Psie problemy - prostata Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    już kiedyś pisałam tu na forum o moim psie. Miał zapalenie dróg moczowych i
    powiększony gruczoł prostaty. Niestety nic się zmieniło. Pies ma 12 lat,
    ogólnie chyba całą tą sytuację niezbyt dobrze znosi.
    Wielkość gruczołu 55 mm x 58 mm, nie wiem czy to dużo czy nie, ale od kilku
    dni wychodząc na spacer co kilka kroków przykuca tak jakby chciał się
    załatwić. Siusu robi po kropelce, za to w domu kiedy leży po krótkim czasie
    robi się pod nim kałuża.
    Wiem, że pewnie najlepszym wyjściem byłaby kastracja, ale niestety lekarz,
    który się nim opiekuje nie proponuje takiego rozwiązania ze względu na chore
    serce (pies miał kilka wstrząsów po podaniu penicyliny).
    Pies dostaje Flutamid, oprócz tego garść innych leków. Najgorsze jest to, że
    bardzo mało je, jest bardzo wychudzony, a przy tym słaby.
    Bardzo szkoda nam psiaka, tyle lat jest z nami, ale zdajemy sobie też sprawę
    z tego, że bardzo się męczy. Narazie leki, które dostaje nie przynoszą
    jakiejś poprawy, może potrzeba trochę czasu.
    Może ktoś miał taki przypadek ?
    Pozdrawiam
    • Skoro obecne leczenie nie przynosi żadnych rezultatów, a pies nadal ma duże
      problemy z wydalaniem, to może jednak warto zdecydować się na kastrację?
      Kastarcja powoduje znacznie zmniejszenie gruczołu krokowego (nawet o 80%) juz w
      ciągu tygodnia, dwóch po zabiegu, a tym samym problemy z wydalaniem i
      wypróżnianiem się mijają samoistnie.
      U Twojego psa jest rzeczywiscie znaczne ryzyko narkozy, ale warto w takim
      wypadku zdecydować się na narkozę wziewną - jest ona najbezpieczniejszym
      sposobem znieczulenia ogólnego, stosowanym własnie u starych i cieżko chorych
      zwierząt.
      • Dziękuję za odpowiedź.
        Rzeczywiście, wydaje się, że jedynym rozwiązaniem jest kastracja. Zwłaszcza, że
        Flutamid niestety musieliśmy odstawić bo pies wymiotuje, a jego odchody
        są "smołowate".
        Pies musi brać teraz dużo witamin i może zacznie lepiej jeść (jest podejrzenie,
        że Flutamid zachamował u niego łaknienie). Później pies ma dostać następny
        środek na prostatę, bo ta pani doktor chyba raczej nie podejmie się operacji.
        Mam nadzieję, że w przeciągu kilku dni podejmiemy jakąś decyzję.
        Dziękuję i pozdrawiam
        • mój piesio miał ten sam problem, miał 13 lat kiedy przeprowadzono operację,
          nasz wet odmówił podjęcia się zabiegu ze względów osobistych, był(nadal jest)
          przyjacielem i pewnie dlatego miał obawy o wynik operacji,że w razie czego...
          ale znalezliżmy na ten jeden raz dobrą inną klinikę gdzie podano odpowiednią
          narkozę(mimo że u psa wcześniej stwierdzono problemy sercowe) i wiesz co w
          naszym przypadku opłacało się bo zabieg się powiódł, a zaraz po wyjściu jak
          pies się już dobudził jak zobaczyłam że znowu normalnie sika, a nie po kropelce
          byłam zadowolona z podjętej decyzji, duża ulga dla niego i dla mnie to wtedy
          była, aż mój ojciec się uśmiechnął-a to dużo. PZDR i powodzenia wam życzę.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.