Owczarek niemiecki,od tygodnia nie je,wymiotuje Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam 5 letniego owczarka,zaczal chorowac w poniedzialek 2 maja.od razu
    zglosilismy sie do weterynarza.Nie jadl,byl bardzo apatyczny,mial goraczke
    39.2.Dostal leki przeciwko przeziebieniu.Zaczal bardzo wymiotowac.Na drugi
    dzien nie bylo wcale lepiej.Podejrzewano chorobe pokleszczowa,dostal
    zastrzyk,ale po nim bylo jeszcze gorzej.Dzisiaj jest 7 dzien,od kiedy Pies
    sie meczy.Nic nie je,wymiotuje caly czas,dostaje biegunki.Wczoraj dostal
    kroplowke,bo juz nie mogl sam chodzic,zaczal sikac pod siebie.Nadal bardzo
    obficie wymiotuje zolcia.Mial RTG,ale nic nie wykazal,bo w zoladku znajdowalo
    sie bardzo duzo wody.Dzisiaj zmienilismy weterynarza.Nie postawil
    jednoznacznej diagnozy,ale stwierdzil,ze to moga byc robaki.Czy to mozliwe?
    POMOZCIE prosze,bo juz nie moge patrzec jak piesek sie meczy
  • Zrob psu badania moczu, kalu i krwi, to na pewno pomoze w ustaleniu
    jednoznacznej diagnozy.
  • Troszkę nie rozumiem. Czy badania przeciwko babesziozie zostały wykonane??? Czy
    zatrzyk podany był w ciemno??? To bardzo silne leki, jeśli nie było babesziozy
    lek ten bardzo obciążył Waszego psiaka.
    Co to znaczy, że w żołądku znajdowało się bardzo dużo wody. Czy to zonacza, że
    zdjęcie było nie do odczytania ze względu na płyny zdajdujące sie w jamie
    brzusznej??? Jeśli tak czy ktoś pobierał ich próbki?? Starał się upuścić płyn?
    Co do podejrzenia o robaki mówiąc szczerze grubo wątpie.Jest to psiak 5letni za
    pewne wczesniej wsyztsko było u niego w pożądku. Nie podejrzewam, ze tak
    znaczne były by objawy jak tygodniowe wymioty i biegunki. A kiedy ostatni raz
    go odrobaczaliście? Czy zabezpieczanie psa przed kleszczami? Kiedy i jakie
    szczepienia były wykonane na Waszym psiaku???
    Być może Wasz pies połknął jakieś ciało obce? a może czymś sie otruł (nawóz do
    kwiatków, butelka po domestosie)?
    Jak długo nie je? Kiedy ostatni raz wydałał kał i mocz??? jakiego koloru jest
    mocz???
    Czy wykonaliście badania krwi itp???
    Być może przyczyną jest jakis guz w jamie brzusznej, ciało obce. Wyniki badań w
    takim rozpoznaniu mogą być bardzo przydatne!!!
    Skąd jesteś??? Koniecznie powiedz a napewno Ci jakoś pomożemy wysyłając np do
    jakiegos dobrego lekarza.
    Powodzenia, czekam na odzew - ava
  • dzisiaj rano pies zostal przewieziony do szpitala.na razie nic nie wiadomo.RTG
    nie bylo czytelne ze wzgledu wlasnie na obecnosc wody w jamie brzusznej.NIe
    byly do dzisiaj zadne badania wykonywane.na razie wynikow nie znam.Mam
    nadzieje,ze juz wkrotce zostana mi udostepnione.Pies nie mial stycznosci z
    cialami obcymi,nie mial rozwniez mozliwosci polkniecia jakiegos ciala obcego.Od
    tygodnia byl apatyczny.Strasznie duzo pil i przy tym bardzo sie slinil,sliny
    nie polykal.Badania przeciwko babeszjozie nie byly wykonane,lek zostal podany w
    ciemno.Mocz byl poczatkowo koloru ceglastego,ale po tym leku zmienil sie na
    normalny.Tylko,ze pozostale objawy nie ustapily.Obfite wymioty po kazdorazowym
    wypiciu wody.Od dwoch dnio nie mogl juz wstac,zaczal tez siusiac pod siebie.Kal
    oddawal dwa razy,to byla na w pol biegunka, koloru zoltego.Wymiotowal natomiast
    zolcia.zauwazylam tez,ze czesciej niz zwykle pojawiala sie wydzielina w
    oczkach.Moze to tez ma jakis zwiazek.Nie mial apetytu.
    Podam tez do wiadomosci,ze owczarek ten wazy ok 45kg,nie jest otyly,za to jest
    bardzo duzy.Malo je,zazwyczaj podawane sa mu korpusy z kurczaka.Moze to ma tez
    jakis zwiazek.Korpusy te sa zazwyczaj w okresie wiosny-lata podawane na
    zimno.Prosze o jakas rade,moze trzeba dodatkowo zmienic sposob zywienia?
  • Mój piesek miał podobne objawy. Też był apatyczny, wysoka temperatura, nie
    chciał jeść, wszystkim wymiotował, sikał gdzie stał pod koniec krwią, przestał
    się załatwiać...
    Niestety musieliśmy go uśpić, bardzo się męczył. Robiliśmy my RTG i USG nic
    jednoznacznie nie stwierdzono - jedynie bardzo powiększony gruczoł krokowy i
    'coś' w nerce (guz, torbiel, nowotwór - nie wiadomo). Krew wyszła źle, wyniki
    wskazywały na nowotwór wątroby(była ok na USG) i prawdopodobnie jedna nerka się
    popsuła, a druga już nie dawałą rady :((( Badanie na Babeszjozę wykazało ze jest
    OK, ale potem i tak profilaktycznie dostał zastrzyk. Później jeszcze morfina (po
    niej miał jeszcze gorsze wymioty), i wiele leków rozkurczowych,
    przeciwwymiotnych, na zbicie temperatury, kroplówki - niestety nadal wymiotował
    (kolor brunatny o bardzo nieprzyjamnym zapachu, prawdopodobnie z krwią) :(
    Bardzo się męczył, podpisaliśmy zgodę na eutanazje :( Odszedł od nas 14
    kwietnia, nadal nie wiemy czemu, nikt nie zaproponował zrobienia sekcji a my
    sami nie pomyśleliśmy o tym (była to dla nas bardzo przykra chwila).
    Mam nadzieję że Twój piesek wyzrowieje !!
  • Przepraszam zabrzmiało to jakbym chciała Cię wystraszyć, nie nie, po prostu
    nadal mi przykro i może ktoś pomoże mi rozwiązać zagadę co za choroba go
    dopadła. Mam nadzieję że Twój piesek jest chory na coś innego i że wyjdzie z tego.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    Aha mój piesek miał ok 14 lat był w bardzo dobrej formie fizycznej i
    psychicznej, był dobrze utrzymany, nie był otyły. ZAchorował z dnia na dzień :(
  • witam serdecznie dziekuje za jakies wskazowki.Przykro mi,ze wasz pupilek musial
    odejsc.Dzisiaj poinformowal nas weteynarz,ze jest duze prawdopodobienstwo,ze
    piesek zostal otruty lub zjadl cos trujacego.Mieszkamy w domku jednorodzinnym z
    duza dzialka,nie mamy na dzialce zadnych trujacych substancji,wielokrotnie
    przeszukiwalismy takich substancji.Istnieje mniejsze prawdopodobienstwo,zby
    ktos cos podrzucil.Jednak nigdy nie bedziemy do konca pewni.
    Robiismy wyniki badan,krew-leukocytozy i hemoglobina bardzo wysokie.Proy
    watrobowe i biochemia nic nie wykazaly.czekamy na kolejne zdjecia i usg.moze
    bedzie juz cos blizej wiadomo.ale jest w takim stanie ze strasznie mi go
    szkoda,strasznie sie meczy.dostawal dzisiaj kilkakrotnie leki
    przeciwymiotne,ale nadal wymiotuje.Ponos jego wymioty bardzo
    smierdza,nienaturalnie.Dostal tez drgawek glowy.Temperatura jest w
    normie.Natomiast siuiu robi pod siebie:(nie wiem co robic
  • dodam jeszcze,ze od dwoch lat nie byl odrobaczany.zaniedbalismy to
    strasznie.Piesek zostaje w szpitalu.mam nadzieje,ze wyjdzie z tego,choc
    rokowania nie sa optymistyczne.ma dopiero 4 i pol roku.mamy tez suczke owczarke
    i strasznie sie boi,bo teraz zostala sama i nie wie co sie dzieje.PYTANIE DO
    PANI WETERYNARZ LUB KOGOS ZE SRODOWISKA:jakiego typu trucizny moglyby wywolac
    podobne objawy?
  • wlasnie wrocilam ze szpitala.niestety bez dobrych wiesci.rtg wykazalo lekkie
    wodobrzusze i niestety zmiany sercowe.serce ma ksztalt nienaturalny-ksztalt
    wydluzony,przypominajacy ogorka.Dostaje sol fizjologiczna.nie oddaje
    moczu,wymiotuje.na krotko udalo sie powstrzymac wymioty,dostaje Torecan na
    wymioty-czasowo pomaga.Jest na Intensywnej.Lekarze nie postawili jednoznacznej
    diagnozy.powiedzieli,ze objawy sa pomieszane,czesc z nich przypomina zmiany
    nowotworoe-jednak proba watrobowa nie wykazala niczego takiego,jednak
    przekrwione oczy,czeste smierdzace wymioty,wysoki stan leukocytow i duzy ciezar
    czerwonych krwinek przypominaja objawy zatrucia.nie wiem,co to moze byc.Prosze
    pomozcie.Jak uslyszalam,ze moze byc chory na serce,ze moga to byc objawy
    nowotworowe,od razu przyszlo mi na mysl, ze moj psiak nie biegal tak duzo
    porownujac z suczka,nie przebiegal duzych dystansow i czesto sie meczyl.Moze to
    juz byly jakies wskazowki ktore zaniedbalismy.Prosze o porade.na razie nie mam
    wiecej wynikow badan,rano bede moze cos wiecej wiedziala.niestety piesek zostal
    w szpitalu.Smutno,kiedy widzimy jak najblizsze nam zwierzatko,czlonek rodziny
    tak cierpi
  • wlasnie dzwonil lekarz.powiedzial,ze ksztalt serca moze byc wada wrodzona,ktora
    nie musi miec wiekszego znaczenia przy jego stanie.za to bardzo niepokojace dla
    mnie bylo to,ze lek podany pieskowi przeciwko babeszjozie,w drugi dzien choroby
    pieska( podany zostal bez robienia zadnych badan-lekarz stwierdzil ze lek ten
    moze byc podawany profilaktycznie jak i w momencie zatrucia organizmu-nie wiem
    czy dobrze zapamietalam nazwe-lionizol)mogl go zatruc i dlatego nastapily takie
    objawy.teraz piesek dostaje kroplowke odtruwajaca organizm,ale nadaln nie ma
    stuprocentowej diagnozy.
  • Mój piesek też dostał lek na babeszjozę profilaktycznie. Mimo że badanie
    wykazało wynik ujemny, to pani weterynarz w szpitalu powiedziała że to że w
    jednej kropli krwi nie znaleźli babeszii to nie znaczy że w drugiej by nie było.
    My zdecydowaliśmy się na eutanazję bo nie chcieliśmy przedłużać mu cierpienia,
    wymioty bardzo go męczyły, poza tym miał wysoką gorączkę (ok 40-41 stopni),
    trząsł się, nie był w stanie wstać i ustać chwilę. Pani doktor powiedziała nam
    że nawet jeśli uda się go wyleczyć, to do końca życia będzie musiał przyjmować
    leki (problemy z prostatą), że jeśli to układ moczowy to może nawracać, że nie
    wiadomo co z tą nerką, nie chcieliśmy żeby w bólu i cierpieniu, przyjmując stosy
    leków przeżył i zapamiętał swoje ostatnie lata. To byłby koszmar dla psa który
    całe życie był aktywny, wesoły wiemy że on by tego nie chciał - tak żyć.
    Oczywiście nie namawiam Cię na eutanazję, ale może wystąpić taka ewentualnośc i
    wtedy trzeba dobrze się zastanowić, trzeba się zastanowić, wybrać dobry moment
    kiedy przestać i pozwolić mu odejść. Jak do tej pory to była najtrudniejsza i
    zarazem najbardziej bolesna decyzja w moim życiu.
    Mam nadzieję że nie będziesz musiała tej decyzji podejmować, nie trać nadziei.
    Głaski dla pieska
  • Nie załamuj się. Będzie co będzie, jak przeżyje należy sie cieszyć jakoś sobie
    poradzicie. Moj Doberman miał chorą prostatę i piasek w pęcherzu który zatykał
    mu cewkę. Nauczyłam się masowac prostatę i robić cewnikowanie. Jak pojawiały
    sie problemy to wykonywałam sama te zabiegi w domu. Pies wiedział co się
    święci, ale bez szemrania stawał i dawał sobie zrobic wszystko. Na słowo koniec
    cieszył się jak szczeniak. Przynosiło mu to ulgę, przedłuzyłam jego życie o
    jakies 3 lata, dopadł go nowotwór, umiejscowił sie w mięśniu łapy.
    Trzymaj się. PZDR.
    Podawałam furagin i prostaten co 2-3 m-ce.
  • nie dalo sie nic zrobic.dzisiaj kilka minut po 8 Basterek-nasz kochany pupilek
    odszedl.zmarl nie wiadomo jednak do konca z jakiej przyczyny.RTG bylo straszne-
    wykazalo zanik lewej komory i slabo wyksztalcony lewy przedsionek.Lekarze
    mowia,ze prawdopodobnie bylo to nastepstwem nowotworu,gdyz woda w jamie
    brzusznej na to by wskazywala.A wymioty i silne zatrucie bylo na skutek podania
    leku na bebeszjoze.Najprawdopodobniej zmarl na serce,lek na babeszjoze jedynie
    nasilil objawy zatrucia,ale smierc byla nieuchronna.NIgdy jednak nie bylo
    zadnych oznak jakiejkolwiek choroby u Basterka,byl zdrowym,pieknym
    owczrkiem.By7l poprostu sliczny,wszyscy sie zachwycali jego uroda.byl siwetnym
    czlonkiem rodziny,bardzo go kochamy.a teraz juz go nie ma.to
    niesprawiedliwe.dziekuje wszystkim za wsparcie.pozdrawiam
  • Wspólczuję Ci z całego serca, ja cierpiałam rok, teraz juz tylko mile
    wspominam. Radzono mi drugiego psa, ale czułam, że to będzie błąd i chyba
    dobrze zrobiłam bo napewno nie byłby tak kochany jak mój Graf.
    Trzymaj się.
    siostra mojego męża miała pięknego ułożonego rotweilera, uśpiła go w wieku 3
    lat w trakcie babeszii, ale wtedy jeszcze ta choroba nie była znana i nie było
    takich leków, ale kto to wie jak było naprawdę. Może właśnie lek który wtedy
    podano zatruł organizm na tyle, że serce nie wytrzymało.
    trzeba iść dalej.
    PZDR.
  • bardzo bardzo Ci współczuję w lutym tez pochowałam swoja owczarkę, mam teraz
    drugiego pieska al e zawsze wracam pamięcią do tamtej suni. Trzymaj się, nie
    miej wyrzutów zrobiłas co mogłaś.
  • dziekuje bardzo wszystkim z calego serca.zostaly mi cudowne wspomnienia po
    Basterku.Mam jeszcze sunie-Gabrysie.Tez jej smutno,ale musze sie nia
    opiekowac.Musimy kupic drugiego pieska,zeby Gabrysi smutno nie bylo.Pol roku
    temu pochowalam drugiego pieska,zmarl ze starosci.to strasznie smutne,ze takie
    niewinne stworzonka nie moga zyc wiecznie.
    Przynajmniej juz nie cierpi i tam gdzie teraz jest jest mu dobrze.
    Pozdrawiam wszystkich,dziekuje bardzo.
  • Bardzo mi przykro z powodu Twojego PSIAKA.
    Wydaje mi sie, że tutaj musiało nałożyć się wiele czynników.
    Być może wszystko zaczęło się od otrucia bo na to wskazywały pierwsze objawy,
    to dodatkowo wzmożone lekiem przeciwko babesziozie i wadą serca. Co do środków
    powodujących takie objawy - trujacych to mogło byc wsyztsko począwszy od
    fungicydów,przez herbicydy. Czyli środki stsowane w "ogrodnictwie" przeciwko
    insektom oraz chwastom.
    Myślę, ze teraz już nie ma co na ten temat dyskutować.
    3-maj się MOCNO- jesteśmy z Tobą!!! Mocne uściski dla GABRYSI!!!
    ava
  • dziekuje za wsparcie.Lekarz zaproponowal nam sekcje,ale odmowilismy.to by i tak
    nie wrocilo zycia Basterkowi.Dodatkowo powiedzial,ze czlowiek z taka wada serca
    kwalifikowalby sie do przeszczepu,ale u zwierzat takich zabiegow nie
    przeprowadza sie z jasnych przyczyn-to oczywiscie zrozumiale.
    Mam nadzieje,ze nie meczyl sie zbytnio.Nadal nie moge w to uwierzyc,bo
    doslownie z dnia na dzien zmienil nsie z wesolego psiaczka w straszliwie
    chorego.to straszny dla nas szok.mam nadzieje,ze jakos to przetrwamy.bo na
    razie nam bardzo ciezko.
    pozdrawiam wszystkich i zycze powodzenia w opiece nad naszymi malymi pupilkami

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.