Dodaj do ulubionych

wyjazd psiny do anglii

12.03.05, 22:46
na poczatku lipca wyjezdzam na dluzszy czas do anglii. oczywiscie mucha jedzie
ze mna. no wlasnie... co czeka ja i mnie przed tym wyjazdem? podobno anglia
jest szalenie restrykcyjna jesli chodzi o wwoz zwierzaka, a formalnosci nie
zalatwia sie "od reki". od czego zaczac??
Edytor zaawansowany
  • bombula 13.03.05, 01:26
    No cóż, formalności nie mało. Po pierwsze pół roku kwarantanny w specjalnym
    ośrodku w Anglii. Nie jest to tanie. Prawdopodobnie, jeśli badania są dobre,
    pies może być zwolniony z kwarantanny wcześnej. Słyszałam też od znajomej, że
    pies może odbyć kwarantannę w Polsce. Ktoś kupuje od niej szczeniaka do W.
    Brytanii właśnie. Nie znam szczegółów jak to się odbywa.
    Uściski dla Muchy :)
  • anna.jozwik 13.03.05, 02:15
    Prosze nie straszyć forumowiczów kwarantanną; nie obowiązuje już od dawna.
    Co wcale nie znaczy że teraz wyjazd z psem do GB jest prostszy...co to to nie :(
    Niestety planowany wyjazd z psem na początku lipca nie bedzie możliwy.
    Najwcześniej bedziesz mogła wyjechac z psem gdzies pod koniec września. Już
    tłumaczę dlaczego.
    Trzeba jak najprędzej udać się do weta w celu ZACHIPOWANIA psa i zaszczepienia
    go p/ko wściekliźnie. Nie ma znaczenia, czy i kiedy pies był zaszczepiony przed
    zachipowaniem; musi byc jeszcze raz zaszczepiony po zachipowaniu. W drugim lub
    trzecim tygodniu po szczepieniu trzeba znów udać sie z psem do weta w celu
    pobrania krwi na badanie serologiczne oznaczające miano przeciwciał p/ko
    wirusowi wścieklizny we krwi. Od dnia pobrania krwi do badania TRZEBA ODCZEKAC
    SZEŚĆ MIESIĘCY zanim nastąpi wyjazd do Anglii. W międzyczasie otrzymujesz
    wyniki badania krwi i wet musi wpisać wynik do paszportu który dostaniesz przy
    chipowaniu.
    Tak więc wyjazd musisz niestety troche odłożyć. Albo wrócić po psa, kiedy
    bedzie już mógł wyjechac.
  • hajduszek 13.03.05, 20:29
    dziekuje bardzo za odpowiedz. nie moge powiedziec, zeby mnie ucieszyla ;) ale
    juz wszystko wiem i zaczynam zalatwianie. troche sie martwie, muszce leci juz
    dziesiaty rok zywota. jest wrazliwa i nie lubi zmian... za nic nie chcialabym
    zostawiac jej tutaj, nawet u najbardziej zaufanej osoby. ona bardzo teskni..
    wiec musimy jechac razem. martwie sie, jak w tym wieku zniesie wszczepianie
    chipa, podroz. jakiej wielkosci jest ten chip, czy pies bardzo cierpi? jak mozna
    sprawic, by wygodnie i w miare bezstresowo zniosla dluga podroz? nie wiem
    jeszcze, czy samochodem czy samolotem. ona te nerwowosc ma po mnie ;) bardzo
    podobnie przezywamy stresy... :>
    jeszcze raz dziekuje za odpowiedz i postaram sie wszystko zalatwic jak najlepiej.
  • cantoreck 19.03.05, 12:43
    Uwierz mi, że nawet chwilowa rozłąka - jeżeli musiałabyś swojego psiaka zostawić
    u zaufanej osoby, która Twoją Muszkę zna - to naprawdę nic wielkiego w
    porównaniu do kwarantanny. Bardzo mnie ucieszyła informacja Pani Doktor, iż
    wreszcie Anglicy ją znieśli. Zwierzak musiał siedzieć w boksie przez pół roku, a
    właściciel mógł go odwiedzać co jakiś czas. Koszmarne przeżycie dla obu stron.
    Jeżeli chodzi o podróż - to może wybierz jednak autem? Przewożenie zwierząt
    samolotem nie należy do najmilszych - dla zwierząt :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka