Dodaj do ulubionych

Woda w płucach u oieska

05.02.19, 13:27
Witam po trzynastu latach i siedmiu dniach odeszła z mojego życia amstaffka Fiona była cudownym psem członkiem rodziny bardzo się z nią z żyłem byliśmy dla siebie jak to się mówi na dobre i złe odeszła w domu nagle w ciągu jednego dnia co było dla mnie jak i bliskich potężnym szokiem i ciosem nie będę pisał co się działo w ten wieczór gdy umierała i jak się czuję do teraz a nie ma jej już prawie miesiąc.Mam pytanie czy jest możliwe żeby pies jak to na swój wiek zachowywała się normalnie czyli raz lepiej raz gorzej chodzi o energię poruszania się jak to z ludźmi w starszym wieku z jedzeniem piciem normalnie dzień prędzej wariowała a na drugi dzień umiera nie chce jeść tylko pije wodę po południu też już nie chce pić.Wizyta u weterynarza w tym samym dniu przerażająca nie może dać kroplówki bo woda w płucach nie słychać serca dostała trzy zastrzyki tabletki na serce i powiedział że noc decyduje co dalej jednak nocy nie do żyła weterynarz powiedział że powaliła ją bakteria która osłabiła ją w tym czasie pogoda była tragiczna z grudnia na styczeń wiecznie deszcze śniegi wichury zimno pies mokry po spacerze..Czy to możliwe żeby tak w jeden dzień powalić pieska nic nie było po niej prędzej widać zachowywała się normalnie jak na swój wiek czy możliwe że ta woda w płucach tak szybko się pojawiła czy mogła ją mieć już prędzej ale nie pokazywała tego po sobie czy to przez pogodę dużo mam teraz znaków zapytania czy czegoś nie dopilnowałem
Edytor zaawansowany
  • ajaksiowa 05.02.19, 15:23
    mój pies też miał wodę w płucach i okazało się że przyczyną były guzy na osierdziu,po diagnozie został uśpiony tak jak radził lekarz.
  • mariuszfiona 05.02.19, 15:52
    Ale po niej nic nie było widać może powinienem zrobić jej z rok prędzej dokładne badania
  • sp9tcu 05.02.19, 15:55
    Serce wysiadło i tyle
    zdarza się
    zz takim nic się nie zrobi
  • mariuszfiona 05.02.19, 16:22
    W Jeden dzień i skąd woda w płucach też w jeden dzień o to mi właśnie chodzi mam te pytania
  • maria88 05.02.19, 17:16
    Woda w płucach u człowieka to zła praca serca. Widac tak bylo u Twojej psiny.
    Chwile słabości psa nie zawsze widoczne a piesek był juz seniorem.
    Nie rób sobie wyrzutów. Współczuję bardzo.Trudno pogodzic sie z brakiem psiny ale nie obwiniaj
    siebie. Może i lepiej że nie wiedziałas i nie poddawałas psiny za wszelką cenę
    inwazyjnymi zabiegami. Zresztą wyprowadzanie psa staruszka może
    skutkować pdziębieniem i chorym serduchem.
  • dagnesheiadhl 07.02.19, 04:28
    Obrzek płuc u psa -owstaje z kilku przyczyn- choroby serca, urazuna wskutek wypadku, np. potrącenia przez samochód, upadku z wysokości. Czy wie pan jakie substancje dozylnie dostał pies? Przecież obrzęk płuc jest wyleczalny na miejscu i weterynarz powinien podać dozylnie środki moczopędne co powoduje natychmiastowe cofnięcie się wody z płuc. W przypadku, gdy leki nie pomagają, pozostaje drenaż, odciaganie płynów z płuc strzykawką. Wtedy można osłuchać serce. Nie rozumiem także dlaczego nie została podana kroplówka, jeśli weterynarz mógł wkłuć się w żyłę i wykonał trzy zastrzyki. Z jakiej racji dostała także leki na serce, skoro nie mozna było serca osłuchac i nie wiadomo w jakim było stanie? Na jakiej podstawie lekarz stwierdził obrzęk płuc? Osłuchał go tylko czy zrobił prześwietlenie? Pies z obrzękiem płuc dusi się, chrząka, skuczy, jego oddech jest świszczący. Czy takie objawy wystąpiły u psa? W jaki sposób stwierdzono obecność bakterii i jaka to była bakteria? Przecież obecnośc bakterii stwierdza się na podstawie posiewu bakteriologicznego krwi, a na wynik posiewu czeka się parę dni, nie da się wykryć bakterii na miejscu bez badania, weterynarz wysyła próbki do laboratorium i to za pozwoleniem właściciela psa, gdyż to badanie jest płatne. Kolejno, jedyne bakterie zdolne wywołać u psa obrzęk płuc to bakterie ropne, ale ich obecnośc daje znać wczesniej gorączką, dreszczami, osłabieniem. W ciągu ilu godzin nastąpiło pogorszenia samopoczucia u psa i jakie były tego objawy? Czy pies zaczął ślinić się intensywnie? Pies był w zaawansowanym wieku, ale żadna bakteria którą można zarazić się w okresie zimowym nie jest zdolna doprowadzić go do smierci w ciągu kilku godzin. Odpowiadając na kolejne pytanie, obrzęk płuc może pojawić się nagle. Weterynarz dopuścił się rażących błędów- nie poradził sobie z obrzękiem płuc, podał leki na serce nie znając jego stanu a gdy pies odszedł zwalił winę na bakterię. Pana podejrzenia o niedopilnowanie na razie obarczają weterynarza. Jesli odpowie mi pan na zadane wyżej pytania, będę mogła napisać więcej o tej przykrej sprawie.
  • mariuszfiona 07.02.19, 06:55
    Witam piesek nie miał żadnego wypadku była po sterylizacji i parę lat temu wycinany guz.Miala skończone 13 lat ale jak na swój wiek zachowywała się normalnie lepsze dni raz gorsze dużym czynnikiem była też pogoda lato upały albo deszcze co miało tylko wpływ na napiszę tak czwartek pies zachowuje się normalnie jak zawsze piątek będąc w pracy dostaje telefon od mojej pani że Fiona nie zjadła rano karmy tylko piła wodę na spacerze zrobiła wszystko ale była nie chętna do spaceru tylko leżała i była osowiała po zrobieniu ryżu kurczak i marchewką zjadła troszeczkę ale była słaba tylko piła.Po powrocie z pracy mówię tak trochę zjadła pije więc dobry znak przecież wczoraj było ok może ma zły dzień coś jej dolega i minie.pod wieczór jak zobaczyłem że nie ma poprawy pojechaliśmy do weterynarza odsłuchał ją i powiedział że nie może dać kroplówki bo ma wodę w płucach i nie słyszy serca prędzej pobrał krew gdzie był problem bo miała słabe ciśnienie ale udało się krew i do analizy bo mógł to zrobić na miejscu wirnik krwi nie pokazała zatrucia dał jej trzy zastrzyki w tym moczopędny i dwie tabletki na serce jedną wieczorem drugą rano mówiąc że nic na tą chwilę nie może że złapała jakaś bakterię która wszystko to skumulowała i ją tak powaliła że ta noc będzie decydującą i jak przeżyje rano będzie mógł dalej podjąć leczenie.Przyjechalismy do domu był problem z daniem tabletki na serce bo nie chciała i miała zamkniętą szczękę więc między zębami jakoś wcisnąłem nawet nie wiem czy zdążyła się przyjąć do organizmu bo za godzinę zwracała pies leżał była nie spokojna kręciła się w kojcu była słaba chwilami troszkę lepiej potem się zaczęło dwa razy zwróciła jedzeniem zrobiła pod siebie zaczęła ciężko głęboko oddychać coraz mocniej i wolniej aż odeszła.Jest to dla mnie szokiem i nie zrozumiałe jednego dnia pies normalny a na drugi dzień umiera .
