Dodaj do ulubionych

Mój piesek boi się wszystkiego - ludzi, psów

19.04.18, 12:54
Witam,
Posiadam 5 miesięcznego Jacka Rusella Terriera. Zabrałem go z hodowli jak 2,5 miesiąca. Czyli 2,5 miesiąca jest już u mnie. Problem jest taki, że mój jest baaaardzo bojaźliwy. Boi się ludzi, innych psów, samochodów i dźwięków. Z początku myślałem, że to dlatego , że jest szczeniakiem i że mu przejdzie, a szczerze jest gorzej. W domu jest mega wariatem, bryka, gryzie. Jak jest na dworze, gdzie nie ma ludzi i samochódów (czyli jakieś łąki poza miastem) to też wariuje, praktycznie jak w domu. Natomiast na ulicy wpada jakby w amok, ogon skulony, ucieka. Jak ktoś się do niego zbliży i chciałby go pogłaskać to sika i ucieka. Jak mam go na rękach i ktoś obcy podchodzi to też sika i najgorsze, że leci to na mnie. dzwoniłem do specjalisty w takich sprawach, była u mnie Pani, która szkoli psa. Spotkanie trwało 1,5h. Dała mi różne wskazówki, które powinny pomóc pieksowi. Minął prawie miesiąc od momentu jak ta Pani była u mnie, stosuje się do jej wytycznych, ale z pieskiem nie ma żadnej poprawy. Dalej panicznie boi się ludzi i innych psów. Jak na horyzoncie zobaczy człowieka to momentalnie ucieka. Kupiłem koszyk na rower (zamykany kopułą z kratkami), siedzi tam i jest grzeczny jak nie ma ludzi, a jak tylko zobaczy człowieka, to chciałby rozerwać te kraty, przegryźć je i wyskoczyć. Już nie wiem co mam robić, piesek jest naprawdę super, wszystkim się podoba, ale baaaaaaaaaaaardzo martwi mnie to, że boi się wszystkiego. Biorę go na siłę na te spacery, ale on zwyczajnie nie lubi spacerów, no chyba, że jest poza miastem, na jakiś polanach to wtedy ma ogon do góry. Dzwoniłem dziś do tej specjalistki, powiedziała, że najpóźniej do jutra do mnie oddzwoni i pomyśli co dale zrobić, wspominała coś o specjalnych lekach dla psów na lęki...zobaczymy. W międzyczasie mam pytanie do Was forumowicze - czy ktoś miał taki problem ze swoim pieskiem i się z nim uporał? Byłbym wdzięczny za wszelki odpowiedzi, pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • maria88 21.04.18, 19:07
    5cio miesieczny szczeniak ma prawo się bać wielu rzeczy. Powoli musisz go sowając z wszystki co
    dla niego nowe. Pobyty na polanach okey. Tam czuje się swobodnie. Każda nowości to tak
    jak z dzieckiem musi poznać świat. Ja mam pieska 10-letniego yorka i do dzisiaj boi sie strzałów, huków,
    głosnego zachowania ludzi, turkotu wózków , duzych psów itp.
    Pokazałeś jak dobrze biegac bez uwięzi to nie lub spacerów w miescie na smyczy
    i to wcale nie dziwne. Spaceruj w poblizu domu w tych samych miejscach,
    żeby psina pozbał otoczenie, ludzi, psy i przyzwyczaił sie do niego
    a potem coraz dalej.Moj do dzisiaj nie pozwala sie głaskac jak jest na
    rekach . Jest nie ufny do nowych ludzi i warczy. Na ziemi jak jest to tak a na rekach nie.
    Chciałbys,żeby byl od razu madry i zachowywał sie jak dorosły pies.
    Powolutku psinka będzie okey bo z kazdym dniem madrzejsza.
  • sp9tcu 21.04.18, 23:52
    hehe
    mój czarek boił się koni
    gdzie mieszkasz
    blok ,mieszkanie ?
    masz ogród
    mój czarek nie chodzi na spacery
    i ma się wspaniale

  • kintaro88 23.04.18, 08:09
    dziękuje za odpowiedzi, mam nadzieję, że rzeczywiście się przyzwyczai, choć biorę go na te spacery, ale nie widać jeszcze jakieś poprawy, mieszkam w bloku. Jest tu duży ruch, ruchliwa ulica, co chwila chodzą ludzie, a mój piesek właśnie tego się boi
  • elizaczekany 24.04.18, 20:38
    Może piesek jest nadpobudliwy? Znam fajną nową przychodnię weterynaryjną VET&PET u Pani Joasi na Białołece,jeżel jesteś z okolic Warszawy możesz tam zaglądnąć. Czemu o tym piszę mój piesek,bardzo bał się ludzi a ma już 4 lata.Dodam że jest ze schroniska i wszystko go dookoła przerażało. Zmieniłam weterynarza , przy pierwszej wizycie merdał ogonkiem ,może dlatego że lekarka była przemiła, dostałam kropelki i kazała mi przezwyciężać stres zwierzaka. Kupiłam nawet obrożę adaptacyjną ze smyczą,itp. Ale to musiałbyś indywidualnie iść z pupilem.
  • ochacha 30.04.18, 15:05
    Prawdopodobnie psiak nie był socjalizowany w hodowli, z której go nabyłeś. Co wiesz o tym miejscu? To prawdziwa hodowla, czy tylko rozmnażalnia dla zysku? Rozmawiałeś z hodowcami na temat psiaka? Jak zachowywał się, zanim go nabyłeś?
    Mam psa, który był również dwuipółmiesięcznym maluchem, gdy zawitał do naszego domu. Mieliśmy dokładnie te same problemy. Bał się dokładnie wszystkiego. Okazało się, że nikt nie zajmował się szczeniakami oprócz ich matki. Ponieważ mieszkanie było na drugim piętrze, nie opuszczały go wcale. Praktycznie cały czas spędzały w jednym pokoju. Nie były nauczone czystości - sikały na gazety rozłożone na podłodze. Ich opiekunowie mieli to gdzieś. Suczka, która była matką naszego psiaka, nie była sterylizowana i co jakiś czas pojawiał się w tym domu nowy miot niechcianych maluchów, którym coraz trudniej było znaleźć dom. Nasz kundelek byłby uśpiony, gdybyśmy go stamtąd nie zabrali.
    Długi czas trwało zanim jako tako doszedł do psiej normalności i przestał się bać dosłownie wszystkiego i wszystkich. A i dzisiaj, chociaż już ma piętnaście lat, potrafi czasem reagować nieracjonalnie na niektóre bodźce.
    Nie pozwalaj głaskać swojego pieska obcym ludziom. To wzmaga w nim poczucie zagrożenia i lęk. Załóż na smycz widoczną żółtą wstążkę (znak rozpoznawczy) - psiarze wtedy widzą, że nie należy nawiązywać kontaktu z takim psiutem z różnych powodów. Innym należy po prostu wytłumaczyć, dlaczego tak to wygląda.
    Podstawa to dobry, doświadczony behawiorysta , zwłaszcza o zacięciu holistycznym (szczególnie polecam).
    Nie chcę się tutaj rozpisywać, jeśli będziesz chciał się dowiedzieć, jak sobie poradziliśmy z naszym psincem i jego strachami, napiszę mailowo.
  • niedowyr 30.04.18, 15:20
    Mialem takiego, zabil sie bo zobaczyl duzego psa i zaczal uciekac na oslep. Nie wiem czy da sie cos zrobic.
  • sayoasiel 16.05.18, 23:07
    Idź do behawiorysty. Jak najszybciej, dla pewności, tu naprawdę potrzeba pomocy i kogoś kto sam, z boku oceni na ile zachowanie psiaka jest normalne, na ile i jak trzeba popracować. Pies też może być straumatyzowany. Mnie specjalistka tłumaczyła, że właśnie w etapie szczenięctwa psiak jest nieustraszony, wszystko go ciekawi i nie umie ocenić zagrożenia. To jest dla niego najlepszy moment na "uczenie się otoczenia". Jeśli go przegapi, będzie bojaźliwy do końca życia. Mój piesek był wzięty z nielegalnej hodowli, przeszedł terapię, jest z nim lepiej, ale nigdy nie będzie do końca zdrowy. Im wcześniej ktoś pomoże, tym lepiej. My naprawdę, nawet miłośnicy psów, często źle interpretujemy ich pewne zachowania.
  • ken-ya 18.05.18, 03:48
    Podawaj mu lekko ugotowana watrobke, Watrobra. jako zrodlo wit b1,i wszystkich witamin B. Poczytaj o tej witaminie , jest ona pomocna we wszystkich lekach I strachach Powinno sie ja brac n.p przed publicznym wystapieniem ,jak sie ma duza treme. Mnie pomaga n.p nie boje sie , odglosow w domu jak jestem sama. NIE denerwuje mnie n.p szczekanie moiego psa ,halasy domownikow , Wszystko Jest tak samo tylko ja jakos nie przkladam do tego wagi, Poprostu pies szczeka a ja jak bym go nie slyszala.
