Dodaj do ulubionych

Dlaczego zdechł nowokupiony chomik?

23.02.05, 11:22
Mam takie pytanie,spowodowane wyrzutami sumienia chyba.
Kupiłam w sobotę chomika Roborowskiego w dużym sklepie zoologicznym.
Poprosiłam sprzzedawczynię, żeby wybrała żywego, ruchliwego bo takie wydają
się najzdrowsze. Zapakowała go do pudełka z otworkami, pudełko włożyłam do
torebki, żeby nie zmarzł i zawiozłam do domu. W nowym domku (akwarium)
biegał, przerzucał trociny, pojadał trochę, pił wodę, może nie za bardzo
interesował się kołowrotkiem, ale brany na ręcę kombinował jak uciec - słowem
normalny chomiczek.
Jednak od przedwczoraj, wczoraj stracił apetyt (myślałam, że może się najadł,
bo był malutki, a jedzenia miał pod dostatkiem), ciągle spał, także poza
gniazdkiem, tylko w kącie akwarium, a - co zdziwiło mnie najmocniej - spał na
rękach (ale zwaliłam to na to, że się szybko przyzwyczaił do mnie).
I dziś w nocy zdechł:(((
Co się stało? Gdzie zrobiłam błąd? Czy to możliwe, żeby kupiony w sobotę
chomik zdechł już w nocy we wtorek, kiedy pierwszy dzień wydawał się w
zdrowy?
Bardzo proszę o szybką odpowiedź, nie chciałabym popełnić jakiegoś błędu.
Edytor zaawansowany
  • inka28 23.02.05, 18:39
    O chomiku na innym wątku eksperci się wypowiedzieli, może więc i ja się
    doczekam. Bardzo proszę, to dla mnie ważne.
    --
    Życie jest piękne. Li i jedynie.
  • avasawaszkiewicz 23.02.05, 19:01
    Bardzo mi przykro, że nie odpowiadamy natychmiast :).
    Podejrzewam, że nie była to Twoja wina choć przyczyn mogło byc BARDZO WIELE. Na
    pewno bądź spokojna i nie obarczaj się winą. Prawdopodobnie już ze sklepu
    przywlokłaś go z chorobą. Każda choroba wymaga okresu inkubacji w którym
    zwierze zachowuje się jak najzdrowsze na świecie stąd też brykające jeszcze
    przyprowadziłaś je do domu.
    Widzę, z Twojego opisu, że rozwój choroby był nadostry (skoro chomik nie miał
    sił na uciekanie). Dodatkowo przyczynić się do tego mógł stres, zarobaczenie,
    nowy pokarm. Nikt nie powie Ci konkretnie jaka była przyczyna. Tak się niestety
    zdarza. Na Twoim miejscu wybrałabym się ponownie do tego sklepu z pytaniem,
    czy mieli również problemy tego typu. Oczywiście nie wierząc im zbytnio jeśli
    powiedzą - nie :).
    A może w przypadku Twojego malca doszło do jakiegoś zatruca?? Zjadł jakąś
    niedozwoloną rzecz???? A może brykając w akwarium walnął się niechcący w głowę
    lub spadł z wysokości???
    Koniecznie przed wyborem kolejnego malca dokładnie wyczyść akwarium. W tym celu
    możesz użyć domestosa!!! Jak widzisz przyczyn mogło być naparwdę dużo. Niestety
    opieka nad takimi malcami często stwarza problemy. Problemy dotyczą najczęściej
    tych najmłodych. Następnym razem staraj się nie od początku wyjmowac go na ręce
    tylko przez pierwsze dni starać się ograniczać ingerowanie w jego światek.
    Zwróć też uwagę na przeciągi na które zwłaszcza w okresie wzmożonego stresu na
    skutek czego obniżona jest odporność dojść może w łatwy sposób do zakażenia.
    Daj mu się przyzwyczaić do Twojego zapachu i do Ciebie. Poza tym nastepnym
    razem postaraj się włożyć pudełko pod kurtkę, będziesz miała wtedy większą
    świadomość nie przechłodzenia chomika.
    Prosze więc się nie martwić i z podniesioną głową - zafundować sobie kolejnego -
    ava
  • inka28 23.02.05, 21:20
    Bardzo dziękuję za odpowiedź:)
    Akwarium myłam płynem do naczyń (oczywiście spłukałam i wietrzyłam je zanim
    nasypałam trocin), ale teraz zdecyduję się rzeczywiście na coś mocniejszego.
    Najbardziej zdziwiło mnie, że chomiczek tak szybko był ufny, że już przy drugim
    wzięciu na ręcę nie uciekał, teraz widzę że to choroba.
    Jedzenia nie podejrzewam, dostał tylko mieszankę dla chomików, nic ludzkiego.
    Głową w szybkę też nie tłukł. Stres to przeprowadzka, nie jestem z tych co na
    siłę biorą zwierzę do rąk - nie uciekał, więc myślałam że się nie boi po prostu.
    W każdym razie dziękuję za odpowiedź i przywrócenie wiary z hodowlane
    umiejętności.
    --
    Życie jest piękne. Li i jedynie.
  • rezurekcja 24.02.05, 11:56
    nka28 napisała:

    > Akwarium myłam płynem do naczyń (oczywiście spłukałam i wietrzyłam je zanim
    > nasypałam trocin), ale teraz zdecyduję się rzeczywiście na coś mocniejszego.

    A nie lepsza klatka? U nas na Szczurowie zdecydowanie polecamy klatki, przy
    czym nalezy pamietac o oslonie przed przeciągami oraz o jakims schowku dla
    zwierzatka, typu domek lub male pudleko, gdzie mogloby sie zaszyc.
    Akwarium izoluje zwierze od dzwiekow i zapachow. No i akwarium jest zawsze
    odrobine cieplej, bo nie ma przewiewu. Przewiewu napisalam, bo przed przeciagiem
    nalezy chronic oslaniajac klatke z dwoch stron.


    > Stres to przeprowadzka, nie jestem z tych co na siłę biorą zwierzę do rąk

    ale zostal przeniesiony w nowe warunki, nowe dzwieki i zapachy. To mimo
    wszystko mogl byc dla niego stres.

    > - nie uciekał, więc myślałam że się nie boi po prostu.

    ALe mogl sie i nie bac.
    Nie dojdziemy przyczyny.

    Polecam strone o chomikach
    ochomikach.w.interia.pl/
    tam jest forum, mozna mieniac poglady
  • aka10 24.02.05, 16:34
    Moj chomik ma klatke;w sklepie powiedziano mi,ze w akwarium moze nabawic sie
    reumatyzmu.Klatka dodatkowo stoi na kocu,zeby bylo cieplej od spodu.Pozdrawiam.
    --
    Zycie to nie zabawa.
  • inka28 24.02.05, 18:13
    dzięki za rady
    --
    Życie jest piękne. Li i jedynie.
  • majenkir 25.02.05, 21:18
    ocho Inka, widze, ze tez jestes fanka "szostej klepki"?. Sorki za brak zwiazku
    z tematem,mimo ze jestem juz dosc leciwa :D, to wciaz moja ulubiona ksiazka.
  • inka28 26.02.05, 15:06
    Lubię takie braki związków:) Sygnaturka stworzona ze sto lat temu:)
    Mam nowego chomika:)
    --
    Życie jest piękne. Li i jedynie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka