Dodaj do ulubionych

usuniecie zeba u psa

13.01.05, 15:39
Witam, 3 tygodnie temu przygarnelam psa ze schroniska. Nic mi nie powiedziano
na temat jego ewentualnych chorób. ale pies mial rozwolnienie, byl markotny
wiec zdecydowalam sie na wizyte u weterynarza. Poczas wizyty mial pobrane
krew, bardzo mu sie to nie podobalo. W kazdym razie na nasteona wizyte juz
sie nie dal "zaciagnac", zapieral sie lapami, warczal. Nie zmuszalam go.
teraz mam problem bo dostrzeglam ze górna jedynka jest zlamana- wypadla? nie
wiem. Zab wisi na pasku dziasla, wyglada to dziwnie- nie jetem w stanie
dokladnie tego obejrzec bi pies niechetnie otwiera paszcze w tym celu. Jedno
wiem ten zab trzeba usunac. Tylko jak to zrobic? w narkozie? swiadomie Perro
w zyciu nie udostepni swegopyska. czy narkoza moze byc grozna przy
uszkodzeniu watroby i podwyzszonej ilosci czerwonych cialek (tak wynika z
analizy krwi)?


--
UKI-OKI
Edytor zaawansowany
  • 14.01.05, 00:24
    Serdecznie pozdrawiam nieokrzesanego Perro-sa.
    W swym pytaniu poruszono wiele spraw, które są bardzo istotne.

    "> Witam, 3 tygodnie temu przygarnelam psa ze schroniska. Nic mi nie
    powiedziano na temat jego ewentualnych chorób."

    Co prawda nie wiem z jakiego schroniska wzięty został twoj nowy przyjaciel i
    jak długo on tam przebywał ale niestety w takich miejscach często zwierzęta nie
    są zbyt zadbane. Nikt nie ma czasu na obserwacje każdego psa. Stąd też brak
    informacji dotyczących jego zdrowia. Choć jest to niepoprawne gdyz pies przed
    oddaniem włąscicielowi powinien bbyc zbadany tak dzieję się w naszej
    rzeczywistości.

    "ale pies mial rozwolnienie, byl markotny wiec zdecydowalam sie na wizyte u
    weterynarza."

    To była bardzo słuszna decyzja. Schroniska to bowiem miejsca predelekcyjne do
    złapania wszystkiego czego pies wcale nie pragnie jak - pasożyty, choroby
    wirusowe, itp. Nie wolno nam też zapominać, że przyczyną jego samopoczucia, czy
    też biegunki mógł być również stres związany z nowym miejscem, warunkami, nowym
    JEDZENIEM! nie zapominając wciąż o przyczynach wyniesionych z ostatniego
    miejsca przebywania. Mam więc nadzieję, że sprawa rozwolnienia i posmutnienia
    została już wyjaśniona??? Niezależnie od tego poprosiłabym na twoim miejscu
    lekarza porowadzącego o jakieś tabletki przeciwko pasożytom o ile to właśnie
    nie był problem. Tak na wszelki przypadek. Nawet jeśli przyczyna biegunek była
    inna. Warto, również przed odrobaczeniem pobrac próbkę kału do badania
    parazytologicznego. Niestety ciągnie to za soba pewne koszta. Ale da to
    pewność, że użyjemy dobrego środka przeciwko konkretnym pasożytom. Zdaża się
    bowiem dość często, że nasze rutynowe odrobaczanie jest nie skuteczne gdyż
    działa nie na wszyststkie pasożyty mogące występować w przewodzie pokarmowym. W
    niektórych lecznicach jest szansa, że lekarz posiadający mikroskop przejrzy ten
    kał od ręki. Niestety choć nie jest to skomplikowana sprawa często brak u nas
    sprzętu i chęci :(. Pocieszę Cię, że w celu wykonania tego bad. nie będziesz
    usiała brać ze soba psa. Wystarczy do czystego pudełeczka, można kupić w aptece
    za kilka złotych lub też wygotowanego słoika (takiego juz bez powideł na dnie)
    pobrać trochę kału tzn max łyżkę stołową NIE CAŁY KAŁ jedynie próbkę i
    przynieść ją bez psa do lekarza i prosić o badanie. Ten powinien wysłać je do
    badania. Jeśli jednak mieszkasz blisko lecznicy i nie musisz tułać się
    autobusami to weź psa ze sobą niech się przekona, że nie zawsze jest strasznie.
    Wtedy poporstu oddaj próbke i wyjdź. tak aby Perro zobaczył, że tu wcale ni
    emusi być nieprzyjemnie.

    "Poczas wizyty mial pobraną krew, bardzo mu sie to nie podobalo. W kazdym
    razie na nastepna wizyte juz sie nie dal "zaciagnac", zapieral sie lapami,
    warczal. Nie zmuszalam go."

    Owszem podejrzewam, że mi też by się nie podobało żeby ktoś wbijał mi w łapę
    jakąś igłę - ale oczywiście tu sprawa była konieczna.
    Wiele psów niezbyt przyjaźnie reaguje na wizyty u lekarza. Ten niemiły
    zapach "lecznicowy", białe czy zielone fartuchy i te "sztucznie" uśmiechające
    się osoby, które ciągle a to gdzieś grzebią a to kłują - potrafią z naszych
    przyjaciół zrobić istne potwory :). Nie przejmuj sie tym zbytnio. Narazie ważne
    jest aby Twoj przyjaciel zaufał Ci bezgranicznie i wiedział, że przy Tobie już
    nic złego mu się nie stanie. Następnym razem pamiętaj, żeby dużo do niego mówić
    i uspakajać go głosem. Wiem, że to może wydawać się śmieszne ale często jest
    naparwdę ważne. Podczas wizyty u lekarza zwierzaki nie wiedzą co się dzieje i
    potrzebują wsparcia i uświadomienia im, ż eto wsyztsko jest pod kontrolą.

    "teraz mam problem bo dostrzeglam ze górna jedynka jest zlamana- wypadla? nie
    > wiem. Zab wisi na pasku dziasla, wyglada to dziwnie- nie jetem w stanie
    > dokladnie tego obejrzec bi pies niechetnie otwiera paszcze w tym celu. Jedno
    > wiem ten zab trzeba usunac."

    Najlepiej żebyś psa dorwała podczas drzemki i spokojnie go podchodziła. Nie
    tak, że gdy pies spi my rzucamy się na niego i łapiemy go za pysk tylko
    spokojnie siadamy koło niego gładzimy po szyi, potem głowie, pysku i wtedy mamy
    go. Jest nasz. Przyglądamy się temu dokładnie. Możesz przy okazji obejrzeć
    pozostały stan uzębienia. Kolor zębów, czy widać kamień, jak tam dziąsła inne
    zęby. Ważne jest czy jest to ząb złamany, czy go nie ma a może poprostu
    starty??? Czy w okolicy tego zęba jest zaczerwienione - tzn czy mamy stan
    zapalny, a może zbiera mu się tam jedzenie. To wszystko ma istotne znaczenie. A
    może ząb się urwał. Na ogół zęby siekaczowe mają dość płytki korzeń. Nie ma
    zazwyczaj problemu z ich uswaniem. Widziałam też wiele psów ze złamanymi zębami
    siekaczowymi a to od kamieni, butelek i rzadko mamy jakieś powikłania z tym
    związane. Nie należy więc jeśli okolica jest czysta interweniować. Z tego
    samego powodu lub też na starość siekacze często zwierzętom się ścieraja aż
    tak, że wydaje się, że ich nie ma lub też wypadają. Jeśli metoda "drzemkowa"
    zawiedzie spróbuj podczas zabawy patyczkiem. CHoć nie powinno się posiłuj się z
    nim troszke tak aby mieć psa przed soba a Ty patyk po obydwu stronach i wtedy
    postaraj się to oejrzeć.

    "Tylko jak to zrobic? w narkozie? swiadomie Perro w zyciu nie udostepni
    swegopyska."

    Jeśli jednak oceniasz, że sprawa jest poważniejsza, ząb psu wisi, przeszkadza a
    Perro nie da sie dotknąć do pyska, do tego nie je. Wybierz się prosze do
    weterynarza. Wówczas pod wpływem premedykacji, także takiego lekkiego
    znieczulenie tzw "głupiego Jasia" lekarz oceni sytuację. Nie zapmnij o ile
    bedzie to konieczne aby przy okazji zajrzał do innych zębów i ew. zdjął kamień
    jeśli na nich się znajduje. Należy wykorzystać sytuację znieczulenia.

    "czy narkoza moze byc grozna przy
    > uszkodzeniu watroby i podwyzszonej ilosci czerwonych ciałek (tak wynika z
    > analizy krwi)?"

    Niestety narkoza zawsze może być groźna. (poczytaj proszę moja wypowiedź w
    sprawie kociej narkozy - tam znjadziesz podstawowe informacje dotyczące
    przygotowania "się" czyli naszego pupila do znieczulenia). W tym jednak
    przypadku sprawa wygląda jeszcze inaczej. Badania, które wykonywałaś miały
    miejsce dość dawno prawda? Rozumiem, że ok 3tyg. Od tego czasu wyniki mogły się
    zmienić. Zwłaszcza, że wcześniejsze objawy (mam nadzieję) ustapiły.
    Jeśli jednak się tak nie stało ważne jest ustalenie przyczyny tego stanu.
    zwiększenie liczby krwinek może byc spowodowane np: odwodnieniem (co w
    przypadku długotrwałych biegunek jakich można się spodiewać bo psach ze
    schroniska mogło mieć miejsce -i wiele innych którymi nie chcę Cie straszyć
    (niewydolności niekt,orych narządów, lecz. kortykosteroidami.... :). Jeśli zaś
    chodzi o uszkodzenie wątroby o którym wspomniałaś niestety dla mnie nie jest to
    zbyt konkretne określenie :( więc w tej kwesti nie pomogę).
    Reasumując owszem wszystko to ma istotne znaczenie, ale powinno się powtórzyć
    badania w celu stwierdzenia czy wyniki wróciły do normy. Ważnym jest, że jeśli
    okaże się, że zwierze musimy poddać narkozie a nie chcesz robic tych badań aby
    o tych poprzednich poinformować anestezjologa (lek.,który będzie go
    premedykował)
    pozrawiam ava
  • 14.01.05, 12:42
    Pies byB odrobaczony dwa dni po wzieciu ze schroniska, a potem po 2 tygodniach
    powtórzylismy mu dawke. Z przewiezieniem pasa do weterynarza nie ma problemu-
    mam samochód, ale wiem, ze on do tej konkretnej lecznicy juz raczej nie
    pójdzie. Tzn badania wykonam w miejscu, gdzie moga je od razu zanalizowac a
    leczenie bedzie prowadzil "mój" wet z Gdyni, który mojemu poprzedniemu psu
    przedBuzyB zycie o pól roku i wyciagnal go niemal z zapasci. Dr Brzeski na
    kieleckiej- tak dla zainteresowanych.

    Zab wisi na pasku dziasla, jest caBy- tak jakby wypadB z korzeniem z zebodolu.
    Pies je, nie sadze, zeby mu to sprawialo problem. Ale jak ewentulanie mozna
    oczyscic zebodól?

    Jeszcze raz dziekuje za wszystkie rady - biegunka minela, dwa razy dziennie z
    polecenia lekarza podaje psu essentiale na watrobe,no i popdaje specjalna
    karme. Mam nadzieje, ze te rady przydzadza sie równiez innym
    --
    UKI-OKI

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.