Dodaj do ulubionych

Czy to prawda, że psy nie trawią ziemniaków?

31.01.06, 12:01
... i w związku z tym nie powinno sie ich wcale podawać? Tak twierdzi moja
Pani Weterynarz.
Edytor zaawansowany
  • 31.01.06, 12:26
    Nieprawda. Psy trawią gotowane ziemniaki, ponieważ główną ich składową jest
    łatworozpuszczalna skrobia ziemniaczana, a wiec węglowodany. Węglowodany sa
    przez psa trawione przez enzym zwany amylazą; enzym ten jest obecny zarówno w
    ślinie zwierzęcia, gdzie trawi skrobię w środowisku kwasnym, jak również w
    dwunastnicy, dokad wydzielany jest razem z innymi enzymami trzystkowymi. Dieta
    zawierajaca ziemnuiaki - gotowane oczywiscie! - jest dietą wrecz polecaną przy
    takich schorzeniach metabolicznych jak cukrzyca u psów, niewydolnosć nerek,
    niewydolność watroby, encefalopatie wątrobowe.
  • 01.02.06, 12:23
    to skad sie wzielo przekonanie, ze ziemniaki psu nic nie daja? to znaczy, ze
    przelatuja przez niego i tylko zapychaja zoladek? ta opinia jest tak
    powszechna, ze az mi sie nie chce wierzyc, ze jakis jeden oszolom ja wymyslil i
    wszyscy podchwycili..
    naprawde nie wiadomo komu wierzyc;
    juz sie w glowie kreci:
    psom miesa surowego nie/tak
    kaczkom chleba nie/tak
    kaczkom ziemniaki nie/tak
    psom ziemniaki nie/tak
    naprawde juz mozna stracic cierpliwosc; kazdy ma swoja teorie i kazda jest
    jedynie sluszna, a najgorsze, ze wszyscy fachowcy po latach studiow; moze to
    byly bez sensu wydane pieniadze? przepraszam, ale mam juz dosc tych wzajemnie
    wykluczajacych sie porad i opinii
    --
    gdym go znajomym mym, majorem chcial postraszyc,
    on raz mnie w morde mowiac: "ja ci dam majora"
  • 01.02.06, 17:37
    Dawna teoria mówiła, że ziemniaki są szkodliwe dla psów ze względu na możliwość
    powodowania wzdęć. Nie wiem co zmieniło się w tej kwestii, ale wiele karm
    zagranicznych zawiera ziemniaki.
    Jeżeli chodzi o kwestionowanie ich właściwości odżywczych, to taka sama teoria
    odnosiła się do żywienia ludzi - niedawno przeczytałam artykuł, w którym była
    mowa o tym ,jak niedoceniane były ziemniaki pod tym względem, to samo dotyczyło
    grzybów. Tak to już jest, że różne właściwości odkrywane są po pewnym czasie i
    teorie zmieniane. Hmmm...
  • 03.02.06, 13:49
    Pani Doktor!

    Jestem 2,5 roczna sunia i uwielbiam frytki, ale moj Pan nie chce mi ich dawac,
    gdyz mowi, ze to dla mnie niezdrowe. Frytki nie sa solone.

    Czy moj Pan na ma racje odmawiajac mi tego przysmaku?

    Wesolo merdajac ogonkiem - Pozdrawiam
    Barrunia
  • 03.02.06, 14:47
    barrunia napisała:


    > Jestem 2,5 roczna sunia i uwielbiam frytki, ale moj Pan nie chce mi ich dawac,
    > gdyz mowi, ze to dla mnie niezdrowe. Frytki nie sa solone.

    Barrunia, a Ty sie przypadkiem nie odchudzasz?
    Bo na frytkach sie tyje...

    Chyba, ze dostaniesz frytke raz na jakis czas.

    --
    Złoto dla Wrocławia

    CRX Balcerowicz in memoriam
  • 03.02.06, 14:58
    No faktycznie sie odchudzam.
    Moj Pan rzadko jada frytki, tak wiec sama jem ich malo. Srednio raz na pol roku.
    Jednak Pan ostatnio jadl frytki i mi dal jedna. Bardzo mi posmakowala, wiec
    chcialam sie owiedziec czy mi wolno.

    Ale skoro po frytkach sie tyje, to nie bede ich jadla. :P

    Pozdrawiam i wesolo merdam ogonkiem
    Barrunia
  • 01.02.06, 10:19
    Dodam,że dużo lepiej przyswajalne są ziemniaki dobrze pogniecione. Lepiej więc
    je rozdrobnić przed wrzuceniem do miski.Jarzyny gotowane też rozdrabniam (gniotę
    widelcem), przed podaniem psu.
  • 05.02.06, 13:12
    Myślę, że zanim ktoś rozpęta kolejną burzliwa dyskusję o wyższości żywienia Tym
    nad żywieniem Tamtym, warto przypomnieć sobie kilka "starych jak świat"
    metod "monitorowania" prawidłowości trawienia u zwierząt:
    - przy nadmiarze energii, szczególnie pochodzącej ze skrobi, kał jest raczej
    jaśny (np.żółty), na powierzchni jakby "przypalony".
    - Przy nadmiarze białka, szczególnie słabo- lub w ogóle niestrawnego (np.
    żelatyna) lub niedostosowanego pod względem składu aminokwasowego jest raczej
    ciemny, może mieć nieprzyjemny, gnilny zapach; może się również zwiększyć
    wydzielanie moczu (może także cuchnąć - np. amoniakiem, z czasem może się
    zwiększyć podatność na powstawanie kamieni nerkowych (częściej szczawianowych).
    - przy nadmiarze w diecie składników ubogich w suchą masę i łatwo wiążących
    wodę w procesie gotowania (żelatyna, węglowodany) kał jest raczej luźny,
    zwieksza się jego ilość (odzyskiwanie wody w końcowym odcinku jelita jest
    zaburzone). Może to wpłynąć na częstsze występowanie zapaleń gruczołów
    przyodbytowych (zbyt luźny kał utrudnia ich naturalne opróżnianie).
    Jeśli natomiast chodzi o trawienie skrobii, jest na to prosty, tani
    i "zabójczo" skuteczny sposób: trzeba się zaopatrzyć w odrobinę płynu Lugola
    (roztwór jodu w roztworze jodku potasu - w aptece, drogerii, sklepie z
    odczymmkami chemicznymi lub w "zaprzyjaźnionej" lecznicy) i skropić nim kupkę.
    Jeśli pojawi się niebieskie zabarwienie - oznacza to, że w kale znajduje się
    niestrawiona skrobia. Przy odrobinie doświadczenia, wnioskując z intensywności
    zabarwienia i znając składniki diety zwierzęcia, można nawet w zadowalającym
    przybliżeniu określić ilość tej skrobi. Jest to bardzo stara metoda, stosowana
    w przemyśle spożywczym do wykrywania niektórych "zafałszowań", np. mleka i jego
    przetworów.
    pzdr
  • 08.02.06, 09:43
    Dla mnie osobiście jedynym ale za to decydującym przeciwskazaniem dotyczącym
    podawania ziemniaków mojemu psu jest to, że po nich puszcza TAK STRASZNE BĄKI,
    że jest to nie do opisania. I po dylemacie.
  • 08.02.06, 12:22
    no, i to jest argument :))))))))))
    pozdrawiam m.
    --
    gdym go znajomym mym, majorem chcial postraszyc,
    on raz mnie w morde mowiac: "ja ci dam majora"
  • 10.02.06, 12:42
    A co myślicie o podawaniu psu makaronu? Oczywiście z mięsem, nie samego.
    Słysazałam,że o wiele lepszy jest ryż, ale mój piesek lubi makaron.
  • 10.02.06, 13:37
    mój nie trawi!!! wręcz ponich dostaje biegunki, a kał oddaje z krwią, kiedyś
    przez ziemniaki właśnie był tak odwodniony że przez cały dzień spędziłam z nim
    w klinice aby dostał odpowiednią ilość kroplówek.
  • 02.10.17, 11:36
    Im więcej sie czyta tym większy bałagan w głowie. Odnoszę się do jedzenia ziemniaków przez pieski.Ile odpowiedzi tyle tez na ten temat.Chcę wyposrodkować czy ziemniaki są zabronione pieskom. Osobiście podaje, jednak jest to zestaw 4 ziemniaków karma mokra , kasza gryczana, żołądki lub serca kurze. Razem to miksuje. Taki kogiel mogiel wytarcza mi na 3 dni . Piesek dostaje dwie porcje dziennie. Rano i na wieczór. Jak na razie nie stwierdziłem żadnych ubocznych skutków.Nie jestem expertem.Opisuje to czego doświadczam , co praktykuje.Odnosząc się do niektórych uwag na temat jedzenia ziemniaków przez psy, dostaje człowiek dreszczy. Opisywane są różne opinie. Dla własnego bezpieczeństwa i uniknięcia niepożądanych efektów zdrowotnych , ograniczę podawania ziemniaków pieskowi.Wolę na zimne dmuchać. Wychodzę z założenia że strzeżonego Pan Bóg strzeże.
  • 02.10.17, 22:57
    ale brednie
    Czarek uwielbia ziemniaczki
    oczywiście gotowane
    pokrojone lub pire
    najlepiej z mięskiem kapustą
    oczywiście jak dasz mu samego ziemniaka to nie zje

    placki ziemniaczane ,pierogi ziemniaków
    uwielbia


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.