• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Ruja po kryciu - jak długo?

  • 17.03.07, 12:18
    Mam pytanie jak długo może jeszcze trwac rujka po powrocie kotki od kocura?
    Czy jeśli się przedłuża (np 3 dni) to do można przypuszczac że do
    zapłodnienia nie doszło? Dajmy na to taki przykład: kotka jest u kocura 3
    dni, jest przez te dni kryta, wraca do domu i ma dalej ruje przez 2 lub
    więcej dni. Czy to normalne zjawisko czy świadczy o tym że nie została
    zapłodniona?
    Edytor zaawansowany
    • 17.03.07, 23:38
      Może to świadczyc o tym ze nie została zapłodniona.
      Zwykle kopulacja powoduje owulacje prowokowana, poziom estrogenow szybko spada
      i objawy rujki szybko mijają.
      Jesli przez kolejne 2-3 dni nic sie nie zmieni, to trzeba zawiezc tam kotke
      jeszcze raz.
      • 17.03.07, 23:47
        Więc sprawa wyglada dokladnie tak: kotka pojechala do kocura w ostatnią sobotę
        wieczorem (poźnym) w nocy zostala pokryta, calą niedziele i ostatni raz w
        poniedziałek. Rujka trwała do wtorku włącznie. W środe już nie miała (przeszła
        w ciągu nocy). Czy to więc "akorat wypada" że krycie się udało, czy nie bardzo?
        Hodowcy mowili mi, że ich kotki często rujkowały jeszcze kilka dni po owocnym
        kryciu, a ja czytałam że w ciagu 24 h od zapłodnienia ruja powinna przejsc.
        Jesli wiec owulacja u mojej kotki wystapila ok niedzieli w nocy, to we wtorek
        nie powinna juz jej miec - dobrze rozumię? Czy to sie liczy 24 od momentu
        zagniezdznia się jajeczka (i tu pytanie ile ono trwa). Nic juz nie wiem :( Umie
        to ktos dokładnie wyjasnic?
        Z gory dziekuję :)
        • 17.03.07, 23:59
          Rozumiem ze rujka przeszła kotce w ciągu 48 godzin po kryciu. Tak więc - nie ma
          powodów do niepokoju. Podejrzewam, ze krycie się udało i doszło do
          zapłodnienia.
          Biologia to nie matematyka i u każdego zwierzęcia zdarzają sie indywidualne
          duże odchylenia co do tego, ile godzin/dni trwa rujka i ile moze trwać
          godzin/dni po zapłodnieniu.
          Rujka jest sterowana wysokim poziomem estrogenów, organizm też potrzebuje
          czasu, aby ten wysoki poziom opadł i objawy rujki sie skończyly.
          Podsumowujac, sądze ze krycie sie udało.
          • 18.03.07, 08:16
            Bardzo dziękuję za odpowiedź!!
            Tak, rujka minęła dokladnie w ciągu 48 h. Oczywiscie że nie wiadomo czy zaszła,
            ale chciałam wiedziec czy mam wogole na co liczyc :) Jedno co mnie zastanowilo,
            że rujka przeszła całkowicie w ciagu jednej nocy, a zawsze miajała wolniej,
            wyciszała się w ciągu paru dni.
            Jednak przy pierwszym kryciu rujka minęła nawet niecałe 24 h po pokryciu (kotka
            zaszła) więc tym razem nie wiedziałam co myślec :)
            Pozdrawiam serdecznie
            • 12.04.07, 20:00
              Mogę już spokojnie napisac, że krycie się udało :) W połowie maja spodziewamy
              się syberyjskich maleństw :)

              Od kiedy gdzies widac brzuszek (chocby mały) o ile miot jest średniej
              liczebnosci? Pytam bo zupełnie nie pamiętam jak to było ostatnim razem... Kotka
              miała tylko dwa kociaki i coś zaczęło byc widac chyba dopiero w 6 tygodniu...
              Teraz jestesmy w 32 dniu ciązy :) (4,5 tygodnia)

              I czy istnieje coś takiego, jak niedopasowanie partnerow? Usłyszałam od pewnego
              hodowcy, że jeśli znow będzie mały miot po tym samym kocurze, to mogą byc źle
              dopasowani... Dla mnie to mit, ale może się mylę...

              Pozdrawiam
              • 13.04.07, 01:02
                Gratuluję :-)
                To od kiedy widać zaokrąglony brzuch zależy głównie od wyglądu samej kotki -
                jesli kotka jest tłuściutka i ma sporo sadełka, to ciąże będzie widac dopiero
                od 6 tygodnia, jeśłi jest szczupła to wcześniej.
                Rzeczywisćie istnieje cos takiego jak niedopasowanie partnerów, ale ma to
                zupełnie inne znaczenie. Mianowicie jeśłi kotka jest malutka, a kocur wielki,
                to w efekcie płody moga byc zbyt duze dla malutkiej kotki i nie moze ich
                urodzic. Zachodzi wówczas tzw. niestosunek porodowy i wówczas trzeba stosowac
                cesarskie ciecie. Na tym mniej wieciej polega niedopasowanie partnerow.
                • 19.04.07, 11:51
                  Wczoraj była z kotką na USG. Pokazało tylko 2 płody... A ten drugi nwet nie
                  jest pewny, bo pokazał się tylko na sekunde i nie wiadomo czy nie jest odbiciem
                  fal ultrasonografu (tłumaczenie veta).
                  W sumie widac było prawie cała pustą macicę z jednym kociakiem(ruchliwym) i na
                  moment po drugiej stronie brzucha z drugim. Ale może zrobiłam badanie w
                  nieodpowiednim momencie, bo to 5,5 tygodnia ciązy?
                  • 20.04.07, 00:31
                    Dwa kotki, to rzeczywiscie troszke malo... Moze kocur - partner - cierpi na
                    oligospermię? Albo zbyt mało kom. jajowych owulowało po zapłodnieniu.
                    Termin na usg bardzo dobry, ale moze potem, gdy płody będą większe, będzi je
                    lepiej widac i moze pokaze sie jeszcze jakis? Zachecam do powtórzenia usg za
                    jakis tydzien, półtora.
                    • 20.04.07, 10:59
                      Kocur jest napewno zdrowy, spłodził z inna kotką 7 kociąt.
                      Z moją za pierwszym razem też były tylko dwa... Byc może moja kotka uwalnia
                      tylko po jednym jajeczku z jajnika? Trudno powiedziec co może byc tego
                      przyczyną. Czy USG zrobione w tym czasie daje pewnosc co do liczby miotu? Czy
                      może jeden płod, kilka płodów zostac niezauważone?? Dodam ze do samego końca
                      widzieliśmy tylko jednego kociaka, w ostaniej chwili nie wiadomo skąd pojawił
                      się drugi na chwile.
                      • 21.04.07, 00:36
                        Tak dokładnie, usg zrobione na tym etapie ciaży nie daje pewnosci co do liczby
                        kociat w miocie. Tak jak juz pisalam, dobrze jest je za jakis tydzien- półtora
                        powtorzyc.
                        Nastepnym razem mozna poprosic o konsultacje jakiegos weterynaryjnego
                        specjaliste od rozrodu zwierzat w sprawie ewentualnej hormonalnej stymulacji
                        owulacji - sa pewne hormony ktore powoduje owulację większej liczby oocytów
                        podczas rujki i wieksza szanse na liczebnosc miotu.
                        • 21.04.07, 13:50
                          Dziękuje za radę :)
                          Mam jeszcze dwa pytania: Czy ten drugi płod faktycznie mogl byc odbiciem fal
                          ultrafonografu, czy takie rzeczy częso się zdarzają w dobrym sprzęcie?
                          I drugie: Idąc OD pochwy kotki, pęcherz moczowy znajduje się ZA macicą? Nie
                          znalazłam dobrego schematu ilustrującego ukł.moczowo-płociowy kotów :)
                          • 21.04.07, 15:31
                            Mam na myśli oczywiscie ciaże taka jak moja kotka (6 tyg) lub młodszą ;)
                          • 23.04.07, 23:16
                            mojakicia napisała:

                            : Czy ten drugi płod faktycznie mogl byc odbiciem fal
                            > ultrafonografu, czy takie rzeczy częso się zdarzają w dobrym sprzęcie?

                            Trochę nie rozumiem pytania. Obraz który widzimy na monitorze, widzimy tylko i
                            wyłącznie dlatego, ze fale ultrasonografu właśnie ODBIJAJA SIĘ od wszystkiego
                            od czego moga się odbić, a więc od wszystkich narządów w jamie brzusznej,
                            macicy, jej zawartości w postaci płodów itd. Nastepnie owe fale zamieniane są
                            na impulsy elektrczne które zostaja przekształcone na obraz na monitorze.

                            > I drugie: Idąc OD pochwy kotki, pęcherz moczowy znajduje się ZA macicą? Nie
                            > znalazłam dobrego schematu ilustrującego ukł.moczowo-płociowy kotów :)

                            Pęcherz moczowy znajduje się dokladnie POD macicą.
                            • 25.04.07, 16:53
                              Przepraszam za to dziwnie sformułowane pytanie odnośnie fal ultrasonografu, ale
                              DOKŁADNIE TAK wytłumaczył to vet ktory robił badanie :( Kiedy zobaczylismy na
                              monitorze dwa płody powiedział, że ten drugi może byc tylko odbiciem
                              pierwszego!:( Niestety jak się dowiedziałam lekarz nie jest fachowcem w
                              dziedzinie USG (szkoda że nie dowiedziałam się wcześniej) A zależało mi na
                              określeniu mniej wiecej z większym naciskiem na więcej ilości płodów. Kotka
                              została w tym celu podgolona. Ale widze że skacze jej brzuch i w tych miejsach,
                              gdzie podczas badania nie zblizalismy się głowicą i gdzie miała ogrom gęstego
                              futra (to rasa półdługowłosa). Ich chyba mogliśmy nie zauwazyc? Weterynarz
                              stweirdzial ze na 90% nie ma więcej kociąt, tylko dwa. Bo więcej nie widac i bo
                              są duże.
                              Ile cm gdzieś mają kociaki w 6 tygodniu ciąży?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.