• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Rozlegla martwica

  • 30.01.05, 21:55
    Mam pytanie dotyczace glukozy podawanej podskornie. Moja kotka po
    zdiagnozwaniu u niej zapalania pecherza dostala serie zastrzykow miedzy
    innymi z glukozy. Po ostatnim zastrzyku zrobil jej sie odczyn pod skora ktory
    bez skutecznie leczony synoluxem zamienil sie w martwice. Zaszlo podejrzenie,
    ze kotu omylnie podano zbyt wysoki roztwor glukozy. Jednak po dokladnym
    badaniu krwi okazalo sie, ze kotka nie miala zapalnie pecherza a niewydolnosc
    nerek. Czy mozliwe jest, ze odczyn zapalny po glukozie i martwica powstaly z
    powodu niewydolnosci nerek? Dodam tylko ze martwica byla bardzo rozlegla i
    zajmowala 1/4 powierzchni podbrzusza kota. Czy moze tak rozlegle zmiany mogly
    powstac jedynie z powodu podania zbyt wysoko porocentowej glukozy?
    Edytor zaawansowany
    • 31.01.05, 13:02
      Podskorne podawanie płynów, których wysokie stężenie zawartych składników
      upoważnia do podawania tychże wyłącznie drogą dożylną, jak najbardziej może
      spowodować rozległą martwicę okolicznych tkanek, zwłaszcza tkanki podskórnej.
      Z pewnością odczyn zapalny po podaniu wysoko stężonej glukozy i następująca po
      nim martwica nie są skutkami niewydolności nerek u kota.
      Istnieją specjalne płyny fizjologiczne, roztwory elektrolitów, a także
      odpowiedni roztwór nisko stężonej glukozy do podawania podskórnego. Jednakże
      ich odpowiedniki (roztwory o wyższym stężeniu składników) mogą być podawane
      albo drogą dożylną albo ewentualnie domięśniową (zależy od preparatu i
      substancji czynnej w nim zawartej).
      Martwica taknki podskórnej wymaga najczęściej interwencji chirurgicznej.
    • 01.02.05, 20:15
      Niestety u mojej kotki martwica nie byla leczona chirurgicznie. Kotka zostala
      tylko nacieta po to aby wyplynela jej niby ropa. Zrobiono to pod nakroza a kot
      juz wtedy mial niewydolnosc nerek wiec gdy kot nie podnosil sie na nogi
      zmienilismy weta i okazalo sie wtedy dopiero po badaniach ze ma niewydolne
      nerki. Widze, ze tak naprawde to wina lezy po stronie weta. Poprostu martwica
      byla wynikiem podania glukozy zbyt wysoko procentowej, a do tego przypaletala
      sie niewydolnosc nerek. Mam jeszcze pytanie czy spotkala sie Pani w swojej
      pracy z takim przypadkiem martwicy i czy generalnie mozna martwice wyleczyc
      (oczywiscie przypadek martwicy gdzie nie bylo problemu niewydolnosci nerek)?
      • 03.02.05, 15:09
        Tak, spotkałam się zarówno z przypadkami martwic po podaniu zbyt stężonych
        roztworów podskórnie a także z przypadkami torbieli podskórnych po podaniu
        innych drażniących substancji (niektórych leków).
        Twoja kotka bolton BYŁA poddana interwencji chirurgicznej, bo własnie nacięcie
        zmiany po to aby mogła wypłynąć ropa czy inna wydzielina, która się tam zbiera
        to właśnie jest interwencja chirurgiczna. I na tym właśnie polega lecznie
        takich zmian - jej nacięcie, oczyszczenie i czasami włożenie drenu który
        odprowadza zbierającą się wydzielinę. Schorzenie jest uleczalne.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.