Dodaj do ulubionych

Wypadający odbyt u kota

30.05.19, 08:39
Witam,

Chcę adoptować kota ze schroniska. Dzieci uparły się na jednego – kocur w wieku 2 lat, od maluszka w schronisku, cały czas w klatce... Ponoć bardzo spokojny, nieagresywny – czyli przy dzieciach idealny. Ale okazało się, że kot ma problem (chyba dlatego przez 2 lata nikt go nie adoptował, choć byli chętni) – wypada mu odbyt.

Schronisko poinformowało mnie, że miał zabieg, ale czasami jeszcze się zdarzy, że mu się coś tam wymsknie. Pracownicy schroniska twierdzą, iż wystarczy pilnować, by podawać mu karmę mokrą zblendowaną (konsystencja zupowata), by stolec był luźny i będzie OK. Żadnych suchych karm.

Byłam podpytać o problem u weterynarza i potwierdził mój tok rozumowania - że człowiek, jeśli będzie jadł tylko zupy, to wcale nie będzie robił kup luźnych, tylko normalne. Podobnie jest ze zwierzętami. Wyjściem z sytuacji ponoć jest dieta – weterynarz polecił karmę z włóknikiem (fibryną) w składzie. Zapytałam o taką w sklepie zoologicznym – 2 kg suchej karmy Royal Canin Veterinary Diet Gastro Intestinal kosztuje 105 zł… Koszty żywienia więc spore. Plus ewentualne wizyty u weterynarza, jeśli odbyt nadal będzie wypadał.

Szkoda mi tego kota – całe życie w klatce. Inne koty, wkrótce po przyjęciu do schroniska, trafiają do nowych domów, a on wciąż czeka. Przy wyborze nie kierowaliśmy się wyglądem (zwyczajny, cały czarny), a charakterem. Wybraliśmy go na podstawie zdjęcia i opisu na stronie schroniska - w opisie nie było jednak wzmianki o problemach, o których dowiedzieliśmy się o tym dopiero w schronisku, gdy poszliśmy go zobaczyć na żywo).

Wstępnie się zadeklarowaliśmy co do adopcji, ale mamy spore obawy. Czy faktycznie te problemy z odbytem będą nawracać? Nawet ze specjalistyczną karmą? W schronisku raczej nie dostaje tej drogiej, tylko zwykłą najtańszą (schronisko dostaje karmę od darczyńców). Nie uśmiecha mi się wydawać tyle kasy na jedzenie dla kota - wyczytałam, że dobre są Animonda, Feringa, Mac's, GranatPet, Wild Freedom, czy Catz Firefood, ale te specjalistyczne, to już nie lada wydatek. Czy może wystarczy raz dziennie podać mu porcję karmy gastro (reszta posiłków z karmy zwykłej), albo zwykłą karmę suchą mieszać z tą specjalną? A może kupić osobno ten włóknik (czy np. jakiś błonnik) i dodawać do zwykłej karmy? I co z surowizną, którą niewychodzące koty powinny raz na jakiś czas zjadać? Czy chirurgicznie można ten problem załatwić raz na zawsze?
Edytor zaawansowany
  • jul-kot 30.05.19, 12:19
    Weź tego kota jak najszybciej, jeśli chcesz mu pomóc. Nie przejmij się specjalistyczną karmą, nie będzie potrzebna, zresztą kot w schronisku nigdy takiej nie dostawał a jakoś żyje. Sprawy wypadającego odbytu nie załatwia się chirurgicznie, bo jest to mało skuteczne, nie usuwa przyczyny. Poszukaj dobrego weterynarza i poproś o wyleczenie kota, który najprawdopodobniej ma chroniczne zapalenie jelit, które są spuchnięte i stąd to wypadanie. Wszystkie koty z problemami z odbytem, z którymi się spotkałem, miały tam stan zapalny i odbyt wracał na miejsce po przeleczeniu przewodu pokarmowego. Jeśli nie wierzysz mi na słowo, możesz kota diagnozować, zrób mu USG u dobrego specjalisty, na pewno wyjdą pogrubione ściany jelit wskutek stanu zapalnego, ja robiłem.
  • marion80 30.05.19, 12:59
    Jul-kot - bardzo dziękuję za odpowiedź! Podniosłeś mnie na duchu :-)

    Szczerze powiedziawszy, to właśnie chodziło mi to po głowie, że może to jedynie jakaś infekcja, którą da się zdiagnozować i wyleczyć. W schronisku na bank nie robią każdemu zwierzakowi dokładnych badań, USG itp. (z racji braku środków) - jeżeli przyjęty kot nie wygląda na chorego, to tylko FIV i FeLV mu oznaczają.

    Miałam w planach diagnostykę kota na własną rękę, przynajmniej tą podstawową (badania z krwi, USG i itp.). Kocur jest w schronisku od września 2017 - ostatnie wypadnięcie miał ponoć w styczniu 2019.

    Co do zabrania go jak najszybciej - 8. czerwca wybywamy na urlop na 9 dni, więc nie chcemy go teraz brać, żeby za chwilę zostawić samego na ponad tydzień. Wrócimy z wakacji i wtedy odbierzemy.

    Dam znać, jak się sprawy potoczyły.
  • marion80 30.05.19, 13:08
    A czy te problemy z wypadaniem odbytu mogą też pochodzić od ewentualnych pasożytów lub zakłaczenia przewodu pokarmowego?
  • jul-kot 30.05.19, 14:07
    Nie przypuszczam, ale trzeba sprawdzić jakie kupy robi. Jak go weźmiesz, odezwij się.
    Życzę powodzenia.
  • marion80 24.06.19, 09:50
    Witam ponownie.

    Kot od 19 czerwca jest z nami.

    Na razie żadnych problemów z wypróżnianiem (codziennie 1-2 kupy - normalne wg mnie). Nie kupowałam żadnej specjalistycznej karmy - dostaje zwykłą morką. Dotychczas jadł Butchers (kostki w galaretce - je średnio chętnie) oraz Feringa i MAC's (są bardziej rozdrobnione - je chętnie).

    Byłam z nim 22.06. u weterynarza. Pooglądał go, założył książeczkę. Odrobaczył (bo już był termin wynikający z jego dokumentacji) i odkrył u kota zapalenie dziąseł (dostałam dla niego antybiotyk). Zalecił profilaktyczne podawanie laktulozy (2x dziennie 1 ml) żeby zmniejszyć ryzyko kolejnego wypadnięcia odbytu. Zakazał podawania karmy suchej. Stwierdził, że jeśli nadal odbyt będzie wypadał, a dotychczas kot miał już 3 czy 4 razy zabiegi (szycie), to jeszcze kilka takich akcji i nie będzie czego szyć, a kota trzeba będzie uśpić...
    Chciałam zrobić podstawowe badania z krwi - wet odparł, że nie ma sensu. Wykonania USG brzucha także odmówił (pod kątem tego ewentualnego zapalenia jelit).

    Problem jest natomiast z tym, że kocur bardzo się wszystkiego boi. Pralka, suszarka, odkurzacz - to wiadome. Ale boi się też nas. Z racji przebywania w schronisku tylko w klatce, miał mało czułości, a człowieka kojarzy tylko z lekami, zastrzykami itp. Jest łagodny, nie drapie (nawet nie próbuje), ale wciąż się gdzieś chowa i nie chce do nas wychodzić. Na siłę wyciągam go z ukrycia - głaskam, drapię i przytulam. Widać że sprawia mu to przyjemność, bo mruczy, zamyka oczy, ale mimo to wystraszony jest bardzo. Nawet podczas posiłku nie można koło niego przejść, bo zaraz się płoszy i ucieka. Bardzo lubi czesanie.
    Mam nadzieję, że to minie - że z czasem się przyzwyczai i wyjdzie ze swojej 'skorupy'...
  • marion80 16.07.19, 08:33
    No i stało się - nie minął jeszcze miesiąc, odkąd kot jest z nami, a wczoraj po południu dupka się lekko wysunęła… :-( Po 3 h wystawało już prawie 3 cm !!! Okropny widok! Wieczorem weterynarz wykonał zabieg – włożył wszystko do środka i założył szwy.

    Usłyszałam w gabinecie, że "za dobrą" karmę mu daję i za dużo w niej mięsa (ostatnio jadł Bozita, Smilla, Feringa, Schmusy). Mam mu kupować karmę specjalistyczną (Royal Canin Gastro Intestinal Veterinary Diet - drogie to...), albo karmę zwykłą, ale gorszej jakości, z mniejszą ilością mięsa w składzie, dawać więcej laktulozy (2x dziennie po 1,5 ml - do tej pory 1 ml) i jak da radę go oszukać, to do jedzenia błonnik dodawać.

    Jutro mam wrócić na ściągnięcie szwów. Przy okazji weterynarz znów zajrzy do paszczy, bo zgłosiłam, że pomimo podawania przez tydzień antybiotyku na zapalenie dziąseł, nadal bardzo śmierdzi mu z pyszczka.

    Co o tym wszystkim sądzić?
    Czy faktycznie dobrej jakości karma jest winna? Czy ten zapach z pyszczka może mieć związek z problemami jelitowymi i z tym wypadaniem odbytu?
  • marion80 16.07.19, 13:19
    Tak jeszcze szperam po internecie...
    Znalazłam informację, że koty, którym wypada odbyt często mają kokcydiozę lub lambliozę albo stan zapalny układu pokarmowego (od żołądka do prostnicy).
    Czy jest coś, co pozwoli postawić jednoznaczną diagnozę? USG lub jakieś badania z krwi lub kału?
  • jul-kot 16.07.19, 15:07
    Przeczytaj, co napisałem wcześniej. Zapalenie jelit można zdiagnozować, USG u dobrego specjalisty pokaże pogrubienie ścian jelit. Również badanie krwi wykaże stan zapalny. Wypadanie odbytu nie leczy się zaszywaniem końca, trzeba leczyć stan zapalny całego przewodu pokarmowego. Kokcydioza czy lamblioza to właśnie to, co może powodować stan zapalny jelit. Te pasożyty wykrywa się badaniem kału, albo leczy objawowo. Zapach z pyszczka może mieć związek ze stanem jelit, ale też może występować niezależnie. Stan zapalny dziąseł jest trudny do wyleczenia, można zaleczać stosując miejscowo żel OraZn. Nigdy nie dawałem laktulozy w stanie zapalnym jelit, bo moim zdaniem to podrażnia jeszcze chore jelita, można podawać kleik z siemienia lnianego po odsączeniu ziarenek, działa podobnie, a nie podrażnia tylko łagodzi stan zapalny. Dieta powinna być lekkostrawna, bo chore jelita prawie nie trawią.
  • marion80 17.07.19, 08:58
    Zdjęcie szwów miało odbyć się dzisiaj, ale zrobiono to wczoraj, bo kot nie mógł się wypróżnić. Weterynarz zdjął szew i zrobił doodbytniczy wlew z parafiny (i czegoś tam jeszcze) - kot od razu zrobił kupę.
    Jednak te wlewy chyba miały dłuższe działanie, bo po dzisiejszej nocy zastałam armagedon - pół mieszkania pobrudzonego kałem... :-( Podłogi, wycieraczki, chodniki, kuweta... Wszędzie zaschnięta kupa (ślady, jakby miał biegunkę i popuszczał co chwilę).

    Chyba muszę skonsultować sytuację w innym weterynarzem i naciskać na diagnostykę pod kątem zapalenia jelit i/lub pasożytów. Tylko czy lekarz nie "strzeli focha" jeśli zasugeruję mu, co ma diagnozować? W sensie, że jeśli szukałam na własną rękę porady u 'doktora google', to mam sama leczyć kota...
  • jul-kot 17.07.19, 12:16
    Nie musisz mówić, ze leczysz kota na własną rękę, wystarczy że powiesz, że kot ma od dawna biegunkę i chcesz go z tego wyleczyć. A biegunka zwykle jest wynikiem zapalenia jelit, podawanie środków rozwalniających jeszcze ją powiększa.
    Ja zresztą nie podaję Ci sposobu leczenia.
  • marion80 17.07.19, 12:27
    Dziękuję za wszystkie rady.

    Na wtorek (23.07.) umówiłam się do innej lecznicy - już telefonicznie zgłosiłam chęć wykonania badań z krwi i USG. Mam przyjść z kotem na czczo.
    Dam znać po wizycie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.