Dodaj do ulubionych

padaczka wtórna

16.05.07, 11:17
Witam!

Jestem przerazona i zalamana; moj 9mc kotek wypadl z okna (pomimo
zabezpieczen:(), z 2 pietra, na chodnik. znalazlam go dopiero po 12 h po czym
zawiozlam do lekarza wet.( Pilsudskiego, Krakow) . Okazalo sie, ze ma
zwichnieta zuchwę, stłuczoną łapkę. Wrocilam zatem do domu, a dzis rano Kotek
dostal konwulsji, prężył się i drgały mu nóżki. To bylo straszne, tak bardzo
sie o niego boję. W klinice (Arka, Kraków) lekarz przepisal luminal i
furosemidum.To sa leki przeciwpadaczkowe...Po powrocie do domu, jakies pol
godziny temu Kotek znowu dostal konwulsji (probowal wejsc na krzeslo), a potem
po jakichs 10min znowu, kiedy zobaczyl za oknem ptaki. Ataki trwaja parę
minut, kot ,lezy na boku, prezy sie, drgaja mu miesnie, ma otwarte oczka,
czasem mruczy, miauczy. A ja nie moge sie uspokoic. Co mam robic? Czy on z
tego kiedys wyjdzie? Czy to jednoznacznie epilepsja. Czy ja moge mu jakos
pomoc? Boje sie go zostawiac nawet na minute? Prosze, poradzcie cos. Patrycja
Edytor zaawansowany
  • anna.jozwik 16.05.07, 22:34
    Oczywiscie nie widząc kotka i nie badając go nie moge jednoznacznie stwierdzić
    co się dzieje, ale moga napisac o swoich hipotezach, o tym co mi sie wydaje.
    Prawdopodobnie kotek spadajac na chodnik uderzyl również głową o twarde
    podłoże - na to wskazywalaby zwichnięta żuchwa. Wskutek silnego uderzenia,
    równiez tkanka nerwowa, a wiec m.in. mózg, doznały silnego stłuczenia. Jesli
    rzeczywiscie tak było, w mózgu mógł się utworzyc krwiak. Krwiak uciska na
    tkanke nerwowa i prawdopodobnie ten wlasnie ucisk powoduje ataki padaczki.
    Dodatkowo kot jest jeszcze caly czas w silnym szoku pourazowym.
    Teraz o rokowaniach. Jesli moja hipoteza jest sluszna, kriwak powinien sie z
    dnia na dizen zmniejszac, a wiec objawy padaczki powinny wystepowac coraz
    rzadziej i rzadziej az moga zaniknac calkowicie. To jest to optymistyczne
    zakonczenie. Jednak moze tez byc inaczej, krwiak mógł spowodowac takze trwale
    uszkodzenie tkanki nerwowej i wowczas padaczka moze towarzyszyc kotkowi przez
    cale zycie. Jednak biorac pod uwage to, ze kotek jest jeszcze mlody, jest
    bardzo prawdopodobne, ze po jakims czasie ataki padaczki ustąpią. Prosze jednak
    zastosowac sie do zalecen lekarza i podawac lekarstwa! To jest teraz b.ważne!
  • lallunia22 16.05.07, 22:43
    moja kotka miała wypadek. niewiadomo co jej sie stało bo poszla gdzies, nie
    bylo jej 4 dni i wrociła ze złamaną nogą. pozniej miała operacje na tą noge
    (wkładali jej jakiś drut aby sie zrosła) i maiła narkoze. nie wiem czy to po
    narkozie czy po tym wypadku, ale miała kilka takich ataków; jak leżała na
    plecach to zaczynały jej gałki oczne latać na boki tak szybko, wstawała i
    zataczała się, nie mogła chodzić, czołgała się... było to bardzo dziwne. raz
    spadła w nocy przez to z łóżka. nie wiadomo co to było. lekarze podejrzewali,
    ze albo jak złamała tą noge to mogła się w głowę uderzyc lub to efekt narkozy.
    miała kilka tych ataków. tak gdzieś przez 2 tyg. już minęło pół roku i nic się
    nie dzieje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka