niewydolnosc nerek u kota Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • nasz 12-letni yossarian (kotek) od 2 miesiecy choruje na niewydolnosc nerek.
    (mocznik 134 kreatynina 3,5). byl juz plukany kroplowkami i furosemidem -
    wyniki bez zmian! nic nie je czesto wymiotuje jest bardzo wyniszczony. nasz
    weterynarz powiedzial ze nie ma szans. zaproponowal uspienie. ale nam nie
    jest latwo sie poddac bo kot wciaz jest z nami i chcielibysmy choc troche mu
    pomoc. jaki leki mozna mu podawac? czy jest sens karmic go na sile?
    nie tracimy nadziei.
    • Witaj!
      Kot dwunastoletni nie jest jeszcze stary, a wyniki nie są dobre, ale bywają
      gorsze. Może zmień lekarza na takiego, który zechce go poprowadzić, trudno
      leczyć kota na odległość. Jeśli kot nie je, trzeba mu urozmaicać jedzenie, a
      jeśli nie chce jeść wcale, trzeba karmić na siłę, bo kot nie może na dłuższą
      metę nie jeść. Może to być zmiksowane gotowane mięso drobiowe lub pokarm
      leczniczy, podaje się w postaci płynnej stopniowo strzykawką za kieł, przy
      lekko odchylonej do tyłu głowie. Trzeba sprawdzać, czy łyka i uważać, żeby mu
      nie zalać dróg oddechowych. Po kilku dniach takiego karmienia i przy leczeniu
      powinien zacząć jeść sam.
      Ważne! Kot powinien mieć stale czystą wodę do picia w dużym naczyniu (1-2
      litry). Kroplówki nie działają natychmiast, zwykle musi ich być sporo. Co on
      dostawał w kroplówce?
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • Witaj! Jul-kot ma rację. 12-letni kot jest w sile wieku, nie czas umierać.
        Wyniki ma takie sobie, nie najgorsze. To tyle w formie pocieszenia. Nie mogę Ci
        w tej chwili podać, jakie miał maksymalne i minimalne (podczas leczenia
        intensywnego mój ukochany kot), ale to sprawdzę i przy okazji Ci podrzucę.
        Jul-kot ma rację - zmień natychmiast lekarza, który go poprowadzi. Kroplówki
        (wlewy podskórne na razie) będą potrzebne, może będziesz mogła nauczyć się robić
        sama, to nie jest trudne, tylko stresujące na początku. Mocznik się szybciej
        wypłukuje, kreatyninę trudniej. Ale koty mogą żyć całkiem nieźle przy tym
        schorzeniu, raz intensywniej leczone, potem spokojniej. Furosemid jest niezły,
        ale wypłukuje potas i to też źle, chyba że w kroplówce dostaje uzupełniająco.
        Lepszy jest Phytophalle (a może Phytophale) tylko weterynaryjny, moczopędny, w
        tabletkach. Mój kot dostawał także uzupełniająco (potas!) Aspargin, chyba to
        była 1 tabletka dziennie, ale wszystko zależy od jego stanu.
        Na pewno skazany jest przez całe swoje życie na jedzenie karmy wyłącznie
        dietetycznej weterynaryjnej (weterynaryjnej leczniczej), a więc dla kotów z
        niewydolnością nerek (nie mylić z kamieniami nerkowymi). Jest sucha karma Renal
        firmy Royal Canin, możesz podawać też RID firmy Trovet (bardzo dobra i chętnie
        też jedzona) - te karmy kupujesz w klinikach (Troveta w torbach papierowych 3-
        kilogramowych, czasem rozważają). Jest mokra puszkowa Eukanuba (też renal),
        mokry puszkowy Hill's (ohyda) i Royal Canin w saszetkach. Ale musisz go karmić
        tylko tymi weterynaryjnymi! Możesz pokusić się o robienie samej w domu - tu
        podam przepis od innej znajomej, która dwa lata utrzymała kotkę w dobrej
        kondycji). 1/3 mokrej masy mięsa gotowanego, 1/3 mokrej masy warzyw-błonnika
        (np. marchew gotowana, bardzo dobrze rozgotowany zielony groszek, buraczek
        gotowany itp.)i 1/3 węglowodanów: ryż gotowany + otręby namoczone. To wszystko
        zmiksować, rozpapulić dobrze i dawać kotu - bardzo często sam nie chce jeść, to
        trzeba ręcznie (mnie wychodziło lepiej kuleczkę za ząb z boku ręcznie niż
        łyżeczką). Powoli tylko. Dużo picia. Woda w każdym miejscu w domu, w stosunkowo
        większych miskach.
        Znam drugiego kota, który na karmie weterynaryjnej Renal i RID bardzo dobrze
        funkcjonuje.
        Na razie się nie przerażaj, nie usypiaj kota - z przeproszeniem weterynarz bez
        serca, tyle że nie wyciąga od Ciebie kasy, ale może psem bardziej by się zajął -
        są też tacy. KOTA TRZEBA PŁUKAĆ (nerki kroplówkami) i KARMIĆ DO KOŃCA ŻYCIA
        W SPOSÓB JW. BEZ FRYKASÓW, ALE STARAĆ SIĘ RAZ EUKANUBĘ, RAZ ROYAL, dla zmiany
        smaku.
        Powodzenia i dbaj o ciepło, bo to nerki.


    • Witam!
      Miałam 9 kotów chorych na niewydolność nerek, więc mam trochę doświadczenia.U
      mnie tragedia zaczynała się od kreatyniny powyżej 8 a mocznika powyżej 300,
      sądzę więc że Twój kot ma szanse jeszcze trochę pożyć,ale chyba rzeczywiscie
      trzeba znienić lekarza.Jeśli jesteś z Warszawy chętnie polecę moją panią
      doktór, u niej takie koty żyją 2,3 a nawet 4 lata.Podstawa to oczywiście
      kroplówki, ale nie tylko podskórne,w cięższych przypadkach dożylne, no i
      obowiązkowe karmienie. Najlepsza jest Eucanuba renal formula ,ponieważ jest tak
      skomponowana że wiąże mocznik zalegający w jelitach a więc nie tylko odżywia
      ale i odtruwa organizm. Ja przez 4 lata karmiłam swoją kicię ręcznie, na siłę
      tą karmą i w rezultacie moja mocznicowa dziewczynka ważyła 5,5kg i w zasadzie
      prowadziła normalne życie jak zdrowy kot.Nie każdy organizm reaguje jednak tak
      samo i myślę,że jeśli kotek nie poczuje się lepiej, to nie trzeba go męczyć.
      Mam jednak nadzieję,że uda się uzyskać poprawę, czego gorąco życzę Guga

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.