• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

piąty pazur u owczarka niemieckiego

  • 23.08.06, 12:49
    piaty pazur u psów: mam owczarka niemieckiego na tylnych łapach ma tz. piate
    pazury / palce z dwoma pazurami są duże i bardzo odstają, wet. zaproponowal
    usuniecie ich, jak wyglada taki zabieg, czy jest to konieczne, czy dlugo sie
    goi? czy pies moze po zabiegu chodzić bez problemu - piesek jest w wieku
    szkoleniowym i chcialabym isc z nim do szkoly od wrzesnia?
    Edytor zaawansowany
    • 23.08.06, 14:47
      A dlaczego chcesz te palce usunąć, masz zamiar wystawiać gdzieś pieska? Jeśli
      tylko ze względów kosmetycznych to sądzę że nie warto, spotkałam się z opiniami
      że robi się to ze względów dla "bezpieczeństwa" psa bo może takim pazurem
      zachaczyć i palec naderwać, ale wiesz co ja miałam ON-ka z tymi palcami i przez
      całe swoje 15-letnie życie nigdy mu się nic takiego nie przytrafiło,nasz wet
      odradził mi ten zabieg bo raz go nawet o to spytałam, trzeba tylko kontrolować
      długość pazura i go odpowiednio przycinać. Sam zabieg usunięcia polega pewnie
      na tym, że palec nie jest połączony z resztą nogi za pomocą kości, poprostu się
      go odcina,a na miejsce rany na nodze zakłada się szwy, no i może być z tym
      więcej zachodu niż się wydaje, pies jak to zwierzę ciekawskie może te ranki
      lizać, obgryzać, a co z infekcjami? Także gra może nie być warta świeczki.
      Teraz mam ON-ka bez tych "paluszków" no i śmiesznie to mi wygląda-jakoś tak
      dziwnie. Pzdr i powodzenia. Jest w necie forum owczarek.pl dla ON-ko maniaków,
      może tam znajdziesz ciekawe opinie na ten temat.
    • 24.08.06, 08:53
      Witam, jak wszystkie pasterskie, moj rowniez mial 5 palec. Weterynarz
      zaproponował usuniecie ich ze wzgledu na niebezpieczenstwo urazow w
      przyszlosci. Okazalo sie ze palce byly w formie szczatkowej, polaczone z koscia
      pozostaloscia chrzastek, tak wiec zabieg i pozniejsza rehabilitacja przeszla
      bezproblemowo. Piesek miał wtedy ok 4 mies.
      • 24.08.06, 10:43
        dziekuje, jakos mi lzej teraz :) bo wiem czego sie spodziewac, moj piesek tez
        ma teraz 4 m-ce, pozdrawiam
    • 24.08.06, 10:18
      Witam.
      Zdania co do poytrzeby usuwania tzw wilczych pazurów (lub tzw ostróg) sa
      podzielone.
      Z jednej strony uważa się, że nalezy je usuwać ze względu na niebezpieczeństwo
      ich naderwania lub oderwania i powstania rany, gdy pazury zahaczą się np o
      legowisko, trawę, gałęzie krzaków.
      Z drugiej strony nie ma pewności, że muszą one byc u danego psa przyczyna
      urazów. Znam psy , które dożyły późnego wieku , a ich wilcze pazury niegdy nie
      były przyczyną problemów.
      Zarówno pozostawienie jak usunięcie wilczych pazurów ma swoje wady.
      Jeśli się je pozostawi to nalezy liczyć się z ryzykiem urazu. Należy także
      dopilnować aby były regularnie przycinane, gdyż w ten sposób zmniejsza się
      ryzyko, że się o coś zahaczą oraz ryzyko, że zaczna wrastać w skórę.
      Natomiast usunięcie pazurów wiąże się z ryzykiem znieczulenia ogólnego oraz z
      dyskomfortem , który z kolei wiąż się z postępowaniem pozabiegowym.
      Wilcze pazury zwykle bowiem usuwa się w znieczuleniu ogólnym. Zabieg polega na
      polega na dezynfekcji i ogoleniu operowanej okolicy, a następnie na odcięciu
      wilczych pazurów. Zabieg jest krótki, nie jest pracochłonny i skomplikowany ,
      jesli są one w formie szczątkowej i nie maja rusztowania kostnego. Jeśli
      natomiast takie rusztowanie kostne jest i jest piąty palec jest połączony ze
      szkieletem kończyny, to zabieg jest nieco bardziej pracochłonny, gdyż wówczas
      trzeba dodatkowo przerwać połączenie kostne oraz zapobiec silniejszemu w takich
      przypadkach krwawieniu z lokalnych naczyć krwionośnych.
      Na niedużą ranę pooperacyjną zakłada się szwy, które w zalezności od materiału,
      z którego są wykonane usuwa się po kilku dniach lub nie. Dodadtkowo ranę
      pooperacyjną zabezpiecza się opatrunkiem, aby pies nie mógł jej sobie rozlizać
      i wyciągnąć szwów. Jeśli mimo opatrunku pies bardzo interesuje się operowaną
      okolica i chce sobie ściągać opatrunek , to zachodzi potrzeba użycia kołnierza,
      jako zabezpieczenia okolicy operowanej przed ingerencją ze strony psa.
      Stąd tez dyskomfort związany z okresem ooperacyjnym - nalezy dopilnować , aby
      pies nie ingerował w ranę pooperacyjną. Jednbak jest to juz kwestia
      indywidulana dla każdego psa - jeden pies się nawet nie spojrzy na opatrunek
      :-) , a inny ciągle będzie usilował się do niego dobrać :-/
      Pozdrawiam - Gagik
      • 24.08.06, 10:42
        dziekuje za porada, raczej zdecyduje sie na ten zabieg poniewaz piate palce sa
        duze tzn bardzo odsatajace i przez to bardzo ruchome i maja po dwa pazury,
        takze znajac osobowosc mojego pieska moze byc problem w przyszlosci:)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.