Dodaj do ulubionych

ostra niewydolność nerek u psa jak ratować ?

09.05.19, 12:17
Mój Rembrant piesek rasy west 9lat: zdiagnozowano u niego babeszjozie 04/05/2019 (Kleszcz ukąsił go dzień po zakropleniu 30/04/2019).
Od tamtego czasu pies dostał stosowne leki i kroplówki niestety słabł w oczach kolejne badanie krwi z dnia 06/05/2019 przedstawiało gorsze wyniki podano mu jeszcze tego dnia kroplówkę od lekarza usłyszałam, że ma bardzo duże uszkodzenie nerek i niewydolność i rozpad krwinek. Lekarz powiedział , żebym już nie przychodziła bo to nie ma sensu a jedyne lekarstwo to dializa, w klinice lancet, niestety nie przyjmą psa bez zaliczki 3 tysięcy nie mogłam tego wpłacić więc szukałam pomocy w klinice w której kiedyś 5 lat temu uratowano go tez od babeszjozy, lekarze zrobili mu jeszcze jedne badania i znaleźli anaplazmoze zrobiliśmy jeszcze raz tego dnia badanie krwi i erytrocyty z 3,49 podskoczyły na 3,70 natomiast mocznik i kertynina wzrosła daliśmy mu dodatkowy antybiotyk doxycykline na następny dzień Pani doktor zasugerowała raz jeszcze podać steryd tak zrobiliśmy i rano Rembek inaczej się czuł jak by lepiej z pyszczka nie ma już tak okropnego zapachu mocznika sika i robi kupy takie jak przy biegunce, Pani Doktor robi co może wiem o tym ale mówi , że jest w bardzo ciężkim stanie do dializ podchodzi baaaardzo sceptycznie. Rembek nie je od soboty i nie pije dostaje tylko kroplówki 2 razy dziennie, jest bardzo slaby ciągle leży ale reaguje na mnie i podchodzi i macha ogonem. Pani doktor mówi , że puki sika to jest ważne, zwracam się z prośba do wszystkich , którzy mogą mi pomóc nie proszę tylko o porady typu uśpij psa tylko na jakiś sposób może jest jakaś innowacyjna metoda jakiś lek cokolwiek co nie będzie tak inwazyjne i bolesne jak dializa. będę go ratować za wszelką cenę czy mogę na siłę go karmić ze strzykawki np. gerberkami ? jeśli jest ktoś na forum kto zechce zajrzeć w wyniki i skonsultować je ze mną czy moją Panią Doktor, proszę piszcie Nadzieja umiera ostatnia.
Edytor zaawansowany
  • maria88 09.05.19, 21:41
    Współczuje i informuję,że na tym forum weci sie nie udzielają.
    Czasem jeden drugiemu cos poradzi i tyle. Poniewaz mam psine troche schorowaną więc
    mogę tylko poradzic aby chory miał stale cieplutko tj był przykrywany.
    Pies mimo że ma zawsze wyższa temp. ciała od człowieka
    to gdy jest chory to psina słabnie.
    Może wysiąść serducho. Kroplowki ochładzaja ciałko psiny.Mozna nawet kłaśc termofor
    gdy psinia będzie chlodny lub butelke z ciepłą wodą.
    Ja zawsze gdy trzeba daje psu wodę do picia strzykawką
    z boku pyska, powolutku.Znajomi mieli psa chorego na nerki to
    leczony był ludzkimi lekami i stan sie poprawił.
    W moim mieście jest super wet.może nawet udzieliłby
    telefonicznej rady, opinii. Niech spróbuje Pani
    zadzwonic do niego . Codziennie jest w przychodni w godz.12=20tej
    nazywa sie Pan Marek Zięba tel.84 638 02 84
    Po godz.12 to b.duzo pacjentów ale kolo 18tej
    będzie wolniejszy i cos Pani doradzi.
  • gesztelka 09.05.19, 22:17
    Również współczuję.Jeśli chodzi o nerki to współczesna medycyna oprócz dializy nie ma nic do zaoferowania. Nawet jeśli chodzi o tzw. metody alternatywne to w zaawansowanym stanie również nie wiele można zrobić. Proszę nie karmić psa na siłę to nic nie da. Jako desperacką próbę ratunku na szybko mogę jedynie poradzić podawanie psu do picia wody z gotowanych obierków ziemniaków i napary z zioł moczopędnych ;perz, znamiona kukurydzy, jasnota biała(akurat kwitnie), napar z korzenia pietruszki (ale nie za mocny). Mniszek lekarski byłby dobry - konkretnie liście- jest dobrym diuretykiem.Rośnie teraz wszędzie, byle w czystych miejscach. Podsuszyć trochę liście a jak nie ma czasu to świeże zaparzyć. Może ewentualnie lewatywę by z tego zrobić jak pies nie pije- przez jelito grube sporo się wchłania. Byle nie za dużo na raz. Raczej mniejsze dawki a częściej.Można też spróbować podawać kroplami do pyszczka mocniejszy napar co 15-20 minut po kilkanaście kropli, przez 6-8 godzin bez przerwy.Warto by dodać jeszcze jakieś przeciwzapalne zioło np. lebiodkę pospolitą, korzeń lukrecji a może w ogrodzie rośnie berberys lub mahonia - troszke kory i liścia i wywar ugotować, silnie przeciwbakteryjny, ostrożnie podawać jednak, to mocne zioło. Powodzenia:-((
  • addart 10.05.19, 02:59
    Przede wszystkim - dializy nie leczą nerek. Dializy robi się wtedy, kiedy nerki chorujące przewlekle wysiądą już całkowicie i nie ma innej możliwości usuwania z organizmu produktów przemiany materii. Dializa ma sens tylko przy oczekiwaniu na przeszczep nerki... Co więcej, jeśli nerki jeszcze działają, dializy pogorszą ich stan. Tak więc myślę, że chciano pociągnąć z Ciebie troszkę kasy na koniec. W stanie ostrym jedynym ratunkiem jest podawanie kroplówek dożylnych co najmniej dwa razy dziennie, tak jak pies teraz dostaje, powinno to trwać przynajmniej kilka tygodni. Pobudza to nerki do pracy i umożliwia usunięcie nadmiaru mocznika i kreatyniny. Kroplówka dożylna raczej nie wychładza psa, bo podaje się wolno, kropla co 1-2 sekundy, ale na wszelki wypadek można podawać kroplówkę lekko podgrzaną, np. umieszczając fragment cewnika w naczyniu z ciepłą wodą. Jeśli pies sam nie je, powinnaś go karmić strzykawką, pokarmem półpłynnym, powoli i ostrożnie żeby nie zalać płuc. Możesz mu podawać tabletki urostrong, jest to środek ziołowy (żurawina i pietruszka), działający moczopędnie i odkażający drogi moczowe. Jeśli chcesz, podaj wyniki badania krwi.
  • sp9tcu 27.06.19, 21:07
    no i co przezył pies czy nie ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka