Dodaj do ulubionych

Od miesięcy kot rozdrapuje ranę na uchu

02.12.19, 11:07
Mam problem ze swoim starym kotem, a mianowicie: kilka miesięcy temu rozdrapał sobie żyłkę na uchu i od tamtej pory ciągle z niej krwawi. Codziennie lub w najlepszym razie raz na kilka dni ściąga strup i wszystko powtarza się na nowo: ściany ubabrane krwią jak w rzeźni, kot zakrwawiony, wszędzie czerwone plamy... Zaznaczę, że nie jest to świerzb, tylko jedna rana, którą kot ciągle rozdrapuje, a pechowo jest ona koło żyły.

Macie jakiś pomysł, co z tym zrobić? Kołnierz operacyjny odpada, bo kot jest prawie ślepy i strasznie się stresuje, kiedy go zakładam, bo nie wie, co się dzieje, w dodatku przez kołnierz nie może jeść. Stosuję zasypkę antyseptyczną na ranę, trochę powstrzymuje krwawienie, ale prócz tego niewiele to daje. Obcinam też pazury, ale i tak kot potrafi zdjąć strup przednią łapą, kiedy się myje. Może są jakieś czepki dla kotów, specjalne plastry, nie wiem, jakieś maści przyśpieszające gojenie? Macie jakieś własne doświadczenia? To trwa już kilka miesięcy i nie zanosi się, by samo się zagoiło.
Obserwuj wątek
      • kk94 Re: Od miesięcy kot rozdrapuje ranę na uchu 06.12.19, 10:11
        Hmm, można zrobić, skoro rana babrze się od dłuższego czasu, żeby nie wdało się jakieś zakażenie. To jednak tylko prewencja, przyczyna problemu jest mechaniczna. Weterynarz powiedział, że nie należy stosować zasypki antyseptycznej, tylko smarować miodem (ponoć przyśpiesza gojenie się ran). Dał też plaster chirurgiczny, jednak metodą prób i błędów stwierdziłem, że zaklejanie kociego ucha nie ma żadnego sensu, bo tylko stymuluje to zwierzę do drapania.
    • joa-boa34 Re: Od miesięcy kot rozdrapuje ranę na uchu 12.12.19, 23:51
      dziwie sie trochę, że nie obejrzał go jeszcze lek vet, chociaż z wiedzą vetów też bywa rożnie.
      strzelam - kot może jest na coś uczulony - jakiś pokarm albo składnik karmy; tak było z naszym kotem - 4 m-ce bujałam się dzień w dzień z biednym zwierzęciem, bo miejscowa sława vet nie umiała rozpoznać przyczyny! Zmieniłam veta - w 5 minut była postawiona diagnoza - pani tylko spojrzała i było jasne. Dostał specjalna karmę Hyperlergenic, potem Sensitivity,a po kastracji - Urinary i tak przeżył 14 lat. Życzę dobrego veta

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka