowana ale mnie lubiła
    teraz jest czarek
    bardzo mądry i inteligentny pies


  • 24.04.17, 19:04
    witaj, mam podobny problem, prosze o kontakt: wrzosowe.niebo@gmail.com ... ponoc w grupie siła...
  • 24.04.17, 20:58
    Napisz, jeśli chcesz (jul-kot@gazeta.pl). Przemyśl pytania, które zadałem w tym i w tamtym wątku.
  • 25.04.17, 08:56
    Jest wiele przyczyn mogących wpływać na kota irytująco i naruszać jego poczucie bezpieczeństwa i równowagi, na które reaguje tak jak w opisie. Zamiast działać na własną rękę lub zbierać opinie w internecie czy sąsiedztwie - radzę skorzystać z konsultacji behawiorysty. KOnsultacja jest dość długa i szczegółowa, musi obejmować całe tło tego problemu i dlatego ryzyko pominięcia ważnego szczegółu w krótkiej poradzie via internet jest zbyt duża
  • 25.04.17, 18:00
    Mój znajomy miał psa, dużego, pięknego, podobno łagodnej rasy, ale ten pies, kiedy dorósł, rzucał się na ludzi. Był leczony przez najlepszych behawiorystów, niewiele to pomogło bo w końcu pogryzł poważnie kilka osób i trzeba go było uśpić. Może gdyby to było w Polsce, uszedłby z życiem, ale w Kanadzie jest inaczej, nie mówiąc już o kosztach.
    Nie wiem, może to nie byli najlepsi behawioryści, ale czy to wiadomo, na kogo się trafi...
  • 02.05.17, 17:35
    Nie uśmiercaj kota tylko dlatego, że masz z nim problemy wychowawcze!! To nieludzkie! Problem leży najprawdopodobniej w tym, że zwierzę jest zamknięte w domu i nie ma wielu okazji do wyładowania swojej energii. Koty są wbrew pozorom bardzo towarzyskie, dlatego zaleca się, by mieć 2 koty lub poświęcać zwierzęciu odpowiednio dużo uwagi. Też mam kota niewychodzącego i muszę mu poświęcać co najmniej 2 razy dziennie dość dużo czasu na wspólną zabawę. Jeśli sobie odpuszczę, to kot snuje się po mieszkaniu, żałośnie miauczy, a w końcu zaczyna psocić - żeby zwrócić moją uwagę potrafi np. zrzucać różne przedmioty z regału. Spróbuj regularnie, najlepiej o stałych porach bawić się ze swoim pupilem. Poza tym kup mu różne zabawki interaktywne, zrób kryjówki z przysmakami itp. Staraj się w każdej wolnej chwili zainteresować czymś kota - czasami wystarczy mu puścić zajączka na ścianie lusterkiem, a czasami rzucić na podłogę plastikową nakrętkę. świetnym sposobem jest zmuszenie kota do biegania po mieszkaniu (przypomina to berka) - gdy potwór się zmęczy, po prostu idzie spać :) W razie dalszych problemów warto zasięgnąć porady behawiorysty - jak widzisz możliwości jest wiele, ale uśpienie zwierzęcia na pewno do nich nie należy!
  • 02.05.17, 21:38
    To nieprawda. Wiele kotów żyje teraz tylko w domu ale w większości to są sympatyczne mruczusie. Niestety kot tej Pani jest prawdopodobnie chory neurologicznie. Nie można poświęcać swojego spokoju. Nie ma innego wyjścia. Jestem kociarą i niełatwo mi to pisać. Jest takie stare mądre powiedzenie: "Najgorszą rzeczą jaką możesz sobie zrobić, to pomagając innym zapomnieć o sobie".
  • 02.05.17, 23:07
    Akurat wszystkie koty niewychodzące, które znam, są agresywne, jeden nawet miał chorobę psychiczną (po przeprowadzce do domku z ogrodem choroba cudownie minęła). Za to nie znam żadnego kota wolnego, który byłby agresywny. dziwne, co? Faktem jest, ze kot potrafi przemaszerować codziennie po kilka kilometrów. Jeśli jest znudzony, może mieć depresję, nerwicę i różnorakie problemy psychiczne.
  • 02.05.17, 23:09
    Nie doczytałam, żeby weterynarz stwierdził u tego kota chorobę. Przedstawiłam swoje zdanie i dałam wskazówki na podstawie obserwacji własnego kota. Ja uważam, że zanim podejmie się ostateczne kroki, które czasami są nieuniknione, należy najpierw spróbować wszystkich dostępnych metod rozwiązania problemu. Jeśli się kocha kogoś lub coś, to się walczy do końca :)
  • 02.05.17, 18:50
    Sprawdź dziewczyno czy nie ogryza kwiatów w ogródku lub w doniczkach na parapecie,
    niektóre z nich i to właśnie te śliczne, po podtruciu powodują agresję u kota.
    Ma wówczas wizje.
    Również czekolada jest dla kota narkotykiem. Może nawet zabić.
  • 02.05.17, 21:34
    Kocham zwierzęta, miałam dwa koty a teraz jednego. Oba spokojne, sympatyczne. Jednego musiałam uśpić, nie można go było uratować a cierpiał. To nie jest łatwe ale chyba konieczne. Za duże poświęceni z Pani strony. Jak oglądam programy, gdzie ratują zaniedbane a wręcz maltretowane zwierzęta, to widzę że takie zwierzę przed oddaniem do adopcji jest badanę przez psychologa zwierzęcego i gdy jest agresywne to się je usypia. Radzę to zrobić.
  • 02.05.17, 22:45
    Może fakt, że jest niewychodzący, tak źle na niego wpływa? Wiejskie koty się tak nie zachowują.

    Mój kot jest też z tych agresywnych. Przyszła do mnie w wieku kilkunastu lat, ma blizny, prawdopodobnie ktoś się nad nią znęcał. Oprócz tego ma alergię i dotykanie prawdopodobnie powoduje swędzenie i dyskomfort.

    Generalnie w przypadku agresji sprawdza się, czy kot jest zdrowy. Kot może mieć również chorobę psychiczną. Czy nie irytują go czasem głośne dźwięki?
  • 02.05.17, 23:31
    Ja myślę, że on tak reaguje na twoją interpunkcję i ortografię. Naucz się pisać po polsku, to przestanie on cie gnębić.....
  • 03.05.17, 06:16
    A ty zostań nauczycielką, będziesz mogła pouczac.m To bardzo brzydko wytykać komuś błędy. Fe.
  • 03.05.17, 10:24
    bardzo często tak zachowują się koty,które były za wcześnie odebrane od matki.To kotka wychowuje i "obłaskawia" kocięta.Ten kot nie został tego nauczony i człowiekowi ciężko to zmienić.Koty mam od wielu lat i za każdym razem ,kiedy miałam styczność z takim kocim tyranem,to właśnie był kot bardzo wcześnie osierocony. Musisz niestety mocna z kotem pracować.
  • 03.05.17, 11:33
    Od 20 kwietnia autorka nie odezwała się ani słowem ...
  • 03.05.17, 16:12
    Szlak by mnie trafił
    zaczyna pisać i nic nie pisze skandal
    idź do wetrynarza oi poros o zaszczyk 10 ml
    morbitlaluy dożylnie

    amen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.