  • orelkaelka 19.05.18, 19:17
    Jak można lubić psy?
  • sayoasiel 20.05.18, 03:00
    Jak można lubić być trollem ?
  • orelkaelka 20.05.18, 12:35
    Dlaczego uważasz,że troluję? Nienawidzę psów i mam prawo wyrazić swoje zdanie.
  • sayoasiel 20.05.18, 21:22
    Pytasz się o to na forum dla miłośników psów, w temacie, w którym właściciel pyta o pomoc związaną z jego psiakiem, ergo nie ma twoja opinia z tym nic wspólnego. To jest zaczepne pytanie i raczej tutaj twoja nienawiść nie znajdzie zrozumienia. Poza tym, nienawiść jest bardzo mocnym słowem. To znaczy, że obmyślasz nocą jak się pozbyć psiaków ze świata, jak widzisz jakiegoś to zastanawiasz się czy nie warto kopnąć, czy uciekasz na drugą stronę ulicy ? W ogóle, pytania tego typu są bez sensu. Ani ty psów nie polubisz, ani nikt kto je ma i kocha nie przestanie. Lubienie bądź nie,to nie jest logiczny temat, tylko emocjonalny.
    Słaba jestem z internetów, ale wyrażanie swojego zdania tam gdzie nikt o nie nie pytał, rzucanie złotego jabłka niezgody między ludzi, to jest właśnie tzw. hejtowanie, nie wyrażanie swojego zdania. Czyli co ? Właściciel oleje lęki swojego pieska, bo ty nienawidzisz psów ?
  • mortus444 21.05.18, 09:03
    dobry pies wie któredy pójść po rozum do głowy
  • olivkah 23.05.18, 15:11
    A jakie były te wytyczne od specjalisty w tych sprawach?
  • sayoasiel 23.05.18, 23:20
    Cała masa ćwiczeń, których celem było podniesienie pewności siebie pieska. Oprócz tego przynoszenie mu różnych przedmiotów z zewnątrz do domu, żeby się z nimi zapoznawał w przyjaznej atmosferze i nie bał się tak na dworze. Np. przynoszenie patyczków, kasztanów, szyszek, źdźbeł trawy. Noszenie specjalnych kamizelek, dlatego, że pieski okryte szczelnie czują się bezpieczniej, itp., itd. Stały kontakt podczas spaceru, reakcje na obcych ludzi, czy psy, komunikacja z psem itd.
  • olivkah 24.05.18, 10:20
    Ale jakie ćwiczenia konkretnie? Ja znajduje dużo pomocnych wskazówek na youtube. Jeśli znasz angielski, to np. tu zobacz www.youtube.com/watch?v=AElTVoIPlOw&list=PLXtcKXk-QWoivpkvXgqhAC44tlofiw-CS

    albo tu
    www.youtube.com/watch?v=rwQlrqmnNF0.
    Jeśli się boi obcych, to może poprosić jakąś znajomą osobę o pomoc. Zbliżasz się z pieskiem do tej obcej osoby na taką odległość, jaką piesek jeszcze w miarę toleruje, i nagradzasz go (bardzo malutkimi smakołykami) za wykonywanie poleceń. Następnym razem podchodzicie trochę bliżej. Można też wykorzystać jakieś nieznane osoby czy pieski przebywające np. za płotem, i zbliżać się do nich tylko na tę jeszcze bezpieczną odległość, nagroda, odwrót. Wszystko stopniowo, dzień po dniu.
  • ken-ya 27.05.18, 16:30
    Watrobka zawiera najleprza witaminy z grupy B, ale musi byc sparzona, bo inaczej ma sie duza szanse zakazic psa pasozytami [ ,motylica watrobowa] - A po co ? ma motylica psu zjadac watrobe, Wiec lepiej watrubke podgotowac. Z gotowanej juz nic sie nie wylegnie u psa. Witaminy z grupy b ,pomagaja tez na [ starchy] n.p . trzeszczace odglosy w domu jak czlowiek jest sam. Ta witamina jest tez pomocna, na przyklad jak sie ma treme przed jakims publicznym wystopieniem. Pomaga logiczniej myslec I ustepuja wszelkie strachyJa podaje tez psom zoltka kurzych jaj ,oczywiscie takich co kura chodzi po dworzu Jajka od kury klatkowej sa malo wartosciowe I tych witamin maja bardzo malo .Jak po braniu witaminy komercyjnej nie widzi sie roznicy to znaczy ze w tabletce jej jest za malo albo wcale.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.