  • mariuszfiona 07.02.19, 06:58
    Witam piesek nie miał żadnego wypadku była po sterylizacji i parę lat temu wycinany guz.Miala skończone 13 lat ale jak na swój wiek zachowywała się normalnie lepsze dni raz gorsze dużym czynnikiem była też pogoda lato upały albo deszcze co miało tylko wpływ na spacery.Napiszę tak czwartek pies zachowuje się normalnie jak zawsze piątek będąc w pracy dostaje telefon od mojej pani że Fiona nie zjadła rano karmy tylko piła wodę na spacerze zrobiła wszystko ale była nie chętna do spaceru tylko leżała i była osowiała po zrobieniu ryżu kurczak i marchewką zjadła troszeczkę ale była słaba tylko piła.Po powrocie z pracy mówię tak trochę zjadła pije więc dobry znak przecież wczoraj było ok może ma zły dzień coś jej dolega i minie.pod wieczór jak zobaczyłem że nie ma poprawy pojechaliśmy do weterynarza odsłuchał ją i powiedział że nie może dać kroplówki bo ma wodę w płucach i nie słyszy serca prędzej pobrał krew gdzie był problem bo miała słabe ciśnienie ale udało się krew i do analizy bo mógł to zrobić na miejscu wirnik krwi nie pokazała zatrucia dał jej trzy zastrzyki w tym moczopędny i dwie tabletki na serce jedną wieczorem drugą rano mówiąc że nic na tą chwilę nie może że złapała jakaś bakterię która wszystko to skumulowała i ją tak powaliła że ta noc będzie decydującą i jak przeżyje rano będzie mógł dalej podjąć leczenie.Przyjechalismy do domu był problem z daniem tabletki na serce bo nie chciała i miała zamkniętą szczękę więc między zębami jakoś wcisnąłem nawet nie wiem czy zdążyła się przyjąć do organizmu bo za godzinę zwracała pies leżał była nie spokojna kręciła się w kojcu była słaba chwilami troszkę lepiej potem się zaczęło dwa razy zwróciła jedzeniem zrobiła pod siebie zaczęła ciężko głęboko oddychać coraz mocniej i wolniej aż odeszła.Jest to dla mnie szokiem i nie zrozumiałe jednego dnia pies normalny a na drugi dzień umiera .
  • mariuszfiona 07.02.19, 07:21
    Zapomniałem napisać miała w tym dniu temperaturę 35,2 i od dwóch lat często popuszczał mocz przede wszystkim zimą
  • mariuszfiona 07.02.19, 07:34
    Zastrzyki w tym moczopędny dostała o 20h do chwili gdy umarła do 23,30 nie zrobiła nic siku weterynarz dopiero chciał robić rano EKG serca
  • mariuszfiona 07.02.19, 08:17
    Zastrzyki nie były podane w żyłę tylko w kark
  • maria88 07.02.19, 10:15
    Wspołczuje Ci bardzo. Takich wetów co odwalaja robotę a nie leczą
    to sporo. Jak trudniejszy przypadek to nie daja rody. Nie mają profgesjonalnej
    aparatury i nie rozwiają swoich wiadomości i umiejetnośc.
    Ale kase potrafia brać.
  • ken-ya 14.02.19, 04:02
    Ja leczylam mojego mini sznaucerka , wydalam sporo pieniedzy ,a piesek umarl synowi na rekach w domu. Maz powiedzial ze jak juz wydalam na niego tyle to teraz jeszcze ostatni wydatek -sekcja zwlok. Zrobilismy to - okazalo sie ze piesek mial potezne zerce. Leczacy jego weterynarze o tym nigdy nie wspomnieli. Poniewaz w domu mialam drugiego sznaucerka , jego brata z tego samego miotu. Kupilam stetoskop I posluchalam serce tego drugiego . Okazalo sie ze tego drugiego pieska serce tez przerywalo,i slychac bylo szumy przy oddychaniu. Skojarzyla mi sie informacja z ksiazki Huldy Klark - pisze w niej ze za duze serce mozna wrucic do normy w krutkim czasie. Znalazlam tez w tej ksiazce instrukcje ziolowa na pasozyty Zaczelam podawac te ziola mojemu drugiemu psu bo tez juz zaczynal pokaszliwac.W tydzien kaszel ustapil szumy w sercu tezI serce sprawdzamy stetoskopem. Ziola podajemy szczypte do jedzenia codziennie , czasami przerwa jak zapomne . Mojemu psu ustal kaszel ,sluchamy teraz dosc czesto jego serce - bije spokojnie , nie kaszle , serce nie robi przerw i co najwazniejsze to jest juz jego 10 rok.Jego matka zyla do 17 lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.