utkwił łepek kleszcza Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • dzisiaj próbowalismy wyciągnąć kleszcza naszej suczce niestety utknął łepek co
    robić próbowłąm go usunąć ale ma wrażenie ze wbił sie głebiej pod skóre co
    robić???kleszcz był juz trochę napity podejrzewam ze był tam około 2 dni
    bylismy w lesie i po spacerze znalazłam 2 klescze na siersci a ten musiał sie
    gdzieś schować czy mozna go jakoś usunąć tzn czy weterynarz jest w stanie to
    zrobić.
  • Zaczne od tego, że samym "łeBkiem" nie musisz sie aż tak przejmować, w zasadzie
    to wcale nie jest "łebek" tylko sam aparat gebowy ściśle zaciśnięty na skórze.
    Nawiasem mówiąc, opowieści o owym łebku jakie czasami słysze od właścicieli są
    doprawdy przerażające, np. że owa częsć ciała kleszcza wsuwa się pod skórę
    coraz głębiej i głębiej, a potem zaczyna życ własnym życiem poruszjac się po
    całym ciele psa... Brrr, jak z kiepskiego horroru. Niniejszym dementuję :)
    Bardzo często zdarza się, że pies drapiac sie w miejscu wbicia się kleszcza
    usuwa go prawie całego zosatwiając tylko ten wbity aparat gębowy. Dalej sprawy
    maja się nastepujaco: w tym miesjcu tworzy się miejscowy stan zapalny, krosta,
    a potem mały ropień, po czym tenże "łebek" zostaje wraz z ropą wydalony ze
    skóry.
    Jeśli więc pozosatwicie go tak jak jest, to po prostu "wyropieje" tak jak to
    opisalam. Prawdę mówiac nie widzę specjalnej konieczosci interwencji lekarza.
    Jełsi jednak straszna wizja krążącego po psie "łebka kleszcza" nie daje Wam
    spokoju, to możecie udać sie do weta i poprosic go aby spróbował wyjąć "łebek".
    WBrew pozorom to bardzo trudne, niestety, gdyż jak pisalam aparat gębowy
    kleszcza jest bardzo mocno zaciśnięty na skórze. Wydaje się - taka mała rzecz,
    a jednak ostatnio usuwanie takiego "łebka" zajęło mi całe pół godziny i wręcz
    czułam jak strużka potu cieknie mi po plecach :) O dziwo, udało sie.
    Jeśłi natomaist podjemiecie decyzję, że ten kawałek aparatu gębowego kleszcza
    może wyropieć sam, to jedyne co trzeba robić to kilka razy dziennie
    dezynfekowac skórę w miejscu owego łebka np. spirytusem salicylowym albo jodyną
    albo gencjaną albo innnym popularnym środkiem dezynfekcyjnym.

  • Opowieści o krążącym łepku nie słyszałam i całe szczęście, że przeczytałam pani
    posta juz po wizycie u Veta :)))inaczej chyba rozwiodła bym się z mężem bo to on
    wyrywał tego OBCEGO:)).Byłam z córką iz Alfą na spacerze i zaszłam do Veta
    usunął owy aparat gębow który ja już częściowo wygrzebałam, błyskawicznie i
    zdezynfekował.Ja najbardziej bałam się czy przez to pies nie jest narażony za
    zakarzenie babeszjozą, ale jak się dowiedziałam tu u nas w Koninie kleszcze nie
    są tak groźne jak pod Warszawą i uspokoiłam się.Mimo to dziękuję bardzo za
    odpowiedź pozdrawiam.
  • witam
    ja mam taki sposób:
    biorę nową igłe do zastrzyków - dużą tzn. o dużej średnicy i tą igła (bardzo
    ostra) usuwam "łepek" razem z kawałeczkiem ciała.
    Jeśli chodzi o siłę zaciśnięcia szczęk to kiedyś przy wykręcaniu kleszcza
    koleżanka wyjęła całego ale za to w gębie trzymał spory kawałek mięska, brrrrrr.
    Powodzenia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.