Dodaj do ulubionych

wodobrzusze u kota

28.04.06, 14:58
Moj 2 letni kot w bardzo krotkim czasie(jak uwazalam)przytyl.Jego brzuch
wyglada jakby byl przed samym porodem-co jest nie mozliwe ze wzgledu na
plec.Bylam u lekarza i powiedzial ze ma wodbrzusze lub jakis nowtwor.Dal mu
jaks szcepionke i lek przeciwbolowy i stwierdzil ze jak do tygodnia to nie
zejdzie to trzeba bedzie uspic.Prosze o pomoc i rade
Edytor zaawansowany
  • anna.jozwik 28.04.06, 15:07
    Naprawdę tak powiedział?? Niemożliwe :/
    Wodobrzusze to opis objawu, podobnie jak np. kaszel, a trzeba byłoby dociec co
    jest jego przyczyną. Nie wiem jak jest z dostępnoscią badań dodatkowych w Twoim
    miejscu zamieszkania, ale zdeycdowanie warto byłoby się tu pokusić o usg jamy
    brzusznej. Jeśli wykaże nowotwór, to rokowanie rzeczywiscie będzie kiepskie,
    aczkolwiek nie podjerzewam nowotowru u tak młodego kota.
    Jeśłi nie ma możliwosci wykonania usg, to warto chociać wykonać punkcję płynu z
    jamy brzusznej i okreśłic jego własnosci fizykochemiczne.
    Przy chorobie zwanej zakaźnym zapaleniem otrzewnej u kotów płyn w jamie
    brzusznej ma określoną konsystnencję, kolor i gęstośc i w zasadzie już na
    podstawie wyglądu płynu można postawić rozpoznanie.
    Ale moze być to równei dobrze jakaś choroba nerek lub watroby, być moze kot
    jest do uratowania, dobrze byłoby zrobić badania krwi.
  • ollu 28.04.06, 22:17
    Bardzo dziekuje za odpowiedz.Mieszkam w malym miasteczku i wetrynarz tylko
    udziela rad na oko!!!a ile kosztuje Usg jamy brzysznej??
  • ollu 28.04.06, 22:20
    Pani doktor jeszce jedno??czy takie pobierani krwi mozna wykonac w zwyklej
    przychodni weterynaryjnej???
  • lizabell 27.11.18, 18:57
    No niestety, płyn jeszcze niewiele mówi. U mojego kota wet postawił takie rozpoznanie na podstawie wyglądu płynu, ale uparłam się na testy w kierunku fip, wyszły negatywne. Miał kilkukrotną punkcję jamy brzusznej, długie leczenie antybiotykiem i kot żyje . Wet od razu zalecał eutanazję, ale ja walczyłam, nie poddawałam się.
  • kaktus18 06.02.19, 22:38
    A pamieta moze Pani jaki to byl antybiotyk?
  • ameli133 28.04.06, 15:19
    Witam,
    Pani Ania juz wystarczajaco Ci odpowiedziala ale ja jeszcze dodam, ze trzeba
    takiego WETERYNARZA SZYBKO ZMIENIC NA INNEGO!!! czego Pani Jozwik nie dodala co
    mnie nie dziwi... Postaraj sie isc z kotkiem do innego weta, nie mow przed
    ogledzinami jaka byla diagnoza tego pierwszego - sama zobaczysz czy sie rozni -
    pozniej oczywiscie powiedz... Ja tez nie wierze by to byl nowotwor - a ktoz to
    tylko patrzac na brzuch moze stwierdzic - juz sobie wyobrazam co ten wet musi
    myslec o wiekszosci Polakow..
    powodzenia i szybko do INNEGO LEKARZA
  • ollu 28.04.06, 22:18
    Niestety mieszkam w malej miejscowosci i jest to co widac.Moglabym sie
    przemeczyc i wziasc kota do Lublina,ale tam takze nie wiem gdzie pojsc zeby sie
    nim dobrze zajeli
  • ameli133 29.04.06, 01:36
    Ja zadala bym pytanie na forum prywatnym o kotach "Koty nasz maly zakatek" o
    lekarzy weterynarii w Lublinie na pewno sa tam - wez kotka konicznie do innego
    lekarza a nie idz z nim przypadkiem na uspienie za tydzien!!!
    Krew do badania mozna pobrac w lecznicy - ale zrob to moim zdaniem w innej niz
    ta co bylas bo jeszcze wyniki beda "na oko" Zycze Ci powodzenia a przede
    wszystkim Twojemu kotkowi...
    Na internecie znajdziesz na pewno adresy lecznic w Lublinie
  • seniorita_24 30.04.06, 16:18
    Olu skąd dokładnie jesteś?? W Lublinie na Wierzbowej (tuż przy Męczenników
    Majdanka)jest świetna wetka, która ma duże doświadczenie i niejednego kota juz
    wyciągnęła z opresji.
    Przychodnia Weterynaryjna „NOE”
    20-353 Lublin
    ul Wierzbowa 5
    (0-81) 744-45-74 noc – 46
    Dobry wet przyjmuje też na LSMie w Azorku
    Lecznica "AZOREK" w Lublinie
    Bolesława Śmiałego 14, 20-611 Lublin
    tel. 524 09 03, tel. komórkowy 0-601 960 132 ,
    e-mail: aga@zwierzeta.w.pl, www: www.zwierzeta.cisza.pl/lecznica_azorek.html
  • buenos.aires 28.04.06, 22:35
    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=727
    tutaj beda te sprawdzone
    --
    zwana BVSC
    mój suwaczek
    And then you move, move, move, move, and you push, push, push, push
  • aniani3 30.04.06, 12:26
    mój jamniczek miał wodobrzusze, a przyczyną była chora powiekszona wątroba.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.