Dodaj do ulubionych

Chory kot syberyjski.Od tygodnia nie je,co mu jest

30.01.06, 14:27
Prosze o porade i pomoc. Tydzien temu zostawilismy pod opieka znajomej
naszego kocura, 2-letniego syberyjskiego (poldlugowlosy). Jak wrocilismy
okazalo sie, ze kot nic zupelnie nie jadl, tylko pil wode. Strasznie oslabl,
dostal teraz pare kroplowek, siusia pod siebie, bo nie ma sily isc do kuwety.
nie sadze, zeby stalo sie to z tesknoty, bo wielokrotnie zostawal z kims
innym, chyba tez nie karma, chociaz nie przepadal za podawana mu ostatnia
Hills Light (zamiast zwyklego Hillsa). Na rtg niewiele widac, zoladek
zagazowany. Teraz mu robia lewatywe. Czy to bezpieczne dla kota? Co mu moze
byc? Jesli to siersc, to po jakim czasie po Bezo Pet powianna sie ona wydalic
(juz dwa dni podajemy i nic). Kot nie robi nic oprocz siku. prosze o pomoc.
Edytor zaawansowany
  • gagik.geworgian 30.01.06, 18:09
    Witam.
    Często koty odmawiają jedzenia na skutek doświadczenia silnego stresu.
    Ale rozumiem, że wykluczacie , to jako przyczynę tych problemów i nie
    zuważyliście poprawy w zachowaniu po Waszym powrocie?
    Przede wszystkim niejedzenie dla kota przez dłużej niż 3 dni jest
    niebezpieczne , gdyz dochodzi do zmian zwyrodnieniowych w wątrobie, a dodatkowo
    kot znacznie słabnie. podawanie kropłowek , aby kota wzmocnić i nawodnic jest
    teraz bardzo ważne. Brak oddawania kału jest bardzo niepokojący. Możebyc
    spowodowany tym, że kot tak lugo nic nie jadł, ale też może być w jelitach
    ciało obce (niekoniecznie sierść). Jeśli przyczyną byłaby sierść , to powinna
    juz zostać wydalona, ale nie zawsze kotu udaje się ją wydalić. Może w jelitach
    utknęło coś innego. Trudno mi powiedzieć bez oglądania kota i zdjęcia RTG, co
    dzieje się w jamie brzusznej. Zgazowany żołądek świadczy o tym, że jest pusty.
    Jak wyglądają jelita? Czy są zgazowane, czy wypełnione nadmiarem kału ?
    Czy było wykonywane RTG z kontrastem ?
    Może byc tak , że w jelitach jest ciało obce, które nie cieniuje na zdjęciu.
    Może macie możliwość wykonać USG?
    Czy brzuch został dokładnie omacany? Jak kot reaguje na to badanie? Jaką ma
    temperaturę? Czy przez ostatni tydzień w ogóle sie nie wypróżniał?
    Czy podawaliście olej parafinowy?
    Czy były wykonane badania krwi?
    Dobrze wykonana lewatywa nie powinna zaszkodzić kotu, ale nie ma pewności, że
    mu pomoże. Dobrze by było, by kota omacał doświadczony chirurg.
    W tej chwili trudno mi powiedzieć , co dokladnie się dzieje. Podejrzewam ciało
    obce w jelitach, które spowodowało silną niedrożność. Czekam jednak na
    odpowiedzi na moje pytania, abym mógł cokolwiek doradzić.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za kota, żeby wyzdrowiał - Gagik
  • kindzal1 31.01.06, 09:26
    Bardzo dziekuje za odpowiedz. Zrobimy tak jak Pan mowi, czyli dzisiaj omaca go
    polecony chirurg i zrobi USG. Jak dotad zrobilismy badania krwi, ktore wykazaly
    niestety zmiany w watrobie i nerkach, ale jeszcze nie tragiczne. Zrobilismy RTG
    z kontrastem i jesli dobrze zrozumialam z tego co mi mowil maz, to ten kontrast
    przeszedl. Na RTG jelita sa calkiem zagazowane, ale ciala obcego nie widac.
    Wczoraj jednak kot zwrocil troche klakow wymieszanych z ziarnkami zwiru (mial
    nowy, wczesniej nie stosowany przez nas zwir, ktory pod wplywem moczu zabarwia
    sie na niebiesko i bryluje). Moze po zalatwianiu sie draznil go niebieski kolor
    na lapach, i kot nalykal sie przylepionych ziarnek ... kto wie. Kot na razie
    dostaje kroplowki, chociaz na noc wzielismy go do domu, zeby sie nie stresowal,
    ale dzisiaj wroci do lekarza. Kazali nam nie podawac mu zadnego jedzenia i
    picia, bo musi najpierw zwrocic co ma w sobie (podaja mu jakas paste). Ale czy
    od tego jelita zupelnie mu sie nie stana? Nie podawalismy oleju parafinowego. W
    ostatnim tygodniu kot sie jeszcze wyproznial, ale od kilku dni tylko oddaje
    mocz. Jeszcze mial zrobiona lewatywe (dwa razy najpierw probowano, ale nie
    chcial sobie dac zrobic), nic to nie dalo. Najgorsze, ze ciagle nie wiemy
    jednoznacznie co mu jest, a czas plynie. Dam znac po zrobieniu USG i
    ogledzinach przez chirurga.
  • gagik.geworgian 31.01.06, 17:56
    Witam.
    A jak samopoczucie kota , czy nadal bez zmian, czy nabrał sił?
    Polecałem , aby kota zbadał chirurg, gdyż z doświadczenia wiem, że chirurg
    często potrafi zauważyć coś, co umknie podczas badania lub nie będzie
    jednoznaczne dla lekarza internisty. Badanie USG może również dużo wnieść do
    postawienia właściwej diagnozy.
    To, że kontrast przeszedł świadczy o drożności jelit. W zależności od tego jak
    szybko kontrast się przemieszczał lekarz może też ocenic perystaltykę żołądka i
    jelit. To, że nie cieniowało ciało obce właściwie wyklucza jego obecność w
    jelitach, ale nie zawsze. To, że kot zwrócił sierść i żwirek, to dobrze, gdyz
    oznacza , że kot jest na tyle silny, by wymiotować.W bardzo ciężkich
    przypadkach zwierzę może nie mieć nawet siły, by zwymiotować. Takie wymioty
    mogą świadczyc też o tym, że coś podrażnia śluzówkę przewodu pokarmowego i
    możliwe, że kot jeszcze bedzie wymiotował.
    Istotne są informacje , których udzieli osoba , która opiekowała sie kotem.
    Czy poza tym , że kot odmówił jedzenia , coś jeszce było niepokojącego?
    Może kot się ślinił, wymiotował, miał obolały brzuch, gorączkował, oblizywał
    się często, miał zaczerwienioną okolicę jamy sutnej,może miał drgawki, może
    zaburzenia w poruszaniu się, może był niechęteny do zabawy i chował się po
    kątach? Czy tylko przestał jeść oraz zaczął słabnąć, ale niczego więcej ta
    osoba nie zauważyła?
    Jeśli kot się ślinił ,wymiotował, czy miał odruchy wymiotne, to warto oprócz
    ciała obcego rozważyć także zatrucie np niektórymi kwiatkami doniczkowymi,
    artykułami gospodarstwa domowego, nawozem do kwiatków, pastą do butów,odpadkami
    itd. Ale zapewne lekarz prowadxący i nad ta kwestia myślał.
    Kot jest z natury zwierzęciem ciekawskim i chętnie podgryza, czy też liże różne
    rzeczy , gdy jest zostawiony samemu sobie.
    Kroplówki są jak najbardziej wskazane, a jesli lekarz zalecił kota nie karmic ,
    to należy się go posłuchać. Bardzo możliwe, że karmienie kota wtej sytuacji
    spowodowałoby tylko pogorszenie się jego stanu.
    To, że od kilku dni kot oddaje jedynie mocz może byc spowodowane jak
    najbardziej tym, że kot nie je od jakiegoś czasu.
    Miejmy nadzieję , że wszystko skończy się dobrze.
    Pozdrawiam serdecznie - Gagik
  • kindzal1 01.02.06, 10:14
    Bardzo dziekuje za te informacje. Faktycznie wczoraj, po czterech dniach odkad
    walczymy o kota zdrowie, maz pojechal z nim do chirurga i na usg, bo w lecznicy
    gdzie kot lezal go nakarmiono i napojono po czym spuchl jak balon, bo jednak
    byl zupelnie niedrozny. Tak sie dobrze zlozylo, ze w sasiedniej lecznicy na
    Uminskiego w W-wie przyjmowalo jednoczesnie dwoch dobrych specjalistow. Po
    badaniu obaj zdecydowali natychmiast kota otworzyc i co w nim znalezli...
    kawalek puzzli piankowych naszego dziecka (faktycznie lwu brakowalo polowy
    usmiechu). Z reszta tak jak przypuszczalismy, tylko na rtg nie bylo tego w
    ogole widac. Nasz kociszon jest wiec juz po operacji i dzis rano rzucil sie na
    miske z woda, ale jeszcze nie moze pic ani jesc.
    Jeszcze raz dziekuje za pomoc i wsparcie, mam nadzieje, ze to na razie koniec
    przejsc.
    Jesli moge tylko cos poradzic innym, to faktycznie od razu isc ze zwierzakiem
    na usg i do chirurga, bo my naszego przez 4 dni meczylismy rentgenami,
    kontrastami, lewatywami i pasta na wymioty. Koszmar.
  • gagik.geworgian 01.02.06, 18:49
    Witam :-)
    No to chyba spadł wam kamień z serca?
    Cieszę się , że sprawa się wyjaśniła i że kot już po operacji.
    A tak coś przeczuwałem, że to jednak ciało obce.
    Decyzja o operacji była słuszna jak najbardziej, gdyż w takim wypadku, gdy
    leczenie farmakologiczne nie przynosi poprawy, to laparotomia diagnostyczna, a
    więc cięcie powłok brzusznych w celu uwidocvznienia wnętrza jamy brzusznej jest
    właściwym postępowaniem. A rzeczywiście z jelit kota można wyjąć przeróżne
    przedmioty.
    Warto na przyszłość uważac na kota wiedząc , że ma takie skłonności i chować
    przed nim , to co może byc dla niego "niebezpieczne".
    Wierzę, że teraz już może być tylko lepiej.
    Pozdrawiam serdecznie Was, ale szczególnie kota - pożeracza puzli - Gagik
  • aganiok32 01.02.06, 21:05
    a to puzzlożerca! śledziłam wątek, ciesze się że udało się ustalić przyczynę!
    pozdrawiam

  • kindzal1 06.02.06, 13:51
    Jeszcze raz dziekuje za wsparcie. Po paru dniach mozemy stwierdzic, ze kot
    wraca do sil. Powrocil do swoich zwyklych nawykow (np. kopanie do upadlego w
    kuwecie i meczenie nas przez pol nocy swoja namietnoscia), ale jakiez to mile.
    Tylko niania naszego dziecka (ktora podarowala nieszczesne puzzle) dopytuje sie
    sie gdzie ukladanka...

    Pozdrawiam wszystkich
  • gagik.geworgian 06.02.06, 17:58
    Witam ;-)
    Jak to dobrze , że wszystko szczęśliwie się skończyło...
    Oby kot zmienił nawyki żywieniowe i swe zainteresowania względem puzzli!
    Pozdrawiam serdecznie - Gagik

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.